Mam 22 lata i nigdy nie miałam faceta. Nie wiem co to znaczy miłość. Całe życie jestem sama.... Wszystkie moje koleżanki kogoś mają, niektóre są już zaręczone a ja...jestem jeszcze dziewica;/spotykałam się z kilkoma osobami ale nigdy nic poważnego z tego nie wyszlo. Może nie potrafię rozmawiać z facetami, może jestem nudna, nie potrafię ich sobą na tyle zainteresować. Boję się zranienia, tego, że będę cierpieć i zaraz przypominam sobie jak to koleżankę chlopak zostawił... Żadko kiedy jakiś facet zwraca na mnie uwagę, a przecież nie odstraszam wyglądem. Dbam o siebie, o swoja figurę, staram się dobrze ubierać.Nie jestem aż tak nieśmiała, nie mam problemów z nawiązywaniem kontaktów no chyba, że ktoś mi się podoba. Sama nie potrafię poderwać faceta, dlatego on musi zrobić ten pierwszy krok.Nie jestem duszą towarzystwa ale lubię imprezy, lubie sie spotykać ze znajomymi chociaż ich też mam niewielu ... Często jest tak, że jak sama o sobie nie przypomnę i nie wyjdę z inicjatywą spotkania to nikt mi tego nie zaproponuje.Podsumowując: nie mam faceta, nie jestem fajna, malo znajomych, nudna, z wieloma innymi niepowodzeniami na swoim koncie a jest ich wiele ..
Podobne tematy
Dziewczyno ogranij się i żyj, po prostu żyj! Ciesz się tym co masz, a nie myśl o tym czego nie masz. To droga do nikąd.
Milość sama przychodzi. Nic nie da się zrobić na siłę. Baw się, rób to co lubisz, spotykaj się ze znajomymi, znajdź czas na pasje, dbaj o siebie a nawet się nie obejrzysz i ktoś się w Tobie zakocha
Masz dopiero 22 lata! Gdybyś miała 39 to zrozumiałabym to podejście. I nie zazdrość tym zaręczonym czy mężatkom bo nie ma się do czego śpieszyć ;P
Sysia. Wszystko przychodzi z czasem, zobaczysz, że i Ty się zakochasz i będziesz szczęśliwa:) na każdego przychodzi czas:)
Sysia. Wszystko przychodzi z czasem, zobaczysz, że i Ty się zakochasz i będziesz szczęśliwa:) na każdego przychodzi czas:)
Tak przychodzi czas na każdego a co jeśli dziewczyna co chwila ma innego nie dba o siebie i jak poznać tu faceta nie dobrze się aż mi robi jak ją widzę co chwila inny a ja nie mam żadnego co ona ma co ja nie mam ona nawet nie ma urody , nie ma w głowie , jest strasznym leniem i brudna chodzi i nie dawno jej znowu dzieci zabrali. Pytanie mam tu przy okazji do mężczyzn . Jaka Wasza kobieta powinna być ? Jaka ma szansę u Was ? A jaka nie ?
Moim zdaniem nie powinnaś porównywać się z innymi osobami, ja też tak zawsze myślałem, że co mam w sobie gorszego od innych? wiesz każdy z nas jest wyjątkowy na swój sposób i każdy prędzej czy później znajduje tą osobę która akceptuje nas takich jakimi jesteśmy. Faceci mają różne gusty. Ja jestem od lutego sam, jestem na etapie "opłakiwania poprzedniego związku" . To był związek toksyczny, ja obiłem dla niej wszystko, ona tak po prostu przestała kochać. Widziałem w niej ideał kobiety... ale się zawiodłem... Ja chciałbym poznać kogoś kto będzie mnie kochał za to jaki jestem, nie chodzi o wygląd, chciałbym żeby miała dla mnie czas, żebyśmy mogli pogadać na każdy temat, a najważniejsze chciałbym żeby była po prostu sobą i żeby tego nie zmieniała...
miniulek85 napisał/a:Sysia. Wszystko przychodzi z czasem, zobaczysz, że i Ty się zakochasz i będziesz szczęśliwa:) na każdego przychodzi czas:)
Tak przychodzi czas na każdego a co jeśli dziewczyna co chwila ma innego nie dba o siebie i jak poznać tu faceta nie dobrze się aż mi robi jak ją widzę co chwila inny a ja nie mam żadnego co ona ma co ja nie mam ona nawet nie ma urody , nie ma w głowie , jest strasznym leniem i brudna chodzi i nie dawno jej znowu dzieci zabrali. Pytanie mam tu przy okazji do mężczyzn . Jaka Wasza kobieta powinna być ? Jaka ma szansę u Was ? A jaka nie ?
