netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Babcia mojego chłopaka...korekta-okropna BABKA!

5 odpowiedzi6 253 wyświetleniazałożony przez sandra9011, 22.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Babcia mojego chłopaka...korekta-okropna BABKA!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Babcia mojego chłopaka...korekta-okropna BABKA!

Witam wszystkch czytelników...
Nie wiem jak zacząć więc napiszę wprost.
Babcia mojego chłopaka chyba mnie nie lubi...niby zbytnio się tym nie przejmuję bo też jej zbytnio sympatią nie darzę ale nie staram się tego pokazać tak jak ona.

Mieszkam z moim chłopakiem w Niemczech. Jesteśmy razem ok 7 miesięcy,między Nami jest cudownie.
Ja nie mam w pobliżu żadnej rodziny a On ma ciotki,wujków i dziadków...
Do dziadków jeździmy najczęściej. Na początku było ok,dziadek-przyłóż do rany,można pogadać na każdy temat,sympatyczny,miły,troskliwy i zabawny...
Babcia-zjadła wszystkie rozumy,wszystko wie najlepiej,chamska,niemiła,opryskliwa itp.
Przedstawię kilka sytuacji.
Któregoś razu zrobiłam w domu babeczki,jechaliśmy do dziadków więc wzięłam kilka dla nich.Dziadek zachwycał je,że takie ładny,kolorowe...a jakie smaczne...
Babka-chyba za dużo pieniędzy macie bo sandra kupuje jakieś posypki na babeczki...
Nawet jeden nie spróbowała,tylko rozerwała i powiedziała,że suche.
Ok...przełknęłam.

Druga sytuacja,jechaliśmy do IKEI i żeby wyrwać dziadków z domu zapytaliśmy czy jadą z Nami.Więc wybraliśmy się we czwórkę.
Za każdym razem gdy mówiłam,że coś mi się podoba to babka z tekstem " po co Ci takie gówno" "Ale tanizna" " brzydkie to" "nie podoba mi się"...odłączyłam się od reszty i zaczęłam chodzić po sklepie sama bo coś się we mnie zaczęło gotować.

Kolejna sytuacja...mój chłopak chciał odkupić od dziadka auto,dziadek ma 70 lat i sam stwierdził,że już nie może jeździć...reakcja babki "
nawet nie ma mowy,auto jest potrzebne żeby na flumark jeździć (na rynek)."
Na drugi dzień zajechaliśmy po nich żeby jechać na flumark,babka nie pojechała bo powiedziała,że jeszcze jej nie powaliło żeby na flumarki jeździć...heh.

No i wczorajsza akcja.
Pojechaliśmy do dziadków bo przyjechała mama mojego chłopaka a Ci dziadkowie o których mowa to Jej rodzice.
No i babka przyniosła sernik i powiedziała " Masz areczku (zmienione imie chłopaka tongue) sernik,zostawiłam specjalnie jeden kawałek dla Ciebie". ( kawałków było 4).
Dziadek na to.." moze sandra też chce" a babaka " co sandra? Sandra niech się odchudza bo gruba jest"....
No jakby mi strzeliła w policzek,miałam chęć wyjść. Ale przebolałam.
Ważę 66kg przy wzroście 168cm...
Mój chłopak powiedział,że mam się nią nie przejmować bo ona taka jest,ale mi przykro się zrobiło.Dziś do dziadków nie pojechałam,powiedziałam wprost,że nie chce na babke patrzeć.Nie jeźdimy do nich często.Raz na tydz.albo i rzadziej.Tylko ostatnio bywało więcej odwiedziń z powodu przyjazdu mamy mojego chłopaka.

Nie wiem czy mam jej "odszczeknąć" kiedyś coś czy całkiem przestać jeździć do nich. Bardzo lubię dziadka i szkoda byłoby zminimalizować odwiedziny do zera.
Ale babka pozwala sobie na coraz więcej i sprawia mi tym przykrość.

