SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 85 ]

1

Temat: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

DLA MNIE SAMOTNOŚĆ TO POWOLNA BEZBOLESNA ŚMIERĆ - człowiek jest istotą stadną chce kochać i być kochanym:) czuć się komuś potrzebnym. Jeśli ktoś czuje się komuś potrzebny wie, że żyje jego życie nabiera sensu.
Jestem facetem, który uważa, że kobieta to kwiat, o który należy dbać troszczyć się by nie usechł. W stosunku do kobiet jestem szarmancki ubieram się nie nagannie zawsze schludnie i czysto. Mam poczucie humoru z natury ze mnie wesoły gość i optymista.
Mam 44 lata i dalej jestem sam:(. Kochałem kiedyś mocno pewną kobietę trwało to sześć lat, ale zdradziła mnie bolało oj bolało powiedziała, że byłem dla niej za dobry do dziś nie wiem, co miała na myśli? Faktem jest, że nie należę do Playboyów przeciętny ze mnie facet. Ktoś kiedyś powiedział ?nie oceniaj drzewa po wyglądzie, ale po tym, jakie wydaje owoce"
Czasami zastanawiam się, co jest ze mną nie tak?:). Zastanawiam się, dlaczego kobiety wybierają drani, którzy ich ranią.
Dzisiejszy świat jest bardzo zmaterializowany. Panie patrzą, na kto ile ma kasy, jaką jeździ bryką ( oczywiście nie wszystkie, ale większość) a czy tak naprawdę tylko to ma znaczenie? Wszystko można osiągnąć wspólnie ma się z tego większą satysfakcję.
Wiem, że pieniądz ułatwia życie, ale czy tylko on jest najważniejszy? A co z miłością prawdziwą miłością. Chciałbym znaleźć kobietę, która będzie mi zarówno przyjacielem partnerem żoną i kochanką w jednej osobie. Kobietę do tańca i różańca, na której będzie zaczynał i kończył się cały mój świat. Ale czy mi się to uda nie wiem.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Może poprostu nie trafiłeś jeszcze na tą jedyną.Tyle się słyszy o zle traktowanych kobietach,które nie są szczęśliwe w związkach,a tu mężczyzna ideał a wolny...... Może dzisiejsze kobiety potrzebują trochę zmian,trochę się kłucić by potem móc się godzić,a skoro Ty jesteś "za dobry" to może za mało wrażeń miała i się nudziła?   smile

3

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

ja myślę że takich facetów nie ma,jestem mężatką od 10 lat i nigdy nie usłyszałam od męża czegoś takiego.Ciekawa jestem w jaki sposób okazywałeś swojej dziewczynie że kobietę trzeba pielęgnować jak kwiat a może po rozstaniu doszedłeś do tego.Mój mąż jest na zawołanie dla innych kolegów ,koleżanek zawsze pomocny ale nie dla mnie i myślę że jest takich kobiet więcej jak ja.Nie znam żadnego faceta który by wten sposób mówił o kobiecie.

4

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

No no-Ale ideal pojawil sie na horyzoncie-Szanowny Jano-czytajac Twojego posta wyobrazilam sobie kolejke spragnionych czulosci ,milosci i szarmincji ze strony meżczyzny kobiet.Sama pewnie stałabym w tej kolejce...tyle że wybacz-nie wierze że taki facet jak Ty istniejesz i jestes sam!Owszem-w wirtualnym świecie może ale po lekturze postów kobiet na tym i innych forach i po moim 17-sto letnim stażu mołżeńskim-to nierealne.Pomyślisz pewnie że odezwala sie zgorzkniala niezadowolona z życia baba-mój maż nie traktuje mnie jak kwiata, nie mówi czułych słowek własciwie nic nie mowi-ot widzisz proza zycia-zero romantyzmu-nie dziw sie wiec ze wyznania o milosci takiej do końca świata sa kak z kosmosu...Ale moze gdzies sa tacy faceci i w realu-moze nie powinnam patrzec przez pryzmat mojego nieudanego zwiazku?Jesli naprawde istniejesz-życze Ci bys odnalazl te jedna jedyna i utwierdzil ja w przekonaniu ze jest dla Ciebie najwazniejszą na świecie-a ja juz jej zazdroszczę-zycze powodzenia i pozdrawiam!

5

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Moje Drogie Panie!!!

Myślicie, że ściemniam, że taki jestem? A niby, po co miałbym to robić to niema sensu. Prawda zawsze wygrywa prędzej czy później wyjdzie na jaw. Nie chcę i nie lubię ludzi rozczarowywać. Wolę im pomagać chciałbym by każdy był szczęśliwy i uśmiechnięty aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że to trudne do zrealizowania. Nie jestem żadnym ideałem jestem zwykłem facetem mającym zalety jak i wady jak każdy. Nie ma nie było i nie będzie nigdy idealnego człowieka zawsze znajdzie się coś, co będzie jego wadą. Uważam, że więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu. Chciałbym dać mej ukochanej i zrobić dla niej wszystko, co w mej mocy by była szczęśliwa. Jeśli ona byłaby szczęśliwa to ja też. Od zawsze uważałem kobiety za kwiaty z natury jestem romantykiem od czasu do czasu zdarza mi się napisać jakiś wiersz. Może nie są tak doskonałe jak pisali wybitni poeci różnych epok, ale są pisane sercem i myślą. Gdybym miał swą kobietę każdą chwilę spędzałbym z nią, dlatego by cieszyć się jej obecnością, że jest, że nadaje memu życiu sens, że czuję się potrzebny. Owszem życie czasami przynosi różne niespodzianki bywają kłótnie i nie porozumienia, ale tak zawsze było jest i będzie czy tego chcemy czy nie. Jednak zawsze można szybko spór załagodzić i rozwiązać. Rodzina to dla mnie świętość niema nic wspanialszego i cenniejszego niż rodzina. Nie rozumie ludzi, którzy ją mają a o nią nie dbają szukają przygód są dla innych a nie dla rodziny. Owszem każdemu można pomóc w jakiś tam sposób, ale rodzina zawsze powinna być na pierwszym miejscu.

