netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

349 odpowiedzi45 474 wyświetleniazałożony przez Arletta26, 17.07.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Strony 1 2 3 … 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 350 ]

1

Temat: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Witajcie, przedstawię w skrócie moją sytuację:

Mam 26 lat, mój chłopak 34, oboje pracujemy - on na kierowniczym stanowisku, ja jestem nauczycielką. Jesteśmy razem 2 lata.

Bardzo dobrze się rozumiemy, jesteśmy ze sobą zżyci, każdą wolną chwilę spędzamy razem, dużo podróżujemy. Nie mieszkamy razem - on mieszka z rodzicami, a ja z mamą.

Jeśli chodzi o zalety to jest ich naprawdę dużo: on bardzo się stara, pomaga mi praktycznie we wszystkim: od zepsutego komputera, naprawę samochodu po pocieszanie gdy coś nie idzie w pracy, przywożenie lekarstw gdy jestem chora czy rozśmieszanie nawet po wyrwaniu zęba smile

Jestem mu za to bardzo wdzięczna - jest naprawdę dobrym człowiekiem. Kocham go za to jaki jest: opiekuńczy, wrażliwy, troskliwy, okazuje mi czułości wszędzie gdziekolwiek byśmy nie byli.

Głównym problemem jest to,że w naszym wieku powinniśmy już dorosnąć i zacząć myśleć poważnie o życiu, wziąć ślub, założyć rodzinę... a do tego wogóle mu się nie spieszy... niestety:(

Bardzo mi przykro gdy o tym piszę. Oczywiście rozmawiałam z nim nie raz na ten temat, ale zawsze z tych rozmów nic konkretnego nie wynika: mówi,że chce rodziny, chce ustabilizowania, a jak pytam kiedy: odpowiada: nie za 5 i nie za 10 lat... Nie wiem co mam myśleć...czy opłaca się czekać w nieskończoność?

Tym bardziej nurtują mnie te pytania, gdyż wcześniej był z dziewczyną 9 lat - to był jego jedyny związek, jednak ona go zostawiła. Domyślam się, że prawdopodobnie chodziło o ślub...przecież każda kobieta marzy o tym, by stworzyć szczęśliwy dom...

W tamtym roku na naszą 1 rocznicę byliśmy na drogich wakacjach, zorganizował nawet lot balonem - myślałam, że może będzie to pretekst do oświadczyn...jednak tak się nie stało sad Nie wiem co myśleć... za tydzień znów lecimy na wakacje w zupełnie inne egzotyczne miejsce...2 rocznica...i znów będzie cisza... Błagam doradźcie...czy tak powinien zachowywać się dojrzały 34 mężczyzna?

2

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Nie mozesz nalegac na to aby on Ci sie oswiadczyl, on rowniez musi byc na to gotowy. Kocha Cie, jest mu z Toba dobrze ale widocznie jeszcze nie jest gotowy na malzenstwo. Ale on powinien Ci o tym szczerze powiedziec a nie ciagle unikac rozmowy i odwlekac na pozniej.

3

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

jak widac - mimo roznicy wieku on nie dorosl do takiej decyzji aby Ci sie oswiadczyc. To powazna decyzja i nowy rozdzial w zyciu. A moze mu poprostu jest dobrze z Toba tak jak jest? Bez zadnych glebszych zobowiazan. Nie mozesz naciskac, nalegac ani nawet mu tego sugerowac bo przestanie czuc sie facetem, bedzie mu sie wydawac, ze probujesz nim manipulowac a takze bedzie sie czul osaczony.

4

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Moze dla niego 2 letni zwiazek to jeszcze z byt swieza sprawa na oswiadczyny... no i ty juz po roku czasu oczekiwalasc pierscionka. Bardzo Ci sie spieszy widze:)

5

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Hmm...tak spieszy i od początku dobrze o tym wiedział... chcę założyć rodzinę i nie mam ochoty czekać 9 lat aż on się namyśli... jesteśmy już dorośli, oboje pracujemy nic nie stoi na przeszkodzie. Co w tym złego, że chcę mieć normalny dom?

Chciałabym wyjść za mąż, urodzić dziecko przed 30, dziwi mnie to, że dorosły facet jest tak dziecinny...nawet nie ma ochoty wyprowadzić się od rodziców...

6

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

No tak mnie tez to dziwi, ze ma 34 i mieszka z rodzicami ale nie w tracam nos w nie swoje sprawy moze tak mu dobrze? Rozumiem, ze chcialabys zalozyc rodzine, miec dzieci wspolny dom.
Ja spotykam sie z kims kto ma 38 lat byl w zwiazku 9 lat i nie bylo z tego dzieci ani malzenstwa i moze tez nie byl na to gotowy, choc twietdzl, ze do tej pory nie spotkal odpowiedniej kobiety.
Ale nie popedzaj go bo to pogorszy tylko wasza sytuacje. Ale mozesz lekko zaczac temat, ze chcialabys z nim zamieszkac i tylko z nim! bez rodzicow.

7

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

z jednej strony Cię rozumiem, bo przecież czas każdego goni. szczególnie kobiety, ale może jemu się wydaje, że macie czas? nie wiem. ja chyba bym po prostu zapytała: słuchaj musisz mi powiedzieć na czym stoję, jestem dojrzałą kobietom i chce mieć dzieci. niech Ci powie czy w ogol ma zamiar... a jak nie to jeszcze moze napomknij coś o wspolnym mieszkaniu? zobaczysz jak zareaguje

8

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Na samym początku już, jak się poznaliśmy powiedziałam mu, że nie szukam zabawy, wyjazdów itp. Wiedział i wie o tym doskonale czego pragnę.

Gdy pytałam wtedy za ile lat około chciałby się ożenić odpowiadał, że za 3 -4. Minęły dwa więc może...kto wie... Czasem mam wrażenie, że on poprostu się boi - jak sobie poradzi w takiej nowej sytuacji.

Tak jak teraz jest mu poprostu wygodnie - na garnuszku u rodziców, a swoje zarobki wydaje na co chce: wyjazdy, różne wyjścia, markowe stroje, samochód, oczywiście pomaga też rodzicom.

Kiedyś na początku w żartach zapytałam dlaczego mi się nie oświadczy, odpowiedział:
"A czy Ty traktowałabyś mnie poważnie gdybym Ci się oświadczył po 3 miesiącach?"
Pomyślałam wtedy, że może fakt za szybko wszystko bym chciała...


Nie chcę naciskać, ale nie chcę tez biernie czekać np 9 lat..., zastanawiam się kiedy jest ten właściwy moment, żeby powiedzieć: STOP, odchodzę, skoro Ty nie jesteś gotowy...

9

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Daj mu jeszcze czas, przeciez kochacie sie. Nie naciskaj. skoro powiedzial za 3-4 lata to moze warto poczekac skoro czujesz,ze to wlasnie ten. A moze obawiasz sie, ze pozuci Cie a ty zostaniesz tzw. Stara panna?
Doczekasz sie tego dlugo oczekiwanego pierscionka:)

10

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Oby było tak jak mówisz smile Poczekam jeszcze góra 2 lata i gdy nic się nie zmieni niestety będę musiała to zakończyć, bo będę wiedziała że gra na zwłokę.

11

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

To bardzo ciekawy temat! Jaki okres czasu bycia razem jest wystarczający, by być pewnym siebie i poznać tego drugiego człowieka? Po ilu latach jest "za późno" na oświadczyny? Co, jeśli czekasz 3, 4, 5 lat, słyszysz obietnice, ale czynów brak? Rozstać się?

