Kompleks mojego chłopaka. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Kompleks mojego chłopaka.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 55 ]

Temat: Kompleks mojego chłopaka.

Mam problem związany z moim chłopakiem.
Podejrzewam, że ma kompleks małego penisa.. mimo, że tak na serio nie jest.. myślę, że ma 15-16 cm.. także jest ok. Już kilka razy zdarzyło mu się powiedzieć 'Ojj bo ja nie wiem czy ja cię zadowolę' ; ' nie wiem czy będzie ci pasowało takie działko' i takie tam. Wszystko to wzięło się od momentu, gdy w trakcie rozmowy wyszło, że mój były miał prawie 20 cm.. i potem poleciało.
Staram się go wtedy zapewnić, że bardzo mi się podoba wizualnie i strasznie mnie pociąga (tak jest w rzeczywistości), jak się widzimy (związek na odległość) to pieszczę go, całuję, dotykam.. nawet jak jesteśmy gdzieś nie mieście to czasem 'zahaczę' o penisa przez spodnie.. ale czuję, że mi nie bardzo wierzy...
Jak go przekonać? Nie mogę mu ciągle mówić, że wszystko jest ok i że bardzo mnie podnieca, bo wtedy stracę na wiarygodności.. jak inaczej mu to uświadomić? Może po prostu zostawić temat?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Jak go przekonać?
Powiedz mu, że niektórzy mają 6-7 cm i żyją. I mają normalne związki. ORAZ satysfakcjonujące życie seksualne.

Kunszt polega w dobrym użyciu i umiejętnościach, a nie w długości.

3

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Nie wiem czy komuś kto ma kompleks.. i to jeszcze na tym punkcie coś pomoże.. to tak jak móić otyłęj osobie 'spooko są ludzie, którzy lubią takie ciałka' ... ale dzięki za odpowiedź wink
Niestety moje przekonywanie go nie trafia do niego i udaje, że nie ma tematu..

4

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Kazać mu ogarnąć się i dorosnąć. Robienie z wielkości penisa centrum życiowo-emocjonalnego jest na miejscu u czternastolatka.

Chciałby nad poziomy człek - a tu ciągle niż.
Nie uciągnie pusty łeb ciężkiej dupy wzwyż.

5

Odp: Kompleks mojego chłopaka.
neonka22 napisał/a:

Nie wiem czy komuś kto ma kompleks.. i to jeszcze na tym punkcie coś pomoże.. to tak jak móić otyłęj osobie 'spooko są ludzie, którzy lubią takie ciałka' ... ale dzięki za odpowiedź wink
Niestety moje przekonywanie go nie trafia do niego i udaje, że nie ma tematu..

Chciałaś porady, jak go przekonać.
Nie wiem, czego od nas oczekujesz...?

Nikt nie zacznie dorośle myśleć za Twojego chłopaka.
Mnie do głowy przychodzi tylko to, że 15 cm to dobry rozmiar, a naprawdę są gorsze nieszczęścia...

6

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

no może i tak.. ale same wiemy jak dla faceta ważne jest, żeby zadowolić swoją kobietę w łóżku.. a tutaj dochodzi też fakt taki, iż my jeszcze nie uprawialiśmy seksu.. dopiero zamierzamy, bo jestem w trakcie zakupy tabsów... ech

7

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Jeszcze nie zaczęliście, a on już się martwi...?
Po ile macie lat, 16..?

8

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

23.. nie zaczęliśmy uprawiać seksu w sensie, że nie wchodził we mnie.. bo wszystkie inne formy zadowalania siebie nie są nam obce.. tak jak mówiłam trochę to trwa, bo czekam na wizytę u lekarza w sprawie tabsów ;]

Czy trzeba mieć 16 lat, żeby pomyśleć, że jest się z facetem i nie idzie się z nim od razu do łóżka?

9

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Neonka, nie idzie o tempo chodzenia do lozka, ale to tworzenie sobie urojonych problemow. Przeczytałam Twoje posty mojemu męzowi. I tez najpierw stwierdził, że chłopak pewnie nie ma więcej niż 16 lat i wyrośnie z tego. Potem dowiadując, się, że to już dorosły facet jest, to uznał, że zazdrości mu tak beztroskiego życia, że może sobie z wielkości penisa robić problem życiowy.