Macie prawo nie wierzyć, że istnieje ktoś taki jak ja.
Macie prawo myśleć, że to nie możliwe, że wirtualne.

Ja jednak istnieje z  wadami i zaletami jak każdy.

6

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

W takim razie fajnie że żyją wśród nas tacy romantyczni faceci....szkoda że mnie się taki nie trafił-no cóz-Trzymaj się.

7

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)
jano6412 napisał/a:

DLA MNIE SAMOTNOŚĆ TO POWOLNA BEZBOLESNA ŚMIERĆ - człowiek jest istotą stadną chce kochać i być kochanym:) czuć się komuś potrzebnym. Jeśli ktoś czuje się komuś potrzebny wie, że żyje jego życie nabiera sensu.
Jestem facetem, który uważa, że kobieta to kwiat, o który należy dbać troszczyć się by nie usechł. W stosunku do kobiet jestem szarmancki ubieram się nie nagannie zawsze schludnie i czysto. Mam poczucie humoru z natury ze mnie wesoły gość i optymista.
Mam 44 lata i dalej jestem sam:(. Kochałem kiedyś mocno pewną kobietę trwało to sześć lat, ale zdradziła mnie bolało oj bolało powiedziała, że byłem dla niej za dobry do dziś nie wiem, co miała na myśli? Faktem jest, że nie należę do Playboyów przeciętny ze mnie facet. Ktoś kiedyś powiedział ?nie oceniaj drzewa po wyglądzie, ale po tym, jakie wydaje owoce"
Czasami zastanawiam się, co jest ze mną nie tak?smile. Zastanawiam się, dlaczego kobiety wybierają drani, którzy ich ranią.
Dzisiejszy świat jest bardzo zmaterializowany. Panie patrzą, na kto ile ma kasy, jaką jeździ bryką ( oczywiście nie wszystkie, ale większość) a czy tak naprawdę tylko to ma znaczenie? Wszystko można osiągnąć wspólnie ma się z tego większą satysfakcję.
Wiem, że pieniądz ułatwia życie, ale czy tylko on jest najważniejszy? A co z miłością prawdziwą miłością. Chciałbym znaleźć kobietę, która będzie mi zarówno przyjacielem partnerem żoną i kochanką w jednej osobie. Kobietę do tańca i różańca, na której będzie zaczynał i kończył się cały mój świat. Ale czy mi się to uda nie wiem.

Hmmm... na dobrą sprawę mógłbym się podpisać pod tym opisem wink
Tak więc istnieją tacy faceci wink I nie jest to tylko moje chwalenie się jaki to nie jestem cudowny, bo takie rzeczy słyszałem z ust koleżanek. "jestes miły, szarmancki..." [wycinek z rozmowy]. W ogóle jestem typem altruisty, lubię być dobrym, uprzejmym itp i chciałbym takim być też dla tej jednej... Jednakże pozostaje mi tylko być miłym i szarmanckim i.... samotnym wink

jano6412 napisał/a:

powiedziała, że byłem dla niej za dobry

Też to samo przeszedłem... W moim przypadku okazało się, że ona poszukuje macho z nutą brutala, a nie kogoś takiego jak ja wink Chyba za mało dostała po dupie od życia, że szukała mocnych wrażeń, zamiast cieszyć się z tego co miała...

I'll die alone, afraid and hated
I'll lie unwanted, unburied and godless...

8

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

jano - nie generalizuj - kobiety nie zawsze wybierają drani i nie wszystkie "lecą na kasę", dla niektórych najważniejsze są odpowiednie dla nich cechy charakteru (myślę, że dla zdecydowanej większości).
Jestem pewna, że mnóstwo kobiet postawiłoby na łagodność i dbałość jaką Ty (jak się wydaje) oferujesz, mam nadzieję, że spotkasz tę właściwą smile

Ps. A tego 6-cio letniego związku nie sformalizowaliście ?

9

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Jestem samotna. Już jakiś czas. Byłam kiedyś z kimś, kogo bardzo kochałam, może za bardzo... Bo zostawił mnie dla innej i zrobił to w najgorszy sposób jaki można. Bał się spojrzeć prosto w oczy i o tym powiedziedzieć. Wiedzial, ze robi świństwo. Po prostu... zadzwonił i powiedział, że to koniec ot co. Nie dał szansy porozmawiać ani wytłumaczyć dlaczego. Potem z perspektywy czasy okazało się, że znalazł sobie inną, lepszą. Nie potrafie sie po tym pozbierać. Nie potrafię zaufać mężczyżnie, więc jestem sama... ;(

10

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

jano daj jakieś namiary na siebie - połączymy swe samotności i już nie będziemy samotni...kogoś takiego jak ty właśnie szukam i wierzę wbrew nadziei, że go znajdę. Czekam...

