Zdrada żony jak sobie poradzić teraz - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 115 ]

Temat: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

Witam,
chciałbym opisać tutaj moją sytuacje, która jest dość skomplikowana.

Z żona jesteśmy razem ponad 7 lat (5 lat po ślubie) mamy syna - 4 lata.

Zacznę może od początku:

Kiedy poznałem moją żonę to od razu widziałem, że jest bardzo kontaktowa, że dobrze czuje się w towarzystwie a mi bardzo odpowiadało, że zawsze się odzywa a nie po prostu siedzi cicho.
Nie była zbyt pewna siebie i choć miała nawet niezłą figurę często słyszałem, że coś jej w sobie przeszkadza itd. Jako, że ja bardzo lubię sport i bywałem na siłowni, zaproponowałem jej to samo.
Na początku miała bardzo duże opory ale z czasem zaczęło się jej to podobać, zaczęła kupować coraz lepsze stroje na siłownie, bardziej o siebie dbała i zwracała uwagę na to jak wygląda. Podobało mi się, że zyskała trochę pewności siebie oraz ze zaczęła się podobać samej sobie.
To był czas w którym też podjęliśmy bardzo duże kroki jeżeli chodzi o naszą przyszłość zawodową, zwolniliśmy się oboje z pracy zaciągnęliśmy kredyty i otworzyliśmy własny warsztat samochodowy.
W związku z nagromadzeniem się obowiązków zauważyłem ze moja żona przestaje uczestniczyć w tym wszystkim, wtedy też dowiedziałem się, że spotyka się z kimś z siłowni..
Ich związek trwał może z miesiąc, 6-7 spotkań poza siłownią, masę godzin przepisanych na Facebooku, poza seksem wszystko, całowanie się itd..
W tym momencie ja byłem już obcy dla niej, zaczęła mówić o mnie źle naokoło, użalać się jaki to ma straszny związek choć faktycznie żyliśmy jak normalne małżeństwo, sporadyczne kłutnie, duzo czasu we dwoje (pracowaliśmy razem), ot przeszło trochę do takiej rutyny. Ja ufałem jej bezgranicznie, nigdy wcześniej nie miała żadnych wyskoków.
Po tym jak się dowiedziałem dopiero się zaczęło... odnajdywałem coraz to więcej szczegółów, np takie "ok dowiedział się, ściemniłam mu ze jesteś tylko kolegą"
Dostała ode mnie szanse i ją przyjęła, warunkiem było zerwanie kontaktu oraz terapia. Kontakt zerwała z bólem bo po kilku próbach o które też miałem do niej pretensje. Poszliśmy na terapie... po miesiącu czasu dowiedziałem się że od dwóch tygodni znów z nim pisze, widziałem te wiadomości, porażka, potrafiła z nim gadać o naszej terapii i wyśmiewać się z tego.
Zrobiłem awanturę, odcięła się totalnie od niego, facet raczej nie wzruszony coś tam napisał ale jakoś bardzo nie nalegał. Dodam że to moja żona go poderwała a nie na odwrót (do teraz obwinia się że to wszystko przez nią, bo przecież on nie potrafił odmówić...żonatej kobiecie)
Od tamtej pory zacząłem ją sprawdzać dość wnikliwie, i już miałem odrzucić te wszystkie narzędzia do sprawdzania (minęły jakieś 2 miesiące), to wpadła na zakładaniu nowej skrzynki mailowej, użyła do tego tabletu naszego dziecka bo widziała ze na tel mam podgląd, na tablecie oglądała jeszcze fotki swojego kochanka z kilka razy w ciągu miesiąca. Oczywiście tajna skrzynka mailowa po to żeby moc założyć konto na FB.. jak się potem tłumaczyła ze nie mogła wchodzić na jakieś konta do których jest potrzeba posiadania wlasnego.

Powiedziałem dość tego, i w tym momencie dopiero zauważyłem jakaś szczerą skruchę za to wszystko co mi zrobiła, płakała cały czas gdzie wcześniej trudno jej było uronić łzę, chce wszystko co złe zmienić w sobie przestać tak kombinować, okłamywać mnie itd. Naprawdę widziałem ze ją to ruszyło, płakała dwa dni cały czas, nie odpowiedziałem jej czy dam jej jeszcze jedna szanse bo w sumie sam nie wiem co mam już z tym zrobić. Nie ma się nawet o co zaczepić jeżeli chodzi o odbudowywanie zaufania.

Dodam ze to wszystko co opisałem to tylko skrót, w rzeczywistości było tyle zwrotów akcji łącznie z tym ze potrafiła mówić ze już mnie chyba nie kocha do tego jak ich przyłapałem razem na spotkaniu.. naprawdę bardzo dużo tego było.

Wiem ze przy długawo ale musiałem to z siebie wyrzucić, bardzo ją kocham ona wydaje sie kochac mnie, jak na nia patrze to widze ze ona to tak lekko sobie bierze to zycie, to co robi, wiele razy mówiła mi ze wie ze robi źle, że czuje jakby traciła wtedy świadomość, ze jest jej zal ze skrzywdziła tego typa ze rozkochała a potem zerwała kontakt.. czuje jakby ona się w ogolę pogubiła i nie umie odróżnić dobra od zła a nie ze robi to wszystko z zimną krwią..

Proszę o jakaś poradę bo od pól roku nie potrafię normalnie żyć... puki co pomyślałem żeby może poszła do psychologa nie wiem do psychiatry.. to czasami wygląda jakby miała dwie osobowości, ta ze mną i ta jak zostaje sama..

Dziękuję za każde słowo wsparcia. Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

Jak dla mnie to manipulacja, za dużo razy ją załapałeś. Teraz będzie ostrożniejsza, moim zdaniem to tylko kwestia czasu jak znów ją złapiesz.

3

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

Do ostatniego razu naprawde bylem sklonny tak pomyslec, ale tym razem bylo inaczej... widzialem ze dopiero doszlo do niej co straci jezeli bedzie dalej tak postepowac.
Jak mysle o kolejnej szansie dla niej to czuje sie tak jakbym dawal wyrok na nasz zwiazek i tylko czekal az znow wpadnie i juz wtedy bede musial to zakonczyc. Nie moge zaznac spokoju caly czas mysle kontrolowac czy nie, czy czasem nie strzelam sobie tym w kolano ze sie dowiaduje ze wchodzi na jego profil, moze to tylko z ciekawosci a potem to juz odejdzie, a ja bede zdrowszy ze sie o tym nie dowiem.. nie wiem. Czuje ze ona poprostu przestaje byc sobą w tych momentach, ze tego nie kontroluje. Jestem prawie pewien ze to nie jakis jej plan tylko nie moze sie zatrzymac i „plynie”.

