hej. mam problem, ale może zacznę od początku.. jestem z chłopakiem ponad 2 lata. On miał koleżankę, którą zna z poprzedniej pracy zanim mnie poznał.
Ona ma rodzinę chłopaka i małą córeczkę. Mój chłopak i ona spacerowali ze sobą często w przeszłości nawet jak już byliśmy razem. Ciągłe smsy, gg. nawet tak przez cały dzień. Czasami mi 1h nie odp bo pisał z nią. Nawet jak był u mnie to pisała a on odp zawsze. nawet po kilka smsów. Pewnego dnia jak był u mnie to znów napisała. On dziwnie się zachowywał. Pózniej przyznał się, że przytulił ja niby przypadkowo bo ja uderzył. wybaczyłam ale nie zapomniałam. Cały czas miałam dziwne przeczucia że nie mogę mu zaufac do konca. czułam, ze oni sa za blisko. i byłam zazdrosna o nią. Mój chłopak mówił, ze niepotrzebnie i żebym mu ufała... bo nic jego z nią nie łączy... w końcu rok temu przeprowadzila sie do innego miasta. był spokój. smsow tez nie było. ale utrzymują ze sobą kontakt na gg.
wczoraj z pewnych żrodeł dowiedziałam się że jednak cos było między nimi. jakieś zdjęcia chyba wspólne, ale nie wiem dokładnie. jej chłopak sie o tym dowiedział i zrobił awanturę i nawet chciał odejść. więc to coś poważnego. Ale dał jej szanse ostatnią.. nie wiem co mam robić, co to za zdjęcia oni sobie razem zrobili że aż tak się zdenerwował jej chłopak. Jak odkryć prawdę.... mój chłopak jej powiedział, ze on je skasował i ja się o nich nigdy nie dowiem... on już nie chce z nią przez to pisać ale ona dalej chce... proszę poradzcie coś.... ;-((( jestem załamana.... wczoraj próbowałam go podpytać o nią. Ale nie powiedziałam mu, że wiem o tym co z nią pisał. On dalej kłamie i mówi, że nic nie było między nią a nim. Co mam robić...
Podobne tematy
a nie mozesz sie skontaktowac z chlopakiem tamtej dziewczyny?
skoro Twoj nie chce mowic dowiedz sie u zrodla, ''za nic'' sie nie daje ostatniej szansy...
myslałam nad tym. ale boję się. A jesli on powie otym swojej dziewczynie.. ona na pewno napisze do mojego chłopaka i wszystko się wyda. Sama już nie wiem. Może to były takie zwykłe zdjęcia...
Założyłbym się, że było coś między nimi. A zdjęcie przedstawia pewnie ich w szczęśliwej pozie. Mogli się przytulać i cyknęli fotkę sobie.
Pamiętam, że miałem dziewczynę i ona zauważyła, że mam fotkę czyjegoś biustu, ale w staniku i był dramat... Między innymi dlatego piszę, że miałem ![]()
czy ktoś się jeszcze wypowie? proszeę o radę.. czy mu powiedzieć że wiem i zażądać aby mi powiedział o co chodzi ze zdjęciami...
Porozmawiaj z chłopakiem tej dziewczyny, jeśli Twój nie chce Ci nic wyjaśniać.
Chyba lepiej poznać prawdę i podjąć jakieś środki, niż żyć w takiej niepewności.
Wiesz ja tam spacerki z koleżankami rozumiem, bo sama znam więcej facetów, ale to nie znaczy, że coś więcej poza koleżeństwem mnie z taką osobą łączy, ale ta sprawa z smsami jest co najmniej dziwna.
Czego się boisz?
Nie lepiej dowiedzieć się na czym stoisz?
ewidentnie coś między nimi było, nie bądź naiwna.
