Spotykam sie z Przemkiem od półtora roku, niby wszystko oki wszyscy mówią jak on mnie bardzo kocha. Moj poprzedni związek nie należał do udanych facet mnie zdradzał a mieliśmy sie pobrać. Dlatego Przemek wiedział od początku że jestem przewrażliwiona i ustaliłam z nim zasadę że on będzie mi o wszystkim mówił i niczego co robi nie dowiem sie z innego źródła. Jednak ostatnio byłam chora i to dość długo. Często używam jego telefonu, pisze smsy jak nie mam nic na koncie. I znalazłam w odebranych smsy od koleżanki z którą pisał po nocach umawiał sie na spacerki i... rewanżyk do kina jak byłam chora. Nie jestem typem dziewczyny która zabrania tylko chce wiedzieć. Co mam o tym myśleć? On mówi że zapomniał mi powiedzieć a potem było mu głupio sie przyznać i że przeprasza.
Podobne tematy
hmmm...wydaje mi się,że umawianie się na wspólne spacerki z jakąś kolezanką ogołnie nie jest fair...z drugiej strony jakby cos bylo na rzeczy, to nie zostawilby śladów esów w telefonie tak zebys się nie dowiedziala. Chyba powinniscie pogadac
Chorobliwie zazdrosna nie jestem, ale spacerki i kino, smsy w nocy... to dla mnie nie powinno miec miejsca w związku. Z kolezanka to moza wyjśc na piwo, herbate a nie do kina. No i nie koniecznie trzeba umawiac się w nocy na takie spotkania
Czy on nie byłby zazdrosny o ciebie gdyby sytuacja wygladała odwrotnie?
Z kolezanka to moza wyjśc na piwo, herbate a nie do kina.
A dlaczego nie? Jesli do kina idzie sie na film, a nie na migdalenie sie, to jak najbardziej mozna.
Moim zdaniem cos jest na rzeczy. Po pierwsze - nie wierze, aby facet zapomnial o tym, co jest dla jego kobiety tak wazne, Po prostu nie wierze. Zapomniec to mozna wyrzucic smieci, a nie bycia lojalnym. Po drugie - przypomnial sobie, ale nie chcial sie przyznac, bo mu bylo glupio - jakby rzeczywiscie jakims cudem zapomnial, to nie byloby mu glupio sie przyznac, wzialby po prostu odpowiedzialnosc za wlasne czyny i szczerze z Toba porozmawial. Po trzecie - pora spotkan. Niezobowiazujaco mozna sie spotkac w poludnie czy pod wieczor, a nie w nocy. Najwidoczniej on nie chcial, abys sie o tym spotkaniu dowiedziala albo jakims cudem go z nia zobaczyla. Moim zdaniem facet ma cos za uszami. Na Twoim miejscu bylabym czujna.
Aghrrr zabiłabym gada! Dla mnie ewidentnie już coś kombinuje. Pogadaj, ale nie pytaj go "czy mnie zdradzasz"? Tylko stwierdz, "wiem ze umawiasz sie z jakas panią, co to ma być??????????????!!!!!!!!!!!!" i zobaczysz co Ci powie.
Ja jestem straszną zazdrośnicą i nie pozwoliłabym na taka sytuacje w moim związku. Dla mnie takie spotykanie się z koleżanką na spacerki i wyjścia do kina są podejrzane. Nie wiem jakie Ty masz podejście do takich spraw, ale ja na Twoim miejscu szczerze porozmawiałabym z chłopakiem i powiedziałabym mu, że czuje się niezręcznie w takiej sytuacji i że mam obawy co do jego koleżanki.
