witam. zaczne od poczatku. przepraszam z gory za bledy i chaos ale pisze co mi sie w danym momencie przypomni. wiem ze dlugi jest ten moj wywod ale prosze o doczytanie do konca i rade. poznalem na czacie dziewczyne ktora od razu przypada mi do gustu. pisalismy 3,5 miesiaca i to bardzo intensywnie. po kilkadziesiat smsow na dzien. oczywiscie byla wymiana zdjec. potem maile, wysylanie sobie fajnych linkow, rozmowy na gg, fb. niestety juz na samym poczatku zrobilem cos czego nie powinienem- zaangazowalem sie zaczelo mi na niej zalezec. zauroczylem sie. bo raczej nie zakochalem bo to chyba nie mozliwe przez smsy. a i ona tez nie mogla ze tak powiem zyc bez tego kontaktu ze mna.zdj jej sie spodobly a szcegolnie charakter. mowila ze nawet mnie kocha (wiem ze to nie prawda). byly rozne czule slowka smsy na dziendobry i dobranoc zwierzanie sobie najwiekszych sekretow rozmowy o intymnosciach planowanie wspolnej przyszlosci : spotkania seks malzenstwo wakacje dzieci.niestety nie chciala sie spotkac. ale mowila ze po wakacjach bedzie juz chciala. jakos to rozumialem nawet mowila ze sie boi rozczarowania ze czasem cos jej wypadlo, boi sie tak spotkac z kims z czatu. proponowalem jej spotkanie wiele razy. wiem nie powinienem tyle. po kilku razach powinienem dac se z nia spokoj ale jakos nie moglem. ciagnelo mnie cos do niej i mialem nadzieje ze od wrzesnia zaczniemy sie normalnie spotykac. no ale minely 2 tyg tego miesiaca a ona ciagle odmawiala. powiedziala w koncu ze nie ma czasu na spotkania i trzeba skonczyc juz to nasze pisanie. zgodzilem sie i juz nie piszemy. kilka razy po tym znow zaczynalismy pisac ale jej zdanie sie nie zmienilo. i juz wiem ze to juz definitywny koniec. ale ciagle mam nadzieje ze napisze. to glupie bo wiem ze to nigdy nie nastapi ale mimo wszystko przy kazdym dzwieku telefonu mi serce mocniej bije bo mysle ze to ona.nigdy z nim nie byla i nigdy nie bedzie. nawet nie sprobuje i nie zawalczy. cierpiala przez niego choc tak naprawde nawet sie nie znali za dobrze osobiscie. okazalo sie ze ta cala znajomosc byla fikcja poniewaz ona myslala ze jestem kims innym. bo takze na czacie poznala swoja milosc ktora jej nie chciala i przez ten caly czas wydawalo jej sie ze ja jestem tamtym chlopakiem tylko nie chce sie do tego przyznac i udaje kogos innego. wiem ze te czule slowka i wyznania byly skierowane do niego. ona ciagle go kocha choc nigdy z nim nie byla i nigdy nie bedzie. nawet nie sprobuje i nie zawalczy. cierpiala przez niego choc tak naprawde nawet sie nie znali za dobrze osobiscie. nie wiem w ktotym momencie przestala miec nadzieje ze ja to on i zrozumiala ze jestem kims innym. bylo to gdzies juz pod koniec znajomosci. ale jeszcze wtedy mowila ze mam u niej szanse ze chce sie spotkac zobaczyc czy bedziemy mogli byc razem jak bedziemy sie na zywo dogadywac i czy poczuje pociag fizyczny do mnie. ale juz pozniej po rozstaniu powiedziala ze kocha go a ze mna moze sie jedynie kolegowac. nie zgodzilem sie wiec sie pozegnalismy. bardzo za nia tesknie i mi jej brakuje. wczoraj dodala nowe zdj na fb na ktorych slicznie wyglada. wszystko mi z powrotem wrocilo. choc tak naprawde nigdy mi nie przeszla. nawet po rozstaniu jezdzilem tym autobusem co ona chodzilem