2

Odp: Babcia mojego chłopaka...korekta-okropna BABKA!

i tak Cie podziwiam, że nic nie ,,odszczeknełaś'' bo ja chyba nie dała bym rady... nie znosze takich ludzi i nie ważne ile maja lat i kto to jest... ona nie ma prawa do Ciebie sie tak zwracać... ja nienawidziałm sie ze swoja babka ( matka mojego taty) i ostro jej odpowiadałam bo miałam wszystko gdzieś... jak by była kolejna taka sytacja to bym jej inteligentnie, grzecznie ale stanowczo odpowiedziala co w danej sytuacji mysle nie patrząc na konsekwencje czy sie wkurzy czy nie... to nie znia bedziesz zyła i spedzała duzo czasu wiec jezeli nie zalezy Ci na jej jakiejs wiekszej sympatii to nieprzejmuj sie niczym... a tym bardziej, że chłopak jest po Twojej stronie... ja bym wogóle nie rozmawiała z nia chyba, żeby mnie o cos zapytała to bym tylko odpowiedziała i tyle, żadnych wiekszych dyskusji... jak lubisz dziadka to znim sobie rozmawiaj smile i może przegadaj ten temat z Twoim chłopakiem może on by mógł w odpowiedniej sytuacji stanowczo i ostro Cie obronic na tyle aby ta owa osoba zrozumiała smile

3

Odp: Babcia mojego chłopaka...korekta-okropna BABKA!

Unikaj kontaktów z tą babcią.A od chłopaka nie wymagaj,żeby stawał po Twojej stronie bo to jeszcze bardziej babcię nakręci.

4

Odp: Babcia mojego chłopaka...korekta-okropna BABKA!

Droga autorko!

Powiem Ci, że mam dokładnie taki sam problem. Już myślałam, co jest ze mną nie tak, że ja nie lubię babci swojego chłopaka.. Mieszkamy we trojkę w dużym domu (my mamy własną kuchnię, ona też własną, a jedynie dzielimy się łazienką). Na początku, kiedy jeszcze nie mieszkałam z chłopakiem, a jedynie wpadałam do niego to lubiłam jego babcię.. Wydawała mi się okej, rozmawiałyśmy tak o różnym, ale jak tylko się przeprowadziłam to się zaczęło wink Na początku miała pretensje, że zmieniliśmy łazienkę (nie remontowaliśmy jej, a jedynie po prostu zamontowalismy lustro, szafkę - bo nie było w ogóle a przeciez musimy miec gdzie trzymać swoje rzeczy), na co ona, że ledwo co się przeprowadziłam, a już wszystko zmieniam, że to jest jej łazienka, że my teraz wszystko tak zmieniamy, ze niedługo będzie ona chodziła (cytuję) za krzaki. Druga sprawa - słuchawka do prysznica i wężyk popękał i lała się woda w rózne strony, to zmieniliśmy sluchawkę i węzyk , na co ona oczywiście pretensje, ze mamy za duzo kasy ze wszystko kupujemy i jak to ona powiedziała "jak macie tak dużo kasy, to se kupujcie". Kiedy mój partner jest w pracy - i kiedy byłam w piżamie, to ona miała pretensje, dlaczego ja chodzę w tak krótkich spodenkach i bluzce (poczułąm się jak jakaś muzułmaninka, która odkryła swoje ciało) i oczywiście gadanie - ooo, to ci tak gorąco itd. -  przecież to jest moja sprawa w co się ubieram, nie będę chodziła w dlugich spodniach i bluzce na długie rekawy zeby się jej podobało.. Kiedy chcieliśmy z partnerem posprzątać schowek (był tak zagracony, ze nie można było normalnie wejść), na co ona oczywiście WIELKI FOCH na mnie - powtarzam, na mnie, a nie na nas obojgu, a przecież to my oboje chcieliśmy i zakazała czegokolwiek ruszać. A ostatnio się poskarżyła mojemu partnerowi, że ja niby się zamykam w sobie i nie podchodzę pogadać - jak ja mam do niej przychodzic pogadać, skoro ona tak się zachowuje? Poza tym to jasne, ze chciałabym miec prywatność, posiedzieć sobie w piżamie, ale ona i tak uważa swoje wink

5

Odp: Babcia mojego chłopaka...korekta-okropna BABKA!
nkajzer napisał/a:

Droga autorko!

