netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

dylematy związane z internetową znajomością

17 odpowiedzi4 679 wyświetleńzałożony przez viktoriam, 18.09.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » dylematy związane z internetową znajomością

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: dylematy związane z internetową znajomością

Witam.
Od dłuższego czasu jestem sama, kolezanki zakładaja rodziny a ja wciąż nie mogę nikogo poznać. Niby nie jest mi bardzo źle, radze sobie jako singiel ale powoli łapę się na tymże myslę że fajnie byłoby spotkać kogoś fajnego, kto myśli poważnie o związku. Postanowiłam zapisac się na portal randkowy. Nie jestem przekonana do takich form więc bardzo ostrożnie podchodze do tego typu poznawania drugiej osoby.
Mimo że dzielą nas pewne różnice i do tego on jest 9 lat starszy to jednak fajnie się nam rozmawia. Ja się w żaden sposob nie daklaruje, z jego pisania wynika że liczy na coś więcej niż przyjaźń. Nie jest nachalny, proponował ale po odmowie nie nalegał na spotkanie. Mam jednak mase wątpliwości. Zastanawia mnie czy tylko nie jestem jakąś tam odskocznią od codzienności bo mieszkamy dośc daleko od siebie albo czy nie imponuje mu że jestem młodsza i fajnie byłoby się pochwalić kolegom?
Wiem że ocenić czy ktoś mówi prawdę czy kłamie jest ciężko nawet w tzw realu, gdy ktoś jest z tego samego miasta. I to troche mobilizuje mnie do utrzymania tej znajomości. Nie mniej jednak obaw mam wiele.
Jeśli ktoś ma podobne obawy to piszczie. Bedzie mi może łatwuiej poukładac sobie to wszystko.

2 Ostatnio edytowany przez chomej (2010-09-18 20:51:50)

Odp: dylematy związane z internetową znajomością

Ja kiedyś też poznałam faceta przez neta. W sumie to na jakimś forum napisałam coś o nieszczęśliwej miłości i on mi napisał maila, że odnalazł w mojej historii swoją i tak się zaczęło. Tak na prawdę to dzięki niemu wyszłam z dołka. Dobrze nam się gadało, złapałam się nawet na tym, że z czasem nie mogłam przestać o nim myśleć. Był z drugiego końca Polski, ale jak tylko nadarzyła się okazja pojechałam tam, było super! Coś tam między nami było, ale z mojej winy związek nie przetrwał, nie wytrzymałam tej ogromnej odległości nas dzielącej. Ale została przyjaźń, dzwonimy do siebie, piszemy i czasami się spotykamy w połowie drogi.
Skoro tak fajnie ci się gada, to czemu się nie spotkać? Dziewczyno raz się żyje!! Sama piszesz, że chciałabyś kogoś spotkać. daj sobie szanse. Umówicie się w połowie drogi, w miejscu publicznym, żebyś się czuła bezpiecznie i już.
Z tą odskocznią i chęcią pochwalenia się tobą to chyba lekko przesadzasz. Facet nie jest namolny i to dobrze o nim świadczy. Więcej odwagi, życie jest krótkie, a kto wie...:)

A zapomniałam, przecież jak nie zaiskrzy w realu zawsze można się grzecznie pożegnać, wrócić do domu i pozostać przy pisaniu! o!

3

Odp: dylematy związane z internetową znajomością

Dokładnie tydzień temu moja Przyjaciółka wyszła za Osóbke poznaną przez gg smile (ale oni poznali sie hm... z  7 lat temu w ten sposób, po miesiacu 1 spotkanie w realu)
I tak jak chomej myślę -  Jak nie zaryzykujesz spotkania na żywo to sie nigdy nie dowiesz jaki jest - tylko spotkajcie się w Twoim miescie, wtedy jak coś nie tak będziesz mogła się bezpiecznie ulotnić. "9 lat starszy"  jeśli to problem dla Ciebie to cóż znajdzie się młodszy. "Pochwalić przed kolegami" piszesz... dziwny tok myślenia, troszkę taki niedojrzały, albo szukasz wymówki sama przed sobą, aby się nie spotkać. Zastanów się czego chcesz i nie szukaj nikogo na siłę.

4

Odp: dylematy związane z internetową znajomością

Dzięki za rady. Z tą chęcia pochwalenia to nie miałam na mysli w tym sensie że ja jestem jakaś nadzwyczajna bo tak się nie czuje. Poprostu mam tam swoje obawy i ciężko jest mi się wyzbyć.
Ale może się przełamę kto wie.
W każdym razie dzięki.
Twoje słowa anetqueen były dość mocne ale masz dużo racji.