Myślę sobie, że Tobie bardzo się spieszy (choć nie do końca wiem, dlaczego), jednak on określił się dość jasno- 3-4 lata. Minęły zaledwie dwa, co wydaje mi się absolutnym minimum, aby kogoś poznać, nim zdecydujemy się na tak poważny krok jakim jest ślub.  Może warto zacisnąć zęby, trochę poczekać i dać mu więcej czasu do namysłu. Tym bardziej, że jest po długim, poważnym związku- to mogło wpłynąć na większą ostrożność z jego strony.

Wydaje mi się też, że wywieranie presji i ciągłe uwagi na temat ślubu mogą wpłynąć negatywnie na Wasz związek. Skoro się określił, a Ty będziesz ciągle miągwić, to on się w końcu zirytuje i zniechęci. Poza tym, chyba wolałabyś, żeby oświadczył Ci się dlatego, że sam tego chce? Jeśli zaręczyny odbędą się z powodu Twoich nacisków, to obawiam się, że w kryzysie zostanie Ci to wypomniane.

12

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Oczywiście, że chciałabym żeby zrobił to z własnej, niczym nieprzymuszonej woli:) Tylko czasem jest mi tak strasznie przykro, że nie jest pewien...Dlaczego? Za 2 czy 8 lat ja będę taka sama. Uważam, że poznał mnie już w każdej sytuacji, ja Jego też - a przecież człowieka poznaje się dalej przez całe życie... Ja jestem pewna swojego wyboru - Jego na całe życie... ona najwyraźniej nie... dlatego jest mi przykro wiecie...

13

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Jak jest dobrze, to nie ulepszaj. Moze ty o tym nie wiesz, a on szykuje dla Ciebie niespodzienke?! Pozwoj mu byc mezczyzna i cisz sie tym co masz.

14

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Hmm... Niespodzianki to raczej nie będzie... gdyby miał ją zrobić napewno bym to wyczuła. Znów pojedziemy na wakacje, znów będzie fajnie, miło i 0 poważnych rozmów sad

15

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Arletta26 napisał/a:

Hmm... Niespodzianki to raczej nie będzie... gdyby miał ją zrobić napewno bym to wyczuła. Znów pojedziemy na wakacje, znów będzie fajnie, miło i 0 poważnych rozmów sad

Moze on się lepiej maskuje niż sądzisz? Wakacje sa od relasku, a nie od powaznych rozmow. Co ma byc to bedzie. Najwazniejsze jest to co ty czujesz. Ja zerwalam po 5 latach, bo wiedzialam ze z tym facetem nie mam przyszlosci. Nawet nie chodzi o slub i dzieci, ale o ten sam poglad na zycie.

16

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Wiesz co.. to co tu piszesz jest śmieszne.. Co Ci da ślub?? To, że zapewni Cię w tym, że będziecie mieli wspólny majątek?? Bo zostawić Cię może w każdej chwili. Po drugie 2 lata to nie tak długo i najpierw jeszcze ze 2 lata pomieszkajcie razem to dopiero zobaczysz jak to jest..
A jeżeli ślub popsuje tą waszą dobra relacje między sobą? Myślisz, że ślub to daje wieczne szczęście? Dręczysz siebie tymi myślami i nie zacznij dręczyć tego faceta..
Ja jestem zaręczona już od prawie 2 lat i co?:P
Możesz np. kupić gazetę, w której będą suknie ślubne tylko nie taką z samymi sukienkami, bo będzie podejrzane.. Tylko jak gdzieś tam są ze dwie str. w gazecie o tym i jak np. będziecie sobie siedzieć pić kawę otworzysz sobie gazetę i po kolei niby czytasz... I nagle sukienki ślubne więc pytasz go, która by Ci pasowała??? Wtedy zobaczysz jego reakcje może akurat sam zacznie temat.
Ja tak często robię chociaż mój facet dobrze wie, że nie wybieram się do urzędu na razie..
To jest tak jak z wyciąganiem kasy na zakupy od faceta trzeba mieć sposób i podejście i sami dają tongue Prawda? big_smile

17

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Arletta, poczekaj jeszcze góra 2 lata, nie dłużej.
Twoje pragnienie stworzenia domu, rodziny jest całkiem normalne i nie dziwi mnie, że o tym myślisz, choć w dzisiejszych czasach takie pragnienia są dla niektórych staromodne.

Rok temu moja córka zostawiła swojego chlopaka po 5-letnim związku, własnie z powodu unikania zobowiązań. Mieszkali ze sobą, oboje pracowali, byli stabilni finansowo i nic nie stało na przeszkodzie, żeby wziąć ślub i założyć rodzinę. On miał 30, ona 29 lat, gdy się rozstali. Ileż to było deklaracji i obietnic świetlanej przyszłości! Nie było tylko czynów. Ani zaręczyn, ani pierścionka. On unikał nawet wizyt u nas. Świeta i urlopy spędzali oddzielnie, ona u nas, on u swojej matki.
Dla mnie juz po 2 latach takiego unikania było jasne, że facet nie chce się wiązać, córce zajęło to jeszcze dodatkowoe 3 lata. On obiecywał i nie dotrzymywał słowa. Nie mogę powiedzieć, że on nie kochał mojej córki. Kochał, ale nie na tyle, żeby "poświęcić" swoją wolność. A córka chciała ślubu i dziecka, w tej kolejności. On, owszem, dziecko tak, ale na temat ślubu zawsze kręcił. Wreszcie po 5 latach sie skończyło. Córka poczuła, że czas nie stoi w miejscu, że nie może sobie pozwolić na kolejne lata jałowych obietnic i zostawiła faceta. Ja odetchnęłam z ulgą!
Teraz jest z kimś innym i jest to poważny związek. Zaręczyli się, ślub za rok. Ona będzie miała 31 lat, a on 34.
Gdy czytam Twoją opowieść, czuję lekki niepokój. Dlatego, że Ty go czujesz. Bo fakty są takie, że on ma 34 lata i nie jest dzieckiem. Mężczyźni w jego wieku od dawna są już mężami i ojcami. On ma za sobą 9-letni związek zakończony odejściem jego dziewczyny. Najprawdopodobniej ona też czekała na poważne deklaracje i się nie doczekała. Najprawdopodobniej zwodził ją całymi latami.
Twój chłopak ma tak naprawdę cudowne życie. Mieszka z rodzicami, którzy zdejmują z jego głowy troskę o codzienność. Jednocześnie ma kobietę, z którą spędza miło czas. Ma pieniądze na zorganizowanie sobie wspaniałych wyjazdów, imprez, ciuchów itp. Nie ma zobowiązań, nie musi sie niczego wyrzekać, niczego sobie odmawiać, może spełniać swoje pragnienia. Każdy by tak chciał! W takiej sytuacji można czuć się "niegotowym" na  małżeństwo, bo wiąże się ono z wyrzeczeniami! A on jest przyzwyczajony do wygodnego zycia bez zobowiązań.
Może się mylę, ale wyczuwam tu skłonność do unikania.

Arletta, daj sobie jeszcze trochę czasu, a jednocześnie miej oczy otwarte na swojego faceta. Obserwuj i wyciągaj wnioski. Jestes młoda, ale dla Ciebie tez czas nie stoi w miejscu.

Dla mnie najgorsze jest, że wielu mężczyzn, którzy nie chcą się formalnie wiązać ślubem, nie mówi tego wprost, nie gra w otwarte karty tylko zwodzi swoje partnerki w nieskończoność. To nieuczciwe.  Mam nadzieję, że to nie Twój przypadek, że się doczekasz oświadczyn, zaręczyn i ślubu. Życzę Ci tego!

