netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

seks z mężem, który zdradził

99 odpowiedzi22 765 wyświetleńzałożony przez zlazona, 06.02.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » seks z mężem, który zdradził

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 100 ]

1

Temat: seks z mężem, który zdradził

Niedawno dowiedzialam sie ze maz mnie zdradzal. To byl romans ok 3 miesiecy. Bylo ciezko ale postanowilismy sprobowac byc nadal razem. Nie chce juz wnikac czy to dobra czy zla decyzja. Sprobowac zawsze mozna a najwyzej sie nie uda. Problem jest inny.

Od czasu kiedy wiem ani razu nie kochalismy sie ze soba. Nie kochalismy sie tez podczas jego zdradzania bo bylam wtedy w ciazy a potem malutkie dziecko.

No i teraz jakos tak nie mozemy sie przemoc no i czas mija ... Do tego moj maz wyznal mi, ze nigdy nie zauwazyl aby seks z nim dawal mi przyjemnosc. Ze gdy sie kochamy ja ani razu nie pozwolilam sposcic mu sie do buzi. Wydawalo mi sie ze sperme lykaja tylko panie w filmach porno, ale teraz czytam rozne fora i okazuje sie ze kobiety robia to. Nie wszystkie to lubia ale zazwyczaj robia. Ja nigdy nie myslalam ze to takie wazne dla mojego meza wiec gdy dochodzil bralam go do reki i konczylismy w ten sposob. Tez  nigdy jakos nie narzekal. Domyslam sie jednak ze jego kochanka z ktora mnie zdradzal robila te rzeczy i mu sie to spodobalo. I teraz ta swiadomosc jeszcze bardziej mi doskwiera i boje sie ze sie nie przelamie. Nie wiem co robic. Do samego stosunku jakos bym sie przelamala ale do wziecia do do buzi i jeszcze do polknięcia spermy to juz chyba nie dam rady. Wiedzac ze inna kobieta mu to zrobila...

2

Odp: seks z mężem, który zdradził

Nie zwalaj winy na to, że ''inna mu to robiła''. Wracając do niego wzięłaś na siebie obowiązek. Obowiązek starcia się z tym, że zdradził, sypiał z inną, innej dotykał...Zrobiłaś to dobrowolnie i na własną odpowiedzialność. Jeśli nie jesteś gotowa na seks, urozmaicenia to jaki ten powrót ma sens?
Znów nuda w łóżku, więc prędzej czy później poszuka takiej, która znów zaspokoi jego potrzeby, skoro Ty tego nie chcesz. I nie dziw się, jeżeli tak właśnie będzie.

3

Odp: seks z mężem, który zdradził

Nie nazwalabym tego nudą w łóżku. Bo uważam że nudno nie było. Seks był udany. To była jedyna rzecz, której nie robiłam bo na prawdę nie sądziłam ze to takie dla niego ważne. Jesteśmy razem ponad 10 lat. Kiedyś mnie spytał czy bym nie chciała, ja powiedziałam że chyba nie i on już nigdy nie naciskał...

Czy to naprawdę takie ważne dla męzczyzny ?

Będę wdzięczna za męskie szczere odpowiedzi.

Dziękuję

4

Odp: seks z mężem, który zdradził

Może dla Ciebie nie było nudno, ale skoro on znalazł inną to mu najwidoczniej tak.
Tak- to jest ważne. Skoro raz poprosił i prośba skończyła się fiaskiem, to miał się prosić? Poszukał innej, która zrobiła to za Ciebie.
Wyobraź sobie, że Ty prosisz o lizanie np. a on mówi stanowcze 'nie'. Jak byś się poczuła?

5

Odp: seks z mężem, który zdradził

Nie obwiniaj przypadkiem siebie o to co się stało. Twój mąż powinien szczerze z Tobą porozmawiać a nie zdradzać na boku. Zapytał, odmówiłaś, przeszedł nad tym do porządku dziennego. Też bym pomyślała, że może nie jest to dla niego aż tak ważne. Skoro było powinien wrócić do tematu, porozmawiać szczerze o swoich potrzebach i wtedy może małymi kroczkami Tobie udałoby się przełamać.

Nie dziwię Ci się, że teraz masz problemy w łóżku z mężem. Też bym nie potrafiła otworzyć się przed partnerem, który zdradzał. Powiedz mu szczerze, że nie jesteś gotowa na seks jeszcze, a co dopiero na nowości. Powiedz, że potrzebujesz czasu na nowo i że on musi to zaakceptować. Jeśli Cię kocha szczerze żałuje zdrady będzie się starał i może uda Wam się jakoś przez to wszystko przejść. Powodzenia.

6 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2014-02-06 11:57:49)

Odp: seks z mężem, który zdradził
Nataluszek napisał/a:

Nie zwalaj winy na to, że ''inna mu to robiła''. Wracając do niego wzięłaś na siebie obowiązek. Obowiązek starcia się z tym, że zdradził, sypiał z inną, innej dotykał...Zrobiłaś to dobrowolnie i na własną odpowiedzialność. Jeśli nie jesteś gotowa na seks, urozmaicenia to jaki ten powrót ma sens?
Znów nuda w łóżku, więc prędzej czy później poszuka takiej, która znów zaspokoi jego potrzeby, skoro Ty tego nie chcesz. I nie dziw się, jeżeli tak właśnie będzie.

Nataluszek troche upraszczasz sprawe. Czy ty myslisz ze on jak szukał kochanki to najpierw kochance zadał pytanie czy połykasz ?? bo ja tego w małzeństwie nie miałem a chciałbym spróbować.



Zlazona - Moze narazie spróbujcie sie tylko po prostu kochać  ( z kochanka tez to robił ) , może tobie sie wydawało ze nie było nudno, może on miał inne zdanie . Spobował czegos innego i dał ci propozycje -  narazie nie mów mu definitywnie NIE , tylko ze musi na to zasłuzyc smile z usmiechem na ustach . Wprowadz cos nowego ( nie wiem co do tej pory stosowaliście ,używaliście ) np. żele , jakieś gadżety -  o szczegóły pisz do mnie na priv smile . Spróbuj czegoś nowego czego do tej pory nie robiliście a może i on tez z tamta nie robił .

7

Odp: seks z mężem, który zdradził
zlazona napisał/a:

Czy to naprawdę takie ważne dla męzczyzny ?

Bardzo ważne smile Niektórzy specjalnie po to chodzą do prostytutek. Kiedy ona to robi to on zamyka oczy i wyobraża sobie, że to jego partnerka... Z tym, że seks oralny nie musi od razu wyglądać jak na filmach porno. To co tam widać (głębokie gardło) wymaga ćwiczeń i dużej wprawy.

8

Odp: seks z mężem, który zdradził
marioosh666 napisał/a:
zlazona napisał/a:

Czy to naprawdę takie ważne dla męzczyzny ?

Bardzo ważne smile Niektórzy specjalnie po to chodzą do prostytutek. Kiedy ona to robi to on zamyka oczy i wyobraża sobie, że to jego partnerka... Z tym, że seks oralny nie musi od razu wyglądać jak na filmach porno.


To co tam widać (głębokie gardło) wymaga ćwiczeń i dużej wprawy.

- to chyba będzie podsumowanie tej kochanki , musiała miec duuuzo modeli aby trenowac  smile

9

Odp: seks z mężem, który zdradził

Wiadomo że fakt nie robienia tego przeze mnie nie był przyczyną zdrady.


Jesteśmy razem ponad 10 lat ! To pytanie padło kiedyś na początku znajomości. Kochaliśmy się bez tego naprawdę długo.

Po prostu w jednej ze szczerych rozmów: bo ty jesteś taka a taka, robisz to i to i nie robisz właśnie tego ! Więc to tylko jedno ziarenko ze wszystkich. Zresztą nie chcę tu wnikać w przyczynę. Bo dla mnie jakby źle nie było to bym się do takiego kroku nie posunęła i nigdy nie zdradziła. Też uważam że należy rozmawiać, próbować itd. Bardzo żałuję, że nie miałam świadomości jakie to ważne dla niego. Dla każdego faceta ? No cóż, rzeczywiście nie muszę tego zrobić teraz od razu, będzie potrzeba czasu i jakoś może się przełamię. Nie jest mi łatwo ale jemu też nie jest bo sam nie zabiega o bliskość w łóźku. Może jeszcze na to za wcześnie.

