netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Standard - reakcja rodzicow na dorastanie dziecka.

5 odpowiedzi2 900 wyświetleńzałożony przez danse macabre, 02.09.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Standard - reakcja rodzicow na dorastanie dziecka.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Standard - reakcja rodzicow na dorastanie dziecka.

Witam...moj problem wydaje sie tendencyjny..mam 24 lata, na samym poczatku stycznia stuknie mi 25 lat, w czerwcu ukonczylam studia prawnicze na UW, obecnie przygotowuje sie do egzaminu na aplikacje. Zawsze bylam odpowiedzialna, samodzielna w rozwiązywaniu wlasnycb problemow.Mimo,ze nie bylo takiej koniecznosci, od czasu do czasu znajdowalam czasowa prace zeby zarobic pieniadze na wlasne przyjemnosci i miec z tego satysfakcje, juz na tym etapie zdobylam dosc duze doswiadczenie zawodowe. Dodam, ze studiowalam w Warszawie, tutaj mieszkalam, ale nie pochodze stad. Wszystko wyglada dosc optymistycznie...dopoki nie dojdziemy do pewnego momentu. Otóz. Moi rodzice. Problem zaczal juz w styczniu, kiedy powiedzialam rodzicom, ze chce rozstac sie z chlopakiem, z ktorym mieszkalam prawie 3 lata. Powód byl jasny i wyrazny - pod wplywem alkoholu byl wobec mnie strasznie agresywny, probowal zmusic mnie do czegos na co nie mialam ochoty i przez to takze uderzyl mnie. Powiedzialam sobie : dosc. W zaden sposob nie zasluzylam sobie na takie traktowanie. A ze stany agresji wobec mnie zdarzaly sie duzo wczesniej, tylko nie az w takiej formie, postanowilam to zakonczyc. Na pocatku nie powiedzialam rodzicom, jaki byl powod. Z czasem gdy mama zaczela miec do mnie retensje,ze potraktowalam go jak ' szmate', zdenerwowalam sie, wsiadlam w pociag do domu i o wszystkim jej powiedzialam. Mama nawet mnie nie przytulila. Za jakis czas uslyszlama od niej,ze on wszystkiemu zaprzeczyl,ze tak bylo. A co mial zrobic innego? Poza tym jakim prawem mama rozmawia z kims o czyms co ja jej mowie? Ale to nawet nie chodzi o to. Z czasem zaczelam spotykac sie z innym chlopakiem. Na poczatku balam sie. Balam sie bardzo, po tym wszystkim tak naprawde co przezywalam w ciagu ostatnich 3 lat swojego zwiazku. Ale postawilam wsyzstko na jedna karte. I nie zaluje. Zaczelamw  koncu rozumiec co oznacza prawdziwy zwiazek, partnerstwo. Pierwszy raz w zyciu wyjezdzam gdzies z mezczyzna,z  ktorym sie spoitykam. Znajomi mowia,ze jestem zupelnie inna. Duzo sie smieje, jestem optymistycznie nastawiona do zycia. Nie jest tak,ze jestem slepo zakochana. Widze jego wady, ale wiem o tym,ze kazdy z nas je ma. Zawsze wychodzilam z zalozenia, ze wady drugiego czlowieka nalezy akceptowac dopoki nas nie rania i po prostu rozmawiac o pewnych rzeczach.
Problem z rodzicami jest nastepujacy - nie akceptuja tego, ze majac 24 lata rzadziej bywa w domu. Moj chlopak jest z Warszawy,wiec duzo czasu spedzam tutaj. Spotykam sie ze znajomymi, ucze sie w bibliotece do egzaminu, szukam pracy, troche wyjezdzamy i spedzamy czasu razem. Jednak nie jest tak,ze moj kontakt z rodzicami jest urwany. Dzwonie do nich codziennie interesujac sie tym co sie u nich dzieje, w rodzinnym domu jestem przynajmniej 3 dni w tygodniu, pomagam im w obowiazkach domowych, spedzam z nimi czas, takze sie ucze. Nie jest tez tak,ze biore od nich duzo pieniedzy na moj pobyt w Warszawie. Ja mam swoje oszczednosci i jak wyjezdzam zawsze dostane od taty jakies 70-100 zł. Nie mam koniecznosci wynajmowania mieszkania, dlatego, że rodzice maja mieszkanie w Warszawie.
Jednak z ich strony zawsze slysze pretensje. Ze powinnam byc w domu,ze nie powinnam tak jezdzic,ze jestem taka i owaka,ze mam dwie lewe rece, ze oni maja tak duzo pracy, a mnie caly czas nie ma, ze nie licze sie z ich zdaniem odnosnie moich wyjazdow, ze odsuwam sie od nich, ze nic mnie nie interesuje,ze nie potrafimy wytrzymac ze swoim chlopakiem bez siebie kilku dni, ze to oni mnie wychowali i lozyli na moje wychowanie w zwiazku z czym moim obowiazkiem jest aby byc teraz pod ich reka,ze nie potrzebuje szukac pracy itp, itd.Do tego dochodza wyzwiska i obelgii Slysze to wszystko juz od kilku miesiecy. I szczerze? Z dnia na dzien mam coraz wieksze wrazenie,ze jest ze mnie zly czlowek przez to,ze rodzice czuja sie samotni. I mam wrazenie,ze przez to sie wypalam. I przez to zamykam sie na rozmowe z nimi.Nie, nie jestem jedynaczka, mam jeszcze mlodszego brata, ktory co prawda takze juz studiuje w Warszawie, jednakze wakacje spedza w domu...
Nie wiem co mam juz z tym zrobic, a z dnia na dzien coraz bardziej czuje,ze zaczyna mi brakowac oddechu.

