Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi.... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 57 ]

1

Temat: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

Witam serdecznie.Jesteśmy z moim mężem 3 lata po ślubie. Jesteśmy szczęśliwym małżeństwem, bezdzietnym na razie. Jego brat zawsze był w porządku nigdy nic złego nie mogłam o Nim powiedzieć ....nie raz imprezowaliśmy razem, był alkohol dobra zabawa i nic nigdy się nie stało złego. Aż do minionego piątku kiedy to siedzieliśmy przy stole obok siebie bo było ciasno, sporo wypił ale kontaktował wszystko, jego noga opierała się o moja ale ja na to nie zwracałam uwagi po prostu pomyślałam sobie ze ja oparł, nawet nie mogłam o Nim źle myśleć bo nie znałam Go innego jak w porządku faceta.Ja miałam krótkie spodenki bo było gorąco, nagle on wsadził mi rękę miedzy nagi i złapał mnie za prawa nogę.Byłam w takim szoku bo siedziało z nami jego dziecko,żona i kilka członków rodziny, zastanawiałam się nad tym czy nikt tego nie widział, od razu jego rękę zabrałam gwałtownym ruchem z moich nóg , sytuacja powtórzyła się jeszcze raz, w końcu delikatnie sie odsunęłam , nie chciałam mu robić wstydu, choć może powinnam, ale tak mnie zamurowała że nie wiedziałam co powiedzieć.Jak juz sie odsunełam to pozniej kolejny raz wsadził mi reke  miedzy nogi i przysunał mnie do siebie.Do tej pory jak to pisze to az mi sie coś robi.Wczoraj chodziłam przybita....co ja mam zrobic. traktowałam szwagra jak dobrego kumpla.a teraz jak ja mam patrzeć na niego?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

Z liścia dać następnym razem

3

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

Porozmawiaj z nim...i powiedz mu że sobie nie życzysz takiego zachowania..bo to jest niesmaczne i tyle .I to nie ty masz się wstydzić tylko on..mężowi oszczędź tych informacji bo to spowoduje kłótnie może i na całe życie! A nie warto..no chyba że to się powtórzy to wyboru nie będziesz miała

4 Ostatnio edytowany przez sky31 (2014-07-21 10:36:49)

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

Macie racje, nie powiem nic mężowi, no chyba że sie to powtórzy.A teraz muszę  odpowiedni moment wybrać kiedy będziemy sami , żeby Jego zona nie słyszała i wtedy mu powiem. Dzieki

5

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
moniaCo napisał/a:

Z liścia dać następnym razem

przychylam się tez do tej odp.

6

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

Ja mojemu szwagrowi nieraz zwracałam uwagę przy wszystkich, żeby trzymał łapy przy sobie. W odpowiedzi słyszałam: 'chyba śnisz', 'marzy ci się' albo inne takie i oczywiście to ja wychodziłam na wariatkę. A lubił sobie zawsze tu przytulić, tam klepnąć i to na oczach swojej kobiety. Ona urządziła o mnie parę awantur, teściowa też przeprowadziła z nim jakąś rozmowę i mam względny spokój, bo oczywiście żeby mój spokojniutki mąż interweniował, nigdy się nie doczekałam...

7 Ostatnio edytowany przez MamaNalijki (2014-07-21 11:15:27)

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

Mialam podobną sytuację kiedys ale o tyle ,,lepszą", ze to bylo przy moim chlopaku ( teraz juz mezu),jego brat niby to w zartach nie wiem-przytulil mnie i złapal za piers.brat go postawil do pionu i rozeszlo sie bez echa bo wszyscy byli troche podpici.
ale moj szwagier jest wolny to o tyle zmienia jego sytuacje bo nie nasza.On potrafił na sylwestrze zaczac bawic sie moimi wlosami,zlapać mnie gdzies i rozne takie z nienacka.Ja unikam jak moge,nie raz mowilam, zeby sie odczepil...ale m to zwalamy na jego niedojrzalosc ( ma 23 lata) a ja jestem starsza od niego
Ty musisz byc stanowcza,moze powiedz szwagrowi, ze sobie nie zyczysz, a meza lepiej na razie nie mieszac.jeszcze bedzie na to czas jak sie sytuacja zaostrzy

8

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

Zwalic na Jego niedojrzałośc nie moge bo szwagier ma 36 lat, rodzine, pracę jest odpowiedzialnym człowiekiem.Nigdy nie dał mi do zrozumienia że moge mu sie podobac czy cos z tych rzeczy, traktujemy się jak kumple a tu taki szok...

9

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

Nie rozumiem, chyba podstawą jest powiedzenie mężowi o tym. Jakby mnie jakikolwiek facet obłapiał, to od razu bym o tym opowiedziała chłopakowi. Potem wyjdą niestworzone historie, ze sama się do niego pchałaś. A następnym razem, rzeczywiście przywal mu z liścia i wyzwij od zdradzających erotomanów tak żeby wszyscy usłyszeli.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

10

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
sky31 napisał/a:

Macie racje, nie powiem nic mężowi, no chyba że sie to powtórzy.A teraz muszę  odpowiedni moment wybrać kiedy będziemy sami , żeby Jego zona nie słyszała i wtedy mu powiem. Dzieki

Takie sytuacje załatwia się od razu , a nie czeka na następny raz .

