Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

1

Temat: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

witam wszystkich,

Jestem mężatką od około 3 lat, z mężem po kilku zawirowanich układa nam się osttanio całkiem dobrze. Jest tylko jeden problem który pojawił się w ostatnich dniach. Dodam, że mój mąż pochodzi z rodziny świadkow Jehowy (nie obchodza swiat bozego narodzenia), ja natomiast byłam wychowana w katolickiej rodzinie, jednak religia do mnie nie przemawia i nie bardzo obchodzę jakiekolwiek święta, rodzice to w miarę tolerują, od kiedy zyje na wlasny rachunek to nie narzucaja mi wiary, akceptuja tez mojego meza. Z racji ze pracuję w 3 miejscach na codzien nie mam czasu rodzicow odwiedzac a wiec czas swiateczny jest tu temu dobra okazja (mieszkaja ok 100km od nas). Im bardzo zalezy zebysmy przyjechali na Wigilie bo nie maja innej rodziny. Zawsze przyjezdzalismy do tej pory razem z mezem ale w tym roku mowi on ze jemu przeszkadza ze to swieto koscielne i ze moi rodzice modla sie i lamia oplatkiem i ze on nie chce tego w ten sposob obchodzic, ze chce przyjechac w inny dzien. Decyzja zapadla taka ze jade sama, rodzicom jeszcze nie powiedzialam bo zaczeloby sie przesluchanie. Mezowi powiedzialam ze mi smutno ale on raczej nie chce zmienic zdania. Ciezko mi z tym ze bede musiala tlumaczyc sie rodzicom i babci dlaczego go nie ma skoro zawsze przyjezdzal ze mna i w ogole pewnie pomysla ze miedzy nami cos nie tak. Nie chce go do niczego zmuszac ale zwyczajnie mi przykro. Nie ma to dla mnie wymiaru religijnego ale lubie jak jest ze mna razem u rodzicow, nie chce tam byc sama robie to z szacunku do rodzicow i ich tradycji. Co byscie zrobili na moim miejscu?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

Skoro to nie ma dla Ciebie wymiaru religijnego pojechalabym z mężem nie w Wigilię, a I dnia świąt. Skoro rodzice wiedzą, ze Twój mąż jest osoba niewierzaca, to chyba nie ma problemu, zeby pojawić się u nich nie jak w święta, ale po prostu na obiad. Zwykły, bez oplatka, zyczen bez prezentów.

3

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

Nie zostawiaj rodzicom miejsca na domysły, tylko otwarcie poinformuj o stanowisku swojego męża w tym temacie. Nie tłumacz się za niego. Nie odpowiadasz za jego decyzje. Rozumiem Twój żal, bo prawdę mówiąc byłabym wielce zawiedziona, taką postawą swojego partnera. Rozumiem cudze uczucia religijne ale naprawdę... trudno jest mi uwierzyć, że czyjaś modlitwa i łamanie się opłatkiem może być problemem. Sądzę, że jego nikt do modlitwy nie przymusza ? No, chyba że jest inaczej...
Jedź sama i spędź ten czas miło z rodziną.

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

4

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

dzieki za odpowiedzi. Oczywiscie on przyjedzie nastepnego dnia ale glownie chodzimu o Wigilie, zas moim rodzicom bardzo zalezy abysmy oboje na niej byli.
Wlasnie poinformowalam mame ze bede sama i byla bardzo zmartwiona ale mowi ze rozumie, wiem ze im tez bedzie przykro i tak na prawde tez nie rozumiem postawy swojego meza. Nikt go do modlitwy nie zmusza, mnie takze, rodzice robia to bo to ich tradycja i dla nich wazne i nie komentujemy sie na wzajem pod tym katem, jest mi przykro bo dla mnie to tak jakby maz sie chcial oddzielic od mojej rodziny.

