netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą

35 odpowiedzi3 581 wyświetleńzałożony przez wilkudaniel, 30.05.2023

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

1

Temat: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą

Cześć,
Postaram się opisać moją sytuację jak najkrócej i potrzebuję porady płci pięknej na temat obecnej sytuacji - Ghostingu.
Mianowicie, jestem w związku z samotną mamą. Mamy ponad 35 lat i jesteśmy ze sobą pół roku.
Od początku wszystko super się układało, mamy bardzo podobne podejście do życia, priorytety, wartości i potrzeby.
Planujemy razem przyszłość, szanujemy się, dbamy o siebie, jest między nami chemia i Ona jak i ja stwierdziliśmy, że to jest ta miłość, na którą czekaliśmy.
Jesteśmy dopasowani na bardzo wielu płaszczyznach.
Każdego dnia wyznajemy sobie i okazujemy uczucia i kontaktujemy się.
Wczoraj były między nami dwie spinki, przy czym dowiedziałem się, że mam u niej czerwoną flagę za "kiedyś".

Kiedyś - to sytuacja, w której leżeliśmy w łóżku wieczorem, godzina 23:30, ja zmęczony po kilku dniach podróży i serio wystarczył mały indykator żebym wyszedł z siebie, no taki dzień. No i tak leżymy sobie i przychodzi wiadomość na Jej telefon. Ona odczytuje i mówi, że przyjaciel przysłał je zdjęcia swoich dzieci i pokazuje mi to zdjęcie, na co trochę się wkurzyłem, zapytałem kim jest X i czy uważa, że będąc z partnerem w łóżku jest fair pisać z przyjacielem. Powiedziałem, że jej ufam bezgranicznie i wiem, że nie muszę niczego się obawiać, ale jemu nie ufam (tym bardziej, że ostatnio nie układa mu się w małżeństwie to raz, a dwa skomentował zdjęcie, które wysłała mu Ona ze swoją córką przebraną za księżniczkę, że on widzi też na zdjęciach drugą księżniczkę [chodziło o nią] może nie słowo w słowo ale taki był kontekst). No i ogólnie jak zwróciłem na to uwagę to wyszło, że jestem chorobliwie zazdrosny, że jest to toksyczne zachowanie itd. Starałem się wyjaśnić o co chodzi, w ogóle nie podnosiłem głosu i byłem opanowany no i niby było wszystko ok. Po tygodniu usłyszałem, że rozmawiała o tym ze swoją koleżanką i stwierdziły właśnie, że jest to czerwona flaga i takie zachowanie zmniejsza atrakcyjność mężczyzny. Stwierdziłem, że jeśli tak uważają to żeby określiła się, czy w takim razie skoro niby to było już obgadane i wszystko ok potrafi z tym dalej żyć, no i pomijam fakt, że poczułem się wtedy jak gówno. No ogólnie wyszło dziwnie, a mi chodziło o to, że spędzając czas z ukochaną osobą poświęcam jej wtedy czas na 100% i dziwnym było dla mnie pisanie w tym czasie w łóżku z przyjacielem. No ale to też do opinii czy dobrze myślę, czy faktycznie jestem toxic big_smile Dodam, że tego typu "scena" była jednorazowa. Na ogół nie ma takich scen zazdrości, czy wypytywania z kim pisze, co robi itd. Staram się dawać Jej wolny czas dla siebie i córki.

Dwie spinki: 1. poszło o to, że córka siedziała ze mną na narożniku, jadła kolację i mówi do mnie "oj zaraz puszczę pierdka", no to mówię to pójdź proszę na korytarz i zrób tam. Ona wstała pobiegła tam no i zaczęła się akcja, że nie powinna biegać z jedzeniem bo może się zakrztusić i udusić (ogólnie się zgadzam, że nie powinna biec z jedzeniem w ustach), ale nie było tematu żeby na przyszłość szła, tylko ja zostałem zaatakowany, że na przyszłość to ja powinienem wyjść z salonu jak młoda mówi, że chce puścić bąka. Ogólnie zdziwiłem się bardzo i wręcz wkurzyłem i mówię, a jakby tu siedziało teraz 5 osób to też te 5 osób musiało by wyjść ? No i od słowa do słowa wyszło, że nie mam racji i nie powinienem kazać dziecku biegać z jedzeniem w ustach

2. Niedługo po tym (ten sam dzień), żeby spróbować nakłonić córkę do samodzielnego mycia zębów, włączyłem jej animowany filmik na YT co dzieje się z zębami jak ich nie myjemy. W połowie filmiku pojawił się na 2 sekundy dentysta z urządzeniem do borowania. Młoda wystraszyła się, a partnerka podniosła głos mówiąc, że przecież ona boi się dentystów i nie powinienem jej puszczać takiego animowanego filmiku bo jest bardziej dla dorosłych. Młoda zaczęła płakać, ja wyłączyłem filmik i tutaj już pękłem i stwierdziłem, że wychodzi na to, że wszystko robię źle. Afera powiem Wam jak 150 i finałem rozmowy było stwierdzenie, że rzekomo mam focha, a ja focha nie miałem tylko byłem wkurzony bo normalnie rozmawiałem. No i usłyszałem,i że zdobyłem żółtą flagę no i wiadomix wychłodzenie relacji na wieczór. Nożem można było kroić powietrze ;p

Potem porozmawialiśmy i niby wszystko było ok. Ona ma teraz dużo problemów i staram się ją wspierać jak tylko potrafię. Zrobiłem jej masaż co trochę ja zrelaksowało i ogólnie to cały wieczór przytulaliśmy się. No i tutaj też ciekawa sprawa, zapytałem czy to że jestem przy Niej i ją przytulam trochę zmniejsza Jej stres ? - dostałem odpowiedź "nie". Na moją informację do Niej podczas rozmowy o spince 2 powiedziałem, że ogólnie to nie potrafię się na Nią złościć, na co dostałem odpowiedź "ja na Ciebie potrafię". Potem poszliśmy spać i też zasnęliśmy przytuleni.
Tak samo też się obudziliśmy, tuliliśmy się chwilę rano, wstałem zrobiłem śniadanie młodej, partnerce, zalałem Yerbę żeby miała do pracy, młodej włożyłem kanapkę do śniadaniówki, wyszykowałem się do pracy i wróciłem jeszcze chwilkę się poprzytulać. Partnerka mocno mnie obieła i powiedziała, że chciałaby żebym został z Nią w łóżeczku, czule się pożegnaliśmy i poszedłem do pracy.
W sumie zanim wyszedłem to jeszcze zapytałem kiedy się widzimy, to odpowiedziała że dzisiaj nie bo mają dużo zajęć z młodą + zajęcia dodatkowe, więc da mi jeszcze znać kiedy. Zajęcia są na 17tą i zazwyczaj partnerka wtedy czeka na nią w poczekalni, albo zdarzyło się dwa razy, że zabrałem ją wtedy na spacer żeby nie musiała bez sensu siedzieć.

No i idziemy do meritum - Napisałem do Niej sms-a z przypomnieniem o drugim śniadaniu, które zostawiłem w lodówce bo poprosiła mnie o to rano.
Potem koło 12tej stwierdziłem, że ze względu na piękną pogodę zaproponuję właśnie taki spacer. Zatem zadzwoniłem, nie odebrała. Pomyślałem ma pracę (pracuje w trybie Home Office), ważne telko, jest zawalona robotą, zrozumiałe że nie odbiera. Jednak jest coś co wzbudziło mój niepokój.
Od rana nie dostałem odpowiedzi na SMS, wcześniej kiedy nie odebrała, to zawsze po kilku minutach napisała wiadomość, że oddzwoni, albo że ma call'a, no cokolwiek. Dzisiaj zupełnie nic.
Wiem, że była dostępna on-line, no i zastanawiam się - Czy to typowy Ghosting ? Czy straciła mną zainteresowanie i mam szykować się na najgorsze ? Czy rano pomimo zapewnień o uczuciach, przytuleniu itd przemyślała wszystko i zmieniła front ?
Ciężko mi powiem szczerze bo w życiu jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby ktoś tak po prostu przez cały dzień się nie odzywał.
Dzwoniłem tylko ten jeden raz, po tym już ani nie dzwoniłem, ano nie pisałem bo nie chcę się też narzucać.
Drogie Panie - jak Wy to widzicie ?

2 Ostatnio edytowany przez blueangel (2023-05-30 17:00:27)

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą

ze poki co to powinienes wyluzowac. moze naprawde byc zajeta. to jeszcze nie jest ghosting. jestes dorosly, wiec chyba potrafisz kilka godzin zajac sie soba?


co do tej sceny zazdrosci to nie rozumiem jej problemu, tym bardziej ze jednorazowa akcja.


ogolnie to chyba oboje jestescie dziwni.



a myc zeby dzieci powinny same dopiero od 7-8 lat (info od dentysty). wczesniej nie sa w stanie zrobic tego jak nalezy. wczesniej mozna przyzwyczajac, ale trzeba im wtedy i tak po nich myc jeszcze raz porzadnie samemu.