11

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

chcesz zostać z nim san na sam, po co żeby wyparl się wszystkiego, bo sama stawiasz się w dwuznacznej sytuacji albo żeby nawet cie obmacywal czy zgwalcil, skad wiesz ze nie wykorzysta tego przeciw tobie, skoro sam przesuwa granice ciagle

12

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

Bij w pysk...

"That kind of love, was the killin' kind"

13

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
mariola856 napisał/a:

chcesz zostać z nim san na sam, po co żeby wyparl się wszystkiego, bo sama stawiasz się w dwuznacznej sytuacji albo żeby nawet cie obmacywal czy zgwalcil, skad wiesz ze nie wykorzysta tego przeciw tobie, skoro sam przesuwa granice ciagle

Dlaczego stawiam siebie samą w dwuznacznej sytuacji?wyjasnij  mi prosze!

14

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

oj dziewczyny, to nie jest takie proste-daj z liscia, czlowiek w szoku, przy stole pewnie i rodzice siedzą,kobieta nie chce robic afery przy starszych, ja ją rozumiem ale drugi raz bym nie przepuscila,to jest nie fair zachowanie

15

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
MamaNalijki napisał/a:

oj dziewczyny, to nie jest takie proste-daj z liscia, czlowiek w szoku, przy stole pewnie i rodzice siedzą,kobieta nie chce robic afery przy starszych, ja ją rozumiem ale drugi raz bym nie przepuscila,to jest nie fair zachowanie

Dzieki wielkie za zrozumienie:*

16

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

Nie ma za co,bylas w szoku i tyle.Ja tez bym nie robila scen od razu przy wszystkich....porozmawiaj z nim, zapytaj co to mialo byc i ze ma sie nie powtorzyc.Mam nadzieje, ze nie bedzie juz tego typu sytuacji:)

17

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
MamaNalijki napisał/a:

Nie ma za co,bylas w szoku i tyle.Ja tez bym nie robila scen od razu przy wszystkich....porozmawiaj z nim, zapytaj co to mialo byc i ze ma sie nie powtorzyc.Mam nadzieje, ze nie bedzie juz tego typu sytuacji:)

Ok zrobie to tak szybko jak to tylko bedzie mozliwe, bo pewnie jęsli to pamieta to bedzie próbował mnie unikac ....i dam znac co i jak:0dzięki dziewczyny:*

18

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

Jeżeli się z nim spotkasz sam na sam to tylko sobie zaszkodzisz. Potem, jak jednak Cie będzie obmacywał to jak się odezwiesz to on wyskoczy z tekstem, ze przecież sama chciałaś się z nim spotkać. Odwróci wszystko do góry nogami. Powiedz mężowi, niech wie. Jeżeli to się powtórzy następnym razem znowu przy ludziach, to jeżeli nie chcesz go uderzyć- co by mu się należało, to po prostu powiedz głośno, ze nie życzysz sobie takiego zachowania i niech przestanie Cie obmacywać.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

19

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
Nirvanka87 napisał/a:

Jeżeli się z nim spotkasz sam na sam to tylko sobie zaszkodzisz. Potem, jak jednak Cie będzie obmacywał to jak się odezwiesz to on wyskoczy z tekstem, ze przecież sama chciałaś się z nim spotkać. Odwróci wszystko do góry nogami. Powiedz mężowi, niech wie. Jeżeli to się powtórzy następnym razem znowu przy ludziach, to jeżeli nie chcesz go uderzyć- co by mu się należało, to po prostu powiedz głośno, ze nie życzysz sobie takiego zachowania i niech przestanie Cie obmacywać.

ale ja nie napisałam ze sie z nim spotkam sam na sam , oczywiscie ze nie! tylko przy jakiejs okazji rodzinnej zawołam go na papierosa czy cokolwiek i wtedy to powiem .

20

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

Jeszcze lepiej, niech każdy widzi jak go wołasz na osobności. Przecież potem tym bardziej nikt Ci nie uwierzy jakby co. Naprawdę nie rozumiem w czym leży problem, ze nie chcesz o tym powiedzieć mężowi.
Nie rozumiem rad, żeby o tym nie mówić partnerowi, może ja naiwna jestem, ale wychodzę z założenia, że jak ktoś mnie podrywa, czy obmacuje, czy wchodzi w jakieś takie relacje to muszę o tym powiedzieć facetowi, bo na tym polega związek na szczerości i uczciwości. I przede wszystkim na zaufaniu i wsparciu. Dla mnie byłoby to bardzo niemiłe, jakby ktoś mnie tak obmacał, zatem od razu bym powiedziała i szukała wsparcia u chłopaka.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

21

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
Nirvanka87 napisał/a:

Jeszcze lepiej, niech każdy widzi jak go wołasz na osobności. Przecież potem tym bardziej nikt Ci nie uwierzy jakby co. Naprawdę nie rozumiem w czym leży problem, ze nie chcesz o tym powiedzieć mężowi.
Nie rozumiem rad, żeby o tym nie mówić partnerowi, może ja naiwna jestem, ale wychodzę z założenia, że jak ktoś mnie podrywa, czy obmacuje, czy wchodzi w jakieś takie relacje to muszę o tym powiedzieć facetowi, bo na tym polega związek na szczerości i uczciwości. I przede wszystkim na zaufaniu i wsparciu. Dla mnie byłoby to bardzo niemiłe, jakby ktoś mnie tak obmacał, zatem od razu bym powiedziała i szukała wsparcia u chłopaka.

