karolaaa napisał/a:czy uważacie że to jak odbieramy siebie ma wpływa na to czy jesteśmy samotni?
czy zakompleksione osoby zawsze sa same?
czy wystarczy że polubimy siebie żeby znaleźc miłość?
a każdy nasz kompleks tylko oddala nas od wielkiej miłosci?
ja już mam kilka odpowedzi i teorii na ten temt, ciekawa jestem waszych opinii...:)
Bardzo fajny temat 
Ja uważam ze trzeba najpierw poznac i pokochac siebie żeby przyciągac innych ludzi...
bo to co jest w nas to dostajemy z zewnatrz...
co prawda nie daje to gwarancji że bedziemy zyc długo i szcześliwie...
oczywiście kompleksy oddalaja nas nie tylko od miłosci ale co wazniejsze od szcześcia...
i np. jeśli jest osoba która widzi w sobie mnóstwo wad fizycznych albo psychicznych to bedzie ona udręką dla człowieka który patrzy na siebie obiektywnie i nie zawraca sobie głowy mankamentami...
oczywiście takie osoby nie musza być same ale czesto niestety zdaza sie tak że trafiaja na partnerów którzy tylko beda ich utwierdzac w tym ze sa nieatrakcyjne...
a jesli chodzi o samotnosć....to tylko kwestia podejscia, sa osoby tóre ciesza sie swoja samotnoscia a ten czas wykorzystują na samorozwój albo na robieniu czegoś co sprawia im przyjemnosć...
a jesli sa osoby, które sa długo samotne i czuja sie z tym źle to jedna z opcji jest taka, ze daja sprzeczne sygnały np.wewnetrznie pragna bliskości i drugiej osoby a zewnętrznie pokazuja ze świetnie radza sobie same i nikt do szcześcia im nie jest potrzebny...
ot ile ludzi tyle przypadków...