4 Ostatnio edytowany przez Klio (2019-02-11 15:35:45)

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz
Yonathan napisał/a:

Witam,
chciałbym opisać tutaj moją sytuacje, która jest dość skomplikowana.

Z żona jesteśmy razem ponad 7 lat (5 lat po ślubie) mamy syna - 4 lata.

Zacznę może od początku:

Kiedy poznałem moją żonę to od razu widziałem, że jest bardzo kontaktowa, że dobrze czuje się w towarzystwie a mi bardzo odpowiadało, że zawsze się odzywa a nie po prostu siedzi cicho.
Nie była zbyt pewna siebie i choć miała nawet niezłą figurę często słyszałem, że coś jej w sobie przeszkadza itd. Jako, że ja bardzo lubię sport i bywałem na siłowni, zaproponowałem jej to samo.
Na początku miała bardzo duże opory ale z czasem zaczęło się jej to podobać, zaczęła kupować coraz lepsze stroje na siłownie, bardziej o siebie dbała i zwracała uwagę na to jak wygląda. Podobało mi się, że zyskała trochę pewności siebie oraz ze zaczęła się podobać samej sobie.
To był czas w którym też podjęliśmy bardzo duże kroki jeżeli chodzi o naszą przyszłość zawodową, zwolniliśmy się oboje z pracy zaciągnęliśmy kredyty i otworzyliśmy własny warsztat samochodowy.
W związku z nagromadzeniem się obowiązków zauważyłem ze moja żona przestaje uczestniczyć w tym wszystkim, wtedy też dowiedziałem się, że spotyka się z kimś z siłowni..
Ich związek trwał może z miesiąc, 6-7 spotkań poza siłownią, masę godzin przepisanych na Facebooku, poza seksem wszystko, całowanie się itd..
W tym momencie ja byłem już obcy dla niej, zaczęła mówić o mnie źle naokoło, użalać się jaki to ma straszny związek choć faktycznie żyliśmy jak normalne małżeństwo, sporadyczne kłutnie, duzo czasu we dwoje (pracowaliśmy razem), ot przeszło trochę do takiej rutyny. Ja ufałem jej bezgranicznie, nigdy wcześniej nie miała żadnych wyskoków.
Po tym jak się dowiedziałem dopiero się zaczęło... odnajdywałem coraz to więcej szczegółów, np takie "ok dowiedział się, ściemniłam mu ze jesteś tylko kolegą"
Dostała ode mnie szanse i ją przyjęła, warunkiem było zerwanie kontaktu oraz terapia. Kontakt zerwała z bólem bo po kilku próbach o które też miałem do niej pretensje. Poszliśmy na terapie... po miesiącu czasu dowiedziałem się że od dwóch tygodni znów z nim pisze, widziałem te wiadomości, porażka, potrafiła z nim gadać o naszej terapii i wyśmiewać się z tego.
Zrobiłem awanturę, odcięła się totalnie od niego, facet raczej nie wzruszony coś tam napisał ale jakoś bardzo nie nalegał. Dodam że to moja żona go poderwała a nie na odwrót (do teraz obwinia się że to wszystko przez nią, bo przecież on nie potrafił odmówić...żonatej kobiecie)
Od tamtej pory zacząłem ją sprawdzać dość wnikliwie, i już miałem odrzucić te wszystkie narzędzia do sprawdzania (minęły jakieś 2 miesiące), to wpadła na zakładaniu nowej skrzynki mailowej, użyła do tego tabletu naszego dziecka bo widziała ze na tel mam podgląd, na tablecie oglądała jeszcze fotki swojego kochanka z kilka razy w ciągu miesiąca. Oczywiście tajna skrzynka mailowa po to żeby moc założyć konto na FB.. jak się potem tłumaczyła ze nie mogła wchodzić na jakieś konta do których jest potrzeba posiadania wlasnego.

Powiedziałem dość tego, i w tym momencie dopiero zauważyłem jakaś szczerą skruchę za to wszystko co mi zrobiła, płakała cały czas gdzie wcześniej trudno jej było uronić łzę, chce wszystko co złe zmienić w sobie przestać tak kombinować, okłamywać mnie itd. Naprawdę widziałem ze ją to ruszyło, płakała dwa dni cały czas, nie odpowiedziałem jej czy dam jej jeszcze jedna szanse bo w sumie sam nie wiem co mam już z tym zrobić. Nie ma się nawet o co zaczepić jeżeli chodzi o odbudowywanie zaufania.

Dodam ze to wszystko co opisałem to tylko skrót, w rzeczywistości było tyle zwrotów akcji łącznie z tym ze potrafiła mówić ze już mnie chyba nie kocha do tego jak ich przyłapałem razem na spotkaniu.. naprawdę bardzo dużo tego było.

Wiem ze przy długawo ale musiałem to z siebie wyrzucić, bardzo ją kocham ona wydaje sie kochac mnie, jak na nia patrze to widze ze ona to tak lekko sobie bierze to zycie, to co robi, wiele razy mówiła mi ze wie ze robi źle, że czuje jakby traciła wtedy świadomość, ze jest jej zal ze skrzywdziła tego typa ze rozkochała a potem zerwała kontakt.. czuje jakby ona się w ogolę pogubiła i nie umie odróżnić dobra od zła a nie ze robi to wszystko z zimną krwią..

Proszę o jakaś poradę bo od pól roku nie potrafię normalnie żyć... puki co pomyślałem żeby może poszła do psychologa nie wiem do psychiatry.. to czasami wygląda jakby miała dwie osobowości, ta ze mną i ta jak zostaje sama..

