Witam,
Potrzebuje waszej pomocy jak mam się teraz zachować.
A historia wyglądała tak. Poznałam chłopa na Czacie spotkaliśmy się i bardzo mi się podobał spotykaliśmy się co weekend ponieważ on mieszka w miejscowości gdzie ja studiuje. Weekendy spędzałam u koleżanki zawsze ale pewnego weekendu wymyśliłam ze może jednak spędzę noc w hotelu i powiem mu o tym czy nie chciał by spędzić tej nocy ze mną (po miesięcznej znajomości). Zgodził się, doszło do zbliżenia z mojej inicjatywy. Po tej nocy na następny dzień wysłał mi sms-a ze udało mi się i go wykorzystam. Po tym smsie poszłam z koleżanką do kościoła zamiast do szkoły nie mówią mu o tym tylko ze jestem w szkole. Jak wróciłam niby po szkole do domu z rozmowy wyszło ze ja niby nie byłam w szkole wtedy wściekł się ze kłamałam . prosiłam błagałam przepraszałam a on mówił teksty tego typu ze na pewno nie byłam w kościele tylko ssałam innemu , bardzo to bolało ale mimo wszystko dzwoniłam pisała do niego. Następnego dnia miał wolne to pomyślałam ze sprawdzę czy nie pisze z kimś na Czacie i weszłam pod innym nazwą niż z nim pisała. Był pod tą samą nazwa co pisał ze mną postanowiłam udać kogoś innego zapytałam czy ma kogoś napisał ze miał ale 10dni temu się rozstał co ja wiem o 1dniu jeszcze nie rozstania tylko kłótni chciał fotkę wysłałam jakaś z neta i koniecznie chciał się umówić wtedy nie wytrzymałam i napisałam ze to ja zrobił ze mnie winna ze to ja siedzę a on sprawdzał czy tam jestem co jest nieprawdą. Znowu przepraszałam błagał, następnego dnia pojechałam do niego do domu on był po noce pracy wyszedł nie rozmawiał ze mną tylko odwiózł mnie na przystanek potem zadzwonił czy dojechałam niby trosze mu przeszło ale były ciągłe kontrole gdzie jestem co robie i jego teksty ze kłamie. Było tak jeszcze 3miesiace. Postanowiłam ze będę wtedy mniej zabiegać o niego on natomiast zaczął się interesować i pokazywać ze mu zależy. Jesteśmy ze sobą już rok po tych akcjach było mi z nim dobrze pomagał mi jak potrzebowałam pieniędzy na szkołę i innych sytuacjach i ciągle powtarza ze mnie kocha ale ostatnio powiedział mi ze żałuje ze stało się to w hotelu spytałam dlaczego a on powiedział ze dręczą go wyrzuty ze on tego nie chciał poczułam się jak najgorsza dziwka, a potem ze kocha co jedno zaprzecza drugiemu. Dlaczego on tak powiedział ? czy ja naprawdę źle zrobiłam ze pierwsza spowodowałam to do czego doszło ? co mam zrobić? Porozmawiać z nim jak ? bardzo mi zależy ja go naprawdę kocham czasami nie mam sił ale staram się walczyć ale czy warto? Nie wiem dlaczego tak zrobiłam, myślałam ze go stracę? a teraz bardzo tego żałuje. Bardzo proszę was o pomoc
Podobne tematy
On może powiedzieć Ci wszystko, obrazić jak tylko się da, kontrolować itd. a Ty i tak pierwsza napiszesz, szukasz kontaktu-nie zdziwię się jak kiedyś Ci powie,że był z Tobą bo nie dawałaś mu spokoju (oby nie, nie chodzi o to,że życzę Ci źle). Trochę szacunku do samej siebie, co to za tekst, że pewnie ,,ssałaś innemu''- masakra, powinien wyjść razem z drzwiami. A tłumaczenie się z każdego kroku czy słowa to już zły znak-wierz mi, wiem co pisze.
teraz wiem ze kończy prace o 14 i patrze ciągle w ten głupi telefon czy zadzwoni jeżeli powiedziałby przepraszam wybaczyłabym mu wszystko. to jest silniejsze ode mnie
Zrobisz jak uważasz, tylko obyś później nie płakała....bo nawet nie będzie za bardzo przez kogo
Ile macie lat ty i twój partner?
ja 22 on 28