kolo jej pracy zeby moze gdzies przypadkiem ja chociaz spotkac. pisalem jej wiele razy i w trakcie i po wszystkim co do niej czuje ze mi na niej zalezy ze jest mi bliska i wazna. ale ostatnio powiedziala ze nie moze mi w zaden sposob pomoc ze nie zakocha sie na sile we mnie ze czuje to do innego. w sumie to ja rozumiem bo jestesmy w podobnej sytuacji. chcialem poznac nowa dziewczyne czy to na necie czy w realu ale jakos mi nie idzie. poprostu nie chce. nie chce nikogo innego niz ona. poznalem nawet pewne osoby z ktorymi hipotetycznie moglbym sie umowic a moze nawet byc para ale one sa tak z "braku laku". aby tylko zapelnic pustke. bo i tak ciagle mysle o tamtej. nawet bedac z inna wystarczyloby tylko jedno slowo tamtej i rzucilbym wszystko dla niej. tylko jedno slowo..myslalem ze potrzebuje czasu ze z czasem o niej zapomne ale minal miesiac a ja ciagle czuje do niej to co dawniej ciagle o niej mysle placze w poduszke nie spie po nocach. myslalem ze dobra recepta moze byc poznanie innej milosci ale to tez nic nie daje bo poprostu w mojej glowie i sercu jest tylko ona. wiem ze powiecie ze skoro mnie nie chce to nie powinienem latac za nia i sie ponizac. ze skoro ma mnie gdzies to nie byla mnie warta ze powinienem znalezc kogos innego poczekac zapomniec. ale ja nie chce. dlatego prosze o inne rady. wiem ze nie powinienem juz o nia walczyc tylko odpuscic ta znojomosc ale musze!przeciez niemozliwe zeby nic do mnie nie poczula przez ten czas nawet jesli to nie ten z kim by chciala byc. wszystko mi o niej przypomina kazda sytuacja rzecz ma odzwierciedlenie w niej. nie umiem przestac myslec. robie to non stop. to milosc mojego zycia.pierwsza najwieksza i najmocniejsza. nie potrafie bez niej zyc i wiem ze chce byc tylko z nia. ze chce spedzic z nia cale zycie. musze chociaz sprobowac! co moglbym zrobic zeby ja zdobyc? zeby chciala mnie jako chlopaka a nie kolege? zeby zapomniala o tamtym? zeby wrocilo to co bylo niby kiedys z jej strony..
Podobne tematy
Nie chcę Cię załamywać, ale ta dziewczyna ewidentnie nie chce z Tobą być.
Chcesz ją do tego zmusić...?
nie zalamujesz mnie. ja i tak jestem juz dawno zalamany. i tez wiem to co mowisz. ale ja nie chce jej do niczego zmuszac. chce tylko zrobic cos ale nie wiem co? napisac zadzwonic nie wiem. chce sprawic aby sama mnie zechciala. kiedys mowila ze mnie chce ze cos czuje tyle pieknych rzeczy mowila ktorych nigdy nie uslyszalem od nikogo. bylem wtedy taki szczesliwy. najszczesliwszy na swiecie. a ten okres byl najlepszym w moim zyciu. choc wiem ze to byla tylko iluzja ze to nie bylo wszysko do mnie ( chociaz moze jednak troche tak?) i chcialbym zeby to znow do mnie czula mowila i zeby tym razem naprawde to bylo do mnie.
Może napisz do niej szczery, ciepły list...?
Nic innego raczej nie da się zrobić.
ale co mialbym w nim zawrzec? mowilem juz jej ostatnio ze ja kocham ze probowalem byc z kim innym ale nie potrafie ze tesknie ze ciagle o niej mysle. a on mi nato odp ze nie moe mi pomoc ze kocha innego ze we mnie sie na sile nie zakocha i ze ile razy ma powtarzac ze mozemy sie kolegowac jedynie
Stworzyłeś sobie obraz kobiety wrzuciłeś ją w jakieś swoje ramy co gorsza zamknąłeś w złotej klatce. To straszne wręcz obsesyjne.
