netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Co z tej znajomości będzie?

10 odpowiedzi3 195 wyświetleńzałożony przez mysiak87, 28.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Co z tej znajomości będzie?

Ponad 3miesiące temu poznałam na jednym z portali społecznościowych faceta. Nie powiem,przystojny... I tyle było. Na początku trudno było do niego dotrzeć (z czasem okazało się że w tym czasie miał wypadek i byl nie w najlepszym nastroju itp). Z dnia na dzień,z tygodnia na tydzień masz kontakt stawał się częstszy. I to nie tylko przez smsy,ale i telefony jak i Skype... Rozmawialiśmy niemal codziennie,opowiadając sobie swój dzień,o swoich problemach,dzieląc się radosnymi sytuacjami... Poznaliśmy się naprawdę dobrze. W końcu przyszedł czas na spotkanie... Przyjechał i spędził u mnie weekend... Owy czas ukazał mi,że naprawdę jest miłym i sympatycznym facetem,z którym chce nadal utrzymywać kontakt. A ponadto zauroczyl mnie swoją osoba i to ze wzajemnością... I wszystko by było dobrze,gdyby nie święta... Podczas nich spotkał się z kolega (sikorki doniosły),który w nie wiadomy mi sposób wbił mu do głowy że to co między nami jest (ta znajomość) rozsądnie się szybko i aby sobie mną głowy nie zawracal. Teraz zachowuje się właśnie w ten sposób. Owszem odbierze tel ode mnie,ale raz na 2dni. Na smsy rzadko albo wcale nie odpisuje. Miałam do niego jechać w nowym roku ale mój przyjazd stoi pod znakiem zapytania,bo on nawet nie raczy mi napisać czy chce tego (wcześniej chciał,wcześniej w ogóle byl chętniejszy do utrzymania znajomości). Sama nie wiem co robić... Wiem,że nic poważniejszego z tego nie będzie,ale kto wie-los płata figle...
Nie wiem co robić,jak postąpić...chciałabym się dowiedzieć czy coś się stało i czemu mamy taki słaby teraz kontakt ale czy ja wiem... Smutno mi bo nie wiem co robić a martwię się ta sytuacja... Co robić w tej sytuacji? Macie jakieś rady?

2

Odp: Co z tej znajomości będzie?

ZAPYTAĆ. POROZMAWIAĆ.

3

Odp: Co z tej znajomości będzie?
mysiak87 napisał/a:

Ponad 3miesiące temu poznałam na jednym z portali społecznościowych faceta. Nie powiem,przystojny... I tyle było. Na początku trudno było do niego dotrzeć (z czasem okazało się że w tym czasie miał wypadek i byl nie w najlepszym nastroju itp). Z dnia na dzień,z tygodnia na tydzień masz kontakt stawał się częstszy. I to nie tylko przez smsy,ale i telefony jak i Skype... Rozmawialiśmy niemal codziennie,opowiadając sobie swój dzień,o swoich problemach,dzieląc się radosnymi sytuacjami... Poznaliśmy się naprawdę dobrze. W końcu przyszedł czas na spotkanie... Przyjechał i spędził u mnie weekend... Owy czas ukazał mi,że naprawdę jest miłym i sympatycznym facetem,z którym chce nadal utrzymywać kontakt. A ponadto zauroczyl mnie swoją osoba i to ze wzajemnością... I wszystko by było dobrze,gdyby nie święta... Podczas nich spotkał się z kolega (sikorki doniosły),który w nie wiadomy mi sposób wbił mu do głowy że to co między nami jest (ta znajomość) rozsądnie się szybko i aby sobie mną głowy nie zawracal. Teraz zachowuje się właśnie w ten sposób. Owszem odbierze tel ode mnie,ale raz na 2dni. Na smsy rzadko albo wcale nie odpisuje. Miałam do niego jechać w nowym roku ale mój przyjazd stoi pod znakiem zapytania,bo on nawet nie raczy mi napisać czy chce tego (wcześniej chciał,wcześniej w ogóle byl chętniejszy do utrzymania znajomości). Sama nie wiem co robić... Wiem,że nic poważniejszego z tego nie będzie,ale kto wie-los płata figle...
Nie wiem co robić,jak postąpić...chciałabym się dowiedzieć czy coś się stało i czemu mamy taki słaby teraz kontakt ale czy ja wiem... Smutno mi bo nie wiem co robić a martwię się ta sytuacja... Co robić w tej sytuacji? Macie jakieś rady?

Wiesz w takich sytuacjach to ciezko cos poradzic bo nawet najdokladniejszy opis sytuacji nie odda...sytuacji smile
A my szklanych kul nie posiadamy zeby sobie wywrozyc co i jak.

POROZMAWIAC, ZAPYTAC.
Facet olewa, nie chce rozmawiac to DAC SE SPOKOJ. To ze sie z kims poszlo na kawe raz czy dwa nie musi oznaczac ze od razu trzeba za tego faceta wychodzic za maz smile

4

Odp: Co z tej znajomości będzie?

