netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

życie...

6 odpowiedzi2 535 wyświetleńzałożony przez agnisia, 19.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: życie...

witam.Od ośmiu lat jestem w związku ,w tym pięć po ślubie,mamy cudowną córkę w wieku dwa latka,maż ma dobrze prosperującą firmę a ja swoja pracę.Jedyne co nas w tej chwili łączy to córka ,tak mi się wydaje... mam wrażenie że mąż ucieka od nas,pracuje do późna a jak ma czas to woli spędzić go na rybach,każdego dnia powtarza jak mnie kocha kilka razy,są to puste słowa,przestały już dawno na mnie działać.Przestałam z nim nawet o tym rozmawiać i tak nie docierają do niego żadne argumenty,w naszym małżeństwie jest tylko dobrze kiedy tańczę jak on mi zagra,każda forma sprzeciwu jest przez niego nie do przyjęcia.więc moje życie wygląda tak: wstaję,robię mężowi śniadanie,później sobie i córce idę do pracy kończę ją,odbieram dziecko od rodziców (w których też nie mam wsparcia) jadę do domu ,spacer,zabawa kąpanie córki.Mąż wraca około 19taj siada na kanapę czeka na obiad i ogląda telewizję,rozmowa o niczym,jak pytam o prace nie chce rozmawiać,w sumie nic nie chce,o przepraszam codziennie ma chęć na seks.Odkąd sięgam pamięcią ,czułam się przy nim gorsza głupsza,nie dowartościowana,za wszystkimi problemami zostawia mnie samą,po urodzeniu córki nie był go przymnie,zjawił się po 4h,odebrał nas po 15,po prostu praca... jak skarżyłam się na depresję po porodzie stwierdził że przecież wszystko mam i wymyślam.w ostatnim czasie poznałam kogoś,trwało to chwilę nie potrafiłam odejść od męża bo go kocham mimo wszystko,dowiedział się groził że odejdzie i zabierze mi wszystko(w jego stylu)prosiłam byśmy uratowali nasze małżeństwo,zgodził się ze mną ale cóż,na pustych słowach się skończyło,teraz tylko doszło mi wypominanie... budzę się rano i nie mam chęci wstać robię to tylko dla córki.ja też mam sporo wad i jestem ich świadoma, ale chce być z kimś kto mnie zaakceptuje taka jaka jestem niedoskonała a w tej chwili ma związek w którym mam wytykane wszystkie wady,np głośny śmiech,przejęzyczenie itd... nie chcę się skarżyć bo nie mam tego w naturze,i myślę że wina leży gdzieś po środku,ale czuję się w tej chwili jakby mi tylko zostało wołanie o pomoc...

2

Odp: życie...

A może czas zmienić rutynę dnia? Po pracy zamiast po córkę to na zakupy? Jak położysz ją spać, to może na tańce? na fitness, do koleżanki? Nie masz znajomych?? Zastanów się nad hobby, co zawsze chciałaś zrobić? W weekend jak zostawisz na całą sobotę dziecko z ojcem to nic się nie stanie, przecież go nie utopi, a Ty w tym czasie idź gdzieś.

3

Odp: życie...

ło matko, kolejna nieszczęśliwa gwiazda, która ma wszystko i wszystko jest do d....

kup fikuśne stroje, bieliznę etc, załatw opiekę dla córki i wieczorem, lub weekend lub niedziele porwij męża i zróbcie sobie upojne chwile tylko we dwoje, a nawet na te ryby z nim idź

Po sprawie ....

4

Odp: życie...

czekałam czytając aż się pojawi... "poznałam kogoś" kotuś,., schemacik nie?/
i teraz marzysz o tamtym....

to jedna strona medalu
druga jest taka, że jak twój mąż jest zwykłym.. och brzydkie słowo.. to odejdz od niego

5

Odp: życie...

A ja myślę, że to jest po prostu rutyna...takie życie codzienne.
A uczucia niestety trzeba pielęgnowac. Ale lepiej okazywac uczucia, niz tylko mówic "kocham".
Spróbuj po prostu usiąśc i spokojnie porozmawiac z mężem i powiedziec o wszystkim co Ciebie męczy. Powiedziec co Ci nie pasuje, co moglibyscie zmienic, co moglibyscie robic.

6

Odp: życie...
agnisia napisał/a:

nie chcę się skarżyć bo nie mam tego w naturze,i myślę że wina leży gdzieś po środku,ale czuję się w tej chwili jakby mi tylko zostało wołanie o pomoc...

Zastanów się jak chciałabyś aby Twoje małżeństwo i jego codzienność wyglądała - i zmień Wasze życie.
Zgadzam się z z MalutkaMi - wpadliście w rutynę i tylko Wy możecie się z niej wydostać. Rozmowy, wspólne plany i realizacja tego o czym zapomnieliście.. marzeń, hobby i czego tam jeszcze jest ważniejsze niż ambicje zawodowe, pomyśl o tym.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026