netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy to jest miłość? czy to jest kochanie?

8 odpowiedzi3 956 wyświetleńzałożony przez ona30, 29.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy to jest miłość? czy to jest kochanie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Czy to jest miłość? czy to jest kochanie?

Czesc Dziewczyny:). Jestem tutaj nowa i mam dylemat. Bylam zwiazana z mężczyzną starszym ode mnie o 8lat. Nasz zwiazek trwal 7lat. Mieszkalismy prawie od poczatku razem. Niestety, ale przez ostatnie 3lata bylo to pasmo regularnych klotni, przede wszystkim na  tle naszej przyszlosci. On bardzo bal się tego,ze nie bedzie w stanie utrzymac rodziny, wiec tym samym nie byl gotowy, aby ja zalozyc. To powodowalo moje frustracje. Uwazalam,ze moglby wiecej pracowac, bo nie wykorzystywal w pelni swoich mozliwosci(pracowal na 3/4etatu).  To bardziej ja mialam marzenia odnosnie zmian np. remont, założenie rodziny, a nie on. Oczywiscie, rowniez zarabialam, ale moja sytuacja była mniej stabilna, więc na wypadek ciązy to on musiałby nas utrzymywać. W koncu podjelam decyzje o wyprowadzeniu się od niego. Nadal spotykaliśmy się, skonczyly się kłotnie, bo przestalam od  niego czegokolwiek wymagac. Spędzaliśmy bardzo miło czas. W tym samym okresie otrzymalam informację o możliwości otrzymania w spadku mieszkania.On od razu zaczal widziec nasza przyszlosc, ze wynajmiemy moje mieszkanie,bedziemy mieli dodatkowe pieniądze, a więc tym samym będzie go stać na utrzymanie rodziny. Nie wiem dlaczego zamiast się cieszyć, zaczęłam widziec to troche inaczej, że on chce isc po najmniejszej linii oporu i znow zaczelam od niego wymagac. Ostatecznie postanowilam ten zwiazek zakonczyc raz na zawsze. Jednocześnie mówiąc mu, iż go nie kocham, by na zawsze skonczyc ta szarpaninę. Najgorsze jest to,ze nie wiem, co naprawdę teraz czuję, poza tym, że mi go brakuje i czuję się samotna. Nie wiem, czy dobrze  zrobiłam......Moze bardziej doświadczone osoby coś mi podpowiedzą. Z góry dzięki.


Chcialabym dodać,ze ogolnie ma trudny, uparty, trochę egoistyczny charakter, nie znosi kłótni i trudnych rozmów, ale jest dobrym czlowiekiem. Zawsze moglam na niego liczyć, ufałam mu całkowicie. Był moim największym przyjacielem, podróżowaliśmy, czytaliśmy, prowadzilismy dysputy intelektualne itp.

2

Odp: Czy to jest miłość? czy to jest kochanie?

Myślę, że dobrze zrobiłaś. Chyba rozmijacie się ze swoimi priorytetami. Ty pragniesz wsparcia, rodziny, domowego ogniska, a on najwyraźniej wygody i świętego spokoju. Boi się, że się przepracuje i wydatków związanych z założeniem rodziny...a kiedy okazuje się, że masz dostać spadek, który Wam pomoże nagle zmienia zdanie. Wspólna rodzina i dom to jednak nie tylko wydatki, ale również poświęcenia. Jeżeli widzisz, że ciężko mu poświęcić się na tyle, by popracować więcej dla polepszenia Waszego bytu, to co ze wstawaniem w nocy do dzieci, poświęcaniem im czasu, zajmowaniem się domem ? Może się mylę i Twój facet byłby w tym wspaniały i sumienny, ale skoro podjęłaś decyzję o rozstaniu to chyba coś jest na rzeczy...

3

Odp: Czy to jest miłość? czy to jest kochanie?

dzięki za odpowiedź. wlasnie jakos czuje, że moglabym na niego liczyc. sam zreszta mowil,ze jak potrzeba zaistnieje, będzie więcej pracował. chyba jestem takim niedowiarkiem, ktory chcialby wczesniej sie o tym przekonać.....Boję się zwyczajnie, że nie spotkam kogos, kto będzie mi tak bliski jak on.

4

Odp: Czy to jest miłość? czy to jest kochanie?

ja jednak próbowałabym walczyć o tą miłość. Chyba, że nie jesteś pewna swoich uczuć do niego. A kłótnie są  elementem związku. Ale skoro go zostawiłas i byłaś na tyle odważna by powiedzieć mu że go nie kochasz to może nie była to prawdziwa miłość:p trzymaj sie:)

5

Odp: Czy to jest miłość? czy to jest kochanie?

Hej Jestem Jagoda i mam 17 lat. Postanowiłam napisać tutaj bo już sama nie daje rady nie wiem co robić. 