Dziękuję za każde słowo wsparcia. Pozdrawiam

Dałeś jej szansę, a ona ją przyjęła... Hmmm, no łaskawczyni przyjęła szansę. Wszytko zostało tu wielokrotnie postawione na głowie. Ona Cię zdradzała, a gdy Ty odkrywałeś kolejne smaczki, naburmuszyłeś się trochę; ona trochę poudawała że jej przykro; Ty dawałeś szansę, o którą ona specjalnie zabiegać nie musiała, bo Ty podtykałeś jej pod nos sposoby na udobruchanie Cię; w końcu ona "przyjmowała szansę" lol
Jak dla mnie pozamiatane z dwóch powodów. Ona niespecjalnie żałuje tego co zrobiła (jedynie tego, że się wydało i to wielokrotnie). Ty jesteś stroną proszącą i starającą się, podczas gdy ona "przyjmuje" Twoje szanse. Gdyby była realna skrucha, gdyby naprawdę ucieła kontakt, gdyby szczerze podjęła się wspólnej terapii to coś z tego by wyszło. Na to jednak za późno już i jedyne co wam zostaje to wzajemne próby przechytrzenia się: ona próbując czegoś na boku, a Ty odkrywając to. Ile jeszcze odkryć potrzebujesz, żeby dostrzec jak niewiele znaczy dla niej związek z Tobą, jak łatwo przychodzi jej stawianie go na ostrzu noża... Chyba, że lubisz trójkąty. W takim razie nie zabraknie Ci wrażeń.
Edycja:
Jeszcze ten fragment: "wiele razy mówiła mi ze wie ze robi źle, że czuje jakby traciła wtedy świadomość, ze jest jej zal ze skrzywdziła tego typa ze rozkochała a potem zerwała kontakt.. " Dżizas! Ty to widzisz i słyszysz i co? Pamiętałeś, żeby pocieszyć bidulkę? Nad tym płacze i nad tym się zastanawia, to jest zadrą w jej sumieniu, a Ty słuchasz tego i nie dociera do Ciebie, co to znaczy...

5

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

poza seksem wszystko

A z czego ta pewność wynika?
Masz problem i to duży to nie był wyskok tylko romans, zaplanowany.
Nie dawaj jej teraz znać o jakiejś szansie, trzymaj ją w niepewności,wyślij na terapię - musi przepracować swój problem.
Zacznij odkładać kasę na kącie o którym nie będzie wiedziała.
Nie monitoruj cały czas tylko czasami.
Nigdy nie zapomnisz ale z czaaaaasem może wybaczysz.

6

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

Klio ma rację. Fatalnie rozegrałeś to wszystko i od teraz zacznie się zabawa pt kto kogo?
Ona kpi z ciebie i poczyna sobie całkiem swobodnie. Odrzuciło mnie, gdy przeczytałam o tej terapii. Chodziła z tobą na terapię, a za twoimi plecami śmiała się z tego do boczniaka. Takie masz, jak widać, poważanie u niej.
Ty natomiast zamiast spokojnie pracować i normalnie żyć będziesz uganiał się za jakąś babą czy przypadkiem nie daje komuś przez dziurę w płocie.
Możesz jeszcze cofnąć skutki swoich błędów, błędów z samych początków, gdy się dowiedziałeś.

7 Ostatnio edytowany przez Yonathan (2019-02-11 15:51:26)

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz
maku2 napisał/a:

poza seksem wszystko

A z czego ta pewność wynika?
Masz problem i to duży to nie był wyskok tylko romans, zaplanowany.
Nie dawaj jej teraz znać o jakiejś szansie, trzymaj ją w niepewności,wyślij na terapię - musi przepracować swój problem.
Zacznij odkładać kasę na kącie o którym nie będzie wiedziała.
Nie monitoruj cały czas tylko czasami.
Nigdy nie zapomnisz ale z czaaaaasem może wybaczysz.

Jestem pewny co do tego ale w sumie nie wiem czy ma to dla mnie jakies wieksze znaczenie skoro samo zaangazowanie sie jej w to mnie najbardziej boli. To jest osoba ktora woli kosztem siebie sprawic ze inni sa zadowoleni, nie umie odmawiac albo przychodzi jej to z trudem. Terapia indywidualna to podstawa teraz. Wiem ze to byl zaplanowany romans bo sama to zaczela i to tez boli.
Wracajac jeszcze do tematu seksu, wiem ze poprostu niezdazyli tego zrobic bo za szybko sie dowiedzialem, mam swiadomosc z po max 2 tygodniach wiecej juz by do tego doszlo, w mailach bylo duzo tego tematu jak to sie chca sobie oddac.. poprostu zabraklo im czasu.

8

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz
ulle napisał/a:

Klio ma rację. Fatalnie rozegrałeś to wszystko i od teraz zacznie się zabawa pt kto kogo?
Ona kpi z ciebie i poczyna sobie całkiem swobodnie. Odrzuciło mnie, gdy przeczytałam o tej terapii. Chodziła z tobą na terapię, a za twoimi plecami śmiała się z tego do boczniaka. Takie masz, jak widać, poważanie u niej.
Ty natomiast zamiast spokojnie pracować i normalnie żyć będziesz uganiał się za jakąś babą czy przypadkiem nie daje komuś przez dziurę w płocie.
Możesz jeszcze cofnąć skutki swoich błędów, błędów z samych początków, gdy się dowiedziałeś.

Wyśmiewanie terapii polegało np na tym ze opowiadała jemu co sie działo i to jak psycholog zamiast miec zarzuty do niej cisneła po mnie jakim to byłem złym gosciem w przeszłosci. Niestety moja żona większość rzeczy źle zinterpretowała na tej terapii, poszła na nia jeszcze w "transie" jeszcze gdy była "po ciemnej stronie mocy"

Wiesz gdy dowiadujesz sie o czyms takim, nie jestes w stanie podejmować racjonalnie decyzji, na pewno popełniłem błędy, ale miałem w głowie to ze jak odpuszcze to ona dokończy to co zaczeła, bo dziewczyna ma problem z odmawianiem, a potem pewnie typ ją oleje bo jak czytałem te maile to tak wywnioskowałem. A potem co... bedzie chciała wracać do mnie a juz powrotu na pewno w tedy by nie było.

Proszę powiedz jak moge cofnąć te skutki.. Powiedziałem jej ze chce wiedzieć jaki ma plan na to wszystko teraz i ze na ten moment u mnie jest skończona.

9 Ostatnio edytowany przez Dziob (2019-02-11 15:57:24)

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

A skąd wiesz że nie zdążyli, bo ona tak ci powiedziała? Popatrz ile razy zostałeś oszukany, i nadal wierzysz w jej słowa? Boczniaka mojej żony namówił ją żeby spotkała się z jego żoną i wszystkiemu zaprzeczyła, a to co dowiedziała się ode mnie to tylko moje chore urojenia. I tamtą to kupiła.
Osoby które zdradzają, są zdolne do każdego kłamstwa, ona wie że nie masz dowodów, więc będzie się wypierać do końca.