11

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)
anik napisał/a:

jano daj jakieś namiary na siebie - połączymy swe samotności i już nie będziemy samotni...kogoś takiego jak ty właśnie szukam i wierzę wbrew nadziei, że go znajdę. Czekam...

napisz na gg smile pogadamy 4369481 pozdrawiam smile

12

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Ooo jak miło ! anik i jano , miłej konwersacji Wam życzę. Pozdrawiam smile

13

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

jano ,  anik  - może któreś z Was byłoby tak miłe i dopisało nam zakończenie tego wątku smile

14

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

No ładne rzeczy.......... latam po wątku o kochance........ a tu mi ideała sprzed nosa sprzątnięto.Ot......życie.........Ha.... tylko ja pewnie za stara.

15

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Jano czy Ty istniejesz naprawdę czy to kolejna prowokacja żeby nas poniżyć?

16

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)
stefka71 napisał/a:

Jano czy Ty istniejesz naprawdę czy to kolejna prowokacja żeby nas poniżyć?

Droga Stefko 71 smile

Urodziłem się bo musiałem więc istnieję na 100% smile. Nigdy prze nigdy nie przeszłoby mi przez myśl kogokolwiek poniżyć. Nigdy nikogo nie ponizyłem i nie poniże. Poniżanie drugiego człowieka jest ochydne , nie etyczne a także karalne smile

Pozdrawiam serdecznie smile

17

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Hm mam takiego jednego znajomego, który ma 31 lat, jego ostatni związek zakończyl sie zdradą jego kobiety (ktora powiedziala mu,że jest za dobry), a on od prawie trzech lat jest sam. Na poczatku było mi go szkoda, jednak gdy przyjrzałam się blizej jego relacjom z plcia piekną zauwazyłam, że jednak nie jest taki idealny.
Potrafił nie odzywac się do dziewczyny po randce nawet ok. 2 tygodni, nie pokazywał,że mu zależy, zadowalały go tylko powierzchowne znajomosci oparte na sexie...Mam nadzieję,że w Twoim przypadku powód bycia samotnym jest inny...

18

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)
redbeauty napisał/a:

Hm mam takiego jednego znajomego, który ma 31 lat, jego ostatni związek zakończyl sie zdradą jego kobiety (ktora powiedziala mu,że jest za dobry), a on od prawie trzech lat jest sam. Na poczatku było mi go szkoda, jednak gdy przyjrzałam się blizej jego relacjom z plcia piekną zauwazyłam, że jednak nie jest taki idealny.
Potrafił nie odzywac się do dziewczyny po randce nawet ok. 2 tygodni, nie pokazywał,że mu zależy, zadowalały go tylko powierzchowne znajomosci oparte na sexie...Mam nadzieję,że w Twoim przypadku powód bycia samotnym jest inny...

Na pewno nie postąpiłbym w ten sposób. Widzisz,  jeśli mi na kimś zależy to staram się z nim spędzić jak najwięcej czasu. Jak najczęściej przebywać i rozmawiać z tą osobą, co do rozmów jest wiele sposobów i możliwości. Operatorzy sieci komórkowych dziś oferują darmowe rozmowy przez 24 godziny na dobę do jednej wybrany osoby i darmowe sms-y zainwestowałbym w coś takiego. Oczywiście niema jak rozmowy realne, kiedy siedzi się naprzeciwko siebie patrzy się w oczy uśmiecha się czuje się ta magię, jaka wytwarza się miedzy tymi ludźmi.

Jeśli zaś chodzi o seks jest fajny, ale nie należy go traktować jak sport. Dla mnie seks to coś wyjątkowego uprawiając go z kimś, kogo kochasz, na kim ci zależy oddając się tej osobie wyraża się to, co nie potrafi wypowiedzieć się słowami, gestem lub czymkolwiek. Okazujesz wtedy tej drugiej osobie, jaka jest ważna dla Ciebie i dlatego oddajesz się jej całkowicie. Sam seks dla seksu jest głupotą

19

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

W takim razie ja Ci nie powiem dlaczego jestes sam. To dziwne....

20

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

To nie jest sugestia wink , po prostu jano stwierdzeniem, ze jest zwolennikiem traktowania kobiety niczym kwiatka - przypomniał mi byłego męża mojej koleżanki - który czesto posługiwał sie tego rodzaju sentencjami, ale nie miały one odbicia w jego rzeczywistym postępowaniu, dlatego otrzymał status "byłego męża" smile

21

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Jano a może byś powiedział coś więcej o sobie? Bo przecież masz 44 lata i 6 letni związek za sobą, a co było przed?? Byłeś samotny? Czy też był jakiś związek nieudany?

Wyrozumiałość jest owocem znajomości własnych błędów..

22

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)
Jaheira napisał/a:

To nie jest sugestia wink , po prostu jano stwierdzeniem, ze jest zwolennikiem traktowania kobiety niczym kwiatka - przypomniał mi byłego męża mojej koleżanki - który czesto posługiwał sie tego rodzaju sentencjami, ale nie miały one odbicia w jego rzeczywistym postępowaniu, dlatego otrzymał status "byłego męża" smile

Nie jestem mężem Twojej koleżanki, więc jestem inny smile. Faktem jest, że niektórzy faceci tak postępują, ale dlaczego ja mam robić to, co inni? Każdy jest inny ilu ludzi tyle charakterów nie można wszystkich generalizować i wrzucać do jednego worka smile. Ja napewno zrobię wszystko by takiego statusu nie otrzymać smile

Pozdrawiam serdecznie

23

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

jano6412...... a masz mamę?

