Poznałam chłopaka przez internet. Spotkaliśmy się już 3 razy, a piszemy ze sobą codziennie od ponad miesiąca. Nie potrafię powiedzie, czy zaiskrzyło. Po niecałych 10 min na pierwszy spotkaniu już się przytulaliśmy. Później doszło do pocałunku. Podoba mi się to bardzo. Na kolejnych doszło do gorętszych pieszczot. Oboje tego chcemy. On bardzo, ja chcę mimo, że dla mnie to za szybko się dzieje. Fajnie nam się rozmawia, przekomarzamy się, mamy silne osobowości. On chce już czegoś więcej, a ja mam opory, bo jestem wobec niego podejrzliwa. Gdy się zapędzi z pieszczotami mówie mu o tym, a on wtedy hamuje. Sam już doszedł do wniosku, że przegina, ale mimo wszystko wciąż jest obok (blisko mnie). Chce tez żeby wszystko szło powoli. On niechętnie ale się na to zgadza, szanuje mnie bardzo, szanuje mój czas, martwi się o mnie, codziennie pierwszy pisze. Nie jestem przyzwyczajona nawet do pieszczot, a on sprawił, że to pokochałam. Wiem,że jest mnóstwo takich związków, co powstało w ten sposób i są trwałe, jednak mimo wszystko mam opory czy w to inwestować.
1 2012-09-16 23:40:08 Ostatnio edytowany przez marta889 (2012-09-16 23:43:35)
Podobne tematy
2 2012-09-17 07:19:55 Ostatnio edytowany przez kotka7 (2012-09-17 07:23:24)
Piszecie od miesiąca i doszło do 3 spotkań a Ty brniesz tak daleko? uważaj dziewczyno żeby facet Cię nie wykorzystał, bo wygląda na to, że nie szuka poważnego związku tylko przygody. Gorące pieszczoty po 2 spotkaniach? może chociaż najpierw poznaj go lepiej i upewnij się, że jest zdrowy.
zależy czy Ty chcesz czegoś więcej... sama napisałaś że nie jesteś pewna czy coś zaiskrzyło, ale po dalszej części postu widzę że jesteście napaleni na siebie, ale hamujecie się ze względu na krótki okres znajomości... a może tu chodzi tylko o sex? zastanów się nad tym poważnie, bo jeżeli chcesz związku i wspólnej przyszłości to poczekaj z sexem na lepszy moment, taki "wyczekany lepiej smakuje"... ale jeżeli sama nie jesteś pewna czy kiedykolwiek mogłabyś go pokochać, a mimo to strasznie Cie podnieca i masz na niego ochotę, to wal śmiało i potraktuj to jako przygodę
a żeby nie wyjść na zołzę, pogadaj z nim o tym, bo może facetowi też naprawdę zależy i możesz zranić jego uczucia...
Po pierwsze, to brniemy. Dobrze jest mi z nim i chciałabym coś więcej. Nie mogę zrzoumieć o co mu chodzi, a rozmawialiśmy o tym już. Chce czułości, intymności, ale niekoniecznie seksu, tak jak ja. Umówiliśmy się, że z seksem poczekamy i on to szanuję. Powiedziałam mu, że jeżeli szuka tylko seksu od zaraz to niech pójdzie do innej bo jest wiele dziewczyn z którymi pójdzie mu łatwiej. Odpowiedział, żebym nie mówiła głupot. Może to jest śmieszny problem, ale za dużo natrafiałam na "chorych psychicznie" facetów
Zalezy, na czym Tobie zalezy. Jeśli na związku, to ja bym przystopowała, ale jeśli na seksie, to pamiętaj, żeby się zabezpieczyć
6 2012-09-17 11:11:41 Ostatnio edytowany przez marta889 (2012-09-17 11:13:47)
Rozumiem. Jednak jego zdanie jest takie o ile dobrze zrozumiałam, że chciałby związku, ale chce się upewnić przez czułość, bliskość, niekoniecznie przez seks. Wie, że chcę zaczekać i się na to godzi, nie naciska. Naciska za to na czułość. Moje zdanie jest podobne. Na tym etapie nie wiem, czy jest to ten właściwy, żeby naszą znajomość nazwać związkiem, myślę że przez taką czułość można wiele powiedzieć i określić na czym się stoi. Wydaję mi się, że jakby mu zależało tylko na przygodzie, odpuściłby sobie, wie, że ze mną czeka go jeszcze długa droga do łóżka
Wiesz ja to chyba jestem jakaś inna ale nie wyobrażam sobie czułości i intymności po trzech spotkaniach, takie zaufanie i intymność rodzi się pomiędzy dwojgiem ludzi powoli, na to potrzeba czasu.
Sex tak, jeżeli ktoś lubi taki sport ![]()
Rozumiem. Nie mowie o seksie a o czulosciach. Tez myslalm ze jestem inna ale przy nim wszystko sie zmienilo. Moze ktos ma podobbnie i mi odpisze. Nie wiem, nie rozumiem tego co sie dzieje, pogubilam sie,w bo zawsze mialam inne poglady. Sa takie pary co po paru miesiącach biorą slub i żyją sszczęśliwie. Nie nastawiam sie na związek. Moze te czułości pokaza co dalej....moze
Rozumiem. Nie mowie o seksie a o czulosciach. Tez myslalm ze jestem inna ale przy nim wszystko sie zmienilo. Moze ktos ma podobbnie i mi odpisze. Nie wiem, nie rozumiem tego co sie dzieje, pogubilam sie,w bo zawsze mialam inne poglady. Sa takie pary co po paru miesiącach biorą slub i żyją sszczęśliwie. Nie nastawiam sie na związek. Moze te czułości pokaza co dalej....moze
W takim tempie zostaniesz jego ręczną i oralną zaspokajarką, a on dalej będzie twierdził, że nie zależy mu na seksie.
Dziewczyno, pobudka!
to jest smieszne co piszesz...wiem gdzie mam granice i na pewno koncza sie wczesniej niz na tym co piszesz...brak slow...
Aha...
To nie wiem właściwie, czego się boisz?
Że nie może się udać znajomość nawiązana w Internecie?
Wlasnie chyba tego ze moze sie nie udac. Dzieki temu ze tu napisalam moglan sie przyjrzec sprawie z boku