netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie umiem porozumieć się z żoną, ale boję się rozwodu

13 odpowiedzi3 488 wyświetleńzałożony przez mikimiki08@op.pl, 14.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie umiem porozumieć się z żoną, ale boję się rozwodu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Nie umiem porozumieć się z żoną, ale boję się rozwodu

Kobiety przeczytajcie i moze cos mi doradzicie... Spotykalem sie z obecna zona 3 lata poklocilismy sie i rozstalismy... spotkalismy sie jakis miesiac pozniej i doszlo miedzy nami do zblizenia po ktorym zaszla w ciaze... pobralismy sie... urodzil sie cudowny synek... zona nie pracuje  zajmuje sie mikim tzn.do mojego powrotu z pracy potem to juz telewizja zakupy albo kolezanki...moze za dlugo przebywavz dzieckem  ale to ja gdy tylko wracam zajmuje sie nim ja karmie klade spac a rano to samo gdy mam wolne...dochodzi miedzy nami do ciaglych klotni ona wtedy zabiera dziecko i jedzie do rodzicow wydaje mi sie ze tylko dlatego ze wie ze ja bez niego nie potrafie zyc...tam oczywiscie dziadkowie caly czas sie nim zajmuja a ona moze odpoczac lub spotkac sie z kolezankami... nie mowie ze zawsze to ona zaczyna sie klocic Ostatnio pojechala z kolezanka na szkolenie bo przymierza sie do szuknia pracy szkolenie o ile to byla prawda sobota-niedziela ale juz w piatek pojechala a wrocila w poniedzialek po klotni zabrala dziecko i znowu uciekla... ciezko mi bez niego jezdze jak tylko moge i zabieram go do domu ale 3 dni w tygodniu to tak jak bym go widzial godzine... mysle ze gdyby nie synek to nie ponizalbym sie proszac zeby wracala wie jak mnie to boli gdy go nie ma ze mna...tlumaczy ze musi sobie to wszystko przemyslec... boje sie rozwodu nie dam rady bez mojego synka...
co zrobic pomocy...

2

Odp: Nie umiem porozumieć się z żoną, ale boję się rozwodu

Witaj MIKIMIKI!
Wydaje mi sie że Twoja żona jest nieodpowiedzialna,chyba sie jeszcze nie "wyszumiala" i stad te ucieczki.
Jedyne rozwiązanie może dac tylko szczera rozmowa.Wytlumacz jej że nie może tak ciągle byc,ze po kazdej kłótni ucieka...to jest szczeniackie i nieodpowiedzialne.Jeśli jej zalezy na pelnej rodzinie to przemysli cala sytuacje i zmieni swoje zachowanie.
Pogadaj z nia na spokojnie.

3

Odp: Nie umiem porozumieć się z żoną, ale boję się rozwodu

Potrzebna jest szczerz rozmowa ,ale z tego co piszesz to chyba żle ukokowałeś uczucia , ta osoba wobec Ciebie używa szantażu ,a kartą przetargową jest niestety dziecko.Może za dużo czasu ma wolnego i szuka wrażeń ,zamiast koleżanek spróbujcie wspólnie spędzać czas ,a jak to nie pomoze to przykro mi.

