WITAM
jestem tu nowa
jestem mężatką od 5 lat , nasz synek ma 4 latka
mój mąż żyje własnym życiem - odnoszę takie wrażenie
ja zajmuję się domem ( mieszkamy w ...wyremontowanej piwnicy u rodziny ) a mąż pracuje
nie jest nam lekko , ale jakoś daje się radę , tylko tyle że rola mojego męża kończy się na powrocie z pracy i daniu pieniędzy na życie poza tym to go inne rzeczy mało interesują np.
- nawet się nie zapyta jak minął dziś dzień
- potrafi się nie odezwać wcale po powrocie bez powodu
- chodzi obrażony nie wiem o co
- sex wtedy kiedy on ma ochotę ( czasem raz na 2 tyg. mu starcza
...)
- a jak się odezwie to tak cicho żebym nie słyszała , a gdy proszę o powtórzenie to robi minę i mówi a dobra
- nie pamięta o żadnej dacie ( urodziny , rocznica ślubu , mikołaj itp.) dodam że zna jedną datę tylko swoich urodzin i wtedy oczekuje aby pamiętać o nim - nie zapominam
- zostawia mnie ze wszystkim ( rachunki , zakupy itp . )
- mamy stare auto - nawet nie wie kiedy trzeba OC i przegląd zrobić
- pytam przed zakupami czy coś potrzebuje - mówi nie a potem że mogłam jeszcze to kupić
można by pisać i pisać ...
- proszę o rozpalenie w rakiecie - jak ci zimno to napal - chyba że jemu zimno to pali
- nie zna słowa dziękuję , przepraszam - nawet jak coś bardzo przykrego zrobi nie umie przeprosić tylko odwróci że to jest jeszcze przezemnie
-używa słów TAK , NIE , NIE WIEM , MOŻE , OBOJĘTNE - są to odpowiedzi na pytania jakie zadaję ja
dodam że z synkiem bawi się ale rozmowa to nie - ewentualnie krotka i odpowiedzi na pytania nic od siebie
jest mi ciężko z tym wszystkim , zwłaszcza że muszę kombinować jak za 1500 zł ( w tym ok 800 zł rachunki ) utrzymać wszystko ( jedzenie , leki - jak mały choruje , itd ... )
a mały choruje nawet 2 razy w miesiącu - chodzi do przedszkola
zawsze staram się aby jakoś to było , ale czasem ręce mi opadają , a mąz czasem to nawet potrafi wymagać że np. dlaczego jeden kotlet itp
czasem zarobi ( ale b rzadko ) 200 zł więcej wtedy staram się je wydać na rzeczy które są ważne w pierwszej kolejności
ubiór ( najpierw synek , potem mąż , a na końcu ja ) od półtora roku kupiłam sobie tylko 1 stanik , 2 pary majtek i 1 parę spodni - nie narzekam - ważniejsze jest dla mnie aby przede wszystkim synek miał w czym chodzić
co się dzieje z moim mężem tego nie wiem może ta sytuacja go przytłacza ?
owszem po ciąży przytyłam i ciężko mi schudnąć
a może to moja wina ?
może dlatego że nie dbam o siebie ( chodzę czysto ubrana i umyta ) , ale brzydko ubrana w byle czym - tym co mam lub co dostanę , a włosy zapuszczam -lubię krótkie ale na fryzjera nie mam ![]()
miałam ostatnio zatankować auto za 50 zł i dziecku zdjęcia odebrać z przedszkola
mieszkamy na wsi i autem do sklepu na zakupy i do miasta czy do lekarza - wioskę dale jeździmy
zamiast tego kupiłam sobie buty - kozaki - nie wiem czy dobrze zrobiłam - teraz mam wyrzuty
dodam że synek ma i buty i kurtkę i obecnie nie musiałam mu żadnej odzieży kupować , a ja już 2 lata w adidasach ( wiosna , lato - jak nie można było chodzić w klapkach , jesień , zima )
nie mam z kim porozmawiać
dla rodziny u której mieszkam to jak chodzę ubrana to normalne
a swoim rodzicom nawet nic nie mówię bo to i tak nic nie zmieni
i co mam dalej robić ?