Witam!
Chciałam się dowiedzieć, co myślicie o świętach spędzanych samotnie? Czy jest w ogóle tutaj ktoś taki (poza mną) kto spędza święta w taki sposób i jest zadowolony? Pozdrawiam
1 2010-12-08 22:38:41 Ostatnio edytowany przez someone09 (2010-12-08 22:40:18)
Podobne tematy
Wyobrazasz sobie ze 21 letni mezczyzna z liczna rodzina bedzie prawdopodobnie spedzal swieta samotnie?
Tez sobie nie wyobrazalem, a jednak tak sie chyba stanie...
Smutne to świeta dla Was - nie wyobrażam sobie abym samotnie spędzała takie chwile .
Przecież napewno macie bliskich czy dalszych krewnych ?? znajomych , przyjaciół ????
Pozdrawiam cieplutko .
Zwykle jestem sama w Wigilię, do dzieciaki są u swojego ojca. Nawet wolę sobie posiedzieć sama i odpocząć. Ale ja nie jestem przywiązana do tradycji, nie bawi mnie wspólne siedzenie godzinami przy stole. No i jeden wieczór to nie całe święta. W pierwszy dzień świąt jadę do swojej toksyczne matki i też wolałabym zostać w domu.
Ja spędzam święta ze swoim facetem. W Wigilie jesteśmy razem, a na następny dzień zazwyczaj jadę do rodziny. Ogólnie nie wyobrażam sobie świąt spędzać samotnie, bo wydaję mi się to takie przykre. Święta są po to, żeby na chwilę przystopować, usiąść w kręgu rodzinnym i miło razem spędzić czas. Takie jest moje zdanie na ten temat. Pozdrawiam ![]()
Lepiej jak sie spedza swieta samotnie, niz sie je spedza z rodzina w zlej atmosferze
.
to może warto je spędzić w innym BLISKIM gronie, tu chodzi moim zdaniem o spędzenie tego dnia z ludźmi, którzy są nam bliscy, a my im. Mogą to być przyjaciele, facet, może nawet dobry sąsiad/ka, który/a też jest akurat w święta sam/a ![]()
Ja tez sie zdolowalam bo mialam spedzac swieta ze swoim facetem ,juz mielismy uzgodnione a tu ,,niespodziewanka,, od 23 do 28 grudnia bedzie pracowal codziennie (praca na ochronie) jak sie nie zgodzi to go zwolnia juz dyrektor zagrozil .Ech,,,,a mialo byc tak fajnie :-(
spędzam je samotnie,już trzeci rok z kolei,nie mówię ze jest to coś przyjemnego,ale wolę być sam aniezeli z ludzmi którzy przez reszte roku sa sobie wilkami
też spędzam je samotnie trwa już parę lat, pierwsza spedzałam je sama będąc w małżenstwie teraz spędzam je sama będąc po rozwodzie cieżko ale można przeżyć fajnego dnia Wam wszystkim życzę w naszym wspólnym gronie
ja nie potrafie jakos odczuc magii swiat bez tej jednej jedynej osoby...
mimo ze mam 28 lat, to nigdy moja partnerka nie spedzila wigilii w moim domu... ![]()
W Święta nikt nie powinien być sam...zresztą nie tylko w Święta, ale i całe życie. Jest to jednak czas wyjątkowy, ale dla osób przyzwyczajonych do samotności pewnie nie robi to większej różnicy. Sama nie wiem czy lepiej spędzać Święta w samotności czy z rodziną, która nigdy nie żyje ze sobą w zgodzie, a atmosfera jest sztuczna, a relacje wydają się fałszywe gdy w powietrzu wisi nieodwieczny problem..alkoholika w rodzinie. Ja tak mam co rok, przez to nie czuje prawdziwie rodzinnej atmosfery, sama też bym nie chciała być. Cóż..trzeba doceniać to co się ma.