24

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Kochałem kiedyś mocno pewną kobietę trwało to sześć lat, ale zdradziła mnie bolało oj bolało powiedziała, że byłem dla niej za dobry do dziś nie wiem, co miała na myśli?

Ja wiem co to znaczy. Tzn domyślam się, bo mnie facet zdradził z takich samych powodów.
I powiem wam, że głupia jestem bo po kilku miesiącach wróciłam do niego, a dlaczego - bo go kocham.
Jestem piękna, inteligentna, wykształcona; mam swoje mieszkanie, pracę. Cóż chcieć więcej w wieku 25 lat.
Myślałam , że ułożę sobie życie u boku bogatego mężczyzny, ale nie wyszło. Nie jestem materialistką.


Szlak by totrafił
Znów w tej samej rzezcze
Gdyby znalazł się ktoś lepszy
Wyszła bym z tej rzeki bez wahania

25

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Prawdziwa...... czyli wyciągnij wnioski- niekoniecznie trzeba być piękną ,wykształconą,inteligentną- by wieść szczęśliwe życie  a te zalety w żaden sposób nie chronią -by być zdradzoną.Ja czasem czytam doniesienia o ludziach z pierwszych stron gazet- i oni mimo swojego statusu - też nie zawsze mają wszystko.Wiem jedno- lepszy chleb ze smalcem przy boku tego Kogo się kocha niż wykwintne jedzonko przy boku żmii.

26

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

jano-jak czytam ten wątek to przypomina mi się film pt.Atomowy chłopak,też chodzący ideał pod każdym względem,niestety samotny -tylko że on siedział 30 lat w bunkrze pod ziemią!!!!
A to nie jest trochę tak że ty siedzisz w domu i czekasz jak ci kobieta twojego życia przez komin wpadnie?
No bo ja tam w bajki nie wierzę i ciężko mi pojąć jak facet w twoim wieku,i z twoim podejściem do życia,rodziny,kobiety jest sam i siedzi na babskim forum!!!to za proste wg. mnie żeby było prawdziwe.

27

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Droga Brysiu smile

Filmu nie widziałem, więc nie mogę się odnieść do niego. smile W bunkrze też nie siedziałem a ideałem też nie jestem każdy z nas ma wady i zalety każdemu można coś przypisać i znaleźć. smile...... Nie należę do osób, które czekają na cud, więc na pewno nie czekam aż jakaś kobieta wpadnie mi przez komin lub za puka do drzwi. smile ....Jestem normalnym przeciętnym mężczyzną. smile ........Nie musisz wierzyć w to, co piszę masz takie prawo. Zmieniłabyś jednak zdanie gdybyś przeprowadziła ?wywiad? wśród moich znajomych a mam ich wielu. smile ......Wiele pań ocenia mężczyzn po wyglądzie nie mówię, że nie jest on ważny, ale za mało patrzą na wnętrze. Pewien filozof powiedział kiedyś ? nie oceniaj drzewa po wyglądzie, ale po tym, jakie owoce wydaje?. Wiele pań stawia bardzo wysokie poprzeczki podejrzewam, że jakby im postawiono dokładnie te same to same by ich niedosięgły.

Siedzę na babskim forum jak to nazwałaś z kilku powodów:

1)pierwszy z nich to ten, że może tu znajdę tą lepszą połowę

2)drugim powodem jest to, że może się dowiem czegoś nowego lubię zdobywać wiedzę

3) trzecim powodem jest to, iż wasze rady drogie panie mogą mi się przydać, bo kto może wiedzieć więcej o kobietach jak nie inna  kobieta?


Pozdrawiam serdecznie smile

28

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Jano czemu nie odpowiedziałeś na moje pytanie??

Wyrozumiałość jest owocem znajomości własnych błędów..

29

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Jasne........ jano- punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia.

30

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)
Samanta napisał/a:

Jano czemu nie odpowiedziałeś na moje pytanie??

Nie ma dziś oxyewy, a ona też na poprzedniej stronie o coś jano pytała..

31

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)
jano6412 napisał/a:

Droga Brysiu smile

Siedzę na babskim forum jak to nazwałaś z kilku powodów:

...................

2)drugim powodem jest to, że może się dowiem czegoś nowego lubię zdobywać wiedzę

3) trzecim powodem jest to, iż wasze rady drogie panie mogą mi się przydać, bo kto może wiedzieć więcej o kobietach jak nie inna  kobieta?


Pozdrawiam serdecznie smile

Miło nam, że u nas gościsz, chcesz naszych rad etc .. ale byłoby nam jeszcze milej, gdybyś nas nie lekceważył.

32

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)
Samanta napisał/a:

Jano czemu nie odpowiedziałeś na moje pytanie??

Droga Samanto

Na początku chciałem Cię przeprosić za to, że nie odpowiedziałem na Twe pytania. Nie zrobiłem tego specjalnie po prostu przeoczyłem mam nadzieję, że mi tą gafę wybaczysz, o co Cię proszę

Trudno pisać o samym sobie. Trudno mi tak wszystko tu wywlekać. Widzisz kochałem ją bardzo nawet za bardzo do ślubu nie doszło, bo zrobiła coś, co mnie zabolało. Długo nie mogłem się pozbierać wszystkie porównywałem do niej. Dlatego zostałem sam aczkolwiek koleżanki mi mówiły, że nie mam tak robić, ale ja poza nią świata nie widziałem. Wiele przez to straciłem i teraz za to płacę wysoką cenę. Cenę samotności, która mnie dobija. Za późno doszedłem do wniosku, że nie warto patrzeć w tył, bo tego się już nie zmieni, ale jak mówią człowiek uczy się na błędach. Szkoda tylko, że nie wziąłem cudzych błędów po uwagę a popełniłem te, których mogłem nie popełniać. Od kilku lat próbuję naprawiać swe błędy, jakie popełniałem, co jest możliwe do zrobienia jeszcze to robię, dlatego też zdecydowałem się studiować może się uda? A jak nie, będę wiedział, że próbowałem, ale się nie udało aczkolwiek będę robił wszystko by je skończyć.