18

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Widzisz ja nie chcę od razu ślubu, on może być tak jak on sobie zaplanował za kilka lat. Chciałabym tylko wiedzieć na czym stoję, nie być :tylko" dziewczyną, a już "narzeczoną". Faceci chyba nie wiedzą jakie to ważne dla kobiet. Zazdroszczę Ci , oczywiście w pozytywnym sensie:) narzeczeństwa. Mi - tak sobie myślę- chyba dałoby ono spokój wewnętrzny, wiedziałabym, że jestem naprawdę wybranką jego serca...

Robiłam już najróżniejsze aluzje...oczywiście bardzo delikatne i co jakiś czas, nie ciągle...ale jakoś efektu nie ma...

19

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Dziękuję Mareno7 za tak wyczerpującą odpowiedź. Powiem szczerze: tak bardzo się tym wszystkim martwię, że czasem już nie umiem cieszyć się z naszego czasu razem, on widzi że się tym gryzę, mówiłam tyle razy że nie potrzebuję takich wyjazdów, że po co tak drogo wszystko organizować (1 taki wyjazd już dawno pokrył by ślub z weselem), że chciałabym żeby zaczął myśleć poważnie.

Masz rację: on ma wspaniałe życie, teraz wszystko mu pasuje: w domu śpi, ma wszystko naszykowane, podane, w pracy - pracuje bo musi mieć za co organizować sobie rozrywki, a ja... - chyba jestem tylko zabawką... towarzyszką wyjazdów, przyjaciółką na weekendy...

Nie chcę tak myśleć, ponieważ on jest naprawdę dla mnie dobry, widzę, że się stara, ale też bardzo boi odpowiedzialności.... zastanawiam się czy Jego miłość do mnie będzie silniejsza niż strach przed usamodzielnieniem...

Piszesz Mareno, że ten chłopak spędzał święta u siebie i Twoja córka u siebie - u nas to wygląda podobnie, każdą Wigilię spędzamy osobno w swoich domach, gdy ja zaczęłam go zapraszać na urodziny do domu, też mnie zaprosił ale na początku było to tylko przebywanie w jego pokoju (a rodzice w drugim) i oglądanie filmów. Dopiero ostatnio ze 2 razy usiadłam w ich pokoju razem przy stole.

Zastanawiam się czy Jego rodzice też nie pragną wnuków, jego przyszłego ułożenia sobie życia ze mną... to bardzo mnie dziwi - trochę jednak pewnie ma na to wpływ fakt, że on jest jedynakiem - i tak naprawdę to ich oczkiem w głowie, zawsze był najlepszy - w szkole same 5 i 6 , na studiach najlepszy studeny teraz kierownik w pracy.

Wiele razy myślałam, że można problem tkwi w tym czy jestem dla niego wystarczająco dobra (tj. dobrą partią) jednak zawsze mi odpowiada że bardzo mnie kocha, że tak naprawdę ma tylko mnie na świecie (rodzice przecież nie będą żyli wiecznie), że nie brakuje mu niczego, bo odpowiadam mu w 100%...

Czasem sama nie wiem co myśleć...

20

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Mysle, ze boisz si?,ze on moze Cie niespodziewanie zostawic a zereczyny i slub da Ci tylko stabilizacje. Niestety nie zawsze tak bywa. Czasami ludzie sie kochaja i z byt szybko sie pobieraja potem wlasnie sa rozwody i tym podobne.
Moj wujek i "ciocia" sa razem od 14 lat i nie sa po slubie, ona by bardzo chciala miec dzieci i wyjsc za maz ale on powiedzial, ze tak mu dobrze i nie potrzebuje zadnego wesela by jej udowodnic, ze ja kocha, mieszakaja razem od 12 lat on jest takim mamisynkiem bo jeszczce z nimi mieszka jego mama ae wiesz czego ona sie obawia? Wlasnie, ze jak on ja moze kopnie w dupsko to ona zostanie z niczym bo mimo to,ze mieszakaj razem, wspolnie prowadza interes to wszystko jest na niego. Ty jednak obawiasz sie podobnej sytuacji.

21

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Nie zależy mi na wspólnym majątku jeśli to masz na myśli - wiele razy mu o tym mówiłam, kiedyś nawet już płacząc powiedziałam, że wolałabym być z kimś kto mniej zarabia, może nawet nie ma wykształcenia, ale myśli poważnie. Przecież razem można do wszystkiego dojść - ja nie potrzebuję luksusów, drogich prezentów czy wakacji...potrzebuję Jego - bo kocham Go za to jaki jest (tak naprawdę to zawsze mogę na Niego liczyć, już przekonałam się nie raz). I nie chodzi o żadne kwestie finansowe.

22

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Arletta26 napisał/a:

Nie zależy mi na wspólnym majątku jeśli to masz na myśli - wiele razy mu o tym mówiłam, kiedyś nawet już płacząc powiedziałam, że wolałabym być z kimś kto mniej zarabia, może nawet nie ma wykształcenia, ale myśli poważnie. Przecież razem można do wszystkiego dojść - ja nie potrzebuję luksusów, drogich prezentów czy wakacji...potrzebuję Jego - bo kocham Go za to jaki jest (tak naprawdę to zawsze mogę na Niego liczyć, już przekonałam się nie raz). I nie chodzi o żadne kwestie finansowe.

No to kochana musisz ubrac sie w cierpliwosc! Z tego co piszesz nie masz co narzekac, nie masz co plakac, ze cos jest nie tak... ty po prostu chcesz stabilnosci, rodziny ale nie mozna nikogo do tego zmusic, jesli uwarza, ze jestes juz ta jedyna kocha Cie to przyjdzie taki moment, ze on bedzie na to gotowy. Ale w zadnym wypatku nie zmuszaj go do zareczyn nie zawracaj mu wiecznie tym glowy, on napewno zdaje sobie sprawe, ze ty tego chcesz i tego oczekujesz nie buduj presji miedzy wami.

23

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Ja się Tobie wcale nie dziwię. Masz prawo w tym wieku oczekiwać od mężczyzny jakiś deklaracji, zobowiązań zwłaszcza, że już trochę ze sobą jesteście, a on do młodzików nie należy. Tutaj jakaś wyzwolona dwudziestka napisała "po co Ci ślub", bo dla niej to tylko wspólny majątek. No cóż, młodzieży nie będziemy teraz edukować, że małżeństwo to nie tylko papierek i wspólny majątek smile

Masz przed sobą twardy orzech do zgryzienia. Już sam fakt, że facet w tym wieku mieszka z rodzicami powinien Ci dać do myślenia. Nie znam normalnego, młodego mężczyzny, który chciałby do 40- stki mieszkać z rodzicami. Jeżeli mieszka znaczy, że bardzo dobrze mu u mamusi, a to dopiero czubek góry lodowej. Wydaje mi się, że Ci, którzy radzą Ci nie naciskać, bo się przestraszy nie mają racji. To dorosły facet jeżeli przeraża go perspektywa wyprowadzki z domu i małżeństwa w tym wieku to nie jest partner dla Ciebie. Uważam, że powinnaś postawić sprawę jasno i nie obchodzić się z nim jak z jajkiem. Z resztą od początku wyraźnie podkreślałaś co jest dla Ciebie priorytetem. Każ mu się jasno określić, daj jakiś czas do namysłu tylko na spokojnie. Powiedz, że to dla Ciebie ważne i choć jest Ci bardzo dobrze to czujesz się zawieszona, a tego nie chcesz. Poza tym jeżeli rzeczywiście zdecydowałabyś się zostać z nim i żyć jak do tej pory to jaką masz gwarancję, że za kilka lat mu się nie odwidzi i stwierdzi, że i owszem ożenić to on się chce, ale już nie z Tobą bo jesteś "za stara" i znajdzie sobie młodszą? Wiem, że to trochę scenariusz na wyrost, ale facet to facet, nigdy nie wiadomo co mu odbije na starość tongue Poza tym on nadal mieszka z rodzicami czyli już z założenia coś jest nie tak.