Chciałam się po prostu wyżalić. I też jestem ciekawa co faceci o tym sądzą. Jakoś tak bym koleżanki nie spytała: słuchaj a ty łykasz spermę swojego męża ?

10

Odp: seks z mężem, który zdradził

Ta Kobieta jest silna, "niedawno" był romans, a Ona i tak, oczywiście na swój sposób, ale robi mu dobrze smile

czy ja będąc kobietą, po "niedawno" mógłbym to zrobić, nie, nie, nie

pewnie potrzebowałbym więcej czasu, byłbym zły
bo poszedł do innej na loda śmietankowego? sorryś, tzn co ja nie wystarczam, nie daję tego co mogę dać?
ja rozumiem, że następny naoglądał się światowych sex bomb, które trenują, na czym się da, ale Żona to trochę inna kwestia

teraz żarcik, niech dobrze zapłaci, to się zrobi smile

w tamtym biznesie nie ma skrupułów, dostajesz kasę za to co reżyser sam sobie rodzi w głowie

uważam oczywiście, że jest to kwestia do przedyskutowania, podjęcia próby, jak to się mówi dla chcącego nic trudnego, ale jeśli Ona ma opory, to ma to i tak zrobić, bo zrani męża? halo smile

ciekaw jestem czy 3 mies. romans z lodami śmietankowymi można nazwać romansem? kurde do czego dzisiejsze Kobiety są zdolne smile przepraszam nie wszystkie

tak czy inaczej ja miałbym opory będąc kobietą-żoną, podziwiam ją, że Ona to potrafi, bo jest jakaś złość w środku, a i tak mu daje, no może nie wszystko

Pzdr wszystkich w toksycznych związkach

11

Odp: seks z mężem, który zdradził

MariuszS2006

Dzięki za ten post, powiew świeżości po złotych argumentach typu: "nie połknęłaś/nie wzięłaś w pupę/ itd. więc nie dziw się, że poszedł do innej"

12 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2014-02-06 13:29:40)

Odp: seks z mężem, który zdradził

Oczywiście, że upraszczam sprawę. Wyciągam wnioski z tego, co napisała sama autorka. A że opisała akurat seks, to do niego się odniosłam.
Nie zamierzam na siłę 'grzebać' w czyimś życiu czy siłą wymuszać informacje na jego temat. smile

Jeśli podjęła się ratowania związku, to niech nie marudzi tylko weźmie na siebie konsekwencje tejże decyzji. Wiedziała, że poszedł na bok? Wiedziała i mimo to walczy. Ok- podziwiam (ja kopnęłabym go w tyłek). Ale musi być świadoma, że za decyzją zawsze idą konsekwencje.
Przy dobrym wietrze teraz nie może mieć do męża pretensji i wypominać mu tego, bo godząc się na jego powrót zgodziła się na takie życie jakie teraz ma.
Z domysłami, złością i myślami czy, aby ona mu tego nie robiła.

Może się mylę, ale jakbym zdradziła, a mimo to mąż mnie przyjął, to nie chciałabym, aby wypominał mi przeszłość, bo dobrowolnie zgodził się na jej akceptację poprzez wybaczenie właśnie.

Autorko, zapytaj jakie ma potrzeby. Jeśli facet o coś zapytał to znaczy, że tego chce. I nie ma znaczenia czy zapyta o to raz, czy setki razy.

13

Odp: seks z mężem, który zdradził

No naprawde - zlote mysli

zlazona, mysle ze macie powazniejszy problem od tego o ktorym tu piszesz.
Wydaje mi sie, ze wy ze soba nie rozmawiacie na temat tej zdrady, i waszych relacji.
Nie rozmawiacie o tym co kazde z was czuje...

14

Odp: seks z mężem, który zdradził

Eine, może i złote, ale tak jak napisałam. Odnoszę się do wątku autorki, a nie paplaniny ludzi nade mną.
Skoro nie napisała nic więcej na temat sytuacji w małżeństwie, to ja nie zamierzam na siłę wyciągać wniosków z czegoś, czego do końca nie znam. smile

15

Odp: seks z mężem, który zdradził

czy wybaczyła, czy tylko wrócił?
dla mnie to dwie różne sprawy, wybaczyć a przyjąć, żeby miał gdzie spać, jeść i załatwiać swoje potrzeby, to chyba różne sprawy

pytanie czy wybaczyła?
sądzę, że nie, nie dopuszcza do siebie myśli, że coś zaszło i udaje, że się nic nie zmieniło, zgadzam się z GuteFrau, że nie rozmawiali

robią to bo tak się przyzwyczaili do swojego schematu życia
może robi to jak usłużna żona, bo boi się rozpadu, konsekwencji, utraty
ale przecież ma duszę, uczucia, nie traktujmy się jak zwierzęta

Pzdr wszystkich w toksycznych związkach

16 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2014-02-06 13:53:51)

Odp: seks z mężem, który zdradził

Skoro nie napisała nic więcej na temat sytuacji w małżeństwie, to ja nie zamierzam na siłę wyciągać wniosków z czegoś, czego do końca nie znam.

Jeśli autorka będzie chciała napisać coś więcej, to chętnie przeczytam i się ustosunkuje. W chwili obecnej wszystko co chciałam napisać odnośnie problemu przez nią opisanego już napisałam.

17

Odp: seks z mężem, który zdradził

Nataluszku, ale nikt od Ciebie nie oczekuje żebyś się zagłębiała, nikt nie chce udowadniać, że się mylisz, napisałaś co myślisz i jest oki smile
po co te nerwy wytłuszczonym drukiem smile
czy masz zły dzień? chyba po to stworzyłyście to Forum, żeby właśnie ludzie sobie paplali, skoro nie mają innych możliwości na normalne pogadanie jak człowiek z człowiekiem smile

Pzdr wszystkich w toksycznych związkach

18

Odp: seks z mężem, który zdradził

Co? Olała i jej się należało a teraz powinna się starać by mąż znowu nie poszedł na bok. Nie on się powinnien starać by ona znowu odzyskała swoją wartość i jak już ją będzie miała, mozna pomyśleć czy nie urozmaicić związku.

Gratuluję autorce siły.

19

Odp: seks z mężem, który zdradził

zlazona-umiem sobie wyobrazic Twoj a raczej Wasz problem-sam fakt ze maz byl z inna jest dosc bolesny, uswiadomienie tego ze tak jak dotyka ciebie dotykal ja...jest potworne...
Mysle ze powinniscie ze soba szczerze porozmawiac, o swoich niepewnosciach, checiach, zmianach..po prostu o WAS.Bycie ze soba a tym bardziej sex jest bardzo indywidualna sprawa i kazdy z partnerow ma wiedziec o potrzebach drugiego ale tez respektowac jego wole. Oczywiscie mozna pdjac probe czegos nowego -a moze sprawi obojgu przyjemnosc a o to wlasnie chodzi by obojgu bylo dobrze. Ale NIC na sile i wszystko potrzebuje czasu.
Zycze Wam udanego powrotu do malzenskiego wspolzycia...

20

Odp: seks z mężem, który zdradził

Moim zdaniem to jest to taka perwersja z typu: "Będę Cie teraz karmił" albo "Zjedzenie tego oznacza że, że mi ulegasz, że jestem twój"....On Ci każde przełamać wstręt, obrzydzenie....
Uważam że nie ma w tym nic złego, że tego nie chcesz. Powiedz mu , że Cie to brzydzi, bo Ona ciągnęła mu druta...no nie wiem ..pogadaj o tym....to drażliwy temat.

