witam
(na wstepie zaznacze ze jestem nowy i nie wiem czy wszystko zrobilem dobrze, w razie czego prosze mnie poprawic)
Otoz niedawno zaczalem byc z dziewczyna ktora od dawna mi sie podoba. Wczesniej miala chlopaka z ktorym byla troche dluzej (2-3 lata). Wszsytko jak na razie uklada nam sie dobrze, mamy swietny kontakt, co najwazniejsze podobamy sie sobie nawzajem. W szkole czesto z nia siedze rozmawiamy, po szkole sie spotykamy. Tylko ostatnio zauwazylem, ze ona spotyka sie ze swoim bylym chlopakiem. Pierwszy raz sadzilem ze moze zostali przyjaciolmi i od czasu do czasu sie spotkaja i porozmawiaja. Ale za drugim razem nabralem podejrzen, ona nic mi o tym nie mowila, a ja troche boje sie jej o to zapytac, wlasciwie to nie wiem o co powinienem zapytac. Jestem o nia strasznie zazdrosny. Moze tylko wyolbrzymiam ten problem ale mam nadzieje ze mnie rozumiecie. Bardzo prosze was o porade. Jutro sie bede widzial z nia w szkole i nie wiem czy to odpowiednie miejsce aby o tym porozmawiac. Nastepny raz spotykamy sie dopiero za kilka dni a ja chcialbym miec to wszystko za soba i wyjasnic ta sprawe jak najszybciej poniewaz caly czas o tym mysle i mam przez to zly humor.
Podobne tematy
Jak długo jesteście razem?
Te 2 - 3 lata, przez które Twoja dziewczyna była z poprzednim chłopakiem to jednak sporo czasu. Niełatwo jest zostać przyjaciółmi po zakończeniu 2 letniego związku. Tym bardziej, jeśli to rozstanie było stosunkowo niedawno. Moja pierwsza mysl, jaka się pojawiła czytając twój post, jest taka, że może Twoja dziewczyna myśli o powrocie do byłego. Ale to jest tylko hipoteza, nie bierz sobie tego do serca. Według mnie na obecnym etapie nie powinieneś być tak bardzo zazdrosny. ALE: uważam, że Twoja dziewczyna powinna Cię uprzedzić, poinformować, że utrzymuje kontakt z byłym, że czasem się z nim spotka, porozmawia itp. Jeśli utrzymuje to przed Tobą w tajemnicy, to wg mnie nie jest to odpowiednia postawa. Bo to tak, jakby coś ukrywała. Powinieneś z nią o tym spokojnie porozmawiać, nie pokazując zbytnio Twojej zazdrości, żeby NIE odczuła, że traktujesz ją jako swoją własność lub że jej nie ufasz lub śledzisz. Tylko szkoła to nie jest odpowiednie miejsce. Umów się z nią np w parku, w kawiarni, pójdź na spacer. I spokojnie możesz kilka dni poczekać. Nie spiesz się, bo jeszcze nic złego się nie dzieje.
Myślę,źe jesteś młodym męźczyzną-takim na starcie-źe tak powiem.Czy pytałeś swoją sympatie czym jest dla niej wasza znajomość ?Moźe jesteś dla niej tylko przyjacielem?
Nie bój się pytać bo przecieź chodzi o Ciebie
Jestesmy ze soba miesiac. Jak pisalem, jest to moja dziewczyna - nie przyjaciolka. Mowila mi ze czuje cos do mnie, a ja do niej. Jedynie, a moze az, martwie sie o to, ze spotyka sie z bylym, bardzo nad tym ubolewam i mnie to martwi... caly czas o tym mysle. Z jednej strony mowi mi ze jej na mnie zalezy, mowi komplementy, zreszta odwajemniam jej uczucie. Troche jednak boje sie z nia o tym porozmawiac, ale z drugiej chce poznac prawde. Caly czas mam nadzieje ze jest ze mna szczera i tamten chlopak to nic wiecej jak byly. Bardzo wam dziekuje za wypowiedzi/rady. Czekam na dalsze "wasze zdania".
