Witam wszystkie Panie.
Otóż mam problem z dziewczyną która poznałem w pracy,strasznie mi się spodobała a że jestem racze nieśmiałą osoba postanowiłem wysłać jej zaproszenie na facebooka i zaproponować spotkanie,zgodziła się bym ją odprowadził po pracy na autobus,okazała się strasznie nieśmiałą i zamknięta w sobie osobą,nigdy nie była w żadnym związku.
Od tego czasu minęło ok 5 miesięcy i nie udało mi się jej ponownie zaprosić na spotkanie,ostatnio zaczepiłem ja nawet w pracy i zaproponowałem czy miała by ochotę gdzieś się ze mną wybrać jednak mi odmówiła twierdząc że już się z kimś spotyka i nie odpowiada na wiadomości,zbajerował ją pewien gość z pracy jednak ja wiem że i tak nic z tego nie będzie bo znam tą osobę i szuka on tylko rozrywki,za niedługo wraca do siebie mieszka bardzo daleko i raczej już nie wróci. Wpadłem na pomysł by wysłać do niej kwiaty ok 30 róż na walentynki z dołączonym listem co czuję i ze mi się bardzo podoba,czy jest to dobry pomysł? dziewczyna się nie przestraszy? i raczej sobie tym zaszkodzę niż pomogę?
1 2017-02-09 11:55:33 Ostatnio edytowany przez Szary Lis (2017-02-09 14:59:34)
Raczej zaszkodzisz. Podoba sie dziewczyna z pracy to trzeba do niej naturalnie, zwyczajnie zagadac. Zaczac od zwyklego czesc i tak powoli sie zblizac.
Kwiaty wyznania i fantazje to dobre ale do wierszy werterów ![]()
Zaszkodzisz sobie, a ją zdecydowanie od siebie odstręczysz.
Przecież sama CI powiedziała, że się z kimś spotyka.
Nieważne, co Ty sądzisz o tej relacji i nieważne co sądzisz o mężczyźnie z którym ona się widuje ... bierz pod uwagę fakt, że ona jest już - być może - emocjonalnie zaangażowana gdzie indziej, nie w znajomość z Tobą.
Próbowałeś kilkukrotnie spotkania, ona zdecydowanie odmówiła, podając Ci również powody.
W takiej sytuacji kwiaty i list miłosny od Ciebie wzbudzi w niej tylko dodatkowy opór i obudzi niechęć.
Osobiście zdecydowanie odradzam Ci taki pomysł.
Możesz poczekać na rozwój wypadków w jej relacji z innym kolegą, ale teraz nie podejmuj żadnych kroków.
Ona może rzeczywiście ucieszyć się z kwiatów i z listu z wyznaniami, ale nie od Ciebie ...
Chłopie, obudź się...
Ona nie chce się nawet spotkać, dać wam jakiejkolwiek szansy na lepsze poznanie, a Ty wyjedziesz jej z miłością?! Weźmie Cię za psychola i dodatkowo będziesz się męczył, bo pracujecie razem. Jeszcze jej nie poznałeś, a już kochasz? Szybki Bill.
Alternatywna wersja. Nie poznałeś jej, ale wysyłasz kwiaty i czekoladki, liścik, ona go czyta, dzwoni, spotykacie się - wpada Ci w ramiona i żyjecie długo i szczęśliwie. Jak na filmie. Szkoda, że życie to nie film.
Może jednak faktycznie nie jest to dobry pomysł,byłem pewien że kobiety lubią takie prezenty i coś tym wskóram.
Ale w takim wypadku może jednak poczekać na rozwój sytuacji tak jak piszecie.
Może jednak faktycznie nie jest to dobry pomysł,byłem pewien że kobiety lubią takie prezenty i coś tym wskóram.
Ale w takim wypadku może jednak poczekać na rozwój sytuacji tak jak piszecie.
