Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 53 ]

Temat: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

Hej. Przyszłam prosić o pomoc, bo nie wiem co mam zrobić. Mam już kilka związków na koncie, teraz jestem z fajnym, rozumiejącym, nie kłótliwym chłopakiem, (jestem po toksycznym związku). I mimo że nie jestem jakaś super uczuciowa to jest nam razem fajnie. Docenia mnie. Niestety, na początku związku pojawił się problem jego napięcia seksualnego, ale jakos to zwalczliśmy, ale teraz, po kilku miesiącach jest to samo. Jesteśmy razem od pazdziernika ale kręciliśmy od sierpnia zeszłego roku. Dziś napisał do mnie tak:

"Jakby to nie zabrzmialo zbudowało mi się duże napięcie seksualne i mnie trzyma cały czas." na co mu odpowiedziałam że, "to moze frustracja przez wlasnie nie ulzenie sobie? bo my przeciez robilismy rzeczy jak bylam u ciebie, jestes mezyczyzna moze cie czesciej trzymac"

na co on do mnie, że

"Tak, ale chciałoby się więcej, też jest kwestia tego że mimo że jestem szczęśliwy z tobą to i tak rozglądam się czysto wygladowo na inne baby co no nie ma sensu bo skoro jest się szczęśliwym to po co to psuć. Nie mówię że staram się zrobić krok w bok czy cokolwiek ale, nwm, jestem ciekaw seksualnie, wychodzi tu mój brak doświadczeń, ale nie mniej nie mam zamiaru ciebie ranić wystawiać ani nic. Poprostu myśli same się pojawiają na zasadzie jakby to było"

Odpowiedziałam mu, (bo to bardzo szanujący mnie chłopak) że rozumiem to, "Wiem ze jestes pozadny i szanujacy, martwi mnie to ze no jest u nas okej, ale ja nie do konca mam wplyw na to, ze nie miales doswiadczen, nie wyszalałes się, bo z tego co mowisz, chyba tego potrzebujesz?"

na co on, że

"Kwestia jest jeszcze taka, że nie ma szans dla mnie zrobienie czegoś takiego w sensie wyrwanie baby na imprezie i wspólnych figli tak o. Więc nie ma szans na to także z drugiej strony. Tutaj pozostaje tylko kwestia domysłów i rozmyśleń"

rozmowa toczyła się jeszcze dalej, ale nie doszliśmy do konkluzji. Ja się rozemocjonowałam, on uznał, że czuje ze zostalo to odwrocne do gory nogami i że:

"Nie, bo nie mam powodu podchodzić bo jest mi dobrze z tobą. Mówiłem że ma to dwie strony. Po pierwsze nie zrobię tego bo mi dobrze z tobą a po drugie nie zrobię tego bo to nie zadziała tak "dobrze" jak w filmach, pozatym to nie moje klimaty aby szukać panienek na wieczór, wolę coś bardziej stalowego" i że "w sumie to przyszedlem się wygadać i po wsparcie ale sytuacja została dziwnie odwrócona i czuję się tym złym w tym wszystkim mimo że do niczego nie doszło".

Co na to poradzić dziewczyny? Jestem bardzo zmieszana, czuję się jakby zdradzona mimo że do niczego nie doszło i nie ukrywam, że czuję się trochę jak idiotka będąc proszona o wsparcie kiedy on mi mowi takie rzeczy??? Osttanio oboje się opuściliśmy, ja przytyłam kilka kilogramów i nie jest bardzo super, ale nie jestem gruba - jednak to wzmacnia moje przekonanie, że sie juz nie podobam?

Szczerze nie wiem co na to poradzić. On mówi ze jest mi ze mną dobrze, bardzo często mówi ze cieszy się, że mnie ma i jest troskliwy, ale teraz to. Nie mam pojęcia co z tym robić, on jest we mnie zawiedziony, że nie dostał w spracia, a mnie aż odrzuciło to, co mi powiedział.

Jakieś rady? Dodam, że ja mam 23 lata, a on 24.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez jjbp (2023-07-09 17:59:10)

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

Mówi się że jak ktoś miał wielu partnerów to później w związku będzie zdradzać, a ja w życiu częściej obserwuje odwrotna tendencje, dokładnie taka jaka dzieje się u Ciebie autorko, że kogoś kto nie miał żadnych doświadczeń zaczynają męczyć myśli a jak to by było z inną.

Większość osób by się rozemocjonowala, a on niech nie chrzani że sytuacja została "odwrócona do góry nogami". Myślę że powiedział Ci o tym bo to bylo takie wy badanie terenu pod jakiś otwarty związek, ale że zareagowałaś niezbyt entuzjastycznie to poszedł w klasyczny gaslighting. To gadanie o pójściu na inne baby za dobrze to nie rokuje, jeśli nie interesują Cię otwarte relacje to ja bym się chyba z tego wymiksowala na Twoim miejscu.

3 Ostatnio edytowany przez blueangel (2023-07-09 18:17:54)

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

goowno prawda, ja mialam jednego partnera i nigdy nie zdradzilam. poprostu  to zalezy tez od kregoslupa moralnego i tego, czy ten ktos jest cos wart. niektorzy juz sie szonami rodza. a niektorych psuje wlasnie te doswiadczenie. to tak jak ktos ma opory, gdy niegdy nie kradl, a po razie, dwoch juzw szystko jedno i ta podswiadoma blokada pada.


spojrz na dziewczyny przed pierwszym razem i jak to jest z przelamaniem sie, to nie to samo co z juz 3-4 partnerem seksualnym. Te seksy na drugiej-trzeciej randce przeciez nie sa uprawiane przez te niedoswiadczone.

4

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

W jaki sposób zwalczyliście jego napięcie?

Czy rozwiązaniem Waszego problemu nie będzie po prostu częstszy seks?

5 Ostatnio edytowany przez blueangel (2023-07-09 18:30:11)

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

A jak bedziesz miala wypadek albo zachorujesz to se znajdzie poprostu kochanke, bo bedzie mial napiecie? Taki watek tez juz tu byl. Czlowi3k nie potrafiqcy przezyc pol roku w celibacie nie nadaje sie na meza/zone.

Oprocz tego ze z powodow zdrowotnych nie mogla sie skesic, san przyznal ze poza brakiem seksu wszystko super miedzy nimm, a i tak znalazl kochanke. To nie maz tylko smiec.

6

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
blueangel napisał/a:

A jak bedziesz miala wypadek albo zachorujesz to se znajdzie poprostu kochanke, bo bedzie mial napiecie? Taki watek tez juz tu byl. Czlowi3k nie potrafiqcy przezyc pol roku w celibacie nie nadaje sie na meza/zone.

Oprocz tego ze z powodow zdrowotnych nie mogla sie skesic, san przyznal ze poza brakiem seksu wszystko super miedzy nimm, a i tak znalazl kochanke. To nie maz tylko smiec.

A ty blue naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy chce a nie mogę a nie chce?
Oczywistą oczywistością jest to, że sa takie okresy w życiu małżonków, że czasowy celibat jest konieczny.
Takie jak połóg/choroba/żałoba
W tedy obowiązkiem męża jest zonę wspierać, a nie myśleć o seksie.
Ale poza takimi wyjątkowymi sytuacjami w życiu, mąż ma prawa oczekiwać od żony seksu, i to nie tylko takiego, gdzie ona lezy jak kłoda.
Ale również takiego, gdzie spełniane sa jego fantazje i pragnienia.
Zona nie ma żądnego prawa sobie zadecydować, że od jutro nie ma seksu bo tak.
Znaczy ma prawo, bo do seksu nikt jej zmusić nie może, ale niech nie będzie zdziwiona że odbierze papiery rozwodowe.

7

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
Szeptuch napisał/a:

Znaczy ma prawo, bo do seksu nikt jej zmusić nie może, ale niech nie będzie zdziwiona że odbierze papiery rozwodowe.

A pisałeś, że mógłbyś sie obyć w małżeństwie bez seksu, bo nie dla seksu sie ożeniłeś ze swoją żoną.

8

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
Szeptuch napisał/a:
blueangel napisał/a:

A jak bedziesz miala wypadek albo zachorujesz to se znajdzie poprostu kochanke, bo bedzie mial napiecie? Taki watek tez juz tu byl. Czlowi3k nie potrafiqcy przezyc pol roku w celibacie nie nadaje sie na meza/zone.

Oprocz tego ze z powodow zdrowotnych nie mogla sie skesic, san przyznal ze poza brakiem seksu wszystko super miedzy nimm, a i tak znalazl kochanke. To nie maz tylko smiec.