Możliwe ze poznała kogoś innego z kim jednak lepiej. Jak Cynicznahipo twierdze ze do uczucia nikogo nie zmusisz. Po co Ci pseudo znajoma na FB czy NK która nie chce mieć z tobą kontaktu. jeżeli nie potrafisz funkcjonować to zacznij proszę od tego żeby ja stamtąd usunąć. Internet to fikcja. Też poznałam swojego chłopaka przez internet tez miałam jego obraz on mój i zgadzał się tylko częściowo. Jako kobieta nigdy nie powiedziałabym wirtualnie o swoich uczuciach. Cokolwiek jest miedzy ludźmi należy to realnie a nie wirtualnie Pielęgnować. zwłaszcza ze macie siebie po drodze to po prostu to nie jest to ona się w to nie angażuje wręcz sobie tego nie życzy. idź dalej szkoda czasu na stanie w miejscu.
Z jej strony błąd że nie poniosła odpowiedzialności za swoje nastawienie i nie dostałeś wyjaśnień. co tez powinno ci dac do myślenia że nie traktowałą Cię poważnie.
Zapewne nie jesteś aż tak wiekowy by rozpaczliwie szukać wybranki życia skoro bawi cię FB i NK która jest wyznacznikiem znajomości. Czat swoją drogą to miejsce w którym trudno poznać kogoś kto naprawdę chce związku. z doświadczenia portale lepiej sie sprawdzają bo sa mniej anonimowe a ludzie tam zdecydowanie bardziej na głębsze relacje.
PS. Post nie ucieknie i może być bardziej czytelny.
tak, nie jestem wiekowy. mam 21 a ona 24. i wiem ze czat i ogolnie net nie sa dobrymi miejscami na poszukiwania milosci ale niestety zbytnia niesmialosc paralizuje mnie w bezposrednich kontaktach wiec czat to wyawaloby sie miejsce w sam raz dla mnie. i wiem ze nie powinienem zawracac se juz nia glowy nie stac w miejscu ale nie potrafie porbowalem ale nie moge to jest silniejsze ode mnie. a co do wirualnego wyznawania uczuc to specjalnie nie robilem tego choc cos czulem. dopiero ona sama pierwsza mi wyznala ze to nie odpowiedni sposob czas i miejsce ale ze mnie kocha wiec wtedy i ja sie otworzylem. pozniej mowila ze mnie tylko lubi bo przez smsy sie nie da zakochac i dziwila sie ze w takim razie ja to do niej czuje. wiec skonczylismy to sobie mowic. az po ponad miesiacu ona znow zaczela mowic o milosci. ja do niej zeby nie mowila tego jesli tego nie czuje ze moge poczekac itd ale ona stwierdzila ze naprawde mnie kocha. pozniej oczywiscie przy pozegnaniu juz sie okazalo ze mnie nie kocha i wcale nie kochala. a te wyznania to byly pewnie do tamtego. bo ona kochala przez ten czas, tyle ze wyobrazenie o tamtym ze ja moglbym nim byc..
ona sie toba bawi.
Jest starsza i racjonalizuje tez związek z młodszym facetem. Z braku laku pisze do Ciebie. chcesz być kołem zapasowym z kobietą która nie chce sie nawet spotkać a jak jej sie nudzi z koleżankami przy piwie to pisze ci że Cie kocha żeby zapewnić sobie rozrywkę. Albo po kolejnym nieudanym związku zagaduje bo ty zawsze jesteś chętny. Możesz być nieśmiały ale miej swoja godność i daj sobie coś powiedzieć skoro prosisz o rady ![]()
nieradzacy sobie. Jeśli chcesz poznać moją opinię, to ona ma faceta, od którego nie chce odejść, a Ty jesteś dla niej tyko zabawką. Albo kumplem, ale na pewno nie kimś, kogo ona traktuje jako swojego kandydata na chłopaka.