Blad w mysleniu, powazny blad. Oczywiscie ze kobiety lubia kwiaty, prezenty itp. ale nie kupisz tym zainteresowania.
Może jednak faktycznie nie jest to dobry pomysł,byłem pewien że kobiety lubią takie prezenty i coś tym wskóram.
Uwielbiają. Ale tylko od facetów, którzy im się podobają. W przeciwnym wypadku czują się niezręcznie.
Lubisz piwo, prawda? To teraz wyobraź sobie, że podchodzi do Ciebie dziewczyna, która Cię nieziemsko kręci i stawia Ci piwo, Twój ulubiony gatunek. Jesteś wniebowzięty. A teraz wyobraź sobie, że to piwo stawia Ci dziewczyna, ktora Ci się totalnie nie podoba. Też jesteś wniebowzięty? No chyba nie, czujesz niezręczność sytuacji.
No to z kwiatami dla dziewczyn jest tak samo.
8 2017-02-09 15:38:37 Ostatnio edytowany przez Szary Lis (2017-02-09 17:17:36)
Może i racja,dlatego mam wątpliwości,ktoś z tu odpowiadających miał tego typu sytuację? Pisało mi się z nią bardzo sympatycznie i wykazała zainteresowanie więc pewnie jej się podobam ale że jest bardzo nieśmiała możliwe że coś zepsułem albo byłem zbyt natarczywy proponując spotkanie.
Na jakiś czas odpuściłem i wtedy pojawił się ten koleś i wykorzystał sytuację.
Sam nie wiem co mam o tym myśleć ale jednak chyba posłucham waszych rad i przemyślę to dokładniej.
Facet - kiedy ona ci okazała zainteresowanie? A kiedy Ci powiedziała, że jest zainteresowana kimś innym?
Dwie rady dla Ciebie:
1. Zrozum, że nie każde okazanie sympati: uśmiech, żart, rozmowa, to od razu symptom jakiegoś większego zainteresowania. To są bardzo ogólne oznaki bycia kulturalnym człowiekiem, wchodzącym ze współpracownikami w kulturalne relacje.
2. Znajdź sobie dziewczynę, która nie jest w tym momencie nikim zainteresowana. To dużo łatwiejsze i zdrowsze, niż stawanie na uszach, żeby dziewczyna zainteresowana innym facetem przerzuciła się na Ciebie.
Jesli juz ktos chcialby zwrocic moja uwage to osobiscie wolalabym jedna ladna dyskretna roze a nie 30 pretensjonalnych...
Tym sposobem mozesz dyskretnie dac do zozumienia ze nadal chcialbys byc blisko ale bez zbednej pomponady..
Powodzenia
Znajdź sobie dziewczynę, która nie jest w tym momencie nikim zainteresowana. To dużo łatwiejsze i zdrowsze, niż stawanie na uszach, żeby dziewczyna zainteresowana innym facetem przerzuciła się na Ciebie.
Haha, niestety dziewczyny nie mają napisane na czole, czy w danym momencie są kimś zainteresowane i potem różne kwiatki wychodzą, więc świetna rada, tylko może być dla autora niewykonalna ![]()
Nawet na portalach randkowych jest sporo dziewczyn w kimś zakochanych, które próbują zapomnieć - czasem da się z tego chociaż seks wycisnąć, o wielkie LOVE trudniej ![]()
To może wysłać ale się nie podpisywać od kogo,napisać jedynie parę miłych słów i podać numer telefonu z dopiskiem że jeśli jest ciekawa od kogo niech napiszę lub zadzwoni.
Najwyżej nic z tego nie będzie i dziewczyna się nie odezwie.
Piszecie by se zainteresować inną tylko że ja mam taki problem że inne mnie obecnie nie interesują akurat ta zawróciła mi w głowie i nic w tej chwili nie mogę z tym zrobić.