A ty blue naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy chce a nie mogę a nie chce?
Oczywistą oczywistością jest to, że sa takie okresy w życiu małżonków, że czasowy celibat jest konieczny.
Takie jak połóg/choroba/żałoba
W tedy obowiązkiem męża jest zonę wspierać, a nie myśleć o seksie.
Ale poza takimi wyjątkowymi sytuacjami w życiu, mąż ma prawa oczekiwać od żony seksu, i to nie tylko takiego, gdzie ona lezy jak kłoda.
Ale również takiego, gdzie spełniane sa jego fantazje i pragnienia.
Zona nie ma żądnego prawa sobie zadecydować, że od jutro nie ma seksu bo tak.
Znaczy ma prawo, bo do seksu nikt jej zmusić nie może, ale niech nie będzie zdziwiona że odbierze papiery rozwodowe.



Przeciez obowiqzkowi malzenskiemu nie przecze, ale autorka i jej chlopak ani nie sa malzenstwem i na dodatek chyba zwiazkiem na odleglosc.

9 Ostatnio edytowany przez Dellien (2023-07-09 18:56:43)

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
Lady Loka napisał/a:

W jaki sposób zwalczyliście jego napięcie?

Czy rozwiązaniem Waszego problemu nie będzie po prostu częstszy seks?


Spotykamy się co tydzień i za każdym razem uprawiamy seks, nie leżę jak kłoda, ostatnio to ja za pierwszym jego dojściem, zaczeliśmy znowu, po raz drugi i to ja byłam na górze od początku sprawiając że doszedł. Ale po za tym, że ten seks uprawiamy co tydzień, jak on zapyta, czy zrobie mu loda to zrobię, ale nie czuje potrzeby niczego więcej. W sensie i tak robimy przy każdej okazji.

Jeśli chodzi o to, jak to zwalczyliśmy, to nie do końca pamiętam - w końcu doszliśmy do konkluzji, że to "skrzywienie" przez oglądanie pornoli, teraz znowu powiedział to samo jak powiedziałam, że czuję się opdadem przez stwierdzenie chcialbym z innymi kobietami, ale nie umiem wiec lepiej zostac z ta" to odpowiedział mi, że "Nie o to chodzi, dobrze wiesz, bardziej kwestia samej pewności siebie u mnie. Nie jesteś odpadem tylko moją ukochaną dziewczyną. Teraz jak to wyslowilem wszystko to mi to wygląda że za bardzo się w pornosach zapatrzylem.  Bo szczerze nie widziałem takiej jeszcze co by sprawiła żebym pożałował że jestem w związku "

10

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

Wiec to taki luzny zwiazek? Spotkanie raz na tydzien i koniecznie z seksem? Mi to bardziej przyjaz plus sie kokarzy bo one tak samo wygladaja. Ale nic nie sugwruje, bo za Malo danych.   Mysli glowka ale ta na dole, a nie na gorze i tyle. Nie bylby facetem dla mnie, ale tu mowie o sobie. Ide lepiej z tego watku, bo nie mam zamiaru brac go za biedactwo. Dla mnie jwst raczej cwqny, a autorka zaangazowana i da se wmowic kazda brednie.

11

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
blueangel napisał/a:

Wiec to taki luzny zwiazek? Spotkanie raz na tydzien i koniecznie z seksem? Mi to bardziej przyjaz plus sie kokarzy bo one tak samo wygladaja. Ale nic nie sugwruje, bo za Malo danych.   Mysli glowka ale ta na dole, a nie na gorze i tyle. Nie bylby facetem dla mnie, ale tu mowie o sobie. Ide lepiej z tego watku, bo nie mam zamiaru brac go za biedactwo. Dla mnie jwst raczej cwqny, a autorka zaangazowana i da se wmowic kazda brednie.

Nie wiem czy można tak to nazwać, spotykamy się raz na tydzień bo oboje pracujemy, i jak przyjezdzam to ostatnio na 4 dni do niego bo jeszcze byliśmy na urodzinach dzieciaka z jego rodziny. A tak to zazwyczaj na noc po prostu z dnia/na dzien, idziemy sobie do kina, cos ogladniemy czasem wieczorem i w spanie, a jak chce, to seks, no a zazyczaj chce.

12

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

Co nie zmienia faktu, ze marzy mu sie inna dziurka. Gdyby przysza kobieta z watkiem, ze ma chlopaka, ale robi jej sie mokro na widok bedboi to by kazdy facet na nia naskoczyl.

13 Ostatnio edytowany przez Dellien (2023-07-09 20:28:17)

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

Ktoś jeszcze chce się podzielić spostrzerzeniami? Nadal nie jestem pewna co robić, ciężko mi wierzyć, że chciałby otwarty związek, to spokojny chłopak, w sumie do głowy mi nie przyszło, że taki problem z "wyszaleniem się" i jego mysleniem penisem kiedykolwiek będzie miało miejsce, bo jak kiedyś mi opowiadał, ( kilka mies przed naszym związkiem) całował się z obecną dziewczyną jego kolegi która mu finalnie odmówiła związku, ale była sytuacja kiedy mogli robić coś więcej po głębokim całowaniu się, ale on widział, że ona jest pijana i w koncu "odstawił" ją na bok by poszła spać bez inicjacji niczego.

Więc juz naprawde, nie wiem co jest grane

Dodam, ze to ze mną miał pierwszy raz

14

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

Ale o czym ty myślisz?
Facet mówi Ci wprost, że chciałby poruchać na boku.
Sonduje i bada grunt, czy sie na cos takiego zgodzisz.

Zanim go zrzucisz ( a powinnaś to zrobić, bo to debil) to odbij piłeczkę, i powiedz że masz fajnego samca na boku, i z chęcią dała byś sie ostro zarżnąć.
zobaczymy, czy dalej będzie tak chętny na otwarty związek.

15

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

Zamieć ten problem pod dywan. Głupia rozmowa, która psuje, a do niczego nie prowadzi.

On wypalił bez sensu o pożądaniu obcych kobiet. Prawda jest taka, że mężczyzna z faktu, że wjedzie w związek nie robi się monogamiczny. Tak samo przeleciałby inne kobiet jak będąc przed związkiem. Tak to działa. Można zaprzeczać, umniejszać, a rzeczywistość pozostaje bez zmian.

Po drugie nie porównuj się z innymi kobietami. Parę kilo w tę czy w drugą stronę to żaden problem.

Jego rozważania o przygodnym seksie i seksie w zawiązku są czystą teorią, jakieś zbłąkane mysli w głowie młodego faceta. Nie powinien takich rzeczy do dziewczyny mówić. A jak mu seksu brakuje, to niech sobie robi dobrze sam.

On nie mówi Ci tego, aby był otwarty związek, tylko zbłądził myślami.

Więc jeśli nie chcesz rozwalać waszej relacji, to zakończ ten temat. Głupio było w ogóle drenować to w związku.

16

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
Gary napisał/a:

Zamieć ten problem pod dywan. Głupia rozmowa, która psuje, a do niczego nie prowadzi.

On wypalił bez sensu o pożądaniu obcych kobiet. Prawda jest taka, że mężczyzna z faktu, że wjedzie w związek nie robi się monogamiczny. Tak samo przeleciałby inne kobiet jak będąc przed związkiem. Tak to działa. Można zaprzeczać, umniejszać, a rzeczywistość pozostaje bez zmian.

Po drugie nie porównuj się z innymi kobietami. Parę kilo w tę czy w drugą stronę to żaden problem.

Jego rozważania o przygodnym seksie i seksie w zawiązku są czystą teorią, jakieś zbłąkane mysli w głowie młodego faceta. Nie powinien takich rzeczy do dziewczyny mówić. A jak mu seksu brakuje, to niech sobie robi dobrze sam.

On nie mówi Ci tego, aby był otwarty związek, tylko zbłądził myślami.

Więc jeśli nie chcesz rozwalać waszej relacji, to zakończ ten temat. Głupio było w ogóle drenować to w związku.

Ja rozumiem jakby to było raz, ale on tak powiedział i poruszył ten temat poraz drugi w ciągu naszego 9 miesięcznego związku oczekując odemnie jakiegoś rozwiązania??? Co ja mam na to powiedzieć, jak mi mowi, że czuje napięcie seksualne i patrzy sie na inne baby i ma takie rozkminy? Nie ukrywam, że dla mnie to abstrakcja, że on jeszcze myślał, że będe go klepać po ramieniu, bo przecież on "nic nie zrobił".

