netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Praca w delegacji = Problemy w związku...

12 odpowiedzi11 076 wyświetleńzałożony przez Dagger, 29.09.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Praca w delegacji = Problemy w związku...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Praca w delegacji = Problemy w związku...

Witam.

Potrzebuję kobiecej rady w pewnej sprawie. Zacznę od tego, że pracuję jako inżynier budownictwa drogowego, co wiąże się czasem z koniecznością wyjazdów w delegację. Odkąd jestem z moją dziewczyną, to była dla niej moja pierwsza delegacja i bardzo jej się to nie podoba. Chodzi o o rozłąkę.
Najlepiej to żebym zmienił pracę, tylko w moim zawodzie prędzej czy później i tak musiałbym wyjechać gdzieś dalej niż obręb Warszawy.
Ona bardzo źle znosi rozstania i cały tydzień gdy mnie nie ma, to jak by uszło z niej powietrze. Jest bez energii, przygnębiona itd. Wiem to od jej rodziców i znajomych. Dodam jeszcze, że na weekendy zjeżdżam do domu. W piątek, kończę pracę najszybciej jak się tylko da - wsiadam w samochód 4-5 h i jestem już u niej. Czyli gdzieś koło północy. W niedzielę, późnym wieczorem wracam. Więc chyba nie jest tak źle. Moja delegacja już się zakończyła, ale ona nadal ma do mnie żal... Tylko ja niczym nie zawiniłem. Zawsze dzwoniłem często, pisałem smsy, ale to pomagało tylko na chwilę.
Ja też tęskniłem, ale wiem, że tak czasem musi być. Pracy nie chcę zmieniać, bo mam tutaj baaardzo korzystne warunki finansowe + służbowy samochód i tel

Jak narazie nie zapowiada się na jakieś wyjazdy w delegację, więc jest ok, ale wiem co będzie kiedyś..... Swoją drogą moja dziewczyna też pracuje jako inżynier, tylko, że cały czas jest w biurze przy projektach, bo zajmuje sie ochroną środowiska, więc jej delegacje nie dotyczą.

Ona zbyt idealistycznie podchodzi do związków, tak mi się wydaje. Poza tym straszna z niej romantyczka i chce żeby zawsze było wszystko super w związku oraz zaplanowane. Oj tak - planowanie to jej drugie imie big_smile. Nie wiem, ale dla mnie taka rozłąka też jest fajna. Wracam stęskniony na maksa, więc dla mnie to też ma swoje plusy, ale dla niej są to same minusy....

Liczę na Wasze zdanie nt temat smile.

2

Odp: Praca w delegacji = Problemy w związku...

Powiem Ci jako kobieta - wolalabym chyba mniejsze pieniadze, ale normalna codziennosc z moim mezem. No ale w malzenstwie, to jest nieco inaczej i pewne decyzje podejmuje sie wspolnie... Jako dziewczyna nie mialabym smialosci zachowywac sie jak Twoja partnerka. O prace obecnie naprawde ciezko, a szczegolnie taka, ktora daje i dobre pieniadze, i satysfakcje. Wiec o ile rozumiem ja, ze chcialaby miec Cie na co dzien, to nie rozumiem dziecinnego strzelania fochow o cos na co nie bardzo masz wplyw - masz taki zawod i albo bedziesz pracowal, co laczy sie z czestymi delegacjami, albo bedziesz do jej dyspozycji co wieczor, ale albo bezrobotny i sfrustrowany, albo rownie sfrustrowany praca za biurkiem 8-16 z marnymi pieniedzmi i marnymi perspektywami. Mam nieprzyjemne wrazenie, ze Twoja dziewczyna nie potrafi spojrzec dalej niz do czubka wlasnego nosa i stad te fochy.

3

Odp: Praca w delegacji = Problemy w związku...

Dziwne podejście....skoro te wyjazdy nie są non stop no i nawet jak wyjedziesz to się odzywasz, masz kasę i dobrą pracę, jestem w niej spełniony to ja nie wiem o co jej chodzi...

4

Odp: Praca w delegacji = Problemy w związku...

Delegacje, sympozja, kongresy,...idealna opcja dla singli, ale mam co wspominać. Fajne czasy.

5

Odp: Praca w delegacji = Problemy w związku...
Dagger napisał/a:

Witam.

