netkobietyWszystkie działy
Samotność

Mam dość samotności

32 odpowiedzi11 150 wyświetleńzałożony przez >marta_18<, 09.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Mam dość samotności

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

1

Temat: Mam dość samotności

Pisze tutaj aby się wyżalić,jestem na tym forum nowa,trafiłam tutaj przypadkiem czytając z nudów problemy innych ludzi z samotnością. Od dziecka czuje się samotna, najgorsza, zawsze byłam innym dzieckiem, zawsze byłam najwyższa (dziś mam 1,80 cm wzrostu), od dziecka mam wade wymowy i do dziś rujnuje mi to życie. Miałam inny światopogląd niż inne dzieciaki, wokół mnie byli zawsze fałszywi ludzie, nieraz się na takich przejechałam, teraz niby mam przyjaciółke, ale przez moje kompleksy i marudzenie jaka to jestem beznadziejna nasza przyjaźń się zepsuła. Nie wiem co ze mną nie tak, ludzie się ode mnie odwracają, każdy coś do mnie ma nawet jak mnie nie zna, wiem że wyglądam inaczej, jestem wysoką, szczupłą szatynką, wielu mi mówi, że jestem piękna ale ja tak nie uważam. Próbują pocieszyć, że mi zazdroszczą dlatego mnie nie lubią, ale to do mnie nie dociera. Przez moje dzieciństwo teraz mam przesrane w życiu, zero przyjaciół, nie mam z kim wyjść, nawet nie chce chodzić do szkoły bo tam czuje się strasznie samotna, dokuczają mi przez to że mam wade wymowy co uważam ze żałosne w technikum... jestem sama, nie mam chłopaka choć nieraz widziałam jak się za mną oglądają, ale co z tego... nie mam odwagi nawet spojrzeć chlopakowi w oczy... czuje się nie atrakcyjna, brzydka, najgorsza i w ogóle, już 2x próbowałam odebrać sobie życie przez to, że czuje się najgorsza, beznadziejna, nikomu nie potrzebna. Nie widze przed sobą nic dobrego, wątpie że w ogóle skończe szkołe, bo teraz mi cienko idzie... mam kochającą się rodzine, ale od kiedy pamiętam to moi znajomi mi dokuczali, próbowali mnie dobić, przez to stałam się tak bardzo zakompleksiona, odizolowałam się, stałam się nie miła po jakimś czasie dla osób które długo znam. Uważam się za najgorszą, najbrzydszą, nikomu niepotrzebną, nie wiem już co mam ze sobą zrobić, mi się chyba nie da pomóc bo do mnie nic nie dociera... nocami płacze i marze o tym by w końcu się zakochać, zostać pokochaną i mieć prawdziwych przyjaciół, a raczej przyjaciółke która teraz trace, a tak b.mi na niej zależy... sad chyba jestem skazana na samotność albo w ogóle nie powinnam się urodzić... wrak człowieka...

2 Ostatnio edytowany przez Cytrynowa (2011-02-09 03:13:26)

Odp: Mam dość samotności

A byłaś u psychologa? Jeżeli nie to moim zdaniem warto się przejść bo sama sobie nie pomożesz. Jesteś wysoką i do tego szczupłą dziewczyną, z takimi zaletami mogłabyś spokojnie zostać modelką. Twój wzrost to żadna przeszkoda, pokochaj w sobie to, że nie jesteś jak inne, że posiadasz cechy które odróżniają Cię od reszty, które powodują, że jesteś wyjątkowa! Porozmawiaj z przyjaciółką, tak szczerze od serca, jeżeli jest na prawdę Twoją przyjaciółką to Ci na pewno w jakiś sposób pomoże. Ja swojego pierwszego chłopaka poznałam w wieku 19 lat. Życie jest ciężkie, ale nie warto się przejmować, jesteś młoda, na miłość masz jeszcze czas uwierz mi :-) Pozdrawiam!

3

Odp: Mam dość samotności

Martus skad ja to znam. Mialam podobne problemy. Jesli chodzi o wade wymowy to jest 1 taka terapia w polsce ktora naprawde daje rezultaty. jesli bedziesz chciala napisze wiecej. Jesli chodzi o wzrost nie masz sie czym przejmowac, sprzyda sie i bedzie dodatkowym atutem zycia zawodowego. jesli bedziesz potrzebowac porozmawiac to napisz maila

4

Odp: Mam dość samotności

marta 18 - zapraszam do wątku grupa wsparcia dla samotnych....

