Witam potrzebuję porady, sam nie wiem co robić.Poznałem w necie bardzo fajną kobietę po miesiącu pisania poprosiłem ja o spotkanie i bez wahania zgodziła się .Od razu poczuliśmy do siebie to coś, świetnie nam się rozmawia i w ogóle jest cudownie.Spędzilismy ze sobą parę weekendów jednak wyczuwam że coś nie jest tak coś co świetnie się zaczęło ucieka czy ja się mylę?Jest przed rozwodem nie ogarnia tego wszystkiego boi się i prosi mnie o czas bym jej dał bo musi to wszystko przemysleć.Wspieram ją jak potrafię jednak dzieli nas 130 km i nie jestem w stanie być przy niej kiedy mnie potrzebuje. Wyznała mi że zakochała się we mnie jestem dla niej wyjątkowym facetem.Przytulamy się do siebie całujemy się delikatnie ale ja się strasznie boję.Jestem po rozwodzie 3 lata zakochałem się w niej po uszy co mam robić tak się o nią boję-pomóżcie
Podobne tematy
Tak, poczekać.
Daj jej czas, rozwód to kupa stresu, nerwów, lęku. Z jednej strony takie negatywne odczucia a z drugiej zakochanie - to bardzo skrajne emocje, ona może czuć się trochę jak na huśtawce. Czas jej pomoże, a ty bądź blisko niej, słowami i gestami sprawiaj, by czuła się bezpiecznie, wspieraj ją, kiedy tylko masz okazję. Niech wie, że ma w tobie wsparcie, to je pomoże przejść przez ten trudny czas.
Sylwia12345 - jak na faceta to masz fajny nick :-) Czy Ty czasem nie jesteś przyczyną tego jej rozwodu?