netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Czy złe stosunki z ojcem mają wpływ na niepowodzenie moich związkow?

5 odpowiedzi4 875 wyświetleńzałożony przez Klaudia_1990, 26.03.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy złe stosunki z ojcem mają wpływ na niepowodzenie moich związkow?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Czy złe stosunki z ojcem mają wpływ na niepowodzenie moich związkow?

Witam. Moje życie pod względem zwiazków, partnerstwa z mężczyznami praktycznie nie istenieje. Kiedyś jeszcze czasem umówiłam się z jakimś chłopakiem, ale zazwyczaj kończyło się to na jeden "randce". I te spotkania były zazwyczaj z mojej inicjatywy. Teraz już się z nikim nie spotykam, bo już mi głupio kogoś gdzieś zapraszać. W jakiś sposób chyba ich zniechęcam. Nie wydaje mi się, żebym wydawała im się jakąś desperatką, bo zazwyczaj traktuje te znajomości jako koleżenstwo, z nikim na siłe nie chcę się wiązać.Jak okazuje, że mi zależy, to konczy się tak samo, także nie wiem, już jak działać. Brzydka też nie jestem, dbam o siebie i wiem, że wizualnie ich jakoś przyciągam. Ale nikt nie chce się ze mną więcej spotkać.  No i tak się zastanawiam od dłuższego czasu, czy zły kontakt z moim ojcem może mieć wpływ na to, że nie potrafie nikogo przy sobie zatrzymać? Mieszkam z ojcem, ale mało rozmawiamy, to jest raczej typ zimnego człowieka, często na mnie krzyczał i krzyczy w sumie do tej pory o głupoty, jak chce być dla niego miła, to on jest dla mnie wredny... Tak samo mam z dziadkiem, z ojcem mojej mamy (przez całe życie miałam tylko jednego dziadka). On także jest zimnym człowiekiem, zawsze był, ale nigdy z nim nie rozmawiałam, ogólnie wszystkie swoje wnuczęta traktował jak powietrze. Mam brata starszego o 7 lat i on biorąc z nich chyba przykład też był taki przez wiele lat - zawsze traktował mnie jak śmiecia i jak kogoś obcego, ale wiadomo - jak to rodzeństwo, tymbardziej że jest tyle lat starszy. Teraz nie mieszkamy już razem i jest jakoś lepiej i jest to jedyny chłopak w rodzinie z którym mogę porozmawiać. Czy to jest możliwe, żeby brak oparcia w tych najważniejszych mężczyznach w życiu miał jakiś wpływ na to, że nie potrafię nawiązać nici porozumienia z płcią przeciwną? Mam 22 lata i nigdy nie byłam w związku. Nie szukam jakoś na siłę, ale czasem chciałabym mieć kogoś i w dodatku jak patrze na około to w moim wieku niektórzy ludzie się już zaręczają, a ja stoje w miejscu i nie potrafię tego zmienić.  Na tych spotkaniach z chłopakami jestem sobą, nikogo nie udaję, jestem normalna... a nigdy nie mogę trafić w czyjś gust. Nawet nikt nie chce mnie bardziej poznać. Jedno - dwa spotkania i cześć. Nie wiem już co robić.

P.S. Rady typu "głowa do góry, na pewno jeszcze kogoś poznasz, całe życie przed tobą" bądz "wyjdz do ludzi" zachowajcie dla siebie.  Jestem aktywna, pracuję i chodzę na siłownie, czasem na imprezy.

2

Odp: Czy złe stosunki z ojcem mają wpływ na niepowodzenie moich związkow?

Możesz podświadomie "wybierać" niedostępnych, zimnych i trudnych facetów. Nawet, jeśli na pierwszy rzut oka na takich nie wyglądają. Tym właśnie skutkuje wdrukowanie sobie w dzieciństwie wzorca mężczyzny takiego jak Twój ojciec, czy brat. Czy faceci, z którymi się spotykałaś, mieli jakiś wspólny mianownik? Możesz coś o nich więcej powiedzieć?

3

Odp: Czy złe stosunki z ojcem mają wpływ na niepowodzenie moich związkow?

Wspólny mianownik to pewnie to, że żaden mnie nie chciał... lol
a tak serio... to nie wiem. więszkość z nich była starsza ode mnie ok. 5 lat, ale nie wiem, czy to ma jakiś wpływ. jeden z nich wcale nie był jakiś oschły i niedostępny, raczej jakoś okazywał mi symaptie, ale raptem przestał się odzywać, potem słyszałam, ze moja koleżanka widziała go z inną... i tak klops. może to oni wolą takie niedostępne, a ja jestem zawsze do dyspozycji. ostatnio proponowalam takiemu koledze, zebysmy sobie gdzieś wyszli itp., to powiedział mi, ze on nie ma ochoty spotykać sie z innymi dziewczynami, bo kocha inną. a ta jego "inna" ma od póltora roku faceta, a go traktuje jak kumpla. i on woli się zamęczać uczuciem do kobiety, ktorej nigdy nie bedzie miał, niz poszaleć z kimś inszym... a ja proponowalam mu tylko wypad gdzieś, spacer czy coś, a sie wzbrania jakbym go do oltarza ciagnela. nie rozumiem tego świata... sad