Pozdrawiam serdecznie smile

33

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

To teraz z Twojego opisu wynika, że tą kobietę kochałeś dawno i to wszystko stało się jakiś czas temu. Dobrze zrozumiałam ? I od tamtej pory nie możesz lub nie chcesz znaleźć sobie kobiety??

Wyrozumiałość jest owocem znajomości własnych błędów..

34

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Romantycy są od pocieszania, a "100% faceci" zwani macho od zaspakajania.
Romantyk jest dobry na kilka miesięcy najlepiej jako plaster po nieudanym związku itp.
Czuły romantyk w piątek słyszy "jesteś cudowny, czuje sie przy tobie tak bezpiecznie,gdzie ja miałam oczy przez tyle lat", a w sobote "nie jestem ciebie warta".

35

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

siedzę i tak czytam to wszystko i myslę że coś ukrywasz jano, nie byłeś taki dobry dla swojej dziewczyny jak piszesz a to że koleżanki cię chwalą to normalne, każda jak by znała takiego faceta tak o nim powie ja znam i też słyszałam jaki facet jest w porządku co ja mogę od niego chcieć, mówię o moim mężu tylko zapomniał się trochę i niestety nie myśli tak jak ty że rodzina jest najważniejsza ,tacy są faceci i to jest przykre

36

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Moje Drogie Panie!!!!!

Czytając, co tu piszecie widzę, że jesteście pełne wątpliwości, że ktoś taki istnieje. Myślę, że jest to spowodowane tym, iż w jakiś sposób mniej lub bardziej bolesny zostałyście zranione przez mężczyznę. Zabolało was to tak bardzo, że zagubiłyście się i straciłyście nadzieję, że może być lepiej. Porównujecie każdego innego mężczyznę do waszych i przypisujecie innym ich wady. Zbyt generalizujecie i wrzucacie wszystkich do jednego worka. W każdym wypowiedzianym zdaniu lub napisanym słowie doszukujecie się drugiego dna, pomimo że ono nie istnieje. Każdy z nas jest inny moje drogie panie niema jednakowych ludzi każdy ma inny charakter i spojrzenie na pewne sprawy i na świat. Jestem osobą wierzącą i praktykującą osobą, dla której rodzina jest świętością jednostką nadrzędną. Faktem jest również, że jestem romantykiem, ale znam realia życia nie bujam w obłokach i twardo stąpam po ziemi. Nie mam zamiaru was okłamywać, bo niby, po co?

Pozdrawiam serdecznie
smile

37

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

To nie chodzi o kłamstwa, ja na przykład próbuję dojść, dlaczego Ty mając 44 lata jesteś nadal samotny. Nawet jeśli ta kobieta skrzywdziła Cię dawno temu, to jaki facet tak długo nie znalazłby sobie kobiety do życia, a jeśli to zdarzyło się teraz, to co było przed???

Wyrozumiałość jest owocem znajomości własnych błędów..

38

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

A ja nie lubię tak gładko mówiących ludzi.......... mówi ,mówi........ a i tak niewiele wiadomo. Dla mnie romantyk- to romantyk- z głową w chmurach a realista- to Ktoś twardo stąpający po ziemi- czasem aż za bardzo.Dla mnie jedno drugie wyklucza.

39 Ostatnio edytowany przez -i+ (2008-11-16 21:32:10)

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)
Samanta napisał/a:

To nie chodzi o kłamstwa, ja na przykład próbuję dojść, dlaczego Ty mając 44 lata jesteś nadal samotny. Nawet jeśli ta kobieta skrzywdziła Cię dawno temu, to jaki facet tak długo nie znalazłby sobie kobiety do życia, a jeśli to zdarzyło się teraz, to co było przed???

No dokończ, nie krępuj się, nazwij takich facetów którzy od tak długiego czasu nie znaleźli sobie kobiet do życia, mam wrażenie , że masz to na końcu języka.

40

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

-i+ ........ ja Ci odpowiem  jak mnie nazywają........... szuka.................... ale prosi Boga- by nie znalazła.

41

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

-i+ a co tak się bulwersujesz??? Nie mam zamiaru nikogo nazywać ani oceniać. Jeśli Jano chce porady, nie tylko ja, ale i pewnie inne dziewczyny by chciały wiedzieć czegoś więcej, bo to co jano opowiada, jest za mało do wyrażenia jakiejkolwiek opinii.

Wyrozumiałość jest owocem znajomości własnych błędów..

42

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Trudno tu udzielić jakiejś porady ale nie można zakładać, że tacy mężczyźni nie istnieją : ) oby było ich jak najwięcej.
Na to że ludzi samotnych określa się czasem jako ,,skrzywionych psychiczne,, nie mamy wpływu, a pytania typu ,,dlaczego jesteś sam czy sama?'' trzeba po prostu potraktować z przymrużeniem oka bo czasem odpowiedz nie zadowoli pytającego mimo ze może być bardzo prosta. Trudno ludziom zrozumieć, że np. nie poznaliśmy nikogo kogo moglibyśmy pokochać mimo iluś tam lat na koncie. to wydaje się dziwne i może coś w tym jest ; ) bo przecież większość  marzy o tym żeby mieć kogoś bliskiego.   Jednak czasem ci którzy szukają oglądają tylko okładkę nie patrząc głębiej, zbyt szybko rezygnujemy bo coś tam nam nie odpowiada nie dając sobie i innym szansy.