5

Odp: dylematy związane z internetową znajomością

"nie miałam na myśli w tym sensie że ja jestem jakaś nadzwyczajna bo tak się nie czuje. Po prostu mam tam swoje obawy i ciężko jest mi się wyzbyć."
Oj... podejrzewam kompleksy, i to niepotrzebne. Każda kobieta jest indywidualnym oryginalnym tworem. Każda ma swoje większe i mniejsze lęki.  Ale  trzeba patrzeć w lustro uśmiechać się szukac pozytywnych stron i do dzieła, jak nie wychodzi mówimy trudno, następnym razem będzie lepiej. smile Ważne aby sie zanadto nie bać ryzyka i ciągle iść do przodu, bo stanie w miejscu niczego nie załatwi. Do boju Kobietko smile I schowaj swoje obawy do kieszeni wink

6

Odp: dylematy związane z internetową znajomością

witam
ja również kogoś poznałam na jednym z portali randkowych, od samego początku wpadł mi w oko, ale to On pierwszy zaczął w pewien sposób zabiegać o moją osobe, zabiegać to może za duże słowo, jak na poczatku naszej znajomości. Pisalismy przez tydzień i wreszcie sie spotkaliśmy, ja cały dzień czekałam na to, ręce mi drżały a nogi miałam jak z waty, sama nie wiem dlaczego skoro wcześniej rownież się spotykałam z facetami z neta, ale jakoś nie byli w moim typie, a On jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny może nie jest playbojem , ale ma to co coś, czego szukałam u innych facetów. Nie nastawiam się zbyt pozytywnie, bo lepiej nie zapeszać, ale kto wieee, może akurat coś z tego będzie. Dzieli nas niewiele w porównaniu co do niktórych par, tylko 40 km. Na spotkaniu zapytał się, czy się w tygodniu spotkamy, powiedziałam, że czemu nie, że bardzo chętnie, już się tego nie mogę doczekać......

Boje, sie, że poraz kolejny nic z tego nie wyjdzie, ale na pewno nie chce nic na siłe, bo i po co, wkońcu i tak by wszytsko wyszło więc nie warto spieszyć się  z czymś, co powinno samo wyjść w trakcie...

7

Odp: dylematy związane z internetową znajomością

Nie ma się czym przejmować, 9 lat to nie jest jakoś bardzo dużo!:) Jeśli Wam się fajnie rozmawia, to czemu nie spróbować spotkania? Może na żywo równie dobrze będzie Wam się rozmawiało albo nawet lepiej?:) Moim zdaniem życie jest zbyt krótkie, żeby zastanawiać się nad każdym krokiem, w końcu wszystkie szanse przejdą Ci obok nosa. Zamiast zastanawiać się czy nie chce się Tobą pochwalić, albo czy nie mieszka za daleko, spróbuj się z nim spotkać. Znam kilka takich przypadków, że dwoje ludzi dzieliło kilkaset kilometrów, ale jakoś na początku sobie z tym radzili, a w końcu wspólnie zamieszkali. Koleżanka poznała męża przez internet, też na jednym z portali matrymonialnych, 200 km ich dzieliło. Ona była rok starsza od niego. Niby też mogła mieć wątpliwości. Ale zdecydowała się na zrobienie jakiegoś kroku i teraz nie żałuje:) Nawet z wdzięczności portalowi, chcą nakręcić swoją "szczęśliwą historię", która zostanie umieszczona na portalu (tam jest sporo takich historii, które opowiadają pary poznane przez serwis). Póki nie spróbujesz nigdy się nie przekonasz czy jest sens mieć nadzieję w stosunku do tego faceta. Powodzenia życzę!:)

8

Odp: dylematy związane z internetową znajomością

Też poznałam faceta przez internet. A nawet nie jednego. Nic nie zastąpi jednak spotkania w realu. To co ludzie czasami wypisują okazuje się kompletną bzdurą. Zdarzają się też fajni smile Umówiłam się z jednym w ciemno, on widział jak wyglądam ja nie. Okazało się że, nie dość że, przystojny to jeszcze rozgarnięty:) ale co z tego jak się nie odzywa sad przecież nie będę się prosić. Kolejny, fajnie się pisało ale w realu wypadł kiepsko, nie podoba mi się sad ale nie umiem zakończyć tej znajomości, ciągle pisze. No i widać że, chłopak się angażuje. No a Ja co mogę zaproponować: przyjaźń. Znacie jakieś sposoby żeby delikatnie dać mu to do zrozumienia. Fajny chłopak ale nie mój typ sad poza tym nie mam ochoty na razie angażować się w jakiekolwiek poważne związki.

9

Odp: dylematy związane z internetową znajomością

Powinnaś mu napisać na gg albo smsem że na razie chcesz być sama .Lepiej zakończ tą znajomość.

Ja tez poznałam faceta przez internet.Sama go poderwałam ,teraz jest moim narzeczonym.
Był to portal ''Sympatia''polecam.
Na portalach internetowych można poznać wiele ciekawych osób,tylko trzeba oczywiście uważać na oszustów.Teraz to jest bardzo popularny sposób nawiązywania znajomości.Ja osobiście nie żałuje,że na ''Sympatii'' założyłam swój profil.Dzięki temu poznałam miłość swego życia.Po dwóch nie udanych związkach kiedy miałam już dość, tam właśnie miłość czekała na mnie.

Szukajcie,a znajdziecie.