No właśnie on jest chorobliwie zazdrosny jak wychodze gdzieś z kolegami to zaraz jest poważna rozmowa dlaczego, gdzie, on nie jest zadowolony, chce żebym go pytała CZY MOGĘ? On zna moich kolegów wszystkich (nie jest ich dużo) i i tak jest zazdrosny. Miałam cięzką sytuacje w pracy i kolega z drugiego działu dzwonił do mnie co tydzień żeby się zapytać co z moją sprawą bo sam jest w podobnej sytuacji. Miałam awantury że dzwoni i czego chce że odbieram przy nim tel a każdą wolną chwile spędzam z nim bo on jest bezrobotny. Ja mu niczego nie zabraniam jak chce to może wszystko nic bym nie powiedziała gdyby zadzwonił do mnie jak byłam chora i powiedział że koleżanka z pracy chce iść do kina i czy nie mam nic przeciwko albo że idzie z nią do kina. Ja chciałam tylko wszystkiego sie dowiadywać od niego a nie z jego skrzynki odbiorczej.
Rozmawiałam z nim jego argumenty są beznadziejne, że ja mam kolegów to on chciał mieć koleżankę, że poszedł z nią do kina i spał na filmie bo był beznadziejny i może dlatego zapomniał, proponował jej spacerki bo mu sie nudziło jak byłam chora, że szukał porady bo chciał mi się oświadczyć odnośnie pierścionka, nie wiem czy kontaktował się z nią w tej sprawie wiem że gadał o tym ze swoją siostrą i moją przyjaciółką. Może odmieniło mu sie jak ją poznał bo z poprzednią dziewczyną zerwał jak tamta nalegała na ślub może boi sie zobowiązań? Ale ja nie nalegam na ślub nie wiem co o tym myśleć. Ja jestem troszkę porywcza i już z nim zerwałam ale on płacze że mnie kocha i ona nic dla niego nie znaczy i przeprasza wie że mnie skrzywdził ale dla mnie to takie pitolenie. To była jedna rzecz o którą prosiłam żeby wiedzieć ....
W takim razie postaw mu jakieś warunki, niech wie, że w związku są jednak jakieś ograniczenia. I tez trochę głupie, że spotyka się właśnie z koleżanką jak mu się nudzi... nie ma od tego kolegów? Może robi to specjalnie żeby wzbudzic w Tobie zazdrośc.
oj dziewczyny wy chyba bardzo mlodziutkie jestescie. niedawno pisalam komentarz do innego zwiazku i nawet jakis facet tutaj na forum poparl moj komentarz.Zacytuje wiec jeszcze raz siebie a raczej mojego meza:
moj maz twierdzi ze nie ma pogaduszek pomiedzy kolega-kolezanka w pracy. zawsze jest jakis interes. i dlatego on nie wychodzi z kolezankami z pracy na kawe. jesli na lunch to tylko sluzbowo.
To sie rowniez tyczy sytuacji poza praca. ja tez to zauwazam, ze bywa tak, ze mimo takiej niewinnej przyjazni pomiedzy kolega-kolezanka czesto jedna strona liczy lub ma ochote na cos wiecej. Mowie czesto nie zawsze!
Uwazam, ze ten twoj chlopak gra na dwa fronty.
__________________________________________________________________________________
Wieczne Miasto BG
Czytajac ten temat troszke sie usmialem xD
Najlepiej jakby facet dostal lancuch i przykic go tak zeby nie mogl przekroczyc progu ![]()
Pamietajcie kochane dziewczyny ze czasami musimy porozmawiac z plcia przeciwna, czasami kumple nie odpowiedza ci na jakies pytania odnosnie zwiazku tak wiec spacer czy kino nawet basen lub restauracja- tak wiec troszke wiecej zaufania, ale odnosnie tego ze nic ci o tym nie powiedzial to zgodze sie z aggy ze jednak Twoj Romeo jezdzi na dwa fronty, ale chyba nie wie ze tak dlugo sie nie da i z czasem polegnie.