W szkole jest chłopak z którym pisze od miesiąca, oczywiście wcześniej widywaliśmy się często w szkole rozmawialiśmy itp.. Od początku jak go poznałam dziwnie zaczęłam się zachowywać, jak nigdy sama nie poznaję siebie miałam już paru chłopaków ale to właśnie on powoduje że:
- jak go widzę cała promienieje, mam uśmiech od ucha do ucha
- kiedy na mnie spojrzy nogi mam jak z waty,
- kiedy z nim rozmawiam brakuje mi słów zaczynam się jąkać ( zawsze jestem wygadana i wgl tylko przy nim nie), dodatkowo jak go widzę robię się cała czerwona a koleżanki zauważyły, że na jego widok strasznie mocno mi się oczy błyszczą ujęły to " Patrzysz na niego inaczej niż na wszystkich, oczy Ci się święcą jakbyś miała ukryte w nich diamenty"
- mamy wspólne tematy, często rozmawiamy przez gadu - gadu nawet czasem w szkole co jest trudne dla mnie z wiadomych już przyczyn.
- słuchamy tych samych piosenek a co jeszcze dziwniejsze te same piosenki znamy na pamięć.
- Powiedział mi że mu się zawsze bardzo podobałam i że jestem zajebistą dziewczyną, on myślał że taka dziewczyna jak ja na niego nie zwrócę uwagi (tak to opisał) i dlatego sobie niestety odpuścił sad
Najśmieszniejsze jest to że on mi się podoba od początku od pierwszego razu jak go poznałam a po tym jak go poznałam jego z charakteru ciągnie mnie do niego bardziej. Myślałam podobnie jak on, że taki chłopak jakim on jest może mieć każdą i po prostu bałam się podejść porozmawiać z nim teraz wiem że zrobiłam błąd.  Strasznie go kocham, czuje się jak w bajce jak z nim pisze.
Jest tylko jeden problem.. On ma dziewczynę... Po tym jak odpuścił znalazł inną są oni już ok. 4 miesiące.  Wiem, że na cudzym nieszczęściu nie zbuduje miłości więc naprawdę nie wiem co robić.
Błagam pomóżcie mi bo ja już nie mam pojęcia co robić, śni mi się noc, myślę o nim 24 godziny na dobę.. Pierwszy raz tak kogoś pokochałam.... sad Liczę na waszą pomoc. sad

6

Odp: Czy to jest miłość? czy to jest kochanie?

A coz w tym strasznego, ze wpadl na pomysl by mieszkanie twoje wynajac i miec z tego dodatkowy dochod??? Jak dla mnie to chyba normalne kazdy by taka sytuacje wykorzystal, przeciez bylyby to pieniadze dodatkowe dla was obu. Nie rozumiem o co sie rozchodzi? Caly czas wymagasz by on wiecej zarabial w razie powiekszenia rodziny a Ty? Czego od siebie wymagasz? Mysle ze kobietom w 21 wieku to sie juz w glowach poprzewracalo.
Jest wiele zwiazkow w tych czasach gdzie dwojka pracuje a dzieckiem zajmuje sie niania lub ktos z rodziny i jakos daja rade.

7

Odp: Czy to jest miłość? czy to jest kochanie?
Kalamarnica30 napisał/a:

A coz w tym strasznego, ze wpadl na pomysl by mieszkanie twoje wynajac i miec z tego dodatkowy dochod??? Jak dla mnie to chyba normalne kazdy by taka sytuacje wykorzystal, przeciez bylyby to pieniadze dodatkowe dla was obu. Nie rozumiem o co sie rozchodzi? Caly czas wymagasz by on wiecej zarabial w razie powiekszenia rodziny a Ty? Czego od siebie wymagasz? Mysle ze kobietom w 21 wieku to sie juz w glowach poprzewracalo.
Jest wiele zwiazkow w tych czasach gdzie dwojka pracuje a dzieckiem zajmuje sie niania lub ktos z rodziny i jakos daja rade.

I bądź tu madra wink. Mysle,ze kobiety XXIw. są bardziej niezalezne i swiadome. Mam zwyczajnie w glowie pewną sprzeczność, bo z jednej strony czuję z nim dużą więź emocjonalno-intelektualną, ale z drugiej niechęć, bo wyniosłam z domu zasadę, iż mężczyzna musi zadbać finansowo o dom. Gdy już jest dobrze, odzywa się we mnie ten strach, że jeśli on będzie takim niezaradnym mężem, ojcem to raczej będzie mi bardzo trudno. On zarabia niewiele, najniższą krajową, pomimo dużych możliwości, świetnego wykształcenia. Ja zarabiam kilkakrotnie więcej od niego, ale to nie ma dla mnie znaczenia, a bardziej fakt, iż mało się stara. Nie ukrywam, że jak mu jakąs robótkę znajdę to nie odmawia, ale ciagle podkreśla jak ważny jest dla niego wolny czas. hmm.....czy ktoś też tak ma?

8

Odp: Czy to jest miłość? czy to jest kochanie?

hmm to mozecie sie rolami zamienic on w domku z dzieciatkiem( jesli przyjdzie na swiat wasze wspolne) a Ty bedziesz glowa rodziny i zarabiac na wasze utrzymanie.;)
Tak serio to zastanow sie dobrze nad soba i waszym zwiazkiem, nie jestescie jeszcze malzenstwem wiec duzo rzeczy mozesz pozmieniac w swoim zyciu.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy to jest miłość? czy to jest kochanie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026