21

Odp: seks z mężem, który zdradził
ryba81 napisał/a:

- to chyba będzie podsumowanie tej kochanki , musiała miec duuuzo modeli aby trenowac  smile

Niekoniecznie dużo modeli. Mogła mieć jednego, a dobrego. Zazwyczaj tak to wygląda.

zlazona napisał/a:

Wiadomo że fakt nie robienia tego przeze mnie nie był przyczyną zdrady.

Nigdy nie daj sobie czegoś takiego wmówić. Przyczyną zdrady jest słaba komunikacja w związku. Zresztą wygląda na to, że dopiero zaczynacie szczerze ze sobą rozmawiać na różne tematy.

zlazona napisał/a:

No cóż, rzeczywiście nie muszę tego zrobić teraz od razu, będzie potrzeba czasu i jakoś może się przełamię. Nie jest mi łatwo ale jemu też nie jest bo sam nie zabiega o bliskość w łóźku. Może jeszcze na to za wcześnie.

Na razie to on powinien się bardziej postarać, a nie Ty. Żyjemy w kulturze wkręcającej kobietom dużo syfu do głowy, więc opór w łóżku jest częstym zjawiskiem. Gdyby on zrobił Ci dobrze i sprawił, że poczułabyś się przy nim bezpiecznie, a później powiedział jakie to dla niego ważne to pewnie w końcu uległabyś jego prośbom i zrobiła to choćby z ciekawości, żeby zobaczyć jak będzie reagował smile

zlazona napisał/a:

I też jestem ciekawa co faceci o tym sądzą. Jakoś tak bym koleżanki nie spytała: słuchaj a ty łykasz spermę swojego męża ?

Niektórzy są na to wyczuleni i lubią. Mi nie przeszkadza jak ona wypluje zawartość. Gdyby był opór przed seksem oralnym w ogóle to pewnie zacząłbym od zakupu smakowych prezerwatyw, a nie mówił, że musi być z połykiem i najlepiej na kolanach...

22

Odp: seks z mężem, który zdradził

Mariusz, tłusty druk nie jest objawem nerwów, tylko zaznaczenia czegoś, czego non stop nie chce się powtarzać.
Nie rozumiem skąd więc wniosek, że jestem zdenerwowana. wink A co do dnia, to jest ok, także o mnie się nie martw. smile

23 Ostatnio edytowany przez MariuszS2006 (2014-02-06 14:13:45)

Odp: seks z mężem, który zdradził

ciekawe jakby on się poczuł, jakby Złażona wróciła, i mu powiedziała,
"wiesz jak on mi dobrze zrobił minetę" smile
"a ty nigdy mi takiej nie zrobiłeś, wiesz Kochanie" smile
by było poruszenie, trzęsienie ziemi, że ktoś inny ją dotykał, i zrobił jeszcze minetę smile
ile by było gadania, obrażania się, foch na 2 tygodnie smile
"to już mnie nie chcesz, już nie potrzebujesz, już mój ci nie wystarcza?" smile

Pzdr wszystkich w toksycznych związkach

Nataluszku ja Ciebie zrozumiałem, miłego dnia, jeśli to nie zdenerwowanie smile

24

Odp: seks z mężem, który zdradził

A ja nie rozumiem, czegoś takiego, jak tutaj niektórzy tłumaczą na temat seksu.
Nie rozumiem, że akurat każdemu musi się podobac w łóżku wszystko, co tylko druga osoba sobie zażyczy.
To wygląda jak niewolnictwo, czy poddanie się.
To jakiś absurd. Mowa o tym, jeśli ktoś nie zgodzi się na moje fantazje, to wybiorę skoko w bok hmm
Seks ma byc podobno przyjemnością.
Czy przyjemnośc polega na robieniu czegoś wbrew sobie, czegoś do czego trzeba się zmuszac?
Mąż zdradził, najlepiej zwalmy to na żonę hmm

25

Odp: seks z mężem, który zdradził

ale chyba są jakieś granice tej przyjemności
czy zwiedzanie wczorajszego obiadu należy do przyjemności? smile ja nie wiem nie próbowałem i nigdy nie zamierzam

26

Odp: seks z mężem, który zdradził
MariuszS2006 napisał/a:

czy wybaczyła, czy tylko wrócił?
dla mnie to dwie różne sprawy, wybaczyć a przyjąć, żeby miał gdzie spać, jeść i załatwiać swoje potrzeby, to chyba różne sprawy

pytanie czy wybaczyła?
sądzę, że nie, nie dopuszcza do siebie myśli, że coś zaszło i udaje, że się nic nie zmieniło, zgadzam się z GuteFrau, że nie rozmawiali

robią to bo tak się przyzwyczaili do swojego schematu życia
może robi to jak usłużna żona, bo boi się rozpadu, konsekwencji, utraty
ale przecież ma duszę, uczucia, nie traktujmy się jak zwierzęta

Pzdr wszystkich w toksycznych związkach

wybaczyc...sama napisalam ze to latwiej powiedziec...sama mam taki dylemat od 7 miesiecy- tyle czasu minelo od kiedy wiem ze M. mnie zdradzil...postanowilismy sprobowac jeszcze raz...i choc maz sie stara i staram sie ja...mysli sa okropne. Staram sie nie wywlekac tych brodow ale to nie jast takie proste. Nie bylo jeszcze dnia bez lez z mej strony a o zadawaniu sobie pytann dlaczego niewspomne...wiem ze wybaczyc a zaponiec to dwie calkiem inne rzeczy ale mimo woli bardzo ze soba zwiazane.Wiem ze czasu nikt nie cofnie..ani wstecz ani tez do przodu bo Czas podobno leczy rany- zrezygnowalabym z mej czesci zycia by byc juz na etapie "wyleczenia" i moc o tym nie myslec, cieszyc sie chwila, nie wspominac...
Zgadzamm sie w pelni z Mariusz2006 ze rozmowa to A i O kazdego zwiazku a przedewszystki przywilej bycia czlowiekiem z dusza i uczuciami!

27

Odp: seks z mężem, który zdradził
batszeba napisał/a:

MariuszS2006

Dzięki za ten post, powiew świeżości po złotych argumentach typu: "nie połknęłaś/nie wzięłaś w pupę/ itd. więc nie dziw się, że poszedł do innej"

Bingo!!!!!! Może terapia małżeńska POMOŻE ?

28

Odp: seks z mężem, który zdradził

ja bym polemizował z tym czy Twój mąż Złażono się stara, może w jakiś inny sposób, ale po 7 miesiącach prosić Cię o loda śmietankowego? smile sorryś, ale mija mi się z celem
ja pewnie jestem źle wychowany, bo sam się chowałem, jak to powtarza wiecznie mój ojciec,
ale ja bym nie potrafił prosić własnej żony, z którą mam dzieci i mija 10 lat, o loda śmietankowego bo inna mi tak zrobiła,
ile trzeba mieć w sobie tupetu, wyrafinowania, przecież ma świadomość, że Cię zranił, i prosi jeszcze o takie rzeczy
ja uważam, że nie powinno być w ogóle seksu przynajmniej przez rok, być może jestem cierpiętnikiem, ale ja bym tak nie potrafił
przecież trzeba mieć jakś świadomość że ktoś został zraniony, moja najbliższa osoba,
ja bym się na jego miejscu wyniósł z domu, żebyś Ty mogła jakoś dojść do siebie, no może nie ma gdzie, ale zarabia pieniądze, niech sobie wynajmie w motelu i już
dzisiaj SŁOWO nic nie znaczy, poprzednie pokolenie jakoś te wartości chroniło, dzisiaj pieniądz to wartość
podziwiam

29

Odp: seks z mężem, który zdradził

OK,

czytam odpowiedzi i myślę co Wam odpisać.

Zdradził. Nie planował, tak wyszło. Ja zakładam, że gdyby było między nami wszystko ok to by tak nie wyszło.
Próbowaliśmy rozmawiać. Łatwo nie jest bo mąż to typ zamkniętego w sobie i o uczuciach mówi mało.
Ja ze swojej strony staram się reagować natychmiast jak coś mi nie pasuje i komunikuję to. No prawda jest taka że widać te moje komunikaty do końca nie płynęły w należytą stronę, mąż miał jakieś różne pretensje o których mi nie mówił no i tak przez lata się to nagromadziło.

