chciałabym się odezwać do byłego ,,chłopaka,, któremu nie dałam szansy,i dac mu szansę po raz drugi (jesli by chciał)
wytłumaczyć wszystko nawet jesli mnie odtrąci aby w dalszym życiu mieć swiadomość że się próbowało naprawic swój błąd,
jednak brakuje mi odwagi odczuwam paraliżujący okropny strach wstyd przed tym i nie wiem CO MU NAPISAC, jak zacząć rozmowe czy zrobic to na gg (gdzie jest ciągle nieobecny) czy napisac mejla, czy przekazac cos przez naszego wspólnego kolege
wiem ze nie powinna tego robić bo on ma już narzeczoną- ale w takiej niewyjasnionej sytuacji traumie nie umiem życ , wstaje rano -mysle o nim, wieczorem mysle o nim, szukając pracy myśle o nim, w każdej czynnosci mysle o nim..słuchając muzyki mysle o nim . nie umiem inaczej żyć
mieliscie tak kiedys