43

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Droga Samanto

Widzisz spotkałem kilka kobiet po tym na swojej drodze, ale to nie było to. Nie porównywałem już ich do tej, w której widziałem cały świat.

Jedna, z którą spotykałem się pół roku zrobiła coś bardzo głupiego. Po pierwsze jak żeśmy się poznali przedstawiła się jako inna osoba nie wiem, czemu? Nie podała swego prawdziwego imienia i nie tylko. Opowiadała, kim to nie jest jej ojciec, jaki jest wspaniały a ja jej wierzyłem w to, co mówi. Nie podejrzewałem, że może tak kłamać. Pewnego dnia zachorowała, więc postanowiłem ją odwiedzić. Powiedziałem jej, że z miłą chęcią poznam jej ojca. Wyraziła na to zgodę. Więc żeby zrobić dobre wrażenie kupiłem dobry alkohol dla niej kwiaty i słodycze, bo je uwielbiała i pojechałem. Ale za nim pojechałem prosiłem by podała mi adres gdzie mieszka? Powiedziała jak przyjedziesz zadzwoń powiem ci jak dojść, więc zrobiłem jak mówiła. Przyjechałem dzwonie do niej na stacjonarny odbiera jakiś gość, więc grzecznie mówię czy mogę prosić X do telefonu a on na to, że taka tu nie mieszka. Zdziwiony nieco byłem przecież dziennie dzwoniłem pod ten numer no, ale nic dzwonię na komórkę i znów to samo. Więc wziąłem kwiaty podałem pierwszej kobiecie z brzegu, która przechodziła i powiedziałem by się nimi zaopiekowała a alkohol i czekoladki zabrałem.
Później okazało się, że nie jest tak pięknie jak opowiadała, ale to już inna historia.

Druga pani, jaką spotkałem, z która również spotykałem się pół roku pewnego pięknego dnia przyszła i powiedziała, że spotkała faceta, który jest dobry w łóżku jest dużo starszy od niej i mnie przeprasza, ale z nami koniec. Ok. przyjąłem do wiadomości i odeszłem. Skoro jej było dobrze i znalazła to, czego szukała niech jest szczęśliwa. Nie trwało długo może dwa miesiące ona do mnie dzwoni, że mnie przeprasza a w dowód przeprosin zaprasza mnie do siebie na kolacje ze śniadaniem do łóżka. Odmówiłem

Po tym spotykałem się jeszcze z kilkoma pani, ale były to krótkie znajomości z różnych względów Np. inne spojrzenie na pewne rzeczy różnice charakteru inne wartości itd. itd.

44

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)
-i+ napisał/a:
Samanta napisał/a:

To nie chodzi o kłamstwa, ja na przykład próbuję dojść, dlaczego Ty mając 44 lata jesteś nadal samotny. Nawet jeśli ta kobieta skrzywdziła Cię dawno temu, to jaki facet tak długo nie znalazłby sobie kobiety do życia, a jeśli to zdarzyło się teraz, to co było przed???

No dokończ, nie krępuj się, nazwij takich facetów którzy od tak długiego czasu nie znaleźli sobie kobiet do życia, mam wrażenie , że masz to na końcu języka.

A coś Ty taki natarczywy?Czyżby sprawdziło się powiedzenie "uderz w stół a nożyce się odezwą."Prześledziłam Twoje wątki i wnioskuję,że jestes jakiś zgorzkniały stary kawaler ...:-)

45

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)
IGA 41 napisał/a:
-i+ napisał/a:
Samanta napisał/a:

To nie chodzi o kłamstwa, ja na przykład próbuję dojść, dlaczego Ty mając 44 lata jesteś nadal samotny. Nawet jeśli ta kobieta skrzywdziła Cię dawno temu, to jaki facet tak długo nie znalazłby sobie kobiety do życia, a jeśli to zdarzyło się teraz, to co było przed???

No dokończ, nie krępuj się, nazwij takich facetów którzy od tak długiego czasu nie znaleźli sobie kobiet do życia, mam wrażenie , że masz to na końcu języka.

A coś Ty taki natarczywy?Czyżby sprawdziło się powiedzenie "uderz w stół a nożyce się odezwą."Prześledziłam Twoje wątki i wnioskuję,że jestes jakiś zgorzkniały stary kawaler ...:-)

Droga INGO 41

Ja natarczywy??? smile te teksty które są w Twym poście ujęte nie są moje:) przeczytaj uważnie i sprawdź co kto pisze ?:)

46 Ostatnio edytowany przez Danusia (2008-11-17 23:18:01)

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Jano- nie irytuj się -przecież Iga pisała to o - i + a nie o Tobie.Przeczytaj uważnie.

47

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)
IGA 41 napisał/a:
-i+ napisał/a:
Samanta napisał/a:

To nie chodzi o kłamstwa, ja na przykład próbuję dojść, dlaczego Ty mając 44 lata jesteś nadal samotny. Nawet jeśli ta kobieta skrzywdziła Cię dawno temu, to jaki facet tak długo nie znalazłby sobie kobiety do życia, a jeśli to zdarzyło się teraz, to co było przed???