Samotne Święta...
piszecie ze jest wam przykro gdy ktoś nie z własnej woli jest w te dni sam. ale czy ktokolwiek z was zaprosił osobę samotna do siebie ? obca? Ja zostałam sama na święta nie mam rodziny a przyjaciele? cóż każdy w rozjazdach ...A ja na widok reklam w tv gdzie pokazują szczęśliwe rodziny siedzę i płacze .. Nie każdy możne te dni spędzić wśród życzliwych osób . Mieszkam w centrum Częstochowy a mój wieczór wigilijny będzie taki ze wyjdę na spacer kiedy wy będziecie z rodzinami bo lepiej popatrzyć na innych niż płakać samemu w domu... Wesołych świat
Zjadam szybko wigilie z matką, i rodziną siostry i znikam. Nie lubie siedzenia przy stole i gadania. Swieta mnie cieszyly jak bylam dzieckiem, teraz sa b. meczace i licze na to ze szybko miną.
Samotne Święta...
piszecie ze jest wam przykro gdy ktoś nie z własnej woli jest w te dni sam. ale czy ktokolwiek z was zaprosił osobę samotna do siebie ? obca? Ja zostałam sama na święta nie mam rodziny a przyjaciele? cóż każdy w rozjazdach ...A ja na widok reklam w tv gdzie pokazują szczęśliwe rodziny siedzę i płacze .. Nie każdy możne te dni spędzić wśród życzliwych osób . Mieszkam w centrum Częstochowy a mój wieczór wigilijny będzie taki ze wyjdę na spacer kiedy wy będziecie z rodzinami bo lepiej popatrzyć na innych niż płakać samemu w domu... Wesołych świat
Współczuję Ci, bo domyślam się co czujesz. Ja od niemal tygodnia siedzę sama, przez święta będę sama i jeszcze trochę po. Mój chłopak pojechał do rodziny na święta, a ja pracuję np. dziś. Czuję się taka trochę porzucona. Mam wrażenie, że teraz wszyscy będą zasiadać do stołów, zajadać się smakołykami, dobrze się bawić o ile rodzinę mają w porządku a ja jak ten palec, jak jakaś gorsza. Siedzę przed komputerem cały czas, a jak się zmobilizuję to staram się pisać pracę mgr.
Trzymaj się mocno...mam nadzieję, że to Twoje ostatnie takie święta. Życzę Ci tego.
niestety nie zapowiada się ze to będą ostatnie moje samotne święta o ile będą kolejne:-) jestem osoba chora i samotna mam jednak nadzieje ze kiedyś w jakieś przyszłości będzie lepiej...
ja spedzam rodzinnie... ale czuje sie taka samotna;((((((
Ja byłam dziś sama, a nawet gorzej niż sama, bo nie mogłam zostać sama we własnym domu i przez kilka godzin jeździłam sobie tramwajem po mieście, bo nie miałam gdzie się podziać. W sumie ciekawe doświadczenie, ale nie polecam. Bo boli, bardzo. A ludzie patrzą się na mnie jak na wariatkę, gdy mówię, że nienawidzę świąt.
Ja też ich nie lubię ![]()
niestety nie zapowiada się ze to będą ostatnie moje samotne święta o ile będą kolejne:-) jestem osoba chora i samotna mam jednak nadzieje ze kiedyś w jakieś przyszłości będzie lepiej...
Mam nadzieję, że nie jest to jakaś poważna choroba. Ja na poważną chorobę nie choruję niby, ale od dwóch lat męczę się z lękiem. Niby od tego się "nie umiera", ale to bardzo negatywnie wpływa na życie, na jego odczuwanie. Wcześniejszych Świąt nie spędzałam sama, ale mam taką rodzinę, że zawsze kończyło się awanturą, pretensjami, przez alkohol też m.in. Dlatego w swoim życiu w sumie nie miałam nigdy udanych świąt...
