Szukam odpowiedzi na takie pytanie. Chodzi mi jak takie coś jest powszechnie / przeciętnie widziane.
Wuj znając jedynie część faktów, stwierdził że jestem dewiantem i zażądał ode mnie rozwodu, natomiast dla mnie wszystko jest jak najbardziej OK. Rozwodzić bynajmniej się nie zamierzam – jednak nie wiem czy wuj ma nietypowe poglądy czy to ja mam nietypową wybrankę.
Jestem w udanym związku od ok. 18 lat i 15 lat po ślubie.
Poznałem kiedyś super dziewczyne, która pracowała na drodze jako tirówka i mi się spodobała. W ogóle towarzystwo tych dziewczyn mi odpowiadało. Spotykaliśmy się w pracy i po pracy prywatnie, chodziłem z dziewczynami do baru i byłem dumny jak wszyscy w barze patrzyli się na nas. Z czasem jedna z dziewczyn stwierdziła, że ja też mogę zarabiać i chętnie się zgodziłem. Klienci płaci za takie porno na żywo, czyli za sex ja + jakaś dziewczyna. Dziewczyny same proponowały klientom taką usługę i po kilku miesiącach ilość klientów była całkiem spora. Zwłaszcza, że dziewczyn było więcej a ja 1. W sumie miałem sex za darmo z różnymi dziewczynami + klienci nam płacili + moja ranga u dziewczyn wzrosła + miałem pełną akceptację mojej dziewczyny. Tak to trwało z 2,5 roku, a ja byłem dumny że pracujemy razem. Zresztą i kasa była niezła.
Z jedną z dziewczyn z Rumunii byliśmy parą i postanowiliśmy być razem na stałe. Jak skończyłem studia 15 lat temu, wzięliśmy ślub i od tego czasu już nie mamy nic wspólnego z poprzednim zajęcie,
Nasz związek jest w pełni udany, żona jest bardzo atrakcyjną kobietą i uważam że mam najlepszą żone jaką można. Po 15 latach małżeństwa kochamy się, nigdy nie było mowy o rozstaniu, zawsze ma ochote na sex, umiejętności ma takie, że chyba każdy pozazdrości.
Najlepsze że ja mam wyższe studia a żona nie ma podstawówki - ale innej dziewczyny sobie nie wyobrażałem.
Wuj powiedział że to obrzydliwe że być z dziewczyną i tirówką i Rumunką w jednym. Dla mnie nie ma w tym nic takiego, zważywszy, że sam pracowałem z dziewczynami.
Jak to z tym jest ?