4

Odp: Czy złe stosunki z ojcem mają wpływ na niepowodzenie moich związkow?
Klaudia_1990 napisał/a:

Wspólny mianownik to pewnie to, że żaden mnie nie chciał... lol
a tak serio... to nie wiem. więszkość z nich była starsza ode mnie ok. 5 lat, ale nie wiem, czy to ma jakiś wpływ. jeden z nich wcale nie był jakiś oschły i niedostępny, raczej jakoś okazywał mi symaptie, ale raptem przestał się odzywać, potem słyszałam, ze moja koleżanka widziała go z inną... i tak klops. może to oni wolą takie niedostępne, a ja jestem zawsze do dyspozycji.

Musiałabyś spokojnie przeanalizować swoje spotkania z facetami.
Być może faktycznie za dużo dajesz z siebie i nie pozwalasz się zdobywać?

Może za bardzo chcesz tych spotkań, bo brakuje Ci relacji i bliskości z innym niż ojciec i dziadek typem męskim.

Nie warto się zniechęcać. Randki to i tak przyjemne sytuację, nawet jeśli są jednorazowe.
No a w końcu na kogoś trafisz wink

5 Ostatnio edytowany przez zyfika (2012-04-21 19:06:40)

Odp: Czy złe stosunki z ojcem mają wpływ na niepowodzenie moich związkow?

Myślę, że ma decydującu wpływ. Jestem od Ciebie nieco starsza i bardziej doświadczona, więc wydaje mi się, że potrafię już cos więcej na ten temat powiedzieć.

Mój ojciec jest podobnym typem, jak Twój. Nigdy nie dawał mi czułości, zawsze mnie krytykował, nie szanował mnie, bardzo kotrolował  i był nadopiekuńczy w sensie wyręczania mnie we wszystkim. Nigdy jednak nie dostawałam od niego miłości, ciepła, całe zycie mnie krytykował i wrzeszczał na mnie. Ma tendencje do kontrolowania mnie, uważam też, że mnie molestował seksualnie. Gdy mnie dotykał, nie był to dotyk ojca, zawsze dziwnie sie wtedy czułam.   Jako dorosłą osobę klepał mnie po tyłku i nadal ma takie tendencje. I to jest jedyny dotyk, jaki od niego dostawałam - moim zdaniem chory dotyk. Można powiedzieć, że traktował mnie przedmiotowo i nie liczył sie z moim zdaniem.

Z tego powodu mam problemy z facetami. Mam powodzenia u facetów, jestem atrakcyjna, ale niestety chyba podświadomie wybieram takich, którzy są zimni, mają tendecje do chorej zazdrości, do krytykowania, do gnębienia mnie psychicznie i traktują mnie jak obiekt seksualny. Zdałam sobie z tego sprawę dość niedawno, zanalizowałam swoje związki i właśnie taki wspólny mianownik w nich widzę. Niestety nie wiem w jaki sposób nauczyć się panować nad swoja podświadomością, jak wybrać dobrze, nie umiem tego poznać po facetach. Gdy po jakimś czasie, pokazują swoją prawdziwa osobowość, jest juz za późno, bo zdąże się zaangażowac emocjonalnie i potem jest mi trudno sie rozstać. Zazwyczaj to ja w końcu ich rzucam, ale kosztuje mnie to dużo wysiłku. Uważam, że stałam się przez to bardzo wytrzymała psychicznie. Obecnie jestem także w związku z taką osobą, dotarło to do mnie niedawno i zamierzam się rozstać. 

Przyciagałam do siebie  osobowości psychopatyczne, socjopatyczne, antyspołeczne, krytykujące, które nie mają emocji, uczuć. Wydawało mi sie, że to jest męskie. Taki wzorzec otrzymałam od ojca. Żałuje bardzo, że wcześniej nie miałam takiej wiedzy. Wiele złych rzeczy, które mnie w życiu spotkały, z pewnością by mnie ominęły.Jednak mimo wszystko dostrzegam pozytywy. Moja wytrzymałość psychiczna jest moją zaletą z jednej strony - jestem bardzo odporna na krytykę, właściwie mnie ona nie rusza. Ale jest ona tez zgubna, bo ona sprawia, że znosze i toleruję zbyt wiele. Inna kobieta pewnie dawno by zostawiła kogoś takiego, ja długo potrafię znieść takie zachowanie, co właściwie mi tylko szkodzi w sprawach osobistych.

Myślę, że dajesz od siebie zbyt wiele. Jednym z rozwiązań dla Ciebie, dla mnie jest to, by kochac siebie, stać się większa egoistką, mniej dawać, więcej brać.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy złe stosunki z ojcem mają wpływ na niepowodzenie moich związkow?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026