5

Odp: Mam dość samotności

Nie chciałabym być modelką, jakoś mnie to nie kręci, kiedyś tak, teraz nie. Swój wzrost zaakceptowałam, zwisa mi już to jak wyglądam, ponieważ najbardziej boli mnie ta samotność właśnie, która jest ze mną prawie cały czas. Tylko muzyka którą kocham ponad wszystko, moja rodzina i moi pupile trzymają mnie przy życiu... Jestem ciężkim przypadkiem i mi ciężko pomóc, wątpie, że psycholog by pomógł, dla mnie to strata czasu. Jeśli chodzi o chłopaka to sądze, że w dzisiejszym świecie ciężko jest znaleźć drugą połówke, a ja marze o wielkiej miłości. Jestem za bardzo uczuciowa i cholerną romantyczką...

6

Odp: Mam dość samotności

Więcej wiary w siebie, zacznij szukać pozytywów a nie koncentruj się na negatywnych emocjach. Ja osobiście uważam ,ze Twój wzrost jest naprawdę bardzo fajny lepiej , że masz 1,80 niż gdybyś miała mieć 1,60 ( hehe nie wiem czy to tylko moja osobista preferencja ale najbardziej podobają mi się wysokie dziewczyny choć sam mam ?tylko? 1,84 tongue )Śmieszą mnie wypowiedz w stylu poszukaj pomocy u grupy wsparcia, psychologa sam musisz znaleźć w sobie siłę by wyjść z zakrętu . Jeśli chodzi o życie uczuciowe to czasami tak jest ,że nie możemy opędzić się od płci przeciwnej a potem następuje cisza na morzu albo odwrotnie (znam to z autopsji  ).Jeśli chcesz pogadać to napisz na maila i tyle smile

7

Odp: Mam dość samotności

Tylko 1,84? Człowieku, w moim otoczeniu trudno spotkać chłopaka o takim wzroście, czasem się zdarzyale rzadko... Też mnie śmieszą właśnie tego typu zdania "Idź do psychologa" i na dodatek wkurzają, tyle że nie łatwo jest samemu coś zrobić, jednak znając swoje doświadczenie mi nikt nie potrafił pomóc. Moja przyjaciółka próbowała 1,5 roku i nic z tego. Nie rozumiem tylko jednego czego wszyscy się ode mnie odwracają... jestem miła, uśmiechnięta, nie jestem jakaś fałszywa, można mi zaufać, a jednak coś jest nie tak. Nie wiem, może jestem na to skazana, może skazana jestem na samotność... W swoim życiu poznałam b.wielu ludzi a spośród wszystkich tylko 3 osoby mnie nie olały... brzmi to żałośnie, ale mnie to przeraża że mam takiego pecha do ludzi, a największe "szczęście" mam do tych fałszywych... najgorsze są te samotne wieczory i soboty, kiedy marzysz żeby z kimś wyjść, niestety nie ma z kim, pozostaje tylko muzyka, nocą przychodzą najgorsze myśli i płakanie do poduszki. Mam tego dość i pragne by to się zmieniło.

8

Odp: Mam dość samotności

Witaj Marta ja w Twoim wieku tez nie myslałam wcale o psychologu,choc miałam i mam problemy,dokucza mi samotnosc,ale z czasem stwierdziłam,że sama sobie nie pomogę,moje życie wogóle sie nie zmieniało,i postanowiłam sie wybrac do psychologa,który w pewnym stopniu mi pomógł.Ja też mam wade wymowy związaną z wadą jaką sie urodziłam,i długo tego nie mogłam zaakceptowac,i do tej pory chyba tak nie jest.Jęsli masz ochote wiecej ze mną porozmawiac,to chetnie,napisz do mnie.Pozdr.

