Niedługo 30-tka, a znowu stanąłem w miejsu... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Niedługo 30-tka, a znowu stanąłem w miejsu...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Niedługo 30-tka, a znowu stanąłem w miejsu...

Witam serdecznie smile

Wiem, że to forum dla Pań, ale właśnie o Wasze zdanie mi chodzi smile

Otóż...

Niedługo kończę 27 lat. Będąc w tym wieku moja mama miała już 6-cio letniego synka (mnie). W piątek po dokładnie 2 latach rozstałem się z dziewczyną, z którą chciałem spędzić całe życie i przez ponad połowę naszego związku byłem przekonany, że to ona jest tą jedyną. Między nami była prawie 9-cio letnia różnica wieku, ale ze swojej strony nigdy nie traktowałem tego jak swoją wyższość, a wprost przeciwnie - robiłem wszystko, żeby pomoć i być zawsze w pobliżu. Zdecydowałem się na kredyt i wielkim wyrzeczeniem kupiłem własne mieszkanie. Wszystko dla nas, sam dla siebie nie zdecydował bym się na taki ruch.

Jestem osobą elokwentną i pracowitą, interesuję się w zasadzie wszystkim, co uważam za ciekawe i rozwijające. Mam własny interes, masę pomysłów; pracuję w tkzw. przemyśle muzycznym, współpracuję ze znanymi artystami, sam gram, uczę, koncertuję itp. Wiem, że dla wielu osób są to ciekawe i niedostępne rzeczy i uważam, że pod tym względem w pewnym sensie wyróżniam się na plus z szarej masy.

Nie jestem seksoholikiem, tyranem, chamem, wulgarystą i takim typem faceta, których rodzaj moim zdaniem króluje teraz w knajpach, dyskotekach i ogólnie w życiu.

Dziś jest niedziela, świeci słońce, jest ładnie, a ja po raz kolejny siedzę sam i robie sobie analizę własnego życia. Za 3 lata skończę 30-tkę i totalnie nie chce mi się już nic. Jestem jak automat; pracuję i funkcjonuję, bo tak mnie wychowano/wychowałem się sam.

Jak to jest w tym parszywym życiu, że porządni faceci zawsze mają przesrane?  To jest kwestia szczęścia czy może wzorów wyniesionych z domu (akurat "dom" i "rodzina" są dla mnie tematem znanym raczej z zewnątrz; od lat moje kontakty z rodzicami są bardzo słabe i nie czuję z nimi więzi)?

Ile razy można sie podnośić i walczyć o swoje?

Może ktoś zna odpowiedź? Jaki jest poziom maksymalny lat spędzonych w uczuciowej samotności zanim oszalejemy albo stoczymy się na dno?



Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Niedługo 30-tka, a znowu stanąłem w miejsu...

Ile razy można sie podnośić i walczyć o swoje?

Ile razy można się podnosić? Zawsze o jeden więcej niż się upadło.



Jaki jest poziom maksymalny lat spędzonych w uczuciowej samotności zanim oszalejemy albo stoczymy się na dno?

Rozstałeś się ze swoją kobietą w piątek. Byłeś z nią jedynie dwa lata. Ja ze swoja partnerką byłem niemal siedem lat. Rozstałem się pół roku temu, a mimo wszystko nie strzelam takimi farmazonami. Nie żyjesz jako pustelnik w głuszy. Po prostu masz przysłowiowego "doła".

Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

3

Odp: Niedługo 30-tka, a znowu stanąłem w miejsu...

Jestem w podobnej sytuacji do Twojej, też myślałam, że mój były chłopak to ten jedyny.. ale oczywiście to była pomyłka, błąd.. 30-tka stuknie mi za 4 lata.. ale przestałam się tym przejmować, nic na siłę..
Staram się żyć po swojemu i czerpać lekcję z tego co się wydarzyło, uczymy się na błędach i po porażkach podnosimy się choć sami czasem nie wiemy jak..ale mimo to idziemy do przodu.. Jestem teraz silniejsza po tym wszystkim co się stało,  choć długo dochodziłam do siebie ale uważam, że nie wolno się poddawać tylko walczyć o siebie. Samotność też jest czasem potrzebna, żeby coś zrozumieć i czas bo wszystko przychodzi z czasem. Upływający czas pozwala na wszystko spojrzeć inaczej, z dystansem.
Mi taki kop od życia był chyba potrzebny, żeby wiedzieć czego chce a czego nie wink głowa do góry.. wszystko trzeba przeżyć, bez znieczulenia.

Pozdrawiam

4

Odp: Niedługo 30-tka, a znowu stanąłem w miejsu...

A ja myślałam, że to porządne kobiety mają przesrane tongue
Rozstanie - czasem tak w życiu bywa...

Do rzeczy, od piątku minęło dopiero kilka dni...
niedługo przejdzie Ci rozgoryczenie po rozstaniu (co jest nieuniknione), zaczniesz żyć i sądząc po opisie Twojej
osoby...jeszcze nie wszystko stracone wink;);)

Nawet jeśli wszyscy już w ciebie zwątpili, pokaż że się mylili...

5

Odp: Niedługo 30-tka, a znowu stanąłem w miejsu...

Tylko, że wcześniej byłem prawie 4 lata sam (nie licząc bezsensownych niby-związków i spotykania się nie wiadomo po co). Teraz 80% moich znajomych to albo już rodzice, albo małżeństwo albo wyjechali z Polski...i ciężko widzę szukanie nowej lubej (co i  tak zawsze ułatwiali mi znajomi...).

6

Odp: Niedługo 30-tka, a znowu stanąłem w miejsu...

No i co z tego,że byłeś sam 4 lata... moi znajomi w 99% są już związani w różnoraki sposób a
ja nie tracę nadziei wink;);) ;p więcej optymizmu. Nie możesz z góry zakładać,że
nikogo sobie nie znajdziesz...

Nawet jeśli wszyscy już w ciebie zwątpili, pokaż że się mylili...

7

Odp: Niedługo 30-tka, a znowu stanąłem w miejsu...
Sweet_touch napisał/a:

No i co z tego,że byłeś sam 4 lata... moi znajomi w 99% są już związani w różnoraki sposób a
ja nie tracę nadziei wink;);) ;p więcej optymizmu. Nie możesz z góry zakładać,że
nikogo sobie nie znajdziesz...

Dokładnie tak jak Sweet_touch pisze. Także większość moich znajomych już związana i co z tego.. na tym świat się nie kończy, zawsze można poznać kogoś nowego.

8

Odp: Niedługo 30-tka, a znowu stanąłem w miejsu...

Ja mieszkam na wsi i tutaj ludzie w moim wieku też zaczynają zakładać rodziny... A ja całe życie sama... Myślę, że twoje doświadczenia będą Ci pomocne na dalsze życie i wcale nie powinieneś traktować ich jako porażki. Zakładanie rodziny itepe itede nie zależy od naszego wieku kalendarzowego, ale od tego wewnętrznego. Bo tak naprawdę nie ma sensu dostosowywać się do ogółu. A skoro zajmujesz się muzyką to twoje życie musi być ciekawe i pełne ludzi, a więc korzystaj z chwili, żyj i poznawaj a będzie Ci dane:)

?Przeszłości nie da się zmienić, ale przyszłość wygląda całkiem nieźle. Jest pełna nieskończonych możliwości.?

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Niedługo 30-tka, a znowu stanąłem w miejsu...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018