Może gdyby ta dziewczyna nie miała własnej rodziny już by była z Twoim chłopakiem, a w tej sytuacji ona boi się odejść od swojego chłopaka, a Twojemu chłopakowi tak wygodnie:/
8 2012-10-23 19:20:02 Ostatnio edytowany przez arnold (2012-10-23 19:24:47)
Moim zdaniem powinnaś z Nim o tym wszystkim porozmawiać, co Cb męczy. A Ty już sobie takich akcji nieżyczysz i niech wybiera, czy być z Tobą, czy krzyżyk na drogę.
ja nie znam chłopaka tej dziewczyny osobiście. mogę jedynie napisać do niego wiadomość na portal społecznościowy. Nie wiem jaka będzie jego reakcja na to. bo on zakazał jej kontakt z moim. ona napisała mojemu, że skasuje ich rozmowe od razu.
A jak uważasz... Czy gdyby te zdjęcia przedstawiały ich grających np w szachy, to czy Jej facet chciałby odejść?
Jeżeli chcesz potwierdzenia to sposób jest jeden. Chyba, ze wychodzisz z założenia "Czego oczy nie widza, tego sercu nie zal".
Możesz tez wziąć go pod włos, ze widziałaś te zdjęcia, może sam się sprzeda
. Jednak ta druga opcja jest mało prawdopodobna.
Moj chłopak był zły ze ona tych zdjęć nie skasowała i tamten się dowiedział. nie chce już z nią kontaktu utrzymaywać, choć ona go prosiła. Mówił zeby zapomniała o nim. a ona ze nikt jej nie zmusi zeby zapomniała.
ale on jej powiedział że je skasował i to było ok poł roku temu ta rozmowa
A jak uważasz... Czy gdyby te zdjęcia przedstawiały ich grających np w szachy, to czy Jej facet chciałby odejść?
Jeżeli chcesz potwierdzenia to sposób jest jeden. Chyba, ze wychodzisz z założenia "Czego oczy nie widza, tego sercu nie zal".
Możesz tez wziąć go pod włos, ze widziałaś te zdjęcia, może sam się sprzeda. Jednak ta druga opcja jest mało prawdopodobna.
nie wychodzę z tego założenia. nie mogę na niczym się skupić od wczoraj.
Jak skasował owe zdjęcia i nie chce utrzymywać kontaktu z tamta kobietą, to po co wciąż drążysz temat? Twój facet dokonał wyboru. Najwyżej możesz z nim porozmawiać, ze jeszcze jedna taka akcja skończy się rozstaniem, bo burzy twoje zaufanie do niego. A bez zaufania, nie można mówić o związku.
Mi się wydaje ze po to, by dowiedzieć się co się stało po drodze zanim dokonał tego wyboru.
Kobra99 - ok, ale po co?
Bo to pewnie wpłynie na Jej zaufanie do niego, które jak sam twierdzisz jest niezbędne w związku.
Autorka pisała, ze ta sprawa nie daje jej spokoju, wiec dlatego chce poznać prawdę. Podejrzewam ze po to, by coś z tym później zrobić a nie żeby zaspokoić ciekawość. Wtedy to rzeczywiście było by bez sensu.
Tylko, że w tej sytuacji nijak nie dowie się prawdy. A jakakolwiek by ona nie była, to i tak ciężko jej będzie w cokolwiek uwierzyć.
Dla mnie to tak trochę wygląda, jakby chciała się dowiedzieć, ze ją zdradził, aby móc być nieszczęśliwą i łaskawie wybaczyć na koniec.
19 2012-10-23 21:26:41 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2012-10-23 21:27:36)
Moze się dowiedzieć i mieć prawdę czarno na białym o ile facet tamtej wciąż jest w posiadaniu zdjęć. Czasem nieświadomość jest gorsza od najgorszej prawdy. Nie wiem co zrobi z tym Autorka i to jej sprawa, ale jeżeli chce poznać prawdę to ma do tego prawo. Co do wybaczania, to człowiek nigdy nie wie jak się zachowa dopóki nie znajdzie się w danej sytuacji.