ja jestem po 40-stce niby jeszcze atrakcyjna...ale jak bylam mloda bylam jak aktorka tyle ze niesmiala i nie umialam wykorzystac swojej urody jestem skromna domatorka i dlatego samotna coz ze mialam urode,,,jak nie sama uroda wystarcza...szybko przywiazuje sie do ludzi..dobrych ludzi...gdybym miala dobrego czlowieka..nigdy bym go nie zdradzila...a maz odszedl odemnie bo zaglaskala bym go na smierc,rozpieszczalam itd.glupia jestem...jednak charakter czlowieka jest wazniejszy od urody...mnie ona szczescia nie przynioslsa....
ja jestem po 40-stce niby jeszcze atrakcyjna...ale jak bylam mloda bylam jak aktorka tyle ze niesmiala i nie umialam wykorzystac swojej urody jestem skromna domatorka i dlatego samotna coz ze mialam urode,,,jak nie sama uroda wystarcza...szybko przywiazuje sie do ludzi..dobrych ludzi...gdybym miala dobrego czlowieka..nigdy bym go nie zdradzila...a maz odszedl odemnie bo zaglaskala bym go na smierc,rozpieszczalam itd.glupia jestem...jednak charakter czlowieka jest wazniejszy od urody...mnie ona szczescia nie przynioslsa....
A po co Ci ten facet...
Napisz co robisz innego oprócz tego że lubisz chodzić na imprezy i przesiadujesz w domu?
Mirabelka25 dobrze piszee....polać jej:)))
poprostu carpe diem
)))))wdrażam od dzisiaj ![]()
nie lubie imprez...siedze w domu...i mysle..kto mnie stad wydostanie..bo nabawie sie fobii spolecznej,o ile juz jej niemam...morze zaczac pic alkohol w wolne dni ale po alkoholu zmieniam sie w rozwydrzona wariatke...a to wstyd w moim wieku,wiec nic nie robie,siedze nuda i nic sie nie dzieje,zyje tak jak ludzie po 80-siatce
No to powodzenia w czekaniu na cud ![]()
nie lubie imprez...siedze w domu...i mysle..kto mnie stad wydostanie..bo nabawie sie fobii spolecznej,o ile juz jej niemam...morze zaczac pic alkohol w wolne dni ale po alkoholu zmieniam sie w rozwydrzona wariatke...a to wstyd w moim wieku,wiec nic nie robie,siedze nuda i nic sie nie dzieje,zyje tak jak ludzie po 80-siatce
betka2000, nie przejmuj sie, nie kazdy musi byc super towarzyski, nie kazdy musi sie spotykac z ludzmi, nie kazdy musi miec przyjaciol wokol siebie, wiem cos po sobie bo ja stronie od ludzi raczej, towarzystwo mnie meczy, moze jedno czy dwa wyjscie na piwo z kolegami a pozniej mam ochote byc sam niz w ich towarzystwie. co do alkoholu to nie radze. Jestem po rozstaniu i w tygodniu jakos daje sobie rade bo duzo pracy a ja jestem wieczorem w domu praktycznie ale weekendy to prawdziwe pieklo. Gdyby nie to ze zdarzyla mi sie dzisiaj okazja nadgodzin i dzieki mnie one potrwaly nie 4 godziny a prawie 10 godzin to bym zwiarowal. Wierz mi nie trzeba byc tak jak inni, w zyciu nie jest powiedziane ze trzeba zyc wedlug wzorca.
nie lubie imprez...siedze w domu...i mysle..kto mnie stad wydostanie..bo nabawie sie fobii spolecznej,o ile juz jej niemam...morze zaczac pic alkohol w wolne dni ale po alkoholu zmieniam sie w rozwydrzona wariatke...a to wstyd w moim wieku,wiec nic nie robie,siedze nuda i nic sie nie dzieje,zyje tak jak ludzie po 80-siatce
Witaj:) Też nie lubię imprezować nawet tak szczerze na żadnej nie byłam no może raz ale to była Szkolna impreza patrona naszej Szkoły pózniej na boisku sportowym takie zabawy pod gołym niebem dla ludzi starszych to dobra zabawa:) Bo można wypić zabawić się na parkiecie i posiedzieć z znajomymi przy stoliku
Czasami wypiję sobie piwko ale nie w domu bo w domu jakoś mi nie smakuje . Też mnie doskwiera straszna nuda czasami pojadę rowerem na spacer albo wyjdę z pieskami mam już 27 wkrótce 28 a mi jest tak strasznie zle i przykro ech nie chcę by tak wyglądało moje życie chciałabym być szczęśliwa ale gdzie poznać tu kogoś wartościowego bo stwierdzam , że internet odpada .
dzieki za odpowiedzi.znam jednak osobe ktora poznala partnera przez internet i jest ok.
przez intrnet...jednak nie nie nie nie nie
Flores, a robisz coś, by przepędzić tę nudę ? Jeśli uczysz się/ pracujesz, to nie ma mowy, byś nie znalazła choć jednej osoby z którą mogłabyś się zakumplowac. Jeśli siedzisz całymi dniami w domu, to NA PEWNO książę sam Cię nie odnajdzie. Musisz mu wyjść naprzeciw.