Potrzebuję kobiecej rady w pewnej sprawie. Zacznę od tego, że pracuję jako inżynier budownictwa drogowego, co wiąże się czasem z koniecznością wyjazdów w delegację. Odkąd jestem z moją dziewczyną, to była dla niej moja pierwsza delegacja i bardzo jej się to nie podoba. Chodzi o o rozłąkę.
Najlepiej to żebym zmienił pracę, tylko w moim zawodzie prędzej czy później i tak musiałbym wyjechać gdzieś dalej niż obręb Warszawy.
Ona bardzo źle znosi rozstania i cały tydzień gdy mnie nie ma, to jak by uszło z niej powietrze. Jest bez energii, przygnębiona itd. Wiem to od jej rodziców i znajomych. Dodam jeszcze, że na weekendy zjeżdżam do domu. W piątek, kończę pracę najszybciej jak się tylko da - wsiadam w samochód 4-5 h i jestem już u niej. Czyli gdzieś koło północy. W niedzielę, późnym wieczorem wracam. Więc chyba nie jest tak źle. Moja delegacja już się zakończyła, ale ona nadal ma do mnie żal... Tylko ja niczym nie zawiniłem. Zawsze dzwoniłem często, pisałem smsy, ale to pomagało tylko na chwilę.
Ja też tęskniłem, ale wiem, że tak czasem musi być. Pracy nie chcę zmieniać, bo mam tutaj baaardzo korzystne warunki finansowe + służbowy samochód i tel

Jak narazie nie zapowiada się na jakieś wyjazdy w delegację, więc jest ok, ale wiem co będzie kiedyś..... Swoją drogą moja dziewczyna też pracuje jako inżynier, tylko, że cały czas jest w biurze przy projektach, bo zajmuje sie ochroną środowiska, więc jej delegacje nie dotyczą.

Ona zbyt idealistycznie podchodzi do związków, tak mi się wydaje. Poza tym straszna z niej romantyczka i chce żeby zawsze było wszystko super w związku oraz zaplanowane. Oj tak - planowanie to jej drugie imie big_smile. Nie wiem, ale dla mnie taka rozłąka też jest fajna. Wracam stęskniony na maksa, więc dla mnie to też ma swoje plusy, ale dla niej są to same minusy....

Liczę na Wasze zdanie nt temat smile.

Myślę że dorosła osoba (a taka pewnie jest Twoja dziewczyna) na pewno zrozumie, jeśli jej wytłumaczysz w spokojnej rozmowie, że takie jest życie. Wiadomo jaka jest sytuacja z pracą w Polsce, więc nie ma co wybrzydzać. Należy się dostosować i tyle. Tak jak słusznie zauważyłeś - to nie Twoja wina, że jeździsz na delegację.

6

Odp: Praca w delegacji = Problemy w związku...

Jeżeli te delegacje są raz na jakis czas to nie widzę problemu. Tydzień rozłąki to nie tragedia.

Nie da się wszystkiego zaplanować (pisze to osoba która też na drugie imię ma planowanie, na trzecie teoria. Tylko po jakimś czasie bycia w związku dodałam kilka innych imion: praktyka, codzienność, zrozumienie)

Dlaczego jest przygnębiona i bez energii? Nie ufa Ci? Nie ma swoich koleżanek, rodziny, spraw którymi mogłaby się zająć gdy Cię nie ma? Nie może żyć tylko Twoim życiem.

7

Odp: Praca w delegacji = Problemy w związku...

Dzięki dziewczyny za odpowiedzi.

Anik38 napisał/a:

Dlaczego jest przygnębiona i bez energii? Nie ufa Ci? Nie ma swoich koleżanek, rodziny, spraw którymi mogłaby się zająć gdy Cię nie ma? Nie może żyć tylko Twoim życiem.

Właśnie wszystko ma tutaj na miejscu: rodzinę, znajomych, pracę itd. Ona ma sporo zajęć w ciągu dnia, więc na nudę raczej nie narzeka.
Natomiast te rozmowy o pracy są już męczące, w kółko to samo. Jak już mówiłem ona do wszystkiego podchodzi zbyt idealistycznie i gdy coś jednak odbiega od tego, to już jest dla niej wielki problem. Ogólnie jest cudowna, ale czasem potrafi narobić niezłego kwasu o byle pierdołę. Takie przysłowiowe wiercenie dziury w brzuchu. A teraz tymi rozmowami o delegacjach, zamęczy mnie chyba psychicznie tongue.

Już się zwalniam w podskokach i lecę do innej pracy..... jaaaasne.

8 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-09-29 14:33:31)

Odp: Praca w delegacji = Problemy w związku...