Może być tak, że nie było to nic wielkiego, ale chłopak milczał i chce toz ataić przed dziewczyną, z uwagi na jej zazdrość o owa przyjaciółkę. A może być tak, że zwyczajnie była zdradzona. Autorka chce znać prawdę i wcale się jej nie dzwię. Też bym chciała wiedzieć.
Interesują mnie natomiast te "pewne źródła". Szpiegowałas go poprzez czytanie archiwum gg? Próbując rozmawiać z chłopakiem na ten temat, wymyśl sobie dobrą wymówkę;) Poza tym brak zausania sam w sobie jest już powodem do podjęcia próby rozmowy na temat związku i jego przyszłości. Coś trzeba zmienić bo brak zaufania nie wróży nic dobrego.
Z tego co piszesz wynika, że przez pewien okres waszego związku ona była ważniejsza niż Ty. Może to działa też w drugą stronę i on był ważniejszy dla niej niż chłopak. W związku z tym facet postawił ultimatum i ona niby wybrała chłopaka obiecując brak kontaktu z Twoim. No i trafił na zwykłe ich zdjęcie z konkretną datą w rogu, co jest dowodem na to że się widzieli mimo iż obiecała zerwac kontakt.
Może być tak, że nie było to nic wielkiego, ale chłopak milczał i chce toz ataić przed dziewczyną, z uwagi na jej zazdrość o owa przyjaciółkę. A może być tak, że zwyczajnie była zdradzona. Autorka chce znać prawdę i wcale się jej nie dzwię. Też bym chciała wiedzieć.
Interesują mnie natomiast te "pewne źródła". Szpiegowałas go poprzez czytanie archiwum gg? Próbując rozmawiać z chłopakiem na ten temat, wymyśl sobie dobrą wymówkę;) Poza tym brak zausania sam w sobie jest już powodem do podjęcia próby rozmowy na temat związku i jego przyszłości. Coś trzeba zmienić bo brak zaufania nie wróży nic dobrego.
Z tego co piszesz wynika, że przez pewien okres waszego związku ona była ważniejsza niż Ty. Może to działa też w drugą stronę i on był ważniejszy dla niej niż chłopak. W związku z tym facet postawił ultimatum i ona niby wybrała chłopaka obiecując brak kontaktu z Twoim. No i trafił na zwykłe ich zdjęcie z konkretną datą w rogu, co jest dowodem na to że się widzieli mimo iż obiecała zerwac kontakt.
to może być prawda. Rozmawiałam dziś z nim. Powiedziałam, że dowiedziałam się o tych zdjęciach. Z początku powiedział że nie było zdjęć. Ja drążyłam i mi powiedział, że może i były ale to takie zwykle. Ale powiedział, że mnie kocha i chce ze mną być. Nie mam myśleć o przeszłości bo to nie ważne. Mówi żebym mu ufała. I nie ma z nią kontaktu i nie chce mieć. to prawda jestem zazdrosna czasami aż za mocno. Ten jej chłopak też przesadzał zawsze mi mój opowiadał.
22 2012-10-24 18:39:45 Ostatnio edytowany przez miodowyblond (2012-10-24 18:57:01)
myslałam nad tym. ale boję się. A jesli on powie otym swojej dziewczynie.. ona na pewno napisze do mojego chłopaka i wszystko się wyda. Sama już nie wiem. Może to były takie zwykłe zdjęcia...
Pewnie to były zdjęcia a la buzi w policzek albo buzi w usta, może siedzenie na kolanach, może leżenie razem na łóżku... Dowiedz się u źródła, czyli chłopaka tej dziewczyny, chociażby przez ten portal społecznościowy. Jak już tyle wiesz to niepewność Cię zabije, lepiej wiedzieć najgorszą prawdę niż żyć w nieświadomości. ![]()
Joghurt, moim zdaniem Ines wcale nie drąży tematu... Skoro prawdopodobnie ją zdradził jak byli razem to nie ma znaczenia, czy to było rok temu, pół roku temu, czy wczoraj, czy dzisiaj. A chłopak nie chce z nią utrzymywać kontaktu, bo zwyczajnie się boi, że prawda wyjdzie na jaw (np. jej facet się wkurzy, że ona znowu z nim pisze i powie to wszystko Ines).