Coś musi być na rzeczy bo normalnie wszystkie dziewczyny są głupie a tu nagle w pracy znalazł koleżankę. I jest całkiem spoko, jedyna dziewczyna z którą rozmawia. Rozmawiałam z nią a raczej spotkałam ją w lokalu i ona przede mną ucieka podeszła powiedziała część a ja zmierzyłam ją wzrokiem i odburknęłam cześć i ona wtedy zaczęła przede mną uciekać. Poczułam sie jakbym przyszła ją zabić. Potem ją zapytałam co robiła z moim facetem w kinie a ona że to nie tak, że po pracy siedzieli i ona nie ma z kim iść i mu zaproponowała ale że nic nie było dla niej to tylko kolega.
Jak dla mnie to wygląda na klasyczną sytuację: facet ma ochotę pójść do kina z koleżanką, ale dziewczynie o tym nie powie, bo wie, że będzie miał awanturę. Dziewczyna się dowiaduje i jest jeszcze większy dramat. I w ogóle nie rozumiem tego ataku na jego koleżankę, jak masz mieć do kogoś pretensje to do swojego faceta, jeśli go o coś podejrzewasz. Ona nie ma wobec Ciebie żadnych zobowiązań i może robić co chce. I nie zgadzam się też, że nie istnieje przyjaźń damsko-męska.
Ja po prostu też ją znam, nie naskoczyłam na nią tylko sie jej zapytałam. To nie jest w żaden sposób jej wina tylko jego. Ja mogłabym być zła że poszli do kina ale awantury by nie było...
Spotykam sie z Przemkiem od półtora roku, niby wszystko oki wszyscy mówią jak on mnie bardzo kocha. Moj poprzedni związek nie należał do udanych facet mnie zdradzał a mieliśmy sie pobrać. Dlatego Przemek wiedział od początku że jestem przewrażliwiona i ustaliłam z nim zasadę że on będzie mi o wszystkim mówił i niczego co robi nie dowiem sie z innego źródła. Jednak ostatnio byłam chora i to dość długo. Często używam jego telefonu, pisze smsy jak nie mam nic na koncie. I znalazłam w odebranych smsy od koleżanki z którą pisał po nocach umawiał sie na spacerki i... rewanżyk do kina jak byłam chora. Nie jestem typem dziewczyny która zabrania tylko chce wiedzieć. Co mam o tym myśleć? On mówi że zapomniał mi powiedzieć a potem było mu głupio sie przyznać i że przeprasza.
Moim zdaniem już się Tobą trochę znudził. Nie wiem czy nie byłaś za bardzo roszczeniowa w stosunku do niego każąc mu o wszystkim mówić. Mi kiedyś facet (były) powiedział, że pod koniec związku specjalnie mnie okłamywał żebym się zorientowała że kłamie i żebym to ja z nim zerwała.
MargarynianSodu - mam dziwne wrażenie, że chłopak coś kombinuje. Dla mnie jeśli jest się parą to spacery, kino, kolacyjki są zarezerwowane dla partnera , chyba że spotyka się większe grono znajomych i nie ma to znamion randki - a niestety tak dla mnie wyglądają spotkania Przemka z tą koleżanką.
Myślę żę warto ustalić jasne reguły, co toleruję czego nie wtedy nie ma lawirowania i tłumaczenia "to nie tak jak myślisz kotku" Jasne sytuacje są najzdrowsze dla związku.
on właśnie twierdzi że nie chce sie rozstać, że jeśli sie postaram to wszystko odbudujemy. On chce zamieszkać razem i sie żenić. Nie wiem co mam robić daje mi tak sprzeczne znaki, raczej jestem pewna że mnie kocha ale może właśnie zaczął sie nudzić
hahah raczej jestes pewna ze Cie kocha, raczej rozbrajasz mnie ![]()
klamie kombinuje za Twoimi plecami, w dodatku nie za bardzo sie stara zeby ukryc te fakty przed Toba i chce sie zenic! Wow. Swiat zwariowal
_________________________________________________________
Wieczne Miasto BG
Czytajac ten temat troszke sie usmialem xD
Najlepiej jakby facet dostal lancuch i przykic go tak zeby nie mogl przekroczyc progu
Pamietajcie kochane dziewczyny ze czasami musimy porozmawiac z plcia przeciwna, czasami kumple nie odpowiedza ci na jakies pytania odnosnie zwiazku tak wiec spacer czy kino nawet basen lub restauracja- tak wiec troszke wiecej zaufania, ale odnosnie tego ze nic ci o tym nie powiedzial to zgodze sie z aggy ze jednak Twoj Romeo jezdzi na dwa fronty, ale chyba nie wie ze tak dlugo sie nie da i z czasem polegnie.