Powiem Ci, że mam dokładnie taki sam problem. Już myślałam, co jest ze mną nie tak, że ja nie lubię babci swojego chłopaka.. Mieszkamy we trojkę w dużym domu (my mamy własną kuchnię, ona też własną, a jedynie dzielimy się łazienką). Na początku, kiedy jeszcze nie mieszkałam z chłopakiem, a jedynie wpadałam do niego to lubiłam jego babcię.. Wydawała mi się okej, rozmawiałyśmy tak o różnym, ale jak tylko się przeprowadziłam to się zaczęło wink Na początku miała pretensje, że zmieniliśmy łazienkę (nie remontowaliśmy jej, a jedynie po prostu zamontowalismy lustro, szafkę - bo nie było w ogóle a przeciez musimy miec gdzie trzymać swoje rzeczy), na co ona, że ledwo co się przeprowadziłam, a już wszystko zmieniam, że to jest jej łazienka, że my teraz wszystko tak zmieniamy, ze niedługo będzie ona chodziła (cytuję) za krzaki. Druga sprawa - słuchawka do prysznica i wężyk popękał i lała się woda w rózne strony, to zmieniliśmy sluchawkę i węzyk , na co ona oczywiście pretensje, ze mamy za duzo kasy ze wszystko kupujemy i jak to ona powiedziała "jak macie tak dużo kasy, to se kupujcie". Kiedy mój partner jest w pracy - i kiedy byłam w piżamie, to ona miała pretensje, dlaczego ja chodzę w tak krótkich spodenkach i bluzce (poczułąm się jak jakaś muzułmaninka, która odkryła swoje ciało) i oczywiście gadanie - ooo, to ci tak gorąco itd. -  przecież to jest moja sprawa w co się ubieram, nie będę chodziła w dlugich spodniach i bluzce na długie rekawy zeby się jej podobało.. Kiedy chcieliśmy z partnerem posprzątać schowek (był tak zagracony, ze nie można było normalnie wejść), na co ona oczywiście WIELKI FOCH na mnie - powtarzam, na mnie, a nie na nas obojgu, a przecież to my oboje chcieliśmy i zakazała czegokolwiek ruszać. A ostatnio się poskarżyła mojemu partnerowi, że ja niby się zamykam w sobie i nie podchodzę pogadać - jak ja mam do niej przychodzic pogadać, skoro ona tak się zachowuje? Poza tym to jasne, ze chciałabym miec prywatność, posiedzieć sobie w piżamie, ale ona i tak uważa swoje wink

Po pierwsze,to nie jest podobna sytuacja jak u Sandry sprzed kilku lat zresztą.
TY mieszkasz u babci a nie Ona u Ciebie.To Wy macie się dostosować do Niej a nie Ona do Was.

6 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2018-04-19 11:35:28)

Odp: Babcia mojego chłopaka...korekta-okropna BABKA!
rozważna23 napisał/a:

i tak Cie podziwiam, że nic nie ,,odszczeknełaś'' bo ja chyba nie dała bym rady... nie znosze takich ludzi i nie ważne ile maja lat i kto to jest... ona nie ma prawa do Ciebie sie tak zwracać... ja nienawidziałm sie ze swoja babka ( matka mojego taty) i ostro jej odpowiadałam bo miałam wszystko gdzieś... jak by była kolejna taka sytacja to bym jej inteligentnie, grzecznie ale stanowczo odpowiedziala co w danej sytuacji mysle nie patrząc na konsekwencje czy sie wkurzy czy nie... to nie znia bedziesz zyła i spedzała duzo czasu wiec jezeli nie zalezy Ci na jej jakiejs wiekszej sympatii to nieprzejmuj sie niczym... a tym bardziej, że chłopak jest po Twojej stronie... ja bym wogóle nie rozmawiała z nia chyba, żeby mnie o cos zapytała to bym tylko odpowiedziała i tyle, żadnych wiekszych dyskusji... jak lubisz dziadka to znim sobie rozmawiaj smile i może przegadaj ten temat z Twoim chłopakiem może on by mógł w odpowiedniej sytuacji stanowczo i ostro Cie obronic na tyle aby ta owa osoba zrozumiała smile

Odszczekiwanie nic nie da......bo te typy tak mają.....starej babci nie zmienisz a postawiasz chłopaka w niezręcznej sytuacji  (będzie musiał lawirować - ciebie bronić, babci nie urazić).
Ogranicz wizyty - powiedz chłopakowi, że bolą cię docinki babci a nie chcesz jej obrazić. W przypadkach koniecznych wizyt "całkowity ignor" w stylu północ polarna.......
I dobra wiadomość ......babcia wieczna nie jest ....

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Babcia mojego chłopaka...korekta-okropna BABKA!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026