10 2012-10-08 15:05:16 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-10-08 19:49:13)
ale ona nie ma nikogo.byla zakochana w takim jednym i przez caly czas myslala ze to ja. wiem ze to niewiarygodne ale w 100% pewne. dlatego jak sie okazalo ze on to nie ja to przestala mnie chciec. ale ona z nimnie jest i raczej nigdy nie bedzie
Edit:
wiem ze powinienem ja olac. ale nie potrafie. ciagle o niej mysle w nocy mi sie ciagle sni. wiem ze do konca zycia jej nie zapomne. nie wiem chcialbym cos zrobic jakos jeszcze zawalczyc o nia zeby moze zmienila zdanie zechciala mnie bardziej niz tamtego. nie chce sie poddawac. chociaz sprobowac. ale nie wiem naprawde co moglbym jeszcze zrobic?sad
11 2012-10-09 23:15:14 Ostatnio edytowany przez karol777 (2012-10-09 23:39:16)
bede bezposredni wiec sie wznieca, ja miałem podobna sytuacje ,przeczytaj mój post to zrozumiesz.
OLEJ JĄ. USUŃ JĄ ZE SWOJEGO ŻYCIA JAK SPRÓCHNIAŁY ZĄB
babka robi z ciebie debila a ty dalej za nia latasz. nie widzisz w tym nic dziwnego. to taki klasyczny przyklad jak typowo przyjacielska znajomosc prowadzi do nikad. tylko ze to tak naprawde nawet nie jest przyjazn skoro ona sie toba bawi na lewo i prawo. nie wiem moze to cie kreci itp kazdy ma jakis swoj fetysz ale patrzac obiektywnie ona jest warta tyle co gowno skoro tak toba wodzi za nos jak jej sie zywnie podoba. i to gadanie przez net ale niechec do spotkania sie na zywo? od razu powinna ci sie zapalic DUZA czerwona lampka.
moze nie jestes tego swiadomy ale tobie zalezy na niej glownie dlatego ze nie masz innej osoby na jej miejsce, nie masz nikogo innego z kim moglbys gadac na wieeeeeeeele temato itp, jestes 'na glodzie' wiec ta babka jest dla ciebie tak wyjatkowa i och i ach.nawet nie znasz tej kobiety...w necie wszystko mozna zrozumiec opatrznie.zapomnij, zapisz się na tańce na basen aby tylko o niej nie mysleć a będzie dobrze)) jak mowi moj kumpel " miej wyje--ne a będzie ci dane" Zablokuj ja na fb i zapomnij bo tylko poszerzysz rany.Jak chcesz pogadac to pisz na maila: kowalek77789@wp.pl
dzis nie wytrzymalem i napisalem do niej. pisalismy sobie nawet sporo. napoczatku bylo sztywno ale potem to juz tak jak kiedys. nie wiem po co to zrobilem. i tak to nic nie zmienilo nie zechce mnie nie spotka sie ze mna nie bedziemy razem. zamiast probowac zapomniec to ja rozgrzebuje rany. ale nie potrafie inaczej. wciaz o niej mysle a jak dzis pisalismy to od razu mi sie humor polepszyl i wogole jestem szczesliwy z kontaktu z nia. wiem ze to nic jednak mi nie daje na dlujzsza mete. nie wiem co teraz? pisac dalej? probowac sie zaprzyjaznic i zostac wirtualnymi znajomymi? zaprosic na kolezenskie spotkanie? a moze probowac walczyc o milosc? tylko jak? czekac az sama przyjdzie? chyba nierealne..wiec nie wiem jak? co mam zrobic..