to prawda, że facet tez czasem może miec potrzebę porozmawiania z jakąś koleżanką, ale jeśli takie spotkania są częste, to niestety nie prowadzą do niczego dobrego. A jeśli facet ukrywa przed swoją kobietą kontakty z jakąś inną, nawet przyjacielskie, to już na poważnie jest o co się bać.
po pierwsze - jeśli facet nie ma nic złego na celu, to przyznałby się od razu
po drugie - nawet jeśli on nie ma nic na myśli, to jakie mamy gwarancje, że "koleżanka" będzie grała fair? jak dla mnie żadne
po trzecie - przyjaźń damsko męska nie istnieje (chyba, że z gejem / lesbijką) - to tylko kwestia czasu, aż przynajmniej jedno będzie chciało czegoś więcej
"moj maz twierdzi ze nie ma pogaduszek pomiedzy kolega-kolezanka w pracy. zawsze jest jakis interes. i dlatego on nie wychodzi z kolezankami z pracy na kawe. jesli na lunch to tylko sluzbowo.To sie rowniez tyczy sytuacji poza praca. " - święte słowa, popieram aggy
nie wiem to już 2 tygodnie sie nie widujemy ale on nie odpuszcza. Nie chce być wredna babą że nie możesz mieć koleżanek i tylko ja, nie wiem po co ta ściema. Rozmawiałam z jego kumpla dziewczyną (wiadomości z pierwszej ręki) i ona podsłuchała że to rzeczywiście szukanie pierścionka było i był z nią w kinie jak sie bardzo pokłóciliśmy... Czyli co szukał pocieszenia?
21 2012-03-05 18:38:34 Ostatnio edytowany przez aggy (2012-03-05 18:38:56)
nie wiem to już 2 tygodnie sie nie widujemy ale on nie odpuszcza. Nie chce być wredna babą że nie możesz mieć koleżanek i tylko ja, nie wiem po co ta ściema. Rozmawiałam z jego kumpla dziewczyną (wiadomości z pierwszej ręki) i ona podsłuchała że to rzeczywiście szukanie pierścionka było i był z nią w kinie jak sie bardzo pokłóciliśmy... Czyli co szukał pocieszenia?
szukanie pierscionka i byl w kinie? nawet jak sie poklociliscie to nie powod do tego, zeby spotykac sie z kims innym. pamietaj ze on zna Twoja historie i ze bylas zraniona w ten sposob przez faceta. Tym bardziej powinien byc uczulony. po co ci kolejny?
________________________________________________________________________
Wieczne Miasto BG
Z poprzednim było tak samo jego była została jego koleżanką i po koleżeńsku po pracy jeździł do niej a mi mówił że kończy 2 godziny później... Ja to mam pecha ale ten już wyglądał na dobrego chłopca, miły z silnym kręgosłupem moralnym, nieatrakcyjny a i tak wyszło jak zawsze ...
widac kregoslup moralny jak to nazwalas wygial mu sie w niewlasciwa strone
a co do nieatrakcyjnosci - kazda potwora.....
_____________________________________________________________
Wieczne Miasto BG
No to z czego dramat robić, skoro faktycznie pierścionka szukał. W końcu kogoś musi o radę zapytać, a kogo jak nie koleżankę? Przecież kolegi się w tym zakresie nie poradzi. A takie to dziwne, że idzie z kimś innym do kina jak się pokłóciliście? Macie się przecież wtedy wzajemnie dosyć i wiadomo, że trzeba zająć się czymś innym i spotkać z kimś, by uspokoić myśli. I co wyszło jak zawsze? Przecież nic nie było, poszedł z koleżanką do kina i tyle. Ja się naprawdę nie dziwię facetom, że tak narzekają na dziewczyny...