17

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

Bada grunt. Nie zdziwiłabym się jakby doszło do zdrady a on by znowu odwrócił kota ogonem i powiedział coś w stylu "przecież byłem z Tobą szczery że mnie cisnie na inne baby, wiedziałaś, nie możesz mnie winić". Daj se spokój autorko, ewidentnie zapala Ci się lampka i myślę że słusznie także jej nie ignoruj

18

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
Dellien napisał/a:

Ja rozumiem jakby to było raz, ale on tak powiedział i poruszył ten temat poraz drugi w ciągu naszego 9 miesięcznego związku oczekując odemnie jakiegoś rozwiązania??? Co ja mam na to powiedzieć, jak mi mowi, że czuje napięcie seksualne i patrzy sie na inne baby i ma takie rozkminy? Nie ukrywam, że dla mnie to abstrakcja, że on jeszcze myślał, że będe go klepać po ramieniu, bo przecież on "nic nie zrobił".

Według mnie:

1. mąż jest albo aseksualny  (  https://www.netkobiety.pl/t12599.html ) -- wtedy żona cierpi z powodu braku zainteresowania

2. albo jest zaangażowany w seks, potrzebuje seksu, pożąda kobiet -- pożąda też własnej żony


Ty masz punkt 2.

Nie widzę powodów, aby to rozkmniać w związku, bo to po prostu psuje relację.

To tak jak Ty byś do niego mówiła:    "Słuchaj... fany z Ciebie chłopak. Ale widzę, że inni mężczyźni są bardziej zaradni niż Ty, więc nie wiem czy będę miała z Tobą dobre życie. Jak myślisz? Dasz radę? Albo czy mógłbyś być jakoś bardizej zaradny, abym się nie bała wiązać z Tobą przyszłości?"

To rozwala relację. Wątpliwości, umniejszanie, zbijanie poczucia wartości.

Ja w jego zachowaniu nie widzę jakiegoś planu, kobinowania, dążenia do czegoś. Tylko czystą głupotę. W głowie mi się nie mieści jak można mówić do swojej dziewczyny "chce mi się seksu, więc rozglądam się za innymi, ale nie zdradziłem i to sukces, więc się ciesz".

Młodzi mężczyźni niestety bywają tacy głupi. Odnoszę wrażenie, żę dziewczyny się szybciej rozwijają emocjonalnie, więcej rozumieją, a mają często za partnerów przygłupów.

Ktoś móglby go pochalić, że szczerze z dziewczyną rozmawia. Wg mnie szczerość nei zawsze jest wskazana. Pewne problemy mężczyna powinien rozwiązać sam.

Tak samo kobieta nie powinna mężowi ciągle narzekać na swoje kompleksy.

19

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
Dellien napisał/a:

Hej. Przyszłam prosić o pomoc, bo nie wiem co mam zrobić. Mam już kilka związków na koncie, teraz jestem z fajnym, rozumiejącym, nie kłótliwym chłopakiem, (jestem po toksycznym związku). I mimo że nie jestem jakaś super uczuciowa to jest nam razem fajnie. Docenia mnie. Niestety, na początku związku pojawił się problem jego napięcia seksualnego, ale jakos to zwalczliśmy, ale teraz, po kilku miesiącach jest to samo. Jesteśmy razem od pazdziernika ale kręciliśmy od sierpnia zeszłego roku. Dziś napisał do mnie tak:

"Jakby to nie zabrzmialo zbudowało mi się duże napięcie seksualne i mnie trzyma cały czas." na co mu odpowiedziałam że, "to moze frustracja przez wlasnie nie ulzenie sobie? bo my przeciez robilismy rzeczy jak bylam u ciebie, jestes mezyczyzna moze cie czesciej trzymac"

na co on do mnie, że

"Tak, ale chciałoby się więcej, też jest kwestia tego że mimo że jestem szczęśliwy z tobą to i tak rozglądam się czysto wygladowo na inne baby co no nie ma sensu bo skoro jest się szczęśliwym to po co to psuć. Nie mówię że staram się zrobić krok w bok czy cokolwiek ale, nwm, jestem ciekaw seksualnie, wychodzi tu mój brak doświadczeń, ale nie mniej nie mam zamiaru ciebie ranić wystawiać ani nic. Poprostu myśli same się pojawiają na zasadzie jakby to było"

Odpowiedziałam mu, (bo to bardzo szanujący mnie chłopak) że rozumiem to, "Wiem ze jestes pozadny i szanujacy, martwi mnie to ze no jest u nas okej, ale ja nie do konca mam wplyw na to, ze nie miales doswiadczen, nie wyszalałes się, bo z tego co mowisz, chyba tego potrzebujesz?"

na co on, że

"Kwestia jest jeszcze taka, że nie ma szans dla mnie zrobienie czegoś takiego w sensie wyrwanie baby na imprezie i wspólnych figli tak o. Więc nie ma szans na to także z drugiej strony. Tutaj pozostaje tylko kwestia domysłów i rozmyśleń"

rozmowa toczyła się jeszcze dalej, ale nie doszliśmy do konkluzji. Ja się rozemocjonowałam, on uznał, że czuje ze zostalo to odwrocne do gory nogami i że:

"Nie, bo nie mam powodu podchodzić bo jest mi dobrze z tobą. Mówiłem że ma to dwie strony. Po pierwsze nie zrobię tego bo mi dobrze z tobą a po drugie nie zrobię tego bo to nie zadziała tak "dobrze" jak w filmach, pozatym to nie moje klimaty aby szukać panienek na wieczór, wolę coś bardziej stalowego" i że "w sumie to przyszedlem się wygadać i po wsparcie ale sytuacja została dziwnie odwrócona i czuję się tym złym w tym wszystkim mimo że do niczego nie doszło".

Co na to poradzić dziewczyny? Jestem bardzo zmieszana, czuję się jakby zdradzona mimo że do niczego nie doszło i nie ukrywam, że czuję się trochę jak idiotka będąc proszona o wsparcie kiedy on mi mowi takie rzeczy??? Osttanio oboje się opuściliśmy, ja przytyłam kilka kilogramów i nie jest bardzo super, ale nie jestem gruba - jednak to wzmacnia moje przekonanie, że sie juz nie podobam?

Szczerze nie wiem co na to poradzić. On mówi ze jest mi ze mną dobrze, bardzo często mówi ze cieszy się, że mnie ma i jest troskliwy, ale teraz to. Nie mam pojęcia co z tym robić, on jest we mnie zawiedziony, że nie dostał w spracia, a mnie aż odrzuciło to, co mi powiedział.

Jakieś rady? Dodam, że ja mam 23 lata, a on 24.

Sytuacja tragikomiczna.
Nie chcę jej rozbierać na czynniki pierwsze, tylko napiszę Ci, żebyś nigdy więcej nie wchodziła w rolę jego spowiednika-doradcy.
Zapytaj go, co on sobie w ogóle myślał mówiąc Ci to wszystko, czy zastanowił się jak to nie Ciebie wpłynie.
To powinien być dorosły facet a zachowuje się jak szczeniak.
On  nie miał prawa oczekiwać od Ciebie takiego wsparcia, a skoro to zrobił, to niech teraz da wsparcie Tobie. Niech Cię przekona, że jesteś dla niego najważniejsza i jedyna, bo teraz w to wątpisz i nie masz poczucia bezpieczeństwa w tym związku.
Powiedz mu wprost co czujesz, bez troszczenia się o jego uczucia. Niech zmierzy się z sytuacją którą sam stworzył.
Niech pokarze, czy jest mężczyzną na którego możesz liczyć, czy małym zagubionym chłopczykiem.
Dowiedz się z kim jesteś w związku. Tym bardziej, że uprawiacie seks i możesz mieć z nim dziecko.
A potem przemyśl, czy chcesz a taką osobą być, czy on udźwignie ciężar ojcostwa.

20

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
Agnes76 napisał/a:


To powinien być dorosły facet a zachowuje się jak szczeniak.
On  nie miał prawa oczekiwać od Ciebie takiego wsparcia, ....
... Niech pokarze, czy jest mężczyzną na którego możesz liczyć, czy małym zagubionym chłopczykiem.
Dowiedz się z kim jesteś w związku. Tym bardziej, że uprawiacie seks i możesz mieć z nim dziecko.
A potem przemyśl, czy chcesz a taką osobą być, czy on udźwignie ciężar ojcostwa.

Taaaak... zachował się niedojrzale. I nie chodzi o seks, wierność, tylko o jego odpowiedzialność.

