To było 2 lata temu
/Witam. Mój mąż
trochę ponad 2 lata temu flirtował z jakąś ******** przez nk. Okłamywał mnie do ostatniej chwili kiedy sama się wszystkiego dowiedziałam i przyparłam go do muru musiał powiedzieć prawdę, lecz odnoszę wrażenie że i tak nie do końca był ze mna szczery
Co robił? pisali do siebie o bardzo dziwnych porach (noc, wcześnie rano) smsy, nie wiem dokładnie o jakiej treści bo wszystkie na bieżąco kasował, a telefon
był chowany na noc i brany nawet do łazienki. Jedyne smsy które udało mi się przeczytać były od niej o treści "kocham cię i tęsknie aniołku", to mi ściemniał że on jej pomaga bo ona się pokłóciła z chłopakiem i robi mu teraz na złość, jednym słowem mówiąc zrobił z niej niewiniątko i ofiarę!!!! I w dodatku chciał się z nią spotkać ze mną, jak później tłumaczył, żeby zobaczyć jej reakcję na mnie! Jak go przyparłam do muru, że ma mówić całą prawdę, bo inaczej się wyprowadzę, powiedział, że poznali się przez nk. To ona do niego pisała najpierw normalnie po koleżeńsku, że nalegała, żeby podał jej swój nr kom i podał bo go tak prosiła. Potem ona nalegała na spotkanie to się spotkał z nią. Mówił że myślał że zostaną przyjaciółmi i opowiedział jej o mnie że bierzemy ślub i w ogóle, a potem po tym spotkaniu zaczęła mu pisać takie smsy że go kocha
itd. i wysyłała mu nagie fotki. On chciał to zakończyć bo posunęło się za daleko i wtedy zaczęły sie smsy i cnki w nocy itd. A od jego najlepszego kumpla wiem że spotkał się z nią kilka razy i że to był flirt, że on jej tez wysyłał fotki i zakończył to jak ja się dowiedziałam i nie chciał mnie stracić.
Acha i mówił, że to przez wojsko, że nasłuchał się tam opowieści kolegów, ale się już opamiętał i naprawdę się stara. Tylko ja nie wiem czy to jest rzeczywiście naprawdę, czy na pokaz. On wie jak cierpię bo mu to pokazałam, i wydaje mi się, że cierpi razem ze mną, tylko miesiące okłamywania nauczyły mnie juz w nic nie wierzyć i teraz mam mętlik w głowie./
Pisałam to 2 lata temu, ale wciąż boli. Wybaczyłam i udaje że jest wszystko ok ale nie jest !!!!!
Czasem
chcę umrzeć.
Podobne tematy
to mi ściemniał że on jej pomaga bo ona się pokłóciła z chłopakiem i robi mu teraz na złość, jednym słowem mówiąc zrobił z niej niewiniątko i ofiarę!!!! I w dodatku chciał się z nią spotkać ze mną, jak później tłumaczył, żeby zobaczyć jej reakcję na mnie! Jak go przyparłam do muru, że ma mówić całą prawdę, bo inaczej się wyprowadzę, powiedział, że poznali się przez nk. To ona do niego pisała najpierw normalnie po koleżeńsku, że nalegała, żeby podał jej swój nr kom i podał bo go tak prosiła. Potem ona nalegała na spotkanie to się spotkał z nią. Mówił że myślał że zostaną przyjaciółmi i opowiedział jej o mnie że bierzemy ślub i w ogóle, a potem po tym spotkaniu zaczęła mu pisać takie smsy że go kocha
chcę umrzeć.
I ty wierzyłaś , że jego biednego ona omamiła ?? !! czemu doszło do slubu ? facet cię okłamywał, zawiódł, zdradził, a ty wyszłaś za niego za mąż? piszesz ze nadal myślisz o tym .. otóż moja droga nie wybaczyłaś
albo wybaczam, zapominam i się nie dręczę, skoro to się nie powtórzyło .. i jestem happy, albo nie wybaczam i do widzenia
nie da się zapomnieć, po prostu się nie da nigdy
nie da się zapomnieć, po prostu się nie da nigdy
Zapraszam do wątków "Dlaczego zdradzani są głupi" i "Grupa wsparcia dla kobiet kochających za bardzo" - przeczytasz wiele różnych historii na ten temat i zobaczysz, jak sobie radzą inne kobiety.
Zapomnieć się nie da , ale można wybaczyć...natomiast odbudować zaufanie to jest kolejna sprawa.
Na pewno jest Ci bardzo ciężko..
Musisz zacząć żyć swoim życiem..zajmij się czymś..
spotkaj się ze znajomymi..
jeżeli mu nie zaufasz/a będzie to ciężkie/ to ten związek wcześniej czy pozniej się rozpadnie a ty popadniesz w depresję..