Masz pełne prawo do spełniania swoich potrzeb. Nie macie po 20 lat, że małżeństwo jest taką odległą sprawą. Chcesz wyjść za mąż i mieć rodzinę, doskonale to rozumiem i on też powinien to zrozumieć.

24

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Nie wiem co da Ci wewnętrzne poczucie bycia jego narzeczoną, bo to wcale nie musi znaczyć, że jesteś jego wybranką serca-jak napisałaś.
Ludzie po ślubie mając dzieci się rozwodzą także wiesz... Nie wiem jaką Ci to da pewność jak wcale tej pewności nie ma nawet po zaręczynach nawet po ślubie i nawet jak będziesz w ciąży... tongue Chyba, że po prostu już chcesz mieć bardzo dziecko to inna bajka.
Wierz mi będąc narzeczoną nic w moim życiu się nie zmieniło. Tyle, że zawsze nosiłam srebrne pierścionki a teraz mam złoty.

25

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Zgadzam się z Teo.
Zwykle sie radzi, żeby nie naciskać, bo się przestraszy, bo mężczyźni nie lubią presji itd. I to jest prawda. Jednak Tobie radzę, żebyś porozmawiała powaznie z facetem i odkryła swoje karty. Jeszcze raz mu przypomniała, że interesuje Cię poważny związek i że dajesz Wam jeszcze te powiedzmy 2 lata i jeśli nie doczekasz sie poważnych deklaracji, odejdziesz. On nie jest dwudziestoletnim chłopcem, którego takie słowa mogłyby przerazić. On ma 34 lata, powinien juz wiedzieć jak wygląda zycie. Mężczyźni nie lubią presji, a kobiety stanu "zawieszenia", dlaczego więc jego "nielubienie" miałoby byc ważniejsze? Masz prawo wiedzieć jakie ma wobec Ciebie plany, czy planuje małżeństwo z Tobą, czy wogóle bierze to pod uwagę? Czy się nad tym zastanawia, czy może wciąż nie jest pewny tego kim dla niego jesteś?

Moja córka na rok przed odejściem dała swojemu chłopakowi ultimatum. Rok czasu do namysłu i zadeklarowania się, albo rozstanie. Nie doczekała sie deklaracji więc odeszła. On do końca nie mógł w to uwierzyć, nawet gdy juz się pakowała i nawet gdy juz wyjechała z tego miasta, w którym mieszkali. Wydzwaniał i błagał o powrót, nie wróciła.

Pytasz Arletto, czy jego rodzice nie pragną wnuków? Pewnie pragną, ale nie mają świadomości jak ich zachowanie przyczynilo się i nadal przyczynia do tego jakie życie wybiera ich syn. Ich syn jest zdecydowanie maminsynkiem, a żeby przestał nim być potrzebna jest zdecydowana reakcja rodziców, wręcz "wyproszenie" go z rodzinnego gniazda dla jego własnego dobra. To jego oglądanie filmów w "dziecinnym pokoju" wraz ze swoja dziewczyną jakby był 17-latkiem jest po prostu śmieszne. Bo facet ma 34 lata!!!!

Tak, małżeństwo to nie tylko papierek i wspólny majątek.  Wyzwolone dwudziestki, które mówią "po co mi ślub", najczęściej zmieniają zdanie, gdy w oczy zajrzy trzydziestka i zapragną stabilizacji, dzieci i tego wszystkiego co daje formalny związek.
Nie widzę problemu w tym, żeby rozmawiać o małżeństwie, o swoim stosunku do tej instytucji. Tak jak pewnie rozmawiacie ze sobą o stosunku do religii, polityki, czy muzyki. Ty swój pogląd wyraziłaś na poczatku. On wprawdzie mówi, że po trzech czy czterech latach będzie gotowy, ale historia jego życia mówi zupełnie coś innego. Mam na myśli jego 9-letni związek. Porozmawiaj z nim o tym, wyraź swój niepokój. Coś musi w tym być, skoro tak bardzo się martwisz, mimo, że jest świetnym człowiekiem i dba o Ciebie.

26

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

mi sie wydaje ze on nigdy nie dorosnie, poprzedni zwiazek tez zapewne nie skonczyl sie w wieku 17lat tylko w wieku juz  wktorym mozna zakladac rodzine, teraz ty...
zdaje mi sie, ze jest w takim wieku ze jakby chcial sie usamodzielnic to mieszkal by sam a mimo to dalej jest u rodzicow, wedlog mnie jest mamisynkiem i nie wyobraza zmiany sytulacji i to nawet nie chodzi o ciebie tylko o jego nawyki.
poza tym, przez 2lata nic nie idzie do przodu w ziwakzu czy to nie najlepszy znak ze i nastene 2lata nic nie dadza?

z drugiej strony, nigdy  wzyciu nie przymusisz nikogo to takiej czy innej decyzji, teraz chcesz zareczyn, potem mieszkania razem, potem slubu, potem dzieci i co bedziesz ciagle jego ciagnela do decyzji bo on biedny nie umie tego zorobic?
mozesz ty jego poprosic o reke, myslalas nad tym? po prostu pokazalabys swoja gotowosc na nasteony krok a on bedzie musial sie do tego ustosunkowac.

27

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Arletto, witaj

Śmiem twierdzić, że Twój facet może Ci się nigdy nie oświadczyć sad niestety ale wielu jest takich jak on, znam sama kilka przypadków, rozmowa nie pomoże, nacisk na niego nie pomoże i czekanie również nie pomoże - takie jest moje zdanie. Uważam, ze jeśli chłopak w tym roku, podczas wakacji nie zaserwuje ci pierścionka zaręczynowego, to po powrocie powinnaś z nim porozmawiać i jeśli jego stanowisko znowo będzie takie jak do tej pory, to zastanów się poważnie nad zakończeniem tej znajomości, chyba, że Ty zmienisz zdanie i będzie Ci dobrze w takim układzie, jednak nie sądzę... To stary koń, koles, który powinień jak najszybciej, jesli tylko ma taką fajną dziewczynę wyskakiwać z pierścionkiem .. jesli tego nie robi, to albo w ogóle nie ma zamiaru się żenić i Cię zwodzi, albo liczy że znajdzie lepszą! Jemu jest teraz bardzo dobrze, matka pierze mu majtki i podstawia pod buzię miskę, żyć nie umierać!

