netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

30 odpowiedzi11 728 wyświetleńzałożony przez canon1984, 13.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1

Temat: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

Witam,

Chciałabym podzielić się moim problem...odnośnie mojego partnera...

Obydwoje studiujemy, jesteśmy w tym samy wieku, mamy po 25 lat..
W wakacje wyjechałam na program studencki do Kanady na ponad 3 miesiące. Oczywiście sama, partner został na wakacje w Warszawie.
Wróciłam z zagranicy, wydawałoby się, że wszystko jest ok...ale jednak coś jest nie tak.
Około 2 tygodni temu przeprowadził ze mną rozmowę i powiedział, że przebywa ze mną zbyt dużo czasu i chcę mieć trochę czasu dla siebie i swoich znajomych, że za często się widujemy ze sobą. Musimy się stęsknić za sobą (czy trzy miesiące nie dały mu powodu do tęsknienia?). Powinnam także poświecić więcej uwagi swoim znajomym, chodzić z nimi na imprezy a nie tylko z nim przebywać. Powiedział nie masz się czym smucić, przecież jest ok, po prostu olej to i nie myśl o tym...Pomyślałam w porządku, chce tak, niech tak będzie. Może faktycznie zbyt często razem przebywaliśmy...
Prawda była taka, że był chory przez tydzień więc cały czas do niego przychodziłam, żeby mu obiad ugotować, kolacje zrobić a jak na noc zostawałam to dlatego, żeby rano mu zrobić śniadanie. Jak poczuł się już dobrze, przeprowadził ze mną rozmowę opisaną wyżej.
Nie spotykaliśmy się przez dwa dni. Wpadłam na chwilę do niego, na zaledwie 30 minut, gdzie ja siedziałam gdzie indziej on gdzie indziej. Nie prowadziliśmy w ogóle konwersacji. Źle się tam czułam po 5 minutach przyszły jego dwie koleżanki i z nimi cały czas rozmawiał, one poszły, i ja poszłam po 5 minutach do domu.
Na następny dzień zapytałam czy się za mną stęsknił napisał, że nie bo widzieliśmy się wczoraj przecież. Napisałam mu, że musimy się widzieć raz na tydzień bądź co dwa tygodnie. A on czy jesteś zła? Do czego prowadzisz?. Odpisałam do niczego i poszłam spać

Nie wiem co mam o tym uważać, zastanawiam się czy ma kogoś innego, dlatego potrzebuje czasu...nie wiem...nie rozumiem tego...teraz boję się do niego dzwonić, pisać...przychodzić...bo nie wiem jak się zachowa jak będzie...

2

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...
canon1984 napisał/a:

Witam,

Chciałabym podzielić się moim problem...odnośnie mojego partnera...

Obydwoje studiujemy, jesteśmy w tym samy wieku, mamy po 25 lat..
W wakacje wyjechałam na program studencki do Kanady na ponad 3 miesiące. Oczywiście sama, partner został na wakacje w Warszawie.
Wróciłam z zagranicy, wydawałoby się, że wszystko jest ok...ale jednak coś jest nie tak.
Około 2 tygodni temu przeprowadził ze mną rozmowę i powiedział, że przebywa ze mną zbyt dużo czasu i chcę mieć trochę czasu dla siebie i swoich znajomych, że za często się widujemy ze sobą. Musimy się stęsknić za sobą (czy trzy miesiące nie dały mu powodu do tęsknienia?).

DOKŁADNIE???? Też zadaję sobie takie pytanie.


canon1984 napisał/a:

Nie spotykaliśmy się przez dwa dni. Wpadłam na chwilę do niego, na zaledwie 30 minut, gdzie ja siedziałam gdzie indziej on gdzie indziej. Nie prowadziliśmy w ogóle konwersacji. Źle się tam czułam po 5 minutach przyszły jego dwie koleżanki i z nimi cały czas rozmawiał, one poszły, i ja poszłam po 5 minutach do domu.