9

Odp: Mam dość samotności

Na nic nie jesteś skazana, życie to nie napisana książka w której nie mamy wpływu na rzeczywistość trzeba po prostu wiedzieć czego się chce od życia i starać się to realizować. Może twoje problemy z towarzystwem  wynikają z tego , że chodzisz do technikum?( moje stare LO mieściło się niedaleko jakiegoś słabego technikum i niektóre osoby , które z niego wychodziły naprawdę nie wyglądały za ciekawie nawet z wyglądu , oczywiście nie mówię tu o Tobie smile )  Sam skończyłem w  miarę niezłe liceum gdzie  ludzie byli naprawdę spoko z wieloma nadal mam kontakt i nie ma problemu by gdzieś wyskoczyć razem w weekend. Może powinnaś zmienić otoczenie ,zacząć rozwijać swoje pasję , które wiązały by się z wyjściem na zewnątrz a nie tylko siedzieć w domu i myśleniem  ?jak to jest źle?( rada dość mało oryginalna ale najprostsze rozwiązania są często najbardziej skuteczne tongue )A wracając do wyglądu fizycznego to według mnie nie ma on tak kluczowego znaczenia w relacjach z innymi. Pamiętam ,że jeszcze parę lat temu miałem trochę problemów z nadwagą ale nie narzekałem na brak kolegów( gorzej wyglądały relacje z płcią piękną smile), ale potrafiłem znałeś motywacje w sobie aby  trenować sporty i zrzucić zbędne kg( w sumie to dziś nie mam powodów do narzekań na swój wygląd) . Pamiętaj umiesz liczyć licz na siebie smile

10

Odp: Mam dość samotności

Życie mnie nauczyło, że trzeba liczyć tylko na siebie bo na innych nie ma po co. Często sobie powtarzam, że chce się stąd wyrwać jak najdalej, gdzie nikt mnie nie zna i rozpocząć nowe życie. Jeśli chodzi o moje technikum, hmmm... osoby w mojej klasie są dziecinne, niektórzy są spoko ale to mniejszość, czasem czuje się jak jakiś dziwolong w tej klasie smile widocznie szybciej wydoroślałam. Ale lepiej tutaj niż w gimnazjum, które było jedną wielką patologią, skupiskiem fałszywych szuj itp itd, ale takie są gimnazja... Pozatym mieszkam w małej miejscowości w której raczej nie ma z kimś wyjść bo to sama dziecinarnia, ci co są spoko niestety mieszkają dalej. Bardzo bym chciała zmienić swoje otoczenie. Nigdy nie oceniałam ludzi po wyglądzie, a ja niestety byłam w środowisku w którym tak było. Trudno mi powiedzieć co jest moją pasją, napewno muzyka, bo to całe moje życie, kocham ją odkrywać, bez niej moje życie nie miałoby sensu. Ostatnio zapragnęłam nauczyć się grać na... perkusji smile niewyobrażam sobie tego, ale strasznie mnie to kręci, to samo gitara elektryczna. Nie wiąże z tym przyszłości, ale swoje zachcianki można spełnić. Poważnie się nad tym zastanawiam ,może to by mi pomogło jakoś zapomnieć o tej samotności... jest mnóstwo sposobów na zawarcie nowych znajomości (chociażby takie forum), ale czasem ciężko to zrealizować. Ja się już przejechałam na fałszu innych i dzisiaj mi ciężko komuś zaufać, ciężko poznać, bo nie chce przechodzić znowu tego samego.

11

Odp: Mam dość samotności

Czasem dokładnie tak samo sie czuje, choć stwierdziłem że po prostu musze ufać ludziom. Choćbym miał 99 razy sie zawieść i cierpieć to może w końcu za 100 razem się uda. Trudno sie mówi, zaufać to znaczy ponieść ryzyko cierpienia.
Ale najbardziej rozumiem to jak piszesz że jesteś miła, uśmiechnięta i nie fałszywa a ludzie sie odwracają - zupełnie jakbym to znał skądś... Pozdrawiam bardzo ciepło smile

12

Odp: Mam dość samotności

Cześć,
Nasz problem polega na tym,że same w siebie nie wierzymy. Sama źle się postrzegasz,dlatego też inni Cię tak odbierają. Masz za niską samoocenę. Każdy ma w sobie coś pięknego. Najważniejsze żeby najpiękniejszy był środek,bo nie szata zdobi człowieka. Niestety człowiek wrażliwy,który ma miękkie serce,musi mieć twardy tyłek. Bądź sobą,miej swoje zadanie i twardo stąpaj po ziemi. smile:)
Pozdrawiam,Maja.