A teraz trochę informacji..

znałam parę, poznali się gdy chlopak miał 32 lata, ona 25 .. dziewczynie od razu coś nie pasowała.. facet w takim wieku i nie ma zony, nie ma dziewczyny, o co kaman ? ale ponieważ była życiowa, to stwierdziła, że pewnie gdzieś się noga podwinęła, <ja to rozumiem, sama mam 28 lata i nie mam narzeczonego;> otóż chłopak miał kilka związków, kilkuletnich.. zawsze mówił, ze było fajnie, miło, super spędzał czas, dziewczyna okej, ale on nie poczuł tego czegoś .. potem okazało się, że nie mieszka w swoim mieszkaniu... tylko z rodzicami.. czemu ? bo samemu źle, mógłby z dziewczyną, ale odpowiedniej nie spotkał, z czasem wyszło na jaw że jest synusiem.. ale pomimo tego związek dobrze się miał, cudne wakacje, miodzio.. po kolejnym super weekendzie, mniej więcej po roku znajomości, dziewczyna nie czekając, wyszła z inicjatywą wspólnego zamieszkania - i tu spotkał ją pierwszy poważny opór i negatywna informacja zwrotna sad potem się tak posypało wszystko.. próbowała z nim rozmawiac, delikatnie, potem postawiła warunek, potem .. potem minąl kolejny rok, ... rok w plecy i dziś już razem nie są...

chodźmy dalej moi znajomi ... niebawem stuknie im 4 lata wspólnego pomieszkiwania, od mniej więcej dwóch chłopak się oświadcza i jakoś nie może, no biedak jeden no, wszystko mu staje na przeszkodzie, brak deklaracji kompletny, mówi, ze on chce, ale nie dość zarabia, nie mają mieszkania, nie stać go itp, itd - bulszit, on ma 30, ona 28... wszyscy dookoła są zaniepokojeni takim rozwojem sytuacji, jej rodzice, znajomi, każdy dopytuje .. ona się poddała... czeka

28

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

W związkach szczere rozmowy to podstawa, więc nie rozumiem aluzji dotyczących zaręczyn. Nie możecie porozmawiać poważnie? Tylko robić aluzję, jakbyście mieli po 15 lat i byli na pierwszym spotkaniu Dziwi mnie fakt, że on ma 34 lata i w dalszym ciągu mieszka z rodzicami.. najwidoczniej jest mu tak wygodnie. Może też czuć, że nie jesteś wybranką na całe życie albo po prostu on nie chce się zaręczać. A przed ślubem.. naprawdę, gorąco polecam wspólne mieszkanie. Co z tego, że spotykacie się od 2 lat, jak zazwyczaj jesteście piękni, wyperfumowani, etc, jeżdżąc na wspólne wakacje też nie jesteś w stanie stwierdzić jakie zachowania Cię w nim irytują.. chociażby brudne skarpetki na środku pokoju przez 5 dni w tygodniu. Porozmawiajcie szczerze - to jest podstawa udanego związku!

29

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Mimo że jestem w podobnym wieku jak Karolcia_20 to nie zgadzam się z nią kompletnie. Narzeczeństwo to jest coś poważnego. To nie tylko złoty pierścionek na palcu, to wielki krok do przodu w kierunku wspólnego życia.To znak, że para myśli o sobie bardzo poważnie i planuje wspólną przyszłość. Wybacz, ale Twoje podejście Karolcia_20 jest dla mnie dziecinne. Skoro takie masz o tym zdanie to chyba nie rozumiesz istoty sprawy.
Ja mimo swojego młodego wieku myślę już o założeniu rodziny i bardzo tego chce, dlatego rozumiem Cie Arletta26. Myślę, że nie musisz tłumić tego w sobie tylko powiedzieć partnerowi wszystko wprost. Z tego co piszesz o nim wynika, że albo niestety się nie doczekasz oświadczyn i ślubu albo musisz nim potrząsnąć by wydoroślał. Jeżeli mu na Tobie prawdziwie zależy i Cię kocha to zrozumie, że tak Cie właśnie uszczęśliwi i że chyba w końcu czas planować poważnie wspólne życie. Nie bój się tylko pogadaj z Nim, potrząśnij. Wtedy zobaczysz w którą stronę pójdzie. Być może jak go naciśniesz okaże się, że nie ma na co czekać..
Życzę jednak wszystkiego dobrego i trzymam kciuki:)

30 Ostatnio edytowany przez Brave. (2011-07-18 15:39:18)

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Wiadomo, w obecnych czasach ludziom wcale nie jest spieszno do żeniaczki, ale facet, który ma trzydzieści cztery lata i jak ognia unika tematu ślubu/stabilizacji/wspólnej rodziny? Nie wiem czy dałabym radę żyć w niepewności, rozumiem Cię, bo sama wolałabym wiedzieć na czym stoję, a nie czekać i wciąż zastanawiać się czy zapyta, czy nie zapyta.
Arletto, masz dwadzieścia sześć lat i jak dla mnie jest to odpowiedni wiek na to, by jeśli nie zakładać od razu, to chociaż pomału snuć plany o dzieciach, wspólnym mieszkaniu i o wszystkim na co składa się rodzina. Dla mnie jest to kwestia najważniejsza z najważniejszych i jeśli rozminęłabym się w tym temacie z chłopakiem i trwałoby to tygodniami, miesiącami, a w końcu latami to nie chciałabym być z kimś takim. Z drugiej strony nie ma sensu naciskać na faceta, bo może ma powody ku temu, by zajmować takie stanowisko w sprawie. Sytuacja bez wyjścia zmusić nie można, rozchodzić się nikt nie chce, a Ty przecież nie zmienisz z dnia na dzień siebie. Sama nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu. Chyba usiadła i przeprowadziła poważną rozmowę [choć domyślam się, że wiele już ich przeprowadziliście] i poprosiła by się jakkolwiek określił. Nie 'za pięć, dziesięć lat' tylko trochę konkretniej. Powiedz Mu po prostu, że nie będziesz czekać tyle lat, bo masz prawo mieć od życia inne oczekiwania. Jeśli nie złapiecie wspólnej fali to chyba nie będzie innego wyjścia jak tylko się rozstać. Niestety.
Czasami jest tak, że wszystko jest super, a jedna rzecz zaważa o tym, że związek nie ma przyszłości.

31

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Dziewczyny dlaczego wprost nie rozmawiacie ze swoimi facetami.? Poprostu spytaj go czy przez najblizsze dwa lata chcialby z toba zalozyc rodzine, bo myslisz o dzieciach itd.  Po co jak niektorzy doradzaja czekac dwa lata.... moze sie zdarzyc ze poczekasz a chlopak nadal sie nie oswiadczy i nie bedzie chcial miec dzieci. Ty wtedy bedziesz miec 28 lat i bedziesz znowu szukac kandytata poznawac nowych facetow i moze sie okazac ze dlugo nie znajdziesz....a lata leca ....   Znam dziewczyny ktore zwlekaly a po 30 na lapu capu zaczely szukac kandytadow na ojcow i roznie sie to kończyło. 


mnie tylko dziwi ze dorosly facet mieszka z rodzicami....to nie wroży dobrze.

32

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Dziękuję za wszystkie wyczerpujące wypowiedzi:) Zgadzam się z Tobą Kaja83 najbliższy wyjazd pokaże mi prawdę. Gdy wrócimy będzie nasza 2 rocznica. Zapytam wtedy konkretnie czy w roku 2013 będę już mężatką? Zobaczymy co mi odpowie...

Jeśli chodzi o wspólne mieszkanie to wiem, że on odkłada już kilka lat właśnie na ten cel. Tylko ciągle jest jeszcze za mało... - oczywiście nie mówi mi o tym, kiedyś na samym początku napisał mi coś takiego:

"Chcę mieć swoja rodzinę, uważam, że dojrzałem do tego, i że jestem w stanie zapracować na nią i utrzymać ją, poznałem Kobietę, z Którą już wiążę swoje plany życiowe:) (mimo tylko 2,5 m-ca znajomości:)); mam nadzieje, że gdy poznamy się na tyle, by podjąć te najważniejsze decyzje, oboje będziemy chcieli tego samego"...

Tak było na początku znajomości, teraz nie mówi nic ,że do tego dojrzał...