Hmm to już było dziwne. Ten brak zainteresowania z jego strony Tobą. No pomyśl sobie: przyjeżdza ukochana osoba, nie widzieliście się 3 miesiące, powinniście wpaść sobie w objęcia, kochać się szalenie z tęsknoty. On powinien dążyć do spotkań z Tobą, przecież tak długo Cię nie widział.

canon1984 napisał/a:

Na następny dzień zapytałam czy się za mną stęsknił napisał, że nie bo widzieliśmy się wczoraj przecież. Napisałam mu, że musimy się widzieć raz na tydzień bądź co dwa tygodnie. A on czy jesteś zła? Do czego prowadzisz?. Odpisałam do niczego i poszłam spać

Jak wyżej

Napisz Canon jak długo już jesteście ze sobą i jak częste były Wasze kontakty jak byłaś w Kanadzie?

3

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

dwa lata będzie z przerwami...

na początku prawie w ogóle nie było kontaktu , mówił, że nie ma czasu bo ma sesje pracę...
później częściej, rozmawialiśmy i pisaliśmy...a pod koniec prawie codziennie gadaliśmy...
często wysyłał mi wiadomości....mówił, że tęskni i kocha...

4

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

proszę was naprawdę o pomoc:(

5

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

Tyle czasu cię nie było, że nauczył się żyć bez ciebie. A jak się pojawiłaś nie potrafił się przestawić, dopasować....

6

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

Ma mętlik w głowie, być może czuje , że go osaczasz, nie dając mu wytchnienia. może warto narazie ograniczyć się do pisania, może poczekaj aż sam zatęskni i szczerze cię zaprosi do siebie...kto wie może będzie warto.A z drugiej strony szczerych rozmów nigdy za wiele.

7 Ostatnio edytowany przez niuńka26 (2010-10-14 13:52:52)

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

a moze porozmawiaj z nim czy jeszcze cos do Ciebie czuje

8

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...
niuńka26 napisał/a:

a moze porozmawiaj z nim czy jeszcze cos do Ciebie czuje

Też jestem za tym rozwiązaniem, spytaj go po prostu. Po tym co opisujesz ciężko wyczuć jakąkolwiek więź między Wami. Nikt chyba jeszcze o to nie spytał ale nie myślisz o tym że może podczas Twojej nieobecności spodobała mu się jakaś inna dziewczyna...nie mówie że Cie zdradził, ale może brakowało mu rozmowy i znalazł kogoś z kim spędzał dużo czasu?
Ja mam kiepskie wspomnienia z cytowanymi przez Ciebie słowami:

"przebywamy ze sobą zbyt dużo czasu i chcę mieć trochę czasu dla siebie i swoich znajomych,za często się widujemy ze sobą. Musimy się stęsknić za sobą. poświec więcej uwagi swoim znajomym, chodz z nimi na imprezy. nie masz się czym smucić, przecież jest ok, po prostu olej to i nie myśl o tym"
po poodobnych słowach nigdy nie czulam ze jest dobrze hmm
Mysle ze szczera rozmowa zalatwi sprawe, dawanie sobie czasu chyba nic nie zmieni...

9

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

spotkałam się z nim po tygodniu...wszystko wygląda na to, że jest ok...zostałam na noc i na drugi dzień pojechałam do domu...
dobrze mnie traktował i nawet często całował i przytulał....

ale jednak wydaje mi się, że coś jest nie tak...takie rzeczy się po prostu czuje
wiem, że na pewno mnie nie zdradził bo jest zbyt porządnym facetem...ale coś jest nie tak...

jak byłam u niego sprawdziłam mu telefon i gg ... żadnych wiadomości...ale on wie, że ja mogę mu sprawdzać wiadomości więc automatycznie je kasuje....

10

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

Nie zdobyłaś się na szczerą rozmowę?

11

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

jeszcze nie....boję się jej strasznie....

12

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

W ogóle ja rozumiem, że niektorzy jak mieszkają razem, studiują razem, są jeszcze  w jednej gr., wszędzie chodzą razem, mogą się znudzić takim stanem rzeczy, ale Wy się nie widzieliście przez 3 miesiące, powinien zatęsknić.
Mam pytanie, przed Twoim wyjazdem widywaliście się codziennie, pomieszkiwaliście razem?