10

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

Mam ogólnie wielki problem ze zrozumieniem tego jej zachowania. Ona nigdy nie była TAKA, rodzina to było dla niej cos najważniejszego. Teraz jak jej przypominam to ona nie moze uwierzyc ze cos takiego odwaliła, mowi ze ta siłownia dała jej jakas taka pewnosc siebie, typy jej tam mowiły ze jest najlepsza laska na siłowni, ze to podniosło jej samoocenę tak ze doprowadziło do tego ze wartości przestały istnieć. To są jej słowa. Ze chciała tylko kogos poznać a potem juz popłyneła na maxa. Do tego doszło to ze zaczęła patrzeć na mnie jak na wroga i układać sobie w głowie co innego.

11

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz
Dziob napisał/a:

A skąd wiesz że nie zdążyli, bo ona tak ci powiedziała? Popatrz ile razy zostałeś oszukany, i nadal wierzysz w jej słowa? Boczniaka mojej żony namówił ją żeby spotkała się z jego żoną i wszystkiemu zaprzeczyła, a to co dowiedziała się ode mnie to tylko moje chore urojenia. I tamtą to kupiła.
Osoby które zdradzają, są zdolne do każdego kłamstwa, ona wie że nie masz dowodów, więc będzie się wypierać do końca.

Wiesz, są rzeczy o których nie musiałem się dowiedzieć, a jednak mi o nich powiedziała, przejąłem jej tel kiedyś i sam podałem się za nią pisząc z typem. Juz pare razy ja przyłapałem, i mogła mnie robic w jajo ale po prostu nie dawała rady, ona nie umie kłamać. Chociaż ostatnio jak przyszedłem do domu powiedziałem czy ma cos do ukrycia, to powiedziała, że nie, a jak zacząłem dopytywać to wypłynęła z tym tabletem dziecka ale wyczuła ze miałem na to podgląd wiec nie było rady. W sumie przy tym wszystkim sama do niczego nigdy sie nie przyznała wszystko musiałem ja od niej wyciągnąc. Jak juz powiedziałem ze mam dowody na cos to sie przyznawała i mowiła wszystko nawet takie rzeczy na ktore dowodów juz nie miałem.

12 Ostatnio edytowany przez Dziob (2019-02-11 16:04:38)

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

No witaj w klubie.
Nie wie jak to się stało, coś ją opętało, on był taki miły, prawił komplementy, nie krytykował, patrzył z pożądanie, bardzo dobrze się im rozmawiało... Można wymieniać w nieskończoność. Zdrada to nie wypadek-zdrada to świadomy wybór.

No to może zdążyłeś... Ja spóźniłem się dni...

13 Ostatnio edytowany przez ulle (2019-02-11 16:12:40)

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

Nie mów jej, że na ten moment jest skończona, bo to daje jej pewność, że prędzej czy później przejdzie ci.
Zamiast tego pokaż jej, kto rządzi. Skoro męczysz się od pół roku, to ona powinna za to zapłacić. Powiedz jej, że długo już męczysz się z tą sprawą i że doszedłeś do wniosku, że nie chcesz takiej żony. Powiedz jej, że składasz pozew o rozwód, ponieważ nie masz do niej zaufania.
Przerzuc kamyk do jej ogródka.
Na razie zrób to, a zobaczysz, co ona zrobi.
Niech ona zacznie się bać.
Oddziel się od niej finansowo i zbieraj rachunki za wszystkie rzeczy kupione dla dziecka. Dla niej nic nie kupuj. Niech ten z siłowni ja utrzymuje.
Zobaczysz jaka będzie reakcja.
Jeśli faktycznie zależy jej na małżeństwie z tobą to wtedy przekonasz się naocznie, jaka będzie kreatywna w wymyślaniu sposobów, by cię odzyskać.
Jeśli natomiast ma cię w poważaniu, to szybko odpuści sobie staranie się o ciebie, a dla ciebie to też będzie dobrym rozwiązaniem, bo uwolnisz się od latawicy i życia w stresie i wiecznym napięciu.
Złóż też pozew o rozwód, bo zanim wyznacza wam termin, ty będziesz miał już jasna sytuację, co z wami dalej
Jaka terapia? Czego oczekujesz po terapii? Dorosła kobietę jakiś psycholog ma przekonywać do tego, by kochała i szanowała męża i nie chodziła na boki? Bez przesady.
Bądź stanowczy i konsekwentny i niczego się nie bój. Jeśli jest twoja, to przyjdzie do ciebie, a jeśli nie, to puść ja wolno. I tak by sobie poszła bez twojego pozwolenia.
Nie bój się jej.

14

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz
Dziob napisał/a:

No witaj w klubie.
Nie wie jak to się stało, coś ją opętało, on był taki miły, prawił komplementy, nie krytykował, patrzył z pożądanie, bardzo dobrze się im rozmawiało... Można wymieniać w nieskończoność. Zdrada to nie wypadek-zdrada to świadomy wybór.

No to może zdążyłeś... Ja spóźniłem się dni...

Ona sama zaczęła ten romans, a on robił tyle na ile ona mu pozwoliła, Typ w ogóle całkiem długo podobno sie bronił no ale potem jednak uległ. Nie sądzę ze on jest bez winy... przecież mógł ją olać, mężatka z dzieckiem...
Koleś w ogóle mówił ze jest człowiekiem z zasadami. Nie chce bronić żony ale on bez winy nie jest. Po prostu korzystał, jakby mu dała to by wziął, nie dała to sie nie upominał.
Oni za bardzo nie mieli jak "tego" zrobić, żona nie chodziła sama na siłownie tylko z koleżanką, pracujemy razem, po pracy w domu... logistycznie nie było szans ale 100% pewnosci to ja nie moge miec.

Własnie chciałem zdążyć, żeby nie było wszystko pozamiatane, bo my na prawde żylismy fajnie ze sobą...