Wiesz, sytuacja, w której chodzi o brata jest trochę inna od sytuacji, w której chodzi o byle kogo. Wszystko zależy od tego, jakie relacje panują w danej rodzinie. Może się zdarzyć, że facet rzuci się na brata i będzie afera. Albo wyjaśni mu tu po ludzku, a on zaprzeczy i zrzuci winę na kobietę. Nagle to ona stanie się tą złą, bo cała rodzina stanie murem za ukochanym synem/wnukiem/bratem. Mój szwagier też cyrki urządzał i odcinał się, że sobie coś bzduram i jakoś nikt nigdy nie chciał stanąć po mojej stronie, dopóki nie zobaczyli tego na własne oczy.

22

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

Sky,
Ja na Twoim miejscu, właśnie po to, aby nie zrobił ze mnie niewyżytej wariatki, powiedziałabym o wszystkim mężowi. Nie spotykałabym się z nim sam na sam, aby wyjasnic sytuację, bo to tylko może się obrócić przeciwko Tobie.
Możesz zrobić z siebie nieśmiałą dziewczyne :-)) i powiedzieć mężowi, ze nie chcesz zareagować na takie zachowanie publicznie bo to w końcu jego brat, ale żeby on spróbował bratu cos do głowy przetlumaczyć. A następnym razem  - życzę Ci, aby nie było następnego razu - to bym juz publicznie sie wydarła przy wszystkich w stylu, "przestań mnie obmacywać, już Ci raz mówiłam, że nie życzę sobie takiego zachowania w stosunku do siebie, nie dotarło nic do Ciebie?" Wtedy już chyba Twoj pan małzonek powinien zareagować.

23

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

Zamiast grzecznie kombinować i się odsuwać, to powinnaś przy stole od razu wypalić "Ej Mietek! Nie wkładaj mi rąk między nogi... żona jest, dziecko, a ja sobie tego nie życzę!" i jeszcze do ludzi powiedzieć "No widzicie! Jestem nim oburzona. Już nigdy nie będę obok niego siedzieć.". I zmienić miejsce.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

24

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

Sky żadnego wyjaśnia i rozmów na osobnosci rozwiązania są dwa. Albo mówisz mężowi , niech wie. Albo nie robisz nic i przy następnym razie walisz w pysk od razu. To jest tak jak Nirwanka pisze. Ty chcesz może dobrze ale to się obróci przeciw Tobie.

25

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
Gary napisał/a:

Zamiast grzecznie kombinować i się odsuwać, to powinnaś przy stole od razu wypalić "Ej Mietek! Nie wkładaj mi rąk między nogi... żona jest, dziecko, a ja sobie tego nie życzę!" i jeszcze do ludzi powiedzieć "No widzicie! Jestem nim oburzona. Już nigdy nie będę obok niego siedzieć.". I zmienić miejsce.

Popieram

''Jest tyl­ko jed­no szczęście w życiu, kochać i być kochanym'' - George Sand

26

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
Gary napisał/a:

Zamiast grzecznie kombinować i się odsuwać, to powinnaś przy stole od razu wypalić "Ej Mietek! Nie wkładaj mi rąk między nogi... żona jest, dziecko, a ja sobie tego nie życzę!" i jeszcze do ludzi powiedzieć "No widzicie! Jestem nim oburzona. Już nigdy nie będę obok niego siedzieć.". I zmienić miejsce.

A jak on na to odpowie: 'Przecież to ty mnie zaczepiasz, wariatko', 'Chyba coś ci się przyśniło', 'Kuźwa, też masz fantazję, kobieto'? wink

27

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

Ja na pewno, powiedziała bym o tym mężowi, szczerość to podstawa. Powiedz żeby odpuścił mu awantury, ale chcesz żeby wiedział o tym bo ty niczego nie ukrywasz. A szwagra unikaj, trzmaj go na dystans, niech widzi że nie może sobie pozwolić.

28 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-07-21 16:32:05)

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
sky31 napisał/a:
mariola856 napisał/a:

chcesz zostać z nim san na sam, po co żeby wyparl się wszystkiego, bo sama stawiasz się w dwuznacznej sytuacji albo żeby nawet cie obmacywal czy zgwalcil, skad wiesz ze nie wykorzysta tego przeciw tobie, skoro sam przesuwa granice ciagle

Dlaczego stawiam siebie samą w dwuznacznej sytuacji?wyjasnij  mi prosze!

dlatego ze jeśli to kiedyś wyjdzie on może się wybronić ze ty nic nie mowilas, nawet mezowi, ze spotkalas się z nim sam na sam, tak jak ty mówisz na papierosa nawet wyjść, to moze masz cos do ukrycia, rozumiesz teraz?