13

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

Widzieliśmy się prawie codziennie, spałam nawet u niego 4 do 5 dni w tygodniu.

14 Ostatnio edytowany przez zjawiskowe_oczy21 (2010-10-18 21:29:20)

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

canon-> dziewczyny dobrze radza,powinnas zdobyc sie na szczera rozmowe ze swoim partnerem, porozmawiac o waszym zwiazku, co do ciebie czuje itd.
Dla mnie jest to troszke dziwne ze po 3 miesiacach rozlaki on nie jest jakis steskniony tylko chce sobie odpoczac.
Wedlug mnie powinien ciebie docenic jako kobiete, jak byl chory zajmowalas sie nim, robilas sniadanka, obiadki, kolacyjki no poprostu ideal kobiety:)
Skoro on w czasie chodzenia z toba mowi ci teksty ze chce odpoczac , miec troche czasu dla siebie to co mowic o wspolnym zamieszkaniu czy byciu malzenstwem, jak wtedy para zyje ze soba non stop.
Mi sie wydaje ze zakochany facet stara sie spedzac ze swoja ukochana jak najwiecej czasu.
Ja z moim chlopakiem spotykam sie co 2 dni a jak juz nadchodzi piatek to juz jade i zostaje az do niedzieli, i bardzo czesto moj chlopak narzeka ze juz niedziela i musze juz wracac do domu bo on by chcial zebym juz tam zamieszkala.
A jak wracam w niedziele to juz w poniedzialek pyta sie kiedy sie spotkamy?
Chociaz ja jak najbardziej jestem za tym zeby mezczyzna mial swoich kolegow, spotykal sie z nimi, spedzal czas, bo w zadny sposob nie chcialabym go ograniczac.
Wiesz kochana kazdy facet jest inny, kazdy ma inny charakter, to ze on chce teraz zrobic sobie krotka przerwe to nie znaczy ze ciebie nie kocha.
Moze za bardzo zabiegasz o niego i za bardzo mu slodzisz.
Niech on sie postara troche o ciebie, bo ty moja kochana wychodzisz z siebie i dajesz mu wszystko na tacy.
Zyjesz tylko caly czas jego zyciem, sproboj skupic sie na sobie, moze zapisz sie na jakies dodatkowe zajecia, moze jakis fitness, areobik, umow sie z kolezankami--> zrob sobie babski wieczor.
I przestan pytac go czy sie za toba stesknil, niech on sam ci to wyzna.
Wedlug mnie za bardzo sie wysilasz, powinnas wrzucic na luz. Pamietaj nic na sile.
On nie jest pepkiem swiata.
Poprostu za bardzo osaczasz chlopaka ciaglymi telefonami, smsami, pytaniami czy teskni?
Co ma byc to bedzie, jesli jest ci pisany to bedziesz z nim a jesli nie to nie masz na to zadnego wplywu.
Teraz powinnas sie uspokoic, dac mu te chwile wytchnienia o ktore cie prosil, nie zadreczac telefonami i smsami, skoncentrowac sie na sobie, zaplanowac sobie jakos czas abys sie nie nudzila i nie zamartwiala zbytnio.

Ja na twoim miejscu teraz jak sie bedziecie mieli spotkac w weeekend to nie zostawaj na noc u chlopaka, nie wydluzaj na sile randki!!!, pozostaw go z niedosytem. Aby on zatesknil za kolejnym spotkaniem.
Wykrec sie ze masz na 2 dzien jakies plany, nie zostawaj na noc tam, spotkaj sie dajmy na to o 17 lub 18 gdzies na miescie, randka maxymalnie do 21 i do domu.
Nie zakanczaj randki pod zadnym pozorem u niego w chacie w postaci sniadania.
Moze poprostu za dlugie sa wasze randki i wkradla sie nuda, bo nic ciekawego nie robicie bo dajmy na to siedzicie w chacie i ogladacie telewizje.
Moze poprostu warto przerzucic sie na krotsze spotkania ale za to ciekawsze, isc do jakiegos pubu, kina, na spacerek a potem kolacja gdzies w restauracji albo razem gdzies wyskoczyc na tenisa czy squosza.
Musisz zrozumiec kochana ze teraz spotkanie z toba musi wydawac sie dla niego atrakcyjniejsze niz np popijawa z kolegami.
Jak bedziesz nadal jedzila teraz na noce do niego to nic nie zmienisz, bo nadal bedzie tak samo.