3

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą

Widzę to tak, że mocno przesadzasz. Byłam przekonana, że się od paru dni nie odzywa, a to wciąż ten sam dzień. XD

Co do reszty... No, gdyby facet mi urządził scenę zazdrości po tym, jak ktoś mi wysłał zdjęcie z dziećmi, to bym się popukała po głowie. Natomiast jeśli chodzi o te Twoje "spinki", to uważam, że miałeś rację. Że Ty masz uciekać przed dzieckiem, które puści bąka? Albo - że film animowany o myciu zębów jest dla dorosłych? xD A ona przypadkiem to nie madka bardziej niż matka?

4

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą
wilkudaniel napisał/a:

Cześć,
Postaram się opisać moją sytuację jak najkrócej i potrzebuję porady płci pięknej na temat obecnej sytuacji - Ghostingu.
Mianowicie, jestem w związku z samotną mamą. Mamy ponad 35 lat i jesteśmy ze sobą pół roku.
Od początku wszystko super się układało, mamy bardzo podobne podejście do życia, priorytety, wartości i potrzeby.
Planujemy razem przyszłość, szanujemy się, dbamy o siebie, jest między nami chemia i Ona jak i ja stwierdziliśmy, że to jest ta miłość, na którą czekaliśmy.
Jesteśmy dopasowani na bardzo wielu płaszczyznach.
Każdego dnia wyznajemy sobie i okazujemy uczucia i kontaktujemy się.
Wczoraj były między nami dwie spinki, przy czym dowiedziałem się, że mam u niej czerwoną flagę za "kiedyś".

Kiedyś - to sytuacja, w której leżeliśmy w łóżku wieczorem, godzina 23:30, ja zmęczony po kilku dniach podróży i serio wystarczył mały indykator żebym wyszedł z siebie, no taki dzień. No i tak leżymy sobie i przychodzi wiadomość na Jej telefon. Ona odczytuje i mówi, że przyjaciel przysłał je zdjęcia swoich dzieci i pokazuje mi to zdjęcie, na co trochę się wkurzyłem, zapytałem kim jest X i czy uważa, że będąc z partnerem w łóżku jest fair pisać z przyjacielem. Powiedziałem, że jej ufam bezgranicznie i wiem, że nie muszę niczego się obawiać, ale jemu nie ufam (tym bardziej, że ostatnio nie układa mu się w małżeństwie to raz, a dwa skomentował zdjęcie, które wysłała mu Ona ze swoją córką przebraną za księżniczkę, że on widzi też na zdjęciach drugą księżniczkę [chodziło o nią] może nie słowo w słowo ale taki był kontekst). No i ogólnie jak zwróciłem na to uwagę to wyszło, że jestem chorobliwie zazdrosny, że jest to toksyczne zachowanie itd. Starałem się wyjaśnić o co chodzi, w ogóle nie podnosiłem głosu i byłem opanowany no i niby było wszystko ok. Po tygodniu usłyszałem, że rozmawiała o tym ze swoją koleżanką i stwierdziły właśnie, że jest to czerwona flaga i takie zachowanie zmniejsza atrakcyjność mężczyzny. Stwierdziłem, że jeśli tak uważają to żeby określiła się, czy w takim razie skoro niby to było już obgadane i wszystko ok potrafi z tym dalej żyć, no i pomijam fakt, że poczułem się wtedy jak gówno. No ogólnie wyszło dziwnie, a mi chodziło o to, że spędzając czas z ukochaną osobą poświęcam jej wtedy czas na 100% i dziwnym było dla mnie pisanie w tym czasie w łóżku z przyjacielem. No ale to też do opinii czy dobrze myślę, czy faktycznie jestem toxic big_smile Dodam, że tego typu "scena" była jednorazowa. Na ogół nie ma takich scen zazdrości, czy wypytywania z kim pisze, co robi itd. Staram się dawać Jej wolny czas dla siebie i córki.

Dwie spinki: 1. poszło o to, że córka siedziała ze mną na narożniku, jadła kolację i mówi do mnie "oj zaraz puszczę pierdka", no to mówię to pójdź proszę na korytarz i zrób tam. Ona wstała pobiegła tam no i zaczęła się akcja, że nie powinna biegać z jedzeniem bo może się zakrztusić i udusić (ogólnie się zgadzam, że nie powinna biec z jedzeniem w ustach), ale nie było tematu żeby na przyszłość szła, tylko ja zostałem zaatakowany, że na przyszłość to ja powinienem wyjść z salonu jak młoda mówi, że chce puścić bąka. Ogólnie zdziwiłem się bardzo i wręcz wkurzyłem i mówię, a jakby tu siedziało teraz 5 osób to też te 5 osób musiało by wyjść ? No i od słowa do słowa wyszło, że nie mam racji i nie powinienem kazać dziecku biegać z jedzeniem w ustach

2. Niedługo po tym (ten sam dzień), żeby spróbować nakłonić córkę do samodzielnego mycia zębów, włączyłem jej animowany filmik na YT co dzieje się z zębami jak ich nie myjemy. W połowie filmiku pojawił się na 2 sekundy dentysta z urządzeniem do borowania. Młoda wystraszyła się, a partnerka podniosła głos mówiąc, że przecież ona boi się dentystów i nie powinienem jej puszczać takiego animowanego filmiku bo jest bardziej dla dorosłych. Młoda zaczęła płakać, ja wyłączyłem filmik i tutaj już pękłem i stwierdziłem, że wychodzi na to, że wszystko robię źle. Afera powiem Wam jak 150 i finałem rozmowy było stwierdzenie, że rzekomo mam focha, a ja focha nie miałem tylko byłem wkurzony bo normalnie rozmawiałem. No i usłyszałem,i że zdobyłem żółtą flagę no i wiadomix wychłodzenie relacji na wieczór. Nożem można było kroić powietrze ;p

Potem porozmawialiśmy i niby wszystko było ok. Ona ma teraz dużo problemów i staram się ją wspierać jak tylko potrafię. Zrobiłem jej masaż co trochę ja zrelaksowało i ogólnie to cały wieczór przytulaliśmy się. No i tutaj też ciekawa sprawa, zapytałem czy to że jestem przy Niej i ją przytulam trochę zmniejsza Jej stres ? - dostałem odpowiedź "nie". Na moją informację do Niej podczas rozmowy o spince 2 powiedziałem, że ogólnie to nie potrafię się na Nią złościć, na co dostałem odpowiedź "ja na Ciebie potrafię". Potem poszliśmy spać i też zasnęliśmy przytuleni.
Tak samo też się obudziliśmy, tuliliśmy się chwilę rano, wstałem zrobiłem śniadanie młodej, partnerce, zalałem Yerbę żeby miała do pracy, młodej włożyłem kanapkę do śniadaniówki, wyszykowałem się do pracy i wróciłem jeszcze chwilkę się poprzytulać. Partnerka mocno mnie obieła i powiedziała, że chciałaby żebym został z Nią w łóżeczku, czule się pożegnaliśmy i poszedłem do pracy.
W sumie zanim wyszedłem to jeszcze zapytałem kiedy się widzimy, to odpowiedziała że dzisiaj nie bo mają dużo zajęć z młodą + zajęcia dodatkowe, więc da mi jeszcze znać kiedy. Zajęcia są na 17tą i zazwyczaj partnerka wtedy czeka na nią w poczekalni, albo zdarzyło się dwa razy, że zabrałem ją wtedy na spacer żeby nie musiała bez sensu siedzieć.

No i idziemy do meritum - Napisałem do Niej sms-a z przypomnieniem o drugim śniadaniu, które zostawiłem w lodówce bo poprosiła mnie o to rano.
Potem koło 12tej stwierdziłem, że ze względu na piękną pogodę zaproponuję właśnie taki spacer. Zatem zadzwoniłem, nie odebrała. Pomyślałem ma pracę (pracuje w trybie Home Office), ważne telko, jest zawalona robotą, zrozumiałe że nie odbiera. Jednak jest coś co wzbudziło mój niepokój.
Od rana nie dostałem odpowiedzi na SMS, wcześniej kiedy nie odebrała, to zawsze po kilku minutach napisała wiadomość, że oddzwoni, albo że ma call'a, no cokolwiek. Dzisiaj zupełnie nic.
Wiem, że była dostępna on-line, no i zastanawiam się - Czy to typowy Ghosting ? Czy straciła mną zainteresowanie i mam szykować się na najgorsze ? Czy rano pomimo zapewnień o uczuciach, przytuleniu itd przemyślała wszystko i zmieniła front ?
Ciężko mi powiem szczerze bo w życiu jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby ktoś tak po prostu przez cały dzień się nie odzywał.
Dzwoniłem tylko ten jeden raz, po tym już ani nie dzwoniłem, ano nie pisałem bo nie chcę się też narzucać.
Drogie Panie - jak Wy to widzicie ?