13 2012-10-13 00:58:56 Ostatnio edytowany przez karol777 (2012-10-13 01:10:58)
żle zrobiłeś że napisałeś .nie rób tego więcej.zablokuj na fb , wywal z gg i będzie dobrze.to juz nie będzie żadna przyjażń tylko pogłebianie ran.nie odzywaj się , miej szacunek do siebie... ja przezywałem to samo ale czas sprawił że teraz inaczej na to patrze.jak juz upierasz się żeby czekac to nie odzywaj się, jak będzie chciała to sama cie znajdzie, ale zrozum że nie warto.uwierz mi ja tez jak poznałem ta kobiete myslałem że złapałem pana boga za nogi , nie znałem jej prawda okazała się inna ... okazała sie zadufana w sobie osobom , myślącą tylko o sobie .Przemyśl to czy na prawde chcesz sie męczyć psychicznie przez laske z neta której zupełnie nie znasz.
Karol77 ma rację. Nie pisz, że nie potrafisz, bo potrafisz, tylko wymiękasz po prostu.
teraz zrozumialem ze zle zrobilem ze do niej napisalem..po tym jak napisalem do niej w piatek tydzien temu to pisalismy sobie do wtorku. bylo bardzo fajnie milo zabawnie poprostu tak jak kiedys. sama mi zaproponowala ze chce ktoregos dnia sie spotkac mowila tez cos niby w zartach o seksie jak kiedys. ale we wtorek pisala i nagle przestala tak jakby kasa jej sie na koncie skonczyla. ok to czekalem az se doladuje. i tak nie pisalismy az w koncu w caly weekend byla na fb wiec w sobote do niej napisalem. jedna wiadomosc druga trzecia i nic. nie odp. w niedziele napisalem smsa i zero reakcji. o co jej chodzi? chyba juz nie chce pisac? tylko czemu w taki sposob? bez slowa pozegnania wyjasnienia? i czemu tak dobrze sie z nia pisalo? po co mowlia o spotkaniu? i czemu teraz jej sie odmienilo?co sie stalo ze niedawno bylo dobrze chciala sie spotkac a teraz nic nie odp?
16 2012-10-22 16:11:02 Ostatnio edytowany przez karol777 (2012-10-22 19:29:40)
Chłopie ona robi z ciebie balona !!! Masz jaja? wywal ją z fb i numer telefonu, będzie cię tak mamic jeszcze pare lat.Ja miałem tak samo , skończyłem to i odżyłem po jakimś czasie.Sam widzisz jak sie zachowuje i cie olewa. Pokaż żę masz honor i nie daj jej sie sobą bawić bo to zwykła emocjonalna pijawka.
Ona Cię NIE kocha. Ona Cię NIE chce.
Zrozum wreszcie, zapomnij, żyj bez niej.
najlepiej porozmawiać z ta osobą... tak szczerze-zeby było jasne na czym stoisz. nie nalezy jednak nigdy sie poddawac, by nie zalowac ze czegos nie zrobilismy.
19 2012-10-23 18:51:52 Ostatnio edytowany przez Remi (2012-10-23 18:56:06)
teraz zrozumialem ze zle zrobilem ze do niej napisalem..po tym jak napisalem do niej w piatek tydzien temu to pisalismy sobie do wtorku. bylo bardzo fajnie milo zabawnie poprostu tak jak kiedys. sama mi zaproponowala ze chce ktoregos dnia sie spotkac mowila tez cos niby w zartach o seksie jak kiedys. ale we wtorek pisala i nagle przestala tak jakby kasa jej sie na koncie skonczyla. ok to czekalem az se doladuje. i tak nie pisalismy az w koncu w caly weekend byla na fb wiec w sobote do niej napisalem. jedna wiadomosc druga trzecia i nic. nie odp. w niedziele napisalem smsa i zero reakcji. o co jej chodzi? chyba juz nie chce pisac? tylko czemu w taki sposob? bez slowa pozegnania wyjasnienia? i czemu tak dobrze sie z nia pisalo? po co mowlia o spotkaniu? i czemu teraz jej sie odmienilo?co sie stalo ze niedawno bylo dobrze chciala sie spotkac a teraz nic nie odp?