To może wysłać ale się nie podpisywać od kogo,napisać jedynie parę miłych słów i podać numer telefonu z dopiskiem że jeśli jest ciekawa od kogo niech napiszę lub zadzwoni.
No, jak jest taka nieśmiała, to faktycznie, na stówę zadzwoni ![]()
Możesz coś zrobić tylko nie chcesz. Zapomnieć.
Nie tylko że nie chcę a raczej to nie możliwe bo codziennie ją widzę w pracy.
ruda102 napisał/a:Znajdź sobie dziewczynę, która nie jest w tym momencie nikim zainteresowana. To dużo łatwiejsze i zdrowsze, niż stawanie na uszach, żeby dziewczyna zainteresowana innym facetem przerzuciła się na Ciebie.
Haha, niestety dziewczyny nie mają napisane na czole, czy w danym momencie są kimś zainteresowane i potem różne kwiatki wychodzą, więc świetna rada, tylko może być dla autora niewykonalna
Nawet na portalach randkowych jest sporo dziewczyn w kimś zakochanych, które próbują zapomnieć - czasem da się z tego chociaż seks wycisnąć, o wielkie LOVE trudniej
Wiesz, jest kolosalna różnica między zabieganiem o dziewczynę, o której myśli się, że jest wolna (a przecież zwykle się pyta albo samą dziewczynę, albo się pocztę pantoflową zatrudnia), a zabieganiem o taką, która wprost powiedziała "jestem zainteresowana kimś innym". To drugie, to jest brak umiejętności słuchania ze zrozumieniem - coś, co dzieci ćwiczą od najmłodszych lat i coś, co jest elementarną umiejętnością człowieka.
Szary Lisie, nie szalej tak. Jak naprawdę ci zależy i chcesz jej to okazać, to na pewno nie z takiej grubej rury. 30 róż? Ja bym pomyślała,że jakiś psychopata...to nie ten etap. Poza tym, jeśli wyczuwasz,że nie jest zainteresowana, to takie desperackie gesty tylko ją wystraszą, a nie zbliżą. Metoda małych kroczków.
18 2017-02-09 20:55:06 Ostatnio edytowany przez Szary Lis (2017-02-09 20:56:39)
Faktycznie może przesadziłem a jaką liczbę proponujesz z 15 lub z 10 było by ok?
19 2017-02-09 21:23:30 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2017-02-09 21:24:40)
Faktycznie może przesadziłem a jaką liczbę proponujesz z 15 lub z 10 było by ok?
Ty serio teraz pytasz czy sobie jaja robisz? Dziewczyna Cie nie chce, dala Ci kosza, oswiadczyla ze sie spotyka z kims innym.Kazdy Ci wiec odradzil narzucanie sie jej dalej a Ty rozkminiasz czy moze w ilosci roz jest problem. Czy jej wreczysz 30 czy jedna to wbij sobie do glowy ze prezent od niechcianego adoratora tylko wkurza bo swiadczy o tym ze gosc jest albo nierozgarniety albo wybitnie namolny.
Faktycznie może przesadziłem a jaką liczbę proponujesz z 15 lub z 10 było by ok?
Najlepiej siedem!
Szary Lis napisał/a:Faktycznie może przesadziłem a jaką liczbę proponujesz z 15 lub z 10 było by ok?
Najlepiej siedem!
Ale chryzantem, nie róż. Róże będą zbyt nachalne.
22 2017-02-09 21:34:55 Ostatnio edytowany przez Szary Lis (2017-02-09 21:38:49)
Raczej się łudzę że mogę jeszcze coś zdziałać,ale jak ktoś jest zdesperowany to mu niestety idiotyczne pomysły przychodzą do głowy.
Dlatego opisałem tutaj mój problem by zobaczyć co o tym myśli ktoś inny i rozwiać swoje wątpliwość.
Dzięki wszystkim za rady i odpowiedzi,prześpię się z tym problemem i zrobię co zrobię,mam nadzieję że jaką bym nie podjął decyzję nie będę tego żałował.