No to z czego dramat robić, skoro faktycznie pierścionka szukał. W końcu kogoś musi o radę zapytać, a kogo jak nie koleżankę? Przecież kolegi się w tym zakresie nie poradzi. A takie to dziwne, że idzie z kimś innym do kina jak się pokłóciliście? Macie się przecież wtedy wzajemnie dosyć i wiadomo, że trzeba zająć się czymś innym i spotkać z kimś, by uspokoić myśli. I co wyszło jak zawsze? Przecież nic nie było, poszedł z koleżanką do kina i tyle. Ja się naprawdę nie dziwię facetom, że tak narzekają na dziewczyny...
Ciekawe jak Ty zachowalabys sie w jej sytuacji?
Bo jak dotad to tylko udzielamy porad.
Nie jestesmy w tej sytuacji i tylko mozemy sie powymadrzac, pogdybac.
Nie pisalabys czarnych scenariuszy?
Mysle, ze nie wiadomo jak wielka jest wiara w partnera, to jednak zawsze ten 1% niepewnosci jest.
Nie jestem zaborczą dziewczyną jak myślicie. Jak chce to niech idzie z kumpelą do kina na piwo ale może ja powinnam o tym wiedzieć? Albo chociaż że to jest jego koleżanka poza pracą?
Ehh nie olewaj tej sprawy bo będzie myślał że wszystko mu wolno;o
Jest z Tobą więc niech sobie odpuści wychodne z koleżankami, albo przynajmniej mógłby zapytać czy nie miałabyś nic przeciwko;o
Wg mnie powinien przy Tobie być skoro chorowałaś a nie zabawiać się z koleżanką i zapomnieć i dziewczynie która choruje;//
Leila, tylko ja tu widzę praktycznie same czarne scenariusze w odpowiedziach, a żadnego "a co w tym takiego, że chłopak spotkał się z koleżanką?". Ok, ukradkowe spotkania może by wzbudziły moje podejrzenia, ale skoro wytłumaczył, że chodziło o pierścionek i okazało się, że tak faktycznie było, to o co chodzi? Mi by się strasznie głupio zrobiło, że on tu myśli o pierścionku, a ja głupia na niego naskakuję i go podejrzewam o różne rzeczy.
Tylko on normalnie odnosi się z rezerwą do dziewczyn a tu nagle bliższa zażyłość, ona jest bardzo ładna, sympatyczna, z bogatego domu. Podoba się facetom, jak z nią pracowałam to męska część zespołu dostawała ślinotoku. Jest bardzo zaborczy, fakt wychodzę z kolegami ale zawsze poprzedza to awantura. A jak wiem z doświadczenia to jeśli facet zdradza to stara się ograniczać swoją dziewczynę. Poszli do kina, te smsy niby nic w nich nie było zwykłe co tam, ona opowiadała mu o swoich romansach bo lubi związki bez zobowiązań, ale pisanie ze sobą do 4 rano i wyciąganie na spacerki (wtedy było minus 20 za oknem) ze mną mu sie nie chce na spacerek.
30 2012-03-08 15:14:45 Ostatnio edytowany przez Kalamarnica30 (2012-03-08 15:18:29)
Jesli gdziekolwiek wychodzi i z kimkolwiek to powinien Cie o tym poinformowac. Jesli jest sie w zwiazku to nie ma sie przed soba tajemnic a tym bardziej nie ukrywa znajomosci z kolezankami( z ktorymi niby nie robi nic zdroznego).
Po 2 bylas chora wiec z jakiej racji szukal sobie zastepstwa za Ciebie???
To jest moje zdanie i moze sie komus nie podobac.
Tęsknie za nim ![]()