Witajcie, mam pytanie, czy wyjeżdżacie sami na weekendy? Jesli tak, jakie miejsca polecacie, aby nie czuć samotności. Jak sobie radzicie?
Podobne tematy
Nie pomogę Ci
nawet gdybym miała jechać na mój wymarzony Zanzibar, to sama nie pojadę, a moje poczucie samotności jeszcze bardziej pogłębiłoby się...Brakowałoby mi rozmów, dzielenia się wrażeniami, smakami, widokami. I zazdroszczę ludziom, którzy nie mają z tym problemu. I żałuję, bo czuję się zależna od drugiej osoby.
Czyli podsumowując- ja sobie z tym nie radzę ![]()
Ja osobiście polecam miejsca.....gdzie nikogo nie ma. Samotność czuje się w tłumie, kiedy widzi się inne pary, kiedy inni mijają nas bez słowa. Może więc brak obecności innych da jakiekolwiek ukojenie?
Ewentualnie....można podzwonić i popytać po biurach podróży czy mają jakieś weekendowe oferty dla singli. Są nawet biura podróży wyspecjalizowane w tego typu działalności.
4 2012-05-29 11:56:19 Ostatnio edytowany przez blank (2012-05-29 11:57:55)
Popieram zdanie yoghurta
Powiem wam tak... pewnego dnia siedziałem sobie jak zwykle przed komputerem. Zwykły wakacyjny dzień, jak to się często zdarza, brak chętnych do wspólnego wyjścia gdziekolwiek. I wtedy przyszedł mi do głowy dosyć szalony pomysł. Spakowałem się i po prostu wyszedłem z domu. Parę złotych w portfelu, trochę jedzenia i ubrań w plecaku. Ruszyłem po Polsce na stopa
I wiecie co? Wcale nie żałowałem, nie odczuwałem żadnej samotności. Miałem co prawda sporo czasu na przemyślenia czekając na kolejne okazje, ale za to poznałem masę wspaniałych ludzi, z którymi czułem się i spędzałem czas niejednokrotnie lepiej niż ze starymi znajomymi
A na codzień jestem dosyć nieśmiały i zamknięty w sobie... Także do dzieła, podróże kształcą ![]()
A i żeby nie było nie karzę zaraz jeździć stopem, tylko nakłaniam do wyjścia do ludzi ![]()
ja na weekend albo i dluzej moglabym wyjechac na wies, na wlasna dzialke. Biore rower gorski, wystawiam grill do ogrodu i po calodziennej przejazdzce zapraszam sasiadow (wybranych:) na kielbaski i piwo.
No ale to nie wyjazd w obce miejsce:) Jezdze i tak duzo sama ale sluzbowo i wiem, ze ciezko czasem siedziec samej w knajpie i napawac sie widokami oraz delektowac swietna kuchnia w "ciszy". ale chyba wlasnie takie miejsca zbiorowe, jak schroniska gorskie, campingi czy cos w tym stylu moga sprzyjac nawiazaniu nowych znajomosci.
Tyle, ze niestety samotny podroznik mezczyzna ma latwiejsza sytuacje niz samotna kobieta. No i jest bezpieczniejszy.
6 2012-05-29 18:34:24 Ostatnio edytowany przez flores18261 (2012-05-29 19:31:51)
Muszę szczerze przyznać, że kocham jazdę rowerem a teraz jeszcze jak kupiłam piękną polską holenderkę
to poruszam się nim wszędzie. Rower to jeden z najwygodniejszych środków transportu, śmigam sobie nim na zakupy. Za to właśnie kocham lato
, to takie super uczucie mieć wiatr we włosach i jeździć
Jakoś tak wszystko inaczej wygląda
Od razu się uśmiecham ![]()
To zależy, gdzie aktualnie mieszkasz?
Na południu Polski mógłbym Tobie wiele miejsc polecić...
Pozdrawiam
Samotne podróże, nie to nie dla mnie
, poza tym jeszcze dwa psy, nie mam ich z kim zostawić... Czasem fajnie można się urządzić w swojej miejscowości, chociaż przyznam, że kiedy miałam 20 pare lat, byłam sama w egipcie i hiszpani, im starsza jestem, tym bardziej piecuchowata i wygodnicka się staję,,,, Pozdrawiam
Jestem z kujawsko-pomorskiego. Niestety nie mam auta, pozostaje pociąg , PKS. Ale kocham zwiedzać. A wokół mam same małżeństwa, które leca na rodzinne zagraniczne wczasy z dziećmi. A to nie dla mnie. Byłam rok temu w Krakowie latem, z dzieckiem, mnóstwo ludzi samych było i nie widziałam u nich zagubienia, ale nie wiem co było w środku.