Stało się. Zdradził. Rozmawialiśmy. I wtedy właśnie po raz pierwszy wyrzucił z siebie takie żale. Był lekko pijany więc język mu się widać rozwiązał. Oczywiście powiedział, że nic go nie tłumaczy, że wie, że zrobił źle i nie śmie prosić mnie o wybaczenie. Na moje pytanie: dlaczego - odpowiedział: bo to już od dłuższego czasu, zbierało się ziarnko do ziarnka, że byłam taka a nie taka, że on uważa że ja nigdy nie odczuwałam przyjemności z seksu z nim, że patrzyłam na spermę z obrzydzeniem itd. Zrobiłam wielkie oczy bo na prawdę nic nigdy nie wskazywało na to, że on był nie zadowolony. Możecie pisać sobie co chcecie, ale nie uwierzę, że przez ponad 10  lat kocham się z kimś i nie mam świadomości że jest mu dobrze. Czasem boli głowa, czasem czasu mało, coś tam ale do jasnej cholery kobieta nie maszynka, on też nie raz ochoty nie miał. Nie ważne już. Stało się.

Wyrzuciłam go z domu po tym wyznaniu. Wyprowadził się, zabrał rzeczy. Zostawił  mnie z dwójką dzieci.

Już myślałam, że nie wróci, że to koniec i wcale nie byłam jakaś bardzo rozstrojona. Było mi oczywiście bardzo przykro, ale stwierdziłam że oszukiwać się nie dam.

A on wrócił, przepraszał, że mnie kocha i dzieci kocha. Przy mnie zakończył znajomość oraz zgodził się iść do psychologa.

Ja też zawsze mówiłam że jak mąż mnie zdradzi to go pogonię, że nie wybaczę, że tak się nie robi, bo on też ideał nie jest a jednak jesteśmy razem i mi myśl o zdradzie do głowy nigdy nie przyszła.

A jednak na prawdę inaczej jest znaleźć się samemu w takiej sytuacji. Dałabym sobie radę sama. Szkoda by mi było dzieci bardzo ale cóż, pewnie by się przyzwyczaiły. Ale szkoda mi też tak tego przekreślić. Postanowiłam dać szansę i daję. Z pełną świadomością. Może nie powinnam, ale cóż taki mam charakter i taka jestem. Nie chcę już o tym myśleć co on z nią robił bo to nie ma sensu. Jednak gdy przyjdzie się zbliżyc może być ciężko, ale cóż. Pewnie nie od razu dostanie wszystko czego by chciał.

Ktoś polecił porozmawiać. Ale o czym. O co mam go spytać. Co ona takiego miała a  ja nie ? Co ci robiła w łóżku ? Przecież on mi takich rzeczy nie powie. A o tym jakie mam oczekiwania on wie, a przecież ja nie będę go ciągle pytać co mam robić żeby był zadowolony.
Ale może jakieś inne pomysły ?

30

Odp: seks z mężem, który zdradził
MariuszS2006 napisał/a:

ja bym polemizował z tym czy Twój mąż Złażono się stara, może w jakiś inny sposób, ale po 7 miesiącach prosić Cię o loda śmietankowego? smile sorryś, ale mija mi się z celem
ja pewnie jestem źle wychowany, bo sam się chowałem, jak to powtarza wiecznie mój ojciec,
ale ja bym nie potrafił prosić własnej żony, z którą mam dzieci i mija 10 lat, o loda śmietankowego bo inna mi tak zrobiła,
ile trzeba mieć w sobie tupetu, wyrafinowania, przecież ma świadomość, że Cię zranił, i prosi jeszcze o takie rzeczy
ja uważam, że nie powinno być w ogóle seksu przynajmniej przez rok, być może jestem cierpiętnikiem, ale ja bym tak nie potrafił
przecież trzeba mieć jakś świadomość że ktoś został zraniony, moja najbliższa osoba,
ja bym się na jego miejscu wyniósł z domu, żebyś Ty mogła jakoś dojść do siebie, no może nie ma gdzie, ale zarabia pieniądze, niech sobie wynajmie w motelu i już
dzisiaj SŁOWO nic nie znaczy, poprzednie pokolenie jakoś te wartości chroniło, dzisiaj pieniądz to wartość
podziwiam

Ależ on mnie o nic nie prosi. Na razie spraw łóżkowych nie ma. Może po kilku wizytach u psychologa, jak sobie szczerze pogadamy to się zbliżymy znów do siebie. Nie sądzę też aby prosił o loda śmietankowego - nawet nie wiedziałam ,że się to tak nazywa. On tylko jako jedną rzecz, która mu się we mnie nie podobała - tak to nazwijmy - to było to że tego nigdy nie zrobiłam.. Ja mu wtedy powiedziałam ze nie miałam świadomości że to dla niego takie ważne. a on na to ze ważne. To było zanim się pogodziliśmy.

31

Odp: seks z mężem, który zdradził
Marietta54 napisał/a:
batszeba napisał/a:

MariuszS2006

Dzięki za ten post, powiew świeżości po złotych argumentach typu: "nie połknęłaś/nie wzięłaś w pupę/ itd. więc nie dziw się, że poszedł do innej"

Bingo!!!!!! Może terapia małżeńska POMOŻE ?

Taka głupia nie jestem żeby pomyśleć że on poszedł do innej po tego loda jak tu piszecie. Że ja mu nie dałam to sobie poszukał. Terapia mam nadzieję pomoże. Zapisaliśmy się i zobaczymy. Czasem jak czytam odpowiedzi to mam wrażenie że jestem głupsza niż mi się wydawało ale to już chyba zalety pisania na forum ?

32

Odp: seks z mężem, który zdradził
MariuszS2006 napisał/a:

czy wybaczyła, czy tylko wrócił?
dla mnie to dwie różne sprawy, wybaczyć a przyjąć, żeby miał gdzie spać, jeść i załatwiać swoje potrzeby, to chyba różne sprawy

pytanie czy wybaczyła?
sądzę, że nie, nie dopuszcza do siebie myśli, że coś zaszło i udaje, że się nic nie zmieniło, zgadzam się z GuteFrau, że nie rozmawiali

robią to bo tak się przyzwyczaili do swojego schematu życia
może robi to jak usłużna żona, bo boi się rozpadu, konsekwencji, utraty
ale przecież ma duszę, uczucia, nie traktujmy się jak zwierzęta

Pzdr wszystkich w toksycznych związkach

Zgadzam się z tym co napisałeś Mariusz. Nie rozmawiali o swoich marzeniach seksualnych, nie rozmawiają o tym, że zdradził. Teraz zlazona nie rozmawia z nim, że ma problem z pójściem z nim do łóżka. A on zamiast porozmawiać, spróbować pokazać żonie co go kręci ( a nuż by jej się spodobało) wolał przygruchać sobie jakąś .....
Zlazona nie zamiataj problemu pod dywan. Jeśli teraz nie poradzicie sobie z tym problemem za jakiś czas znów wypłynie to z jeszcze gorszym smrodem niż do tej pory.

Ty mu tej zdrady nie wybaczyłaś. I póki sobie z tym nie poradzicie dobrze nie będzie.
Może jakaś terapia małżeńska? Może przy kimś postronnym moglibyście przemóc się w rozmawianiu o tym czego nie jesteście w stanie powiedzieć gdy jesteście sami?

