Witam! Mój problem polega na tym, że od jakiegoś czasu spotykam się z pewnym chłopakiem. Na początku naszej znajomości byłam raczej zdystansowana, nie dopuszczałam do siebie myśli że mogłyby być coś więcej między nami. Ale on się starał, pisał do mnie, zaprosił na sylwestra, kilka razy mnie odwiedził. Postanowiliśmy dać sobie szansę i od jakiegoś czasu jestesmy razem. Gdy spotykamy się tylko we dwoje wszystko jest ok, czuję wtedy że naprawdę nam na sobie zależy i jesteśmy dla siebie bardzo ważni. Jednak zupełnie inaczej zachowujemy się, gdy jest więcej ludzi np. po szkole gdy czekamuy na autobusy do swoich miejscowości. Wprawdzie rozmawiamy ze sobą, ale nie ma wtedy tej bliskości, nawet głupiego buziaka na pożegnanie. Fakt, ON jest nieśmiały, ja w gruncie rzeczy też. Często łapię się na tym, że boję się opinii moich koleżanek o moim związku. Nie wiem co robić, jak to wszystko rozpędzić, jak nie bać się tego co powiedzą inni?? Doradźcie mi coś sensownego.. Dzięki!
Podobne tematy
Nie możesz patrze na to co powiedzą koleżanki. To jest tylko i wyłącznie Twoje życie i nikt za Ciebie go nie przeżyje. Decyzje jakie w nim podejmiesz nie powinny interesowac Twoje koleżanki i nic im do tego z kim jesteś. Moim zdanie powinnaś robic to co dyktuje Ci serce... Jeśli jest on dla Ciebie ważny to nie krepuj się z tym w towarzystwie. On może okazac się Twoja miłością życia i dlaczego masz z tego rezygnowac przez pogladay kolezanek.. ?
Właśnie, facet może być na całe życie, a uwierz, że koleżanki nie. Dlatego ich zdaniem się wcale nie kieruj. Spróbuj go raz cmoknąć chociażby w policzek, obserwuj jego reakcję, a także to, jak Ty po tym będziesz się czuła.
miej wlasny rozum i podejmuj wlasne decyzje co cie obchodzi opinia innych rob wedlug wlasnego gustu uznania pogladow i mysl wlasna glowa pozdrawiam
Jakbym widziała siebie
:):)
Ja rok temu również przez coś takiego przechodziłam ![]()
Znaliśmy sie długo, bo to był kumpel z klasy, ale coś między nami zaiskrzyło po wspólnie spędzonym sylwestrze i postanowiliśmy być razem. Tylko, że przez to wszystko sie pozmieniało między nami - tzn - poza szkołą było ok, ale w szkole strasznie się obydwoje wstydziliśmy pokazywać nasze uczucia!! Staraliśmy się ukrywać nasz związek, ale oczywiście kiedyś to musiało wyjść na jaw
I w sumie od tej chwili poczuliśmy się jak gdyby pewniej. Niestety nasze drogi się rozeszły - Mateusz z rodziną wyprowadzili się do innego miasta
Tęsknie za Nim.
Wydaje mi się, że w Waszym przypadku potrzebujecie chwili, by przyzwyczaić się do nowej sytuacji, do związku. I tak, jak radzą inne dziewczyny - nie ma co się oglądać na innych, tylko żyć pełnią swojego życia i robić to, na co ma się ochotę! ![]()
Powodzenia ze związkiem!! ![]()
Dziewczyny dzięki za wsparcie i cenne porady;)