Raz -jesteś za dobry i za miły. Ona ma ciebie podanego jak na tacy. Strzeli paluszkami i już jesteś, albo robisz to co ona sobie wymyśliła. Spiny powstają dlatego ze w tych rejonach ( czyli wychowanie swojego dziecka) jeszcze cie na sto procent nie przeszkoliła.Wiec chcesz dobrze ale to nie jest jej widzimisię tylko twoje. Spokojnie, jak już zakończy swoje szkolenie to będziesz skakał jak ci zagra.
Teraz tez skaczesz jak ci zagra bo ci NIE odpisała przez parę godzin a ty zakładasz ze cie zghostowala czy cokolwiek innego i piszesz post na forum. W jakim związku gdzie chłop albo kobieta  którzy czuja się na 100 procent będą się tak zachowywać? Przemyśl to.
Ja uważam ze ona gra dobrze w swoja gierkę i zdecydowanie w niej zwycięża.
I jeszcze jedno - zawsze zastanawiało mnie te 'duzo problemow', w co drugim temacie gdzie chłop się zali ze kobiety maja duzo problemow. To jakaś plaga. Ja nie wiem czy może one urodziły się bez genu odpowiedzialnego za rozwiązywanie problemow wiec tylko je namnażają? Może to ja jestem za bardzo niezależna żeby zrozumieć ta duza ilość problemow, bo generalnie rozwiązuje  na bieżąco.

5

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą

Nie podoba mi się to obgadywanie Twojego zachowania z koleżanką i oficjalne informowanie Cię o tym. Za to ona powinna dostać czerwoną flagę. Czy w związku z tym Ty powinieneś liczyć się także ze zdaniem koleżanki? Upewniłabym się co do tego. Kwestia bąka córki zabawna ale też daje do myślenia gdzie może być kiedyś Twoje miejsce. To w zasadzie tyle.

6

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą
SaraS napisał/a:

Widzę to tak, że mocno przesadzasz. Byłam przekonana, że się od paru dni nie odzywa, a to wciąż ten sam dzień. XD

Co do reszty... No, gdyby facet mi urządził scenę zazdrości po tym, jak ktoś mi wysłał zdjęcie z dziećmi, to bym się popukała po głowie. Natomiast jeśli chodzi o te Twoje "spinki", to uważam, że miałeś rację. Że Ty masz uciekać przed dzieckiem, które puści bąka? Albo - że film animowany o myciu zębów jest dla dorosłych? xD A ona przypadkiem to nie madka bardziej niż matka?

Cześć,
w gwoli ścisłości, wiem że to ten sam dzień, jednak jeśli kontakt kiedy jesteśmy osobno znacząco pikuje ostatnim czasem zaczyna mnie to zastanawiać, widzę zmiany i stąd to pytanie na forum. Jestem z tych osób co wolą reagować zawczasu.

Co do zdjęcia z dziećmi to oczywiście się zgadzam i w każdym innym dniu zareagowałbym inaczej, zobaczył to zdjęcie i tyle. Przemęczenie dało swoje, stąd to jednorazowa akcja bo pisać i późną nocą prawo ma każdy.

Nie jest madką, jest na prawdę bardzo fajną wartościową kobietą z bardzo ciepłym sercem. To trochę nadopiekuńczość i nawet to trochę rozumiem ze względu na brak biologicznego ojca (ojciec nie żyje), no ale wkurzyć to się wkurzyłem.

7

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą
blueangel napisał/a:

ze poki co to powinienes wyluzowac. moze naprawde byc zajeta. to jeszcze nie jest ghosting. jestes dorosly, wiec chyba potrafisz kilka godzin zajac sie soba?


co do tej sceny zazdrosci to nie rozumiem jej problemu, tym bardziej ze jednorazowa akcja.


ogolnie to chyba oboje jestescie dziwni.



a myc zeby dzieci powinny same dopiero od 7-8 lat (info od dentysty). wczesniej nie sa w stanie zrobic tego jak nalezy. wczesniej mozna przyzwyczajac, ale trzeba im wtedy i tak po nich myc jeszcze raz porzadnie samemu.

Hej,
Tak, ja potrafię zająć się sobą i zorganizować sobie czas czy w pracy, czy to w czasie wolnym. Nie jest tak, że dzwonię czy piszę co kilka godzin. Tylko jak cos odbiega od normy niż było zawsze to cyt. "wiedz, że coś się dzieje" wink Także tak między Bogiem, a prawdą najbardziej to po prostu martwiłem się, że coś się stało. Mnie po prostu zastanawia fakt, że z tygodnia na tydzień kontakt jest i po prostu inny.

dziwne jest piękne, jak to mawiają poeci tongue, a jeśli obydwoje jesteśmy - to mamy dopasowanie tongue

Z wiekiem dziecka trafione w punkt wink

8

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą
Bbaselle napisał/a:
wilkudaniel napisał/a:

Cześć,
Postaram się opisać moją sytuację jak najkrócej i potrzebuję porady płci pięknej na temat obecnej sytuacji - Ghostingu.
Mianowicie, jestem w związku z samotną mamą. Mamy ponad 35 lat i jesteśmy ze sobą pół roku.
Od początku wszystko super się układało, mamy bardzo podobne podejście do życia, priorytety, wartości i potrzeby.
Planujemy razem przyszłość, szanujemy się, dbamy o siebie, jest między nami chemia i Ona jak i ja stwierdziliśmy, że to jest ta miłość, na którą czekaliśmy.
Jesteśmy dopasowani na bardzo wielu płaszczyznach.
Każdego dnia wyznajemy sobie i okazujemy uczucia i kontaktujemy się.
Wczoraj były między nami dwie spinki, przy czym dowiedziałem się, że mam u niej czerwoną flagę za "kiedyś".

Kiedyś - to sytuacja, w której leżeliśmy w łóżku wieczorem, godzina 23:30, ja zmęczony po kilku dniach podróży i serio wystarczył mały indykator żebym wyszedł z siebie, no taki dzień. No i tak leżymy sobie i przychodzi wiadomość na Jej telefon. Ona odczytuje i mówi, że przyjaciel przysłał je zdjęcia swoich dzieci i pokazuje mi to zdjęcie, na co trochę się wkurzyłem, zapytałem kim jest X i czy uważa, że będąc z partnerem w łóżku jest fair pisać z przyjacielem. Powiedziałem, że jej ufam bezgranicznie i wiem, że nie muszę niczego się obawiać, ale jemu nie ufam (tym bardziej, że ostatnio nie układa mu się w małżeństwie to raz, a dwa skomentował zdjęcie, które wysłała mu Ona ze swoją córką przebraną za księżniczkę, że on widzi też na zdjęciach drugą księżniczkę [chodziło o nią] może nie słowo w słowo ale taki był kontekst). No i ogólnie jak zwróciłem na to uwagę to wyszło, że jestem chorobliwie zazdrosny, że jest to toksyczne zachowanie itd. Starałem się wyjaśnić o co chodzi, w ogóle nie podnosiłem głosu i byłem opanowany no i niby było wszystko ok. Po tygodniu usłyszałem, że rozmawiała o tym ze swoją koleżanką i stwierdziły właśnie, że jest to czerwona flaga i takie zachowanie zmniejsza atrakcyjność mężczyzny. Stwierdziłem, że jeśli tak uważają to żeby określiła się, czy w takim razie skoro niby to było już obgadane i wszystko ok potrafi z tym dalej żyć, no i pomijam fakt, że poczułem się wtedy jak gówno. No ogólnie wyszło dziwnie, a mi chodziło o to, że spędzając czas z ukochaną osobą poświęcam jej wtedy czas na 100% i dziwnym było dla mnie pisanie w tym czasie w łóżku z przyjacielem. No ale to też do opinii czy dobrze myślę, czy faktycznie jestem toxic big_smile Dodam, że tego typu "scena" była jednorazowa. Na ogół nie ma takich scen zazdrości, czy wypytywania z kim pisze, co robi itd. Staram się dawać Jej wolny czas dla siebie i córki.