33

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Doskonale Cię rozumiem. A może najpierw podjąć rozmowę o wspólnym zamieszkaniu? Może w ogóle ślub z nim nie jest tym, czego oczekujesz od życia? Może warto zapytać o wspólne lokum? Ja mam 25 lat. Wiem, że w ciągu najbliższych 2 lat nie wyjdę za mąż. A dlaczego? otóż jestem z mężczyzną 15 miesięcy, za miesiąc się do Niego wprowadzam - z Jego inicjatywy. On wymyślił teraz włąsny biznes, na który będziemy oszczędzać 2 lata. Pięknie, ładnie, ale skoro oszczędzamy na własny interes, to nie na ślub. A też bym chciała być już żoną i urodzić dziecko. Tyle co zapytałam "co jeśli urodzę w trakcie dziecko?" Odpowiedział, że wtedy weźmiemy inną dyrektorkę do biznesu, a ja będę zajmowałą się dzieciątkiem w domu. No - w sumie chociaż tyle dobrze, że nie wyklucza opcji pojawienia się dziecka...

34

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Ej no, przecież on się jasno określił- 3-4 lata, i moim zdaniem to bardzo optymalny czas, jeśli nie najlepszy na kolejne, poważniejsze już decyzje. Arletta bardzo chciała oświadczyn już po roku znajomości, a to chyba trochę za mało na określenie, czy chcemy się uwiązać "na dobre i na złe" aż do śmierci (bo chyba nie zakładamy, że jakby coś nie teges, to ciepniem rozwód?). Wiem, że on ma 34 lata i mieszka z rodzicami i  to rzeczywiście zastanawiające, ale jednak był w tym czasie z jakąś kobietą aż 9 lat. Skąd wiadomo, że poszło o ślub? Wrew pozorom, nie każda kobieta o tym marzy, może ich ustalenia były zupełnie inne, może chcieli układać swoje życie bez formalizacji związku, i po prostu, nie wyszło? Tego nie wiemy!

A nie uważacie, że grożenie "pierścionek albo nara" jest swego rodzaju szantażem? I to całkiem brudnym?

35

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Arletta26 napisał/a:

Dziękuję za wszystkie wyczerpujące wypowiedzi:) Zgadzam się z Tobą Kaja83 najbliższy wyjazd pokaże mi prawdę. Gdy wrócimy będzie nasza 2 rocznica. Zapytam wtedy konkretnie czy w roku 2013 będę już mężatką? Zobaczymy co mi odpowie...

Jeśli chodzi o wspólne mieszkanie to wiem, że on odkłada już kilka lat właśnie na ten cel. Tylko ciągle jest jeszcze za mało... - oczywiście nie mówi mi o tym, kiedyś na samym początku napisał mi coś takiego:

"Chcę mieć swoja rodzinę, uważam, że dojrzałem do tego, i że jestem w stanie zapracować na nią i utrzymać ją, poznałem Kobietę, z Którą już wiążę swoje plany życiowe:) (mimo tylko 2,5 m-ca znajomości:)); mam nadzieje, że gdy poznamy się na tyle, by podjąć te najważniejsze decyzje, oboje będziemy chcieli tego samego"...

Tak było na początku znajomości, teraz nie mówi nic ,że do tego dojrzał...

Bo może on chce się żenić, ale później, potem, kiedy indziej, jeszcze czas. Tylko, że jak trafił na osobę zdeklarowaną i gotową to już nie jest tak wesoło, bo się od niego oczekuje spełnienia zapewnień. Dobrze, że odkłada, ale zawsze może być za mało i nie dla tego, że rzeczywiście jest tylko on tak będzie uważał i odwlekał sprawę.

Co do finansowego aspektu ślubu i wesela to właściwie powinno być tak, że to rodzice młodych płacą za wszystko, a jeśli kogoś nie stać to młodzi dokładają. Dopiero od niedawna widzę takie podejście, że to młodzi sami mają sobie ślub i wesele wyprawić. Oczywiście każdy robi jak chce, ale ja się z tym podejściem nie zgadzam.

36

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
busiu napisał/a:

A nie uważacie, że grożenie "pierścionek albo nara" jest swego rodzaju szantażem? I to całkiem brudnym?

Tak to jest szantaż, ale lepiej zaszantażować niż zostać z niczym w słusznym wieku. Co by nie mówić kobietom jest ciężko. Te co myślą o założeniu rodziny i dzieciach nie mają łatwo, a przecież jest takich bardzo wiele i nie jest to jakiś wymysł z kosmosu tylko naturalna potrzeba człowieka. Najpierw on nie ma pieniędzy, potem nie wie, potem coś tam, zaraz znowu coś innego i nagle ta biedna kobieta orientuje się w wieku 35 lat, że nic nie ma poza niezdecydowanym chłopakiem. Dzieci brak, bo chciała mieć pełną rodzinę. Teraz desperackie próby zajścia w ciąże, lekarze, problemy hormony, dramaty, zagrożona ciąża itp. Może i mamy XXI wiek, może i kobiety są wyzwolone i samodzielne, ale nasz organizm jest skonstruowany tak a nie inaczej i tłumaczenia w stylu- jestem kobietą wyzwoloną i niezależną nie wznowią nam płodności, którą miałyśmy od 20 do 30 roku życia. Niestety, takie jest życie. Dlatego to całe czekanie, obchodzenie się z facetem jak z jajkiem nie ma sensu, bo jeżeli by chciał to by się oświadczył, a jak nie chce to lepiej o tym wiedzieć wcześniej.

37

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Zgadzam się z tym, że wesele powinni sponsorować rodzice, ale tak trochę głupio gdy On zarabia dużo więcej od nich. Druga sprawa - moja mama chce dokladac na wesele, ale nie wiem jak powiedziec o tym mojemu - co mam wyskoczyc z tekstem " a woesz kochanie, bedziemy mogli wziac slub szybciej, bo moja mama chce oplacic pol wesela?" Glupio. tongue ALe autorke doskonale rozumiem.

38

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Masz rację jest dokładnie tak jak piszesz Teo- trafił na osobę zdeklarowaną i gotową więc bardzo się boi...

Tylko, że widzisz on nigdy nie powiedział, że nie chce... zawsze zapewnia, że chce ślubu i dziecka kiedyś też...ale najbardziej jest wkurzające, że nic z tym nie robi dalej...

39

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Ależ to, że chce to jest bardzo dużo. Poza tym powiedział Ci mniej więcej kiedy to planuje - zostaw więc temat. smile

40

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Tylko w kółko te wyjazdy: rozumiem , że ktoś lubi zwiedzać, poznawać nowe kraje, ale można przecież być małżeństwem i też z tego nie rezygnować skoro to daje mu szczęście... mi oczywiście nie... bo czasem wychodzę gdzieś sama czy na balkon czy na basen i myślę: miałam się tu dobrze bawić, wiele osób mi zazdrości, ale tak naprawdę w głębi duszy nie jestem szczęśliwa, choć kocham go bardzo...

41

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

To dlaczego Mu tego nie powiesz?

42

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Arletta26 napisał/a:

Masz rację jest dokładnie tak jak piszesz Teo- trafił na osobę zdeklarowaną i gotową więc bardzo się boi...

Tylko, że widzisz on nigdy nie powiedział, że nie chce... zawsze zapewnia, że chce ślubu i dziecka kiedyś też...ale najbardziej jest wkurzające, że nic z tym nie robi dalej...

No tak, bo on chce, ale KIEDYŚ. Każdy normalny człowiek chce mieć dzieci i rodzinę i zakładam, że one też jest normalny smile Tylko on myśli innymi kategoriami. Że kiedyś się ożeni i będzie miał dzieci. Dla faceta to nie problem przecież może się ożenić w wieku 45 lat, kto mu zabroni? Ale kobieta w tym wieku raczej nie będzie mieć już dzieci i zapału do bycia młoda żoną.