Swoją drogą to nawet jeśli był z tamtą dziewczyną przed rozpoczęciem związku z Ines, a powiedział Ines, że nic go z tamtą nie łączyło to nie jest godny zaufania, bo zwyczajnie skłamał. Wiem, że na tym forum są osoby, które uważają, że o byłych partnerach się nie dyskutuje, ale skoro już powiedział to powinien powiedzieć prawdę zamiast kłamać/zdradzać, czy co on tam zrobił (a to się okaże).
"Dla mnie to tak trochę wygląda, jakby chciała się dowiedzieć, ze ją zdradził, aby móc być nieszczęśliwą i łaskawie wybaczyć na koniec." - Joghurt, nie bądź proszę nieuprzejmy i niemiły dla koleżanki. Swoje opinie możesz wyrażać w inny sposób.
ines27 skoro tak i wierzysz w jego słowa to sprawa zamknięta ![]()
ines27 skoro tak i wierzysz w jego słowa to sprawa zamknięta
wiesz nie powiedział mi dokładnie co było na zdjęciach...tylko że były takie normalne
Jak dla mnie robi Cię w jajco aż miło, a Ty mu wierzysz, bo chcesz wierzyć, chociaż czujesz, że związek nie tak powinien wyglądać. Twoja decyzja.
Dziwię się tylko, że nikt na to nie zwrócił uwagi:
Pózniej przyznał się, że przytulił ja niby przypadkowo bo ja uderzył.
i sama nie wiem czy mam się dopytać. Zeby mi je opisał itd
Swoją drogą to nawet jeśli był z tamtą dziewczyną przed rozpoczęciem związku z Ines, a powiedział Ines, że nic go z tamtą nie łączyło to nie jest godny zaufania, bo zwyczajnie skłamał. Wiem, że na tym forum są osoby, które uważają, że o byłych partnerach się nie dyskutuje, ale skoro już powiedział to powinien powiedzieć prawdę zamiast kłamać/zdradzać, czy co on tam zrobił (a to się okaże).
on nie był z nią. poznali się w pracy. ona miała już chłopaka wcześniej
on nie był z nią. poznali się w pracy. ona miała już chłopaka wcześniej
Ale mógł być jej kochankiem, kiedy ona była w związku z innym mężczyzną. Moim zdaniem powinnaś się dowiedzieć o co tu dokładnie chodzi.
O ile Autorka tego w ogóle potrzebuje. Jeżeli nie, to nie podjudzajcie Jej.
O ile Autorka tego w ogóle potrzebuje. Jeżeli nie, to nie podjudzajcie Jej.
Autorka napisała przed moim postem: "i sama nie wiem czy mam się dopytać. Zeby mi je opisał itd". Ja uważam, że powinna dopytać, ale oczywiście sama dokona wyboru. Nikt Jej nie podjudza, spokojnie...
Krótka piłka do Twojego faceta, albo Ci wszystko wytłumaczy, albo spytasz chłopaka tej dziewczyny. Masz prawo znać prawdę. Skoro już się dowiedziałaś o tych zdjęciach to niech Twój facet Ci je pokaże. Skoro były zwykłe, no to o chodzi? Czego się tak obawia? Według mnie facet coś ukrywa dlatego się tak broni przed tym wszystkim. Gdyby to były naprawdę jakieś głupie zdjęcia, które nic nie znaczą to pewnie by Ci je pokazał. No chyba, że mieli zdjęcia w przyjacielskie w stylu prztulanie się a faceta tej dziewczyny i tak to ostro wkurzylo, bo tak też może być. W każdym razie Twój facet powinien Ci wszystko wytlumaczyć, a nie unikać tematu, bo to tylko budzi większe podejrzenia.
miodowyblond, po prostu mam wrażenie ze uwierzyła swojemu facetowi, a dopisywanie historii może doprowadzić do jeszcze większej burzy w ich związku... Właśnie na tym etapie uznaje, ze sama musi dokonać tego wyboru i więcej się nie wtrącam ![]()
A no... Pewnie uwierzyła... Miłość jest czasem straszna.