Chciałby nad poziomy człek - a tu ciągle niż.
Nie uciągnie pusty łeb ciężkiej dupy wzwyż.

10

Odp: Kompleks mojego chłopaka.
neonka22 napisał/a:

Czy trzeba mieć 16 lat, żeby pomyśleć, że jest się z facetem i nie idzie się z nim od razu do łóżka?

Nie, ale jeżeli ktoś wmawia sobie, że 15 cm to mało i robi z tego problem życiowy, to poważnie zastanawiam się nad dojrzałością i wiekiem osoby...

11

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Niestety nic tu na to nie poradzę.. to jego głowa ;p
Chodził głownie o to, że on boi się, że mnie nie zadowoli.. takie wiecie durne martwienie się na zapas..

12

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Musisz go przekonać, że nie warto martwić się na zapas.

13

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Mój facet na początku też miał taki problem smile i wbrew pozorom nawet faceci którzy mają po 30 lat czasem mają stracha że przez rozmiar nie będą w stanie zaspokoić partnerki więc moim zdaniem nie ma co komentować że chłopak autorki ma problem z dojrzałością... Neonka mój facet jak już wspominałam też miał taki problem ale jak zaczęliśmy współżyć i zobaczył jak jest mi dobrze i naprawdę potrafi w łóżku działać cuda przeszło mu smile

14

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Neonko, popełniłaś dwa błędy:
1. informowanie chłopaka o rozmiarze penisa ex
2. pozwalanie na wałkowanie tego tematu

Trzeba było przy pierwszej próbie rozmowy o jego wątpliwościach krótko skwitować, że zadowolenie partnerki nie zależy od rozmiaru penisa. Może by i zależało, gdyby on miał jakąś miniaturkę. Ale ma zupełnie normalnego penisa. Więc cała reszta zależy wyłącznie od niego i od jego podejścia do tematu.

15

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Tak jak napisała Vinnga  pkt. 1. Zastanawia mnie to jaki miałaś cel , żeby robić takie zestawienia w obecności obecnego chłopaka ? Nikt nie lubi być porównywany do nikogo , no chyba że pozytywnie. Jeżeli chłopak jest wrażliwy , to trudno Ci teraz będzie znaleźć odpowiednie argumenty , żeby przestał się przejmować rozmiarem swojego penisa.

16

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Z tym, że ja go nie porównałam.. rozmawialiśmy ogólnie o seksie i powiedziałam, że seks z facetem, który ma dużego wcale nie jest taki fajny, bo przy nie których pozycjach można odczuwać ból.. on wtedy powiedział, a co to znaczy duży penis, to powiedziałam, że ok.20cm.. On sam dobudował sobie resztę historii, bo wiedział, że miałam tylko jednego partnera przed nim.. także tutaj żadnego jawnego.. bezpośredniego porównania nie było.. po prostu szczera odpowiedź na zadane pytanie.

17

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Kobito, jak Ty mu mowisz, ze 20 cm to duzy, to czemu jestes zdziwiona, ze chlopak mysli, ze ma malego i sie zalamuje? Troche dyplomacji. Ma zupelnie normalny rozmiar penisa. Przestan gadac o swoim bylym denerwujac faceta.

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

18

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Ups, biedak na starcie ma już pod górkę... usłyszał 20 cm, ubzdurał sobie coś i koniec.
Wyprostujcie to jakoś, bo jeszcze się chłopaczyna kompleksów nabawi.
Potem faktycznie, jak dojdzie co do czego może być nieciekawie.


Duży bobas z tego Twojego 23latka  wink


Proponuje nie wracać do tematu,
zabiegać i adorować, chwalić i dowartościować (kutaska również).

O.o

19

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

każdy facet to w głębi duszy bobas ;p ;p
coraz bardziej się w tym utwierdzam ;p

20

Odp: Kompleks mojego chłopaka.
neonka22 napisał/a:

każdy facet to w głębi duszy bobas ;p ;p
coraz bardziej się w tym utwierdzam ;p

smile miłe słowa. Aż mi się przyjemnie zrobiło, 53-letniemu bobasowi.
I jak ktoś pisał. Nie rozmawiał z aktualnym o tym jak było z byłymi itp. I gdyby on zaczął o swoich to kop w d... To zamknięte rozdziały.