Dagger nie bądź taki hop do przodu i zbyt pewny siebie, bo za chwilę znowu będziesz płakał, że żadnej kobiecie się nie podobasz i żadna nie zwraca na ciebie uwagi. Bo odnoszę wrażenie, żeś trochę wiatru w żagle dostał i zaczynasz cwaniakować...

Poznaliście się z przypadku (ani wspólnych znajomych, ani jakieś wspólne imprezy, ani praca, ani szkoła), bardzo szybko zostaliście parą, bo 3 lipca pisałeś o pierwszym spotkaniu/pierwszej rozmowie, a 12 lipca, że już jesteście parą.

Dopiero zaczynacie się poznawać tak naprawdę i wiele jeszcze macie przed sobą.

9

Odp: Praca w delegacji = Problemy w związku...

Powiedz jej więc, że ją kochasz, ale też że nie zamierzasz zmieniać pracy bo ją lubisz i się w niej spełniasz. Niech wie, że Cię ten temat męczy i że może wpłynąć na Wasz związek.

10

Odp: Praca w delegacji = Problemy w związku...

Wyjściem jest spokojna rozmowa. Raz a porządnie. To jest Twoja praca. Delegacje są jej częścią. Taka jest rzeczywistość. Twoja dziewczyna po prostu to musi zaakceptować, jeśli chce z Tobą być. Jej zachowanie wydaje się bardzo dziecinne. Jeśli Twoje argumenty nie przekonują jej do zmiany podejścia, niech pogada o tym z jakąś przyjaciółką, która uzmysłowi jej, że żadnej tragedii nie ma, zwłaszcza jak facet wraca stęskniony, z delegacji pisze wiadomości, dzwoni. Nie rozumiem osób, które szukają problemów tam, gdzie ich nie ma.

11

Odp: Praca w delegacji = Problemy w związku...
yoghurt007 napisał/a:

Dagger nie bądź taki hop do przodu i zbyt pewny siebie, bo za chwilę znowu będziesz płakał, że żadnej kobiecie się nie podobasz i żadna nie zwraca na ciebie uwagi. Bo odnoszę wrażenie, żeś trochę wiatru w żagle dostał i zaczynasz cwaniakować...

Cwaniakowaniem bym tego nie nazwał, ale faktycznie różnica między tym co było a jest - to jak niebo a Ziemia. Stałem się dosyć pewny siebie, duuuużo mniej narzekam, mam lepszy humor i muszę powiedzieć, że dziewczyny inaczej na mnie patrzą teraz. Ale to przecież dobrze, o to chodziło.
Z resztą Yoghurt, co ja Ci będę pisał. Pewnie sam doskonale wiesz, że fajna dziewczyna potrafi zdziałać dużo, choć oczywiście to nie tylko jej zasługa. Wziąłem się za siebie konkretnie smile.

Noami, dobry pomysł z tą przyjaciółką, ale najpierw to ja z nią pogadam i powiem co i jak smile. Akurat ma taką, że tak powiem od wszystkiego psiapsiółę.

Dzięki wink.

12 Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-09-30 10:48:23)

Odp: Praca w delegacji = Problemy w związku...
Dagger napisał/a:

do wszystkiego podchodzi zbyt idealistycznie i gdy coś jednak odbiega od tego, to już jest dla niej wielki problem. (...)
Już się zwalniam w podskokach i lecę do innej pracy..... jaaaasne.

Jeśli masz inną wizję związku, zmień wizję albo poszukaj innej dziewczyny.

Jeśli ogólnie jest cudowna, zależy jej, widzi w Tobie mężczyznę na stałe (nie odpuszcza, czyli traktuje Cię poważnie), nie zdradza, jest lojalna, lubi z Tobą spędzać czas - ciesz się i kochaj Ją.   

Takim tekstem: "Już się zwalniam w podskokach i lecę do innej pracy..... jaaaasne." pracujesz na kopniaka w odwłok. Jeśli nie będziesz Jej szanował, traktował poważnie, stracisz Ją albo zmarnujesz Jej życie. Co wolisz?

Bagatelizowanie problemu, pytanie innych kobiet co jest w porządku a co nie, to kompletny idiotyzm. My nie jesteśmy Nią. Jeśli coś jest ważne dla Niej i ona to mówi, to jakie ma znaczenie, że dla nas nie jest ważne, bo my byśmy sobie z taką rozłąka poradziły? No jakie? Myśl logicznie.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Praca w delegacji = Problemy w związku...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026