Strasznie mnie denerwuje pewien koleś znamy się miesiąc dałam mu szansę żeby poznał mnie lepiej dzisiaj mieliśmy się spotkać ale napisał że jednak nie zobaczymy się bo on się nie wyrobi nie da rady i że pózniej się odezwie do mnie .Hmm znowu nic nie wyszło z spotkania ,dzwoni wieczorami rozmawiamy przez telefon ale ja chcę spotkania a nie takie podchody .Jeszcze mu nie odpisałam nic ,może mu sucho odpisze rozumiem i nic więcej .Z tego co wiem to ma urlop teraz 2 tygodnie ale zajmuję się chrześniakiem i rodzicom pomaga .Hmm fajnie ale no po co pisze dzien przed że przyjedzie a póżniej że nie da rady .Zauważyłam w jego tonie że miał same nieudane związki mówił że jak do dziewczyn dzwonił to te rozmowy męczył się a ze mną się nie męczy jest inaczej ..Z żadnych czarusi nic mi nie słodzi jak to inni robili że piękne słówka a pózniej do widzenia ..
2 2019-08-04 11:03:54 Ostatnio edytowany przez Peter4x (2019-08-04 11:05:31)
Znacie się krótko. Widocznie mu na tym spotkaniu tak bardzo nie zależy, bo jakby mu zależało to by czas znalazł.
3 2019-08-04 14:17:34 Ostatnio edytowany przez umajona (2019-08-04 22:49:09)
Podobno jak ktoś chce, znajdzie sposób, a jak nie chce, znajdzie powód.
Wiadomo, że mogło być tak, że rzeczywiście coś mu wypadło, ale jeśli sytuacja się powtarza, to bym odpuściła.
Mojemu współlokatorowi spodobała się pewna dziewczyna, są wakacje i ona wyjechała do rodzinnej miejscowości, 120 km dalej. I jak tylko on ma wolne, to potrafi wsiąść do pociągu lub w samochód tylko po to, żeby choć przez chwilę się z nią zobaczyć
Dopiero niedawno się poznali, więc nawet nie wiem, czy już są parą, czy jeszcze nie.
Mój brat ma taką pracę, że cały tydzień go nie ma w domu, a jak wraca na weekend, to jest zmęczony i w ogóle. Ale pierwsze co robi po powrocie, to jak tylko się ogarnie, jedzie do swojej dziewczyny
Ktoś mi kiedyś powiedział - "Patrz na fakty". Czyli to, że facet coś mówi, obiecuje, to jeszcze nic. Liczą się czyny.
4 2019-08-04 14:24:29 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2019-08-04 14:25:43)
Strasznie mnie denerwuje pewien koleś znamy się miesiąc dałam mu szansę żeby poznał mnie lepiej dzisiaj mieliśmy się spotkać ale napisał że jednak nie zobaczymy się bo on się nie wyrobi nie da rady i że pózniej się odezwie do mnie
Hmm fajnie ale no po co pisze dzien przed że przyjedzie a póżniej że nie da rady .
Zapewne dlatego, że dzień wcześniej chciał przyjechać, a później okazało się, że nie da rady.
I mała uwaga, stawiaj przecinki, bo źle odbiera się taką treść.
Strasznie mnie denerwuje pewien koleś znamy się miesiąc dałam mu szansę żeby poznał mnie lepiej dzisiaj mieliśmy się spotkać ale napisał że jednak nie zobaczymy się bo on się nie wyrobi nie da rady i że pózniej się odezwie do mnie .Hmm znowu nic nie wyszło z spotkania ,dzwoni wieczorami rozmawiamy przez telefon ale ja chcę spotkania a nie takie podchody .Jeszcze mu nie odpisałam nic ,może mu sucho odpisze rozumiem i nic więcej .Z tego co wiem to ma urlop teraz 2 tygodnie ale zajmuję się chrześniakiem i rodzicom pomaga .Hmm fajnie ale no po co pisze dzien przed że przyjedzie a póżniej że nie da rady .Zauważyłam w jego tonie że miał same nieudane związki mówił że jak do dziewczyn dzwonił to te rozmowy męczył się a ze mną się nie męczy jest inaczej ..Z żadnych czarusi nic mi nie słodzi jak to inni robili że piękne słówka a pózniej do widzenia ..
Piszesz, że "znowu" odmówił spotkania - to znaczy ile tych odmów już było?
Znacie się miesiąc, a jemu ciągle brakuje czasu - to dość jednoznaczne, wg mnie. Jakby mu zależało, jakbyś mu się podobała, to znalazłby czas. Cały dzień przecież z chrześniakiem nie siedzi...
Sama pomyśl - jak masz się spotkać z kimś, kogo lubisz, albo kto Ci się podoba, to czekasz na spotkanie, lecisz jak na skrzydłach, nawet jak masz dużo pracy to tak sobie układasz sprawy, by czas znaleźć, choćby godzinę, dwie na kawę. A on ma 2 tygodnie urlopu i nie umie wykrzesać tych dwóch godzin...
Nie zależy mu. Podpisuję się pod postem CatLady.