"Samotnie się rodzimy, samotnie dokonujemy wyboru, samotnie niesiemy swoje przeznaczenie by samotnie umrzeć, na każdym etapie NIERZADKO OTOCZENI TŁUMEM INNYCH SAMOTNIKÓW"

13

Odp: Mam dość samotności

Marto pytasz co z tobą jest nie tak? Odpowiedziałas sobie na te pytania sama. Po przeczytaniu twych postów uwazam, że masz bardzo niska samoocenę i prawdopodobnie depresję.Twój świat , to czarne kolory z domieszka odcieni szarości.Wokół siebie postrzegasz samo zło ( zli ludzie, zły wygląd,brak wiary,skupienie się na własnej osobie). To wszystko doprowadza cię do autodestrukcji.
Martuś sama sobie nie pomożesz! Jesteś za młoda, by z boku dostrzec, że potrzebujesz pomocy.
Parę sesji u psychologa z pewnoscią poprawi twoje postrzeganie siebie. Nie będziesz pierwsza ani ostatnią , która skorzystałaby z terapeuty. Tysiące młodych ludzi po paru wizytach wychodzi na prostą. Korzystanie z porady psychologa nie oznacza, ze jesteś osobą psychicznie chorą. Po prostu czasami tak jest, że zbyt wiele negatywnych emocji daje takie opłakane rezulaty - niemoznośc pogodzenia sie z samym sobą.

14

Odp: Mam dość samotności

Psycholog moglby pomoc, bo najwazniejsza jest wiara w siebie, ktorej tobie brak widzac po tym co piszesz. Tylko nie idz do badz jakiego bo taki moze zaszkodzic.(wiem to po swoim przypadku). A osoba ktore sie z ciebie smieja pokaz na co cie stac nawet i pod koniec technikum. przyznam bylam przecietnym uczniem, codzienne dojazdy meczyly(ok 40 min w jedna strone), no i smiech na sali ze mnie. Egzamin na dyplom zdalo tylko 6 osob w tym ja z 22. dlatego glowa do gory i nie patrz na innych

15

Odp: Mam dość samotności

Po przeczytaniu pewnej historii jednej dziewczyny coś zrozumiałam i nagle coś we mnie drgnęło, postanowiłam zacząć działać, a nie użalać się nad sobą. Kto wie, może mi się uda. Zaczne patrzeć na swoje mocne strony, dostrzegać pozytywy, mam swoje cele w życiu i chce spełnić swoje marzenia, zamiary. Inni nie wiedzą jak siebie postrzegam (może nieliczni). W dzisiejszym świecie ci dobrzy mają gorzej, ale ja się nie poddam, pokaże innym na co mnie stać. Zawsze miałam gdzieś coś myślą o mnie ci pseudointeligenci. Jeżeli ktoś patrzy na mnie, na to jak wyglądam, a nie na to jakim jestem człowiekiem - jest dla mnie nikim. Tymbardziej, że bardzo dobrze poznałam się na moim otoczeniu i wiem kto jaki jest. Wierze, że moje życie się odmieni, wierze że dokonam tego sama, bo jak się czegoś bardzo chce to osiąga się to, niepotrzebuje pomocy psychologa, jestem pewna że nie pomógłby mi. Może wg niektórych sobie nie poradze, nie dam sama rady, ale brak wiary innych we mnie jeszcze bardziej mnie motywuje. Ciesze się, że kilka osób zajrzało w ten wątek, kogoś to zainteresowało, ktoś chciał mi coś poradzić, szanuje to, widze że niektórzy znają mój ból, wiedzą jak to jest, widze że nie ejstem sama na tym świecie, nie tylko mnie odtrącano, ale wiem jedno - trzeba żyć dalej i pokazać się z jak najlepszej strony, nigdy się nie poddawać. Wiem, że powoli wszystko się ułoży smile

16

Odp: Mam dość samotności
>marta_18< napisał/a:

