netkobietyWszystkie działy
Psychologia kariery - moja kariera zawodowa

Lojalność pracownika

12 odpowiedzi3 770 wyświetleńzałożony przez monyc, 12.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Lojalność pracownika

Lojalność pracownika jest dzisiaj mierzona stopniem utożsamiania się z organizacją. Firma dba o to żeby pracownik silnie i emocjonalnie związał się firmą, by był uczciwy, prawy i godnie reprezentował firmę na zewnątrz. Lojalność to gotowość do poświęcenia się i wyrzeczeń by osiągnąć cele organizacji. Trzeba tutaj jednak rozróżnić prawdziwą lojalność od tzw. przyzwyczajenia, rutyny. Lojalność to uczucie, które daje pracownikowi motywację do pracy,podnosi jego samoocenę, sprawia, że czuje się potrzebny. Przywiązanie do organizacji daje mu poczucie bezpieczeństwa.
Na problem lojalności należy również spojrzeć ze strony organizacji, której zadaniem jest dopasowanie organizacyjne do pracownika; do jego cech psychologicznych czy wyznawanych wartości. Dużo teraz mówi się o wypaleniu zawodowym, a do zadań organizacji jest właśnie monitorowanie tego procesu i zapewnienie mu wspracia w krytycznym momencie.

Wszystko ładnie wygląda od strony teoretycznej, jednak mam wrażenie, że lojalność wymagana jest tylko od strony pracownika, a pracodawca często wykorzystuje swoich podwładnych, nie dając nic w zamian. Bo czy lojlaność, by była prawdziwa musi pochodzić od każdej ze stron?
Jakie są wasze doświadczenia?

2

Odp: Lojalność pracownika
monyc napisał/a:

Wszystko ładnie wygląda od strony teoretycznej, jednak mam wrażenie, że lojalność wymagana jest tylko od strony pracownika, a pracodawca często wykorzystuje swoich podwładnych, nie dając nic w zamian. Bo czy lojlaność, by była prawdziwa musi pochodzić od każdej ze stron?
Jakie są wasze doświadczenia?

Myślę, że ten dość pesymistyczny wniosek na temat lojalności pracodawcy względem pracownika jest niestety prawdziwy. Najprościej jest rzucać hasłami o lojalności, gdy się zatrudnia na 40 godzin tygodniowo na podstawie umów zlecenia lub o dzieło albo tam, gdzie się za pełen etat wypłaca najniższą stawkę krajową czy wymaga niepłatnych nadgodzin. A to nie są odosobnione przypadki.

Byłam bardzo lojalną pracownicą przez większą część mojego życia zawodowego. I w tym roku dojrzewam do tego, żeby wsadzić lojalność między bajki i zatroszczyć się o siebie, ponieważ okazało się, że na mojej głowie jest więcej obowiązków, niż być powinno i że szefostwo zwyczajnie oczekuje, że tak być powinno. A gdy byłam na chorobowym, musiałam telefonicznie opowiadać o szczegółach swojej choroby (włącznie z konsystencją tego, co zostawiam w toalecie), żeby szefowa uznała lekarskie L4.

W swojej lojalności przekroczyłam wszystkie granice, bo nigdy ich nie postawiłam. W tym roku akademickim podjęłam nowy kierunek studiów i właśnie z uwagi na pracę w Szczecinie nie przeniosłam się do Wrocławia, gdzie mam studia (zaoczne). Teraz spędzam ok. 25 godzin miesięcznie w pociągach i zarabiam mniej, niż zaoferowano by mi we Wrocławiu. U mnie czas na zmiany, również w podejściu prolojalnościowym. Moja nowa lojalność będzie oznaczała, że szanuję poufność informacji, że nie odchodzę z dnia na dzień. Tylko tyle (w porównaniu z tym, co ta lojalność znaczyła dla mnie do tej pory).

3

Odp: Lojalność pracownika

Dotknęłaś tu bardzo ważnej sprawy mianowicie wyznaczanie granic. Pracownik to też przecież człowiek i nie może się poświęcać kosztem swojego życia dla pracodawcy. Jak raz zgodzimy się na coś to potem już pracodawca będzie miał nas w garści. Niejednokrotnie widziałam już jak pracodawca straszy swoich pracowników. Niestety przypadków odwrotnych jest bardzo, bardzo niewiele. A naprawdę tak niewiele trzeba, żeby się wzajemnie szanować.

4

Odp: Lojalność pracownika

Trochę demonizujecie.
Z niewolnika nie ma pracownika. Jak nie odpowiadają warunki to zmienia się pracę.
Co znaczy poświęcałam się?
Monyc zgadzam się, trzeba określać jasno granicę-nikt nikogo do niczego nie zmusi.
Jednak jeśli na rozmowie kwalifikacyjnej kandydat mówi, że może pracować w soboty, że to żaden problem a potem mówi jak to się poświęca dla firmy...to coś nie hallo.

cyt:"gdy się zatrudnia na 40 godzin tygodniowo na podstawie umów zlecenia lub o dzieło albo tam, gdzie się za pełen etat wypłaca najniższą stawkę krajową czy wymaga niepłatnych nadgodzin"

Osoba która świadomie-dobrowolnie podpisuje taką umowę chyba wie co robi.
Trzeba się szanować i negocjować warunki zatrudnienia. Skoro ma się coś do zaoferowania to trzeba to dobrze sprzedać.