No dokończ, nie krępuj się, nazwij takich facetów którzy od tak długiego czasu nie znaleźli sobie kobiet do życia, mam wrażenie , że masz to na końcu języka.

A coś Ty taki natarczywy?Czyżby sprawdziło się powiedzenie "uderz w stół a nożyce się odezwą."Prześledziłam Twoje wątki i wnioskuję,że jestes jakiś zgorzkniały stary kawaler ...:-)

Jeśli ktokolwiek jest tutaj natarczywy to właśnie ty,a te ewentualne nożyce które po uderzeniu w stół miały się odezwać, odezwały się właśnie, w postaci ciebie i twojego posta.
Prześledziłbym sobie twoje wątki. Niestety pani "detektyw"nie miala cywilnej odwagi piasać jako osoba zalogowana lecz jako gość.Pewnie ma wiele do ukrycia.

48

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Trudno Ci Jano coś doradzić, bo wiele osób tu pisze historię swojego życia, a Twoje opowieści są ciągle wyrwane z życia. Nie wiem czemu nie możesz znaleźć tej jedynej, może nie widzisz w sobie czegoś co One widzą, z drugiej strony, prawie każdy człowiek ma swój typ i co dla jednej kobiety będzie nie do zaakceptowania, dla drugiej może być akurat tym czego szukała. W Twoim przypadku jakby role się odwróciły, Ty jesteś tym poszkodowanym, a kobiety, które spotykasz na swojej drodze, to bezwzględne, wyrafinowane, głupie baby (tak wynika z tego), a przecież jest wiele kobiet w tym wieku, które szukają oparcia, bezpieczeństwa i stabilizacji, więc jeśli trafiają na takiego faceta jak Ty (takiego jak to piszesz o sobie) to powinny być szczęśliwe, ze złapały Pana Boga za nogi) to czemu tak nie jest?? Odpowiedzi są dwie...albo gustujesz nie w tych kobietach co trzeba, albo nie jesteś taki jak Ci się wydaje.

Wyrozumiałość jest owocem znajomości własnych błędów..

49 Ostatnio edytowany przez Danusia (2008-11-18 11:38:57)

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Jano- pozwól ,że  napiszę Ci jak to wygląda z mojej perspektywy.Wkurzasz się,że kobiety patrzą na kasę,na brykę .No widzisz- gdy jest się młodym -sprawy serca odgrywają role pierwszoplanową- gdy ma się Chrystusowe lata- ja nie mówię,że to nie jest ważne- ale dochodzi jeszcze rozsądek i rozwaga-dotycząca wyboru partnera.I to nie wynika jak sugerujesz z materializmu- ale ja np. mam na uwadze- by ten Ktoś wiążąc się ze mną tak naprawdę nie  liczył na profity czysto materialne.Skoro ma zabezpieczone środki na swoje życie-  i to nie chodzi - by je zawłaszczać- ale "odwali się" od tego co moje.Faceci w pewnym wieku są bardziej zainteresowani związkiem na stałe- bo to wiesz -kobitka ugotuje,posprząta,przytuli ,wypierze- a my babki z tzw. przeszłością -raczej wolimy takiego partnera ,że to określę- od święta- na wspólne wypady,wycieczki,miłe spędzenie czasu.Oczywiście - również na wsparcie- gdy jest źle.Właściwie ... sorki ..... ale po to- by złagodzić samotność.Możesz to określić mianem - wyrachowanie- masz do tego prawo- ale sam stwierdź.... w pewnym wieku przychodzi nareszcie czas- by zrobić coś dla siebie... nie ma małych dzieci,nie ma zabiegania związanego z trudami dnia codziennego.... czy to egoizm?????? być może....... kwestia oceny jest subiektywna.Reasumując..........samotność to nic dobrego...... tylko podejście do tego tematu jest tak rozbieżne.

50

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)
-i+ napisał/a:
IGA 41 napisał/a:
-i+ napisał/a:

No dokończ, nie krępuj się, nazwij takich facetów którzy od tak długiego czasu nie znaleźli sobie kobiet do życia, mam wrażenie , że masz to na końcu języka.

A coś Ty taki natarczywy?Czyżby sprawdziło się powiedzenie "uderz w stół a nożyce się odezwą."Prześledziłam Twoje wątki i wnioskuję,że jestes jakiś zgorzkniały stary kawaler ...:-)

Jeśli ktokolwiek jest tutaj natarczywy to właśnie ty,a te ewentualne nożyce które po uderzeniu w stół miały się odezwać, odezwały się właśnie, w postaci ciebie i twojego posta.
Prześledziłbym sobie twoje wątki. Niestety pani "detektyw"nie miala cywilnej odwagi piasać jako osoba zalogowana lecz jako gość.Pewnie ma wiele do ukrycia.

Przecież Samanta nawet nie kierowała tych słów do Ciebie.A ty odrazu w bulwersa...to o czymś świadczy!