Ja mialam to samo co ty , wkradla sie nuda w spotkania bo caly czas siedzielismy w domu przed telewizorem, zdarzalo sie ze wyskakiwal wieczorem do knajpy aby pogadac z kumplami. 2 razy sie tak zdarzylo!
Wtedy sie zastanowilam i zrozumialam ze musze cos  z tym fantem zrobic i wlasnie zadbalam o to aby bylo ciekawie na spotkaniach, przestalam tam przyjezdzac juz  z samego rana, kilka razy bylo krotsze spotkanie na miescie a nie u niego na chacie i teraz musze powiedzec ze wszystko wrocilo do normy, jest bardzo steskniony od dluzszego czasu, juz nie wyskakuje do kolegow, wogole jak nawet zadzwonia to mowi ze nie ma mowy bo jest z dziewczyna i nigdzie nie wyjdzie i wrecz jest tak ze woli towarzystwo moje niz kolegow. I w dodatku nie spoznia sie , jest na czas:)

A tak na marginesie powinnas przestac szperac mu po telefonie i gg, wydaje mi sie ze zwiazek powinien opierac sie na zaufaniu a nie na jakims kontrolowaniu.
Prawda jest taka ze jak facet/kobieta beda chcieli zdradzic to i tak zdradza nawet nie bedziemy wiedzieli kiedy.
Mysle ze twoj chlopak moze byc w stosunku do ciebie ok, poprostu wiecej zaufania.
Bo ty napewno nie czulabys sie milo gdyby ktos ukradkiem przeszukiwal ci telefon albo archiwum gg.

15

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

już powoli nie daje rady... psychika mi siada...

W piątek się widzieliśmy, byliśmy na imprezie, spałam u niego...na drugi dzień siedziałam cały dzień u niego (źle się czuł po imprezie więc poszłam na zakupy, zrobiłam obiad, robiłam mu herbatki)i takie tam....
Wieczorem powiedział, że chce iść na imprezę z kolegami SAM, więc zebrałam się i pojechałam do domu...
Dziś jest wtorek nie widziałam się z nim...zapytałam na gg co dziś zamierzasz robić??...odpowiedział...przychodzi koleżanka dziś (jego przyjaciółka ze studiów) i jego kolega się obronił więc idą na piwo....a ja znowu siedzę w domu a on znów na imprezie... beze mnie...

powoli dochodzę do pewnych wniosków i wiem, że to jest kwestia czasu kiedy nie wytrzymam.....