15 Ostatnio edytowany przez Yonathan (2019-02-11 16:50:06)

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz
ulle napisał/a:

Nie mów jej, że na ten moment jest skończona, bo to daje jej pewność, że prędzej czy później przejdzie ci.
Zamiast tego pokaż jej, kto rządzi. Skoro męczysz się od pół roku, to ona powinna za to zapłacić. Powiedz jej, że długo już męczysz się z tą sprawą i że doszedłeś do wniosku, że nie chcesz takiej żony. Powiedz jej, że składasz pozew o rozwód, ponieważ nie masz do niej zaufania.
Przerzuc kamyk do jej ogródka.
Na razie zrób to, a zobaczysz, co ona zrobi.
Niech ona zacznie się bać.
Oddziel się od niej finansowo i zbieraj rachunki za wszystkie rzeczy kupione dla dziecka. Dla niej nic nie kupuj. Niech ten z siłowni ja utrzymuje.
Zobaczysz jaka będzie reakcja.
Jeśli faktycznie zależy jej na małżeństwie z tobą to wtedy przekonasz się naocznie, jaka będzie kreatywna w wymyślaniu sposobów, by cię odzyskać.
Jeśli natomiast ma cię w poważaniu, to szybko odpuści sobie staranie się o ciebie, a dla ciebie to też będzie dobrym rozwiązaniem, bo uwolnisz się od latawicy i życia w stresie i wiecznym napięciu.
Złóż też pozew o rozwód, bo zanim wyznacza wam termin, ty będziesz miał już jasna sytuację, co z wami dalej
Jaka terapia? Czego oczekujesz po terapii? Dorosła kobietę jakiś psycholog ma przekonywać do tego, by kochała i szanowała męża i nie chodziła na boki? Bez przesady.
Bądź stanowczy i konsekwentny i niczego się nie bój. Jeśli jest twoja, to przyjdzie do ciebie, a jeśli nie, to puść ja wolno. I tak by sobie poszła bez twojego pozwolenia.
Nie bój się jej.


Zastanawiam się czy cos z psychą nie ma jak myśle o terapii, ona sama nie potrafi wytłumaczyć dlaczego sie tak dzieje.
Typa z siłowni juz nie ma od 2 miesięcy. Jak to sie działo był moment ze spakowałem ja i kazałem sie wyprowadzać, poszła z domu a potem od razu gadała do niego... tylko własnie, wtedy była w tym amoku, a teraz wydaje sie inna osobą, tą dawną.. ktorej zależy i ma jeszcze jakies zaszłosci zeby sobie na jego profil zerknąć.

Po tej sytuacji ja juz jej wspomniałem o rozwodzie i ze tym razem to na prawde koniec, ze wszystko przemyslałem i ze nie widze przyszłości. Ryczała dwa dni, i jej w takim stanie nigdy w zyciu nie widziałem... dlatego nie wiem co robić bo jak znowu wypale z rozwodem to co to zmieni... gdzie z tyłu głowy czuje ze musze byc bardziej odpowiedzialny niz ona ni nie przekreślac tego z powodu jej gówniarskiego wybryku, robie to też dla naszej córki, która zawsze miała fajnych rodziców.

16 Ostatnio edytowany przez ulle (2019-02-11 19:28:47)

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

Nie ma niczego z psyche.
Normalnie bylo- dowartościowała się na tej siłowni, bo przekonała się, że z szarej myszki mogła stać się atrakcyjna i pewna siebie kobietą. To nie znaczy, że wcześniej była brzydka, zaniedbana albo coś w tym stylu. Ona zanim zaczęła chodzić na siłownię była po prostu skromna jako osoba i uważała, że mąż, dziecko wystarczą jej do szczęścia. I tak rzeczywiście było. Tymczasem zaczęła chodzić tam i zobaczyła, że właściwie mogłaby żyć troszkę inaczej. Zobaczyła ludzi, którzy oprócz pracy zawodowej i drugiego etatu w domu mają też inne życie, że dbają o siebie i potrafią dobrze się bawic. Zauważyła też, że wcale nie jest taka najgorsza, bo może ten albo tamten na nią zerknal i spodobało jej się to.
Potem zaczęła stroić się aż we własnych oczach z kopciuszka zmieniła się w księżniczkę.
Zaszumiało w głowie i z głupiej próżności zaczęła się rozkręcać do tego stopnia, że na wzór innych tzw wyzwolonych kobiet wyrwała jakiegoś faceta.
Że względów logistycznych nie za bardzo mogła od razu się puścić, ale przecież gdyby tylko miała okazję zrobiłaby to.

Poza tym napisałeś, że ona wielce żałowała tego faceta, bo rozkochała go w dobie, a potem zostawiła. Jest bardzo naiwna i infantylna, jeśli rzeczywiście wierzy w takie bzdety, ale sam fakt, że nad tym ubolewa nie świadczy o niej najlepiej. Następnym razem będzie łatwym łupem dla jakiegoś bajeranta.
Nie twierdzę, że ten z siłowni był bajerantem.

Dalej- napisałeś, że wiele razy mówiłeś jej, że to koniec, ale potem dawałeś szansę i że ile razy można strzepic język.
No tak, to faktycznie problem. Nie wiedziałam o tym wcześniej. Jednak jeśli tak, to tym bardziej teraz, skoro coś powiesz, to będziesz musiał być konsekwentny. Dobrze więc wszystko sobie przemysl.

Mnie nie chodzi o to, by na sile namówic cię do rozwodu. Daleko mi do tego.
Mnie chodzi tylko i wyłącznie o to, żebyś zrobił coś, co pomogłoby ci odzyskać spokój i równowagę. Napisałeś przecież że męczysz się już od pół roku. No to pora najwyzsza zadziałać, by było w jedną albo w drugą stronę.

Fajnie żyliście do tej pory i macie małe dxuecko- warto więc zawalczyć o to małżeństwo. Do tej pory nie miałeś z nią żadnych problemów, bo trzymala się domu i rodziny.
Dalej tak może być, ale by tak było, to musisz porządnie nią wstrząsnąć, by raz na zawsze wywietrzal jej głupoty z głowy.
Jeśli będziesz cackal się z nią, to ona dalej będzie ciemna jak tabaka w rogu, z fajnej kobiety zrobi się z niej kokota, a ty nie będziesz mógł wyjść spokojnie z domu np do sklepu, bo ona w tym czasie zaraz wykona telefon do jakiegoś lowelasa.

Mnie tylko o to chodzi.