Po przeczytaniu pewnej historii jednej dziewczyny coś zrozumiałam i nagle coś we mnie drgnęło, postanowiłam zacząć działać, a nie użalać się nad sobą. Kto wie, może mi się uda. Zaczne patrzeć na swoje mocne strony, dostrzegać pozytywy, mam swoje cele w życiu i chce spełnić swoje marzenia, zamiary. Inni nie wiedzą jak siebie postrzegam (może nieliczni). W dzisiejszym świecie ci dobrzy mają gorzej, ale ja się nie poddam, pokaże innym na co mnie stać. Zawsze miałam gdzieś coś myślą o mnie ci pseudointeligenci. Jeżeli ktoś patrzy na mnie, na to jak wyglądam, a nie na to jakim jestem człowiekiem - jest dla mnie nikim. Tymbardziej, że bardzo dobrze poznałam się na moim otoczeniu i wiem kto jaki jest. Wierze, że moje życie się odmieni, wierze że dokonam tego sama, bo jak się czegoś bardzo chce to osiąga się to, niepotrzebuje pomocy psychologa, jestem pewna że nie pomógłby mi. Może wg niektórych sobie nie poradze, nie dam sama rady, ale brak wiary innych we mnie jeszcze bardziej mnie motywuje. Ciesze się, że kilka osób zajrzało w ten wątek, kogoś to zainteresowało, ktoś chciał mi coś poradzić, szanuje to, widze że niektórzy znają mój ból, wiedzą jak to jest, widze że nie ejstem sama na tym świecie, nie tylko mnie odtrącano, ale wiem jedno - trzeba żyć dalej i pokazać się z jak najlepszej strony, nigdy się nie poddawać. Wiem, że powoli wszystko się ułoży smile

Marta wierzę i trzymam kciuki mocno żeby Ci się udało,bo naprawdę jestes jeszcze młoda,życie przed Tobą, i jesli masz w sobie tyle siły by stawic czoło problemom to super.Mnie w pewnym momencie tej siły brakło a i ludzie zawiedli i teraz jest jak jest,dlatego bardzo bardzo Ci życze by Ci się udało spełnic swe marzenia,plany.A jak Ci sie uda,podziel sie tutaj z nami tą radością.Powodzenia):):)

17

Odp: Mam dość samotności

" W walce nie to jest najważniejsze ile razy się upada,ale to ile razy się podnosi"

18

Odp: Mam dość samotności
>marta_18< napisał/a:

Po przeczytaniu pewnej historii jednej dziewczyny coś zrozumiałam i nagle coś we mnie drgnęło, postanowiłam zacząć działać, a nie użalać się nad sobą. Kto wie, może mi się uda. Zaczne patrzeć na swoje mocne strony, dostrzegać pozytywy, mam swoje cele w życiu i chce spełnić swoje marzenia, zamiary. Inni nie wiedzą jak siebie postrzegam (może nieliczni). W dzisiejszym świecie ci dobrzy mają gorzej, ale ja się nie poddam, pokaże innym na co mnie stać. Zawsze miałam gdzieś coś myślą o mnie ci pseudointeligenci. Jeżeli ktoś patrzy na mnie, na to jak wyglądam, a nie na to jakim jestem człowiekiem - jest dla mnie nikim. Tymbardziej, że bardzo dobrze poznałam się na moim otoczeniu i wiem kto jaki jest. Wierze, że moje życie się odmieni, wierze że dokonam tego sama, bo jak się czegoś bardzo chce to osiąga się to, niepotrzebuje pomocy psychologa, jestem pewna że nie pomógłby mi. Może wg niektórych sobie nie poradze, nie dam sama rady, ale brak wiary innych we mnie jeszcze bardziej mnie motywuje. Ciesze się, że kilka osób zajrzało w ten wątek, kogoś to zainteresowało, ktoś chciał mi coś poradzić, szanuje to, widze że niektórzy znają mój ból, wiedzą jak to jest, widze że nie ejstem sama na tym świecie, nie tylko mnie odtrącano, ale wiem jedno - trzeba żyć dalej i pokazać się z jak najlepszej strony, nigdy się nie poddawać. Wiem, że powoli wszystko się ułoży smile

Mam nadzieję że nie zabraknie Ci sił bo to długodystansowy, niełatwy bieg. Ale powodzenia życzę i wierzę że sie uda smile

19

Odp: Mam dość samotności

Z takim nastawieniem pownno się udać:)