21

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Czy Twój chłopak nie ma większych problemów?
Jeżeli Ty mówisz facetowi, że za duży też nie jest dobry, że jego jest idealny, a on nadal Ci nie wierzy, tzn że facet szuka problemów tam gdzie ich kompletnie nie ma.

Widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.

22

Odp: Kompleks mojego chłopaka.
tolkabezlolka napisał/a:

Ups, biedak na starcie ma już pod górkę... usłyszał 20 cm, ubzdurał sobie coś i koniec.
.

ale muszę się wybronić! Powiedziałam to, zanim wiedziałam jaka jest rzeczywistość ;p

23

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Nigdy, ale to NIGDY nie rozmawiaj z chlopakiem o wielkosci jego przyrodzenia (no chyba, ze jest wyposazony jak actor porno). To ekwiwalent robienia komentarzy o wielkosci biustu/ grubosci nog/ wadze kobiety. Chcialabys, zeby Twoj chlopak porownywal Cie do chudszej/ zgrabniejszej/ bardziej piersiastej bylej? Nawet gdyby mowil:"No ona tam takie wielkie melony miala, ale te twoje dwa jabluszka mi sie podobaja"???? Przeciez po nocach by Ci to spac nie dawalo.

Po prostu przestan poruszac temat i skup sie na tym co Ci sie w nim podoba. Powiedz mu pare komplementow chociaz.

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

24

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Proszę czytajcie posty powyżej, bo inaczej ta rozmowa nie ma sensu! Już pisałam wcześniej, że ani razu nie porówanałam go w ŻADEN sposób do kogokolwiek innego.

25

Odp: Kompleks mojego chłopaka.
neonka22 napisał/a:

Proszę czytajcie posty powyżej, bo inaczej ta rozmowa nie ma sensu! Już pisałam wcześniej, że ani razu nie porówanałam go w ŻADEN sposób do kogokolwiek innego.

Jak Cie pytal o "rozmiar" bylego to trza sie bylo zamknac, a nie leciec z tymi 20cm. Jak moglas nie zauwazyc, ze sie pytal, bo jest zakompleksiony w temacie? Bozia rozumu nie dala? Wierz mi, facet nie pyta sie z czystej ciekawosci. Pyta sie, bo jest niepewny siebie. Nastepnym razem pomysl zanim zaczniesz mowic.

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

26

Odp: Kompleks mojego chłopaka.
adlernewman napisał/a:
neonka22 napisał/a:

Proszę czytajcie posty powyżej, bo inaczej ta rozmowa nie ma sensu! Już pisałam wcześniej, że ani razu nie porówanałam go w ŻADEN sposób do kogokolwiek innego.

Jak Cie pytal o "rozmiar" bylego to trza sie bylo zamknac, a nie leciec z tymi 20cm. Jak moglas nie zauwazyc, ze sie pytal, bo jest zakompleksiony w temacie? Bozia rozumu nie dala? Wierz mi, facet nie pyta sie z czystej ciekawosci. Pyta sie, bo jest niepewny siebie. Nastepnym razem pomysl zanim zaczniesz mowic.

jak jest niepewny siebie to niech sie w nos cmoknie. Czyli to nie tylko kobiety zadają podchwytliwe pytania? No bo zazwyczaj zadaje się pytanie, aby usłyszeć odpowiedź, a nie po to bo sie szuka drugiego, czy piątego dna.
-kochanie schudłam?
-tak, schudłaś, świetnie wyglądasz
-czyli wcześniej wyglądałam okropnie, nie podobałam Ci sie, na pewno mnie zdradziłeś!!!
I nie rozumiem, dlaczego obecnemu chłopakowi/dziewczynie nie mówić o byłych. Jak zadaje pytanie to trzeba szczerze odpowiedzieć, a nie kręcić, czy unikać odpowiedzi, bo jak potem to wyjdzie na jaw to będzie "okłamałaś/eś mnie, coś przede mną ukrywasz" itp.

