Opisywałam mój związek,dziś miałam pierwsze spotkanie z rodzicami mojego 'Kochanego'. Było strasznie. Jego mama robiła wszystko,żeby zrobić mi przykrość,a raczej traktowała jak powietrze. Jest mi bardzo źle. Trochę inaczej sobie to wyobrażałam,delikatnie się zrazilam do tego wszystkiego.
Podobne tematy
Wiesz.. zapoznałam się z Twoimi historiami i opisami związku..
Piszesz, że dużo przeszłaś w życiu - ok, faktycznie łatwo nie było..
Piszesz, że możesz być w ciąży.. - napatrzałaś się w domu na różne sytuacje i zawsze myślałam, że takie osoby, które w taki sposób zdobywają bagaż doświadczeń rozumują nieco inaczej.. Są bardziej zapobiegawcze, nie chcą popełniać prostych błędów (bo to jest błąd podstawowy).
Masz sporo starszego faceta - czy On wie co to zabezpieczenie, skoro Ty o takich rzeczach nie myślisz?
Sama spisujesz się na straty i dopisujesz się do księgi tych, którym życie idzie pod górkę. Sama na to pracujesz..
Ok, w porządku - sporo starszy facet to pikuś, może Mu faktycznie się nie udało, zdarza się!
Nie chcesz być na Jego utrzymaniu? To o zabezpieczeniu trzeba było pomyśleć przed rozpoczęciem współżycia. Bo jeśli będziesz w ciąży, to ja na Twoim miejscu raczej nie unosiłabym się dumą, tylko modliła się o to, aby On nie zostawił i Ciebie i dziecka, bo powrót do domu nie będzie dobrym miejscem na rozwój i wychowanie potomka.
Teraz już trochę późno i pozostaje czekać na rozwój wydarzeń.
A co do 'teściów' - no cóż, należało się liczyć z tym, że ich pierwsza synowa była / jest dla nich ważniejsza. Minie trochę czasu nim Cię zaakceptują i pogodzą się z tym, że ich syn wybrał życie z nową kobietą. Zachowuj się naturalnie, nie zwracaj uwagi na docinki. Bądź grzeczna (proszę, dziękuję) i staraj się wkupić w ich łaski niezbyt nachalnie. No i przede wszystkim uzbrój się w cierpliwość.