20

Odp: Mam dość samotności

Znajdziesz kogoś

21

Odp: Mam dość samotności

Kochanie mimo że jesteś młodziutka nie uważam tak jak to niektórzy w moim otoczeniu dali by odpowiedź co ty masz za problemy ,ale nie ja bo tak się składa że mam dzieci akurat córka w twoim wieku i syn w gimnazjum ,dlatego powiem ci że w każdym wieku ma się problemy i to nie małe ja akurat jestem człowiekiem o wrażliwej naturze i na pewno gdybym była blisko ciebie nie umkło by to mojej uwadze ,nie potrafię tylko zrozumieć oziębłości ludzkiej ,jak obojętnie przechodzą i nawet nie pomogą bo ból zawsze jest widoczny na twarzy ,moje dzieci przynosiły różne problemy a ja nigdy nie byłam obojętna nawet syn powiedział mi gdy mówiłam że każdy człowiek musi w coś wierzyć aby wybrać i dążyć do jakiegoś celu on mi powiedział mamo ale ja wierzę w ciebie ,było to miłe ,a ja wierzę Marto w ciebie też i nie bądź nigdy zamknięta w sobie i cicha bo ja kiedyś taka byłam ,bałam się otworzyć i wypowiedzieć swoje zdanie teraz to wiem że trzeba walczyć o swoje i nie poddawać się wtedy będziesz wielka i nikt cię nie wdepcze w ziemię ,powodzenia

22

Odp: Mam dość samotności

To ja odpowiem Ci z podobnej beczki.Sam miewam takie problemy,ale staram sie sobie z nimi jakos radzic.Mowisz,ze masz 180cm wzrostu.Ja mam 170cm a jestem chlopakiem,wiec to cos troszke podobnego,bo zazwyczaj kobiety lubia wyzszych facetow,chocby by ganiac na szpilkach.A z reguly jest tak,ze facetow wysokich jest ogromna masa,wiec o to martwic sie nie musisz.Zreszta kazdy przecietny facet chcialby miec wysoka kobiete smile Tu tez masz plus.
A co do wymowy to zawsze mozna nad nia popracowac,tak samo nad pozycjonowaniem swojej samooceny.Pamietaj,ze nie ma w swiecie idealow,czym dluzej pozyjesz tym bardziej bedziesz ku temu przekonana.
Najwazniejsze bys pozostala soba,bo tego nikt Ci nie odbierze i to nie podlega miarze,czy ktos ma cos w tej kwestii lepszego badz gorszego.
Badz silna i uwierz w swoje mozliwosci,samotnosc to najgorsze rozwiazanie,bo w takim stanie poglebiasz to wszystko i zamykasz sie w sobie,a to do niczego dobrego nie prowadzi.Milosc przyjdzie i tak czy tego chcesz czy nie,bronic sie mozesz,wmawiac sobie,ze to nie dla mnie.Ale to jest bezskuteczne:)

Zreszta sama z biegiem czasu sie przekonasz.Ja w Ciebie wierze ! smile

23

Odp: Mam dość samotności
Loganzo napisał/a:

To ja odpowiem Ci z podobnej beczki.Sam miewam takie problemy,ale staram sie sobie z nimi jakos radzic.Mowisz,ze masz 180cm wzrostu.Ja mam 170cm a jestem chlopakiem,wiec to cos troszke podobnego,bo zazwyczaj kobiety lubia wyzszych facetow,chocby by ganiac na szpilkach.A z reguly jest tak,ze facetow wysokich jest ogromna masa,wiec o to martwic sie nie musisz.Zreszta kazdy przecietny facet chcialby miec wysoka kobiete smile Tu tez masz plus.
A co do wymowy to zawsze mozna nad nia popracowac,tak samo nad pozycjonowaniem swojej samooceny.Pamietaj,ze nie ma w swiecie idealow,czym dluzej pozyjesz tym bardziej bedziesz ku temu przekonana.
Najwazniejsze bys pozostala soba,bo tego nikt Ci nie odbierze i to nie podlega miarze,czy ktos ma cos w tej kwestii lepszego badz gorszego.
Badz silna i uwierz w swoje mozliwosci,samotnosc to najgorsze rozwiazanie,bo w takim stanie poglebiasz to wszystko i zamykasz sie w sobie,a to do niczego dobrego nie prowadzi.Milosc przyjdzie i tak czy tego chcesz czy nie,bronic sie mozesz,wmawiac sobie,ze to nie dla mnie.Ale to jest bezskuteczne:)