21

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

Miałem tak samo z byłą partnerką. Ostatecznie zdradziła/zdradzała wielokrotnie, bo ciekawość zwyciężyła. Bo ja byłem jej pierwszym, a ja miałem inne.

Tak swoja drogą seks raz na tydzień to nie jest za często. Skoro oboje pracujecie i jesteście już tak długo, to czemu nie zamieszkacie razem?

Ps. tak - porno ryje dekiel. Ale zawsze mozecie odgrywać scenki i poudawać inne osoby.

22 Ostatnio edytowany przez Dellien (2023-07-10 01:15:19)

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
Jack Sparrow napisał/a:

Miałem tak samo z byłą partnerką. Ostatecznie zdradziła/zdradzała wielokrotnie, bo ciekawość zwyciężyła. Bo ja byłem jej pierwszym, a ja miałem inne.

Tak swoja drogą seks raz na tydzień to nie jest za często. Skoro oboje pracujecie i jesteście już tak długo, to czemu nie zamieszkacie razem?

Ps. tak - porno ryje dekiel. Ale zawsze mozecie odgrywać scenki i poudawać inne osoby.

Nie mieszkamy razem bo ja mieszkam jeszcze u rodziców, wychodzi taniej po prostu, a on mieszka w trójkę ze swoimi kumplami i umowę ma do przyszłego kwietnia więc jeśli już to myśleć byśmy myśleli o mieszkaniu bliżej końca roku.

Swoją drogą, on jest najmłodszy ze swojego rodzeństwa a rodzice już się go pytają czy to ta jedyna i czy szykować się na ślub.(jego rodzeństwo już dawno po ślubie i po 2-3 dzieci) Mam wrażenie że to też w nim wyzwala takie uczucie że chyba nie chce jeszcze wchodzić w takie rzeczy jak się nie wyszalal? Nie wiem, to tylko moje domysły, ale ja również jestem absolutnie na nie co do pomysłów jego rodziców póki co. Tylko 9 mies ze sobą jesteśmy.

23 Ostatnio edytowany przez madoja (2023-07-10 09:04:58)

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

No trochę dziwne, przyznaję.

Po pierwsze - jesteście w pierwszej fazie związku, a do tego pokazałaś mu seks. Powinien być zafiksowany na Twoim punkcie, zakochany. Każdy tak reaguje w tych pierwszych miesiącach związku, a faceci którzy właśnie stracili dziewictwo - tym bardziej (zauważyłam że oni nawet mocniej niż kobiety wariują na punkcie osoby która ich rozdziewiczyła). Dochodzi jeszcze kwestia emocjonalna. Faceci zazwyczaj są bardzo oddani swojej pierwszej dziewczynie, bo nie są jeszcze złamani przez kobiety. Są idealistami, romantykami. Wyobrażają sobie, że z tą jedną będą już na zawsze. Tym bardziej że ten chłop ma już 24 lata, czyli późno stracił swój "wianuszek" tongue, a to oznacza że nie ma jakiegoś super wzięcia u kobiet. A tym samym nie podchodzi do seksu mechanicznie.
Więc dziwne jest że patrzy na inne babki i zastanawia się jak wyglądałby z nimi seks.

Po drugie - nawet jeśli patrzy na inne kobiety i ma na nie ochotę, przyzwoitość i dobre wychowanie wymagają by Ci o tym nie mówił.
Owszem, każdy ocenia płeć przeciwną, a w późniejszych etapach związku nawet o czymś fantazjuje (tylko w głowie), ale jest kompletnie nie na miejscu opowiadać o tym partnerowi.
Ciekawe jak on by zareagował, gdybyś mu opowiadała że na ulicy patrzysz na kolesi, zastanawiasz się jakie mają kutasy i chcesz poczuć je w sobie. Dodanie potem "ale to nic nie znaczy, a ty się czepiasz, ja chciałam być tylko szczera", jest nic nie warte.

Dlatego mam dziwne wrażenie, że on próbuje urobić grunt pod jakąś zdradę później. Nie teraz, ale za kilka lat. I będzie się tłumaczył że przecież uprzedzał Cię, że jest ciekawski.

Lub - kierując się tym co napisałam wyżej - nie podobasz mu się jakoś mocno, po prostu chciał sprawdzić jak wygląda seks, zwłaszcza że był dość "stary". Dlatego rozgląda się za innymi.

24

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

Powinien być zafiksowany na Twoim punkcie, zakochany. Każdy tak reaguje w tych pierwszych miesiącach związku, a faceci którzy właśnie stracili dziewictwo - tym bardziej

Jeśli jest uzależniony od porno i masturbacji to nie. Wręcz przeciwnie. Będzie się zastanawiał jak jest z innymi i czy będzie bliżej do tego, co doświadcza oglądając porno i bijąc konia.

Faceci zazwyczaj są bardzo oddani swojej pierwszej dziewczynie, bo nie są jeszcze złamani przez kobiety. Są idealistami, romantykami. Wyobrażają sobie, że z tą jedną będą już na zawsze.

Często zmieniałem szkoły, miasta zamieszkania, prace. Poznałem setki, jak nie tysiące facetów i takich to policzę na palcach jednej ręki.

Więc dziwne jest że patrzy na inne babki i zastanawia się jak wyglądałby z nimi seks.

Dziwne to jest jedynie to, że o tym jej mówi. Normalnym odruchem faceta jest tak myśleć. Tyle, że to nie jest fascynacja i dociekanie, a raczej luźna i przelotna myśl. Jak facet widzi babkę z dużymi piersiami i głębokim dekoltem, to gwarantuję ci, że jego pierwszą myślą jest "o i to są cycuszki idealne do hiszpana!". Tylko, że 3 minuty później już się o tym nie pamięta. Coś na kształt kiedy mijasz stoisko z lodami i widzisz jedne podpisane "o smaku gumy turbo". Myślisz "o to, ciekawe, guma turbo..." ale idziesz dalej. Nie rozmyślasz o tym. A on się w tym pogrąża, bo jest uzależniony od porno i masturbacji.

25

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
Jack Sparrow napisał/a:

Jeśli jest uzależniony od porno i masturbacji to nie. Wręcz przeciwnie. Będzie się zastanawiał jak jest z innymi i czy będzie bliżej do tego, co doświadcza oglądając porno i bijąc konia.

To nie kwestia uzależnienia od porno i masturbacji tylko znany od lat "syndrom prawika" i wychodzące po pewnym czasie żale z powodu nierównego doświadczenia seksualnego (dlatego właśnie o ile pierwsza dziewczyna dla prawika powinna być bardziej doświadczona od niego, to jednocześnie raczej nie powinna być docelową kobietą; docelową powinna być taka o porównywalnym doświadczeniu, bo z jednej lub drugiej strony zawsze wyjdą kwasy).

26 Ostatnio edytowany przez madoja (2023-07-10 09:40:22)

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
Jack Sparrow napisał/a:

Często zmieniałem szkoły, miasta zamieszkania, prace. Poznałem setki, jak nie tysiące facetów i takich to policzę na palcach jednej ręki.

Faceci przy innych facetach udają macho i często kłamią. Przy kobietach z którymi są blisko, pokazują prawdziwych siebie (słabych).

Oczywiście możesz mieć rację, może trafiałam tylko na tych "od palców jednej ręki",ale miałam w życiu kilku prawiczków i każdy z nich był zafiksowany na moim punkcie i bardzo oddany. Oczywiście każdy z nich lubił porno i sobie ostro walił (czy gdziekolwiek istnieją inni młodzi faceci? big_smile )

Są jak szczeniaczki, które chodzą krok w krok za właścicielem.

Według mojej opinii to najlepszy materiał na romantyczną miłość.

Nie to co faceci po przejściach - są często zgorzkniali, zranieni przez kobiety, nie potrafią już tak mocno kochać.

27

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
madoja napisał/a:

Nie to co faceci po przejściach - są często zgorzkniali, zranieni przez kobiety, nie potrafią już tak mocno kochać.

Bo w wieku czterdziestu kilku lat nie kocha się tak jak w wieku 20 lat, to raczej dość normalne wink

28 Ostatnio edytowany przez Dellien (2023-07-10 10:08:02)

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

Hej, dostałam dziś długa wypowiedź od niego, jeszcze zanim wogole zebrałam myśli by do niego napisać. Napisał tak:

"Pomyślałem o tym wszystkim i doszedłem do następujących wniosków

Oglądanie się, samo patrzenie, jest zupełnie naturalne i nie mam zamiaru robić nic dalej w tym kierunku. Żadnych zdrad krorow w bok czy nic. Kocham cię i jesteś dla mnie nader wystarczająca. Jesteś piękna, seksowna, pociągająca i uwielbiam z tobą spać.