5

Odp: Lojalność pracownika

Tu masz rację jak na rozmowie pracownik zgadza się na np. prace w sobote, to po co potem narzekać. Tylko z tym jest tak, że często pracownik zgadza się na różne rzeczy podczas rozmowy kwalifikacyjnej, bo chce dostać pracę, bo jej szukał pół roku. Kwestie takie jak lojalność przychodzą później, gdy wszystkim otwierają się oczy i pracodawcy, i pracownikowi. Okazuje się, że pracownik nie jest taki super jak się sprzedał, a pracodawca nie daje tego co sam zaproponował. Kwestia sprzedania się jest bardzo ważna, ale ważniejsze jest jak to później wykorzystamy i co z tym zrobimy, bo wygrać rozmowe kwalifikacyjną to jedno, a drugie to pracować i być dalej wygranym.

6

Odp: Lojalność pracownika
dayzi napisał/a:

Jednak jeśli na rozmowie kwalifikacyjnej kandydat mówi, że może pracować w soboty, że to żaden problem a potem mówi jak to się poświęca dla firmy...to coś nie hallo.

Dayzi, świat nie jest tylko czarny lub biały. Zakładanie, że pracownik, który robi ponad normę od początku się na to zgadzał będzie dalekie od prawdy w wielu przypadkach. Tak samo jak idealistyczne podejście, że warunki szefowi zawsze dyktuje pracownik.

dayzi napisał/a:

cyt:"gdy się zatrudnia na 40 godzin tygodniowo na podstawie umów zlecenia lub o dzieło albo tam, gdzie się za pełen etat wypłaca najniższą stawkę krajową czy wymaga niepłatnych nadgodzin"

Osoba która świadomie-dobrowolnie podpisuje taką umowę chyba wie co robi.
Trzeba się szanować i negocjować warunki zatrudnienia. Skoro ma się coś do zaoferowania to trzeba to dobrze sprzedać.

Nie jestem na umowie zlecenie ani na umowie o dzieło pracując 40 godz tygodniowo. Ale znam osoby, które na takiej umowie są. I przezwyciężam w sobie chęć wywyższenia się i powiedzenia im, że jeśli mają coś do zaoferowania to powinny to dobrze sprzedać, ponieważ zdaję sobie sprawę z tego, jak długo szukały pracy i w jak podbramkowej sytuacji się znalazły.
Pracodawca, który nie chce zatrudnić na umowę o pracę, odrzuci kandydata, który tej umowy nie podpisze i weźmie kogoś innego, mając do wyboru i do koloru w kandydatach. Kandydaci z kolei niekoniecznie dysponują aż takim wyborem.

Ludzi trzeba najpierw zrozumieć, a potem dopiero oceniać, jeśli chce się być czyimś sędzią. Ponieważ oczywiście, trzeba się dobrze sprzedać i oczywiście, super, jeśli po podpisaniu umowy nic nas już nie zaskoczy w postępowaniu szefa. Ale nie zawsze tak się dzieje i nie zawsze można pracę rzucić z dnia na dzień.

7

Odp: Lojalność pracownika

Zgadzamy się na wiele bo z czegoś trzeba opłacić rachunki i do gara coś włożyć.
  Właściciele firm narzekają na koszty pracy - ale jakoś nie wspomną o trzech samochodach pod pięknym domem z ogródkiem,wakacjach z całą rodziną za granicą ,o szastaniu kasa na prawo i lewo.Ty człeku bądż lojalny,sumiennie wykonuj prace bo jutro jej możesz nie mieć.

8

Odp: Lojalność pracownika

"Dayzi, świat nie jest tylko czarny lub biały. Zakładanie, że pracownik, który robi ponad normę od początku się na to zgadzał będzie dalekie od prawdy w wielu przypadkach. Tak samo jak idealistyczne podejście, że warunki szefowi zawsze dyktuje pracownik.
Ale znam osoby, które na takiej umowie są. I przezwyciężam w sobie chęć wywyższenia się i powiedzenia im, że jeśli mają coś do zaoferowania to powinny to dobrze sprzedać, ponieważ zdaję sobie sprawę z tego, jak długo szukały pracy"

więc namawiać będziesz by wzięły jakąkolwiek pracę a potem w były nieszczęśliwe, że są wyzyskiwane? To przypomina praktyki stosowane w UP.