Dziewczyna sobie jaja z Ciebie robi, bo wie, że może sobie robić. Gdy przestała się odzywać, facet też powinien to zrobić, albo dać jej ochrzan. Za brak szacunku. Już dawno spisała Cię na straty i zaszufladkowała jako ciapę, sorki za określenie.
Nie netowo, ale realnie poznałem kogoś podobnego do twoje wybranki. Cóż za szybko się zaangażowałem, zaczęła sobie pogrywać więc, kłamać itd. W końcu się wnerwiłem i dałem jej zjebkę za brak szacunku, kłamstwa i olewactwo. Nie wiele miała wtedy do powiedzenia, prócz nędznych wykrętów. Położyłem na niej kreskę i byłem szczęśliwy, dużo bardziej niż miałbym mce męczyć się z takim kimś.
Co możesz zrobić obecnie? Odzyskać swój honor.
Może tak - kup jej róże, pojedź do niej, wręcz jej i powiedz - To dla Ciebie. Milo było Cię poznać. Żegnam. i z uśmiechem odejdź i nie odzywaj przez nast. rok, do czasu gdy ochłoniesz. A ona niech żałuje, bo będzie. Wierz mi.
20 2012-10-23 21:48:23 Ostatnio edytowany przez karol777 (2012-10-23 21:59:16)
to nic nie da ... ta laska jest głupia jak but i sama nie wie czego chce.jechać z kwiatami? gdzie ? on nawet nie wie gdzie ona jest.najlepiej olać i zapomnieć .ja tak zrobiłem i dziś wiem że była to najlepsza decyzja jaka mogłem podjąć.w tym przypadku niema szans na nic, kobieta która bawi sie twoimi uczuciami nie jest warta funta kłaków.
no i wlasnie zakonczyla sie ta burzliwa znajomosc z czego pewnie wszyscy tu beda zadowoleni bo mi w koncu powtarzali zebym se odpuscil. ale ja nie odpuscilem. pewnie teraz wszyscy aczna mi gadac po co wogle do niej znow pisalem zamiast se odpuscic. wiem ze powienienm tak zrobic ale za bardzo jest dla mnie wazna. jak ostatnio sie do niej idezwalem to pisalem az do wczoraj. bylo cudownie! tak jak w wakacje albo i lepiej. rozmawialismy o wspolnych planach byciu razem seksie itd. drugiego dnia juz zaczela mowic o spotkaniu i w koncu sama je zaproponowala przed swietem zmarlych. ale do niego nie doszlo z powodu jej przeprowadzki. dlatego mielismy sie spotkac od razu po dlugim weekendzie.nic z tego. wiec we wtorek. takze odwolala i to w ostatnim momencie gdy juz wychodzilem z domu. powiedziala ze nie umie nie potrafi nie moze sie spotkac. nie umie sie przelamac ma wwnetrzna blokade i nie chce spotykac sie z ludmi z czata. potem pisalismy i klocilismy sie i mial byc juz koniec.powiedziala zebym wyrzucil wszystko co mam jej do powiedzenia i to zakonczymy. no i ja wtedy wyslalem jej na poczte szczery cieply wzruszajacy list o tym wszystkim co do niej czuje jak sie czuje o moich planach marzeniach. poskutkowalo. poplakala sie i powiedziala ze chce jednak sprobowac. mielismy sie wcozraj spotka. juz byla do tego przekonana. nie wyszlo. splawila mnie zalosnym klamstwem. pisalem do niej pozniej milion smso. nie odpisala. to koniec. nawet mi nic nie powiedziala nie wytlumaczyla nie pozegnala sie.nie wiem czemu..nie wiem co teraz. nie potrafie sie po tym pozbierac moje zycie bez niej nie ma sensu nie wiem co ze soba zrobic.
czekaj czy ja dobrze rozumiem,ty jej nawet nie widziałeś na żywo? nie spotkaliście się, nie porozmawialiście twarzą w twarz?