Na pogrzeb się nie wybieram by komuś chryzantemy sprezentować jak chcesz kpić to lepiej nic nie pisz.
zbajerował ją pewien gość z pracy jednak ja wiem że i tak nic z tego nie będzie bo znam tą osobę i szuka on tylko rozrywki,za niedługo wraca do siebie mieszka bardzo daleko i raczej już nie wróci.
W liściku dopisz też, że gość szuka rozrywki i wiesz, że to nie ma szans.
Szary Lis napisał/a:zbajerował ją pewien gość z pracy jednak ja wiem że i tak nic z tego nie będzie bo znam tą osobę i szuka on tylko rozrywki,za niedługo wraca do siebie mieszka bardzo daleko i raczej już nie wróci.
W liściku dopisz też, że gość szuka rozrywki i wiesz, że to nie ma szans.
Tak jasne,fantastyczna rada że też na to wcześniej nie wpadłem:) a tak na poważnie wiem to bo znam tego gościa i wiem co to za typ człowieka stąd takie a nie inne moje wnioski.
"jednak mi odmówiła twierdząc że już się z kimś spotyka i nie odpowiada na wiadomości" - no sorry, sytuacja bez wyjścia. Gdyby chociaż z nikim się nie spotykała i odpowiadała (a jeszcze lepiej czasem sama pisała), to może i byłaby jakaś szansa, a tak to dupa blada.
Jak jej z tym gościem nie wyjdzie, to może się do Ciebie odezwie. Ale nie dlatego, że "przejrzała na oczy" i Ciebie zapragnie, lecz dlatego, żebyś ją pocieszył i wysłuchał. Uważaj na to, bo jeszcze się wbijesz w jakąś bezsensowną przyjaźń, która zryje Ci beret do reszty.
26 2017-02-09 22:06:51 Ostatnio edytowany przez KrzysiekJarzyna (2017-02-09 22:07:20)
"jednak mi odmówiła twierdząc że już się z kimś spotyka i nie odpowiada na wiadomości" - no sorry, sytuacja bez wyjścia. Gdyby chociaż z nikim się nie spotykała i odpowiadała (a jeszcze lepiej czasem sama pisała), to może i byłaby jakaś szansa, a tak to dupa blada.
Jak jej z tym gościem nie wyjdzie, to może się do Ciebie odezwie. Ale nie dlatego, że "przejrzała na oczy" i Ciebie zapragnie, lecz dlatego, żebyś ją pocieszył i wysłuchał. Uważaj na to, bo jeszcze się wbijesz w jakąś bezsensowną przyjaźń, która zryje Ci beret do reszty.
Przecież autor zaraz wyśle jej kwiaty z dołączonym liścikiem. Ona już jest jego!
T-28 napisał/a:"jednak mi odmówiła twierdząc że już się z kimś spotyka i nie odpowiada na wiadomości" - no sorry, sytuacja bez wyjścia. Gdyby chociaż z nikim się nie spotykała i odpowiadała (a jeszcze lepiej czasem sama pisała), to może i byłaby jakaś szansa, a tak to dupa blada.
Jak jej z tym gościem nie wyjdzie, to może się do Ciebie odezwie. Ale nie dlatego, że "przejrzała na oczy" i Ciebie zapragnie, lecz dlatego, żebyś ją pocieszył i wysłuchał. Uważaj na to, bo jeszcze się wbijesz w jakąś bezsensowną przyjaźń, która zryje Ci beret do reszty.
Przecież autor zaraz wyśle jej kwiaty z dołączonym liścikiem. Ona już jest jego!
Też bym się złamała, jakbym dostała 30 róż - albo chociaż 15...
A poważnie to nie złamałam się przy 21 czerwonych, więc Autorze - powodzenia... Oby Cię nie znienawidziła, bo będzie Wam się źle pracować razem. Przemyśl to.