33

Odp: seks z mężem, który zdradził

ale powiedział Ci o" lodzie śmietankowym" i to jeszcze przed pogodzeniem się 
ja to tak nazywam bo mnie MODERATORKI zbanują smile
na razie nic nie ma bo było "niedawno", dobrze że idzie na jakąś terapię

tylko się zbliżycie, posuniecie się kawałek dalej z doświadczeniami, i ciekawe czy za jakiś czas nie wymyśli czegoś nowego?

miejmy nadzieję, że uświadomiłaś swojego męża że Cię zranił

no nic życzę powodzenia

34

Odp: seks z mężem, który zdradził
niuniamysza napisał/a:
MariuszS2006 napisał/a:

czy wybaczyła, czy tylko wrócił?
dla mnie to dwie różne sprawy, wybaczyć a przyjąć, żeby miał gdzie spać, jeść i załatwiać swoje potrzeby, to chyba różne sprawy

pytanie czy wybaczyła?
sądzę, że nie, nie dopuszcza do siebie myśli, że coś zaszło i udaje, że się nic nie zmieniło, zgadzam się z GuteFrau, że nie rozmawiali

robią to bo tak się przyzwyczaili do swojego schematu życia
może robi to jak usłużna żona, bo boi się rozpadu, konsekwencji, utraty
ale przecież ma duszę, uczucia, nie traktujmy się jak zwierzęta

Pzdr wszystkich w toksycznych związkach

wybaczyc...sama napisalam ze to latwiej powiedziec...sama mam taki dylemat od 7 miesiecy- tyle czasu minelo od kiedy wiem ze M. mnie zdradzil...postanowilismy sprobowac jeszcze raz...i choc maz sie stara i staram sie ja...mysli sa okropne. Staram sie nie wywlekac tych brodow ale to nie jast takie proste. Nie bylo jeszcze dnia bez lez z mej strony a o zadawaniu sobie pytann dlaczego niewspomne...wiem ze wybaczyc a zaponiec to dwie calkiem inne rzeczy ale mimo woli bardzo ze soba zwiazane.Wiem ze czasu nikt nie cofnie..ani wstecz ani tez do przodu bo Czas podobno leczy rany- zrezygnowalabym z mej czesci zycia by byc juz na etapie "wyleczenia" i moc o tym nie myslec, cieszyc sie chwila, nie wspominac...
Zgadzamm sie w pelni z Mariusz2006 ze rozmowa to A i O kazdego zwiazku a przedewszystki przywilej bycia czlowiekiem z dusza i uczuciami!

więc nie wybaczyłam i chyba nie wybaczę, bo chyba się nie da.
trochę rzeczywiście nie dopuszczam myśli - albo bardziej - nie dociera do mnie że to się stało, ale wydaje mi się że tak jest lepiej. Mam usiąść i się zastanawiać co i jak robili, kiedy i gdzie ? co to zmieni ? zadręczać się takimi rzeczami, pytać ciągle dlaczego ? zdecydowaliśmy się spróbować - ja nie twierdzę że to się nam uda, może czas pokaże że się nie uda i że nie ma to sensu, rozwieśc zawsze się można, ja myśłę, że ważniejsze jest teraz to jaki mój mąż zamierza być w stosunku do mnie a nie to co zrobił

35

Odp: seks z mężem, który zdradził
zlazona napisał/a:

Nie nazwalabym tego nudą w łóżku. Bo uważam że nudno nie było. Seks był udany. To była jedyna rzecz, której nie robiłam bo na prawdę nie sądziłam ze to takie dla niego ważne. Jesteśmy razem ponad 10 lat. Kiedyś mnie spytał czy bym nie chciała, ja powiedziałam że chyba nie i on już nigdy nie naciskał...

Czy to naprawdę takie ważne dla męzczyzny ?

Będę wdzięczna za męskie szczere odpowiedzi.

Dziękuję

Nie, nie są ważne. Nie na tyle aby zdradzać i zostawiać. Może tylko dla skur#($)( i Homo gorszych od zwierząt. Piszę to bez czytania reszty wpisów bo coś takiego mnie wk)%#(@ do żywego. Przykro mi, że znalazłaś się w takiej sytuacji.

36 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2014-02-06 15:30:49)

Odp: seks z mężem, który zdradził

czesc zlazona,
wydaje mi sie , ze  u Was problemem nie jest zdrada. Oczywiscie zdrada JEST problemem , nie zrozum mnie zle. Ale u Was nie GLOWNYM.
Wy nie potraficie (a przez tak dlugi czas zyjac ze soba nalezaloby mniemac , ze sie to juz umie ) rozmawiac o swojej seksualnosci. kazdy czlowiek jest inny, w swojej seksualnosci TEZ.

I wlasnie poznajac siebie, krok po kroku poznajemy te nasza sfere. Wy tego nie zrobiliscie.
Nie poznaliscie swoich preferencji, upodoban. Ale to jak?? zyjecie ze soba tak dlugo , macie dzieci i nie umiecie ze soba R O Z M A W I A C ?
przeciez rozmowa jest najwazniejsza, bo nikt nie jest jasnowidzem.

Musicie sie tego nauczyc. Nikt nie urodzil sie mistrzem, wy tez nie. I tego MOZNA sie nauczyc.

Sprobuj , zacznij...

taki zwiazek dlugo nie pociagnie, czy ze zdrada, czy bez

37

Odp: seks z mężem, który zdradził

dzizaz, a gdzie delikatnosc i czulosc.
to juz tylko sex is puszczanie sie na twarz sie liczy?

zdrada- swinstwo.
podziwiam cie autorko, facet  niszczy ciepsychicznie..........

38

Odp: seks z mężem, który zdradził

onna, w zły sposób to przedstawiłaś i chyba trochę zbyt kolokwialnie podeszłaś do sprawy.
Wyobraź sobie, że jesteś 10 lat z jednym facetem. I teraz odpowiedz na pytanie czy czułość i delikatność jest wystarczające i satysfakcjonujące?
Ja nie popieram tu zdrady, ale trzeba urozmaicać sobie życie ze swoim mężczyzną, nosz kurczę...

39

Odp: seks z mężem, który zdradził

zgadzam się Nataluszku, że miłość trzeba urozmaicać, ale czy spuszczanie się na twarz, jest urozmaiceniem? smile

40

Odp: seks z mężem, który zdradził
Nataluszek napisał/a:

onna, w zły sposób to przedstawiłaś i chyba trochę zbyt kolokwialnie podeszłaś do sprawy.
Wyobraź sobie, że jesteś 10 lat z jednym facetem. I teraz odpowiedz na pytanie czy czułość i delikatność jest wystarczające i satysfakcjonujące?
Ja nie popieram tu zdrady, ale trzeba urozmaicać sobie życie ze swoim mężczyzną, nosz kurczę...

nataluszku..
i urozmaicenia idą coraz dalej??
pierwsze trzy lata  - seks misjonarski
pierwsze 6 lat - seks oralny
kolejne parę lat, analny, hizpański i z wykorzystaniem gadżetów - elektrycznych też
po 15 latach przebireanki, odgrywanie ról i zapraszanie swingusi do trójkącików

kolejne pięc lat co?? nagrywanie filmików i wrzucanie do sieci??

czułośc i delikatność jest wystarczająca nataluszku
a jesli tobie się wydaje, że musisz ciągle dawac więcej i więcej i urozmaicac swojemu facetowi "zabawy tobą" - to ja ci uświadamiam - nie jesteś zabawką i gadżetem
on tez nie jest...
GDZIEŚ lezy granica "urozmaicania"
niedługo ją dostrzeżesz...

urozmaicania w takim wymiarze - w jakim okreslasz to ty..

i jeszcze jedno - założenie, że osoba zdradzona zgadza się, aby dac szansę partnerowi ma oznaczać AKCEPTACJĘ ZDRADY... jest z gruntu fałszywe

zdrady nie da się zaakceptować
akcpetacja może dotyczyc tylko tego - że czasu się nie cofnie, zła nie naprawi i że ta zdrada się NIEODWOŁALNIE wydarzyła.. to zreszta podstawa procesu wybaczania
wybaczenie - nie oznacza zapomnienia
nie oznacza zaakcpetowania krzywdy
oznacza pogodzenie się z przeszłością, której nie zmienie
i odcięcie od swojej nogi - kuli, która mi ciązy bo zyje przeszłością

41

Odp: seks z mężem, który zdradził

Czyli że co powinna się godzić na seks w każdej postaci bo jaśnie Pan sobie tak życzy a jak nie to pójdzie do innej?