5

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

Rób swoje. Nie "męcz" tego tematu z mężem ,ani też ze swoimi rodzicami. Nie ma w sumie wielkich powodów do tego, żeby rodzicom miało być przykro. Nabierzcie trochę dystansu do tej sytuacji i nie pozwólcie, żeby Twój mąż był głównym tematem rozmów przy stole. Może ma chłopak gorszy czas i potrzebuje chwilowego odosobnienia...

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

6

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

Cóż, skoro mąż tak stawia sprawę, że problemem dla niego jest patrzeć, jak ktoś się dzieli opłatkiem, to faktycznie - bezsensem byłoby spieranie się/namawianie go do zmiany decyzji.

Idealnie byłoby przełożyć wizytę Waszą na pierwszy dzień świąt, ale skoro zadecydowałaś, że wolisz jechać sama w Wigilię - masz do tego prawo.
Ja sobie nie wyobrażam Wigilii bez męża, no ale mój mąż nie jest Ś.J.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

7

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

macie racje, odpuszczam temat niech robi jak chce, ja jade sama bo szanuje swoich rodzicow a oni maja tylko mnie i cieszy ich kazda moja wizyta, wiedza ze ciezko pracuje i mam malo czasu i to szanuja, sa dumni ze sama do wszystkiego doszlam, nie chce ich zawiesc i lubie z nimi przebywac i rozmawiac, nasze relacje w mojej mlodosci byly ciezkie ale teraz sa super i nie chce tego psuc...czuje sie rozdarta miedzy rodzicami a mezem, chcialabym zebysmy byli cala rodzina ale sie nie da...dzieki za rady, jest mi przykro ale jakos dam rade

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

I tak Ci zazdroszczę. Mój narzeczony nie chce wg jechać w święta do mojej rodziny.wiec ja by go nie zostawiać nie jadę.a jest wierzący. Jak mam słuchać jak to on nie odpoczal w tym czasie i ze to jego wolne a jest zmęczony przeze mnie to wolę sobie darować.on pójdzie na chwile do swojej rodziny i wróci a ja święta spędzę tylko z nim

9

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

Amy to chyba nie jest fajne? Moim zdaniem nie powinnas sie tak podporzadkowywac, to rzeczywiscie inna sytuacja niz u mnie i gorsza, ja bym dla faceta nie rezygnowala z rodziny.

10

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

Nie zrezygnowałam. Odwiedzam rodzinę gdy on wyjeżdża lub tp.średnio raz na 3,4mce.mam do nich 120km.a ty często jeździsz?nie przeceniam   swojej rodziny.moja mama kupiła bratu mieszkanie a ja mieszkam u partnera,nie było mnie stać na remont domu po babci.no i on nalegał.byłam uprzedzona i to się sprawdziło.mieszkam w podwórku jego rodziny która psy na mnie wiesza.zarabiamy nie równo,ja pracuje wyłącznie na życie,on kupuje maszyny wykańcza dom.liczymy się jak żydzi
Ja coś kupie po za rzeczami dla siebie córki jedzeniem paliwem lub tp to mi oddaje. Oj szkoda słów.w każdym bądź razie nie przepada za moją rodziną i dla niego taki wyjazd zepsuł by mu święta. Dluuuga historia

11

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

No własnie. Twoi rodzice tak bardzo chcą abyście byli na wigilii bo co.. Bo mąż to Śj i jest możliwość do "pokazania" swojej religijności. Wiesz, jak także pochodzę z takiej rodziny. Ale u mnie było odwrotnie. Oboje rodziców przez cały czas próbowali sobie nawzajem udowodnić która religia jest ta "właściwa". Okazało się że żadna.
Twój mąż słusznie postępuje, bo nie robi pokazówek. A Twoi rodzice, moim zdaniem, wiedzą dobrze jak takie dni wykorzystywać do pokazania  - zobacz, jaki on jest.
Sama zaznaczasz że jesteście krótko małżeństwem, do tego z różnymi przejściami.
Moim zdaniem, wam są potrzebne dni tylko dla was.
Ja powiem tobie od siebie, że od zawsze nie jeżdżę na żadne wigilie do żadnych rodziców i wychodzi to nam najlepiej.
Zawsze będą mnie dziwili ludzie, którzy ślubują sobie miłość, mają się stać jednym ciałem, duchem a stawiają często rodziców czy przyjaciół ponad tego rzekomo ukochanego.

