Hej
dziewczyny... wiadomo jak każdy człowiek i ja nie jestem święta. Robię mojemu facetowi jakieś fochy o to, że się mną nie zajmuje albo nie interesuje, ale nigdy bym go nie zdradziła. On jest w stosunku do mnie czasem bardzo niegrzeczny... nie będę mówić jakich słów używa, ale czy kochać i być z nim mimo wszystko?? Czasem potrafi być bardzo kochany... no a czasem nie ![]()
Podobne tematy
Powiedz mu, że czasem odnosi się do Ciebie w sposób, który interpretujesz jako brak szacunku. Możliwe, że on sobie tego nie uświadamia, co go oczywiście nie usprawiedliwia całkowicie ale może chociaż po części. Chodzi o to, że jeśli zwrócisz mu na to uwagę, to może się okazać, że zacznie się kontrolować. Jeśli tego nie zrobi to będzie to zły omen i trzeba się będzie zastanowić co dalej...
przede wszystkim musisz byc szczesliwa a na dluzsza mete nie bedziesz szczesliwa gdy Twoj partner bedzie okazywal w taki sposob brak szacunku.harmony11 ma racje by zwrocic mu uwage.Jesli to nie pomoze wyobraz sobie ze potem bedziecie miec dzieci i tez moze okazywac na nich brak szacunku albo robic to przy nich w stosunku do Ciebie.Nie doprowadzi Cie to do niczego dobrego.PS daj mu szanse ale nie taka ktora trwa wiecznie
daj mu szanse ale nie taka ktora trwa wiecznie
Święta racja.
Porozmawiaj ze swoim facetem, powinien wiedzieć, że jak każdy człowiek, tak i Ty masz swoje granice i jeżeli ją przekroczy, nie zdąży nawet Cię przeprosić, a znikniesz z jego życia.
Nie wiem, co mówi do Ciebie Twój facet, ani co Ty w chwilach złości mówisz do niego. Dla mnie taką granicą są wyzwiska - nigdy nie wyzywam i nigdy nie pozwoliłabym się wyzywać. Wyrozumiałość, wyrozumiałością, ale nawet wściekłość nie usprawiedliwia braku szacunku do drugiej osoby.
Mamy w związku to, na co pozwalamy. Na co Ty pozwalasz? ![]()
ja osobiscie nie wyobrazam sobie, zeby jakis facet mnie wyzwal... nie wiem jak interpretowac, to ze jest on w stosunku do ciebie czasem niegrzeczny (zabrzmailo jakbys ty byla mama, a on twoim synem...) niegrzeczny czyli chamski?? ja uciekam z dala od takich ludzi, a u facetow bycie chamskim, to wedlug mnie powod aby sie nie angazowac w zwiazkek z taka osoba... jezeli ma on juz ponad 20 lat, to nie zmieni charakteru tak latwo...milosc moze i jest czasami slepa, ale nie powinna byc glupia lub naiwna...
Ja też nie wyobrażam sobie żeby Mój facet mnie zwyzywał... dla mnie to brak szacuku... powinnaś najpierw z nim porozmawiać, ale tak szczerze, od serca, powiedzieć mu co Cię trapi... ale nie zwalaj całej winy na niego- powiedz, że to też Twoja wina (nawet jeśli tak nie jest). Jeśli taka rozmowa nie przyniesie skutku i on nadal będzie Cie wyzywał to wydaje mi się , że taki związek nie ma sensu... nie wiadomo co dalej może Cie czekac..
Jak można kochać kogoś kto nas nie szanuje?Owszem-kocha się mimo wszystko,ale kogoś,kto na to uczucie zasługuje.Mój mąż nigdy mnie nie obraził,nigdy nie przeklął-wiem,że mnie kocha-chociaż tego nie powtarza w kółku.Jesteśmy razem już 22 lata,zatem o czymś to świadczy.
Twój chłopak nie jest wart miłości.Bo miłość,to mocne słowo....i wiele znaczące.Nie wolno nią szastać....
Uwazam,ze nie powinno kochac sie mimo wszystko.Gdzies jest granica.
Wszystko sie kiedys konczy,nie wolno dawac ciagle 'drugiej szansy'.
Porozmawiaj ze swoim chlopakiem,jezeli sie nie zmieni,to Ty go zmien.
Kobiete powinno sie szanowac.