Jeżeli chodzi o sam seks to  jak dla mnie fajnie by było częściej lub bardziej intensywnie, ale pozostaje kwestia tego że za każdym razem ty wspominasz że nie chcesz przez co czuje się że cię zmuszam ( tutaj dodam że nie mówię mu że nie chce?? Nie wiem skąd on to wziął, nieraz jestem zmęczona ale i tak coś robimy w ciągu spotkań) i przypomina mi się ten czas jak zapłakana opowiadałaś o tym jak cię ex wykorzystywał a ja nie widzę tutaj żadnej różnicy. (byłam zmuszana do seksu przez mojego byłego, bo jak nie to były fochy, nawet jak ktoś razem z nami spał w pokoju) Zawsze jak się kładziemy to walczę z sobą aby sobie odpuścić ale nie jestem w stanie.

Jednak bardziej chodzi mi o zdrowe podejście niż urozmaicenie w postaci innych. Myślenie o innych zaczęło się od pytania czy my uprawiany seks często czy rzadko.

A tak na sam koniec jestem smutny i rozczarowany. Potrzebowałem rozmowy wtedy a nie za jakiś czas czy na następny dzień. Myślałem że przez ten rok urodzi się w tobie chociaż trochę wdzięczności za to ile razy ja cię wysłuchałem i też nie były to łatwe mile czy też komfortowe tematy ale wiedziałem ile to dla ciebie znaczy i chciałem ci pomóc. Jakbyś się ty poczuła jakbyś opowiadała o swoich ciężkich przejściach a ja powiedziałbym jutro? Jest mi poprostu smutno z tego powodu.

Tyle chciałem powiedzieć"


Nie wiem szczerze co o tym myśleć. Nadal ma mi za zle że nie czuł wsparcia a ja ciągle czuję się odrzucona tym wszystkim.

29

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
Dellien napisał/a:

Hej, dostałam dziś długa wypowiedź od niego, jeszcze zanim wogole zebrałam myśli by do niego napisać. Napisał tak:

"Pomyślałem o tym wszystkim i doszedłem do następujących wniosków

Oglądanie się, samo patrzenie, jest zupełnie naturalne i nie mam zamiaru robić nic dalej w tym kierunku. Żadnych zdrad krorow w bok czy nic. Kocham cię i jesteś dla mnie nader wystarczająca. Jesteś piękna, seksowna, pociągająca i uwielbiam z tobą spać.

Jeżeli chodzi o sam seks to  jak dla mnie fajnie by było częściej lub bardziej intensywnie, ale pozostaje kwestia tego że za każdym razem ty wspominasz że nie chcesz przez co czuje się że cię zmuszam ( tutaj dodam że nie mówię mu że nie chce?? Nie wiem skąd on to wziął, nieraz jestem zmęczona ale i tak coś robimy w ciągu spotkań) i przypomina mi się ten czas jak zapłakana opowiadałaś o tym jak cię ex wykorzystywał a ja nie widzę tutaj żadnej różnicy. Zawsze jak się kładziemy to walczę z sobą aby sobie odpuścić ale nie jestem w stanie.

Jednak bardziej chodzi mi o zdrowe podejście niż urozmaicenie w postaci innych. Myślenie o innych zaczęło się od pytania czy my uprawiany seks często czy rzadko.

A tak na sam koniec jestem smutny i rozczarowany. Potrzebowałem rozmowy wtedy a nie za jakiś czas czy na następny dzień. Myślałem że przez ten rok urodzi się w tobie chociaż trochę wdzięczności za to ile razy ja cię wysłuchałem i też nie były to łatwe mile czy też komfortowe tematy ale wiedziałem ile to dla ciebie znaczy i chciałem ci pomóc. Jakbyś się ty poczuła jakbyś opowiadała o swoich ciężkich przejściach a ja powiedziałbym jutro? Jest mi poprostu smutno z tego powodu.

Tyle chciałem powiedzieć"


Nie wiem szczerze co o tym myśleć. Nadal ma mi za zle że nie czuł wsparcia a ja ciągle czuję się odrzucona tym wszystkim.

Jasne, można (nawet trzeba) pogadać o tym że on uważa że Wasz seks jest zbyt rzadko lub że chciałby inaczej, ale gadać o tym że on fantazjuje o innych kobietach? W żadnym ZDROWYM związku się o tym nie gada, a on nie miał prawa oczekiwać od Ciebie wsparcia pod tym względem.

Jak chce, niech sobie fantazjuje, ale niech ZAMILKNIE.

30

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
madoja napisał/a:

No trochę dziwne, przyznaję.

Po pierwsze - jesteście w pierwszej fazie związku, a do tego pokazałaś mu seks. Powinien być zafiksowany na Twoim punkcie, zakochany. Każdy tak reaguje w tych pierwszych miesiącach związku, a faceci którzy właśnie stracili dziewictwo - tym bardziej (zauważyłam że oni nawet mocniej niż kobiety wariują na punkcie osoby która ich rozdziewiczyła). Dochodzi jeszcze kwestia emocjonalna. Faceci zazwyczaj są bardzo oddani swojej pierwszej dziewczynie, bo nie są jeszcze złamani przez kobiety. Są idealistami, romantykami. Wyobrażają sobie, że z tą jedną będą już na zawsze.

Zgadzam się z tym.

31

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

Zastanów się czy w ogóle pasujecie do siebie, komunikacja leży, zamiast rozmawiać, on pisze do Ciebie wszystko co mu ślina na język przyniesie...To o czym rozmawiacie, jak się widzicie?
Widzicie się raz w tygodniu, z Ty bywasz zmęczona...

Nie ciągnij relacji, która Ci nie odpowiada.

32

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
wieka napisał/a:

Zastanów się czy w ogóle pasujecie do siebie, komunikacja leży, zamiast rozmawiać, on pisze do Ciebie wszystko co mu ślina na język przyniesie...To o czym rozmawiacie, jak się widzicie?
Widzicie się raz w tygodniu, z Ty bywasz zmęczona...

Nie ciągnij relacji, która Ci nie odpowiada.

Wbrew pozorom bardzo dużo rozmawiamy, dlatego jest u nas cisza i spokój, spotkać mieliśmy się teraz wt-czw a widocznie to mu siedziało na głowie już wczesniej więc uznał ze powie przez wiadomość, pewnie też dlatego powiedział mi o tym, bo chce być szczery.

33

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
Dellien napisał/a:
wieka napisał/a:

Zastanów się czy w ogóle pasujecie do siebie, komunikacja leży, zamiast rozmawiać, on pisze do Ciebie wszystko co mu ślina na język przyniesie...To o czym rozmawiacie, jak się widzicie?
Widzicie się raz w tygodniu, z Ty bywasz zmęczona...

Nie ciągnij relacji, która Ci nie odpowiada.

Wbrew pozorom bardzo dużo rozmawiamy, dlatego jest u nas cisza i spokój, spotkać mieliśmy się teraz wt-czw a widocznie to mu siedziało na głowie już wczesniej więc uznał ze powie przez wiadomość, pewnie też dlatego powiedział mi o tym, bo chce być szczery.

Widać brak mu obycia z kobietami, więc jak tak Ci mówi, to powinnaś odczytać, że on chciałby mieć seks najlepiej codziennie, tak mu się spodobało big_smile
A to oznacza, że raczej nie jest uzależniony od masturbacji.
A co Ty czujesz do niego?

34

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
madoja napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Często zmieniałem szkoły, miasta zamieszkania, prace. Poznałem setki, jak nie tysiące facetów i takich to policzę na palcach jednej ręki.

Faceci przy innych facetach udają macho i często kłamią. Przy kobietach z którymi są blisko, pokazują prawdziwych siebie (słabych).

Oczywiście możesz mieć rację, może trafiałam tylko na tych "od palców jednej ręki",ale miałam w życiu kilku prawiczków i każdy z nich był zafiksowany na moim punkcie i bardzo oddany. Oczywiście każdy z nich lubił porno i sobie ostro walił (czy gdziekolwiek istnieją inni młodzi faceci? big_smile )

Są jak szczeniaczki, które chodzą krok w krok za właścicielem.

Według mojej opinii to najlepszy materiał na romantyczną miłość.

Nie to co faceci po przejściach - są często zgorzkniali, zranieni przez kobiety, nie potrafią już tak mocno kochać.

Kochać potrafią, ale z oczywistych powodów mają problem z zaufaniem.