12

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow
Uciekająca Amy napisał/a:

I tak Ci zazdroszczę. Mój narzeczony nie chce wg jechać w święta do mojej rodziny.wiec ja by go nie zostawiać nie jadę.a jest wierzący. Jak mam słuchać jak to on nie odpoczal w tym czasie i ze to jego wolne a jest zmęczony przeze mnie to wolę sobie darować.on pójdzie na chwile do swojej rodziny i wróci a ja święta spędzę tylko z nim

To po co jesteś z kimś, kto się przy tobie tak męczy? A ty przy nim?

13 Ostatnio edytowany przez Tegan (2015-12-21 23:42:53)

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow
Uciekająca Amy napisał/a:

Nie zrezygnowałam. Odwiedzam rodzinę gdy on wyjeżdża lub tp.średnio raz na 3,4mce.mam do nich 120km.a ty często jeździsz?nie przeceniam   swojej rodziny.moja mama kupiła bratu mieszkanie a ja mieszkam u partnera,nie było mnie stać na remont domu po babci.no i on nalegał.byłam uprzedzona i to się sprawdziło.mieszkam w podwórku jego rodziny która psy na mnie wiesza.zarabiamy nie równo,ja pracuje wyłącznie na życie,on kupuje maszyny wykańcza dom.liczymy się jak żydzi
Ja coś kupie po za rzeczami dla siebie córki jedzeniem paliwem lub tp to mi oddaje. Oj szkoda słów.w każdym bądź razie nie przepada za moją rodziną i dla niego taki wyjazd zepsuł by mu święta. Dluuuga historia

Chodzilo mi ze na czas swiat tak jakbys zrezygnowala dla niego, moim zdaniem niepotrzebnie ale nie znam pewnie wszystkich szczegolow to nie bede sie wypowiadac.

Co do wypowiedzi pana powyzej - wigilia u moich rodzicow poza data i tradycjami ma niewiele wspolnego z religia, nie modlimy sie a takze nikt nikomu nie pokazuje czegos nt. wiary czy ze jest lepszy itp. Jedyna rzecza majaca zwiazek z religia jest dzielenie sie oplatkiem (choc i przy tym ojciec potrafi zartowac o dupie maryni tzw.)
ale rodzice robia to miedzy soba, wiedza ze ja i maz nie uczestniczymy w tym i jak do tej pory nie bylo to dla nikogo problemem, szanujemy sie na wzajem. Wiem co chciales zasugerowac ale jestem pewna ze w naszej rodzinie walka wiar nie ma miejsca.


"Zawsze będą mnie dziwili ludzie, którzy ślubują sobie miłość, mają się stać jednym ciałem, duchem a stawiają często rodziców czy przyjaciół ponad tego rzekomo ukochanego."  - a mnie dziwi jak dla kogos rodzice moga nie byc najwazniejsi, kocham i meza i ich i nikogo nie chce krzywdzic a rodzicom o wiele wiecej zawdzieczam w zyciu i nalezy im sie szacunek.

14

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

No widzisz.  A ja nie wyobrażam sobie abym stawiał kogokolwiek ponad swoją żonę, bo to z nią dzielę troski i zmartwienia. Tak, rodzice mogą nie być najważniejsi, jeżeli związek w który się wstępuje, traktuje się całkiem poważnie.
Przez całe lata mojego związku taką mam zasadę i ona mnie nie zawodzi. To żona jest najważniejsza i to ona jest moją przyjaciółką.
Jeżeli rodzicom cały czas zawdzięczasz więcej niż mężowi, to życzę spokojnego rozwodu.
A co do szacunku wobec rodziców... są inne wątki, jest to pojęcie względne i bardzo indywidualne. Ja o wiele więcej zawdzięczam żonie niż rodzicom. A sam fakt spłodzenia, to dużo za mało.