Ile razy odmówił spotkania? Bo jak raz max dwa to zależy z jakich powodów może faktycznie coś mu wypadło. Mi też się zdarzyło odwołać umówione wcześniej spotkanie ale przekładać je notorycznie już nie więc pytanie jak długo się tak bujacie tylko z gadaniem przez telefon
Nic nie odpisywać, zająć się sobą.
post przsniesiony
Piszę z pewnym kolesiem około 1,5 miesiąca wiem to nie długo ale coś ostatnio się zmieniło jego sms bardzo dziwny że musi przemyśleć to wszystko i potrzebuje czasu a z drugiej strony nie chce mnie ranic bo jestem naprawdę fajną kobietą ..Poczułam się jakby to było pożegnanie .Pytałam o co chodzi a on cisza nie chce napisać jaki powód dlaczego sie wycofał ..Jeszcze nie dawno pisał że ma plany co do mnie że chce żebysmy razem spełnili marzenia dziecko w przyszlości spoko sie pisało było też spotkanie i nagle wszystko w łep a ja nie wiem o co chodzi bo on nie chce powiedzieć
Może ma żonę /rodzinę a Ty byłaś tylko odskocznią?
Już się znudziłaś i chce to zakończyć.
11 2019-11-30 10:20:49 Ostatnio edytowany przez Kamcia132 (2019-11-30 10:21:16)
To chyba już jakiś inny pan,bo poprzednie posty są sierpnia, a z tym Autorka pisze półtora miesiąca.
Swoją drogą,półtora miesiąca pisania smsów,jedno spotkanie i już uwierzyłaś,że on by chciał mieć z Tobą dzieci? Naprawdę brak słów. Nie wiem, czy to naiwność, czy już desperacja,że się wierzy w takie słowa. Nawet nie zdążyłaś go tak naprawdę poznać. A facet najwyraźniej zainteresował się kimś innym..
12 2019-11-30 15:43:02 Ostatnio edytowany przez Ajko (2019-11-30 16:03:31)
Piszę z pewnym kolesiem około 1,5 miesiąca wiem to nie długo ale coś ostatnio się zmieniło jego sms bardzo dziwny że musi przemyśleć to wszystko i potrzebuje czasu a z drugiej strony nie chce mnie ranic bo jestem naprawdę fajną kobietą ..Poczułam się jakby to było pożegnanie .Pytałam o co chodzi a on cisza nie chce napisać jaki powód dlaczego sie wycofał ..Jeszcze nie dawno pisał że ma plany co do mnie że chce żebysmy razem spełnili marzenia dziecko w przyszlości spoko sie pisało było też spotkanie i nagle wszystko w łep a ja nie wiem o co chodzi bo on nie chce powiedzieć sad
Facet z internetów, pewnie randek online, 1,5 miesiąca pisania i 1 (?) spotkanie. Planowanie przyszłości i dziecka? Z kimś kogo znasz z SMSów? I serio mu uwierzyłaś? Przecież to obcy człowiek. Był seks? - na tym spotkaniu.
To masz odpowiedź.
No, albo inna dziewczyna. W końcu to internetowe randki, tak(?), więc nikt tam nie pisze z jedną osobą.
Masakra, dziewczyny nie bądźcie naiwne, nie wierzcie w takie gadki manipulatorów. O takich schematach wabienia babeczek słyszałam już dawno. Jeszcze sie nie spotkaliście, tylko piszecie, a juz życie planujecie? Kochana poczytaj sobie na necie, ze to są standardowe gadki podrywaczy ru*aczy. A jeszcze to, ze potrzebuje przemyśleć, po samym już czytaniu innych postów, to też standardowa gadka by cię owinąć sobie wokół palca, bys poczuła, niepewność i bardziej się starała, bo przecież nikt nie lubi być odtrącany.
Z żadnych czarusi nic mi nie słodzi jak to inni robili że piękne słówka a pózniej do widzenia
Naprawdę nie widzisz manipulacji?
1. Zauważyłam w jego tonie że miał same nieudane związki mówił że jak do dziewczyn dzwonił to te rozmowy męczył się a ze mną się nie męczy jest inaczej
2. dzisiaj mieliśmy się spotkać ale napisał że jednak nie zobaczymy się bo on się nie wyrobi nie da rady i że pózniej się odezwie do mnie
3. ale zajmuję się chrześniakiem i rodzicom pomaga
4. z zamkniętego postu: ostatnio się zmieniło jego sms bardzo dziwny że musi przemyśleć to wszystko i potrzebuje czasu a z drugiej strony nie chce mnie ranic bo jestem naprawdę fajną kobietą
5. pisał że ma plany co do mnie że chce żebysmy razem spełnili marzenia dziecko
6. było też spotkanie (jesli z konsumpcją to wszystko jest takie oczywiste)
Moja znajoma miała identyczną relację, identyczne teksty, identyczne zakończenie. Takie męskie dziwolągi pewnie biorą schemat z jakiś szkoleń, pełno tego smiecia na necie i jak widać po tobie działa. Na smutne pocieszenia, nie jesteś jedyna. Weź z tego lekcję i następnym razem nie daj się złapac na miłe teksty.