Uważasz, że na naszym forum nie ma ludzi wartych bliższego poznania ? Jesteś tu sporo czasu, żadnych nawiązanych tu znajomości nie przeniosłaś na priva ?
Flores, a robisz coś, by przepędzić tę nudę ? Jeśli uczysz się/ pracujesz, to nie ma mowy, byś nie znalazła choć jednej osoby z którą mogłabyś się zakumplowac. Jeśli siedzisz całymi dniami w domu, to NA PEWNO książę sam Cię nie odnajdzie. Musisz mu wyjść naprzeciw.
Uważasz, że na naszym forum nie ma ludzi wartych bliższego poznania ? Jesteś tu sporo czasu, żadnych nawiązanych tu znajomości nie przeniosłaś na priva ?
Nie uczę się i też nie pracuję nie to , ze ja nie chce pracować ale ja jestem na rencie ( socjalna) Wychodzę do ludzi ale chyba zbyt duzo czasu siedzę w diomu bo czasami mnie tak coś chwyci , ze z lożka mi się stać nie chce wtedy jest mi strasznie zle:((Nie jestem osobą małomówną jestem śmiała towarzyska ale zupełnie nie mam pojecia jak poznać ludzi i wcale nie chowam głowy przed nimi w piach chciałam zapisać się do jakieś organizacji jak mi ktoś tu na forum radził ale jak zobaczyłam to tam są sami starsi ludzie nie w moim wieku
( Chciałabym móc na kimś polegać miec faceta od nowa zaufać ale jakoś to wszystko jest takie inne . Jak chodziłam do Szkoły było inaczej tyle ludzi a ja teraz jestem sama nie mam czasami się do kogo odezwać bo z moją mamą nie ma czasami sensu rozmawiać ona tylko widzi alkohol i jak dobrze się napić ona nawet nie umie ze mną rozmawiać jak to inne matki rozmawiają z swoimi dzieciakami jak z przyjaciółmi a ona czasami gada takie bzdury , ze w głowie się to nie mieści ech i najgorsze , że muszę z nimi mieszkać cały czas ojciec chodzi do pracy mama moja obecnie przeszła na rentę i tak siedzimy w domu i wiecznie wszczyna awantury ja jak widzę co zaczyna .się szykować to zaraz wychodzę z domu. Co to jest ten priv ?
Priv czyli wiadomości prywatne, poza forum ![]()
Flores, 28 lat to jeszcze nie 100-tka ...
Masz 22 lata dziewczyno. Nie odbierz mnie źle,proszę,ale ja mam 42 lata i mogę powiedzieć,że mnie nic nie wychodzi,choć wciąż mam nadzieję,bo ona umiera ostatnia. ale do rzeczy.Urodziłam się z chorobą przewlekłą,od dzieciństwa muszę brać leki,już do końca życia. Odbija się to na moim zdrowiu,którego mam coraz mniej,jedno dziecko mi zmarło 3 tygodnie po urodzeniu. A urodziłam córkę w dzień swoich urodzin. Jestem brzydka jak noc,jestem po rozwodzie,były mąż mnie okradł,straciłam mieszkanie,nie mam pracy obecnie.Nie byłam nigdy piękna,zdrowa,ani bogata i nie będę raczej. Mimo to,staram się marzyć,wierzyć w ludzi,w miarę możliwości im pomagać. Studiów również nie ukończyłam,a były mężuś znęcał się nade mną psychicznie. Jestem wrakiem kobiety,straciłam rodziców bardzo wcześnie i nie mam rodziny,która by mi pomogła.Więc nie wolno Ci się poddawać,bo wszystko przed Tobą. Nigdy nie wiesz co Cię czeka za zakrętem.Pozytywne życie też jest i na pewno spotkasz jego jaśniejszą barwę,czego Ci życzę z całego serca. Pozdrawiam ![]()
Kaja74 Już rozumiem dostałam takich wiadomości kilka ale nie jestem natretna jak nie dostałam odpowiedzi na moje pytanie to nie wypada chyba znowu pisać ... missnowegojorku ale masz ogromne poczucie humoru ![]()
Oczywiście, żeby znajomość tu rozpoczętą przenieść na grunt prywatny potrzeba chęci obu stron, ale zamiast czekać, aż ktoś się odezwie, możesz zainicjować kontakt. Ja tak robię ![]()
23 2012-06-04 19:07:22 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2012-06-04 19:08:18)
Flores, ty też, to dlatego, że mamy psy, a psy uczą się śmiać ze wszystkiego... Uczą nas, właścicieli, miało być...