15

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

a widzisz to juz temat na inny watek, widac ze u Ciebie wystepuja trudne relacje z rodzicami, piszesz o nich bez emocji. Mnie rodzicie nie tylko splodzili ale nauczyli wszystkiego co potrafie, zawdzieczam im wszystko. Maz czy zona moze nas w kazdej chwili zostawic, rodzice zas sa to wiezy krwi, nierozerwalne i jesli rodzina jest zdrowa i funkcjonalna to dzieci dla rodzicow i rodzice dla dzieci takze w zyciu doroslym powinni byc wazni na rowni z mezem/zona lub nawet bardziej. Nie rozumiem dlaczego sugerujesz mi rozwod, moje malzenstwo ma sie dobrze, jedyny problem to ten ktory poruszam tu w watku, a wydaje mi sie ze wiekszosc malzenstw na jednak powazniejsze.

16 Ostatnio edytowany przez FallenAngle (2015-12-22 02:57:55)

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

Może warto szczerze porozmawiac. Nie jedną będziesz miała kłotnię z meżem przez religię hmm
coś o tym wiem moja rodzina też jest tak podzieolna. Ciotki sa wiary jak twój mąż ale obie jeżdżą na święta do teściów obie komunie dzieciom wyprawiały, były nawet w kosciele. Choć się nie modliły tylko stały i klękały jak trzeba było. Jak przyjdą wam dzieci może być cięzko pogodzić tą różnicę. Raczej jako matka będziesz chciała by dziecko ubierało choinkę a dziecko by uczesniczył też w tym tatuś.
Szczera rozmowa może wam wiele pomóc, im dłużej będziesz udawać obojętność co do wiary tym gorzej. Twoja wiara to twoje tradycje skoro jest ci obojętna to święta, choinka też powinny a nie są !
Mam znajomych za granica polak z chinką. W Chinach nie obchodzą świąt ale dziewczyna jest ciekawa naszej tradycji ,przygotowują się na 24 grudnia, kolega nauczył ją robić krokiety, bigos. Tak samo Sebastian chce zaczerpnąć jej tradycji.
To wszystko zależy od naszych chęci i czy mamy w sobie tęsknotę ,potrzebę czegoś nowego.
Zapytaj męza szczerze czy jako dziecko nie zazdrosil kolegom choinki w domu czy nie tesknil za prezentami czy jak dzieciaki obchodziły urodziny czy tez tak chciał ?
To że jest innej wiary nie znaczy ze jako dziecko nie brakowalo mu tego ?
Teraz nie macie dzieci (?) , ale z czasem mogą być większe kłótnie najlepiej od razu sie dogadać jak ma to wyglądać. Mimo że na codzień jest ci wszystko obojętne przyjdą momenty że będziesz chciała żyć tak jak rodzice cię wychowali w różnych tradycjach ,a a jak będą chciały twoje dzieci zadecydują sama jak będą w twoim wieku wink za nim tak będzie na pewno zechcesz przestawić ich na swój rachunek ...

Najważniejszy jest wzajemny szacunek ! może ty powiedz meżowi że bedziesz z nim od czasu do czasu na spotkaniu świadków a on niech uszanuje twoje tradycje tj jak święta. Nie musi dzielić się opłatkiem ale zjeśc wigilijną kolację  i nauczyć się dawać w ten dzień upominki bliskim. To od niego zależy na ile będzie chiał uczesniczyć w twoim życiu. Ja nie wiem jak to do końca jest bo ja nigdy nie rozmwiałam z ciotkami na teamt religii jak zostały wychowane itp

17

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

Życie z drugim człowiekiem to w wielkiej części kompromisy. i to jest sedno związku. Niestety bardzo często jest tak, że na kompromis zgadza się tylko 1 osoba. W przypadku Tegan, no mąż zawsze był na Wigilię, raz nie chce i nie robiłbym z tego problemu. Może chce spędzić ten czas inaczej.

Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !

18 Ostatnio edytowany przez FallenAngle (2015-12-22 05:55:35)

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

Remi

jeden raz może zamienić się w wiele razy ... moje ciotki też bywały na początku związków, małeństwa na świętach kompromis o ktorym wspomniałaś. Ale poźniej  bylo troszkę gorzej. Zaczynało się od niejednego pójścia. A później problemy, kłótnie. Dopiero jak dzieci się pojawiły to się nie co zmieniło. Ja aż tak bardzo nie pamiętam bo dzieckiem byłam ale babcia mi opowiadała jak to było u nich w małżeństwie, kiedy nieraz zaczynałam temat o różnicy religijnej że ciotkom się układa iż to nie ma znaczenia (do gimnazjum wtedy chodziłam i pamietam jak spotykalam sie z takim jednym chlopakiem z innej wiary a babcia mowila daj sobie spokój a ja nie wiedzialam dlaczego...) wtedy mi opowiadała. Ale jak wspomniałam wtedy byłam dzieciakiem a tak naprawdę wszystko zależy od ludzi czego chcą i jak chcą uczesniczyć w naszym życiu. Na ile coś jest dla nich ważne wink

19

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

Dla męża Tegan problemu chyba nie ma w ogóle ponieważ świąt Bożego Narodzenia nie obchodzi. Także chyba powinien wytrzymać tej jeden samotny wieczór w domu, skoro nie stać go na taki ukłon wobec małżonki, żeby zjeść wspólnie z nią i jej rodziną kolację wigilijną...

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

20

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow
Volver napisał/a:

Dla męża Tegan problemu chyba nie ma w ogóle ponieważ świąt Bożego Narodzenia nie obchodzi. Także chyba powinien wytrzymać tej jeden samotny wieczór w domu, skoro nie stać go na taki ukłon wobec małżonki, żeby zjeść wspólnie z nią i jej rodziną kolację wigilijną...


I to mi się właśnie kołatało po głowie . Maż Tegan sam spędzi dzień ?? samotnie . Zaskakujące...
Tegan, ja podtrzymam tezę że jest problem , czy mąż wyjawił powód dla którego chce spędzić te dni/dzień bez żony ?Może Twoja postawa , "że rodzice są ważniejsi "która kłoci się z zasadami jego wiary , do tego go skłania ?>
"Silnie podkreśla się podległą rolę kobiety, według nauki świadków Jehowy mężczyźnie powierzono warunkowe zwierzchnictwo nad kobietą, zwłaszcza w rodzinie i w zborze chrześcijańskim. Kobieta ma zawsze okazywać docenianie dla zwierzchnictwa męża, a sam prymarny stosunek męża do żony, tak w małżeństwie, jak i w zborze, jest ściśle przestrzegany. "..

Znalazłam swoja wadę...- Łatwo się nie poddaję ....

21

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow
Tegan napisał/a:

a widzisz to juz temat na inny watek, widac ze u Ciebie wystepuja trudne relacje z rodzicami, piszesz o nich bez emocji. Mnie rodzicie nie tylko splodzili ale nauczyli wszystkiego co potrafie, zawdzieczam im wszystko. Maz czy zona moze nas w kazdej chwili zostawic, rodzice zas sa to wiezy krwi, nierozerwalne i jesli rodzina jest zdrowa i funkcjonalna to dzieci dla rodzicow i rodzice dla dzieci takze w zyciu doroslym powinni byc wazni na rowni z mezem/zona lub nawet bardziej. Nie rozumiem dlaczego sugerujesz mi rozwod, moje malzenstwo ma sie dobrze, jedyny problem to ten ktory poruszam tu w watku, a wydaje mi sie ze wiekszosc malzenstw na jednak powazniejsze.

