netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Nie chce mi sie..

5 odpowiedzi4 223 wyświetleniazałożony przez roses, 26.03.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nie chce mi sie..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Nie chce mi sie..

Witam nie jestem tu nowa, choć pierwszy raz w tym dziale. Musze chyba z kimś pogadać, wyżalić sie bo nie umiem zrobic tego w swiecie realnym ( mam przyjaciółkę którą hmm kocham ale nie umiem jej sie wygadać.. zawsze mam tak że sama staram sie rozwiązywać kogoś problemy ale swoimi sobie nie radzę).

Tak jak w temacie... Nie chce mi sie żyć.. tzn ja nawet nie czuję że żyje.. nie widzę żadnego sensu tego że żyje..Czasami jak oglądam telewizje i widzę te wszystkie ludzkie tragedie.. to że np ktoś kto ma cel w życiu, ma dla kogo żyć ma pełno planów etc umiera na raka.. I wtedy czasami zadaje sobie pytanie dlaczego taka osoba a nie ja?? (wiem że to dziwne..)

Nie mam myśli samobójczych, to nie depresja, czasami jak tyle nie myślę to jest nawet dobrze. Mam wrażenie że nie ukalda mi sie nic na żadnym polu... Pracuję, studiuję. Praca , studia... II stopień zaczynam sie zastanawiac czy dobrze zrobiłam idąc dalej na te własnie studia.. dobija mnei to że siedze ucze sie.. a i tak wyniki mam średnie...
Facet.. dwa lata znajomości, wyznawania milości... i nagle cisza. Kocham go..

Na zewnątrz jestem zawsze uśmiechnięta, "zabawna" taka pocieszajka, ale w środku jestem nieszczęśliwa... niespełniona etc

Próbowałam wziąć sie za siebie.. -nie chodzi o to że jestem zaniedbana albo coś-po prostu  Jesteś mądra, niebrzydka ,pozytywne myślenie etc..ale nie działa?tzn działa na pięć minut..

Pewnie niektórym wyda się glupie że w ogóle takie coś pisze.. ale chyba po prostu mi jest to potrzebne

2

Odp: Nie chce mi sie..

Witaj.
Kiedyś miałam bardzo podobne problemy.
I może ku twemu zdziwieniu, pomógł mi psycholog, w pewnym sensie mogłam mu wszystko powiedzieć a on słuchał wink
Ja miałam takie myślenie, poprostu dlatego że najbliższe mi osoby umarły, osoby, które bardzo kochałam...
W pewnym sensie jest to depresja, a czasami pomaga kilka wizyt u psychologa wink
Pozdrawiam i trzymam za Ciebie kciuki wink
Jak byś potrzebowała popisać z kimś to pisz na mój email, ktory jest podany w profilu wink
Marzena .

3

Odp: Nie chce mi sie..

Wcale to nie jest głupie.Może być chwilowa chandra(np.przez nieszczęśliwą miłość nagle czujemy brak sensu życia) a może być właśnie depresja(zwłaszcza jeśli trwa dłużej).Jeśli nie minie radziłabym jednak psychologa.A na co dzień może nie musisz być zawsze uśmiechnięta itd.każdy ma prawo do gorszych dni,do smutku i płaczu

4

Odp: Nie chce mi sie..

Miałam tak samo i jestem skłonna postawić na NIESPEŁNIENIE życiowe. Masz poważne wątpliwości co do studiów? Nie czujesz tego? - zastanów się i podejmij decyzję. Daj sobie trochę czasu by dotrzeć do samej siebie i dowiedzieć się czego tak naprawdę pragniesz, co zawsze było Twoim marzeniem..... co chciałabyś by wypełniało twoje życie. I zrób to:)

5

Odp: Nie chce mi sie..

Dzięki dziewczyny:) za to że poświęciłyście mi troszkę czasu. jeżeli chodzi o tego psychologa.. co ja bym miała mu powiedzieć?? To też jest mój problem, nie wiem z czego wynika.. ale wolę przed ludźmi udawać że jest wszystko ok..
Marzena straciłaś bliską osobę?wiadomo, że trudno sobie poradzić z taką traumą i specjalista jest tu jak najbardziej potrzebny.. Twoje samopoczucie to co przeżywałaś było o wiele gorsze niż to co ja czuje.

Wykluczam depresje- bo moja ciocia ma depresje, i często u niej bywalam w szpitalu miałam kontakt z ludzmi chorymi na depresje. Ja nie mam tak że nei chce mi sie wstać- tzn mam tak ale to są inne powody-  nei mam stanów lękowych...

Niespełnienie życiowe.. może to to.. tylko że ja mam 23 lata.. Owszem jak patrze na znajomych to rzeczywiście łapie doła. Dziewczyny są już przeważnie zaręczone, mieszkają z facetami, mają fajną prace itp..
Nie mówię że marzę o jakimś ślubie itp. Ale chciałabym byc szczęśliwa a nie jestem...
Co do studiów.. jestem na 1 roku ale drugiego stopnia. Wycofać sie na takim etapie?? Te studia nie są spelnieniem moich marzen - kierunek..ale dopiero teraz o tym wiem. Gdybym miała iść głosem tego co mnie kręci to poszlabym na historie,politologie ale jaką po tym bym dostała prace? na dziennikarza jestem za malo przebojowa a historyk..ehm;p pielęgniarstwo..ale to już za późno..

Na pewno to moje samopoczucie to chandra.. tylko że jak przestane myśleć o nim ( tym chlopaku) to zaczynam o pracy jak nie o pracy to studia nie umiem sie wyluzować, skupić i to też sie odbija na wynikach na studiach, roztargnieniu w pracy...

Catwomen- piszesz , że tez tak miałaś. "Miałaś" czyli udało ci sie jakos wyjśc z tego stanu... Wydaje mi sie że jesteś po porstu twardą kobietą, ktora umie wziąć życie w swoje ręce...a ja to raczej takie ecie pecie... jak mam problemy to ide sie wyryczeć i tyle..

Pisze że to glupie bo nie chce żebyście odebrały moje posty jako użalanie sie nad sobą... na pewno troche tak jest..

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Nie chce mi sie..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026