Hej! nie chce nikogo obrazić na początku, ale naprawdę jest mi trudno skoro staram się szukać pomocy na tym portalu, więc proszę o odrobinę wyrozumiałości. Jestem chlopakiem który 4 miesiące temu poznał o 2 lata starszą dziewczynę, początek znajomości czysta bajka, potem zaczeły się problemy i komplikacje. Okazało się o czym wiedziałem, że mieszka ze swoim byłym ale to tylko mieszkanie , jednak chcąc nie chcąc dowiedziałem sie innej prawdy... dziewczyna chciała się od niego wyprowadzić dlatego pomoglem znaleźć jej pokój - czyta bajka cd. jednak zaraz po przeprowadzce buum! kamień w glowe, zerwała... nie należe do ludzi którzy dają łatwo za wygraną dlatego chciałem sprawdzić co? jak? dlaczego? ..... po serii debilnych zachowań znalazlem ja w niego w mieszkaniu... straszne uczucie .... ok, historia trwa dalej .... pare dni mija i wszystko wraca do opisanej bojki, jakimś cudem znowu się spotykamy miło przyjemnie wręcz idealnie, nie ukrywam że ideałem nie jestem mam wady może mam zalety starałem się być uczciwy świata nie widziałem poza tą jedną jedyną, poświęcenia i wyrzeczenia, zaniedbanie wszystkiego co nie było z nią związane, opłacanie prawie wszystkiego co tylko możliwe wyjścia jedzenie itp. może to was bedzie bawić ale praktycznie tylko ja płaciłem a wszystko kosztuje .... ok bajka trwa, jest lepiej jest gorzej ale jest cudownie - przynajmniej mi się tak wydaje ... 5 dni temu jednak cos się zmienia nagle zimna woda na głowę , dostaję zarzuty że podrywa mnie koleżanka z pracy foch i obraza - nigdy nie pozwolil bym na coś takiego za bardzo pokochalem moją "zołze" - 0 wyjaśnień kolejne zerwanie wisialo w powietrzu i dobrze o tym wiedzialem ... po serii następnych tel których nie odebrała pojechałem do pracy w której nie bardzo nawet chciała na mnie spojrzeć (wcześniej byłem w jej mieszkaniu - udawała że jej nie ma ) mija dosłownie pare godzin dostaję telefony a wręcz jestem zasypywany nimi przez jakiś tam nr, jak potem sie okazało jej znajomego który bardzo dosadnie starał wytlumaczyć mi że mam "przej..." po umówieniu się z nim na spotkanie bo jednak takie coś to załatwia się przez telefon dowiedziałem się że nigdy nie byłem z tą kobietą że w ogóle jestem psychiczny że ją nachodzę od dłuższego czasu itp... jedyne co to obrońca nie wiedział że sypiamy ze sobą na co odpowiedział mi że mam "plusika" bo on tego nie ma .... nie wiem kto to przeczyta i czy bedzie chciał udzielić mi paru miłych badz nie miłych zdań ale nigdy mnie nikt tak nie poniżył jak wtedy ... oczywiście starałem sie walczyć wyjaśnić ale się nie dało ... 0 chęci z jej strony zupełnie nagle ! ok powiedzmy że jest ciekawie , mi debilowi kretynowi i nie do opisania glupoty wpadlo że skoro ja mam problemy przez nią że tak mnie potraktowała to sam się zemszczę, pojechałem do niej i zabrania wszystkiego co "moje" a raczej co jej dałem. po narobieniu takiego gnoju takiego krzyku i bajzlu praktycznie wtargnąłem do jej mieszkania które wynajmuje z koleżankami, Wszyscy tu czytający to było straszne! jestem skończonym debilem ... moje życie na tą chwile nie ma sensu ... nie mam szacunku do samego siebie i wstydzę się tego co zrobiłem .... narobiłem jej problemów swoim zachowaniem na pewno już jej nie odzyskam , zrobilem sobie wstydu wchodząc do mieszkania , w ogóle jeden wielki gnój... a na domiar złego kocham ja i to boli chyba najbardziej po tym wszystkim ....
nie mam siły pisać więcej bo na prawdę czuje sie załamany wszystkim co się dzieje w około najgorsze że boję się że sprawy zaszły już na tyle a raczej na pewno , za daleko że jest konieć to przeciesz 4 miesiące ale ja wiem że to ta jedyna i mówiłem jej to a ona że i tak ją będę zdradzać ... ale myślałem że to tylko zdania którymi dogryza za to że się czepiam że ciągle koledzy wypisują do niej ... boję się że może zaczynam wariować i zaraz zaczne na prawdę być psychiczny a nie zależy mi na problemach i zabawie w stręczyciela
Proszę o pomoc, choć sam nie wiem jak miała by ona wyglądać ... czy uważacie że powinienem przeprosić jej współlokatorki za tą całą sytuację ? nie wiem co dalej w ogóle mam bajzel w głowie i tylko rada Was chyba mi została ... proszę o cokolwiek z góry dziękuję
Onn