Bez względu na to jakie relacje by nie były między rodzicami a dzieckiem, jeżeli stwierdzasz, dochodzisz do wniosku, iż to oni są ważniejsi, jest pozamiatane. Jeżeli stwierdzasz że mąż czy żona może w każdej chwili zostawiać, to proponuję jednak bardziej przeanalizować definicję małżeństwa.
W małżeństwie opartym o normalne relacje, zdrowy rozsądek i przede wszystkim miłość, nie ma takiej możliwości. To taka smutna prawda dla tych, którzy zamiast rozwijać związek, budować więzi, starać się, zabiegać.... czekają aż się rozpadnie.

Wiesz ile znam osób, które pod wpływem rodziców, którym wszystko zawdzięczali i jeszcze nie wiadomo co, rozbijali swoje związki, bo rodzice uznali że ten/ta nie odpowiedni partner?
O wiele więcej niż par, które oparte o solidny fundament małżeński, z każdym rokiem są o wiele silniejsze i jednolite.
Rozbawiłaś mnie wkrętem z więzami krwi, zabrzmiało jak tania telenowela.
Problem który poruszasz w tym wątku to wyższość zdania rodziny nad zdaniem męża.
Jak pisałem powyżej, spokojnego rozwodu,

22 Ostatnio edytowany przez Volver (2015-12-22 14:32:50)

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

Facet, a nie uważasz, że we wszystkim wskazany jest zdrowy rozsądek i realna ocena sytuacji ? Nie zawsze i nie w każdej sytuacji partner  ma rację. Mnie akurat przeraża źle pojęta lojalność wobec partnera. Kiedy ewidentnie widzę, że racja jest po drugiej stronie "konfliktu", to nie mam w zwyczaju kogoś wspierać w "głupocie". Dotyczy to wszystkich moich najbliższych. Mimo wszystko, chyba warto  odrobinę życiowego obiektywizmu zachować...

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

23 Ostatnio edytowany przez Tegan (2015-12-22 22:04:58)

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

facetJAKwielu nie wiem czym sobie zasluzylam na zyczenia rozwodu ale ok widac ze jest w Tobie jakas ukrywa zlosc i nawet te jadowite posty o tym swiadcza, ale nie wnikam, powoidzenia w malzenstwie ale stosunkow rodzinnych to nie zazdroszcze.

chceuciekacstad mowi ze nie chce byc na kolacji bo to swieto religijne i on nie moze w tym uczestniczyc, zamknelam juz z nim ten temat jade sama w czwartek i tyle

FallenAngle nie mamy dzieci i nie chcemy miec - to jedno z wielu spraw w ktorych z mezem sie zgadzam i z ulga przyjelam jego zdanie w tym temacie przy poznawaniu sie. Troszke tez nie zorzumialas - dla mnie siwta choinka itp. tradycje nie sa wazne, jedynie dla moich rodzicow i to dla nich jezdze do nich. Sama nawet jak mialabym dziecko to u nas w domu raczej nie byloby choinki no chyba ze samo dziecko by chcialo, tradycje nie sa dla mnie istotne. kilka razy bylam na zebraniach swiadkow jehowy, ciekawily mnie czytania i analizy pisma sw. ale nie zamierzam zostac SJ.

24

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

moim zdaniem, bardzo jesteś skoncentrowana na sobie, potrzebach własnych i swoich rodziców - a nie bierzesz pod uwagę wogóle potrzeb męża.... nie widzę w Tobie wogóle chęci zrozumienia go...
rozumiem, że możesz się się czuć rozczarowna, ale wogóle nie bierzesz pod uwagę, tego że on przez te kilka lat jeździł a może wcale nie miał ochoty i robił to ze względu na Ciebie, teraz chce inaczej - nie może inaczej, po prostu nie chce brać w tym udziału, ponieważ nie czuję się komfortowo a Ty zaczynasz wielką obrazę majestatu.... Ciesz się, że Ci powiedział to a nie trzyma żal w sobie i mógłby kiedyś wybuchnąć a wtedy byś powiedziała "dlaczego mi nie powiedziałeś"....  Ja na jego miejscu jakbyś tak mu wygadywała zastanowiła się czy wogóle chcę przyjeżdżać - robi to dla Ciebie i przyjeżdża w pierwszy dzień świąt więc nie rób z niego niewiadomo jakiego wrednego typa....