Dwie spinki: 1. poszło o to, że córka siedziała ze mną na narożniku, jadła kolację i mówi do mnie "oj zaraz puszczę pierdka", no to mówię to pójdź proszę na korytarz i zrób tam. Ona wstała pobiegła tam no i zaczęła się akcja, że nie powinna biegać z jedzeniem bo może się zakrztusić i udusić (ogólnie się zgadzam, że nie powinna biec z jedzeniem w ustach), ale nie było tematu żeby na przyszłość szła, tylko ja zostałem zaatakowany, że na przyszłość to ja powinienem wyjść z salonu jak młoda mówi, że chce puścić bąka. Ogólnie zdziwiłem się bardzo i wręcz wkurzyłem i mówię, a jakby tu siedziało teraz 5 osób to też te 5 osób musiało by wyjść ? No i od słowa do słowa wyszło, że nie mam racji i nie powinienem kazać dziecku biegać z jedzeniem w ustach

2. Niedługo po tym (ten sam dzień), żeby spróbować nakłonić córkę do samodzielnego mycia zębów, włączyłem jej animowany filmik na YT co dzieje się z zębami jak ich nie myjemy. W połowie filmiku pojawił się na 2 sekundy dentysta z urządzeniem do borowania. Młoda wystraszyła się, a partnerka podniosła głos mówiąc, że przecież ona boi się dentystów i nie powinienem jej puszczać takiego animowanego filmiku bo jest bardziej dla dorosłych. Młoda zaczęła płakać, ja wyłączyłem filmik i tutaj już pękłem i stwierdziłem, że wychodzi na to, że wszystko robię źle. Afera powiem Wam jak 150 i finałem rozmowy było stwierdzenie, że rzekomo mam focha, a ja focha nie miałem tylko byłem wkurzony bo normalnie rozmawiałem. No i usłyszałem,i że zdobyłem żółtą flagę no i wiadomix wychłodzenie relacji na wieczór. Nożem można było kroić powietrze ;p

Potem porozmawialiśmy i niby wszystko było ok. Ona ma teraz dużo problemów i staram się ją wspierać jak tylko potrafię. Zrobiłem jej masaż co trochę ja zrelaksowało i ogólnie to cały wieczór przytulaliśmy się. No i tutaj też ciekawa sprawa, zapytałem czy to że jestem przy Niej i ją przytulam trochę zmniejsza Jej stres ? - dostałem odpowiedź "nie". Na moją informację do Niej podczas rozmowy o spince 2 powiedziałem, że ogólnie to nie potrafię się na Nią złościć, na co dostałem odpowiedź "ja na Ciebie potrafię". Potem poszliśmy spać i też zasnęliśmy przytuleni.
Tak samo też się obudziliśmy, tuliliśmy się chwilę rano, wstałem zrobiłem śniadanie młodej, partnerce, zalałem Yerbę żeby miała do pracy, młodej włożyłem kanapkę do śniadaniówki, wyszykowałem się do pracy i wróciłem jeszcze chwilkę się poprzytulać. Partnerka mocno mnie obieła i powiedziała, że chciałaby żebym został z Nią w łóżeczku, czule się pożegnaliśmy i poszedłem do pracy.
W sumie zanim wyszedłem to jeszcze zapytałem kiedy się widzimy, to odpowiedziała że dzisiaj nie bo mają dużo zajęć z młodą + zajęcia dodatkowe, więc da mi jeszcze znać kiedy. Zajęcia są na 17tą i zazwyczaj partnerka wtedy czeka na nią w poczekalni, albo zdarzyło się dwa razy, że zabrałem ją wtedy na spacer żeby nie musiała bez sensu siedzieć.

No i idziemy do meritum - Napisałem do Niej sms-a z przypomnieniem o drugim śniadaniu, które zostawiłem w lodówce bo poprosiła mnie o to rano.
Potem koło 12tej stwierdziłem, że ze względu na piękną pogodę zaproponuję właśnie taki spacer. Zatem zadzwoniłem, nie odebrała. Pomyślałem ma pracę (pracuje w trybie Home Office), ważne telko, jest zawalona robotą, zrozumiałe że nie odbiera. Jednak jest coś co wzbudziło mój niepokój.
Od rana nie dostałem odpowiedzi na SMS, wcześniej kiedy nie odebrała, to zawsze po kilku minutach napisała wiadomość, że oddzwoni, albo że ma call'a, no cokolwiek. Dzisiaj zupełnie nic.
Wiem, że była dostępna on-line, no i zastanawiam się - Czy to typowy Ghosting ? Czy straciła mną zainteresowanie i mam szykować się na najgorsze ? Czy rano pomimo zapewnień o uczuciach, przytuleniu itd przemyślała wszystko i zmieniła front ?
Ciężko mi powiem szczerze bo w życiu jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby ktoś tak po prostu przez cały dzień się nie odzywał.
Dzwoniłem tylko ten jeden raz, po tym już ani nie dzwoniłem, ano nie pisałem bo nie chcę się też narzucać.
Drogie Panie - jak Wy to widzicie ?

Raz -jesteś za dobry i za miły. Ona ma ciebie podanego jak na tacy. Strzeli paluszkami i już jesteś, albo robisz to co ona sobie wymyśliła. Spiny powstają dlatego ze w tych rejonach ( czyli wychowanie swojego dziecka) jeszcze cie na sto procent nie przeszkoliła.Wiec chcesz dobrze ale to nie jest jej widzimisię tylko twoje. Spokojnie, jak już zakończy swoje szkolenie to będziesz skakał jak ci zagra.
Teraz tez skaczesz jak ci zagra bo ci NIE odpisała przez parę godzin a ty zakładasz ze cie zghostowala czy cokolwiek innego i piszesz post na forum. W jakim związku gdzie chłop albo kobieta  którzy czuja się na 100 procent będą się tak zachowywać? Przemyśl to.
Ja uważam ze ona gra dobrze w swoja gierkę i zdecydowanie w niej zwycięża.
I jeszcze jedno - zawsze zastanawiało mnie te 'duzo problemow', w co drugim temacie gdzie chłop się zali ze kobiety maja duzo problemow. To jakaś plaga. Ja nie wiem czy może one urodziły się bez genu odpowiedzialnego za rozwiązywanie problemow wiec tylko je namnażają? Może to ja jestem za bardzo niezależna żeby zrozumieć ta duza ilość problemow, bo generalnie rozwiązuje  na bieżąco.

no jest w tym trochę prawdy, jestem z tych dobrych facetów, którzy dają z siebie wszystko. Aczkolwiek nie jest też tak, że strzela paluszkami i już lecę. Potrafię być asertywny i mówić nie, więc to nie tak do końca i staram się to wypośrodkować.

Jak pisałem odpowiedź wcześniej, nie myślał bym o tym w ten sposób gdyby nie fakt, że kontakt się zmniejsza. W sensie ten kontakt jak nie jesteśmy razem. Odpowiadając od razu, tak daję Jej zatęsknić i mieć czas dla siebie oraz nie potrzebuję i nie wymagam jakiejś atencji.

Z rozwiązywaniem problemów na bieżąco wszystko się zgadza, ale tutaj faktycznie są i takie które ciągną się ponad rok i robi wszystko co w swojej mocy żeby jak najszybciej je rozwiązać i z problemów które są to akurat wszystkie to prawda bo jestem w tym samym miejscu i to widzę.

9

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą
KoralinaJones napisał/a:

Nie podoba mi się to obgadywanie Twojego zachowania z koleżanką i oficjalne informowanie Cię o tym. Za to ona powinna dostać czerwoną flagę. Czy w związku z tym Ty powinieneś liczyć się także ze zdaniem koleżanki? Upewniłabym się co do tego. Kwestia bąka córki zabawna ale też daje do myślenia gdzie może być kiedyś Twoje miejsce. To w zasadzie tyle.

Witaj,
no ogólnie mi też się to nie spodobało i zakomunikowałem, że rzeczy pomiędzy nami powinny zostać między nami i nie podoba mi się wprowadzanie w to osób trzecich biorąc również pod uwagę to, że temat podobno był już rozwiązany. Czyli podsumowując - red flag jak nic haha ;P
No nad tym miejscem też się zastanawiam, bo zwracając uwagę przy dziecku w ten sposób mój autorytet całkowicie upada, więc tak jest to do zastanowienia.
Dzięki za odpowiedź.

10 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-05-31 09:14:56)

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą

Zgadzam się z tym wychowywaniem/szkoleniem Ciebie, przede wszystkim, jak coś jej się nie podoba w Twoim zachowaniu, w stosunku do dziecka, powinna Ci powiedzieć, ale nie przy dziecku i masz prawo się z nią nie zgadzać.

Tak bywa, nie ma sensu napinać liny tylko zostać przy swoim zdaniu.

Nie ma idealnych związków, więc spiny są nieuniknione, ważne jak na nie reagujemy, u niej jest foch, Ty za bardzo się nadskakujesz.
Im bardziej będzie widziała, że Tobie zależy, tym bardziej, zawsze jej będzie musiało być na wierzchu.

Wg mnie Twoja nocna reakcja na te zdjęcia była naturalną, bo o tej porze, mając przy boku partnera, nie pisze się z przyjacielem, mając Ciebie powinna też rozluźnić z nim stosunki, żeby nie "wchodził" w wasz związek.

Z koleżanką można rozmawiać o bardzo intymnych sprawach, ale to nie oznacza, żeby powtarzać partnerowi, to też red flag

O tych flagach też nie powinna Ci mówić, punktuje Cię jak dziecko w szkole, możesz stawać na rzęsach, nigdy nikomu we wszystkim nie dogodzisz.