16 Ostatnio edytowany przez zjawiskowe_oczy21 (2010-10-19 21:21:32)

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

Rozumiem ciebie, ze jest ci ciezko i boli ciebie to, ze on sie tak zachowuje.
Wydaje mi sie , ze za bardzo jestes uzalezniona od tego faceta. powinnas skupic sie rowniez na swoim zyciu.
Rozwijac sie jako kobieta, miec kolezanki, jakies swoje towarzystwo z ktorym moglabys sie wybrac do kina , do kawiarni na babskie ploty.
Ty caly czas jestes skoncentrowana na swoim partnerze, nie myslisz kompeltnie o sobie, wychodzisz ze skory aby tylko przymilic sie swojemu partnerowi-> a on nawet nie potrafi ego docenic.
Wedlug mnie zachowujesz sie tak jak jest to opisane w ksiazce argow sharry ,,dlaczego mezczyzni kochaja zolzy" --> jestes naprawde swietnym przykladem z tej ksiazki, laski ktora jest skoncentrowana wylacznie na swoim partnerze i biega po kuchni, robi obiadki i na kolana przed swoim panem.
Ja nie mam nic przeciwko aby gotowac facetowi, ale ten facet musi na to zasluzyc, musi dawac ci poczucie bezpieczenstwa, musisz sie czuc kochana i doceniana to wtedy jest sens robic mu obiady, piec ciasta i dogadzac, a z tego co opisujesz to robisz raczej za pomoc kuchenna dochodzaca.
Ze jak dajmy na to zrobilas hrabiemu : sniadanie, obiadek to zmywaj sie do chaty.
Za bardzo latasz mu kolo tylka, przez to on juz o ciebie nie zabiega bo wie ze ma ciebie w garsci, zdobyl ciebie i ma ciebie na kiwniecie palca.
Doskonale widzi ze zrezygnowalas z zycia towarzyskiego, nic nie robisz tylko czekasz az on ci cos zaproponuje, a jak dochodzi do spotkania to ty malo nie wychodzisz ze skory aby zrobic jak najlepsze wrazenie.
Jak bedziesz sie tak nadal zachowywala to on nigdy nie doceni ciebie jako kobiety i tego co dla niego robisz.
Zejdz w koncu na ziemie z tych chmur, bo bujasz w oblokach.
On nie bedzie ciebie traktowal jak kobiete za ktora bedzie szalal tylko bedziesz robila za kuchte i towarzyszke do spania w nocy aby nie czul sie samotny.
Wiec dziewczyno oprzytomnij, ogarnij sie , przestan mu chodzic kolo tylka, ze kurcze robisz mu herbatki, obiadki, sniadanka pewnie do lozeczka, bo on narazie tego kompletnie nie docenia.
Nie naciskaj na randki, zajmij sie soba, sproboj spedzic jakos aktywnie czas, wypusc sie z kolezankami z miasto, pojdz gdzies na zakupy, do fryzjera czy kosmetyczki, wlacz sobie jakis film, co kolwiek aby tylko nie zadreczac sie ta cala sytuacja.
Niech on zauwazy ze jestes interesujaca dziewczyna a nie kura i kuchta domowa.
jezeli sie nie zmienisz to zawsze bedziesz siedziala sama w chacie a on imprezowal.
Sorry ale ja bym byla wsciekla na takiego faceta, bo czulabym sie wykorzystywana, ze dajmy na to jestem mu potrzebna tylko do bzykania i dogadzania.
I napewno bym probowala na twoim miejscu cos z tym zrobic.
Juz ci pisalam w poprzednim poscie przestan tam tyle przesiadywac!!!! Nie zostawaj na noce i przy okazji nie bedziesz tam na 2 dzien siedziala i chodzila mu kolo tylka.
Bo wedlug mnie za dlugo tam przesiadujesz i on poprostu sie z toba tam nudzi!!!
Zacznij sie spotykac na miescie , tak jak ci pisalam na 3 godziny, badz czasem zajeta, odmow mu randki, niech on zacznie o ciebie zabiegac bo jak nic nie zrobisz z tym fantem to zwariujesz.
Dlatego posluchaj sie: nie nocuj tam i nie chodz mu kolo d***
Skoncentruj sie teraz na sobie .

17

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...
canon1984 napisał/a:

już powoli nie daje rady... psychika mi siada...

W piątek się widzieliśmy, byliśmy na imprezie, spałam u niego...na drugi dzień siedziałam cały dzień u niego (źle się czuł po imprezie więc poszłam na zakupy, zrobiłam obiad, robiłam mu herbatki)i takie tam....
Wieczorem powiedział, że chce iść na imprezę z kolegami SAM, więc zebrałam się i pojechałam do domu...
Dziś jest wtorek nie widziałam się z nim...zapytałam na gg co dziś zamierzasz robić??...odpowiedział...przychodzi koleżanka dziś (jego przyjaciółka ze studiów) i jego kolega się obronił więc idą na piwo....a ja znowu siedzę w domu a on znów na imprezie... beze mnie...

powoli dochodzę do pewnych wniosków i wiem, że to jest kwestia czasu kiedy nie wytrzymam.....

Może za bardzo mu nadskakujesz? niech sam sobie robi obiadki itd , skoro nie potrafi tego docenić?jest coś dziwnego w jego zachowaniu , może jest po prostu zmęczony tym,może znudzony albo co innego jeszcze jest na rzeczy.