2

Odp: Standard - reakcja rodzicow na dorastanie dziecka.

Acha, i jeszcze jedna sprawa. Przez to wszystko boje sie nawet mowic rodzicom o tym,ze mam rozmowe o prace, badz jakas inna rozmowa zostala przesunieta na inny termin, dlatego, ze od razu slysze : 'ttaaak, zapewne. Oszukujesz, jedzisz po tym,zeby sie z nim zobaczyc'.
Dochodza pytania mojej mamy ' a Ty czym sie interesujesz? aaaa no ta, pewnie tylko i wylacznie lozkiem', stwierdzenia,ze ona moich dzieci nie bedzie wychowywac ( mama zawszla w ciaze zemna majac 21 lat ) i ze moj partner nie zapewni mi zycia rodzinnego, bo wychwaokl sie bez ojca ( jego tata zmarl jakis czas temu. Jednak widze,ze ma cudowne relacje ze swoja mama, bratem, rodzina od strony taty,ze to wszystko ma rece i nogi. Moja mama obecnie nie odzywa sie z wlasna siostra, a wlasna matke wyzywa od ' ku*w' ).
Dodam,ze moj chlopak nie jest jakims wykluczona spolecznie jednostka. Takze w tym roku zakonczyl studia prawnicze na UW, pracuje, od 10 lat uprawia kajakarstwo, ma saacunek do wlasnej rodziny oraz do innych ludzi. Ma takze wady, co jest oczywiste. Jednak tak jak napisalam wyzej : jak kazdy z nas.

3

Odp: Standard - reakcja rodzicow na dorastanie dziecka.

przeczytałam to co napisałas i tak sobie mysle czy Ty naprawdę masz 24 lata????
jejku dziewczyno jestes już dawno pełnoletnia , wykształcona jak piszesz a nadal boisz sie reakcji rodziców???
rozumiem rodzicom nalezy sie szacunek ale  ta reakcja ciebie względem ich to nie szacunek a strach ..
faceta kopnij w zadek jesli nie czujesz ze to to a na domiar złego on sie tak zachowuje.. on poniża ciebie nie twoich rodziców i nie pozwól sobie na takie traktowanie!! lpo prostu sama decyduj o swoim życiu , im mów niewiele .. będziesz ty zdrowsza i oni..

4 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-09-02 18:18:59)

Odp: Standard - reakcja rodzicow na dorastanie dziecka.

Twoi rodzice najwyraźniej nie odcięli pępowiny.  Wyobrazili sobie, że dziecko (niezależnie od wieku) jest ich własnością i powinno robić wszystko to, czego oni chcą.
Najprostszym wyjściem z sytuacji byłoby zerwanie kontaktów, ale... mieszkasz w ich mieszkaniu, przyjmujesz od nich pieniądze. To silne więzi.