Zamów 69 czerwonych róż i schowaj się nagi w środku bukietu, a potem wyskocz przed nią ;-)
Zamów 69 czerwonych róż i schowaj się nagi w środku bukietu, a potem wyskocz przed nią ;-)
Jeśłi ma takie ciało:
http://img7.demotywatoryfb.pl//uploads/ … b4_600.jpg
to może nawet zadziała ![]()
30 2017-02-09 22:17:02 Ostatnio edytowany przez KrzysiekJarzyna (2017-02-09 22:17:23)
Powiedz jej, że ten facet nic między wami nie zmienia. Ty nie masz konkurencji
Zawsze możecie randkować we trójkę (do czasu aż on nie zniknie).
Zamów 69 czerwonych róż i schowaj się nagi w środku bukietu, a potem wyskocz przed nią ;-)
Byle bez kolców były... bo mimo wszystko szkoda Autora...
Lisie, no czyś Ty oczadzial do reszty ?
Równie dobrze mógłbyś wysłać te róże mnie.
Też jestem w relacji z kimś innym i oto wprost Ci o tym mówię.
Skoro w przypadku koleżanki nie przeszkadza Ci to wcale, to i w moim przypadku nie będzie Ci wadzilo, i możesz wysłać mi również jakiś mniej lub bardziej - okazały bukiecik.
Zastanawiałeś się nad tym, jak Wam się będzie razem dalej pracowało, jeśli faktycznie odstawisz numer z wysyłaniem kwiatów, a ona zareaguje na to negatywnie ?
Bo jestem przekonana, że to zrobisz. Że to tylko kwestia czasu.
33 2017-02-09 22:27:15 Ostatnio edytowany przez Szary Lis (2017-02-09 22:36:03)
Z kwiatów już zrezygnowałem bo skutecznie mnie do tego zniechęciliście ale na pewno z niej nie zrezygnuję,jestem bardzo cierpliwym i upartym człowiekiem.
Twoja wcześniejsza rada była w sumie najsensowniejsza z wszystkich tu napisanych i poczekanie na rozwój sytuacji nie jest głupim pomysłem może jeszcze uda mi się z nią wejść w jakieś relacje.
A jeśli nie to trudno będę się męczył ale może po jakimś czasie mi minie choć obecnie nie wydaje mi się.
No dobra, dobra.
A gdzie moje róże
?
Jacenty89 napisał/a:Zamów 69 czerwonych róż i schowaj się nagi w środku bukietu, a potem wyskocz przed nią ;-)
Jeśłi ma takie ciało:
http://img7.demotywatoryfb.pl//uploads/ … b4_600.jpg
to może nawet zadziała
Co do tego ciała to ci muszę napisać że bardzo się nie pomyliłeś:)
T-28 napisał/a:Jacenty89 napisał/a:Zamów 69 czerwonych róż i schowaj się nagi w środku bukietu, a potem wyskocz przed nią ;-)
Jeśłi ma takie ciało:
http://img7.demotywatoryfb.pl//uploads/ … b4_600.jpg
to może nawet zadziała
Co do tego ciała to ci muszę napisać że bardzo się nie pomyliłeś:)
No to weź, u mnie też się właśnie popsuło, a nie mam akurat na oku nikogo
Poproszę róże ![]()
He He no dobra żarty na bok bo widzę że zrobił się tu już niezły bazar i niczego sensownego już tutaj nie przeczytam prócz dziecinnej szydery,w sumie dowiedziałem się czego chciałem,
dzięki za rady te sensowne i te głupie (faworyt wyskoczenie nago z bukietu,może kiedyś wykorzystam:)) bo chociaż mnie trochę rozbawiły.
Temat do zamknięcia.
O, już się następna znalazła ![]()
Różana nać ![]()
O, już się następna znalazła
Różana nać
Walentynki się zbliżają, chciałam się załapać... ![]()