Co do reszty, to absolutnie się nie zgodzę. Nowe_otwarcie pisał o syndromie prawika i ja go tu popieram. Nie brakuje (a przynajmniej nie brakowało) nawet i tu historii, kiedy to kobieta miała więcej partnerów i to powodowało chorą, toksyczną zazdrość u takiego prawiczka.

W męskim gronie to każdy sobie może grać kogo chce, tyle że nie długo. Bo jak ktoś robi z siebie lowelasa, to zaraz się go podpuszcza, żeby to sprawdzić. Bardzo szybko wychodzi kto jest tylko mocny w gębie, a kto jest w stanie poprzeć to działaniami.

35 Ostatnio edytowany przez Dellien (2023-07-10 14:32:21)

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

Hej, w koncu sie zebrałam i napisałam do niego razem z waszymi argumentami, by się wytłumaczył i że mam wątpliwości, mogę tutaj to wstawić, ale to bardzo długa wiadomosc.

On odpisał mi tak:

"Masz rację, źle że w ogóle o tym wspomniałem i zacząłem rozmowę o tym z tobą, szczególnie że nie przemyślałem niczego o czym zacząłem pisać. Zacząłem pisać do ciebie bardziej jak do koleżanki a niżeli do dziewczyny co było błędem i jest mi głupio z tego powodu. Ale miałem problem i zaczęły mi się wkradać natarczywe myśli.

Żadnego otwarte związku żadnego zdradzania nic. Chciałem tylko z kimś pogadać aby sobie wyklarować rzeczy ale nie mam nikogo poza tobą do gadania o głębokich tematach.

Zachowałem się bardzo źle, i pisałem będąc zapatrzonym w pornosy bez myśleniu o tobie .

Nic co powiem tego nie cofnie ani nie naprawi. Nawet precyzowanie co chciałem powiedzieć nic nie da bo i tak nie uwierzysz mi w nic po tym co pisałem bez myślenia.

Ten jeden raz zamiast pisać mózgiem pisałem w emocjach a wszystkie moje emocje były skoncentrowanie wokół mojego penisa bo mnie cisnęło

Nie chcę się wyszaleć, nie chce łazić po mieście szukając okazji, nie jestem tego typu człowiekiem. Nie wiem o co dokładnie mi chodziło wtedy. Chciałem obgadac z tobą coś co powinienem najwyraźniej trzymać dla siebie.

Masz absolutną rację z wszystkimi porównaniami, postąpiłem źle, przepraszam

Co do argumentu z dzieckiem, nie wiem jaki będę kiedy przyjdzie na to czas. Czy dalej będę taki nabuzowany i chętny do ciągłego stosunku, ale na pewno nie będę kombinował nic na boku. Na chwile obecną jestem taki jaki widzisz, ale przede wszystkim taki jakim mnie znasz.

Jest mi z tobą bardzo dobrze nie tylko podczas stosunku ale przedowszystkim na co dzień. Kocham cię i widzę z tobą swoje dalsze życie. Nie chce aby jedna kontrowersyjna wiadomość to wszystko zniszczyła ale jeżeli się zdecydujesz że chcesz się wycofać nie będę cię trzymał na siłę, ale postaram się ciebie przy sobie zatrzymać.

Nie wiem co mam teraz z tym zrobić ani jak się zachować. Jestem ciekawy doświadczeń, ale chce je przeżyć z tobą. Nie wiem czemu zacząłem tę dyskusje od wspominaniu o innych babach ale tego już nie cofne.

Teraz to już sam nie wiem co dalej"



Ja nie wiem co zrobić. Dobrze mi z nim było, ale czuję jakby jakaś ściana została zburzona i podważona, jestem bardz zmieszana i niepewna niczego. Nie wiem, czy będzie już tak samo. Na razie zapytałam się go, skoro chce przeżyć to jakich  - bo mi sie no jednak kojarzy to z innymi kobietami.

36

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

Jak to co? Odsapnąć parę dni. Wziąć głęboki oddech i dać chłopakowi szansę. Obiektywnie nie zrobił nic złego. Jeszcze. Po prostu miał jakieś tam przemyślenia, które skądinąd są dość normalne, tylko że zachowujemy je dla siebie.

Andrew Huberman i Jordan Peterson mają fajne filmiki o uzależnieniach, o dopaminie i resetowaniu ich szlaków, co pomaga przerwać błędne koło. Pooglądajcie razem, to pomoże wam obojgu zrozumieć mechanizmy kryjące się za uzależnieniem i pogonią za przyjemnością. Spróbujcie tego razem.

https://youtu.be/QmOF0crdyRU

https://youtu.be/8GbCnr4gBjE

Jest tego sporo na necie.


A jak jest ciekawy, to eksperymentujcie razem. Spróbujcie różnych rzeczy (oral, anal, hiszpan, masaż yoni, bicze, skóry, pejcze czy co tam was kręci) czy odgrywania scenek (pokojówka/pielęgniarka, uczeń-nauczycielka itp). Po prostu bawcie się seksem.

Jeśli dalej będzie zafiksowany na punkcie ciekawości jak to jest z innymi, no to wtedy dopiero dałbym mu kosza.

37

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

Staneło na tym, że on tez nie do końca czuje się zrozumiany, i nie wie co robić,a  ja jestem zmieszana i powiedziałam, że chcę kilka dni na odsapnięcie by podjąć decyzję.  Napisał że

"po prostu nie tego się spodziewałem, nie takiej odpowiedzi i takiego zamętu. Myslałem że spokojniej to wszystko pójdzie i  będę mógł się wysłowić nie oceniany i nie krytykowany, tak jak mi się wydaje ze ja robiłem jak ty przychodziłaś do mnie szczególnie na początku naszej znajomości. po prostu inaczej to sobie wyobrażałem, Myślę że wiem co chce, czyli więcej różnych doświadczeń z tobą gdzie też nie będę musiał się zastanawiać czy ty też chcesz czy nie czy cię właśnie wykorzystuję, czy sama też tego chcesz bo tak jak mówię wciąż mam przed oczami sytuację jak zapłakana opowiadałaś o swoim byłym co ci robił.

Też pamiętam sytuację z początku naszego związku i ile wycierpiałem kiedy to ty nie wiedziałaś czego chcesz a ja cierpliwie trwałem przy tobie. Myślałem że w tym kontrowersyjnym temacie odwdzieczysz mi się tym samym. Jeszcze raz, źle że w ogóle wspomniałem o innych kobietach kiedy nie miały w sumie nic do tego ale tego już nie cofnę.

Nie wiem co o tym myśleć, przeprosiłam go bo mogłam to wszystko podsumować łagodniej, ale też mam wrażenie, że on nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji??

38

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

Facet ewidentnie kręci, ta ostatnia wypowiedź to klasyczne odwracanie kota ogonem i zwalanie winy na Ciebie. Okropność. Fakty są takie, że on jest młody, niedoświadczony, nie wyszalał się wcześniej (znasz powody, dlaczego tak długo czekał na inicjację?) - i niestety, ale nie ucieknie przed tym. Jesteś Autorko pewna, że w trakcie kiedy jesteście osobno przez właściwie prawie cały tydzień, on nie widuje się z innymi, nie zdradza Cię? wg mnie to możliwe, i to bardzo. Ja bym się z takim typkiem pożegnała bo on na pewno nie będzie Ci wierny.

39

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
szeptem napisał/a:

Facet ewidentnie kręci, ta ostatnia wypowiedź to klasyczne odwracanie kota ogonem i zwalanie winy na Ciebie.

Nie, nie kręci. Pisze szczerze. A że głupio? Cóż...



Fakty są takie, że on jest młody, niedoświadczony, nie wyszalał się wcześniej (znasz powody, dlaczego tak długo czekał na inicjację?) - i niestety, ale nie ucieknie przed tym.

Taaaa... ekspert twierdzi, że jak ktoś się "wyszalał", to potem jest wierny, co?

40

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
Dellien napisał/a:

wciąż mam przed oczami sytuację jak zapłakana opowiadałaś o swoim byłym co ci robił.


Z powagi sytuacji, to nie zdajesz sobie ty.

NIGDY, ale to nigdy nie żalisz się z krzywd wyrządzonych tobie dla (potencjalnego) partnera. Możesz się podzielić doświadczeniem, ale nie możesz się żalić. Żalenie ustawia między wami barierę. Jeśli były w jakiś sposób przymuszał cię np do seksu oralnego, to jak zdarzy się to między wami, to on będzie miał cały czas przed oczami twoją sytuację z twoim byłym i fakt, że byłaś przymuszona. Emocjonalnie łatwiej będzie mu fantazjować, że loda robi mu sąsiadka niż doświadczać tego z tobą. Nie będzie takiego bagażu i wyrzutów sumienia.