51

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

WITAM WSZYSTKICH.                                                                                                                                                                  TROCHĘ MI WSTYD ZA KOBIETY TU PISZĄCE .ZA BARDZO WSIADŁYŚCIE NA JEDYNEGO RODZYNKA JAKIEGO TU MAMY.MOŻE POWINNYŚMY I MY W  NAS WIDZIEĆ WINĘ A NIE TYLKO W NICH.I TO ON CHCE POWIEDZIEĆ,ŻE SĄ ZŁE KOBIETY I ŻLI MĘŻCZYŻNI .DLATEGO WARTO SZUKAĆ DOBRA NAWET CAŁE ŻYCIE.POZDRAWIAM BUZIAKI

52

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)
stefka71 napisał/a:

WITAM WSZYSTKICH.                                                                                                                                                                  TROCHĘ MI WSTYD ZA KOBIETY TU PISZĄCE .ZA BARDZO WSIADŁYŚCIE NA JEDYNEGO RODZYNKA JAKIEGO TU MAMY.MOŻE POWINNYŚMY I MY W  NAS WIDZIEĆ WINĘ A NIE TYLKO W NICH.I TO ON CHCE POWIEDZIEĆ,ŻE SĄ ZŁE KOBIETY I ŻLI MĘŻCZYŻNI .DLATEGO WARTO SZUKAĆ DOBRA NAWET CAŁE ŻYCIE.POZDRAWIAM BUZIAKI

Tak naprawdę tutaj nikt na nikogo nie "wsiadł" smile  Poprostu dziewczyny napisały szczerze to co myslą.... Posty nie sa po to by sobie słodzić....ale po to by wymieniac poglądy...Może ktos się czegos przy okazji nauczy. Tak wiec droga stefko nie musi byc Ci wstyd...bo 100% netkobiety wiedzą co "mówią" smile

53

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Stefko- znowu mogę podpisać się pod słowami ATKI- to forum to wymiana myśli,poglądów- jak zdążyłaś się zorientować- nie zawsze zgodnych .Każdy człowiek ma prawo mieć własne zdanie- a jeżeli czyjeś argumenty są na tyle przekonywujące,że się je zmienia - to tylko chwała  za to.Jednakże nawet jeśli jest się w opozycji do tego co Ktoś pisze- to też nic zdrożnego.Patrz na polityków........ ile ludzi tyle poglądów- a co dopiero my ...... matki Polki.

54

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Czemu dziewczyny nie wierza ze sa jeszcze na swiecie faceci ktorzy dla swoich dziewczyn zrobia wszystko.
Wiem ze jest pelno facetow dla ktorych dziewczyna jest zabawka i jest im potrzebna tylko do jednego....Ale nie wszyscy tacy
sa. Wlasnie skonczyls sie moj zwiazek z naprawde cudowna dziewczyna w ktorej zakochalem sie od pierwszego wejzenia, sytuacja w
ktorej ja poznalem byla naprawde fajna:) ale to nie o to tu chodzi. Byla dla mnie calym swiatem, codziennie rano wysylalem
jej smsy na dzien dobry zeby wiedziala ze o niej mysle i bardzo ja kocham, przyjezdzalem kiedy tylko chciala,z kwiatami....
gdy pytala za co to zawsze odpowiadalem za to co zawsze czyli ze ja kocham, nigdy nie potrafilem powiedziec jej nie na
cokolwiek, caly moj wolny czas chcialem poswiecic tylko jej i byla dla mnie
wazniejsza niz kumple, piwo itd Bylismy naprawde szczesliwi, zrobilbym dla niej wszystko i
ona o tym wiedziala. I tak bez walki z tego zrezygnowala:/

55 Ostatnio edytowany przez ATKA 333 (2008-11-19 19:06:40)

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

. "I tak bez walki z tego zrezygnowala:/" W jakim sensie bez walki? Możesz jasniej....? Bo jesli chciała odejść to o co miała walczyć???

56

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

zaraz ci wszystko wyjasnie

57

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

no tak poprostu bez walki.... ona nie chciala odejsc, mielismy plany na reszte zycia, kochalismy sie strasznie,
ale ogromny wplyw na nia miala jej mama ktora ma troszke zbyt wygorowane ambicje. I to wszystko jest spowodowane jej osoba,
kiedys byla taka sytuacja ze podszedlem do niej zeby sie z nia przywitac i wyciagnolem do niej pierwszy reke
na co ona obrucila sie na piecie i odeszla a pozniej zaczela na mnie krzyczec ze jej nie szanuje:/ powiedzialem jej wtedy
ze zawsze witam sie z kazdym i pierwszy wyciagam reke bo traktuje wszystkich jednakowo a ona mi na to ze jestem prosty. Kiedy
zauwazyla ze coraz mniej spedza czasu z corka zaczela nas ograniczac co wplynelo na nasz zwiazek. A moja dziewczyna
zamiast zrobic cos w tym kierunku tak poprostu odpuscila, nawet zaproponowalem zebysmy sie widywali pokryjomu
uslyszalem ze takie cos nie wchodzi w gre. A zawsze mi powtarzala ze niegdy mnie nikomu nie odda, ze zrobi wszystko
zebysmy byli razem bo to jest dla niej najwazniejsze, a tak poprostu odpuscila....

58

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

wiem ze jest w tym tez moja wina bo chodzilem smutny i zmierzly, czepialem sie, ale jak mialem taki nie byc
gdy wiekszosc czasu ktorego z nia spedzalem byla z nami jej mama, na basen mama, na konie mama,
do kina mama, do teatru mama, do krakowa mama, gdy przyjezdzalem do niej to z 4h ktore tam bylem to 3h siedziala z nami jej mama....:/ wszystko rozumie ale mlodzi powinni miec troszke swobody

59

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

nawet gdy do niej raz przyjechalem bo sie umowilismy na rozmowe co dalej, to zaczelismy rozmawiac a po chwili do pokoju weszla jej mama i zaczela sie pytac do jakich doszedlem wnioskow i co dalej....:/

60

Odp: SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

A ile Twoja dziewczyna ma lat?

Posty [ 1 do 60 z 85 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » SAMOTNOŚĆ TO NIC DOBREGO :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021