Dlatego, badź sobą, nie daj zrobić z siebie pantoflarza, bo kobiety takich lekceważą.

Jak macie być ze sobą, to nie tylko na jej zasadach, ale Twoich też. Tego się trzymaj.
Kobieta musi wiedzieć, że ma w domu mężczyznę, a nie mięczaka, bo będzie po nim jechała...

11

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą
wilkudaniel napisał/a:

Cześć,
Postaram się opisać moją sytuację jak najkrócej i potrzebuję porady płci pięknej na temat obecnej sytuacji - Ghostingu.
Mianowicie, jestem w związku z samotną mamą.

Zaczelem czytac i skonczylem na tym ze jestes w zwiazku z single mother.

Napisze najdelikatniej jak sie da :
W necie masz setki tysiecy artykułów o tym ze samotne matki to jeden z najgorszych typow kobiety do zwiazku.
Laska Cie juz zaczyna ustawiac, za pare lat bedziesz przynosic kase w zebach.
Ratuj sie poki mozesz i wypier&& z tego " zwiazku". To taka dobra rada.
Pozdr.

12

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą
Mariusz 1984 napisał/a:

Zaczelem czytac i skonczylem na tym ze jestes w zwiazku z single mother.

Napisze najdelikatniej jak sie da :
W necie masz setki tysiecy artykułów o tym ze samotne matki to jeden z najgorszych typow kobiety do zwiazku.
Laska Cie juz zaczyna ustawiac, za pare lat bedziesz przynosic kase w zebach.
Ratuj sie poki mozesz i wypier&& z tego " zwiazku". To taka dobra rada.
Pozdr.

Niestety muszę się zgodzić.

wilkudaniel jesteś na etapie tresury. Ona może cie ustawiać jak chce, a ty i tak przychodzisz się poprzymilać. Naucz się wytyczać granice.

13 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-05-31 15:32:17)

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą
Mariusz 1984 napisał/a:
wilkudaniel napisał/a:

Cześć,
Postaram się opisać moją sytuację jak najkrócej i potrzebuję porady płci pięknej na temat obecnej sytuacji - Ghostingu.
Mianowicie, jestem w związku z samotną mamą.

Zaczelem czytac i skonczylem na tym ze jestes w zwiazku z single mother.

Napisze najdelikatniej jak sie da :
W necie masz setki tysiecy artykułów o tym ze samotne matki to jeden z najgorszych typow kobiety do zwiazku.
Laska Cie juz zaczyna ustawiac, za pare lat bedziesz przynosic kase w zebach.
Ratuj sie poki mozesz i wypier&& z tego " zwiazku". To taka dobra rada.
Pozdr.

Tak, tylko każda matka, po rozwodzie czy wdowa, byłaby skazana na samotność, dotyczy to też ojców, ktorzy samotnie wychowują dzieci.
Nie można generalizować, a że jest trudniej, to można sobie wyobrazić.
Nie każdy podoła w takim związku, tym bardziej, jak od początku nie stawia się granic.

14

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą

Ale po cholerę się w to ładować ???

Facet 35lat bez dzieci. Czemu nie chce kobiety bez dzieci ?

Ta kobieta miała męża którego kochała. Efektem ich miłości było dziecko. Te dziecko miało ojca . Ten ojciec zaznał rzeczy których TY nie zaznasz.
Po śmierci ojca cała miłość poszła na dziecko.
Ty ZAWSZE w tym związku będziesz musiał dzielić miłość z dzieckiem i zawsze dziecko będzie najważniejsze czego już miałeś przykład (miałeś wyjść z pomieszczenia aby dziecko mogło spokojnie puścić bąka).

Znajdź sobie kobietę bez dziecka. Bądź miłością tej kobiety i niech efektem waszej miłości będzie dziecko.
Będziesz ojcem i będziesz wychowywał swoje dziecko.

Po co się w to ładować ? Ja rozumiem jakbyś był rozwiedziony i miał swoje dziecko. Wtedy taka rodzina patchworkowa czemu nie ...

Ale po co robić za ojca i nigdy nie był ojcem ???

15

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą
wieka napisał/a:

Zgadzam się z tym wychowywaniem/szkoleniem Ciebie, przede wszystkim, jak coś jej się nie podoba w Twoim zachowaniu, w stosunku do dziecka, powinna Ci powiedzieć, ale nie przy dziecku i masz prawo się z nią nie zgadzać.

Tak bywa, nie ma sensu napinać liny tylko zostać przy swoim zdaniu.

Nie ma idealnych związków, więc spiny są nieuniknione, ważne jak na nie reagujemy, u niej jest foch, Ty za bardzo się nadskakujesz.
Im bardziej będzie widziała, że Tobie zależy, tym bardziej, zawsze jej będzie musiało być na wierzchu.

Wg mnie Twoja nocna reakcja na te zdjęcia była naturalną, bo o tej porze, mając przy boku partnera, nie pisze się z przyjacielem, mając Ciebie powinna też rozluźnić z nim stosunki, żeby nie "wchodził" w wasz związek.

Z koleżanką można rozmawiać o bardzo intymnych sprawach, ale to nie oznacza, żeby powtarzać partnerowi, to też red flag

O tych flagach też nie powinna Ci mówić, punktuje Cię jak dziecko w szkole, możesz stawać na rzęsach, nigdy nikomu we wszystkim nie dogodzisz.

Dlatego, badź sobą, nie daj zrobić z siebie pantoflarza, bo kobiety takich lekceważą.

Jak macie być ze sobą, to nie tylko na jej zasadach, ale Twoich też. Tego się trzymaj.
Kobieta musi wiedzieć, że ma w domu mężczyznę, a nie mięczaka, bo będzie po nim jechała...

W związku ogólnie mam wrażenie, że powinno zależeć. Jednak przez ostatnie 2 dni jest minimalna komunikacja, późne odpisywanie, brak rozmów telefonicznych, i zmiana wcześniejszych planów godzinnego spotkania, na poczet "chcę spokoju". Także moje uwidocznione zaangażowanie i chęć wkładania energii maleje. Też nie jestem jakimś człowiekiem co będzie dawał z siebie 100% kiedy widzi co się dzieje.

Z punktowaniem, no powiem szczerze że w całym życiu się jeszcze nie spotkałem. Z drugiej strony w miłości/związku patrzy się raczej na pozytywy partnera i o nich myśli, kiedy wpada się w wir negatywów to zabija związek i zaczyna pojawiać się irytacja i nerwy nawet na sam widok tej osoby.

Staram się być sobą, też teraz nie piszę wielu wiadomości, dzwonić to nawet się boję bo nie lubię tego stanu kiedy ktoś odbiera i słyszę w głosie brak emocji. No coś jest na rzeczy jak nic.

Pośrodkuje jedno i drugie, nie jest tak że cały czas nadskakuje i Ona to we mnie nawet ceni - mówiła o tym.

Jednak mam wrażenie, że właśnie skupianie się na negatywnych aspektach powoduje oddalanie się, ale może się mylę, może to są właśnie te gorsze dni. Chociaż no tutaj jestem trochę z innej gliny i w takich sytuacjach raczej potrzebuję bliskiej osoby, a nie chwili spokoju.

Ogólnie dzisiaj się widzimy, więc zobaczę jak to będzie. W jaki sposób mnie przywita, w jaki będzie ze mną rozmawiać i czy będą gesty mowy ciała. To mówi najwięcej, bo słowa wiadomo, można powiedzieć wszystko, ale intuicyjnie czuję niepokój i zauważam obniżenie zaangażowania w relację.
Ogólnie to też chcę wyłożyć kawę na ławę i powiedzieć jakie emocje się we mnie kotłują i zobaczę też co wyjdzie z rozmowy. Czuję, że dzisiejszy dzień może być kluczowym.

16

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą
Mariusz 1984 napisał/a:
wilkudaniel napisał/a:

Cześć,
Postaram się opisać moją sytuację jak najkrócej i potrzebuję porady płci pięknej na temat obecnej sytuacji - Ghostingu.
Mianowicie, jestem w związku z samotną mamą.

Zaczelem czytac i skonczylem na tym ze jestes w zwiazku z single mother.

Napisze najdelikatniej jak sie da :
W necie masz setki tysiecy artykułów o tym ze samotne matki to jeden z najgorszych typow kobiety do zwiazku.
Laska Cie juz zaczyna ustawiac, za pare lat bedziesz przynosic kase w zebach.
Ratuj sie poki mozesz i wypier&& z tego " zwiazku". To taka dobra rada.
Pozdr.

Nie jest to najgorsza kobieta do związku. Jest to myślenie schematyczne i pozbawione empatii. Taka samotna mama również zasługuje żeby być szczęśliwą w związku. Tym bardziej jeżeli jest to osoba wartościowa, z zasadami i mega ciepłym sercem.