18

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

W ogóle moim zdaniem za bardzo mu nadskakujesz. O wiele bardziej by Cię szanował, gdybyś po prostu rano po imprezie zmyła się do domu, a nie parzyła mu herbatki i robiła zakupy. To, co latwo przychodzi, jest nieszanowane. Wyjdź z kumpelami. Odmów mu spotkania. Zakończ wcześniej. On nie może być Twoim jedynym sensem życia, musisz mieć wiele różnych celów, wtedy życie będzie ciekawsze i sytuacja, że on idzie na imprezę, nie będzie Cię tak bolała.

19

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

Zgadzam się z Zjawiskowe Oczy...nic dodać nic ująć...Ty latasz za nim, dogadzasz i co dostajesz w zamian...samotne wieczory podczas kiedy on idzie na piwko. Jesteś na jego zawołanie. Zacznij sobie organizować swój wolny czas. Studiujesz to wspaniały okres w zyciu...a ty go spędzisz na zamartwianiu się o chłopa, który ma ciebie trochę w d... Ja bym na twoim miejscu wyszyła na babska imprezę, poumawiała się ze znajomymi do kina, baru, na spacer, czy odwiedziła rodziców. Zapisałabym sie na siłownie lub basen, albo odnowiła zaniedbane hobby...można tyle ciekawych rzeczy robić ... i skończyłbym z dostosowywaniem swojego wolnego czasu pod jego życzenie odp mu : już na dziś się umówiłam, wieczorem wychodzę, ten weekend mam już cały zaplanowany, dziś nie mam ochoty spać u ciebie muszę się wyspać po imprezie. Wcześniej jednak bym szczerze powiedziała co myślę o sytuacji i dałabym facetowi do zrozumienia, że jeśli mu zależy to niech się zacznie wysilać i skończyłabym z herbatkami, obiadkami ..nie rób z siebie "mamuśki" - bo niedługo stracisz do siebie szacunek jak tak dalej będziesz biegać za nim.

20 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2010-10-19 22:42:40)

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...
Alexytymia napisał/a:

Zgadzam się z Zjawiskowe Oczy...nic dodać nic ująć...Ty latasz za nim, dogadzasz i co dostajesz w zamian...samotne wieczory podczas kiedy on idzie na piwko. Jesteś na jego zawołanie. Zacznij sobie organizować swój wolny czas. Studiujesz to wspaniały okres w zyciu...a ty go spędzisz na zamartwianiu się o chłopa, który ma ciebie trochę w d... Ja bym na twoim miejscu wyszyła na babska imprezę, poumawiała się ze znajomymi do kina, baru, na spacer, czy odwiedziła rodziców. Zapisałabym sie na siłownie lub basen, albo odnowiła zaniedbane hobby...można tyle ciekawych rzeczy robić ... i skończyłbym z dostosowywaniem swojego wolnego czasu pod jego życzenie odp mu : już na dziś się umówiłam, wieczorem wychodzę, ten weekend mam już cały zaplanowany, dziś nie mam ochoty spać u ciebie muszę się wyspać po imprezie. Wcześniej jednak bym szczerze powiedziała co myślę o sytuacji i dałabym facetowi do zrozumienia, że jeśli mu zależy to niech się zacznie wysilać i skończyłabym z herbatkami, obiadkami ..nie rób z siebie "mamuśki" - bo niedługo stracisz do siebie szacunek jak tak dalej będziesz biegać za nim.

zgadzam się w 100% ,tyle,że nie sadzę żeby Canon sama wytworzyła dystans między sobą , a chłopakiem big_smile
zjawiskowe_oczy21 też mi się skojarzyła ta książka wink

21

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

próbowałam z nim rozmawiać....ciężko...jest osobą z którą praktycznie nie da się rozmawiać na poważne tematy bo od razu się denerwuje;/...oczywiście nie zdążyłam mu wszystkiego powiedzieć....bo nie byłam w stanie;/

Stwierdził, że przesadzam, że nie rozumie moich pretensji, że dla niego jest wszystko ok, chce tylko więcej czasu dla siebie i żebym ja go miała więcej dla swoich znajomych...zapytałam czy pójdzie ze mną na imprezę z moimi znajomymi w czwartek (wszystkie dziewczyny idą z facetami) on powiedział, żebym poszła sobie sama....
Chciałabym zaznaczyć, że mam ostatni bal na studiach (jestem na 5 roku) w następnym miesiącu i on ze mną nie chce iść...mówi żebym sobie poszła z kimś innym.....