Jestesmy ze soba miesiac...
Jesteś dopiero na samym początku tej - z nią - znajomości. Trudno oczekiwać na tym etapie buńczucznych deklaracji i zapewnień. Dopiero się poznajecie i badacie. Jesteście bardzo młodzi i wiele przed Wami jeszcze błędów i potknięć, które niekoniecznie dla drugiej osoby będą miłe. Błędów wynikających z nieznajomości zasad, na jakich oparte jest "bycie ze sobą". Być może zadawanie się tej dziewczyny ze swoim "byłym" należy odbierać jako popełnianie takiego właśnie błędu? Być może ona nie ma świadomości (jeszcze), że będąc już z Tobą powinna Ci o tym mówić (o ile już nie błędem jest zadawanie się z nim). Najlepiej - skoro się dopiero poznajecie - zapytać ja wprost o to. Zaoszczędzisz sobie zmartwień. A skoro to dla Ciebie ważne - zapytaj choćby i jutro. Okazję z pewnością znajdziesz...
na poczatku zaznacze ze bardzo licze na wasza pomoc
Ok wszystko sobie wyjasnilimy, wszytko niby sie uklada, ale jak dotad jakos niezbyt czesto sie sptykamy. Kiedy do niej pisze to albo jest u kolezanki albo ma duzo nauki. Jedynym plusem jest to ze widze ja codzien w szkole, ale poza nia bardzo ciezko mi sie umowic. Ona nie zapraszala mnie do siebie. Ostatnio tak sie zlozylo ze jej rodzice wyjechali. Pomyslalem ze napisze i moze do niej pojde, ale oczywiscie "nauka", a teraz wiem ze jest u niej jej najlepsza kolezanka i z nia moze sie spotkac, ale jak ja sie z nia umawiam to nie, malo kiedy sie godzi wyjsc. Nie wiem juz co o tym myslec, troche jest mi smutno z tego powodu, tak naprawde nie chce z nikim o tym rozmawiac (mam na mysli przyjaciol) dlatego zwracam sie do was. Jak to zmienic ? Pisze do mnie ze jestem odpowiednia dla niej osoba i caly czas o mnie mysli, ale z drugiej strony dlaczego nie chce sie spotykac? Jak z nia o tym porozmawiac, nie chce zeby sie poczula tez jakos niezrecznie bo nie ukrywam ze mi na niej zalezy, ale chce to zmienic. Bardzo was prosze o pomoc, z gory bardzo dziekuje.
Na czyny się patrzy nie słowa.
Czyny jej są takie, że nie chce, że unika, że nie pokazuje że jesteś kimś ważnym. Co oznacza, że nie jesteś. Kobiety uwielbiają pokazywać swojego mężczyznę otoczeniu, ale dopiero, jak są pewne, że to właśnie ten wymarzony.
Dziewczyna ściemnia i wymyśla. Zrób coś niekonwencjonalnego. Zaciekaw czymś innym niż 100tka mężczyzn. To lepsze niż jakikolwiek lep.
też miałam podobną sytuację i facet zostawił mnie dla byłej.
Moja była kobieta również się spotykała ze swoim byłym. W tajemnicy przede mną. Jak się o tym dowiedziałem i powidziałem, to jeszcze bardziej się kryła a ich znajomość raczej kwitła. Nagle stał się jej wspaniałym przyjacielem. Szkoda, że nie docenił jak był z Nią. Bylismy razem niemal cztery lata, a ja się o tym dowiedziałem mniej więcej w połowie. No i może dlatego nie jesteśmy razem, a ona jest byłą...
Jak ta jej najlepsza przyjaciółka ma na imię, i czy to imię kończy się na "a"? I skąd ona ma tyle nauki, tak nagle, przecież to nie sesja... Może idź do niej z niespodziewaną wizytą?