29

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

Po pierwsze to Twój mąż powinien o tym wiedzieć, a po drugie naturalną reakcją jest odsunięcie się i zwrócenie uwagi i wcale nie musisz robić scen i walić po pysku (chociaż się należy) - według mnie takie coś przychodzi odruchowo, nie czeka się do najbliższej okazji.

30

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
Grease napisał/a:
Gary napisał/a:

Zamiast grzecznie kombinować i się odsuwać, to powinnaś przy stole od razu wypalić "Ej Mietek! Nie wkładaj mi rąk między nogi... żona jest, dziecko, a ja sobie tego nie życzę!" i jeszcze do ludzi powiedzieć "No widzicie! Jestem nim oburzona. Już nigdy nie będę obok niego siedzieć.". I zmienić miejsce.

A jak on na to odpowie: 'Przecież to ty mnie zaczepiasz, wariatko', 'Chyba coś ci się przyśniło', 'Kuźwa, też masz fantazję, kobieto'? wink

Nie szkodzi, ziarnko niepokoju zasiane.
Ja bym powiedziała mężowi, natychmiast.

31

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

Ja bym na pewno nie rozmawiała na twoim miejscu z nim po kryjomu. To nic nie da, jemu się tylko spodoba, ze Cię prowokuje. Najlepiej zrobisz jak teraz to olejesz, a dopiero jakby coś podobnego się wydarzyło prosto z mostu palniesz : Gdzie Ci ta ręką błądzi itp. przy wszystkich, wtedy go zawstydzisz dopiero i się odczepi smile

"Akceptujemy taką miłość na jaką w naszym mniemaniu zasługujemy."

32

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

sky31, znalazłam się w podobnej sytuacji dwukrotnie.

Za pierwszym razem mężczyzna nie był Polakiem i musiałam poprosić o tłumaczenie moich słów jego żonę. Zapytałam go, czym sobie zasłużyłam na takie traktowanie i czy dałam mu powody, żeby mógł pomyśleć o mnie, jako o łatwej czy chętnej kobiecie - zrozumiał i przeprosił.

Drugim razem sytuacja była o tyle trudna, że "bohaterem" był szwagier (mąż siostry męża). Nie chciałam robić afery w rodzinie, ale nie mogłam również zostawić sprawy, bo pozostałby pomiędzy nami niesmak, a bardzo lubię szwagierkę i jej męża.
Feralnego dnia gościliśmy u nich i pod pretekstem rewanżu zaprosiłam ich na następny weekend do nas. Przy moim mężu i szwagierce, bez pretensji wytłumaczyłam szwagrowi, jak się poczułam i że mnie upokorzył. Powiedziałam stanowczo, że jeśli jeszcze kiedyś zdarzy się takie zachowanie, to nie będziemy utrzymywać ze sobą kontaktów.
Szwagier przeprosił, a szwagierka podziękowała mi, że wytłumaczyłam mu, co czują kobiety, gdy się je traktuje w taki sposób. Powiedziała, że to niegroźne, ale bardzo niesmaczne zachowania jej męża i musi zrozumieć, że nie może tak traktować kobiet.
Nasze relacje się nie popsuły, wspólnie wyjeżdżamy na wakacje i często się spotykamy. Zachowanie szwagra nigdy się nie powtórzyło, a całe zajście pozostało pomiędzy naszą czwórką.

Podsumowując: faceci czasami nie zdają sobie sprawy z tego, co czuje kobieta w takiej sytuacji. Nie rozumieją, że ich "zaloty" są brakiem szacunku do kobiety i że czuje się ona potraktowana jak pierwsza lepsza.

33

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
facelia napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Z liścia dać następnym razem

przychylam się tez do tej odp.

O tak z liścia ha ha big_smile  tak by jego gęba wprost popatrzyła na twarz jego żonki , co On może mieć do twoich nóg i kolan .

Zauroczenie Tobą przeistoczyło się nagle w kxxx silną miłość.  ?  Namiętności Jego pocałunku nie da się ubrać w słowa. Za każdym razem jest coraz bardziej niesamowity.  Bez Ciebie nie chcę przeżyć ani jednej chwili, bo nie ma nikogo takiego jak Ty. ONLY GOD CAN JUDGE ME

34

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
Cynicznahipo napisał/a:
Grease napisał/a:
Gary napisał/a:

Zamiast grzecznie kombinować i się odsuwać, to powinnaś przy stole od razu wypalić "Ej Mietek! Nie wkładaj mi rąk między nogi... żona jest, dziecko, a ja sobie tego nie życzę!" i jeszcze do ludzi powiedzieć "No widzicie! Jestem nim oburzona. Już nigdy nie będę obok niego siedzieć.". I zmienić miejsce.