Do autorki, najpierw zacznijcie współżyć, a dopiero potem się martw, jeżeli nadal będzie miał kompleksy

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

27

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

może wcześniej miał jakieś dziwne sytuacje i stad te wątpliwości...szkoda, że nie wierzy w Twoje zapewnienia. Panowie, przecież to logiczne, że 'nasz' osobisty jest zawsze najwspanialszy i jak dochodzi co do czego to nie mamy miarki w oczach i nie zastanawiamy się ile ma cm wink

Zaczniecie współżyć, pokażesz mu, że jest Ci z nim dobrze i fajnie i Twój kochany pozbędzie się kompleksów wink

28

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Och,Nirvanka, naiwna jestes!

To sa zawsze podchwytliwe pytania z rodzaju:"Czy moj tylek jest duzy w tej sukience?". Prawidlowa odpowiedz:"Alez absolutnie nie, kochanie!".

Rozmowy o bylych moga rodzic kompleksy. Nie chodzi o to, zeby sie jezyc i nic nie mowic, ale, zeby nie przesadzac ze szczegolami. Naprawde chcesz wiedziec jak sie Twoj facet z byla kochal, kazda pozycje znac?

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

29

Odp: Kompleks mojego chłopaka.
adlernewman napisał/a:

Och,Nirvanka, naiwna jestes!

To sa zawsze podchwytliwe pytania z rodzaju:"Czy moj tylek jest duzy w tej sukience?". Prawidlowa odpowiedz:"Alez absolutnie nie, kochanie!".

Rozmowy o bylych moga rodzic kompleksy. Nie chodzi o to, zeby sie jezyc i nic nie mowic, ale, zeby nie przesadzac ze szczegolami. Naprawde chcesz wiedziec jak sie Twoj facet z byla kochal, kazda pozycje znac?

nie jestem naiwna, wlaśnie pisałam o tym, że ludzie są durni i zawsze szukają drugiego dna, a po cholerę? Dzięki bogu trafiłam teraz na faceta, który ma takie samo podejście jak ja: Chce wiedzieć, zadaje pytanie i już. Po co sobie na siłę komplikować życie.

i tak, byłam ciekawa zatem zapytałam o owe pozycje i już wiem, ani mnie to ziębi, ani grzeje. były też rzeczy o które korciło mnie zapytać, ale tego nie robiłam, bo wiedziałam, ze potem może mi być przykro, zatem nie pytałam. Tak samo jest z moim chłopakiem, co chciał wiedzieć, to wie. I jakoś sobie niczego nie wypominamy, to jest właśnie dojrzałość, mój poprzedni partner chciał wiedzieć, dowiedział się, a potem wypominał- gówniarz.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

30

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Myślę, że problem się zaczął, kiedy powiedziałaś, iż Twój eks miał prawie 20cm. Faceci nie bardzo lubią jak się porównuje ich rozmiary z innymi. Szczególnie z byłymi partnerami swojej kobiety.

Cynicznahipo napisał/a:

Nie, ale jeżeli ktoś wmawia sobie, że 15 cm to mało i robi z tego problem życiowy, to poważnie zastanawiam się nad dojrzałością i wiekiem osoby...

Amen.

'I can feel the magic floating in the air
Being with you gets me that way...'

31

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

nirvanka87 jestem tego samego zdania co ty.. mój facet to najbliższa dla mnie osoba.. bliższej już nigdy mieć nie będę.. dlaczego skoro on pyta mam mu nie odpowiedzieć.. dlaczego mam go okłamywać? A co za tym idzie stwarzać możliwości kłótni o daną sprawę w przyszłości.. bo kłamstwo ma krótkie nogi.. albo zatajenie prawdy.
Tego samego oczekuję od niego.. pytając jak już zostało wspomniane 'czy jestem gruba, czy dobrze wyglądam' itd. Cholera jeśli on uważa, że przybyło mi parę kilo i nie jest z tego zbyt zadowolony to niech mi to powie! Wtedy dietka, ćwiczenia.. świat się nie wali.. ale jak nie powie to może się zawalić, bo już na dłuższą metę nie będzie chciał być z osobą z większą tuszą.

Sorry.. ale moim zdaniem każdy zasługuje na prawdę.. szczególnie, że nic takiego w mojej przeszłości nie było.. nie tańczyłam w nocnych klubach, nie pokazywałam tyłka w telewizji.. nie chrzaniłam się za kasę.. to po co to ukrywać?

adlernewman jesteś zadowolona/zadowolony ze swojego związku, gdzie są nadal tajemnice? Gdzie tak na serio nie możesz być niczego pewna/pewny w 100%?