Chciał żebym została na noc powiedziałam, że jadę do domu, stwierdziłam, że tak będzie lepiej....

22

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

Canon jesli on nie chce rozmawiac na poważne tematy dotyczace Waszego zwiazku znaczy ze na nim mu nie zalezy.
Nie powinnas za nim "biegac", dobrze zrobilas ze nie zostalas na noc.
Hmm chyba najlepiej by bylo powiedziec mu tak: wszystkie nasze spotkania generuje ja, nie chcesz sie afiszowac ze mna. Bardzo sie oddalilismy przez wyjazd- odpowiedz mi czy cos czujesz do mnie czy po prostu nie masz odwagi sie rozstac".

23

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

nie za ciekawie to wygląda....traktuje cie jak koleżankę do łóżka a nie swoją kobietę...

24 Ostatnio edytowany przez zjawiskowe_oczy21 (2010-10-21 22:04:22)

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

Dziewczyno obudz sie w koncu, ten facet nie traktuje ciebie powaznie caly czas sie bawi i manipuluje toba.
Jak przeczytalam teraz twojego ostatniego posta to pomyslalam to samo co Alextymia.
Jemu chodzi tylko wylacznie o bzykanie, o to aby posunac ciebie w nocy a jak wstaje piekny nowy dzien to mysli jak sie tutaj ciebie pozbyc jak najpredzej z chaty bo on juz ma wieczorem inne plany.
Wiem, ze to co pisze jest przykre ale tak to wyglada niestety. Taka jest brutalna rzeczywistosc.
Albo przejszysz na oczy albo nadal bedziesz dawala az zostaniesz wydojona i z niczym w dodatku.
Koles ciebie wciagnie w lata i tyle.
Dziewczyno szanuj sie, bo jak ty nie bedziesz sie szanowala to nikt ciebie nie uszanuje.
Zobacz konczysz studia, zbliza sie bal, facetowi ktoremu naprawde by zalezalo na kobiecie napewno by jej nie odmowil, poszedl by na bank z toba a on co???--> idz sobie sama??? albo z kims innym???
Nie no prosze i jeszcze w dodatku za moment proponuje abys przyjechala do niego na noc.
Co za debil, przykre ale jestes traktowana jako pogotowie sexualne i pomoc kuchenna w jednym, jemu kompletnie na tobie nie zalezy.
Ja po takich tekstach dala bym sobie kompletnie spokoj z takim facetem, bylby u mnie przekreslony.
Dobrze zrobilas, ze mu odmowilas kolejnej nocki i wiecj juz tam nie jezdzij, olej sikiem prostym
Ten facet nie jest wart nawet funta klakow.
Naprawde zaslugujesz na kogos lepszego, kto ciebie doceni jako kobiete i zobaczysz jak spotkasz na swojej drodze takiego faceta to wierz mi bedziesz mogla na niego liczyc w kazdej sytuacji, bedziesz miala w nim oparcie, bedzie w przy tobie w najwazniejszych dla ciebie momentach, bedziesz mogla z nim porozmawiac o wszystkim, zawsze ciebie wyslucha jak bedzie ciebie cos nurtowalo no i co najwazniejsze ty bedziesz najwazniejsza a nie imprezowanie z kolegami.
Bo przykre jest to, ze jak dostaje czego chce to od razu planuje imprezy ze znajomymi a ty masz wracac do chaty bo on chce byc sam.
A skad ty wiesz co on robi na tych imprezach, z kim on sie tam spotyka.
Ja tu milosci nie widze, on cie poprostu najzwyczajniej w swiecie wykorzystuje.
Wedlug mnie tracisz swoj cenny czas na kogos z kim i tak nie bedziesz w przyszlosci bo on wczesniej czy pozniej ci podziekuje.
Miej troche godnosci i uluz sobie zycie od nowa z kims kto naprawde bedzie na ciebie zaslugiwal a nie z kolesiem ktory bedzie ciebie potrzebowal tylko do jednego.
Jemu raczej chodzi o spedzanie razem czasu w jego mieszkaniu noca a w ciagu dnia pewnie chce aby kazdy z was zyl swoim zyciem i spotykal sie ze swoimi znajomymi.