Nie rozumiem tych wszystkich ludzi, których nie stać na odwagę, aby powiedzieć co zrobili nie tak. ![]()
Krótka piłka do Twojego faceta, albo Ci wszystko wytłumaczy, albo spytasz chłopaka tej dziewczyny. Masz prawo znać prawdę. Skoro już się dowiedziałaś o tych zdjęciach to niech Twój facet Ci je pokaże. Skoro były zwykłe, no to o chodzi? Czego się tak obawia? Według mnie facet coś ukrywa dlatego się tak broni przed tym wszystkim. Gdyby to były naprawdę jakieś głupie zdjęcia, które nic nie znaczą to pewnie by Ci je pokazał. No chyba, że mieli zdjęcia w przyjacielskie w stylu prztulanie się a faceta tej dziewczyny i tak to ostro wkurzylo, bo tak też może być. W każdym razie Twój facet powinien Ci wszystko wytlumaczyć, a nie unikać tematu, bo to tylko budzi większe podejrzenia.
chciałabym się dowiedzieć od jej faceta, ale jeśli on póżniej jej o tym powie że napisałam do niego co wtedy...
35 2012-10-25 13:30:24 Ostatnio edytowany przez t0skava (2012-10-25 13:35:49)
Hej, przeczytałam twój post ale pierwszy więc nie wiem co Ci radziły inne kobitki. Ale ja powiem Ci tak: Mój robił tak samo. I nie ma tu opcji że nic między nimi nie ma ponieważ twoich wypowiedzi jasno wynika, że stawia ją ponad Ciebie chociażby z sms'ami. Przy niej nie piszę z Tobą, ale przy Tobie pisze z nią. Chętnie opowiem Ci jak to było z moim. Możesz dodać mnie na skype login: negranemesis. Ja właśnie tak zrobiłam, ona też miała faceta i do niego zadzwoniłam. Okazało się że jemu ściemniała to co mnie on, że to tylko przyjaźń, znajomośc. Zakazał jej spotkań a ona przed nim ukrywała spotkania z moim facetem!!! To mówi samo za siebie co postawiła wyzej. Okazało się że faktycznie on powiedział jej że dzwoniłam a ona mojemu facetowi i był wściekły
ale to dobrze ! Pokazał tym jak jest naprawde i że ja nic nie znaczyłam. Ja byłam żeby być a to ona była od szczerych rozmów, zwierzeń , sędzania miło czasu !! Od tego ma się drugą połówkę a nie inne baby. Rozumiem kolezeństwo ale mozna to rozwiązać spotkaniami w 4kę a nie że oni sami się spotykają i to dość czesto... za często.
Gdybym przezywała to jeszcze raz postąpiłabym tak samo... CZYLI: Najpierw zaproponowała spotkania w 4 kę. Jak to taka dobra przyjaciółka to dlaczego Cię z nią nie pozna? Przecież razem można się spotykać a nie osobno. A raczej powinno się jak juz tak długo jesteście razem ma się wspólnych przyjaciół. Jak to nie podziała, zadzwoniłabym do jej faceta i spokojnie o tym porozmawiała czy on wie i co o tym myśli. Jeśli Twój robil by Ci wyrzuty i problemy to WYWYALIŁABYM NA ZBITY PYSK. bo pokaże kto bardziej się dla niego liczy. czy Ty i ograniczenie kontaktów z laską do takich w twojej obecności Czy ONA i dalsze spotkania we dwoje? A i co do zdjęc. poprzedniczka ma racje... że gdyby to były zwykłe zdjęcia to by sie z nimi nie chował i bardziej Cię wprowadził w tę sprawę. BO PAMIĘTAJ!!! JEŚLI KTOŚ JEST CZYSTY TO NIE MA NIC DO UKRYCIA... UKRYWA TYLKO WTEDY GDY SAM WIE ZE COS JEST ZŁE.!!!