Nie ustawia mnie, nie czuję żeby miała mnie ustawiać. Było wiele sytuacji, że też przyznała mi rację. Temat poruszyłem tutaj z tego względu, że jest inaczej niż było.

Ale szanuję Twoje zdanie i dziękuję za radę. Jednak nie skorzystam ponieważ raz, że są we mnie uczucia, a dwa jak zacząłem związek to jestem z typu ludzi którzy o niego walczą, starają się itd. no chyba, że się to okaże jednostronne to już inna bajka.

Pozdrawiam

17

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą
Kaszpir007 napisał/a:

Ale po cholerę się w to ładować ???

Facet 35lat bez dzieci. Czemu nie chce kobiety bez dzieci ?

Ta kobieta miała męża którego kochała. Efektem ich miłości było dziecko. Te dziecko miało ojca . Ten ojciec zaznał rzeczy których TY nie zaznasz.
Po śmierci ojca cała miłość poszła na dziecko.
Ty ZAWSZE w tym związku będziesz musiał dzielić miłość z dzieckiem i zawsze dziecko będzie najważniejsze czego już miałeś przykład (miałeś wyjść z pomieszczenia aby dziecko mogło spokojnie puścić bąka).

Znajdź sobie kobietę bez dziecka. Bądź miłością tej kobiety i niech efektem waszej miłości będzie dziecko.
Będziesz ojcem i będziesz wychowywał swoje dziecko.

Po co się w to ładować ? Ja rozumiem jakbyś był rozwiedziony i miał swoje dziecko. Wtedy taka rodzina patchworkowa czemu nie ...

Ale po co robić za ojca i nigdy nie był ojcem ???

Ogólnie wcześniej miałem też takie podejście, że nigdy nie zwiąże się z kobietą z dzieckiem.
Moją decyzję odmieniła właśnie Ona. Głównie na to jakimi obdarzyła mnie emocjami, uczuciami i wyznajemy identyczne wartości jeśli chodzi o relację.
Miłość nie wybiera, a intuicyjnie poczułem, że jest tego warta smile

Dziecko również pomimo, że nigdy nie będę ojcem można na prawdę pokochać i stworzyć więź. Wiem, że kiedyś prawdopodobnie usłyszę "nie jesteś moim ojcem", ale znam zasady takiego związku i zależy mi na Niej, na Nich.

ps. jestem po rozwodzie, ale bez dzieci.

18

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą

Autorze wyglądasz na wartościowego i fajnego mężczyznę, ale nie daj sobie wejść na głowę partnerce i jej córce. Powinieneś wg mnie być nieco bardziej stanowczy, mniej ugodowy, spolegliwy. Po prostu nieco bardziej dominujący, ale czy leży to w Twoim charakterze? możliwe że jeśli takim się pokażesz, kobitka zacznie bardziej Cię cenić i szanować. Co sądzisz?

19

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą

https://www.youtube.com/watch?v=TXuA_And7ic

20

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą

Nawet nie mieszkacie razem, a już wychodzą takie "kwiatki".
Praktycznie więc jej nie znasz, początki to zawsze są piękne smile

21

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą
wilkudaniel napisał/a:
Kaszpir007 napisał/a:

Ale po cholerę się w to ładować ???

Facet 35lat bez dzieci. Czemu nie chce kobiety bez dzieci ?

Ta kobieta miała męża którego kochała. Efektem ich miłości było dziecko. Te dziecko miało ojca . Ten ojciec zaznał rzeczy których TY nie zaznasz.
Po śmierci ojca cała miłość poszła na dziecko.
Ty ZAWSZE w tym związku będziesz musiał dzielić miłość z dzieckiem i zawsze dziecko będzie najważniejsze czego już miałeś przykład (miałeś wyjść z pomieszczenia aby dziecko mogło spokojnie puścić bąka).

Znajdź sobie kobietę bez dziecka. Bądź miłością tej kobiety i niech efektem waszej miłości będzie dziecko.
Będziesz ojcem i będziesz wychowywał swoje dziecko.

Po co się w to ładować ? Ja rozumiem jakbyś był rozwiedziony i miał swoje dziecko. Wtedy taka rodzina patchworkowa czemu nie ...

Ale po co robić za ojca i nigdy nie był ojcem ???

Ogólnie wcześniej miałem też takie podejście, że nigdy nie zwiąże się z kobietą z dzieckiem.
Moją decyzję odmieniła właśnie Ona. Głównie na to jakimi obdarzyła mnie emocjami, uczuciami i wyznajemy identyczne wartości jeśli chodzi o relację.
Miłość nie wybiera, a intuicyjnie poczułem, że jest tego warta smile

Dziecko również pomimo, że nigdy nie będę ojcem można na prawdę pokochać i stworzyć więź. Wiem, że kiedyś prawdopodobnie usłyszę "nie jesteś moim ojcem", ale znam zasady takiego związku i zależy mi na Niej, na Nich.

ps. jestem po rozwodzie, ale bez dzieci.

Jedynie co mogę ci doradzić to używaj cały czas gumy i nie ufaj że ona stosuje antykoncepcję. Bo jak będzie wpadka to już nie będzie musiała udawać, bo jak nie to chociaż alimenty będzie po tobie miała smile
Także nie godź się na ślub a jak już to po wspólnym zamieszkaniu i po dłuższym czasie ...

Zamieszkacie razem, maska opadnie i wtedy ocenisz czy faktycznie to dalej jest anioł big_smile

Bo uwierz kobiety potrafią być super aktorkami a kobieta z dzieckiem wie że raczej facet bez dzieci się nią nie zainteresuje, wiec tym bardziej będzie starała się łup zdobyć smile
A czym faceta można zdobyć ??? sexem , czułościami i pięknymi słówkami wink

22

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą
szeptem napisał/a:

Autorze wyglądasz na wartościowego i fajnego mężczyznę, ale nie daj sobie wejść na głowę partnerce i jej córce. Powinieneś wg mnie być nieco bardziej stanowczy, mniej ugodowy, spolegliwy. Po prostu nieco bardziej dominujący, ale czy leży to w Twoim charakterze? możliwe że jeśli takim się pokażesz, kobitka zacznie bardziej Cię cenić i szanować. Co sądzisz?

Wiesz co? jak zacząłem ostatnio przyglądać się temu z boku, to wydaje mi się, że jest wręcz odwrotnie. Chyba właśnie problem tkwi w tym, że mam swoje zdanie i jestem asertywny. Dziewczyny same mówiły my co było dość zabawne, że jestem alphą w tym domu. No ale właśnie, może to jest ten problem przez który dzieją się rzeczy jakie zaczynają się dziać, nie jestem podporządkowany.

23

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą
Farmer napisał/a:

https://www.youtube.com/watch?v=TXuA_And7ic

Ciekawe, ciekawe wink

24

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą
wieka napisał/a:

Nawet nie mieszkacie razem, a już wychodzą takie "kwiatki".
Praktycznie więc jej nie znasz, początki to zawsze są piękne smile

Tak, wiem. Mówi się, że początek związku to się lata metr nad ziemią wink
Jednak właśnie nie ukrywam, że teraz spoglądam na to wszystko trochę chłodniej z boku, głównie przez ostatnie wydarzenia. No i ciekawe wnioski przychodzą do głowy, ciekawe. Także teraz sobie poobserwuje i zobaczymy co z tego wyjdzie.

25

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą
Kaszpir007 napisał/a:
wilkudaniel napisał/a:
Kaszpir007 napisał/a:

Ale po cholerę się w to ładować ???

Facet 35lat bez dzieci. Czemu nie chce kobiety bez dzieci ?

Ta kobieta miała męża którego kochała. Efektem ich miłości było dziecko. Te dziecko miało ojca . Ten ojciec zaznał rzeczy których TY nie zaznasz.
Po śmierci ojca cała miłość poszła na dziecko.
Ty ZAWSZE w tym związku będziesz musiał dzielić miłość z dzieckiem i zawsze dziecko będzie najważniejsze czego już miałeś przykład (miałeś wyjść z pomieszczenia aby dziecko mogło spokojnie puścić bąka).

Znajdź sobie kobietę bez dziecka. Bądź miłością tej kobiety i niech efektem waszej miłości będzie dziecko.
Będziesz ojcem i będziesz wychowywał swoje dziecko.

Po co się w to ładować ? Ja rozumiem jakbyś był rozwiedziony i miał swoje dziecko. Wtedy taka rodzina patchworkowa czemu nie ...

Ale po co robić za ojca i nigdy nie był ojcem ???