A jak on na to odpowie: 'Przecież to ty mnie zaczepiasz, wariatko', 'Chyba coś ci się przyśniło', 'Kuźwa, też masz fantazję, kobieto'? wink

Nie szkodzi, ziarnko niepokoju zasiane.
Ja bym powiedziała mężowi, natychmiast.

Ta, nie szkodzi wink Byłam parę razy w takiej sytuacji i czułam się jak idiotka, bo wszyscy przy stole śmiali się ze mnie, a potem jeszcze obgadywali, że próbuję szwagra wyrwać i wymyślam hmm

35

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
Grease napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Grease napisał/a:

A jak on na to odpowie: 'Przecież to ty mnie zaczepiasz, wariatko', 'Chyba coś ci się przyśniło', 'Kuźwa, też masz fantazję, kobieto'? wink

Nie szkodzi, ziarnko niepokoju zasiane.
Ja bym powiedziała mężowi, natychmiast.

Ta, nie szkodzi wink Byłam parę razy w takiej sytuacji i czułam się jak idiotka, bo wszyscy przy stole śmiali się ze mnie, a potem jeszcze obgadywali, że próbuję szwagra wyrwać i wymyślam hmm

To nie nasza wina, że weszłaś do nienormalnej i wątpliwej moralnie rodziny.
To, że u Ciebie wyszło jak wyszło, to nie znaczy, że u Autorki będzie tak samo.

36

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
Cynicznahipo napisał/a:

To nie nasza wina, że weszłaś do nienormalnej i wątpliwej moralnie rodziny.
To, że u Ciebie wyszło jak wyszło, to nie znaczy, że u Autorki będzie tak samo.

Miałam to samo napisać, ale nie chciałam się "kłócić". Popieram Cyniczną w 100% i jeszcze raz podkreślę, że załatwianie czegokolwiek na osobności z facetem ,który ma  erotomańsko- lepkie rączki nie ma żadnego sensu i tylko pogorszy sytuację.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

37

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
Cynicznahipo napisał/a:
Grease napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Nie szkodzi, ziarnko niepokoju zasiane.
Ja bym powiedziała mężowi, natychmiast.

Ta, nie szkodzi wink Byłam parę razy w takiej sytuacji i czułam się jak idiotka, bo wszyscy przy stole śmiali się ze mnie, a potem jeszcze obgadywali, że próbuję szwagra wyrwać i wymyślam hmm

To nie nasza wina, że weszłaś do nienormalnej i wątpliwej moralnie rodziny.
To, że u Ciebie wyszło jak wyszło, to nie znaczy, że u Autorki będzie tak samo.

Ale może tak się zdarzyć, ludzie są różni. To też nie moja wina, że moja teściowa jest ślepo zapatrzona w swoich synków i potrzebuje 5x więcej czasu niż normalny człowiek, by do niej coś dotarło wink

38

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

Ja też popieram wersję, że trzeba mężowi o tym powiedzieć od razu. Jeśli nie chcesz z nim gadać na osobności, to mąż, o ile stanie na wysokości zadania, powinien załatwić ten problem za Ciebie i zmusić brata, żeby Ciebie przeprosił.
Mój facet ma kilku braci. Jak się napiją to trochę odwalają, a to, że ja jestem ich ulubioną szwagierką to lubią się w tym stanie kleić do mnie. Mój ukochany nie jest zazdrosny o braci, ale jak widzi, że coś mi się nie podoba, to od razu reaguje, dosadnie tłumacząc, żeby tak nie robili. Myślę, że jakbym mu po prostu powiedziała, że ktoś z jego rodziny czy znajomych zrobił rzecz, jaka mi się nie podoba, to też stanąłby po mojej stronie i załatwił sprawę.

The Day I Realized You're Gone...

39

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
Grease napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Grease napisał/a:

Ta, nie szkodzi wink Byłam parę razy w takiej sytuacji i czułam się jak idiotka, bo wszyscy przy stole śmiali się ze mnie, a potem jeszcze obgadywali, że próbuję szwagra wyrwać i wymyślam hmm

To nie nasza wina, że weszłaś do nienormalnej i wątpliwej moralnie rodziny.
To, że u Ciebie wyszło jak wyszło, to nie znaczy, że u Autorki będzie tak samo.

Ale może tak się zdarzyć, ludzie są różni. To też nie moja wina, że moja teściowa jest ślepo zapatrzona w swoich synków i potrzebuje 5x więcej czasu niż normalny człowiek, by do niej coś dotarło wink

Charakter teściowej nie jest Twoją winą, ale to, że weszłaś do takiej rodziny, to już była Twoja decyzja.

Autorko, ogólnie uważam, że powinnaś była od razu powiedzieć mężowi. I tylko jemu. On już by sprawę załatwił.

40

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
Cynicznahipo napisał/a:
Grease napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

To nie nasza wina, że weszłaś do nienormalnej i wątpliwej moralnie rodziny.
To, że u Ciebie wyszło jak wyszło, to nie znaczy, że u Autorki będzie tak samo.

Ale może tak się zdarzyć, ludzie są różni. To też nie moja wina, że moja teściowa jest ślepo zapatrzona w swoich synków i potrzebuje 5x więcej czasu niż normalny człowiek, by do niej coś dotarło wink

Charakter teściowej nie jest Twoją winą, ale to, że weszłaś do takiej rodziny, to już była Twoja decyzja.