32

Odp: Kompleks mojego chłopaka.
adlernewman napisał/a:
neonka22 napisał/a:

Proszę czytajcie posty powyżej, bo inaczej ta rozmowa nie ma sensu! Już pisałam wcześniej, że ani razu nie porówanałam go w ŻADEN sposób do kogokolwiek innego.

Jak Cie pytal o "rozmiar" bylego to trza sie bylo zamknac, a nie leciec z tymi 20cm. Jak moglas nie zauwazyc, ze sie pytal, bo jest zakompleksiony w temacie? Bozia rozumu nie dala? Wierz mi, facet nie pyta sie z czystej ciekawosci. Pyta sie, bo jest niepewny siebie. Nastepnym razem pomysl zanim zaczniesz mowic.

i proszę mnie nie obrażać, że niby Bozia rozumu nie dała.. tylko przeczytaj JESZCZE RAZ, DOKŁADNIE moje wcześniejsze posty.. bo gdybyś to zrobiła/zrobił.. to wiedziałbyś/wiedziałabyś, że on jego 'sprzęcie' nie było mi wiadomo w ówczesnej chwili.. więc proszę daruj sobie takie komentarz i bądź milsza/milszy..
a jak coś nie pasuje, ale cię wnerwia to nie zaglądaj do tego tematu ;]

Pozdrówka

33 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-01-17 23:59:09)

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Podtrzymuje to co napisalam. Trzeba byc bardzo niedelikatna by mowic jaki byly mial rozmiar czlonka. Meskie ego jest kruche. Moglas mu odpowiedziec, ze eks byl przecietny, a nie zaraz centymetrarz podawac. Nie chodzi o to, zeby miec tajemnice, ale, zeby nie walic tak kompletnie bez wyczucia. Nie imputuje, ze nie jestes madra, ale zwracam Ci uwage, ze czasem odrobina dyplomacji nie szkodzi.

Ja nie mam zadnych sekretow z moim facetem, ale on ma prawie 50 lat i dostatecznie duzo doswiadczenia by nie zadawac glupich pytan. Ja tez nie magluje go o jego bylych, bo po co mi to?

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

34 Ostatnio edytowany przez neonka22 (2013-01-18 10:51:16)

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Gdybym była z facetem koło 50tki też bym tego już nie zrobiła.... |

Po za tym nie wiem który raz to już powtarzam.. że zanim wyszło to, to nie wiedziałam jak to z nim jest.. PONADTO nie powiedziałam ile mój były miał, tylko za dużego penisa uważam, penisa który ma 20 cm.. to tak jak ja bym się go zapytała 'Który rozmiar piersi uważasz za duży?' I on by mi odpowiedział 'c, albo d' wiedząc, że ja takich nie mam i mogę tylko pomarzyć.. no i co.. uważa, że TO SĄ AKURAT DUŻE PIERSI to niech uważa.. tak samo jak ja uważam, że 20cm to na serio duży członek.. coś w tym złego?

Po za tym nie wiem dlaczego każdy skupił się na tym co było.. powiedziałam.. ok powiedziałam.. ale moje pytanie było jak mu teraz uświadomić, że mi się podoba i odpowiada..

35

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

No, mleko sie juz wylalo... Jedyna rzecz jaka teraz mozesz zrobic to stronic od tematu. Nie przypominaj, nie magluj, i tyle.

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

36

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Ty nie chcesz wiedzieć inni chcą, cały myk polega na tym, by znaleźć odpowiedniego dla nas partnera z którym można dojść do consensusu. Także w kwestii pytań i odpowiedzi

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

37

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

OK, sa ludzie bez kompleksow smile Sama sie nie przejmuje, ze byla mojego miala rozmiar DD (szczerze mowiac, to wspolczuje...), ale wiekszosc facetow jest przewrazliwiona na punkcie swojego przyrodzenia. Nie ma w tym logiki. Tak juz jest.

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

38

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Ja bym tutaj nie wchodziła na ambicję autorce tematu. Autorka wyraźnie mówi, że wyszło to podczas rozmowy. Jeśli facet drążył temat i chciał wiedzieć, musi się liczyć z tym ,że odpowiedź wcale nie musi go zadowalać. Na takie tematy może pozwolić sobie osoba ,która nabrała dystansu.(Twój "ex" mógł mieć nawet 25 cm - co nie musi świadczyć ,że zadowolił Cię - więc nie rozumiem co Twój facet ma w głowie,jeśli przejmuje się czymś takim. Nie każdy został tak samo wyposażony co jest jednoznaczne z faktem ,że musi się pogodzić ze sprzętem który posiada.) Mówiąc ciągle o tym ,upokarza samego siebie.