Proszę Cie Nataluszku...problem nie jest w autorce tylko w tym.....Skurwie**. Zdradził żonę (jeszcze w dodatku ciężarną) bo nie zgodziła się na spuszczenie w twarz? No sorry ale dla mnie to nie jest facet.

Absolutnie nie powinna się do niczego zmuszać.
Seks nawet jeśli zaczyna być nudny można urozmaicać w inny sposób.

Mój mąż np nie lubi lizać i co to jest powód żebym poszła do łóżka z innym? Nie, zadowala mnie w inny sposób, a to jakoś przeżyję. Jak się kogoś kocha to się go nie zdradza. Tyle w temacie.

42

Odp: seks z mężem, który zdradził

Tak a propos tego, że ponoć urozmaicenia w łóżku (połykam niezależnie od tego, czy mnie cofa czy nie; daję w pupę niezależnie od tego, czy mnie boli/piecze/czyści po itd.; wieszam telewizor LCD na każdej ścianie i suficie i puszczam porno z cyklu "throatfuck" etc. ) chronią przed zdradą oraz zapewniają dozgonną koncentrację małżonka/chłopaka na jednej kobiecie:

Moja koleżanka zafundowała panu i władcy także trójkącik z koleżanką, tatuaż na pół pleców bo go podniecało jak się na niego patrzył w pozycji od tyłu, połykała, etc. etc. etc. Pan i władca jak latał za innymi tak lata, w pewnym momencie nawet zgłosił się na Zbiorniku jako chętny do trójkąta smile

Desperackie spełnianie wszelkich zachcianek łóżkowych w celu zapewnienia sobie miłości i wierności jest zwyczajnie śmieszne. Seksem to przyjemność, a nie karta przetargowa.

43

Odp: seks z mężem, który zdradził

zlazona

jeszcze jedno

jesteś świeżo po zdradzie

nie zastanawiaj się dzisiaj NAD NIM
nie mysl o nim i jego emocjach
zadbaj o siebie, skup się na sobie i swoich potrzebach
dopóki nie poradzisz sobie sama z tą zdradą
nie dasz rady poradzić sobie "z nim"

44 Ostatnio edytowany przez madoja (2014-02-06 16:37:51)

Odp: seks z mężem, który zdradził

Moim zdaniem połykać nie trzeba, ale gdybym była facetem, a moja kobieta przed wytryskiem wypluwałaby mojego penisa z buzi i kończyła ręką - czułabym absolutny brak akceptacji mnie.
Uważam, że naturalną koleją robienia loda jest spuszczenie się do ust. Można nie połykać, ale obrzydzenie wobec spermy jest moim zdaniem dziwne. Jestem przekonana, że także byłoby Ci przykro, gdyby mąż się brzydził lizania Ciebie.

Ale u Was chodzi o coś innego tak naprawdę.
Z tego co napisałaś, u Was problemem nie jest tylko seks oralny, ale seks w ogóle:

"nigdy nie zauwazyl aby seks z nim dawal mi przyjemnosc"

Moim zdaniem to jest KAPLICA dla związku. Możesz sobie pisać, że było fajnie, nie było nudno, ale skoro Twój mąz powiedział coś takiego, to widocznie naprawdę jesteś kłodą w łóżku. Przykro mi, że tak napisałam, ale tak jest. Uprawiać 10 lat seks z kimś komu nie sprawia on przyjemności... W sumie nie dziwię się że poszedł do takiej, której ten seks sprawiał przyjemność.

45

Odp: seks z mężem, który zdradził

I dodam jeszcze coś.
Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że obecna sytuacja jest Ci na rękę. Nie musisz uprawiać z nim seksu, zasłaniasz się tym że musisz dojrzeć, przełamać się, bla bla bla.... Moim zdaniem jesteś szczęśliwa że nie musisz z nim chodzić do łóżka.

46

Odp: seks z mężem, który zdradził
madoja napisał/a:

Moim zdaniem połykać nie trzeba, ale gdybym była facetem, a moja kobieta przed wytryskiem wypluwałaby mojego penisa z buzi i kończyła ręką - czułabym absolutny brak akceptacji mnie.
Uważam, że naturalną koleją robienia loda jest spuszczenie się do ust. Można nie połykać, ale obrzydzenie wobec spermy jest moim zdaniem dziwne. Jestem przekonana, że także byłoby Ci przykro, gdyby mąż się brzydził lizania Ciebie.

Ale u Was chodzi o coś innego tak naprawdę.
Z tego co napisałaś, u Was problemem nie jest tylko seks oralny, ale seks w ogóle:

"nigdy nie zauwazyl aby seks z nim dawal mi przyjemnosc"

Moim zdaniem to jest KAPLICA dla związku. Możesz sobie pisać, że było fajnie, nie było nudno, ale skoro Twój mąz powiedział coś takiego, to widocznie naprawdę jesteś kłodą w łóżku. Przykro mi, że tak napisałam, ale tak jest. Uprawiać 10 lat seks z kimś komu nie sprawia on przyjemności... W sumie nie dziwię się że poszedł do takiej, której ten seks sprawiał przyjemność.

madoja - mógł tak powiedzieć, żeby odpowiedziec jej na pełne rozpaczy i emocji pytanie "DLACZEGO TO ZROBIŁEŚ"

bez przesady

jesli on ją zdradził, a ona przyjmie punkt widzenia, że to ONA jest temu winna - to to jest kaplicxa, mogiła i koniec...
'
pewnie, że jej to powiedział
za chwile powie jej, że tamta była bardziej zadbana i częsciej się usmiechała i nie była wiecznie zmęczona i nie chciała, żeby wynosił smieci...
a ona biedna będzie sobie pluła w brodę, że ona - zła żona doprowadziła do zdrady

nie widzisz tego??
nie widzisz jakiego ma NICKA??

powiem wprost  - nie dojśc, że facet jest małym, brudnym chujkiem ( o przepraszam- wylizanym) - to jeszcze usprawiedliwia fakt zdrady, zrzucając winę na żone

dla mnie to go przekresla

dałes dupy chłopie - to wex to na siebie

ona byłaby winna, jakby go związała, przyprowwadziła dziołchę i rozpieła mu rozporek..
w innej sytuacjhi on - jako świadomy, dorosły człowiek - sam ponosi odpowiedzialnośc za fakt zdrady
\
relacje - jakiekolwiek są - NIE USPRAWIEDLIWIAJĄ ZDRADY

bo zdrada jest wyborem

on wybrał
zdecydował

mógl wybrac coś innego
mógł jej powiedzieć- nie wiem, czy ci w łożku dobrze
mógł powiedzieć - mam taką fantazję - żebyś połkneła

ale NIE - 0n ją zdradził, i zrzuca winę na żonę

złazono - ZMIEŃ NICKA i nie daj się wmanipulować w kretynizmy

gdybys ukradła coś w sklepie - to byłabyś winna, niezależnie od tego, czy towar był dobrze zabezpieczony, czy tez nie....

tak samo twój mąż - zdradził cię, jest winny zdrady

47 Ostatnio edytowany przez batszeba (2014-02-06 16:56:03)

Odp: seks z mężem, który zdradził
madoja napisał/a:

Moim zdaniem połykać nie trzeba, ale gdybym była facetem, a moja kobieta przed wytryskiem wypluwałaby mojego penisa z buzi i kończyła ręką - czułabym absolutny brak akceptacji mnie.

Pewnie, wredne babsko ośmieliło się wyjąć kutasa pana i władcy z ust i np. skończyło ręką lub sam sobie skończył na jej ciało. DRAMAT! Biedny miś jest nieutulony, nieakceptowany i w z wiązku z tym musi:

a)wejść na odloty, czaty, roksę, zbiorniki, garsorniere oraz wszelkie inne tego rodzaju serwisy

b)zacząć łowić w pracy/na uczelni/w warzywniaku - pewnie któraś połknie, obliże się i jeszcze fochów mieć nie będzie.