Samotne podróże, nie to nie dla mnie
, poza tym jeszcze dwa psy, nie mam ich z kim zostawić... Czasem fajnie można się urządzić w swojej miejscowości, chociaż przyznam, że kiedy miałam 20 pare lat, byłam sama w egipcie i hiszpani, im starsza jestem, tym bardziej piecuchowata i wygodnicka się staję,,,, Pozdrawiam
Też mam dwa wspaniałe pieski
Często zabieram je na spacer
Pozdrawiam Cie serdecznie i Twoje psiaki:)
missnowegojorku napisał/a:Samotne podróże, nie to nie dla mnie
, poza tym jeszcze dwa psy, nie mam ich z kim zostawić... Czasem fajnie można się urządzić w swojej miejscowości, chociaż przyznam, że kiedy miałam 20 pare lat, byłam sama w egipcie i hiszpani, im starsza jestem, tym bardziej piecuchowata i wygodnicka się staję,,,, Pozdrawiam
Też mam dwa wspaniałe pieski
Często zabieram je na spacer
Pozdrawiam Cie serdecznie i Twoje psiaki:)
Hihi, dzięki za pozdrowienia, a odnośnie wyjazdu, dwa lata temu postanowiłam wbrew sobie ruszyć 4 litery i gdzieś wyjechać choć na tydzień, oczywiście z psami. Znalazłam hotel, gdzie można zakwaterować się z czworonogami, zapłaciłam zaliczkę, ale jak przyszlo co do czego, przeraził mnie samotny pobyt w miejscowości wypoczynkowej. Tłum ludzi, ja sama, na dobrą sprawę podobnie mogę się zabawić i w swoim mieście i wyjdzie taniej. Zdezerterowałam i nie pojechalam, bałam się... niczego realnego, a jedynie tego, że załapię doła.
Cześć, a ja bym w życiu się sam na żadną wycieczkę nie wybrał. Zgodnie z teorią - nie miejsce tworzy ludzi, ale ludzie miejsce. I czułbym się dziwnie chodząc i oglądając jakieś głazy albo zamki. Ja lubię zawsze z kimś, bo taki jestem. Wszystko mogę zrobić ale nie sam, bo sam to nawet zupy mi się nie chce...:(
Czy to nie jest tak, że jeśli lubimy siebie, to i wyjazd w pojedynkę może być fajną przygodą...Znam ludzi, którzy samotnie spędzają wakacje itp. twierdząc, że nie zamierzają rezygnować z aktywnego życia, tylko dlatego, że akurat nie mają partnera przy boku..I ja im zazdroszczę ![]()
flores18261 napisał/a:missnowegojorku napisał/a:Samotne podróże, nie to nie dla mnie
, poza tym jeszcze dwa psy, nie mam ich z kim zostawić... Czasem fajnie można się urządzić w swojej miejscowości, chociaż przyznam, że kiedy miałam 20 pare lat, byłam sama w egipcie i hiszpani, im starsza jestem, tym bardziej piecuchowata i wygodnicka się staję,,,, Pozdrawiam
Też mam dwa wspaniałe pieski
Często zabieram je na spacer
Pozdrawiam Cie serdecznie i Twoje psiaki:)
Hihi, dzięki za pozdrowienia, a odnośnie wyjazdu, dwa lata temu postanowiłam wbrew sobie ruszyć 4 litery i gdzieś wyjechać choć na tydzień, oczywiście z psami. Znalazłam hotel, gdzie można zakwaterować się z czworonogami, zapłaciłam zaliczkę, ale jak przyszlo co do czego, przeraził mnie samotny pobyt w miejscowości wypoczynkowej. Tłum ludzi, ja sama, na dobrą sprawę podobnie mogę się zabawić i w swoim mieście i wyjdzie taniej. Zdezerterowałam i nie pojechalam, bałam się... niczego realnego, a jedynie tego, że załapię doła.
A może właśnie tam byś poznała kogoś .:)
Czy to nie jest tak, że jeśli lubimy siebie, to i wyjazd w pojedynkę może być fajną przygodą...Znam ludzi, którzy samotnie spędzają wakacje itp. twierdząc, że nie zamierzają rezygnować z aktywnego życia, tylko dlatego, że akurat nie mają partnera przy boku..I ja im zazdroszczę
Ja nie zazdroszczę, bo i czego? Wycieczek? Spędzasz czas oglądając, podziwiając coś- plaże, budowle, miejsca, ale czy to jest ciekawe aż tak samemu? Wątpie. Wolę pojechać na wycieczkę, ale znając kogoś i z kimś, to da chwile zupełnie inne. Nie przepadam za półśrodkami. A najciekawsza wycieczka to taka podróż - Julius Verne - "podróż do wnętrza ziemi", ja wolałbym do wnętrza czyichś myśli ![]()
Flores,
może bym poznala, tego się juz nie dowiem... Chyba już się taka stara zrobiłam i zgrzybiała, że nie chce mi się nigdzie wyjeżdżać, a zwłaszcza samej... Cóż chyba już taka umrę ... ![]()
Zazdroszczę tego, że potrafią cieszyć się swoim towarzystwem, że nie są zależni od innych...
Pomyślałam teraz o B. Pawlikowskiej i M. Wojciechowskiej. One to potrafią podróżować w pojedynkę i widać jak świetnie się przy tym bawią.
Flores,
może bym poznala, tego się juz nie dowiem... Chyba już się taka stara zrobiłam i zgrzybiała, że nie chce mi się nigdzie wyjeżdżać, a zwłaszcza samej... Cóż chyba już taka umrę ...
Jeśli dobrze widzę to Ty masz 35lat , nie ma starych ludzi jak już to są dojrzali. ![]()
Z tego co widzę, to wiek 42, ale nieważny wiek, ważne na ile młodo się czujemy
Jaka stara, jaka zgrzybiała !
Co roku jeżdziłąm z dzieckiem do Zakopanego, bo my tak lubiłysmy pochodzic po górach. Tam jest miejsce, gdzie jest mnóstwo samotnych wędrowców, ale nie widac tam, aby ludzie byli smutni z tego powodu