Zreszta sama z biegiem czasu sie przekonasz.Ja w Ciebie wierze ! smile

Oj tam, ja przy swoim wzroście biegam w szpilkach,mam to gdzieś co myślą o mnie inni, ważne jest to jak ja się czuje i co myślą o mnie bliscy. Masa wysokich facetów... jakoś rzadko ich spotykam smile Zresztą, mój chłopak mógłby być nawet niski (śmiesznie pewnie by to wyglądało smile), ponieważ to charakter odgrywa główną rolę, a nie wygląd.
Od zawsze byłam sobą, lecz w moim towarzystwie czasem trudno jest być sobą, bo mam tego pecha że otacza mnie banda rozwydrzonych idiotów (tylko kilka osób jest spoko). No trudno smile Jeśli chodzi o wymowe to kiedyś nad tym pracowałam, chodziłam do logopedy, ale to w ogóle mi nie pomagało, aż w końcu zrezygnowałam. Pozatym jestem troche niecierpliwa wink Przyzwyczaiłam się już do mojej wady wymowy, przynajmniej jestem jakimś wyjątkiem w moim otoczeniu smile Tylko dziwi mnie to dlaczego niektórzy są dla takich osób b.chamscy... to już tylko świadczy o nich.
Od miesiąca, od kiedy wszystko sobie przemyślałam jest lepiej, nie zwracam uwagi na sporo rzeczy na które zwracałam wcześniej, teraz przywiązuje ogromną uwage do szkoły ponieważ musze wyjść na prostą, chce skończyć tą szkołe i iść dalej, kimś zostać. Fakt, mam czasem takie chwile słabości, że łapie doła i zbiera mi się na płacz, ale wtedy mówie do siebie, że nie ma mowy, muszę być silna, pomyśle o czymś miłym, włączam ulubioną muzykę i biorę się za coś by nie  myśleć o złych rzeczach - to mi pomaga. Chyba w końcu dojrzałam do tego by przestać narzekać na swoje życie, na siebie, bo są ważniejsze sprawy. Widze, że kilka osób tutaj we mnie wierzy i życzy mi powodzenia. Bardzo się ciesze i dziękuje, jednak to chyba ja najbardziej wierze w siebie, a to w moim przypadku przełom, tymbardziej, że za kilka dni stanę u progu dorosłości, więc czas najwyższy zacząć działać smile

24

Odp: Mam dość samotności

jeśli chciała byś popisać napisz, maila masz w moim profilu wink

25

Odp: Mam dość samotności

>marta_18< ja również chętnie Cię poznam, e-mail w profilu. Trzymaj się. smile

26

Odp: Mam dość samotności

witam Was..postanowiłam sie zarejestrowac poniewaz zaciekawiliście mnie i to bardzo:) wczoraj stało sie cos dla mnie strasznego (dla was może cos normalnego). Dowiedziałama sie ze moja najlepsza koleznka ma kogos...i zamiast skakac do gory i cieszyc sie jej szczesciem (poniewaz tez dlugo nie mogla sobie kogos znalezc) to ja wyborazcie sobie zaczelam plakac jak dziecko...uswiadomiłam sobie ze teraz juz nawet z nia nie bede mogla nigdzie wyjsc(jak juz wyjsc to raz na kilka miesiecy) poniewaz bedzie zajeta swoim ukochanym..a ja bede siedziec w weekendy w domu z ta swiadomoscia ze kazdy w moim otczeniu kogos ma a ja dalej sama....to jest takie uzalanie sie wiem o tym ale inaczej nie potrafie sobie tego przetłumaczyc

27

Odp: Mam dość samotności
agaga85 napisał/a:

witam Was..postanowiłam sie zarejestrowac poniewaz zaciekawiliście mnie i to bardzo:) wczoraj stało sie cos dla mnie strasznego (dla was może cos normalnego). Dowiedziałama sie ze moja najlepsza koleznka ma kogos...i zamiast skakac do gory i cieszyc sie jej szczesciem (poniewaz tez dlugo nie mogla sobie kogos znalezc) to ja wyborazcie sobie zaczelam plakac jak dziecko...uswiadomiłam sobie ze teraz juz nawet z nia nie bede mogla nigdzie wyjsc(jak juz wyjsc to raz na kilka miesiecy) poniewaz bedzie zajeta swoim ukochanym..a ja bede siedziec w weekendy w domu z ta swiadomoscia ze kazdy w moim otczeniu kogos ma a ja dalej sama....to jest takie uzalanie sie wiem o tym ale inaczej nie potrafie sobie tego przetłumaczyc