Czasami nie wiem, czy mam się śmiac, czy płakać jak czytam to forum.,

48

Odp: seks z mężem, który zdradził

Gdyby autorka uważała, że robi coś źle, nie pisałaby, że seks był w jej wykonaniu fajny, robiła wszystko (oprócz tej jednej głupiej rzeczy), nie ma w nim nudy. Jej mąż twierdzi coś innego, podczas gdy ona uważa że świetnie spisywała się w łóżku. Jej nick więc nie odzwierciedla tego, co ona naprawdę o sobie myśli. Dała sobie taki albo ironicznie albo by wzbudzić współczucie w czytelnikach i aby trzymali jej stronę.

Poza tym dlaczego uważasz że zdrada nie ma przyczyny w drugiej stronie? Ja uważam że ma. Spytała go, on jej szczerze odpowiedział. Tyle.
Sama napisała:
"gdyby było między nami wszystko ok to by tak nie wyszło"

Ponadto demonizujesz jej męża. On wcale nie zrzuca na nią winy, podał jej tylko powód, ale poza tym:
"wie, że zrobił źle i nie śmie prosić mnie o wybaczenie".

Dla mnie faktycznie to:
"(powiedział że) ja nigdy nie odczuwałam przyjemności z seksu z nim, że patrzyłam na spermę z obrzydzeniem "
jest powodem do zdrady. Jest niemądre obwiniać tylko jego i nie wyciągnąć z tej sytuacji żadnych wniosków (o ile autorka dalej pragnie z nim być).
Niestety przez takie wpisy głaszczące ją po głowie, autorka do żadnych wniosków nie dojdzie. Jej małżeństwo albo się rozpadnie, albo będą kolejne zdrady. Chociażbyście na rzęsach stawały i histerycznie zaprzeczały, to seks jest ważny - szczególnie dla faceta.

49

Odp: seks z mężem, który zdradził

To naprawdę śmieszne, że dla Was są tylko skrajności:
- albo seks nie sprawia przyjemności, sperma wywołuje obrzydzenie
- albo trójkąciki, scaty, pissingi, bondage

smile

50

Odp: seks z mężem, który zdradził
madoja napisał/a:

To naprawdę śmieszne, że dla Was są tylko skrajności:
- albo seks nie sprawia przyjemności, sperma wywołuje obrzydzenie
- albo trójkąciki, scaty, pissingi, bondage

smile

A dla Ciebie też jest skrajność: żona nie lubi połykać spermy = kaplica dla związku, zdrada męża usprawiedliwiona.


To w związku z tym zapytam tak (rozważanie czysto teoretyczne):

Mąż proponuje mi, żebym po seksie analnym wzięła do buzi, bo dla niego to największy wyraz akceptacji w związku. Ja tego nie zrobię, ponieważ mam opory natury estetycznej oraz zdrowotnej.

Po jakimś czasie mąż zdradza mnie (z dziewczyną z agencji, stażystką z pracy, przyjaciółką domu ... ) która takie praktyki lubi.

Po ujawnieniu zdrady dostaje kopa w tyłek, potem wraca i zaczyna grać na emocjach: "boś ty go do ust nie wzięła i akceptacji mi nie okazała"...



Pytanie: prosiłam się ja sama o tą zdradę czy też nie? Miał li on prawo polecieć na dupy z tego powodu czy nie?

51

Odp: seks z mężem, który zdradził
madoja napisał/a:

Moim zdaniem połykać nie trzeba, ale gdybym była facetem, a moja kobieta przed wytryskiem wypluwałaby mojego penisa z buzi i kończyła ręką - czułabym absolutny brak akceptacji mnie.
Uważam, że naturalną koleją robienia loda jest spuszczenie się do ust. Można nie połykać, ale obrzydzenie wobec spermy jest moim zdaniem dziwne. Jestem przekonana, że także byłoby Ci przykro, gdyby mąż się brzydził lizania Ciebie.

Ale u Was chodzi o coś innego tak naprawdę.
Z tego co napisałaś, u Was problemem nie jest tylko seks oralny, ale seks w ogóle:

"nigdy nie zauwazyl aby seks z nim dawal mi przyjemnosc"

Moim zdaniem to jest KAPLICA dla związku. Możesz sobie pisać, że było fajnie, nie było nudno, ale skoro Twój mąz powiedział coś takiego, to widocznie naprawdę jesteś kłodą w łóżku. Przykro mi, że tak napisałam, ale tak jest. Uprawiać 10 lat seks z kimś komu nie sprawia on przyjemności... W sumie nie dziwię się że poszedł do takiej, której ten seks sprawiał przyjemność.

Gdybyś była facetem z obrazem świata skrzywionym przez pornografię to i owszem.
Naturalną koleją "robienia loda" jest erekcja. Cała reszta to fanaberia wymagająca porozumienia zainteresowanych stron.
Może koleś przeoczył, że ma do czynienia z kobietą a nie mutantem z ekranu, drobna różnica w reakcjach mogła mu umknąć. Pomijając to, że pewnie uważał się za takiego genialnego kochanka, jak drągale z Sieci i spodziewał się takiej reakcji.

52

Odp: seks z mężem, który zdradził

a sie rozpisaliscie hehe

zlazona tekst o lodziku to zwykle usprawiedliwienie idioty ktory juz Ciebie nie  kocha wink i co tu wiecej sie rozpisywac..

53

Odp: seks z mężem, który zdradził
batszeba napisał/a:

A dla Ciebie też jest skrajność: żona nie lubi połykać spermy = kaplica dla związku, zdrada męża usprawiedliwiona.

To się nazywa wybujała wyobraźnia. Nigdzie tego nie napisałam.
Napisałam że kaplicą dla związku jest to, że przez 10 lat facet widzi, że żona nie lubi seksu.

54

Odp: seks z mężem, który zdradził

"boś ty go do ust nie wzięła i akceptacji mi nie okazała" Batszeba, dobre znów się dzisiaj ubawiłem smile
a szczególnie nacisk na to "BOŚ" smile
popieram Batszebę i innych po tej stronie

jego sperma nie usprawiedliwia jego działanie smile

55

Odp: seks z mężem, który zdradził
madoja napisał/a:

Poza tym dlaczego uważasz że zdrada nie ma przyczyny w drugiej stronie? Ja uważam że ma.
Dla mnie faktycznie to:
"(powiedział że) ja nigdy nie odczuwałam przyjemności z seksu z nim, że patrzyłam na spermę z obrzydzeniem "
jest powodem do zdrady. . Jej małżeństwo albo się rozpadnie, albo będą kolejne zdrady..

\madoja- pierwsza od[piowiedż

TAK, uważam,, że zdrada jest okreslonym wyborem zachowania. a biorąc pod uwagę, że każdy człowiek ma całe spectrum mozliwości - to fakt, że wybrał zdradę - świadczy tylko i wyłącznie o nim, jego decyzjach, tym co ma wgłowie i tym, co reprezentuje


powodem do zdrady może być także to - że ty masz włosy blond, a kochanka czarne - tylko ci to uświadamiam, jakbys nie rozumiała, że POWODEM ZDRADY JEST TO< że komuś spoci, się zwilgoci i ten ktoś postanowi sobie ulzyć - TO JEST POWÓD ZDRADY

i co do ostatniego zdania  - jest odwrotnie niż piszesz

będa kolejne zdrady i jej małżeństwo się rozpadnie

nie ma opcji - albo się rozstaną albo będzie ją zdradzał

czy ty zastanawiasz się co piszesz??
jesli twój facet pójdzie jutro na imprezę, uchleje się jak wół i zerżnie panienkę w kiblu - to ty jesteś winna tej zdrady? to twoja wina, że zdradził - to ty powinnas tej zdradzie zapobiec??

cokolwiek zrobi twój facet - zgodnie z teorią która tutaj prezentujesz - ROBI PRZEZ CIEBIE i ty jesteś temu winna

ale to wygodna opcja
jak Ty pójdziesz na imprezie i pozwolisz jakiemus facetowi, żeby ci zrobił minetę - to powiesz swojemu partnerowi,  że to dlatego, że osttanio zrobił ci minetkę az tydzien temu - i to jest powód tego, że zdradziłaś.. co nie??

