mam taki problem,mąż całymi wieczorami siedzi przy kompie ogląda zdjęcia kobiet na różnych portalach i z nimi pisze niby nic złego ale zwróciłam mu uwagę a on twierdzi że się czepiam bez powodu i wyszła wielka awantura.mnie wogóle nie zauważa chyba że czegoś chce odemnie,prawie wogóle nie rozmawiamy no bo kiedy, on nie rozumie o co mi chodzi a mnie to denerwuje i jest mi przykro.co dalej robić jak go przekonać by więcej czasu spędzał ze mną niż przed komputerem?co o tym sądzicie i co byście zrobiły w tej sytuacji,a może nie potrzebnie robię afere.
1 2011-11-28 13:38:24 Ostatnio edytowany przez vinnga (2011-11-28 13:42:44)
Podobne tematy
Aferę to Ty powinnaś zrobić dopiero.Ja jestem furiatka i od razu bym męża od kompa odcięła gdyby sobie pisał z panienkami.
Jak coś chce od Ciebie to niech się zachowuje odpowiednio,żebyś Ty chciała go wysłuchać.
Powiedz może na początek to co tu napisałaś.Jak nie pomoże i nie zrozumie zrób aferę,zabierz komputer,dal wyraźny znak,że nie odpowiada Ci takie zachowanie i nie będziesz w stanie mu wybaczyć i odzywać się dopóki tego nie zmieni.
to nic nie da kupił sobie karte do internetu i korzysta z telefonu,stwierdził że jak mi nie pasuje to może się wyprowadzić,a ja nie potrzebnie robie aferę bo on nic złego nie robi ,nie chce mnie słuchać tylko krzyczy i wychodzi z domu oczywiście z tel.
Nie zakładaj dwóch identycznych wątków. Jeden wystarczy! Zapoznaj się z regulaminem.
Wiec sie wyprowadz bo albo Cie zdradza albo to niedlugo zrobi..
Niech idzie, z Bogiem. Co za palant, jak Ty możesz mieć jeszcze wątpliwości co zrobić!!!!!!!
Zgadzam się z marzycielem niestety w 100%. A jeśli się na to nie zdobędziesz to spróbuj go zainteresować czymś, zaproponuj wspólne spędzenie czasu w taki sposób, który zarówno tobie jak i jemu będzie się wydawał atrakcyjny. Albo kup sobie naprawdę fajną bieliznę, i zaskocz go czymś, czego wcześniej nie próbowaliście
może dozna olśnienia, że nie koniecznie potrzebne są wirtualne (póki co) postacie z kompa, jak ma swoją żywą, atrakcyjną, otwartą na nowe doświadczenia kobitkę u swojego boku ![]()
Jak tak może być , że facet mając u boku żywą kobietę szuka wrażeń w internecie. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji w związku. Ja kategorycznie postawiłabym sprawę jasno : albo ja albo komputer z wirtualnym światem. Nie boisz się że te rozmowy przeniosą się na przestrzeń rzeczywistą ?