Jak pisałem - póki co, typ nie zrobił nic złego. Podzielił się jedynie swoimi spostrzeżeniami i przemyśleniami. Powodem do zmartwienie będzie dopiero jak faktycznie zacznie podrywać inne dziewuchy. Teraz nie zrobił absolutnie nic poza otwarciem się przed tobą. Taki pierwszy błąd pałkarza popełnił i tyle.

41

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
Dellien napisał/a:

Hej, w koncu sie zebrałam i napisałam do niego razem z waszymi argumentami, by się wytłumaczył i że mam wątpliwości, mogę tutaj to wstawić, ale to bardzo długa wiadomosc.

On odpisał mi tak:

"Masz rację, źle że w ogóle o tym wspomniałem i zacząłem rozmowę o tym z tobą, szczególnie że nie przemyślałem niczego o czym zacząłem pisać. Zacząłem pisać do ciebie bardziej jak do koleżanki a niżeli do dziewczyny co było błędem i jest mi głupio z tego powodu. Ale miałem problem i zaczęły mi się wkradać natarczywe myśli.

Żadnego otwarte związku żadnego zdradzania nic. Chciałem tylko z kimś pogadać aby sobie wyklarować rzeczy ale nie mam nikogo poza tobą do gadania o głębokich tematach.

Zachowałem się bardzo źle, i pisałem będąc zapatrzonym w pornosy bez myśleniu o tobie .

Nic co powiem tego nie cofnie ani nie naprawi. Nawet precyzowanie co chciałem powiedzieć nic nie da bo i tak nie uwierzysz mi w nic po tym co pisałem bez myślenia.

Ten jeden raz zamiast pisać mózgiem pisałem w emocjach a wszystkie moje emocje były skoncentrowanie wokół mojego penisa bo mnie cisnęło

Nie chcę się wyszaleć, nie chce łazić po mieście szukając okazji, nie jestem tego typu człowiekiem. Nie wiem o co dokładnie mi chodziło wtedy. Chciałem obgadac z tobą coś co powinienem najwyraźniej trzymać dla siebie.

Masz absolutną rację z wszystkimi porównaniami, postąpiłem źle, przepraszam

Co do argumentu z dzieckiem, nie wiem jaki będę kiedy przyjdzie na to czas. Czy dalej będę taki nabuzowany i chętny do ciągłego stosunku, ale na pewno nie będę kombinował nic na boku. Na chwile obecną jestem taki jaki widzisz, ale przede wszystkim taki jakim mnie znasz.

Jest mi z tobą bardzo dobrze nie tylko podczas stosunku ale przedowszystkim na co dzień. Kocham cię i widzę z tobą swoje dalsze życie. Nie chce aby jedna kontrowersyjna wiadomość to wszystko zniszczyła ale jeżeli się zdecydujesz że chcesz się wycofać nie będę cię trzymał na siłę, ale postaram się ciebie przy sobie zatrzymać.

Nie wiem co mam teraz z tym zrobić ani jak się zachować. Jestem ciekawy doświadczeń, ale chce je przeżyć z tobą. Nie wiem czemu zacząłem tę dyskusje od wspominaniu o innych babach ale tego już nie cofne.

Teraz to już sam nie wiem co dalej"



Ja nie wiem co zrobić. Dobrze mi z nim było, ale czuję jakby jakaś ściana została zburzona i podważona, jestem bardz zmieszana i niepewna niczego. Nie wiem, czy będzie już tak samo. Na razie zapytałam się go, skoro chce przeżyć to jakich  - bo mi sie no jednak kojarzy to z innymi kobietami.


Wiesz co? Olej to. Pogódźcie się i nie wracaj do tego tematu. Widać że facet Cię kocha. Widać że chce rozwiązać ten konflikt. Może faktycznie palnął głupotę, a może powiedział coś nie tak jak myślał, a może do tego Ty zrozumiałaś coś inaczej.
Nieważne.
Jeśli Ty go kochasz i on Ciebie to pogódźcie się.

Jedyne czego nie rozumiem, to po cholerę Wy tyle piszecie, zamiast pogadać przez telefon czy się spotkać?
Literki na ekranie są beznamiętne. To co innego niż słyszeć głos, emocje.

42

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
Jack Sparrow napisał/a:
Dellien napisał/a:

wciąż mam przed oczami sytuację jak zapłakana opowiadałaś o swoim byłym co ci robił.


Z powagi sytuacji, to nie zdajesz sobie ty.

NIGDY, ale to nigdy nie żalisz się z krzywd wyrządzonych tobie dla (potencjalnego) partnera. Możesz się podzielić doświadczeniem, ale nie możesz się żalić. Żalenie ustawia między wami barierę. Jeśli były w jakiś sposób przymuszał cię np do seksu oralnego, to jak zdarzy się to między wami, to on będzie miał cały czas przed oczami twoją sytuację z twoim byłym i fakt, że byłaś przymuszona. Emocjonalnie łatwiej będzie mu fantazjować, że loda robi mu sąsiadka niż doświadczać tego z tobą. Nie będzie takiego bagażu i wyrzutów sumienia.



Jak pisałem - póki co, typ nie zrobił nic złego. Podzielił się jedynie swoimi spostrzeżeniami i przemyśleniami. Powodem do zmartwienie będzie dopiero jak faktycznie zacznie podrywać inne dziewuchy. Teraz nie zrobił absolutnie nic poza otwarciem się przed tobą. Taki pierwszy błąd pałkarza popełnił i tyle.

Sęk w tym, że my razem studiowaliśmy i piliśmy na imprezach, jeszcze jak wogole nie myślałam że będę się z nim wiązać, byłam wtedy po związku i po alko do moich bliskich znajomych wymienialiśmy się doświadczeniami bo kumpela miała podobne, a on akurat też tam był.

Mój były, na co dlatego jestem teraz po prostu na to uczulona, nie zmuszał mnie do seksu siłowo, ale mówił rzeczy w stylu "Ta Jagoda to by mi dała dupy jeśli ty nie chcesz" "To sobie pójde do tej i tamtej" itp.

43

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
madoja napisał/a:

Wiesz co? Olej to. Pogódźcie się i nie wracaj do tego tematu. Widać że facet Cię kocha. Widać że chce rozwiązać ten konflikt. Może faktycznie palnął głupotę, a może powiedział coś nie tak jak myślał, a może do tego Ty zrozumiałaś coś inaczej.
Nieważne.
Jeśli Ty go kochasz i on Ciebie to pogódźcie się.

Jedyne czego nie rozumiem, to po cholerę Wy tyle piszecie, zamiast pogadać przez telefon czy się spotkać?
Literki na ekranie są beznamiętne. To co innego niż słyszeć głos, emocje.


Jestem tego samego zdania. Tym bardziej, ze źle postawiony przecinek potrafi zmienić całkowicie sens wypowiedzi np:

Zabić nie wolno, wypuścić.
Zabić, nie wolno wypuścić.

wink

44

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
Dellien napisał/a:

Sęk w tym, że my razem studiowaliśmy i piliśmy na imprezach, jeszcze jak wogole nie myślałam że będę się z nim wiązać, byłam wtedy po związku i po alko do moich bliskich znajomych wymienialiśmy się doświadczeniami bo kumpela miała podobne, a on akurat też tam był.

Mój były, na co dlatego jestem teraz po prostu na to uczulona, nie zmuszał mnie do seksu siłowo, ale mówił rzeczy w stylu "Ta Jagoda to by mi dała dupy jeśli ty nie chcesz" "To sobie pójde do tej i tamtej" itp.


Szantaż emocjonalny to też przymuszanie. Ale mniejsza.

Zbieracie teraz oboje żniwa nadmiernej otwartości i albo wzajemnie siebie zaakceptujecie zostawiając przeszłość za wami (to tyczy się was obojga, bo on też ma przestać widzieć ciebie przez pryzmat bycia ofiarą), albo się rozejdziecie.

45

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

Dziekuję za odpowiedzi, trochę ochłonę z emocji i spróbujemy to przepracować, rzucić w zapomnienie.

46

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

To nie jest jakaś super ważna sprawa, żeby się aż tyle kłócić, lub - co gorsze - zrywać związek.
Napisz do niego żeby więcej po prostu nie mówił wszystkiego co tylko przyjdzie mu do głowy. Żeby się zastanowił. Napisz też, że tęsknisz, kochasz go i chcesz się spotkać w tygodniu jak to planowaliście.