17

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

Tym razem jest zupelnie inaczej. Ja juz od samym poczatku tej ostatniej jej wtopy jestem stanowczy. Napomnialem ze w tym tygodniu napisze pozew o rozwod. Ona od 3 dni placze. Najgorsze ze dzieciak na to patrzy na jej lamety i placze tez, serce mi sie kroi, ale ona nie pitrafi przestac jak do niej mowie ze to nie najlepszy moment zeby ona plakala. Obiecuje mi ze mi na to nie pozwoli, ze do tego nie dopusci, blaga mnie zebym to przemyslal. Zaczyna wylewac zale ze on zniszczyl jej zycie, ze udawal ofiare ze mu zaufala itd.
A ja? Ja jakos dziwnie spokojny, tak jakbym coraz mniej myslal o tym zeby byc z nią... im wiecej placze tym bardziej chce zeby odeszla...szkoda ze tak pozno to wszystko do niej dotarlo. Wiem ze czuje prawie tak zle jak ja wtedy, choc ciezko to porównac, bo to w czym zyje przez ten czas i jak wszystkich zawodze bo nie moge skupic sie na niczym to nie ma zbytnio porównania.
Dalej nie wiem jak to sie skonczy, przykra sytuacja, najbardziej szkoda mi dzieciaka, ze matka o nim wczesniej nie pomyslala??

Ulle, dokladnie tak samo mysle jak ty. Nie wiem skad, ale idealnie odwzorowales/as jej zachowanie i tok myslenia..

18

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

Jonathan, jestem po prostu kobieta i trochę już żyje na tym świecie, więc dużo widziałam i raczej nietrudno było mi wyobrazić sobie twoja żonę, jej procesy myślowe, co nią kierowało.
Tak więc jest to normalna kobieta i fajna jako żona i mama, ale przy sprzyjających okolicznościach obudziła się w niej kobieca próżność i zgłupiała po prostu. Nie chciała być gorsza od tych cwaniar z siłowni, żeby nie miały jej za nudziare i trzymały ja od siebie z daleka. Musiała więc pokazać, że co to nie ona i jako wkupnr do towarzystwa wyzwolonych zakręciła się koło jakiegoś faceta. Zachowała się jak jakaś nastolatka. To mniej więcej ten sam poziom.

Teraz płacze i bardzo dobrze, że płacze. Powiedziała, że nigdy nie pozwoli ci, byś składał pozew o rozwód- no proszę. Patrz więc sobie spokojnie jak to ona ci nie pozwoli i baw się dobrze. Doprowadź do tego, by zadośćuczynił a ci twoich krzywd. Jeśli zależy jej na tobie, to zapewniam cię, że jxko osoba czująca się winna zrobi wszystko, co w jej mocy, by cię załagodzić.
Na koniec ty ja oczywiście przyjmiesz, ale niech sobie na to poczeka np pół roku, tak jak ty pół roku się męczysz, niech się boi i gryzie paznokcie z nerwów. Zadbaj o rozdzielność majątkową, chociaż nie wiem czy byłoby to dla ciebie korzystne, ale zastanów się nad tym i odziel się od niej finansowo. Niech ona widzi, że żarty się skończyły.
A potem zobaczysz, co będzie działo się dalej
To na pewno dobra i fajna kobieta, tylko bardzo naiwna i infantylna, a dzieci jak się wychowuje? Trzyma się krótko, troszkę się je rozpieszcza, ale uczy się ich przestrzegania pewnych granic.

Dasz sobie z nią radę.

19

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz
ulle napisał/a:

Jonathan, jestem po prostu kobieta i trochę już żyje na tym świecie, więc dużo widziałam i raczej nietrudno było mi wyobrazić sobie twoja żonę, jej procesy myślowe, co nią kierowało.
Tak więc jest to normalna kobieta i fajna jako żona i mama, ale przy sprzyjających okolicznościach obudziła się w niej kobieca próżność i zgłupiała po prostu. Nie chciała być gorsza od tych cwaniar z siłowni, żeby nie miały jej za nudziare i trzymały ja od siebie z daleka. Musiała więc pokazać, że co to nie ona i jako wkupnr do towarzystwa wyzwolonych zakręciła się koło jakiegoś faceta. Zachowała się jak jakaś nastolatka. To mniej więcej ten sam poziom.

Teraz płacze i bardzo dobrze, że płacze. Powiedziała, że nigdy nie pozwoli ci, byś składał pozew o rozwód- no proszę. Patrz więc sobie spokojnie jak to ona ci nie pozwoli i baw się dobrze. Doprowadź do tego, by zadośćuczynił a ci twoich krzywd. Jeśli zależy jej na tobie, to zapewniam cię, że jxko osoba czująca się winna zrobi wszystko, co w jej mocy, by cię załagodzić.
Na koniec ty ja oczywiście przyjmiesz, ale niech sobie na to poczeka np pół roku, tak jak ty pół roku się męczysz, niech się boi i gryzie paznokcie z nerwów. Zadbaj o rozdzielność majątkową, chociaż nie wiem czy byłoby to dla ciebie korzystne, ale zastanów się nad tym i odziel się od niej finansowo. Niech ona widzi, że żarty się skończyły.
A potem zobaczysz, co będzie działo się dalej
To na pewno dobra i fajna kobieta, tylko bardzo naiwna i infantylna, a dzieci jak się wychowuje? Trzyma się krótko, troszkę się je rozpieszcza, ale uczy się ich przestrzegania pewnych granic.

Dasz sobie z nią radę.

Oj pol kolejnego roku to ja tego nie wytrzymie... tej ciaglej gry teraz z mojej strony. Tak na prawde chcialbym zeby sie przekonala co zrobila i nawet nie wiem czy chce ja przyjac do siebie kolejny raz. Jest dokladnie tak jak piszesz, z tym ze ona zawsze byla az za bardzo kontaktowa juz wczesniej zwracalem jej na to uwage ze nie musi na silowni do kazdego zagadywac nawet gdy ja z nia ide. Ale ona taka po prostu byla, chciala byc po prostu fajna bez podtekstow, taka po prostu jest. Nie wiem czy dam rade tak dobrze sie „bawic” wcale nie jest mi dobrze. Dzieki za wsparcie, widze ze dobrze znasz zycie, moja zona nigdy nie zaznala w zyciu zadnych krzywd w przeciwienstwie do mnie, czuje ze ona malo o zyciu wie stad tak lekkie podejscie do wszystkiego. Na prawde bardzo dziekuje za wsparcie.

20

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

Nie ma sprawy i najważniejsze jest to, żebyś odzyskał już spokój bez względu na to, co postanowisz ostatecznie.
Najgorszą jest bowiem taka szarpanina samego ze sobą. A gdy człowiek już wie, co chce zrobić, wtedy uspokaja się i niczego się nie boi.
Wszystkiego dobrego.