25

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...
zjawiskowe_oczy21 napisał/a:

Jemu chodzi tylko wylacznie o bzykanie, o to aby posunac ciebie w nocy .

Jej czy to trzeba wszystko tak dosadnie wyrażać ? ;-)

26

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

Pisalam to pod wplywem emocji, masz racje nie trzeba bylo tego tak dosadnie wyrazac.
Przepraszam jesli kogos urazilam, poprostu zagotowalo sie we mnie jak przeczytalam jaki jest chamski dla tej dziewczyny;/

27

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

Racja , jest chamski,ale widzisz dziewczyna tutaj daje mu na to trochę przyzwolenie

28

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

Chciałabym to wszystko rzucić i go zostawić, naprawdę chciałabym, ale naprawdę jest ciężko.....

Spędziłam u niego noc w czwartek, poszłam na imprezę z koleżankami i ich facetami, troszkę się opiłam i wróciłam spać do niego (mieszka na akademikach i czasami jest mi na rękę spać u niego bo mieszkam poza miastem i w nocy nie mam jak dojechać do domu, co nie zmienia faktu, że zawsze mogę spać u koleżanek). Obudził się jak przyszłam zaczęłam rozmawiać z nim, pokłóciliśmy się, powiedziałam, że nie będę z nim spać, usnęłam na krześle, przebudziłam się jak jego współlokator przyszedł, stwierdziłam, że nie mam ochoty tu więcej siedzieć, zaczęłam się ubierać, powiedział, że jak wyjdę teraz z pokoju to nie ma co wracać (płakałam i wiedziałam, że będę żałować, ale widziałam, że chcę wyjść) miałam już wychodzić a on powiedział, żebym została i się uspokoiła, obiecał, że porozmawia ze mną jutro o czym tylko będę chciała.

Niestety nie rozmawialiśmy na drugi dzień, ja się rozchorowałam spałam cały dzień u niego, nie byłam w stanie nic powiedzieć. Gardło mi padło. Opiekował się cały dzień mną, zrobił śniadanie, obiad, cały czas robił mi herbaty. Cały dzień spałam i budziłam się jak wchodził do pokoju i robił mi herbatę. Strasznie się czułam, zostałam na kolejną noc, kazał mi nigdzie nie wychodzić tylko leżeć w łóżku. On poszedł na imprezę.

Wróciłam dziś do domu...czy czuje się lepiej bo zaczął mnie jeden dzień inaczej traktować?? Raczej nie wydaje mi się....

Mam silny charakter i toleruje pewne zachowania do pewnego momentu...zawsze byłam niezależną kobietą.....zaczynam się zastanawiać co się ze mną stało... kiedyś nie pozwoliłam sobie na jakiekolwiek ubliżanie ze strony faceta, wyrywałam facetów jak chciałam....a teraz??? jestem jakąś zabawką faceta....tańczę jak mi zagra...

Jutro mamy 2 lata....przypomniałam mu o naszej dacie tydzień temu...jestem pewna, że nawet nie będzie pamiętał, ja spędzę ten dzień w domu i zastanawiając się czy będzie pamiętał czy nie.....

29

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

No ok zachował sie,ale impreze to juz mogl sobie jednak odpuscic jak bylas u niego i zle sie czulas..

30

Odp: Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

Już dawno nie pisałam na temat mojego związku....

Jest gorzej niż było...jestem już tak słaba psychicznie, że nie mam ochoty nawet go widzieć, słuchać...
Żadne rozmowy nie pomogły...nic a nic...jestem kłębkiem nerwów...
Jadę w góry by wszystko przemyśleć i odpocząć od niego.

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mówi, że spędzamy razem za dużo czasu...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026