Autorko, ogólnie uważam, że powinnaś była od razu powiedzieć mężowi. I tylko jemu. On już by sprawę załatwił.

Rodziny się nie wybiera. Jakbym miała zaprzepaścić fantastyczny związek tylko dlatego, że mam szturchniętą teściową [co wyszło na jaw dopiero po siedmiu latach, kiedy zaplanowaliśmy wyprowadzkę], prędzej skończyłabym ze sobą. To tak, jakbym ja miała być z góry skreślona dla całego świata, bo mój brat ma kryminalną przeszłość wink

41

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
Grease napisał/a:

Rodziny się nie wybiera.

Ależ oczywiście, że się wybiera. Ktoś inny za Ciebie męża wybrał? A biorąc męża, wybrałaś również jego rodzinę, proste.

42

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
Cynicznahipo napisał/a:
Grease napisał/a:

Rodziny się nie wybiera.

Ależ oczywiście, że się wybiera. Ktoś inny za Ciebie męża wybrał? A biorąc męża, wybrałaś również jego rodzinę, proste.

On sobie takiej rodziny nie wybrał, więc dalej uważam, że rodziny się nie wybiera. Wyszłam za mąż za niego, a nie za ludzi, których widuję raz w miesiącu przez trzy godziny. Dla mnie ważny jest nasz związek, a nie to, że gdzieś tam mieszka sobie głupia baba, której jedynym plusem jest to, że nie odwiedza swoich dzieci wink Ale jeśli Ty rozstałabyś się z kimś po kilku latach tylko dlatego, że nagle jego rodzicielka się zmieniła (albo wreszcie ujawniła prawdziwe oblicze, kto ją tam wie), życzę powodzenia big_smile Nie wszyscy muszą obierać taką drogę, uszanuj to.

43

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
Grease napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Grease napisał/a:

Rodziny się nie wybiera.

Ależ oczywiście, że się wybiera. Ktoś inny za Ciebie męża wybrał? A biorąc męża, wybrałaś również jego rodzinę, proste.

On sobie takiej rodziny nie wybrał, więc dalej uważam, że rodziny się nie wybiera. Wyszłam za mąż za niego, a nie za ludzi, których widuję raz w miesiącu przez trzy godziny. Dla mnie ważny jest nasz związek, a nie to, że gdzieś tam mieszka sobie głupia baba, której jedynym plusem jest to, że nie odwiedza swoich dzieci wink Ale jeśli Ty rozstałabyś się z kimś po kilku latach tylko dlatego, że nagle jego rodzicielka się zmieniła (albo wreszcie ujawniła prawdziwe oblicze, kto ją tam wie), życzę powodzenia big_smile Nie wszyscy muszą obierać taką drogę, uszanuj to.

tez uważam ze jest się z danym mezczyzna w związku a nie z jego rodziną np. mój facet ma straszną rodzine, matka ojciec rodzeństwo istna patologia, po prostu nie utrzymujemy z nimi kontaktu i już:-)

44

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

A i co do tematu to uważam ze Autorka od razu powinna powiedzieć swojemu mezowi o tym zdarzeniu ja na początku miałam taka sytuacje ze wszedł za mna brat mojego partnera do toalety i się probowal dobierać  ja go pchnęłam i od razu pobiegłam powiedzieć mojemu.

45

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

Jestem w drużynie Cynicznej!
Rozmowę ze szwagrem przeprowadziłabym w obecności męża.
Powodzenia!

...jutro będzie lepiej...

46 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-07-22 15:26:19)

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
Grease napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Grease napisał/a:

Rodziny się nie wybiera.

Ależ oczywiście, że się wybiera. Ktoś inny za Ciebie męża wybrał? A biorąc męża, wybrałaś również jego rodzinę, proste.

On sobie takiej rodziny nie wybrał, więc dalej uważam, że rodziny się nie wybiera. Wyszłam za mąż za niego, a nie za ludzi, których widuję raz w miesiącu przez trzy godziny. Dla mnie ważny jest nasz związek, a nie to, że gdzieś tam mieszka sobie głupia baba, której jedynym plusem jest to, że nie odwiedza swoich dzieci wink Ale jeśli Ty rozstałabyś się z kimś po kilku latach tylko dlatego, że nagle jego rodzicielka się zmieniła (albo wreszcie ujawniła prawdziwe oblicze, kto ją tam wie), życzę powodzenia big_smile Nie wszyscy muszą obierać taką drogę, uszanuj to.

Wybrałaś sobie faceta, który najwyraźniej nie potrafi rodzince powiedzieć do słuchu, więc nadal uważam, że sama jesteś sobie winna.
Ja, zanim wyszłam za mąż, dokładnie sprawdziłam, jakie mąż ma relacje z najbliższymi.

Pretensje możesz mieć TYLKO i wyłącznie do siebie.