Kolejna sprawa: oni nawet nie współżyli, więc o czym tu mówić? facet dowie się czy zadowala swoją kobietę dopiero jak to przeżyją razem.


Głowa do góry ,co innego też do góry i sukces pewny!


wink

"Nad wszystkim co robię unosi się niezłomne poczucie ironii."

39

Odp: Kompleks mojego chłopaka.
adlernewman napisał/a:

OK, sa ludzie bez kompleksow smile Sama sie nie przejmuje, ze byla mojego miala rozmiar DD (szczerze mowiac, to wspolczuje...), ale wiekszosc facetow jest przewrazliwiona na punkcie swojego przyrodzenia. Nie ma w tym logiki. Tak juz jest.

to ich problem, że sa przewrażliwieni, jak zadają pytani muszą zakładać, że odpowiedź może być różna. jak wiedzą, że mają kompleksyna danym punkcie to niech o ten punkt nie pytają. idealna logika- facet ma kompleksy, więc jak zapyta o coś to go okłamię, żeby mu lepiej było. Tak wynika z Twojej wypowiedzi. Facet który robi z igły widły nie jest facetem godnym zainteresowania tylko jakąś "rozhisteryzowaną panienką"- zresztą tak samo jak kobieta. To męczarnia życie z kimś takim.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

40

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Prawda jest taka. KAŻDY ma kompleksy.. tylko nie każdy potrafi o nim mówić wink
Czasem ludzie pytają, bo liczą na odpowiedź, która ich zadowoli.. niestety nie zawsze tak bywa ;]

Btw. spoko już nie poruszamy tego tematu wink A jak się takowy nawinie to mu powtarzam, że już się 'go' nie mogę doczekać i wszystko się ułożyło i uspokoiło wink

41

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Dlaczego facet, który ma kompleks jest dużym bobasem,  kobieta, która ma kompleks(czyli jakies 90% z was) nie jest bobasem, tylko ~kobietą która jeszcze nie odkryła swojego piękna, itp itd ?
Martwienie się o zbyt gruby tyłek lub małe piersi jest lepsze niż martwienie się, że się partnerki nie zadowoli w łóżku? (zabawne, bo te kobiece kompleksy są całkowicie egoistyczne, a koleś boi się że to JEGO PARTNERKA może być niezadowolona)

42

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

A ja faceta rozumiem.I choć to bardzo niepopularne twierdzenie, uważam , że wielkośc penisa ma wpływ na życie seksualne.Nie ma nic gorszego jak nie czuć faceta w sobie, kochać sę tylko w określonych pozycjach bo inne nie sprawiają satysfakcji .Żadnej.Frustracja faceta, który nie potrafi i nie może zadowolić partnerki , jest ogromna.Frustracja kobiety, która czuje się za "duża", te wszystkie kombinacje i sposoby by choć coś czuć jest również wielka jak Himalaje.
Wielkość penisa ma znaczenie, bo czasem oznacza beznadziejne życie seksualne, wzajemne pretensje a w konsekwencji koniec związku.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

43

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

I to w dodatku niekiedy koniec związku od strony faceta...

44

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Praktycznie każdy ma jakieś kompleksy. Ale dużo zależy od tego, co się z tymi kompleksami robi. Jeśli nasze kompleksy nie stają w centrum związku - jest ok. Jeśli natomiast mały penis czy mały biust stają się głównym tematem rozmów, rzutują na jakość życia seksualnego (bo zakompleksiony właściciel jest w tematach łóżkowych wycofany i bierny), jeśli partner czy partnerka ciągle słyszy, że powinien sobie znaleźć lepszą kobietę czy mężczyznę - już nie jest ok. To w kontekście wypowiedzi użytkownika Sagi.