Łatwo powiedzieć-zapytać,porozmawiać... Jak on rzadko kiedy ode mnie odbiera! Ostatnio napisałam mu smsa że proszę o rozmowę,wieczorem... Po 4dniach od tego smsa odezwał się z pytaniem "co tam?"... Zapytałam się czemu nie odbierał,czemu nie oddzwońil,choć wiedział że mam sprawę,to usłyszałam że zaczynam jak inne zdesperowane panny...
Odnoszę wrażenie,że przestałam go już interesować i teraz czeka aż sobie sama go odpuszcze... Ja już nie wiem co robić... Facet pisze że zależy mu na znajomości i mnie lubi-ale czy aby znajomość przetrwała ludzie powinni ze sobą rozmawiać i się starac... A tutaj tylko ja się najwyraźniej staram... Koleżanka mówi ODPUŚC I POCZEKAJ NA JEGO KROK... To chyba nie realne...

5

Odp: Co z tej znajomości będzie?

Przestań do niego pisać,dzwonić ,pokazywać,ze Ci na nim zależy.
Jeżeli facet ma chwilowy kryzys i wątpliwości ,to pewnie sam się do Ciebie pierwszy zacznie odzywać,jeżeli nie,to trudno,nie warto tracić czas na kolesia,dla ktorego sugestie kolegi są wazniejsze od znajomości z Tobą.

6

Odp: Co z tej znajomości będzie?

Czyli co,mam czekać na jego ruch? Szczerze to wątpię by byl do tego zdolny... Ale może to jakieś wyjście...

7

Odp: Co z tej znajomości będzie?

yy.. dać sobie spokój. widocznie nie polubił Cię tak jak Ty jego. nazwał Twoje zachowanie jako zachowanie zdesperowanej panny.... ocknij się.

8

Odp: Co z tej znajomości będzie?

A ile razy na żywo po owym pierwszym weekendzie  było spotkań i czy na pierwszym był seks?

9

Odp: Co z tej znajomości będzie?

Najwyraźniej sie rozmyślił. Nie wmawiaj sobie, że zrobiłaś coś nie tak. Może spotkał kogoś w Internecie, kogoś kto wydał mu się bardziej atrakcyjny. Nic nie zrobiłaś źle. Najważniejsze teraz. NIE PISZ, NIE DZWOŃ. Nie napraszaj się o kontakt. Bo robisz to na siłę. Od czasu do czasu jakiegoś smsa na znak, że jesteś otwarta na propozycje. nic więcej.

10

Odp: Co z tej znajomości będzie?

Remi - więcej spotkań nie było. Mieliśmy się zobaczyć na Sylwestra, ale nie wypaliło, bo nic się nie ustaliło... Do seksu nie doszło też...

Nie odzywałam się do niego przez 2 dni, zadzwonił wczoraj i na dzień dobry opierdolił!! Że się narzucałam itp. Wyjaśniłam mu, ze gdyby napisał smsa, ze wszystko jest OK, ja byłabym spokojniejsza. Ponadto oszczędził sobie i mnie nerwów... Zapytałam się jego czy zamierza nadal traktować mnie jak zabawkę w swoim zyciu, bo przez miesiac spokojnie pisał, dzwonił a potem poszłam w odstawkę, a teraz nagle sobie przypomniał o mnie... Uznałam, ze to nie halo zachowanie względem mnie. Usłyszałam, że mogę przyjechać do niego teraz - jak chce...

Kurna, zastanawiam się czy to ma sens. On mówi, ze chce podtrzymać znajomość, kontakt, ale przecież do tego potrzeba 2 osób. Napisałam mu, że on nie zdaje sobie sprawy z tego, że najmniejszym gestem/ czynem / słowem może cholernie zranić drugą osobę. Nie chodzi tu o to, abym go pouczała, miała pretensje, czy coś innego. Chodzi po prostu o to, żeby zrozumiał, że każdą znajomość podtrzymują dwie osoby i obie strony muszą się starać, aby było dobrze, a nie tak, jak ostatnio dzieje się w naszym wypadku - gdzie tylko jedna ze stron o to walczy. Że kiedyś może przyjść chwila zwątpienia, słabości ... co wtedy? Ot tak, to zakończymy? Tylko aby pomyślał, czy nie warto było spróbować, bo przecież mówił, że ma plany wobec mnie i tej znajomości (a ja go uważnie słuchałam). ...  Że to się może skończyć szybciej, niż nam się wydaje. I to na włąsne życzenie. Tylko czy nie będziemy  oboje tego żałować?

Tych słów nie skwitował żadną odpowiedzią... Zauważyłam, ze on pisze to wtedy gdy sam chce, a jest niedostępny gdy ja chciałabym zamienić z nim kilka słów...

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026