P.S Ta ''głupia baba'' jest matką Twojego syna, babcią Twoich dzieci. A tak na marginesie, to takie słowa niezbyt dobrze o Tobie świadczą i zaczynam rozumieć, dlaczego nikt z rodziny męża się za Tobą nie wstawił smile
Spoko, inne zdanie szanuję, ale nie lubię, jak ktoś spycha odpowiedzialność za swoje decyzje na innych. Taka leniwa spychologia stosowana. Fe.



Angela24, z ciekawości zapytam - co byś zrobiła, gdyby mąż chciał ten kontakt utrzymywać? Pozwoliłabyś dzieciom patrzeć na patologię, czy raczej byś kopnęła męża w tyłek?

47

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
Cynicznahipo napisał/a:

Wybrałaś sobie faceta, który najwyraźniej nie potrafi rodzince powiedzieć do słuchu, więc nadal uważam, że sama jesteś sobie winna.
Ja, zanim wyszłam za mąż, dokładnie sprawdziłam, jakie mąż ma relacje z najbliższymi.

Niestety, tego nie zmienię, że jest spokojny i nieśmiały. Ale nie przeszkadza mi to, bo umiem sobie radzić. Szczególnie, że w rok od wyprowadzki, kiedy odetchnął od rodziny, stał się bardziej pewny siebie i nie ma już problemu z tym, żeby czegoś im odmówić.

Pretensje możesz mieć TYLKO i wyłącznie do siebie.

Skąd pomysł, że mam jakieś pretensje?

P.S Ta ''głupia baba'' jest matką Twojego syna, babcią Twoich dzieci. A tak na marginesie, to takie słowa niezbyt dobrze o Tobie świadczą i zaczynam rozumieć, dlaczego nikt z rodziny męża się za Tobą nie wstawił smile
Spoko, inne zdanie szanuję, ale nie lubię, jak ktoś spycha odpowiedzialność za swoje decyzje na innych. Taka leniwa spychologia stosowana. Fe.

Jakbyś czytała dokładnie, wiedziałabyś, że po czasie, gdy rodzina nareszcie zauważyła co się dzieje, matka przeprowadziła z nim [szwagrem] rozmowę i od tej pory mam względny spokój.

Niestety, nie mogę już inaczej mówić o swojej teściowej, jak o osobie chorej, głupiej i niezrównoważonej. I jest mi z tego powodu żal, bo przez wiele lat naprawdę miałyśmy w sobie wsparcie i wszyscy mi zazdrościli takiej relacji z matką chłopaka/narzeczonego. Jednak kiedy coś poszło nie po jej myśli, czyli nie zamieszkaliśmy z nią, tak jak zawsze marzyła, zaczął się koszmar. Powinnam była zauważyć coś wcześniej, kiedy próbowała zniszczyć związek swojego drugiego syna i posuwała się w tym do naprawdę obrzydliwych rzeczy, ale starałam się ignorować to, z uwagi na fakt, że nie było to moją sprawą i sama nie lubiłam dziewczyny szwagra, która regularnie przyprawiała mu rogi. Nie chcę się zagłębiać w temat, bo zostawiłam już za sobą to, jak wiele złego mojemu mężowi i mnie wyrządziła jego własna matka, ale nie znasz nas, nie znasz sytuacji, więc nie oceniaj. Mamy po swojej stronie wszystkich, którzy widzieli, co się wydarzyło - z rodzeństwem i dalszą rodziną teściowej włącznie. I to jest dla mnie ważne, bo wiem, że to nie z nami jest coś nie tak, tylko z nią.

48

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
Cynicznahipo napisał/a:
Grease napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Ależ oczywiście, że się wybiera. Ktoś inny za Ciebie męża wybrał? A biorąc męża, wybrałaś również jego rodzinę, proste.

On sobie takiej rodziny nie wybrał, więc dalej uważam, że rodziny się nie wybiera. Wyszłam za mąż za niego, a nie za ludzi, których widuję raz w miesiącu przez trzy godziny. Dla mnie ważny jest nasz związek, a nie to, że gdzieś tam mieszka sobie głupia baba, której jedynym plusem jest to, że nie odwiedza swoich dzieci wink Ale jeśli Ty rozstałabyś się z kimś po kilku latach tylko dlatego, że nagle jego rodzicielka się zmieniła (albo wreszcie ujawniła prawdziwe oblicze, kto ją tam wie), życzę powodzenia big_smile Nie wszyscy muszą obierać taką drogę, uszanuj to.

Wybrałaś sobie faceta, który najwyraźniej nie potrafi rodzince powiedzieć do słuchu, więc nadal uważam, że sama jesteś sobie winna.
Ja, zanim wyszłam za mąż, dokładnie sprawdziłam, jakie mąż ma relacje z najbliższymi.

Pretensje możesz mieć TYLKO i wyłącznie do siebie.

P.S Ta ''głupia baba'' jest matką Twojego syna, babcią Twoich dzieci. A tak na marginesie, to takie słowa niezbyt dobrze o Tobie świadczą i zaczynam rozumieć, dlaczego nikt z rodziny męża się za Tobą nie wstawił smile
Spoko, inne zdanie szanuję, ale nie lubię, jak ktoś spycha odpowiedzialność za swoje decyzje na innych. Taka leniwa spychologia stosowana. Fe.



