netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie wiem o co mu właściwie chodzi...

9 odpowiedzi7 108 wyświetleńzałożony przez slodko_gorzka93, 17.09.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie wiem o co mu właściwie chodzi...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1 Ostatnio edytowany przez slodko_gorzka93 (2012-09-17 13:21:18)

Temat: Nie wiem o co mu właściwie chodzi...

Cześć wszystkim!! Z góry sorki, że takie długie:) A więc zacznę może od tego, że jakieś prawie 3 miesiące temu poznałam bardzo fajnego chłopaka, było to w pracy.Zaczęliśmy ze sobą rozmawiać w pracy, na przerwach, on zaczął do mnie pisać przez neta, zaczął mi dawać czekoladki, podchodził zagadywał,wydawał się świetny:) później pewnego razu co prawda po alkoholu, zadzwonił do mojego kolegi na komórkę, bo wiedział , że ze znajomymi siedzę u niego, gadaliśmy dosyć długo, kilka dni później poprosił, o mój numer moją koleżankę z pracy, napisał czy mnie nie podwieźć do pracy, pisaliśmy ze sobą przez dłuższy czas, zaproponował wspólny wypad na piwo, nawet mi to obiecał, raz wybraliśmy się z jego znajomymi na przejażdżkę rowerową, kilka dni po tej wycieczce zaprosił mnie na wesele, pojechaliśmy razem na zakupy, W końcu przyszedł czas na wesele. Przyjechał po mnie, pisał bardzo miłe smsy smile Na weselu na początku bardzo dobrze się bawiliśmy, później wyszliśmy na zewnątrz, zostaliśmy sami, zaczęliśmy się całować, przytulać,powiedział, że mu się podobam, że za rok wesele i wiecie takie tam:) Później już zaczął mi zdejmować sukienkę,jego ręce lądowały coraz niżej, ale ja jednak powiedziałam dość, nie doszło do niczego, sukienki też nie zdjął, wróciliśmy dalej się bawić, później wynikła taka sytuacja, że on zaczął się bawić beze mnie hmm Ja byłam trochę zła, bo siedziałam sama, byliśmy na siebie źli że tak powiem, ale on powiedział, żebyśmy wyszli na podwórko, znowu zostaliśmy sami, w takiej altance, było to samo co poprzednio, więc go zapytałam, czego on oczekuje, czy chodzi mu tylko o jedno, a on nic mi nie powiedział, tylko wstał i powiedział nie dobra poleżmy sobie tak, poszliśmy do środka, po weselu pojechaliśmy do jego domu jeszcze z jednym chłopakiem, w pewnym momencie zostaliśmy sami, on zamknął drzwi i znowu zaczął mnie rozbierać, zdjął mi stanik, chciał już zdejmować majtki, ale poza tym powiedziałam mu że nie mogę, bo mam okres,ubrałam się, później pojechałam do domu, przez jakiś tydzień czułam jakby nie chciał ze mną rozmawiać, mało pisaliśmy, w końcu zapytałam się co u niego, a on napisał , żebyśmy się spotkali, więc tak zrobiliśmy. Wydawał się jakiś taki inny, mało rozmowny i w ogóle, po naszym spotkaniu napisał mi smsa: Zrozum, ja dalej kocham swoją byłą i choćbym nie wiem jak się starał to razem nie możemy być... Ja napisałam, że wiesz jak mi teraz przykro, że nie mógł mi tego powiedzieć wcześniej, dopóki nie zachowywaliśmy się jak dobrzy znajomi, a on zaczął się zachowywać jakby chciał czegoś więcej, a on napisał, że to nie tak, że myślał, że zapozna nową dziewczynę, a ja byłam najładniejsza, dlatego podszedł, że ma nadzieję, że nie jestem zła, bo mnie polubił, że w złym czasie na siebie trafiliśmy, może kiedyś, i że nie chce zrywać kontaktu, na piwo możemy wyjść... Dajmy sobie trochę czasu, może za jakiś czas spróbujemy jeszcze raz, oczywiście jeżeli będziesz chciała...później ze sobą nie gadaliśmy w pracy, ale któregoś razu sam do mnie zagadał na fejsie, później już tak normalnie w miarę pisaliśmy, ja się zapytałam co z piwem, a on, że nie wie kiedy, to mu napisalam, że on nigdy nie wie, a on się zrobił zły powiedział, że jakby nie chciał to by powiedział i, że nie zrozumie kobiet, później postanowiłam, ze nie będę jakiś czas pisać, ale on znowu zagadał, ale za jakiś czas znowu kontakt został tak jakby urwany, bo ani on nie pisał, a ja postanowiłam, że też nie będę, w końcu napisał do mnie co tam? czemu się nie odzywasz, a ja że dawno go nie było, to on, że mam jego numer kom. Ale jak do niego napisałam na kom, to zachowywał się tak jakby jednak nie chciał gadać, więc postanowiłam, że już nie będę pisać, bo to nie ma sensu. Ale wszystko zaczęło się komplikować 2 dni temu. Byłam w klubie na imprezie i wychodząc, spotkałam właśnie jego ze znajomymi. Był pijany, ale zaczął ze mną gadać i wziął mnie na domówkę do kolegi, bo powiedział, że mieliśmy na piwo jeszcze iść. No i na imprezie, zostaliśmy sami, całowaliśmy się, przytulaliśmy, prawie to zrobiliśmy, ale nie mieliśmy gumek, więc do niczego nie doszło, pytając się go to co robimy dalej czy chce być razem, czy nie; on powiedział: ja mogę spróbować, to ja mówię, tak? dobrze to próbujemy, ale jakoś szybko zeszło wszystko na inny temat, powiedział, że ma mętlik w głowie sad Jeszcze w między czasie, zapytał się co robiłam w klubie sama, bez niego,, że nie napisałam mu, że idę, tak jakby był jakiś zazdrosny... A ja powiedziałam, że on też mi nie napisał, to wtedy, że nie wiedziałem, że będziesz itp.Ciągle siedzieliśmy razem, brał mnie na kolana, gdy tak sobie leżeliśmy sam na sam przytuleni, to mimo wszystko patrzył mi w oczy, bawił się moimi włosami , ale tu tkwi cały problem, bo już sama nie wiem o co mu chodzi, czy mówi prawdę, że dalej kocha tą byłą, i może by chciał ale jednak jakoś nie może, czy po prostu specjalnie tak mówi, Ciekawi mnie czy może coś z tego jeszcze wyjść, bo jeżeli wydaje mi się, że to już koniec, nie piszemy ze sobą, znowu zaczyna się wszystko od nowa i wtedy ja zaczynam mieć mętlik w głowie. Co o tym wszystkim myślicie?? Bardzo mi na nim zależy, na żadnym chłopaku mi tak nigdy nie zależało, rozmawiając z nim czuję się świetnie, ciągle o nim myślę, nawet nie wiem czy mam czekać, aż się może w końcu na myśli, czy jednak poznać kogoś nowego, w sumie to poznałam kogoś nowego, ale nie mogę o nim zapomnieć, Kocham go po prostu:(