Jeśli tak to mam dla ciebie bardzo dobrą wiadomość - będziesz żył! najzwyczajniej w świecie jej nie kochasz i najwyższy czas przestać się zachowywać jak dziewucha z gimnazjum. Weź się chłopie w garść! i może przeanalizuj swoje zachowanie, gwarantuje ci bowiem, że żadna normalna dziewczyna nie zwróci uwagi na faceta, który sam siebie nie szanuje.
tak nie spotkalismy sie niestety nigdy bo nie chciala. ale ja i tak jestem w ta znajomosc zaangazowany. zauroczylem sie chyba. i ja wiem ze zle zrobilem dajac jej tyle szans. niektorzy moga to odbiera w ten sposob ze sie nie szanuje ale ja tak tego nie widze. poprostu mi zalezy i ciezko mi bylo to zakonczyc.
chłopie ale to nie ma czego zakańczać bo nic nie było, poza paroma wiadomościami wirtualnymi. Ty jej nie znasz, więc ja idealizujesz. Zrozum nie możesz sam na własne życzenie uprzykrzać sobie życia przez dziewczynę, która ma cie gdzieś.
A zależy ci na bliskości a nie na tej dziewczynie....może najwyższy czas się rozejrzeć i znaleźć sobie normalną dziewczynę, no wiesz taka z która będziesz się SPOTYKAŁ.
25 2012-11-09 09:37:54 Ostatnio edytowany przez nieradzacysobie (2012-11-09 09:39:49)
no ja wiem ze nie ma konca bo nawet nie bylo poczatku. chodzi mi bardziej o to co zrobic zeby chociaz ten poczatek byl.i wcale to nie bylo kilka wiadmosci. liczylbym je raczej w kilku tysiacach. bo 5 miesiecy po kilkadziesiat smsow dziennie. do tego czat fb gg mail. i nie idealizuje jej wcale. zdaje sobie sprawe ze ma wady wiem nawet jakie ale kto jest bez wad? nie przeszkadzalyby mi one gdyby tylko chciala dac mi szanse. i uwierz probowalem se znalezc normalna dziewczyne ale jakos nie chce nie potrafie o tamtej nienormalnej zapomniec. za kazdym razem gdy poznaje kogos innego to mysle i tak o tamtej. bo chce tylko ja i nikogo wiecej
wiec nie zalezy mi na kimkolwiek, bliskosci jak to ujales tylko akurat na NIEJ.
Nic nie możesz zrobić żeby ten początek był bo ona cię nie chce. Sensem mojej wypowiedzi nie była ilość wiadomości tylko fakt, że to były tylko wiadomości. Nie wiesz co naprawdę myślała ani jaka jest naprawdę. Nie można się tego dowiedzieć przez SMS zwłaszcza kiedy się je wymienia z dziewczyną, która ma cię za kogoś innego.
Znów te twoje nie potrafię o niej zapomnieć....słuchaj jak chcesz to sobie możesz za nią płakać i być na każde jej skinie kiedy tylko znów jej się będzie nudziło. Wiedz jednak, że skoro do tej pory się z tobą nie spotkała to się już nie spotka. Jesteś naiwny, skoro myślisz, że coś jeszcze z tego może być. Dziewczyna ewidentne pokazała, że ma cię gdzieś a ty zamiast zachować się jak mężczyzna zachowujesz się jak nastolatka, która nie wyobraża sobie życia bez justina biebera.
Przepraszam cię bardzo, jeśli to co pisze cię obraża ale uważam, że potrzebny ci porządny kop w cztery litery bo tylko zatruwasz sobie nie potrzebnie życie.
I skoro nie możesz sobie znaleźć normalnej dziewczyny to może przestań szukać w ogóle. Zapomnij o tamtej i zajmij się sobą.