Potem, na spokojnie, najlepiej na żywo, pogadajcie o Waszym seksie, bo widać że on chciałby coś zmienić. Z jego wypowiedzi wynika, że jemu się wydaje, że Ty nie chcesz seksu.

PS. Jack ma rację, że bez sensu opowiadałaś z płaczem że były Cie wykorzystywał (swoją drogą, teksty "jak mi nie dasz dupy to pójdę do Bożenki", świadczą nie o przymusie z jego strony, a o Twojej głupocie, skoro po takim zdaniu rozkładałaś nogi).
Jakieś wydarzenia z przeszłości nie powinny mieć wpływu na aktualny związek (w tym sensie że obecny chłopak nie powinien obrywać za zachowanie exa).

47

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
Jack Sparrow napisał/a:
Dellien napisał/a:

wciąż mam przed oczami sytuację jak zapłakana opowiadałaś o swoim byłym co ci robił.


Z powagi sytuacji, to nie zdajesz sobie ty.

NIGDY, ale to nigdy nie żalisz się z krzywd wyrządzonych tobie dla (potencjalnego) partnera. Możesz się podzielić doświadczeniem, ale nie możesz się żalić. Żalenie ustawia między wami barierę. Jeśli były w jakiś sposób przymuszał cię np do seksu oralnego, to jak zdarzy się to między wami, to on będzie miał cały czas przed oczami twoją sytuację z twoim byłym i fakt, że byłaś przymuszona. Emocjonalnie łatwiej będzie mu fantazjować, że loda robi mu sąsiadka niż doświadczać tego z tobą. Nie będzie takiego bagażu i wyrzutów sumienia.



Jak pisałem - póki co, typ nie zrobił nic złego. Podzielił się jedynie swoimi spostrzeżeniami i przemyśleniami. Powodem do zmartwienie będzie dopiero jak faktycznie zacznie podrywać inne dziewuchy. Teraz nie zrobił absolutnie nic poza otwarciem się przed tobą. Taki pierwszy błąd pałkarza popełnił i tyle.


To jednak zgadzasz się, że partner to nie psiapsiółka, spowiednik, czy terapeuta... A niby wszystko trzeba mówić, co gryzie...bo szczerość to podstawa związku...
Jak widać nie zawsze.
Tu nie ma wyczucia z żadnej strony.

48

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
Dellien napisał/a:

Dziekuję za odpowiedzi, trochę ochłonę z emocji i spróbujemy to przepracować, rzucić w zapomnienie.


Nie rzucaj w zapomnienie, tylko wyciągnij wnioski. Oboje musicie to zrobić.

Jak wspomniałem wyżej - zróbcie sobie reset dopaminowy. To pomoże w ponownym, prawidłowym odczuwaniu przyjemności (tobie też się to przyda, choćby ze względu na doświadczenia po byłym). Oboje możecie się dokształcić i zrozumieć mechanizmy uzależnienia od porno i masturbacji. Zmienia to naprawdę wiele w sposobie postrzegania seksu i bliskości. I jak to już wspominałem - on musi przestać postrzegać cię przez pryzmat bycia ofiarą. Bo inaczej ten mur będzie z czasem narastał. Było - minęło - jesteś mądrzejsza i silniejsza. Tak ma cię widzieć. Ma się nie bać proponować, ma się nie bać inicjować. I to powinno działać w obie strony, np zapytaj jakiego typu porno go najbardziej kręci, czego chciałby spróbować. Aktywna inicjacja zawsze jest przyjemniejsza niż bierne zgadzanie się na coś.

Tak jak pisała madoja zapewnij go, ze wszystko jest ok, że plany co do waszego spotkania się nie zmieniły, ale że nie warto o tym wszystkim pisać, bo lepsza jest rozmowa. Bo wtedy faktycznie można się zrozumieć odpowiednio, bo tekst pisany nie oddaje całego przekazu.

49

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

I pamiętaj, jak napiszesz że wszystko jest ok, to zachowuj się naprawdę jak wcześniej.
Bo wielu ludzi twierdzi że już ok, a dalej są obrażeni i rozmowy są już inne (nienawidzę tego).

50

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
wieka napisał/a:

To jednak zgadzasz się, że partner to nie psiapsiółka, spowiednik, czy terapeuta... A niby wszystko trzeba mówić, co gryzie...bo szczerość to podstawa związku...
Jak widać nie zawsze.
Tu nie ma wyczucia z żadnej strony.

wyraźnie napisałem:

Zbieracie teraz oboje żniwa nadmiernej otwartości i albo wzajemnie siebie zaakceptujecie zostawiając przeszłość za wami (to tyczy się was obojga, bo on też ma przestać widzieć ciebie przez pryzmat bycia ofiarą), albo się rozejdziecie.

Jeszcze też pisałem o sposobie komunikacji. Bo czym innym jest żalenie się, a czym innym opowiedzenie o swojej przeszłości.

Co do przepływu informacji, to nie mam nic przeciwko. Obydwoje wiedzą doskonale na czym stoją. Zawiódł jedynie sposób przekazu i nadmierne emocje. Ostatecznie oboje wiedzą na czym stoją, jaki mają bagaż i teraz mogą faktycznie świadomie zadecydować co dalej.

51

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

"Bo czym innym jest żalenie się, a czym innym opowiedzenie o swojej przeszłości."

Jakby nie patrzeć żalenie się, to jest opowiadanie o przeszłości, cel - wsparcie, bo inaczej po co? Zbyt cienka granica do odróżnienia...zależy też jak to odbiera słuchający, może opatrznie, więc jest to stąpanie po cienkim lodzie.

52

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.
wieka napisał/a:

Jakby nie patrzeć żalenie się, to jest opowiadanie o przeszłości, cel - wsparcie, bo inaczej po co? Zbyt cienka granica do odróżnienia...zależy też jak to odbiera słuchający, może opatrznie, więc jest to stąpanie po cienkim lodzie.

Żalenie się, to cedowanie bagażu emocjonalnego. Opowiadanie o przeszłości jest po prostu dzieleniem się wydarzeniami ze swojego życia.

53

Odp: Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

Może posłużę się przykładem

Sytuacja 1

(rozemocjonowany, łamiącym się głosem, ze łzami w oczach lub z widocznym wkurwieniem jak zaciskanie pieści, cedzenie przez zaciśnięte zęby)

- no bo widzisz, to wina moich rodziców, że ćpałem, bo oni się rozwodzili, bo ten stary chuj miał dupe na boku i matka używała mnie do szantażowania starego i przez te wszystkie krzyki, awantury i kłótnie brałem różne prochy, bo to sie wszystko odbijało nie mnie, a moje potrzeby się nie liczyły. To ich wina i będę ich winił do końca życia, bo zabrali mi sporą część dzieciństwa!

Sytuacja 2

( z większym spokojem i swobodą w głosie, mowa ciała wskazuje na rozluźnienie)

- słuchaj, moi rodzice się brzydko rozwodzili i niestety byłem narzędziem w ich przepychankach. Targały mną wtedy różne skrajne emocje, potęgowane przez dojrzewanie. Miałem problemy z agresją, wpadłem w kiepskie towarzystwo, przez co zacząłem pić i zażywać narkotyki. Nie jestem z tego dumny, ale nie potrafiłem zgłosić się po profesjonalną pomoc. Nie wiedziałem nawet, że jej potrzebuję, bo jednak byłem tylko dzieckiem. Na szczęście szybko się z tego otrząsnąłem i teraz widzę gdzie popełniłem błędy.

Sytuacja 3

(z pasją, ciekawością)

- a widzisz, moi rodzice się rozwodzili jak dojrzewałem i byłem przestawianą z kąta w kąt zapchajdziurą. Szukałem swojego miejsca, a że dużo czytałem fantasy to zainteresowałem się szamanizmem. Próbowałem wtedy grzybków, szałwii wieszczej (bodaj do 2015 była legalna w PL) i paru innych psychodelików i faktycznie dało mi to poczucie przynależności do świata, bycia częścią czegoś większego. Pomimo nieciekawej sytuacji w domu, to doświadczenia psychodeliczne dały mi poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego. Teraz okazuje się, że najnowsze badania są bardzo 'za' psychodelikami pod tym kątem więc to bardzo ciekawy temat.


Widzisz różnicę pomiędzy tymi trzema sytuacjami? Wszystko można opisać na zasadzie "moi starzy się rozwodzili i ćpałem".

Posty [ 53 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jestem pierwszą dziewczyną mojego chłopaka - on chce się wyszaleć.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024