43

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Czekaj... to nie jesteś szczęśliwa i chcesz się hajtać? To chyba jeszcze gorzej! Bo jeśli sądzisz, że on po ślubie się zmieni i osiądzie w życiu rodzinnym, to nie możesz się bardziej mylić. Ślub to nie jest magiczne zaklęcie, które z podróżnika i niespokojnego ducha zrobi domatora i głowę rodziny. Twierdzisz, że można z tego nie rezygnować i godzić to z małżeństwem- ale powiedz sama, byłabyś szczęśliwa, kiedy będąc w ciąży on sobie gdzieś wyjedzie? Albo Ty z małym dzieckiem będziesz zostawała sama w mieszkaniu? I zniesiesz to bez fochów, pretensji, awantur?

44

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Napewno tego nie zniosę i on o tym wie bo kiedyś o tym rozmawialiśmy. On jest bardzo opiekuńczy i napewno nie zostawiłby mnie samej w ciąży czy z małym dzieckiem, to wiem na 100%. Denerwuje mnie tylko ta sytuacja teraz , takie zawieszenie w próżni i czekanie niewiadomo na co....? On uważa że te wyjazdy pozwalają nam się jeszcze lepiej poznać...

45

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
busiu napisał/a:

Czekaj... to nie jesteś szczęśliwa i chcesz się hajtać? To chyba jeszcze gorzej! Bo jeśli sądzisz, że on po ślubie się zmieni i osiądzie w życiu rodzinnym, to nie możesz się bardziej mylić. Ślub to nie jest magiczne zaklęcie, które z podróżnika i niespokojnego ducha zrobi domatora i głowę rodziny. Twierdzisz, że można z tego nie rezygnować i godzić to z małżeństwem- ale powiedz sama, byłabyś szczęśliwa, kiedy będąc w ciąży on sobie gdzieś wyjedzie? Albo Ty z małym dzieckiem będziesz zostawała sama w mieszkaniu? I zniesiesz to bez fochów, pretensji, awantur?

Ona jest nieszczęśliwa bo jest "zawieszona", chciałaby wiedzieć na czym stoi. I ma rację!

Jeżeli on wie, że pierścionek Cię uszczęśliwi to powinien Ci go dać. Skoro chce rodziny i wydaje się, że myśli poważnie o Tobie to nie widzę przeszkód. Przecież nie musicie brać slubu tydzien po zaręczynach. Możecie poczekać rok, dwa to jeszcze bardzo dużo czasu na przemyślenia i okres w którym można się wycofać.

46

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Zwłąscza, że obecnie wesela planuje się minumim rok - półtora wcześniej, tak bez pośpiechu. Oczywiście na łeb na szyję można to obskoczyć i w 3 miesiące, ale rozumiesz...

47

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

http://demotywatory.pl/3277375/W-zyciu-kazdego-faceta  tak na poparwienie nastroju smile

48

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Oby ten dzień nadszedł szybko... dziś mam znów podły nastrój, powinnam się pakować, torba lezy na środku pokoju a ja nawet nie mam ochoty się za to wziąć...

49

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Ja sama mam 20 lat, partner 25 lat, u nas pewnie zaręczyny nastąpią gdzieś po 5 czy 6 latach związku, ale my jesteśmy młodzi i nie musimy się śpieszyć.
Wy także młodzi jesteście, lecz rozumiem Twoje rozterki. Gdybym była starsza i mój facet też, to nie chciałabym długo czekać na zaręczyny, w końcu ludzie w tym wieku powinni już myśleć dojrzale smile
A powiedz mi, czemu on w tym wieku nie chce się wyprowadzić??

50

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Arletta26 napisał/a:

Oby ten dzień nadszedł szybko... dziś mam znów podły nastrój, powinnam się pakować, torba lezy na środku pokoju a ja nawet nie mam ochoty się za to wziąć...

Rozumiem Twoją frustrację, ale może odrobinkę przesadzasz... Szykują Ci się fantastyczne wakacje z fajnym facetem więc jak na razie żyj chwilą. Nie pokazuj, że masz parcie na ołtarz. Wyluzuj, nastaw się na dobre wakacje bez niespodzianek, odpocznij. Nie bądź taka zdesperowana, bo masz 26 a nie 36 lat ^^ Pomyśl pozytywnie i szybciutko się pakuj i baw się dobrze! big_smile

51

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Arletta, napisałaś w którymś poście, że poznaliście się w każdej sytuacji, vo jest nieprawdą. Człowieka poznaje się dopiero wtedy kiedy zaczyna się z nim mieszkać. Dopiero wtedy wychodzą wszyskie jego wady i problem pojawia się wtedy, że teraz każdy z was wraca do swojego domu i może "odpocząć" i zatęsknić za sobą mieszkając razem to się zmienia. Nie mówiąc już o dzieciach- kobieta zmienia się nie tylko  psychicznie ale też fizycznie, no i niestety z wielu rzeczy trzeba zrezygnować. Może on tego właśnie się obawia? Nie tylko pieniądze i stabilizacja finansowa dają nam szczęście, może on lubi być wolnym człowiekiem?
A jednak małżeństwo, rodzina, dzieci zobowiązują. Trzeba wielu wyrzeczeń.
Moim zdaniem najpierw trzeba pomyśleć o zamieszkaniu razem, poznać się najbliżej jak się da a dopiero później myśleć o wspólnej przyszłości.

52

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
szerek napisał/a:

Nie tylko pieniądze i stabilizacja finansowa dają nam szczęście, może on lubi być wolnym człowiekiem?
A jednak małżeństwo, rodzina, dzieci zobowiązują. Trzeba wielu wyrzeczeń.
Moim zdaniem najpierw trzeba pomyśleć o zamieszkaniu razem, poznać się najbliżej jak się da a dopiero później myśleć o wspólnej przyszłości.

Zgadzam się, ale można mieć rodzinę i być wolnym smile Wszystko wymaga przemyślanych decyzji smile Ale tak, powinniście razem zamieszkać to obowiązkowo zwłaszcza, że on nadal mieszka z rodzicami.

53

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Nie jestem, jak widać po moim tematem pod spodem kimś kto powinien dawać rady w tych kwestiach, ale ja jestem w związku 7 lat i też nie jestem zaręczona, chociaż u mnie przyczyny są chyba inne (sama już nie wiem). Rozumiem Cię jednak, mężczyna ma 34 lata więc powinien być dojrzalszy w tych sprawach. Mój chłopak powiedział mi jednak jedną rzecz kiedyś (z punktu widzenia faceta), jeżeli robię to do czego nie jestem w 100% przekonany to jest to da mnie nieprzyjemne. I chyba każdy tak ma. Pomyśl może o tym. smile Pozdrawiam i życzę powodzenia.

54

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
kulka87 napisał/a:

jeżeli robię to do czego nie jestem w 100% przekonany to jest to da mnie nieprzyjemne. I chyba każdy tak ma. Pomyśl może o tym. smile Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Jakie nasze życie byłoby piękne, gdybyśmy robili TYLKO to co lubimy i to co czujemy w 100%. Oczywiście małżeństwo nie jest karą a w pewnym sensie nagrodą, niemniej jednak jakby tak każdy działał tylko z własnej nieprzymuszonej woli to nie wiem czy ta instytucja by przetrwała tongue

55

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Teo napisał/a:
szerek napisał/a:

Nie tylko pieniądze i stabilizacja finansowa dają nam szczęście, może on lubi być wolnym człowiekiem?
A jednak małżeństwo, rodzina, dzieci zobowiązują. Trzeba wielu wyrzeczeń.
Moim zdaniem najpierw trzeba pomyśleć o zamieszkaniu razem, poznać się najbliżej jak się da a dopiero później myśleć o wspólnej przyszłości.