2

Odp: Nie wiem o co mu właściwie chodzi...

Chyba spotkałaś mojego byłego, bo zachowywał się bardzo podobnie big_smile. I niestety mam dla Ciebie złą wiadomość - temu facetowi zależy tylko i wyłącznie na seksie. Ciągle próbuje stworzyć okazję, żebyście byli sami i mogło do czegoś dojść. Jednocześnie nie chce niczego Ci obiecywać ani mieć wobec Ciebie żadnych zobowiązań (stąd te bajeczki o "byłej"), nawet na spotkanie na konkretny termin nie chce się umówić, ale zwodzi Cię, żeby mieć Cię w razie czego zawsze pod ręką. No i zauważ, dlaczego Cię wybrał spośród innych - nie dlatego, że wydawałaś mu się najfajniejsza i najsympatyczniejsza. Dlatego, że byłaś najładniejsza i prawdopodobnie obrał sobie za cel zaliczenie takiej "laski".

3

Odp: Nie wiem o co mu właściwie chodzi...

he he
to chyba też mój były
wyrywał laski aby zaliczyć i następną

4

Odp: Nie wiem o co mu właściwie chodzi...

Odpowiem na pytanie w temacie.

Jemu to właściwie chodzi o seks bez żadnych zobowiązań.

5

Odp: Nie wiem o co mu właściwie chodzi...

Jasne,że chodzi mu tylko o seks.Powie Ci potem,że przecież wiedziałaś,że kocha swoją byłą..Olej go.

6

Odp: Nie wiem o co mu właściwie chodzi...

ja niestety wiem o co mu chodzi....jedynie o seks.też poznałam mężczyznę, który od razu mnie oczarował był bardzo przystojny miał taki świetny sposób bycia, który bardzo mi sie podobał no ale niestety chodziło mu jedynie o seks były pocałunki przytulenia ale jego ręka również wędrowała tam gdzie nie powinna.dlatego wiem, że to trudne ale nie licz na nic jedynie na złamane serce, bo ty sie zaangażujesz a on znajdzie kolejna "naiwną".poznałam to na własnej skórze więc dobrze ci radzę. nieciekawe uczucie:/

7

Odp: Nie wiem o co mu właściwie chodzi...

Tylko dlaczego, z tą jego byłą potrafił stworzyć związek, a ze mną mówi, że ma mętlik, tym bardziej, że to on to wszystko zaczął... sad cholerka, poznałam ostatnio takiego jednego chłopaka, i przez niego, nie wiem nawet czy zaczynać z nim znajomość, bo go ciągle kocham i nawet jak poznam jakiegoś fajnego chłopaka to myślę o nim sad Tylko, że jak zostaliśmy teraz sam na sam to nie nalegał, nawet zapytał się mnie: A chcesz?? Więc już nie wiem sad Dziewczyny może mi doradzicie co mam robić , bo sytuacja się komplikuje, a ja już nic nie wiem sad A po co mnie zapraszał na wesele?? Wydawało mi się, że na takie okazje zaprasza się albo bliższe osoby, albo coś znaczące sad Bo chyba pierwszej lepszej dziewczyny by nie zabrał... ehhh

8

Odp: Nie wiem o co mu właściwie chodzi...

Niestety, ja też myślę,że chodziło mu tylko o seks... Bo nawet jeśli naprawdę nie potrafi się zaangażować to nie olał by Cię, a teraz olewa...Nie zawsze to co facet mówi jest prawdą, często to tylko głupia wymówka...
Przykro mi...Zapomnij o nim...
Trzymam kciuki!:*

9

Odp: Nie wiem o co mu właściwie chodzi...
slodko_gorzka93 napisał/a:

po co mnie zapraszał na wesele?? Wydawało mi się, że na takie okazje zaprasza się albo bliższe osoby, albo coś znaczące sad Bo chyba pierwszej lepszej dziewczyny by nie zabrał... ehhh

Bawi się Tobą.

A dlaczego zaprosił Cię na wesele? Ano dlatego, że jesteś ładna i pewnie chciał się pochwalić. Być może nawet liczył na to, że jego była się dowie z jaką to fajną laską był na weselu, czym wzbudzi u niej zazdrość.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie wiem o co mu właściwie chodzi...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026