4

Odp: Nie umiem porozumieć się z żoną, ale boję się rozwodu

Witaj, to co napisze może się wydać okrutne, ale spróbuje. Siedzę z synem już prawie dwa lata, przedtem byłam na zwolnieniu lekarskim, więc siedzę w domu dobre dwa lata. Nienawidzę tego, ponieważ wykształcona jestem i dobrą pracę miałam. Wyprowadziliśmy się z poprzedniej miejscowości i teraz tu nie mogę znaleźć pracy. Najchętniej bym uciekła i żyła sobie sama. Nie zrozum mnie źle, ja bardzo kocham mojego synka i on był wyczekiwany jak nikt, ale mnie to już bardzo męczy i dlatego mam dość. Moim skromnym zdaniem Twoja żona ma również dość i aby Ci to pokazać szantażuje Cię małym. Tak jak przedmówczynie uważam, że potrzebna Wam jest szczera rozmowa. Jeśli ona jest na tyle poważną osobą powinna postawić się na wysokości zadania, ale jeśli jest jeszcze rozwydrzoną gówniarą i mamusia jej w tym pomaga, to masz problem. Jeśli jesteś z nią tylko dla syna to powinieneś od niej odejść i spróbować sądownie załatwić sprawę. Może i sąd uzna, że syn powinien być z Tobą. Jeśli będziesz miał świadków na to, że ona tak z małym ucieka to moim zdaniem masz duże szanse wygrać.

5

Odp: Nie umiem porozumieć się z żoną, ale boję się rozwodu

A może terapia małżeńska w celu określenia sobie nawzajem własnych oczekiwań i ewentualnych dróg porozumienia? W ewentualnym sądzie też jest to dobrze widziane, jeśli dojrzalszy partner usiłuje ratować rodzinę i szuka wyjść z kryzysu smile

6

Odp: Nie umiem porozumieć się z żoną, ale boję się rozwodu

Na początku, jak przeczytałam Twoją historię, to pomyślałam sobie, że Twoja żona jest strasznie niedojrzała. Piszesz dużo o jej koleżankach, więc wnioskuję, że spędza z nimi sporo czasu. Odebrałam to tak - zajmuje się dzieckiem, ale jak tylko Ty pojawiasz się na horyzoncie, to ona ucieka, wychodzi do koleżanek itd. Nie wiem, czy dobrze to zrozumiałam...

Klaudias zinterpretowała to inaczej - że Twoja żona po prostu nudzi się już w domu, że brakuje jej pracy itd. Może tak faktycznie jest. Musisz się nad tym zastanowić. Stąd też mogą wynikać Wasze problemy i kłótnie. Sama byłam przez jakiś czas bez pracy i wiem jakie to frustrujące.

Nic nie tłumaczy jednak faktu, że Twoja żona traktuje dziecko jak argument w kłótni - "jesteś 'niedobry' to uciekam z dzieckiem do rodziców". Tak nie można i musisz to z nią wyjaśnić.

Napisz jeszcze ile macie lat. Może Twoja żona się jeszcze nie wyszumiała i nie dorosła do roli żony i matki. Może ona w ten sposób ucieka od odpowiedzialności. Podrzuca dziecko rodzicom, oni się nim opiekują a ona się bawi. Nie wiem, czy tak jest, bo napisałeś za mało szczegółów, ale może tak być.

7

Odp: Nie umiem porozumieć się z żoną, ale boję się rozwodu

Zapomniałam jeszcze dodać, że takie granie dzieckiem nie wróży dobrze jeśli chodzi o jego psychikę. Dziecko od najmłodszych lat musi czuć bezpieczeństwo. My również przeżywaliśmy kryzys, ja wyjechałam z małym, ale on czuł, że jest bardzo kochany i gdzie by nie był to zawsze może liczyć na mnie i czuć się bezpiecznie. Matka jest bardzo ważna, ale to co robi Twoja żona nie podoba mi się. Nie wiem czy Twój syn czuje się przy niej bezpiecznie...