Jeśli nie pójdą na terapię i/lub nie zmienią swych poglądów, będą tak Cię traktowali. Nie mają żadnych powodów, by uznać Cię jako osobę dorosłą.
Ty natomiast możesz przestać kucać i wobec nich zacząć zachowywać się jak osoba dojrzała. Osoba dojrzała nie tłumaczy się, nie oszukuje, nie ukrywa, nie boi się negatywnych opinii. Napisałaś, że jesteś osobą samodzielną i odpowiedzialną. Bądź taką także w stosunku do nich.
Twoi rodzice nie muszą akceptować Twojego zachowania, mogą mieć zupełnie inne zdanie od Twojego. Do czego 25-letniej kobiecie potrzebna jest akceptacja rodziców? Akceptacja jest rzeczą miłą, ale nie jest niezbędną do życia. Ty zaś z jednej strony myślisz o sobie jako o dorosłej, z drugiej strony zabiegasz o ich opinię jak dziecko. I jak u dziecka, ich opinie mają wpływ na Twą samoocenę. Wydawałoby się, że dorosła i dojrzała osoba jest uniezależniona od opinii innych. Wydawałoby się.

Powinnaś rozpocząć własną terapię, dzięki której uniezależnisz się psychicznie od osób, które Cię spłodziły, urodziły i wychowały.
Masz 25 lat. Nie jesteś dzieckiem. Jesteś dorosłą i zachowuj się adekwatnie do swego wieku.

5

Odp: Standard - reakcja rodzicow na dorastanie dziecka.

danse macabre,

Może czas porozmawiać z rodzicami jak to jest z wychowywaniem dzieci ? Że latorośl przychodzi na świat, rodzice są zobowiązani zaopiekować się nią, są odpowiedzialni za jej rozwój i muszą dołożyć wszelkich starań aby wyrosła na odpowiedzialnego, porządnego człowieka. Następnie latorośl wkracza w dorosłość, wyprowadza się i staje się tak jakby osobną jednostką społeczną. Temat poruszony od drugiej strony medalu: Rodzice mają obowiązek wychować dziecko w miłości i poczuciu bezpieczeństwa, ale nie mają prawa żądać w zamian przysłowiowego skoszenia trawnika w ogrodzie. Możesz im pomóc jak najbardziej, możesz ich odwiedzać, w końcu to są Twoi rodzice. Jednak wykreśl z głowy słowo "muszę" i nie przyjmuj go do wiadomości, bo to nie jest żaden Twój obowiązek. Warto byłoby też porozmawiać z nimi aby nie wtrącali się w Twoje sprawy. Np. ta historia z byłym chłopakiem. To był Twój związek, nie czułaś się w nim komfortowo, nie byłaś szczęśliwa przy boku agresora, więc go zastawiłaś. Twoja Mama nie miała prawa iść do niego i z nim rozmawiać, bo to Twoja sprawa którą załatwiłaś tak, jak uważałaś za stosowne i "cześć".
Notabene Twojego obecnego partnera - zauważyłam, że rodzice są o niego po prostu zazdrośni. Masz w końcu kogoś z kim czujesz się bezpiecznie, kogoś z kim tworzysz udany związek. I przede wszystkim : swój wolny czas musisz rozgraniczyć pomiędzy ich troje: Twoich rodziców i swojego mężczyznę. Z tego co piszesz, wydaje mi się że przez zazdrość, Twoja Mama próbuje Cię do niego zniechęcić. Nie słuchaj stwierdzeń, że Twój facet jest dysfunkcyjny, bo wychowywał się bez Ojca. Wiele osób jest wychowywanych przez jednego rodzica i są to niekiedy szczęśliwsze przypadki niż te wychowywane w pełnej rodzinie.
Twoi rodzice nie są samotni, chcą mieć po prostu swoją córeczkę z powrotem, ale w takim wydaniu, w którym będzie się ich słuchała i dokonywała wyborów takich jak oni chcą.
Dziewczyny nade mną napisały, że w obliczu rodziców zachowujesz się jak dziecko. A ja uważam, że chcesz po prostu żyć z nimi w zgodzie i na siłę starasz się stworzyć w ich oczach obraz "super córki" aby tylko byli zadowoleni. Przestań to robić i zacznij być sobą. Tak jak napisała Wielokropek nie tłumacz się, nie oszukuj, nie ukrywaj, mów prawdę bez strachu przed negatywnymi opiniami.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Standard - reakcja rodzicow na dorastanie dziecka.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026