Zgadzam się, ale można mieć rodzinę i być wolnym smile Wszystko wymaga przemyślanych decyzji smile Ale tak, powinniście razem zamieszkać to obowiązkowo zwłaszcza, że on nadal mieszka z rodzicami.

Chyba wymaga odpowiedniego partnera, bo różnie w życiu bywa.

56

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Teo napisał/a:
kulka87 napisał/a:

jeżeli robię to do czego nie jestem w 100% przekonany to jest to da mnie nieprzyjemne. I chyba każdy tak ma. Pomyśl może o tym. smile Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Jakie nasze życie byłoby piękne, gdybyśmy robili TYLKO to co lubimy i to co czujemy w 100%. Oczywiście małżeństwo nie jest karą a w pewnym sensie nagrodą, niemniej jednak jakby tak każdy działał tylko z własnej nieprzymuszonej woli to nie wiem czy ta instytucja by przetrwała tongue

A ja się nie zgodzę z Teo - uważam, że żeby stworzyć zdrowe, dobrze funkcjonujące małżeństwo to obie strony muszą tego chcieć. I nie na zasadzie - no dobra, ona/on chce się pobrać, co mi szkodzi - tylko właśnie oboje musi pragnąć wejsć w tak ustankcjonowany prawnie związek. Bo jeśli któreś - mówiąc kolokwialnie - pójdzie na rękę drugiej osobie, to prędzej czy później pojawią się wątpliwości. Uczucie że nie do końca było się pewnym pdejmowanych decyzji wykiełkuje - i nieszczęście gotowe.

Do Arletty - po prostu go spytaj. Jeśli zależy Ci na małżeństwie - zaaj mu pytanie. I jeśli się zdeklaruje na jakiś termin (jak wspomniane przez Ciebie 2 lata), to egzekwuj od niego ten termin. To najrozsądniejsze rozwiązanie, chociaż nie do końca rozumiem Twojego podejścia - ale zwyczajnie nasze podejścia do udanego związku różnią się znacznie smile

57

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Napisałam mu, że chyba nie był gotowy na poznanie kogoś takiego jak ja, z tak określonym celem w życiui że ten wyjazd wogóle mnie nie cieszy....

Odpisał,że przykro mu że tak myślę,
"Szkoda że takie przemyślenia dopadły Cie teraz..." - napisał
ja na to : ???
On: "już nic"

(czyżby jednak cos kombinowal?) Teo jak myślisz? smile


Tak sobie myślałam o tym wszystkim i napisałam mu prosto z mostu, że chciałabym z Nim zamieszkać... trochę się zdziwił dlaczego akurat dziś z tym wyskoczyłam wink - jedna z moich koleżanek właśnie wychodzi za mąż i się przeprowadza więc zapytał czy to po spotkaniu z nią tak mnie na ten temat wzięło.

Odpowiedziałam, że nie, ale jest już odpowiedni czas na to, żeby podjąć jakieś decyzje...

O dziwo powiedział, że się ze mną zgadza i że porozmawiamy o tym na wyjeździe, ale nie chce żebym znów źle myślała o nas, bo naprawdę bardzo mnie kocha:)

58

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Arletta, doprawdy takie sprawy załatwiasz przez smsy hmm?
Chcesz żeby myślał o tym poważnie, to poważnie z nim o tym rozmawiaj.

Czytając wątek, zaczęłam się zastanawiać dlaczego ciągle piszesz o zaręczynach, a nic o mieszkaniu razem, myślę że to bardzo dobry pomysł. Wtedy się dopiero poznacie z każdej strony...

59

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

To właśnie mu zaproponowałam, i nie przez sms najpierw pisaliśmy chwilę na gg, pozniej rozmawialismy juz przez tel - teraz 2 tyg razem więc będzie sporo czasu na rozmowy do świtu:)

Dzięki Teo za słowa otuchy, jakoś tak mi lżej na serduchu, masz rację najważniejsze to, że się kochamy i tą miłość widać na odległość, będę się cieszyć wspólnymi wakacjami, porozmawiam z nim o wszystkim na spokojnie i oczywiście dam znać jak wrócę jak się sprawy mają smile

60

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Arletta, ja Ci zazdroszczę, nawet nie wiesz jak chciałabym chociaz raz pojechać z moim facetem na wakacje chociażby na dwa dni, sam na sam, bez rodziny, dziecka itp. ciesz się chciwlą, póki trwa.

61

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Arletta26 napisał/a:

Napisałam mu, że chyba nie był gotowy na poznanie kogoś takiego jak ja, z tak określonym celem w życiui że ten wyjazd wogóle mnie nie cieszy....

Odpisał,że przykro mu że tak myślę,
"Szkoda że takie przemyślenia dopadły Cie teraz..." - napisał
ja na to : ???
On: "już nic"

(czyżby jednak cos kombinowal?) Teo jak myślisz? smile

Ty się uspokój i nie wydziwiaj! Bo coś zaraz zepsujesz! Priorytet - Wakacje na luzie. I to na razie się liczy! Wyobraź sobie, że to dziki romans i uciekacie w dzicz ze swoim kochankiem! Czy coś w ten deseń tongue Oderwij się od rzeczywistości i nie myśl za dużo smile Co ma być to będzie, ale będziesz się tym martwić kiedy indziej. "Pomyślę o tym jutro" jak to mawiała Scarlett O'Hara smile

62

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

No dobra już dobra:) Nie dopatruję się niczego, masz rację trzeba trochę wyluzować bo szybko się osiwieje;)

63

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Jeśli nic się nie wydarzy na tych wakacjach, ani po powrocie(w naszą 2 rocznicę) będę się od niego stopniowo odsuwać(mniej spotkań). Będę wiecznie zajęta pracą, może nawet zapiszę się na studia podyplomowe....

Szczerze wam powiem - nienawidzę czekać....

Taki to ze mnie niespokojny duch....

64

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...
Arletta26 napisał/a:

Jeśli nic się nie wydarzy na tych wakacjach, ani po powrocie(w naszą 2 rocznicę) będę się od niego stopniowo odsuwać(mniej spotkań). Będę wiecznie zajęta pracą, może nawet zapiszę się na studia podyplomowe....

Szczerze wam powiem - nienawidzę czekać....

Taki to ze mnie niespokojny duch....

Czasem trzeba poczekać, ale myślę, że Twoja taktyka może pomóc smile

65

Odp: Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Wydaje mi się, że bez względu na wiek 2 lata związku to minimum, by lepiej się poznać. Oczywiście, są pary, które decyzję o wspólnym życiu podjęły wcześniej i są szczęśliwe ale myśląc o związku na długie lata lepiej zaczekać rok dłużej niż niepotrzebnie się pospieszać...
Twój chłopak jasno określił się, że chciałby ożenić się za 3-4 lata więc popadanie w popłoch po 2 latach to moim zdaniem przesada. Zamiast wyczekiwać pierścionka przy każdej możliwej okazji lepiej cieszyć się tym, co jest i skoncentrować się na budowaniu wzajemnych relacji. Tym bardziej, że sam fakt noszenia pierścionka zaręczynowego raczej niewiele zmienia.

Jeśli bardzo chcesz założyć rodzinę poczekaj jeszcze te 2 lata a potem jasno zapytaj go, czego chce od życia. Jeśli to wszystko będzie się za bardzo mijać z Twoimi oczekiwaniami po prostu odejdź.
9 lat związku to ogrom czasu. Możliwe, że on po prostu nie jest jeszcze gotowy na poważny krok w życiu po 2 latach z Tobą...

Posty [ 1 do 65 z 350 ]

Strony 1 2 3 … 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak długo czekać na zaręczyny? Poradźcie...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026