Ogólnie wcześniej miałem też takie podejście, że nigdy nie zwiąże się z kobietą z dzieckiem.
Moją decyzję odmieniła właśnie Ona. Głównie na to jakimi obdarzyła mnie emocjami, uczuciami i wyznajemy identyczne wartości jeśli chodzi o relację.
Miłość nie wybiera, a intuicyjnie poczułem, że jest tego warta smile

Dziecko również pomimo, że nigdy nie będę ojcem można na prawdę pokochać i stworzyć więź. Wiem, że kiedyś prawdopodobnie usłyszę "nie jesteś moim ojcem", ale znam zasady takiego związku i zależy mi na Niej, na Nich.

ps. jestem po rozwodzie, ale bez dzieci.

Jedynie co mogę ci doradzić to używaj cały czas gumy i nie ufaj że ona stosuje antykoncepcję. Bo jak będzie wpadka to już nie będzie musiała udawać, bo jak nie to chociaż alimenty będzie po tobie miała smile
Także nie godź się na ślub a jak już to po wspólnym zamieszkaniu i po dłuższym czasie ...

Zamieszkacie razem, maska opadnie i wtedy ocenisz czy faktycznie to dalej jest anioł big_smile

Bo uwierz kobiety potrafią być super aktorkami a kobieta z dzieckiem wie że raczej facet bez dzieci się nią nie zainteresuje, wiec tym bardziej będzie starała się łup zdobyć smile
A czym faceta można zdobyć ??? sexem , czułościami i pięknymi słówkami wink

Mówisz, że może być aż tak na grubo ? wink o takim obrocie spraw nie pomyślałem, ale w moim przypadku byłoby to nieopłacalne haha

Ten dłuższy czas to jaki ? ;P

Ja wiem, że kobiety potrafią grać, potrafią mówić i zarzekać o jednym, a myśleć i robić coś innego. Miałem kiedyś nawet taką sytuację w jednym związku, raz mi mówi, że jestem ideałem, chce ślubu, kocha szalenie itd., a dwa tygodnie później już nie kocha i idzie do innego haha tongue także tego. Jednak tak szczerze? Myślę, że to też nie jest zależne od płci, tyle że po nas bardziej widać że mamy już wylane jak coś się dzieje.

26

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą
wilkudaniel napisał/a:

Ogólnie dzisiaj się widzimy, więc zobaczę jak to będzie. W jaki sposób mnie przywita, w jaki będzie ze mną rozmawiać i czy będą gesty mowy ciała. To mówi najwięcej, bo słowa wiadomo, można powiedzieć wszystko, ale intuicyjnie czuję niepokój i zauważam obniżenie zaangażowania w relację.
Ogólnie to też chcę wyłożyć kawę na ławę i powiedzieć jakie emocje się we mnie kotłują i zobaczę też co wyjdzie z rozmowy. Czuję, że dzisiejszy dzień może być kluczowym.

Jeśli tak czujesz, to prawdopodobnie tak jest.
Niemniej minęło trochę czasu, a nie napisałeś nic na temat tego spotkania. Zatem jak się sprawy mają?

27 Ostatnio edytowany przez Legat (2023-06-04 10:00:55)

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą

Bardzo źle to wygląda. Oczywiście jesteś najniżej w hierarchii. To ty masz wychodzić i ciągle ustępować jej i córce.
Kłopot w tym, że jak wielu podobnych tobie facetów, jesteś w niej zakochany, patrzysz na ten związek przez różowe okulary. A ona ciebie ustawia, przesuwa granice, coraz mniej ci wolno.
Jak radzili poprzednicy, trzeba wiać z tego związku, bo będziesz coraz mniej dostawał, a dużo inwestował. W końcu staniesz się wrakiem człowieka.

28

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą

Na razie chyba po prostu oboje musicie odpocząć, opanować emocje, później pogadacie na spokojnie. To zbyt krótki czas, by wieścić rozpad związku.

29 Ostatnio edytowany przez Kasssja (2023-06-04 15:06:46)

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą
wilkudaniel napisał/a:

Mówisz, że może być aż tak na grubo ? wink .

Kaszpira nie słuchaj, to forumowy frustrat, incel z odzysku. Sam jest ojcem a hejtuje kobiety z dziećmi, bo jego ex małżonka znalazła sobie znacznie lepsze zastępstwo i ten gość wychowuje z powodzeniem jego córki. Od kaspzira nie usłyszysz ani nic mądrego, ani obiektywnego. Skup się na opiniach kobiet.

Do ghostingu daleka droga, co najwyżej jesteś właśnie karany milczeniem. Ale nie wydaje mi się, skoro rozstaliście się w fajnej atmosferze. Moja rada - nie daj sobie wchodzić na głowę, a teksty o wychodzeniu z pokoju, w którym pierdzi dziecko (WTF?) ucinaj ostro. Masz być głową tej rodziny, a nie panem podaj-przynieś-wyjdź-wejdź. Dziecko też widzi, jak jesteś traktowany i nie stworzysz z nim zdrowej, fajnej relacji na takiej bazie.

30

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą
Olinka napisał/a:
wilkudaniel napisał/a:

Ogólnie dzisiaj się widzimy, więc zobaczę jak to będzie. W jaki sposób mnie przywita, w jaki będzie ze mną rozmawiać i czy będą gesty mowy ciała. To mówi najwięcej, bo słowa wiadomo, można powiedzieć wszystko, ale intuicyjnie czuję niepokój i zauważam obniżenie zaangażowania w relację.
Ogólnie to też chcę wyłożyć kawę na ławę i powiedzieć jakie emocje się we mnie kotłują i zobaczę też co wyjdzie z rozmowy. Czuję, że dzisiejszy dzień może być kluczowym.

Jeśli tak czujesz, to prawdopodobnie tak jest.
Niemniej minęło trochę czasu, a nie napisałeś nic na temat tego spotkania. Zatem jak się sprawy mają?

Cześć,
dzień był dość kluczowy. Dalej widziałem jakby dystans ale wiedząc też ile ma na głowie wolałem poczekać na lepszy czas i spokojniejszą głowę. Zatem poczekałem do rana. Powiedziałem o moich przemyśleniach czego mi brak, no i początkowo było dość nerwowo i zadziałało to w pierwszej fazie odwrotnie.
Jednakże po czasie, powiedzmy po jednym dniu sprawy obróciły się o 180 stopni. Jakbyśmy mieli drugi rozkwit i jest zdecydowanie lepiej i na przestrzeni między nami i relacjami z córką. No uściślając myślę, że rozmowa dała dużo przemyśleń na wszystkie tematy i wszystko wróciło na odpowiednie tory.

31

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą
Legat napisał/a:

Bardzo źle to wygląda. Oczywiście jesteś najniżej w hierarchii. To ty masz wychodzić i ciągle ustępować jej i córce.
Kłopot w tym, że jak wielu podobnych tobie facetów, jesteś w niej zakochany, patrzysz na ten związek przez różowe okulary. A ona ciebie ustawia, przesuwa granice, coraz mniej ci wolno.
Jak radzili poprzednicy, trzeba wiać z tego związku, bo będziesz coraz mniej dostawał, a dużo inwestował. W końcu staniesz się wrakiem człowieka.

Hej,
nie jestem osobą, która łatwo rezygnuje i ucieka. Jestem zdania, że nad relacją zawsze trzeba pracować, rozmawiać i kiedy to nie przynosi efektów to wtedy można zastanawiać się nad innym kierunkiem. Nie jestem najniżej w hierarchii. Rozmowy z tego co widzę dużo wniosły. Nie jest tak, że ja ustępuje i schodzę wszystkim z drogi. Akurat moich granic nikt nie narusza. Inna sprawa, że ostatnie rozmowy też coś wniosły. Przykładowo partnerka sama przy podobnej sytuacji zwróciła uwagę córce żeby wyszła kiedy jej się zachciało bączka, ja nie zdążyłem się odezwać. Kiedy młoda przegina, mama też zwraca jej uwagę w bardzo dobitny sposób.
Także zdecydowanie nie jest tak, że ja dużo inwestuje, nie mam nic w zamian, ktoś mnie ustawia i nic mi nie wolno. Gdyby tak było to też bym wybuchł i tego nie wytrzymał.
Nie mam zamiaru wiać, bo akurat dostaje coraz więcej, a inwestycje przynoszą dochody.
Gdyby sytuacja szła jednak w drugą stronę, to jak napisałem na początku zastanawiałbym się nad innym kierunkiem.

32

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą
Elena_Lenu napisał/a:

Na razie chyba po prostu oboje musicie odpocząć, opanować emocje, później pogadacie na spokojnie. To zbyt krótki czas, by wieścić rozpad związku.

Hejo,
w sumie poza rozmowami, to ten weekend tak właśnie wyglądał. Dużo odpoczywaliśmy, postawiliśmy na pełen relaks i regenerację psychiczno-fizyczną.
Zdecydowanie rozmowy + odpoczynek zadziałały bardzo dobrze na naszą dwójkę. Tego nam było widocznie trzeba i jest na prawdę dobrze. Nie wieszczę rozpadu, bo to świeża relacja i widzę, że partnerka się stara i zależy Jej na związku tak jak mi.