Asterko, w pewnym momencie rozmiar penisa zaczyna mieć znaczenie. Właśnie wtedy, kiedy dochodzimy do tego, że go "słabo czuć". Ale penisa 15-16 cm czuć bardzo dobrze, bo to całkiem przyzwoity rozmiar. Więc kompleks chłopaka jest nieuzasadniony, coś na zasadzie "im większe tym lepsze". A tak wcale nie jest, co mu nawet powiedziała Neonka - że seks z użyciem dużego penisa wcale nie jest taki przyjemny. Ja akurat podzielam to zdanie, ale chyba nie da się tego wytłumaczyć żadnemu facetowi tego świata...

45 Ostatnio edytowany przez Marianne (2013-01-20 18:34:24)

Odp: Kompleks mojego chłopaka.
vinnga napisał/a:

Praktycznie każdy ma jakieś kompleksy. Ale dużo zależy od tego, co się z tymi kompleksami robi. Jeśli nasze kompleksy nie stają w centrum związku - jest ok. Jeśli natomiast mały penis czy mały biust stają się głównym tematem rozmów, rzutują na jakość życia seksualnego (bo zakompleksiony właściciel jest w tematach łóżkowych wycofany i bierny), jeśli partner czy partnerka ciągle słyszy, że powinien sobie znaleźć lepszą kobietę czy mężczyznę - już nie jest ok. To w kontekście wypowiedzi użytkownika Sagi.

Asterko, w pewnym momencie rozmiar penisa zaczyna mieć znaczenie. Właśnie wtedy, kiedy dochodzimy do tego, że go "słabo czuć". Ale penisa 15-16 cm czuć bardzo dobrze, bo to całkiem przyzwoity rozmiar. Więc kompleks chłopaka jest nieuzasadniony, coś na zasadzie "im większe tym lepsze". A tak wcale nie jest, co mu nawet powiedziała Neonka - że seks z użyciem dużego penisa wcale nie jest taki przyjemny. Ja akurat podzielam to zdanie, ale chyba nie da się tego wytłumaczyć żadnemu facetowi tego świata...

Odpowiedź- sedno .

Sagi- chodzi tu o odpowiedź na ten konkretny przypadek. Nie odbiegajmy od tematu...Nie rozmawiamy teraz o kompleksach kobiet - więc to jakby mało istotne.


Nie można pozwolić facetowi myśleć za daleko w przód. Więc te karty najlepiej powinna rozegrać Neonka wink

"Nad wszystkim co robię unosi się niezłomne poczucie ironii."

46

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

To czym on się przejmuje nie ma czego się wstydzić.

47

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Ja tak tylko odpowiem z ciekawości.
Wg mnie 15cm to taka norma. Może się to wydac dziwne, (mam 23lata), wielu moich kolegów mówiło, że ma własnie ok tych 15cm. Przynajmniej dla mnie to nie jest temat tabu. Żeby nie było podejrzeń to am dziewczynę i nie interesują mnie męskie członki, ale chociażby chodząc na siłownię widzi się to i tamto i pewne tematy nie są "wstydliwe".
Także chłopak powinien się ogarnąć, bo 15cm (z tego co czytałem i przeżyłem) w zupełności wystarczy.
Ja mam osobiście coś ponad 18cm i moja dziewczyna się skarży niekiedy, że ją boli jak zbyt mocno wepchnę. Przepraszam za kolokwializmy, ale taka prawda. A 20 cm Twojego byłego to już musiał być chyba mutant!

Poza tym faceci są jak dzieci (wiem bo sam nim jestem). Jak ja usłyszę, że w czymkolwiek lepszym był były mojej dziewczyny to coś we mnie w środku pęka. Mówię szczerze, jak czuję. Zapewne nie  wszyscy sa tacy, ale Twój chłopak zapewne tak. Może dlatego, że jesteśmy w podobnych wieku.
Poza tym zrobiłaś podstawowy błąd porównując swojego faceta do byłego. I co najgorsze, mówiąc, że były miał penisa mutanta. Takie rzeczy zostaja w głowie na długo.