21

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

Nie bardzo rozumiem ulle tego "to na pewno dobra i fajna kobieta". No właśnie widać... Yonathan brzmisz - bez urazy - absurdalnie, jak gdybyś własnej żony nie znał. A ta sytuacja nie jest w żaden sposób wyjątkowa i nie powinieneś patrzeć na inne posty niż ten, który napisała Klio. Bo wygląda jak gdybyś szukał tu kogoś, kto wleje w Ciebie nadzieję. Nie, tu już nie ma miejsca na nic innego niż rozwód.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.

22

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz
Burzowy napisał/a:

Nie bardzo rozumiem ulle tego "to na pewno dobra i fajna kobieta". No właśnie widać... Yonathan brzmisz - bez urazy - absurdalnie, jak gdybyś własnej żony nie znał. A ta sytuacja nie jest w żaden sposób wyjątkowa i nie powinieneś patrzeć na inne posty niż ten, który napisała Klio. Bo wygląda jak gdybyś szukał tu kogoś, kto wleje w Ciebie nadzieję. Nie, tu już nie ma miejsca na nic innego niż rozwód.

Nie wydaje mi sie, wszystko to co sie u mnie dzialo jest dokladnie takie jak pisze Ulle,naprawde ona rozszyfrowala tą cala sytuacje bo moja zona jest wlasnie taka jak ona ją opisala. Ja sam nie wiem jak to sie skoczy, nie wiem jaka bedzie ostateczna decyzja, zobacze, czy zona bedzie w tym co teraz robi konsekwetna. Jestem bardziej za tym zeby napisac ten wniosek o rozwod, ale duzo tez zalezy od zony.

23

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

Ale co zależy od żony? Przecież żona chce być z dwoma facetami naraz póki co, a jak ten drugi zaproponuje jej finalnie jakąś lepszą opcję, to pójdzie do niego. Ja nie widzę żadnego rozszyfrowania niczego w poście ulle. To nie jest naiwność i takie bzdety, a właśnie czyste wyrachowanie i hedonizm człowieku.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.

24

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz
Burzowy napisał/a:

Ale co zależy od żony? Przecież żona chce być z dwoma facetami naraz póki co, a jak ten drugi zaproponuje jej finalnie jakąś lepszą opcję, to pójdzie do niego. Ja nie widzę żadnego rozszyfrowania niczego w poście ulle. To nie jest naiwność i takie bzdety, a właśnie czyste wyrachowanie i hedonizm człowieku.

Gdybym mial jakies sekrety z zona wczesniej, gdybym mial z nia jakies problemy, gdybym jej nie ufal i nie wiedzial ze jest szczera to to co piszesz moze mialo by racje, ale wiem ze jest wlasnie tak jak pisze Ulle, poprostu sie zagalopowala bo chcialabyc zajebista laska z silowni, pusta panienką. Bede widzial jak to sie wszystko bedzie teraz toczyc, na pewno nie odpuszcze bede ja trzymal w niepwenosci tak jak ona trzymala mnie. Zobaczymy czy jestem dla niej cos wart. Najwyzej bede mial rozwod z jej winy, i spokoj. Bede mogl sie opiekowac dzieckiem. Bede poprostu dobrym ojcem, moze tak musi wygladac moje zycie.

25

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

Czyli wg Ciebie ona jest szczera, bo... chciała być pusta? A gdyby nie chciała być pusta, to już szczera by nie była? Bo przecież widać po tym co piszesz, że szczerości w niej nie ma za grosz. I w ogóle nie czaję trochę tych związków przyczynowo-skutkowych.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.

26

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

Żadna tam ona dobra pogubiona kobieta, tylko niedowartościowana w środku dziewczynka.
I nic się nie zmieni, póki Ona czegoś z tym nie zrobi- a zrobić można tylko ciężką pracą nad sobą.
Bo Ty autorze, chociazbyś na rogach stanął- bo nie wierzę by po takim czasie spotykania tylko całusy były- nie dowartościujesz jej- bo ktoś z zewnątrz NIE jest w stanie. Jak ona nic nie zrobi- powtórkę z rozrywki masz gwarantowaną.
Bo jak rozumiem, to nie był taki scenariusz, że Ty ją odsunąłeś i olałeś z powodu warsztatu- to byłoby jeszcze jakieś marne  usprawiedliwienie.. i szansa..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

27 Ostatnio edytowany przez Yonathan (2019-02-12 05:52:21)

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

No nie tak nie bylo. Jest ciezko myslec cokolwiek, widzac jak teraz jest zdesperowana zebym jej nie odtracil. Placze i blaga caly czas, a ja na chlodno to biore. Nie wiem, naprawde nie wiem co ona zrobila przez te pol roku, jak mogla tak... Znam tą dziewczyne, u nas szczerosc to byla podstawa, sztame zawsze trzymalismy.. sklaniam sie bardziej ku jej pogubieniu niezeli skrupulatnych planach z zimna krwią. Niemniej jednak nawet gdyby to bylo to pogubienie to, to ze nie mogla sie za wczasu ogarnac jest niedopuszczalne. Powoli i tak czuje ze byloby mi spokojniej samemu, bez tych dodatkowych wrazen. Na razie udaje kochanke pelna parą, niezobowiazujący seks itd..

28

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

Najgorsze jest to ze wciąż do niej coś czujesz i to Cię trzyma . Człowiek boi się zrobić krok bo sam zostanie i będzie dupa tylko ze czas robi swoje i przyjmujemy wszystko na klatę i kogoś nowego od życia dostajemy . Moja rada jest taka. Pomysl o sobie .

29

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

Bardzo dobrze Ci kolego poradzę. bylem w takiej samej sytuacji.. 4 misiace przed slubem poznala kolesia, ewidentnie mnie zdradzala. kiedy odkryłem, ze pisze potajemniw z jednym zonatym facetem zrobilem taka awanturę, ze dostała histerii na mi na zawal zejdzie. do szpitala dwa razy tej samej nocy ja wozilem.. Serce nie sługa, postanowiłm wybaczyć. Ozenilem sie, to bylo 8 lat temu. Teraz jestem po rozwodzie, zrobila dokładnie to samo, tylko bardziej perfidnie. Powiem tak:jezli kobieta cie zdradzala, najpewniej emocjonalnie, to zrobi to znowu, az w końcu odejdzie. Ale to ze odejdzie nie znaczy, ze niebedzie chciala wrócić.. teraz, juz 7 miesięcy po rozwodzie, znowu robi podchody typu:  żaluje każdej sekundy  z zeszlego roku(czas rozwodu), kocham cie, che utzymywac kontakt.. To są jej slowa! Moja rada:kop w d.. pe i zero kontaktu. niewarto marnować czasu.