   "Pracodawca, który nie chce zatrudnić na umowę o pracę, odrzuci kandydata, który tej umowy nie podpisze i weźmie kogoś innego, mając do wyboru i do koloru w kandydatach. Kandydaci z kolei niekoniecznie dysponują aż takim wyborem."

Takie jest prawo popytu i podaży w gospodarce wolnorynkowej.
Zawsze mogą przejść na "drugą stronę mocy", zaryzykować swoje pieniądze i powierzać pracownikom ustalając lepsze warunki niż sami otrzymywali.


   "super, jeśli po podpisaniu umowy nic nas już nie zaskoczy w postępowaniu szefa."
Nie ma takiej umowy której nie można rozwiązać.



Uważam, że lojalni pracownicy (uczciwi, którzy rozumieją , że firma musi zarabiać by oni zarobili) są filarem każdego biznesu.
Uczciwy pracodawca powinien wywiązywać się ze swojej części umowy.

9

Odp: Lojalność pracownika
daria1968 napisał/a:

Zgadzamy się na wiele bo z czegoś trzeba opłacić rachunki i do gara coś włożyć.
  Właściciele firm narzekają na koszty pracy - ale jakoś nie wspomną o trzech samochodach pod pięknym domem z ogródkiem,wakacjach z całą rodziną za granicą ,o szastaniu kasa na prawo i lewo.Ty człeku bądż lojalny,sumiennie wykonuj prace bo jutro jej możesz nie mieć.

Daria żeby Tobie dać do ręki 1000zł , jako pracodawca muszę zapłacić budżetowi jeszcze 600zł. -uważasz, że to mało?
Wolałabym Tobie dać 300złwięcej a 300zł odprowadzić do dziury budżetowej.

10

Odp: Lojalność pracownika

Dayzi jak zwykle stawia sprawę z perspektywy pracodawcy, który jak najwięcej chce wycisnąć z pracownika: nie powinien rodzić dzieci, chorować, nie mieć urlopu i być lojalnym.
Dziewczyny dobrze piszą - nie zawsze można być lojalnym, szczególnie jeśli pracodawca wyzyskuje pracownika, wypłacając mu minimum, oszukując na formie umowy / wymiarze godzin. A takie sytuacje to nie patologia, tylko polska codzienność niestety ...
I nie jest wcale tak, że jak ci się jedne warunki zatrudnienia nie podobają, to na drugi dzień znajdujesz lepsze. Jeśli jesteś project managerem albo finansistą, zgoda, ale jeśli masz pracę kasjera, pracownika biurowego - osób posiadających takie kwalifikacje mamy na pęczki - co nie znaczy, że ta praca nie jest nic warta! Najwygodniej tłumaczyć to zasadami popytu i podaży, ale jak świat światem, ludzie są różni, nie każdy będzie prezesem, a i kasjerek w sklepach potrzeba.
A niestety, dopóki w polsce nie będzie prowadzenia biznesu w uczciwy sposób - dotąd nie będzie lojalnych pracowników ...

11

Odp: Lojalność pracownika
Bardolka napisał/a:

Dayzi jak zwykle stawia sprawę z perspektywy pracodawcy, który jak najwięcej chce wycisnąć z pracownika: nie powinien rodzić dzieci, chorować, nie mieć urlopu i być lojalnym.
...

To jest nieprawda.
Gdybyś czytała moje posty  bez socjalistyczny uniesień to byś zauważyła, że piszę o uczciwości jaka powinna być w relacjach miedzy pracownikami a pracodawcą. 
Wiem, że różnie bywa.
Chciałabym, żeby ludzie mieli trochę szersze horyzonty niż tylko stawianie się w rolę ciułacza-nieszczęśnika.
Zawsze będę zachęcać do brania sprawy w swoje ręce i samozatrudnienia...ale przecież łatwiej narzekać i obwiniać pracodawców o wszystkie swoje nieszczęścia.

12

Odp: Lojalność pracownika

Daizy ja nie widzę problemów w samozatrudnieniu - sama to rozważam zaraz po studiach - ale przecież nie da rady, żeby wszyscy w ten sposób pracowali....

Moja opinia to nie są socjalistyczne uniesienia, tylko złość na to, że tak łatwo w Polsce jest oszukiwać pracownika, robić wszystko pod przykrywką, zatrudniać na 1/4 etatu oficjalnie, nieoficjalnie na cały (w trakcie studiów doświadczyłam sama tej sytuacji, choć na szczęście nie na długo), jest PIP, któremu zawsze można przedstawić sfałszowane papiery - no problem!
Dlaczego pracownicy sie na to godzą? Bo jesteśmy za biedni, żeby się temu sprzeciwiać, niestety...

Dlatego obecnie jestem bardzo szczęśliwa, że pracuję w firmie, w której prawa pracownika są bardzo dokładnie przestrzegane. Jednak praca w dużych firmach korporacyjnych (przynajmniej niektórych) ma swoje zalety smile I uważam się za lojalnego pracownika firmy smile

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026