Cześć.
Potrzebuję Waszej porady. Może historię moją przedstawię Wam krok po kroku.
W ostatni weekend dość przypadkowo znalazłem się na imprezie imieninowej na której były kobiety lat 30+. Nie poszedłem tam w jakimś konkretnym celu, ot tak zostałem zaproszony i głupio było odmówić.
Na tej imprezie była Pani G. której (podobno) wpadłem w oko, od samego początku próbowała do mnie zagadywać, w końcu zapytała czy zatańczę (ja pierwszy tego nie zaproponowałem bo słabo tańczę i było mi głupio). Po dwóch tańcach impreza przeniosła się do dyskoteki, tam spędziłem cały czas z Panią G., dostałem nawet buzi, ale to nie ważne. Podczas drinka jako samo z siebie wyszło, że zapytałem o nr tel. po czym ona poprosiła o mój telefon i wklepała numer... Poniżej kilka tańcy jeszcze no i czas do domu. Na drugi dzień biłem się z myślami czy zadzwonić? Co powiedzieć? A może to nie jej numer? W końcu odwazyłem się i zadzwoniłem, pogadaliśmy chwilę i pod pretekstem tego, że dała mi więcej lat aniżeli mam na prawdę powiedziałem,że liczę na przeprosiny i może być np kawa ;-) powiedziała, że mogę zaproponować lokal... Na drugi dzień napisałem SMS, że znam najlepszą kawiarnię w mieście. Odpisała czy chcę iść na kawę ze staruszką (dokładnie takie słowa), odpisałem, że wcale mi nie przeszkadza jej wiek. Zaproponowała kiedy możemy ją wypić? Odpisałem, że w tygodniu odpada więc zaproponowała sobotę.. Zgodziłem się, ale dokładny termin nie padł.
I teraz pytanie, co zrobić dalej? Czekać na wiadomość? Sam przypomnieć się? Jak zachowywać się na ewentualnym spotkaniu? Mam troszkę obaw ponieważ między nami jest 10 lat różnicy (ja 25 ona 35), czy na spotkaniu nie uzna, że jestem za szczylowaty?