8

Odp: Nie umiem porozumieć się z żoną, ale boję się rozwodu

WITAM w mojej sytuacji duzo sie zmienilo przez te kilkanascie godzin... Pojechalem po nocnej zmianie po synka oczywiscie z bukietem róż prosilem zeby z nami pojechala do domu ale oczywiscie nie chciala i jeszcze laske zrobila ze kwiaty wziela... niestety zrobilem cos czego strasznie teraz zaluje... gdy wyszla do lazienki wzielem jej telefon zroilem to pierwszy raz nigdy wczesniej nawet o tym nie pomyslalem...tam jej esy doslownie zwalily mnie z nog... jakis Igor pisze ze "nie chodzi mu tylko o jej cialo...""wrrr az mi sie goraco zrobilo" i jeszcze jakis ale juz go nie dalem rady przeczytac oczywisciee zaraz o tym powiedzialem przy jej rodzicach ona zlapala za telefon pokasowala i zamiast mi cokolwiek odpowieziec zrobila burde ze grzebie w jej rzeczach... szok!!!jej rodzice sa spoko ojciec nie chce sie wtracac bo ma ju tego dosc matka mnie wspiera moge z nia pogadac przy okazji wyszlo ze w piatek gdy maly u mnie spal ona biorac samochod byla u kolezanki i tam podobno spala tylko ze zapomniala mi o tym powiedz a matce powiedziala ze ja wiedzialem... Normalnie wymiekam... dopise ze ja mam 30 a ona 26 lat jest magistrem pedagogiki spolecznej... dodam ze nie mam za bardzo komu sie wygada nie mam takich osob wsrod znajomych... cholernie ciezko siedziec samemu w domu ale wkoncu decyzje trzeba jakas podjac...pozdrawiam

9

Odp: Nie umiem porozumieć się z żoną, ale boję się rozwodu

Witaj !

Jestem bardzo ciekawy co Ci kobiety odpiszą ? ja Ci odpiszę później wink

10

Odp: Nie umiem porozumieć się z żoną, ale boję się rozwodu

MIKIMIKI jestem kobieta ,ale...powiem szczerze że szanse sa niewielkie wedlug mnie na uratowanie tego malżeństwa.Twoja żona chociaz wyksztalcona jest totalnie nieodpowiedzialna...Ma kogos więc szaleje,znika,klamie...sam sie o tym przekonaleś...
Pogadaj z nia i ...jak to sie mowi ..."albo rybki albo akwarium..." bo chyba w tym wypadku kompromisu nie ma .Albo jestescie rodziną albo nie!

11

Odp: Nie umiem porozumieć się z żoną, ale boję się rozwodu

Mimiki zabieraj dziecko i układaj sobie życie sam. Dzieciaka możesz oddać do przedszkola lub też wynająć nianię. Ona się pozbiera i zapewne wróci, ale czy Ty będziesz wtedy chciał? Przeczytaj proszę Ciebie wątek: Prawo przyciągania a odzyskanie ex, nie po to, aby ją odzyskać, ale po to, aby stanąć na nogi. Wiem jak jest cholernie ciężko. Wierz mi, miałam takiego doła, że schudłam około 5 kg w miesiąc, a wyspana nie chodziła za bardzo. Teraz jest co raz lepiej, ale to tylko zrobiłam dla dziecka, że GO przyjęłam. Myślę, że ona potrzebuje trochę czasu. Po prostu powiedz jej co czujesz i że najlepiej będzie, gdy mały będzie z Tobą, a ona póki co niech u rodziców mieszka i wszystko sobie przemyśli. Pamiętaj, że teściowa jest w porządku, ale córka dla matki zawsze będzie najważniejsza smile

12

Odp: Nie umiem porozumieć się z żoną, ale boję się rozwodu

wiecie co boli to wszystko jak cholera i jakos nie potrafie sobie z tym radzic...kurcze ja mimo ze tak szlocham i szukam wsrod was pomocy to nie jestem jakas taka ciapa...zawsze z kims bylem ale i nigdy nie potraktowalem zadnej tak jak ja zostalem potraktowany... boje sie pewniesamotnosci teraz co!? tak jak dzisiaj praca od 7 do 19 i powrot do pustego domu...

13

Odp: Nie umiem porozumieć się z żoną, ale boję się rozwodu

Jasne, że boisz się samotności to normalne. Zrób coś dla siebie smile Może na siłownie się zapisz, czy coś. Kończysz pracę o 19, ale to nie koniec dnia. Pewnie znalazłoby się coś co możesz jeszcze zrobić. Głowa do góry smile

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie umiem porozumieć się z żoną, ale boję się rozwodu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026