33

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą
Kasssja napisał/a:
wilkudaniel napisał/a:

Mówisz, że może być aż tak na grubo ? wink .

Kaszpira nie słuchaj, to forumowy frustrat, incel z odzysku. Sam jest ojcem a hejtuje kobiety z dziećmi, bo jego ex małżonka znalazła sobie znacznie lepsze zastępstwo i ten gość wychowuje z powodzeniem jego córki. Od kaspzira nie usłyszysz ani nic mądrego, ani obiektywnego. Skup się na opiniach kobiet.

Do ghostingu daleka droga, co najwyżej jesteś właśnie karany milczeniem. Ale nie wydaje mi się, skoro rozstaliście się w fajnej atmosferze. Moja rada - nie daj sobie wchodzić na głowę, a teksty o wychodzeniu z pokoju, w którym pierdzi dziecko (WTF?) ucinaj ostro. Masz być głową tej rodziny, a nie panem podaj-przynieś-wyjdź-wejdź. Dziecko też widzi, jak jesteś traktowany i nie stworzysz z nim zdrowej, fajnej relacji na takiej bazie.

No spoko spoko, tak głównie na tym Forum ciekawiła mnie najbardziej opinia kobiet.
Hmm, w sumie może i było to karanie milczeniem, ale może nie tyle słownym co emocjonalnym.
Z wychodzeniem z pokoju zauważyłem, że rozmowa coś wniosła. Przy kolejnej takiej sytuacji zanim zdążyłem powiedzieć ja, partnerka sama poprosiła córkę żeby wyszła.
Była też pewna sytuacja w ten weekend, w której zareagowałem dość nerwowo ponieważ nie pozwolę sobie na pewne zachowania (tym razem zupełnie nie pierdek, a bezpodstawny wybuch złości w moim kierunku), no ale miałem pełen support partnerki. Także poczułem się w tym momencie, że jesteśmy razem.
Faktycznie wiem, że ostatnio ma dużo problemów na głowie, zdrowotnie też ostatnio chora, ale widzę pozytywne zmiany.
Nie daje sobą pomiatać i nigdy nie dam smile
Widzę, że najważniejsze to właśnie mieć granice, rozmawiać, ale i być w tym cały czas sobą. Wspierać się i być dla siebie pomimo wszystko.
Odpoczynek i spokój też w sumie wskazane w takich dniach.
Ogólnie to teraz po weekendzie jest bardzo dobrze. Ja cały czas uważam, że to bardzo wartościowa kobieta i widzę, że Jej bardzo zależy na tej relacji.
Mnie ciekawiło po prostu to chwilowe wycofanie, ale mogło być spowodowane problemami i stanem zdrowia, bądź karaniem. Jednakże teraz sytuacja odwróciła się o 180 stopni, więc jest mega wink
Dzięki za wsparcie, pozdrawiam.

34

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą

Powiem ci tak, na moje oko, to jesteś z braku laku i pełnisz jedynie rolę tymczasowej zatyczki, dlatego Pani nie przywiązuje specjalnie uwagi do tego jak tu tam się czujesz z tym czy tamtym, gdyż ponieważ albowiem ma to w dupie mówiąc wprost, więc... albo się uspokoisz i z pozycji klęczek będziesz przyjmował bezkrytycznie polecenia do wykonania, albo będziesz dalej fikał i zaraz usłyszysz, że ona potrzebuje przerwy, żeby to wszystko sobie przemyśleć i poukładać, a po miesiącu dostaniesz kopa definitywnie i będzie tyle, bo na horyzoncie pojawi się już ktoś inny na twoje miejsce lub całkiem prawdopodobne, że już się pojawił, tylko póki co jeszcze trwa obwąchiwanie sobie tyłków. Klasycznym przypadkiem, wręcz podręcznikowym, byłaby postać owego przyjaciela od nocnych zdjęć, ale równie dobrze to może być ktokolwiek. Tak czy inaczej podsumowując... będziesz w tym układzie tylko cierpiał, bo lepiej już było, teraz będzie tylko gorzej. W wolnej chwili odszukaj w archiwum wątek "Sprzeczne sygnały eks?" kolegi Becketta. Historia wypisz wymaluj jak twoja, tylko twoja dopiero się zaczyna, ale możęsz już teraz się dowiedzieć jak się kończy. Smutno. Bardzo smutno się kończy.

35

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą
Kaszpir007 napisał/a:
wilkudaniel napisał/a:
Kaszpir007 napisał/a:

Ale po cholerę się w to ładować ???

Facet 35lat bez dzieci. Czemu nie chce kobiety bez dzieci ?

Ta kobieta miała męża którego kochała. Efektem ich miłości było dziecko. Te dziecko miało ojca . Ten ojciec zaznał rzeczy których TY nie zaznasz.
Po śmierci ojca cała miłość poszła na dziecko.
Ty ZAWSZE w tym związku będziesz musiał dzielić miłość z dzieckiem i zawsze dziecko będzie najważniejsze czego już miałeś przykład (miałeś wyjść z pomieszczenia aby dziecko mogło spokojnie puścić bąka).

Znajdź sobie kobietę bez dziecka. Bądź miłością tej kobiety i niech efektem waszej miłości będzie dziecko.
Będziesz ojcem i będziesz wychowywał swoje dziecko.

Po co się w to ładować ? Ja rozumiem jakbyś był rozwiedziony i miał swoje dziecko. Wtedy taka rodzina patchworkowa czemu nie ...

Ale po co robić za ojca i nigdy nie był ojcem ???

Ogólnie wcześniej miałem też takie podejście, że nigdy nie zwiąże się z kobietą z dzieckiem.
Moją decyzję odmieniła właśnie Ona. Głównie na to jakimi obdarzyła mnie emocjami, uczuciami i wyznajemy identyczne wartości jeśli chodzi o relację.
Miłość nie wybiera, a intuicyjnie poczułem, że jest tego warta smile

Dziecko również pomimo, że nigdy nie będę ojcem można na prawdę pokochać i stworzyć więź. Wiem, że kiedyś prawdopodobnie usłyszę "nie jesteś moim ojcem", ale znam zasady takiego związku i zależy mi na Niej, na Nich.

ps. jestem po rozwodzie, ale bez dzieci.

Jedynie co mogę ci doradzić to używaj cały czas gumy i nie ufaj że ona stosuje antykoncepcję. Bo jak będzie wpadka to już nie będzie musiała udawać, bo jak nie to chociaż alimenty będzie po tobie miała smile
Także nie godź się na ślub a jak już to po wspólnym zamieszkaniu i po dłuższym czasie ...

Zamieszkacie razem, maska opadnie i wtedy ocenisz czy faktycznie to dalej jest anioł big_smile

Bo uwierz kobiety potrafią być super aktorkami a kobieta z dzieckiem wie że raczej facet bez dzieci się nią nie zainteresuje, wiec tym bardziej będzie starała się łup zdobyć smile


To dlaczego jest w drugą stronę, czyli facet z dziećmi interesuje się kobietą bez dzieci?

36

Odp: prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą
rossanka napisał/a:
Kaszpir007 napisał/a:
wilkudaniel napisał/a:

Ogólnie wcześniej miałem też takie podejście, że nigdy nie zwiąże się z kobietą z dzieckiem.
Moją decyzję odmieniła właśnie Ona. Głównie na to jakimi obdarzyła mnie emocjami, uczuciami i wyznajemy identyczne wartości jeśli chodzi o relację.
Miłość nie wybiera, a intuicyjnie poczułem, że jest tego warta smile

Dziecko również pomimo, że nigdy nie będę ojcem można na prawdę pokochać i stworzyć więź. Wiem, że kiedyś prawdopodobnie usłyszę "nie jesteś moim ojcem", ale znam zasady takiego związku i zależy mi na Niej, na Nich.

ps. jestem po rozwodzie, ale bez dzieci.

Jedynie co mogę ci doradzić to używaj cały czas gumy i nie ufaj że ona stosuje antykoncepcję. Bo jak będzie wpadka to już nie będzie musiała udawać, bo jak nie to chociaż alimenty będzie po tobie miała smile
Także nie godź się na ślub a jak już to po wspólnym zamieszkaniu i po dłuższym czasie ...

Zamieszkacie razem, maska opadnie i wtedy ocenisz czy faktycznie to dalej jest anioł big_smile

Bo uwierz kobiety potrafią być super aktorkami a kobieta z dzieckiem wie że raczej facet bez dzieci się nią nie zainteresuje, wiec tym bardziej będzie starała się łup zdobyć smile


To dlaczego jest w drugą stronę, czyli facet z dziećmi interesuje się kobietą bez dzieci?

Moj partner sie mna zainteresowal jak moja corka miala 8 lat, teraz ma 10 i nadal jestesmy razem.  On tez ma syna 11 letniego

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » prośba o poradę - czy to Ghosting? związek z samotną mamą

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026