Dlatego życzę wszystkim, którzy spędzą te święta samotnie (dosłownie i w przenośni), że w końcu kiedyś to się odmieni...A ja pragnę pozbyć się lęku, baaardzo.
Pozdrawiam, z pracy
.
spędzam je samotnie,już trzeci rok z kolei,nie mówię ze jest to coś przyjemnego,ale wolę być sam aniezeli z ludzmi którzy przez reszte roku sa sobie wilkami
Jestem takiego samego zdania. Nie raz zdarzało mi się spędzać święta sama i przezyłam. Nie powiem było mi przykro że akurat tak a nie inaczej ułożyło się moję życie. Staram się trakatować ten dzień jak każdy inny ![]()
Witam. Również nie miałem świąt ponieważ ona zawsze kończą się awanturami. Gdybym mógł, to chętnie spędziłbym chociaż 1 dzień z którąś samotną osobą, żeby nie czuła się samotnie...
Nigdy nie spędzałam świąt sama ,ale domyślam się ,że to musi być okropnie smutne .
Nawet nie wiecie, jakie to uczucie byc samotnym. ja spędzam święta z rodzicami, bo u nich mieszkam, ale wierzcie mi czuje sie samotna mimo otaczajączych mnie osób. praktycznie całe święta przepłakalam. JAK JA NIENAWIDZĘ ŚWIĄT.
Nawet nie wiecie, jakie to uczucie byc samotnym. ja spędzam święta z rodzicami, bo u nich mieszkam, ale wierzcie mi czuje sie samotna mimo otaczajączych mnie osób. praktycznie całe święta przepłakalam. JAK JA NIENAWIDZĘ ŚWIĄT
dorcia2003 ale kolo ciebie był ktokolwiek ... wyobraz sobie ze jestes sama w wigilie chora potrzebujesz pomocy kogokolwiek a nikogo nie ma.. przyjaciele nie wiedza jak z toba rozmawiac o chorobie i powoli znikaja z twojego zycia... a gdzie masz poznac nowych?? to jest samotnosc bez rodziny i bez jakiekolwiek bliskiej osoby...
Ja tez nie lubiłam całe lata Świąt Bożego Narodzenia , łez ile wtedy wylewałam nikt nie zliczy. Moja kochana rodzinka urządzała sobie zabawy w stylu co by mi tu jeszcze dowalić .
Dlatego samotne Święta były moim marzeniem. Po latach gdy założyłam własną rodzinę, zaczęłam lubić to szykowanie świąteczne .
Ale nadal musiałam z obowiązku odwiedzać moją rodzinę na wigilii. Bywało tak że ze szlochem mąż ciągnął mnie do domu bo nie mógł znieść tego co mi robią.
W tym roku ojciec się wyprowadził od matki, brat jeden i drugi zajęty własnymi sprawami , a ja wreszcie powiedziałam koniec.
Spędzę pierwszy raz Święta z dala od nich i matki. Nie poszłam na wigilii mimo iż mieszkam od nich 60 metrów dalej.
A tym którzy spędzają je sami powiem nie przejmujcie się, to kolejna czasem nie miła rzecz która nas spotyka i da się ją przeżyć.
Nawet będąc samemu można coś zrobić dla siebie, taki dzień tylko z przyjemnościami. Święta trwają tylko trzy dni, mijają szybko.
Gdybym znała kogoś kto jest samotny w te Święta z chęcią zaprosiła bym go do siebie.Niestety samotność nie zawsze jest widoczna dla innych.
śwęta trwają tylko trzy dni ale jest to coś magicznego niby że składamy sobie życzenia wszelkiej pomyślności itd ale rzeczywistość jest całkiem inna na święta pracujemy cały rok i żeby nam się dobrze świętowało musimy to przemyśleć nic nie zmienimy święta są i będą dokąd świat istnieje nie możemy popadać z tego powodu w złość i mówić że się czujemy samotni ale do dzieła i będzie lepiej Pozdrawiam