Witam Wszystkie Kobiety
Trafiłem tu przypadkiem szukając czegoś fajnego na temat miłości do Świata , jestem w związku jestem od 4 lat
i mam pytanie czy twoje pytanie jest adekwatne do tej sytuacji? , miłość można przeliczać na jakieś warunki ? np. on jest taki to ja go nie kocham czy to jest miłość , doprawdy ? czy może to już jest gra ego? czy umysł który potrafi się ładnie się oszukiwać ? nie popieram zachowania twojego chłopaka ale uważam że można kogoś kochać mimo wszystko a zarazem powiedzieć co się Tobie nie podoba.... lub nawet odejść od tej osoby bo czy Cierpienie związane z odejściem jest miłością czy może domeną przyzwyczajenia ? są to bardzo fajne pytania warte zastanowienia na dłużej...
i wracając bardziej do tematu uważam żebyś otwarcie z nim porozmawiała jak się czujesz i że Ci się to nie podoba i powiedz mu żebyście ZACZĘLI OBOJE SIĘ ZMIENIAĆ , może ma jakieś powody dla których tak robi i on wieży że to jest w pełni słuszne dla niego co go nie usprawiedliwia ale pozwala zrozumieć a zrozumienie to ważny motyw w związku....
Pozdrawiam
Myślę, że wiele facetów nie zdaje sobie sprawy, że źle odnosi się do kobiet. Wydaje się im, że wszystko robią dobrze. Spróbuj wytłumaczyć swojemu chłopakowi, że boli Cię to jak Cię traktuje. Dziewczyny, nie spisujcie od razu związku madzi_usa na straty, jest szansa, że jej facet zmieni swoje postępowanie. Powodzenia ![]()
11 2010-09-23 12:03:38 Ostatnio edytowany przez Magnus (2010-09-23 12:05:37)
Dobra dziewczyny bez przesady ![]()
Słówko od niegrzecznego faceta. Po pierwsze facet nie denerwuje się o nic i zawsze za jego emocjami (które posiada!
) kryje się coś więcej... wystarczy, że podczas jakiejś rozmowy flirtowałaś z jego kumplem, to prędzej czy później zbierzesz tego żniwo i nawet nie będziesz wiedziała, że to za tamto! rozmowa kluczem, ale szczera rozmowa! A wyzwiska ja odbieram jako emocje, facet się wulgaryzm na Ciebie, no to Cię nie uderzy ale może zabluźnić... i co to takie straszne? Jest różnica między wyprowadzeniem faceta z równowagi i wtedy bluzga, bo mu zależy na Tobie, a jest różnica w braku szacunku dla kobiety i nie można mylić tych dwóch rzeczy...
Musisz sama położyć sobie na szalę: czy aż tak bardzo przeszkadza Ci jego wulgarność? Po drugiej stronie masz jego "chwilową" czułość, ale jednak czułość... czyli potrafi on być miłym facetem...
Rozmowa i empatia kluczem do szczęścia ![]()
pozdrawiam
Agresja to agresja - niezależnie czy jest to przemoc fizyczna czy słowna. Obrzucenie wyzwiskami robi wielką krzywdę. Bo albo oddamy mu tym samym, albo z powodu przekonań/kultury nie oddamy i będziemy się czuły poniżone. Obie opcje są złe i nic dobrego związkowi nie przynoszą.
Jeżeli facet ma za złe flirtowanie z kolegą to powinien o tym po prostu powiedzieć. Magnus - przeczysz ogólnie przyjętym prawdom, że mężczyźni są nieskomplikowani i lubią jasne zagrywki. Wygrzebywanie czegoś sprzed wieków i oczekiwanie od partnera, że się domyśli to chyba jest cecha przypisywana płci żeńskiej - nieprawdaż?
"Chwilowa czułość" przeplatana agresją i wyzwiskami to nie jest to, czego pragną kobiety. To tylko nędzna namiastka bliskości, której każda kobieta szuka. Tylko nie każda wierzy, że można znaleźć coś poza namiastkami...
Dlatego każda kobieta ma prawo wyboru: są różni faceci... pewnie sama znasz takich co nie krzyczą nigdy!
jeśli takich lubisz, to spoko. O gustach się nie decyduję. Chodzi mi tylko, że facet ma prawo czasem krzyknąć, tak samo jak kobieta kiedy emocje są już na najwyższym poziomie... a jeśli kobieta zastanawiam się nad sensem związku, bo on krzyknał, no to widocznie to nie jest to... zreszta nie mnie ferować wyroki, bo nie znam tej pary...
pozdrawiam