Odezwij się a pomogę Ci bardziej jeśli posiadał zdjęcia na e-mailu mogę je wyciągnąć. Sprawa wygląda tak jak z moim skoro tamtej facet jej zabronił kontaktu z nim a ona nadal to robila to musiało strasznie jej zależec czyli na 100% było między nimi coś. Nie chcę Cię straszyć ale mógł Cię zdradzić. A gadanie ze ty jestes za bardzo zazdrosna to typowe gadanie faceta dla własnej obrony. I sprawianie zebyś TY poczuła się winna! przerabiałam to ! robił ze mnie chorą zazdrośnicę! A jednak to ja miałam rację ![]()
Gadałam z nim wczoraj. Opisał mi zdjęcia. Mówił, że te zdjęcia nie przedstawiały ich razem tylko on wysłał jej parę swoich zdjęć a ona jemu swoje na pocztę. A nie powiedział dlatego, że uznał że to nic ważnego. Niby wszystko się układa w całość- to co on mówi i to czego się dowiedziałam. Teraz się nie kontaktują już. Nie widują się już od bardzo dawna a pisać to nie piszą od pół roku niby.
"Odezwij się a pomogę Ci bardziej jeśli posiadał zdjęcia na e-mailu mogę je wyciągnąć. Sprawa wygląda tak jak z moim skoro tamtej facet jej zabronił kontaktu z nim a ona nadal to robila to musiało strasznie jej zależec czyli na 100% było między nimi coś. Nie chcę Cię straszyć ale mógł Cię zdradzić. A gadanie ze ty jestes za bardzo zazdrosna to typowe gadanie faceta dla własnej obrony. I sprawianie zebyś TY poczuła się winna! przerabiałam to ! robił ze mnie chorą zazdrośnicę! A jednak to ja miałam rację"
a jak to zrobisz?
sama nie wiem. ta koleżanka powiedziała mojemu,że przez te zdjęcia o mało się ze swoim nie rozstała ale dał jej szanse choć zawiniła bardzo... i to by były takie zwykle zdjęcia? wymiana?
no właśnie jakby to były normalne zdjęcia to by nie miał powodu do pretensji. A powiedz mi tylko jeszcze jedno... oni się znają z reala tak? To po co jej jego prywatne zdjęcia tak na dysk skoro ma portale społecznościowe? ;]
tak, znają się z reala. On mówił że gadali o czyms tam, jakiś temat był no i dlatego te zdjęcia.
Ten jej facet jest taki zazdrosny za bardzo tak słyszałam więc mógłby mieć może i pretensje o nawet takie zwykłe zdjęcia, albo nawet o to, że mój i ona wogóle się kontaktują. Albo że za często
witam po długiej przerwie... dowiedziałam się jakie to zdjęcia... mój chłopak zrobił sobie nagie foty... swoich "genitalii", tyłka i klatki piersiowej i przesłał pocztą swojej koleżance.. a do niej napisał że niektóre jego foty są bardzo pikantne i oczekuje na rewanż. np zdjęcie jej nagiej z rozchylonymi nogami albo leżącą na brzuchu. jej chłopak sie dowiedział i napisał do mojego. mój mu odp że nie widział jej żadnych nagich fotek... od tej pory wogole sie nie kontaktują... od wysyłania fotek minie niedługo 2 lata. ostatni ich kontakt był ok rok temu. Moj ją zablokował na potralu społecznosciowym i bez kontaktu... co ja mam robić...