25

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

Łezka, a gdzie Ty dostrzegasz u Tegan tę obrazę majestatu ?? Dziewczyna napisała krótko, że jest jej przykro i nie bardzo wie, jak się w tej sytuacji zachować. To wszystko ! Nie naciska, nie wypomina, nie wymusza jego obecności na kolacji. Dziewczyna wolałaby, żeby maż spędził ten wieczór w rodzinnym gronie, ale skoro otwarcie odmówił, to trudno. Jeżeli nawołujesz Tegan do zrozumienia, to może sama spróbuj również zrozumieć zagubienie drugiej strony. Każdy z nich ma zapewne swoje racje. Dla męża Tegan ta kolacja nie ma większego znaczenia, a dla jej rodziców uczestnictwo w tym spotkaniu ma już swoja symbolikę... Rozumiem, że mąż Tegan może nie mieć ochoty wykonać tego gestu grzeczności wobec teściów, ale nie dziwi mnie, że córka akurat chce.

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

26

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

Ja mam podobne zdanie jak facet jak wielu. Rodzice są zawsze ważni, mają ogromny na nas wpływ i dopóki nie mamy własnej rodziny to powinniśmy stawiać ich wysoko.
Jednak jeśli zakładamy już własne gniazdo świadomie ,tworzymy nową rodzinę to ona powinna być zawsze najważniejsza. Nikt ani nic nie powinno być ważniejsze od tego co sami stworzyliśmy i kogo wybraliśmy.

Nie da się być jedną noga w małżeństwie a druga u rodziców, bo sami chcieliśmy ślubu i rodziny z kimś a potem co? Kochanie jesteś ważny ale ustąp?
Twój mąż źle się czuje a ty koniecznie chcesz go wlec w wigilie mimo że sama średnio religijna jesteś.Ustąpić nie można?Przecież jest 25 i mąż chce wtedy przyjechać poco więc ta demonstracja?
Powiedz rodzicom mamo założyłam rodzinę i wigilie spędzamy u siebie przyjedziemy 25 i po problemie.

Tegan skoro tak ci sprawia ból myśl o samotnej wigilii rodziców ( z babcią) to nie zaboli cie że człowieka którego sama wybrałaś zostawiasz w tak ważnym dniu samego? Pomyśl on ma żonę a ona wybiera poprzednią rodzinę niż ich własną....

Spotkać się tez można w Nowy Rok czy w innym terminie, dla ciebie to wymówka. Do tego to ty masz z sobą problem, skoro boisz się w tym wieku rodziców.

27

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

oki może trochę przesadziłam, masz rację... ale i tak widzę, że jej potrzeby i potrzeby jej rodziców są o wiele ważniejsze niż męża..... ja też mam meża który nie lubi być w towarzystwie i nie ciągne go ze sobą wszędzie do taty - moge pojechać sama - korona mi z głowy nie spadnie.... potrafię nawet wymyśleć wymówkę żeby został w domu, bo widzę że zmęczony lub niekomfortowo by się czuł - o czym ze sobą rozmawiamy... staram się patrzeć na niego jako na człowieka i jego słabości, ja jestem jego oparciem a on moim...

a rodzice powinni być wyrozumiali w stosunku do męża Tegan - przecież on ma inną wiarę, może nie czuć się komfortowo, jednak Tegan powinna stanać murem za mężem jeżeli zaczną na niego najeżdżać - może być jej przykro ale sprawy ich związku niech załatwiają w swoim gronie.

28

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

Niestety mam podobne wrażenie, co przedmówcy, że dla Ciebie rodzice są ważniejsi niż mąż, a to bynajmniej nie jest zdrowe. A co do samego problemu, to rozumiem Twojego męża. Jeśli nie chcesz pójść na kompromis i jechać do rodziców razem z mężem w pierwsze albo drugie święto, no to rzeczywiście pozostaje tylko spędzić Wigilię oddzielnie i nie robić mężowi z tego powodu wymówek. smile

"I guess all I can do is embrace the pandemonium; find happiness in the unique insanity of being here, now."