Wg mnie oczywiście tam nic wielkiego się między Wami nie zmieni. Ale nie poruszaj tego tematu więcej i po prostu zachowuj się naturalnie smile

48

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

ja jestem w takiej samej sytuacji co twoj chlopak;] tez moja powiedziala mi ze jej byly mial wiekszego i w jednej sekundzie zmienilo sie moje podejscie do zwiazku, unikam seksu, wstydze sie siebie, chociaz gdy do czegos dojdzie dziewczyne trzesie, zaciska, i dopada gesia skorka. To nie jest problem w tym ze facet boi sie ze nie wyjdzie mu, poprostu z automatu podswiadomie czujesz sie gorszy i zabiera Ci to chec do czegokolwiek. Takie informacje drogie Panie pozostawcie dla siebie, u mnie czarł prysł... pozdrawiam

49

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Jacy Wy chłopcy jesteście przewrażliwieni na własnym punkcie.3 cm. różnicy i dramat.Później problemy z potencją - czy Wasze życie musi kręcić się wokoło pewnej części ciała????Niewinna uwaga rani , odbiera potencję , urasta do życiowego dramatu.A sami potraficie kobietę upodlić, obrazić w niej wszystko   i musi żyć dalej.
Mam znjomą, która w wieku 50 lat żyje od 2 lat bez seksu.Mąż stwierdził, że przestałą go podniecać i ma prz niej problemy z potencją.Przy niej i przez nią!!!

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

50

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Każdy ma jakieś kompleksy. Przykładowo autorka miałaby malutki biust, a jej chłopak lubi duży i by powiedział - masz takie małe cycuszki, a moja była to miała duże...  I problem gotowy.

Ma mniejszego penisa, to ma. Ale może ma szerszego w obwodzie, albo bardziej kształtnego, albo lepiej nim kręci smile Można powiedzieć cokolwiek. Jak nie działa, to cóż pozostaje. Zaspokoić go ustami, gdy tego się nie będzie spodziewał. Nawet jak sie będzie bronił. To na bank zadziała na jego myślenie wink
Pozdro.

Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !

51

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Sory za odkopanie tak starego tematu, ale trochę rozumiem Twojego chłopaka, więc postanowiłem się wypowiedziec. Otóż zanim zacząłem współżyc ze swoją dziewczyną, pewnego razu też gadaliśmy o jej byłym i gdy usłyszałem 22cm to troszkę zbiło mnie to z nóg. Uwierz mi, do teraz zastanawiam się czy jest jej dobrze gdy się kochamy, a to raczej nie pozwala mi czerpac tyle radości z seksu, co mogłoby.

52 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-08 19:52:02)

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

I wlasnie dlatego kobiety kłamią

'She's the kind of girl you dream of'
"Mało pewne siebie kobiety zawsze będą biec za tym, czego nie mogą mieć, szukać czegoś czego nie ma."
Nie ma możliwości obdarzenia najgłębszym uczuciem jakim dysponuje człowiek, kogoś, kto nie jest dla ciebie dobry i traktuje cie nie tak jak byś chciał. Zakochanie w wyobrażeniach.
|Tylko pod mailem|

53

Odp: Kompleks mojego chłopaka.
tube8lala napisał/a:

Sory za odkopanie tak starego tematu, ale trochę rozumiem Twojego chłopaka, więc postanowiłem się wypowiedziec. Otóż zanim zacząłem współżyc ze swoją dziewczyną, pewnego razu też gadaliśmy o jej byłym i gdy usłyszałem 22cm to troszkę zbiło mnie to z nóg. Uwierz mi, do teraz zastanawiam się czy jest jej dobrze gdy się kochamy, a to raczej nie pozwala mi czerpac tyle radości z seksu, co mogłoby.

Widzisz, to, że jej były tyle miał, to nie znaczy przecież, że dla niej to super penis i że mniejszy jest gorszy. Na pewno było wiele czynników, dla których była z byłym, po prostu zależało jej na nim, a okazało się, że ma dużego penisa, jakby się okazało, że ma mniejszego, to pewnie też, by z nim była i byłaby szczęśliwa. Dojrzali ludzie nie chodzą z linijką raczej smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

54

Odp: Kompleks mojego chłopaka.

Ehh i dlatego najlepien poznać dziewice. Przynajmniej nie będzie wspominać o długości penisów swoich ex, i nie będzie porównywała.

His body is made out of swords, His blood is of iron and his heart of glass, He survived through countless battles, Not even once retreating, Not even once being understood, He was always alone, Intoxicated with victory in a hill of swords, Thus, his life has no meaning, That body was certainly made out of swords

Posty [ 55 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Kompleks mojego chłopaka.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018