Rozumiem Cię. Prawie każda moja koleżanka kogoś ma a ja ciągle jestem sama, nudze się w domu, nie mam z kim wyjść, a wszyscy moi znajomi kogoś mają, wychodzą gdzieś z przyjaciółmi, swoimi partnerami, tylko ja nie. Wpadam szał przez to siedzenie w domu...monotonia życia...
Pozatym wiem jak to jest jak nagle twoja koleżanka znajduje sobie kogoś. Wtedy liczy się tylko on, olewa przyjaciół, bo liczy się tylko jej nowy chłopak. Spotkałam się z czymś takim wiele razy. Uważam, że to jest żałosne. Niektórzy może po prostu nie potrafią pogodzić obu rzeczy. Nie wiem co Ci doradzić, ale może porozmawiaj z nią, że obawiasz się, że przez to, że ona teraz kogoś ma zacznie Cię olewać, będziecie się rzadziej spotykać.

28

Odp: Mam dość samotności

Witam!
Pierwszy post to mile widziana wyrozumiałość.
Nie wiem czy dostane odp ale Marto skąd jesteś? Ja jestem z Okolic Gdyni...ja ty też to myślę, że mogę zaradzić twoim problemom.
Pozdrawiam Wszystkich  smile


PS. Mniej gadania więcej działania. smile

29

Odp: Mam dość samotności

ja?z okolic Wrocławia

30

Odp: Mam dość samotności

Cześć! Też mam podobny problem. Mam 22 lata, nie mam przyjaciół ani faceta. Nie chce mi się już żyć, od ostatnich dni myślę, żeby skończyć ze sobą. Jestem brzydka w szkole śmieli się ze mnie, w ogóle byłam ofiarą przemocy. Podobnie jak Ty miałam zawsze tylko jedno marzenie mić mężczyznę, który mnie pokocha. Ostatnio nie lubię wychodzić z domu, gdyż nie mogę patrzeć na pary idące ulicą i trzymające się za ręce. Staram się jakoś pogodzić z myślą, że będę dziewiczą, stara panną. Chodzę do psychologa, ale to nic nie daje. Przed rodziną udaję, żeby ich nie martwić, ale nie mam już siły wstawać z łóżka.
Musiałam wziąć urlop na uczelni. Nikt z mojej grupy nawet nie zadzwonił do mnie, żeby zapytac, dlaczego tak nagle przestałam chodzić na zajęcia.
        Ja już nie chce żyć!!!!

31

Odp: Mam dość samotności

ten swiat odwrocił sie do góry nogami a nasze społeczeństwo upada... po przeczytaniu twoich wypowiedzi przypomniała mi sie bajka o brzydkim kaczątku i jej morał. wiedz że morał tej bajki czeka cie w życiu choć narazie jest tylko rozwiniecie wstepu.
Widze że jesteś osoba pełną wartosci, a jest tak dlatego że musisz być inteligentna i zdobywasz to co wartoscowe. Osiagniesz wiele w życiu jesli bedziesz nie przestaniesz samodzielnie mysleć tak jak to robisz. To piekne ze nie uległaś społecznej indoktrynacji. Inni odwracaja sie od ciebie bo nie jestes taka jaka chcieli by zobaczyc a dzisiaj ludzi sa obłudni, psedo przyjaciele potrafią mowić poza swoimi plecami. Tez w szkole odnosiłem wrażenie ze jakby inni są jak dzieci ale teraz wiem ze poprostu zaczalem myslec i dostrzegac prawde.
Samotność? tez mi przeszkadzała ale nigdy nie popierałem zachowań nasladowczych jak robia to inny, sa z kims by być. Poznaj siebie a nie bedziesz samotna. takich ludzi jest naprawde mało dlatego nie odchodz od tej grupy by było nas coraz wiecej. jesli bedziesz szukać chlopaka by nie być samotna obudzisz sie w błocie pytanie tylko czy to zauważysz aby zdążyć sie otrzepać. jesli chcesz pogadać chetnie zamienie sie z toba poglądami o ile tu jeszcze zaglądasz

32

Odp: Mam dość samotności

Witam smile
Widze ze temat bardzo stary, i jest mala szansa ze w ogole zobaczysz ten post, ale bardzo chcialbym cie poznac smile
Mam taki sam problem jak ty, i wiem co to znaczy byc na prawde samotnym przez wade wymowy sad Wydaje mi sie ze tylko ludzie, ktorzy maja/mieli to samo moga nas zaakceptowac. Jezeli masz ochote poznac kogos z takimi samymi problemami, prosze napisz do mnie smile Pozdrawiam.

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Mam dość samotności

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026