netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy waszym zdaniem to miłosć czy przyzwyczajenie

3 odpowiedzi2 152 wyświetleniazałożony przez baska21, 23.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy waszym zdaniem to miłosć czy przyzwyczajenie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Czy waszym zdaniem to miłosć czy przyzwyczajenie

Niewiem jak zaccząć ale może od tego ze mam 21 lat 2 dzieci po roczku i jestem męztką, z męzem poznalismy sie 3 lata temu. Ale niedawno jak urodzila nam sie 2 corka maz zaraz po porodzie wyjechal do Anglii do siostry żeby tutaj znaleść mieszkanie i nas sprowadzić. Cala procedura trwala tylko 3 miesiące ale przez caly ten czas kiedy ja bylam świezo po porodzie nie pokazał ze teskni, moze i powiedział ale nigdy nie mial stesknionej miny, ani nie zadzwonił sam tylko ciagle przy komputerze była jego siostra która ciagle miala cos do powiedzenia, a jemu to nie przeszkadzało... Teraz jak już jesteśmy tutaj, maż pracuje na nocki tzn. poł nocki, np. od 16 do 24 lub od 17 do 2 w nocy... i godzine szybciej wychodzi na autobus a do południa spi... a ja niemam tutaj nikogo poprostu nikogo zeby otworzyć buzie do kogokolwiek, siedzę sama wieczorami z dziecmi  bo teraz juz szybko robi sie ciemno wiec nieda sie wyjsc zresztą jak daleko można wyjsc z malutkimi dziecmi  w 1 wozku... ani nic niemoge zrobic zeby zając sie soba bo za co się niewezme to ktoraś akurat czegos chce. Kazda jedna osoba z rodzinny i nie tylko pyta jak daje rady sama ciagle wieczorami, ale czasami juz nie daje... bo samotne popoludnia i wieczory tylko z takimi malutkimi dziecmi daja popalic. ale jak powiedzialam o tym meżowi odpowiedzial mi tylko, czego ja chce ze ściągną nas tutaj pracuje zebyśmy mialy wszytko to czego ja jeszcze wymyślam....;|ale gdyby komukolwiek, jego siostrze np bylo zle, to wiem ze zmienil by prace tak zeby bylo dobrze nie patrząc na nic,  a moich potrzeb czy tego ze mi zle wogole nie dostrzega, nawet nie probuje wyjsnic spokojnie ze czegos nieda sie zrobić ale ze widzi ze mi źle i rozumie i kocha np. tylko woli uciszyc i zagluszyc tym ze robi dla mnie wszystko czyli -pracuje i już... czy ktoś to rozumie...

2 Ostatnio edytowany przez girl90 (2012-10-24 00:13:28)

Odp: Czy waszym zdaniem to miłosć czy przyzwyczajenie

Po czesci zgodze sie z Twoim mezem... Sama chyba nie wiesz czego chcesz... rozumiem ze mozesz czuc sie samotna, ale masz dwojke malutkich dzieci ktorymi trzeba sie zajac, poswiecac jak najwiecej uwagi i przy takiej sytuacji jaka masz Ty potrzeby matki schodza na dalszy plan bo sorki ale tak sie robi... nie powinno sie myslec o sobie ze jaka to ja biedna jestem bo nie mam z kim porozmawiac... a siostra twojego meza? z nia nie mozesz pogadac? na jakies pogaduchy. Poza tym dziwie sie ze masz tyle czasu przy dwojce dzieci... Moja ciocia ma tez dwojke malych bobasow. Jeden ma 3 latka, a drugi 6 miesiecy i nie wie do czego rece wlozyc bo gdzie jeszcze posprzatac obiad ugotowac. Masz pretensje do meza ze spi do poludnia? jestes egoistyczna... on haruje zeby Wam niczego nie zabraklo, sciagnal Was tam zebyscie byli razem, a Ty jeszcze narzekasz?! wolalabys zeby zostawil was w polsce a sam pracowal za granica? a Ty wtedy bys sobie mogla wyjsc, spotkac sie z kolezankami, ale badz pewna ze wtedy tez bys nie byla zadowolona bo nie mialabys tego co najwazniejsze, czyli meza i calej rodziny razem!. Jestes niedojrzala... to jest wlasnie to ze teraz dzieci maja dzieci i nie wiedza jak zycie wyglada. W polsce Twoj maz musialby naprawde sporo zarabiac zeby utzrymac Ciebie, dwojke dzieci, miec na rachunki, jedzenie i jeszcze robic tak zeby nie martwic sie czy na jutro starczy kasy. Niestety ale za granica jest pod tym wzgledem lepiej i rodziny ktorym nie starcza kasy i staraja sie o dofinansowanie na dzieciaki to dostaja wystarczajaca sume, a w polsce? lepiej tego nie komentowac. Rowniez uwazam ze Twoj mezczyzna bardzo sie stara a Ty wiecznie nie zadowolona. Poza tym nie wierze ze pracuje 7 dni w tygodniu bo na pewno chociaz niedziele ma wolne... wtedy wykorzystajcie czas, pogadajcie, wyjdzcie na spacer. Niestety zycie nie jest kolorowe... jestes za mloda na zakladanie rodziny. Na to wychodzi...

P.S ile lat ma twoj maz?

3

Odp: Czy waszym zdaniem to miłosć czy przyzwyczajenie

mojim zdaniem nie ma racji girls90 ponieważ moja ciocia też ma dwójke dzieci i sobie radzi ma czas zeby wyjść z swojim meżem przeciez wieczorem możecie usiąść np. w niedziele przy filmie i wypic lampke wina bo nie zawsze pracuje do wieczora prawda a dzieci można położyć spać . powinnaś porozmawiać z swojim mężem co czujesz że potrzebujesz tez czułości itp. bo nie moze byc zeby cały czas nie miał czasu  twój mąż zarabia tak ale on jemu napewno czegoś brakuje

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy waszym zdaniem to miłosć czy przyzwyczajenie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026