30

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

Yonathan
napisałeś:

sklaniam sie bardziej ku jej pogubieniu niezeli skrupulatnych planach z zimna krwią.

nadal ją sam sobie tłumaczysz ba podważasz to co sam wiesz a przecież:

Nie wiem, naprawde nie wiem co ona zrobila przez te pol roku, jak mogla tak...

wtedy też dowiedziałem się, że spotyka się z kimś z siłowni..
Ich związek trwał może z miesiąc, 6-7 spotkań poza siłownią, masę godzin przepisanych na Facebooku, poza seksem wszystko, całowanie się itd..
W tym momencie ja byłem już obcy dla niej, zaczęła mówić o mnie źle naokoło, użalać się jaki to ma straszny związek

odnajdywałem coraz to więcej szczegółów, np takie "ok dowiedział się, ściemniłam mu ze jesteś tylko kolegą"

Kontakt zerwała z bólem bo po kilku próbach o które też miałem do niej pretensje. Poszliśmy na terapie... po miesiącu czasu dowiedziałem się że od dwóch tygodni znów z nim pisze, widziałem te wiadomości, porażka, potrafiła z nim gadać o naszej terapii i wyśmiewać się z tego

Zrobiłem awanturę, odcięła się totalnie od niego, facet raczej nie wzruszony coś tam napisał ale jakoś bardzo nie nalegał. Dodam że to moja żona go poderwała a nie na odwrót

wpadła na zakładaniu nowej skrzynki mailowej, użyła do tego tabletu naszego dziecka bo widziała ze na tel mam podgląd, na tablecie oglądała jeszcze fotki swojego kochanka z kilka razy w ciągu miesiąca. Oczywiście tajna skrzynka mailowa po to żeby moc założyć konto na FB..

Wiem ze to byl zaplanowany romans bo sama to zaczela i to tez boli.

Wracajac jeszcze do tematu seksu, wiem ze poprostu niezdazyli tego zrobic bo za szybko sie dowiedzialem, mam swiadomosc z po max 2 tygodniach wiecej juz by do tego doszlo, w mailach bylo duzo tego tematu jak to sie chca sobie oddac.. poprostu zabraklo im czasu.

Ona sama zaczęła ten romans, a on robił tyle na ile ona mu pozwoliła, Typ w ogóle całkiem długo podobno sie bronił no ale potem jednak uległ. Nie sądzę ze on jest bez winy... przecież mógł ją olać, mężatka z dzieckiem...

chciała tylko kogos poznać a potem juz popłyneła na maxa. Do tego doszło to ze zaczęła patrzeć na mnie jak na wroga i układać sobie w głowie co innego.

to tak na szybko ale naprawdę nadal uważasz że ona taka naiwna? taka prostolinijna? Chłopie ona to robiła na zimno z wyrachowaniem dążyła (a może i zrealizowała) do zdrady i to Ty miałeś być winny jej zdrady.
Acha i nie obwiniaj tego gościa o to że żona chciała go puknąć - zawsze się znajdzie amant łasy na obce ciałko - winny jest zawsze ten co zdradza.

31

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

Eee.... Autorze, wic jest taki, jak baba Cię zdradza, znaczy, że Cię nie szanuje, tak po prostu. I teraz nasuwa się kolejne pytanie, czy warto żyć u boku kogoś kto Cię nie szanuje, czy jednak puścić taką osobę wolno...

32

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

Tyle ze ona nigdzie nie chce juz isc wolno... caly czas blaga i placze. Nie wiem, zobacze jak taki stan bedzie sie utrzymywal czy to tylko na pokaz na chwile a potem sama stwierdzi ze w sumie jednak nie bedzie sie upokazac bo to byla moja wina.

33

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz
Yonathan napisał/a:

Tyle ze ona nigdzie nie chce juz isc wolno... caly czas blaga i placze. Nie wiem, zobacze jak taki stan bedzie sie utrzymywal czy to tylko na pokaz na chwile a potem sama stwierdzi ze w sumie jednak nie bedzie sie upokazac bo to byla moja wina.



To jest świeże i normalne zachowanie kto zabłądził . Popatrz w przyszłość a nie teraźniejszość .

34

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz
Yonathan napisał/a:
Dziob napisał/a:

No witaj w klubie.
Nie wie jak to się stało, coś ją opętało, on był taki miły, prawił komplementy, nie krytykował, patrzył z pożądanie, bardzo dobrze się im rozmawiało... Można wymieniać w nieskończoność. Zdrada to nie wypadek-zdrada to świadomy wybór.

No to może zdążyłeś... Ja spóźniłem się dni...

Oni za bardzo nie mieli jak "tego" zrobić, żona nie chodziła sama na siłownie tylko z koleżanką, pracujemy razem, po pracy w domu... logistycznie nie było szans ale 100% pewnosci to ja nie moge miec...

Nigdy nie ma pewności...
Mojej wystarczyło pół godziny. Powiedziała że jedzie do matki, a u mówiła się z boczniakiem w krzakach niedaleko domu.

5 minut w toalecie też wystarczy na przypieczętowanie romansu...

35

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

Taaak, dzisiaj ludzie rozpoczynają znajomość od seksu, a ona miesiącami nie mogła tego zrobić.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.

36

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

Jak błaga i płacze- to pewnie chętnie pójdzie na terapię, by wiedziała co i dlaczego robi?
Ona była docenianym dzieckiem?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

37

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

A żona jak tłumaczy swoje postępowanie? wie czemu to robiła czy nie?

38

Odp: Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

Jak płacze, to niby szczera skrucha? Po prostu wystraszyła się konsekwencji, których nie chce ponosić, ale na boku z kimś poromansować to już chętnie- sorry, tak to widzę. Płacz i lament to takie użalanie się nad sobą, strach przed utrata wygodnego życia. I nie jestem taka pewna, że w tym strachu jest uwzględniona Twoja osoba.

Na tym właśnie polega problem z rajem. Nic tak nie przyciąga złego.
,,Na końcu tęczy''

Posty [ 1 do 38 z 115 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada żony jak sobie poradzić teraz

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018