56

Odp: seks z mężem, który zdradził
End_aluzja napisał/a:

powodem do zdrady może być także to - że ty masz włosy blond, a kochanka czarne - tylko ci to uświadamiam, jakbys nie rozumiała, że POWODEM ZDRADY JEST TO< że komuś spoci, się zwilgoci i ten ktoś postanowi sobie ulzyć - TO JEST POWÓD ZDRADY

jeszcze kochanka moze robic lepsza pomidorowa hehe pozniej sie dziwic ze tyle zdrad?? ludzie sa ograniczeni bez szacunku do kogokolwiek a przed wszystkim do samego siebie wink

57

Odp: seks z mężem, który zdradził

Naprawdę śmieszne to Wasze naginanie argumentów i demonizowanie. Zdradzić, bo nie było czegoś aż tydzień. smile W ten sposób takie argumenty robią się zabawne i zupełnie niewiarygodne.

Mąż zdradził autorkę, bo od 10 lat nie lubiła ona seksu, a jemu się zbierało "ziarnko do ziarnka" (nie dlatego że nie robiła mu loda od tygodnia).
Tak, moim zdaniem to może być powód do zdrady. To moje zdanie i mam prawo je mieć. Widocznie takie samo zdanie ma mąż autorki.

58

Odp: seks z mężem, który zdradził
End_aluzja napisał/a:

czy ty zastanawiasz się co piszesz??
jesli twój facet pójdzie jutro na imprezę, uchleje się jak wół i zerżnie panienkę w kiblu - to ty jesteś winna tej zdrady? to twoja wina, że zdradził - to ty powinnas tej zdradzie zapobiec??

Idąc jej tokiem rozumowania oczywiście że tak, bo impreza i rżnięcie jest przecież konsekwencją złego zachowania żony/partnerki, a nie własnego wyboru...

59

Odp: seks z mężem, który zdradził
madoja napisał/a:

Naprawdę śmieszne to Wasze naginanie argumentów i demonizowanie. Zdradzić, bo nie było czegoś aż tydzień. smile W ten sposób takie argumenty robią się zabawne i zupełnie niewiarygodne.

My nie naginamy, tylko posługujemy się logiką. Wiesz co to? A może podasz nam granicę, gdzie zaczyna się i kończy demonizowanie? Po tekście o tym, że ktoś kiedyś coś gdzieś wypluł, w momencie wzięcia do ręki czy w momencie seksu z kochanką?


madoja napisał/a:

Mąż zdradził autorkę, bo od 10 lat nie lubiła ona seksu, a jemu się zbierało "ziarnko do ziarnka" (nie dlatego że nie robiła mu loda od tygodnia).
Tak, moim zdaniem to może być powód do zdrady. To moje zdanie i mam prawo je mieć. Widocznie takie samo zdanie ma mąż autorki.

I przez 10 lat łaskawie jej miś o tym nie powiedział? Nie poskarżył się? Dopeiro teraz, jak mleko się rozlało i mu się grunt pod nogami pali i grozi utrata rodziny mówi swojej ślubnej, że odchylała  głowę w trakcie jego wytrysku??

Twoje rozumowaniem jest niczym innym jak wygodnickim usprawiedliwianiem oszustwa i tyle. Sprzedawca zostawił towar na ladzie i poszedł na zaplecze? A co tam, wezmę, JEGO WINA BO NIE PILNOWAŁ.

60

Odp: seks z mężem, który zdradził
madoja napisał/a:

Naprawdę śmieszne to Wasze naginanie argumentów i demonizowanie. Zdradzić, bo nie było czegoś aż tydzień. smile W ten sposób takie argumenty robią się zabawne i zupełnie niewiarygodne.

Mąż zdradził autorkę, bo od 10 lat nie lubiła ona seksu, a jemu się zbierało "ziarnko do ziarnka" (nie dlatego że nie robiła mu loda od tygodnia).
Tak, moim zdaniem to może być powód do zdrady. To moje zdanie i mam prawo je mieć. Widocznie takie samo zdanie ma mąż autorki.

madoja - p0n powiedział, że ją zdradził, bo jego zdaniem seks nie sprawiał jej przyjemności

ona nie powiedziała, że nie lubi seksu.. nigdy...


to, że on znalazł sobie powody do zdrady - nie oznacza, że to nie są "usprawiedliwienia"
uwierz mi - facet, który zdradził -powie wszystko, żeby się wybielić

bo on taki biedny miś
10 lat wytrzymał.. ale jedenastego nie wytrzymał nie połkneła 10 lat
miarka się przebrała


znasz to??
zona go nie rozumie, wcale ze sobą nie spią....?? taka piosemka jest. osieckiej. bardzo mądra

jesli facet cię zdradzi - to jego wina
jeśli ty go zdradzisz - to twoja wina

czy to naprawde jest trudne?

61

Odp: seks z mężem, który zdradził

jeśli zamierzał to zrobić bo mu się nazbierało, powinien był sobie kupić dmuchaną lalę, one mają takie różne otwory, mógł się tam spuścić,
a potem oddać ją na MYJNIĘ BEZDOTYKOWĄ, dlaczego dlatego, że z nią nie byłoby zdrady, bo to nie człowiek, który ma duszę, uczucia itp.
lalce nie przysięgał

w drugą stronę tak samo to działa, jeśli facet ma małego, to żona powinna iść sobie kupić wibratora, albo gumową pałę,

kocha się nie za to czy zrobi jej strzała, czy minetę, tylko za to co się do siebie czuje, jakim się jest itp.

gdyby wszyscy patrzyli na to co mamy pod majtkami, to cały świat chodziłby goły smile

i Chińczycy by splajtowali bo byśmy ich szmat nie kupowali smile

III wojna światowa murowana by była:)

62

Odp: seks z mężem, który zdradził

musze jeszcze ...

wiecie co w tej calej dyskusji jest zatrwazajace ?
ano to, ze niektore kobiety SAME sie do takiej tylko roli degraduja.

Niesamowite

63

Odp: seks z mężem, który zdradził

Pewnie madoja trzyma się tak swojego bo on jest przy kasie big_smile

64 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2014-02-06 19:26:34)

Odp: seks z mężem, który zdradził

End_aluzjo, skąd wniosek, że jestem gadżetem? Błędny zresztą.
Lubię urozmaicać życie seksualne mojemu facetowi tak samo jak on mnie. Więc gdzie tu zniewolenie czy przymuszanie do czegokolwiek?

Mariusz, może dla męża autorki tak? Nie wiemy i nigdy nie dowiemy się jak było naprawdę. Dla niej seks mógł być ok, ale dla niego może niekoniecznie.

I tu nie chodzi o spuszczanie się na twarz. Ale o brak słuchania, akceptacji i zabiegania. Zapytał? Odmówiłam. I co dalej? Nic. Olałam. Bo po co gadać, jak ja ochoty nie mam. To nie jest takie płytkie jakie mogłoby się wydawać.

Aha i tu wciąż rozchodzi się o konsekwencje. Jeśli autorka nie jest gotowa wybaczyć to normalnym jest to, że nie powinna z nim być. A jeśli świadomie i dobrowolnie zgodzi się na ratowanie małżeństwa, musi i zapewne poniesie tego konsekwencje. Jakie? Pisałam wcześniej.

Kurczę. To tak jakbym świadomie zdecydowała się na dziecko, a potem marudziła, że płacze w nocy w związku z czym nie mogę spać...
Pomyślcie co mam na myśli, a potem wysnuwajcie wnioski, że zrobiłam z siebie Izaurę.

65

Odp: seks z mężem, który zdradził
zlazona napisał/a:

Czy to naprawdę takie ważne dla męzczyzny ?

Będę wdzięczna za męskie szczere odpowiedzi.

szczera męska odpowiedz : żaden zdrowy, kochający facet dodatkowo posiadający z kochana kobieta dziecko nie postawi tego wszystkiego na szali dla spustu do buzi !!

oprócz penisów mamy jeszcze rozum, uczucia itp

Posty [ 1 do 65 z 100 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » seks z mężem, który zdradził

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026