29 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-12-23 17:18:44)

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

Ja tam jestem zdania, że osoby z dwóch różnych wiar nie powinny być w związku, zbyt wiele różnic nie do przeskoczenia. Ja tam zbyt tolerancyjna nie jestem, że o kompromisie mowy nie ma.

Ale skoro już o tym mowa, to jesteście niesprawiedliwi, autorka ma mieć beznadziejną popsutą wigilię przez KAPRYSY ŚJ? Skoro on nie obchodzi Świąt to może je spędzić sam, a wręcz skro wg nich to zwykłe dni robocze to zawaliłabym go jeszcze robotą w domu, no katolicy świętują a ŚJ do roboty! Skoro nie świętują, o niech chociaż robią coś pożytecznego, a nie trują życie innym!

Idą tym tokiem myślenie mąż autorki nie powinien chodzić na zebrania, bo zostawia żonę samą, no więc kto jestem ważniejszy żona czy wspólnota zwana ŚJ?

Autorka powinna jechać do rodziców, świetnie się bawić, i utrzeć nos facetowi i jego wspólnocie. Jeżeli nie pojedzie będzie żałować, i jej i rodzicom będzie smutno, ukażę się jako osoba bez charakteru i swojego zdania, poddana mężowi. A ŚJ będą w niebo wzięci bo przecież oni uwielbiają torpedować katolickie święta. Uwierz mi autorko miałam z tymi ludźmi do czynienia i nawet w rodzinie byli u mnie,. Uważam, że złamli życie bliskich mi osób, zniszczyli, podzielili rodzinę, i widzę, że stare metody ciągle w modzie.

PS: Wy tu narzekacie, że dla autorki najważniejsi są rodzice, paradoks bo dla męża autorki jak na ŚJ przystało najważniejsza jest wspólnota i to co oni chcą, mówią, robią. Mąż autorki być może nie jedzie na wigilie ze strachu, u mnie w rodzinie było tak, że ŚJ bali się świętować z katolikami bo jakby ktoś doniósł to wylecieli z tej wiary yikes

30

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow
różyczka napisał/a:

Tegan skoro tak ci sprawia ból myśl o samotnej wigilii rodziców ( z babcią) to nie zaboli cie że człowieka którego sama wybrałaś zostawiasz w tak ważnym dniu samego? Pomyśl on ma żonę a ona wybiera poprzednią rodzinę niż ich własną....

Mąż Tegan jest Świadkiem Jehowy nie obchodzi świąt Bożego  Narodzenia.  Jak to ważny dla niego dzień ?

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

31

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

Normalnie dzień weekendowy gdy wszyscy siedzą razem a żona wybiera sobie rodziców . Liczą sie tylko jej argumenty? On idzie na kompromis i jedzie do nich 25 grudnia a ona nie. Proste.

32 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-12-23 17:30:56)

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow
różyczka napisał/a:

Normalnie dzień weekendowy gdy wszyscy siedzą razem a żona wybiera sobie rodziców . Liczą sie tylko jej argumenty? On idzie na kompromis i jedzie do nich 25 grudnia a ona nie. Proste.

No bez przesady, jakby wigilia byłą co tydzień to faktycznie, ale jest raz w roku. Wszyscy będą razem, całymi rodzinami, świętować, siedzieć przy stole, a autorka będzie sama z mężem. Ba nawet kolacji wigilijnej nie będzie. To co ma jej mąż do zaoferowania poza nudzeniem się w ten dzień i łażeniem z kąta w kąt, no fakt może jakieś czytanko strażnicy big_smilebig_smile

33

Odp: Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

Tegan zaglądasz tu jeszcze? Co u Ciebie?

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Święta - mąż nie chce jechać na Wigilię do moich rodzicow

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018