Angela24, z ciekawości zapytam - co byś zrobiła, gdyby mąż chciał ten kontakt utrzymywać? Pozwoliłabyś dzieciom patrzeć na patologię, czy raczej byś kopnęła męża w tyłek?

Mysle ze mój facet jest bardzo mądry i takiego sobie sama wybrałam i wie ze jego rodzinka to ludzie chorzy i ciągnący każdego na dno i sam zadecydowal ze dziecko nie będzie patrzeć na ten syf i sluchac tych krzykow i przekleństw.  Nie można tak wszystkiego generalizować bo gdyby chciał utrzymywać kontakt z nimi to albo by był tak samo glupi jak oni i na pewno bym nie chciala mieć z takim człowiekiem dzieci, no chyba ze chciałby pomóc komus w rodzinie np. w chorobie to jestem za, ale żadne kawusie, odwiedzinki.

No ale faktem jest ze rodziny meza się nie wybiera bo ja mojego faceta rodzine poznałam dluuuugo później bo się ich wstydzil.

Cyniczna masz racje ze nie powinno się zwalac odpowiedzialności na innych za swoje decyzje, i dlatego ja uważam ze powinno się dzialac, jak się rodzina nie podoba to się nie utrzymuje kontaktu i tyle ( mowie tu o jakichś skrajnych patologiach).

49

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
Grease napisał/a:

po czasie, gdy rodzina nareszcie zauważyła co się dzieje, matka przeprowadziła z nim [szwagrem] rozmowę i od tej pory mam względny spokój.

W takim razie tak czy siak trzeba uświadomić rodzinę, a przynajmniej męża. Końcem, końców chyba to najlepsze rozwiązanie, skoro i u Ciebie poskutkowało dopiero, gdy rodzina zobaczyła, jak to wygląda naprawdę.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

50

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
Nirvanka87 napisał/a:
Grease napisał/a:

po czasie, gdy rodzina nareszcie zauważyła co się dzieje, matka przeprowadziła z nim [szwagrem] rozmowę i od tej pory mam względny spokój.

W takim razie tak czy siak trzeba uświadomić rodzinę, a przynajmniej męża. Końcem, końców chyba to najlepsze rozwiązanie, skoro i u Ciebie poskutkowało dopiero, gdy rodzina zobaczyła, jak to wygląda naprawdę.

Pewnie, na pewno wszystko jest lepsze od rozmów ze szwagrem na osobności i ukrywania prawdy przed całym światem smile

51

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
Grease napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:
Grease napisał/a:

po czasie, gdy rodzina nareszcie zauważyła co się dzieje, matka przeprowadziła z nim [szwagrem] rozmowę i od tej pory mam względny spokój.

W takim razie tak czy siak trzeba uświadomić rodzinę, a przynajmniej męża. Końcem, końców chyba to najlepsze rozwiązanie, skoro i u Ciebie poskutkowało dopiero, gdy rodzina zobaczyła, jak to wygląda naprawdę.

Pewnie, na pewno wszystko jest lepsze od rozmów ze szwagrem na osobności i ukrywania prawdy przed całym światem smile

Dokładnie!

52

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

Ja na Twoim miejscu powiedziałabym od razu mężowi , bo jak się to kiedyś wyda , to Ty będziesz tą złą. Poprosiłabym go , aby na razie nie robił afery i obserwowałabym zachowanie szwagra i czy ta sytuacja się powtórzy. Gdyby się powtórzyła , przeprowadziłabym rozmowę ze szwagrem w obceności męża.

53

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
Grease napisał/a:
Gary napisał/a:

Zamiast grzecznie kombinować i się odsuwać, to powinnaś przy stole od razu wypalić "Ej Mietek! Nie wkładaj mi rąk między nogi... żona jest, dziecko, a ja sobie tego nie życzę!" i jeszcze do ludzi powiedzieć "No widzicie! Jestem nim oburzona. Już nigdy nie będę obok niego siedzieć.". I zmienić miejsce.

A jak on na to odpowie: 'Przecież to ty mnie zaczepiasz, wariatko', 'Chyba coś ci się przyśniło', 'Kuźwa, też masz fantazję, kobieto'? wink

Odpowiedź:   "Właśnie dlatego się przesiadam..."

Ludzie rozum mają i zobaczą że facet ma nierówno pod sufitem.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

54

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

Czy w natłoku swoich przepychanek nie zapomnieliście, że Autorka wątku nie zareagowała od razu?
Może dla odmiany jakieś podpowiedzi, co i jak zrobić po fakcie?

55

Odp: Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....
ewka3 napisał/a:

Czy w natłoku swoich przepychanek nie zapomnieliście, że Autorka wątku nie zareagowała od razu?
Może dla odmiany jakieś podpowiedzi, co i jak zrobić po fakcie?

powiedzieć mężowi i czekać na rozwój sytuacji

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

Posty [ 1 do 55 z 57 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Brat mojego męża włozył mi rekę między nogi....

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018