10

Odp: dylematy związane z internetową znajomością

Hehe, ciężka sytuacja. Ta koleżanka o której pisałam mówiła, że też miała kilka przypadków, że facet nie chce się odczepić. Ale znalazła prosty sposób. Z nowym facetem korespondowała przez portal, rozmawiali na czacie, wymieniali się wiadomościami na tym portalu, nie podawała swoich prywatnych maili czy nr gg. I jeśli coś poszło nie tak, facet się naprzykrzał, był uciążliwy, to mogła go po prostu zablokować na tym mydwoje i po sprawie. Trochę brutalne, ale przynajmniej skuteczne:) A w Twoim przypadku po prostu radziłabym rozmowę. Szczerą rozmowę. Powiedz, że nic z tego nie będzie, nie ma sensu utrzymywać znajomości, bo do niczego nie prowadzi. Może to poskutkuje? Powodzenia!

11

Odp: dylematy związane z internetową znajomością

Wśród moich znajomych też jest wielu singli, którzy nie wiedzą, gdzie szukać drugich połówek. A jak ktoś im poradzi, żeby może spróbowali przez internet, to nie i w śmiech, że to niby żałosne. Ja nie rozumiem, co w tym żałosnego, skoro większość życia odbywa się teraz przy komputerze i przez neta...

12

Odp: dylematy związane z internetową znajomością

Wiesz co Kawka, ja usłyszałam, że portale randkowe są dla zdesperowanych:) Po spotkaniach z kilkoma panami przekonuję się, że tak jest sad A może po prostu mam teraz większe wymagania.

13

Odp: dylematy związane z internetową znajomością

Na portalach internetowych można spotkać i zdesperowanych i świrów i nawet czasem kogoś normalnego:). Wystarczy być ostrożnym, zapobiegliwym żeby uniknąć jakiś kłopotów.
Spotkaj się z nim na neutralnym gruncie, obserwuj, słuchaj i jeżeli ma coś do ukrycia przyłapiesz go na kłamstwie i zakończysz znajomość. Nic nie stracisz no może oprócz własnego rozczarowania.
Ja narzeczonego spotkałam właśnie przez portal randkowy, bardzo szybko spotkaliśmy się po raz pierwszy żeby nie przeciągać tego momentu. Też był z innego, dosyć odległego miasta. Ale po prostu to on był moją drugą połówką:).
Podejmij mądrą decyzję:).

14

Odp: dylematy związane z internetową znajomością

No właśnie nie rozumiem takiego podejścia ludzi, że nawet nigdy nie korzystali z takich portali, nie wiedzą co i jak, a mają swoje zdanie: "nie bo nie". I jeszcze nazywanie tego zjawiska "żałosnym" czy "tylko dla zdesperowanych", to już dla mnie przesada. Nie piję teraz do Kasienki, bo Ty korzystałaś z portali, więc masz jakieś doświadczenie. Może to kwestia Twoich większych wymagań, albo, co moim zdaniem bardziej prawdopodobne, trafiłaś na nieodpowiedni portal. I FollowMe ma tutaj bardzo dużo racji. Jeśli podchodzi się do tego tematu racjonalnie, ostrożnie, to można wiele zdziałać. Ostatnio czytałam artykuł na moim portalu o pierwszych randkach, nie wiem czy już tutaj wrzucałam link czy nie, ale jakby ktoś był zainteresowany, to na mydwoje może sobie znaleźć. Natomiast jest jasno powiedziane, żeby pierwsze randki odbywały się na neutrealnym terenia, po odpowiednim czasie itp. A Ty Kawka się nie przejmuj, jeśli ktoś się z tego śmieje. Nie znają tematu, opierają się na jakichś głupich stereotypach, jeśli tak chcą robić, to już ich sprawa:)

15

Odp: dylematy związane z internetową znajomością

Zaczęłam korzystać z portalu randkowego dla zabicia czasu. I w tej kwestii sprawdził się jak najbardziej. Szczerze to trochę się  w to wkręciłam. Zresztą zawsze lepiej jest gdzieś wyjść niż samej siedzieć w domu smile A poza tym niektóre wiadomości otrzymane wprawiają w zachwyt big_smile i potrafią rozbawić, przykład:
--- Bardzo miło wyglądasz i chętnie poznałbym Cię bliżej nie ukrywam, że szukam miłej stałej znajomości na dobry SEX, może wspólnie dziecko a z czasem może coś więcej.-----
big_smile poczułam się bardzo dowartościowana big_smile Tylko ta kolejność big_smile
W pracy miałam ubaw przez kilka dni a koleżanki nie mogły uwierzyć.

16

Odp: dylematy związane z internetową znajomością

Ja się przyznam, ze moich dwóch poważnych partnerów poznałam właśnie przez internet, z jeden z Fotki big_smile a drugi z o2.pl. Przy pierwszym spotkanie było raz dwa, specjalnie dlugo nawet nie rozmawialiśmy przez Net. Byliśmy potem 6 lat ze sobą. Z drugim sytuacja była bardziej skomplikowana bo mieszkał w Anglii, spotkaliśmy się dopiero po 6 miesiącach wymiany maili. Spedzilismy ze sobą 3 urocze lata i dalej mamy bardzo dobry kontakt. Myślę, że portale randkowe są zawalone kupą, ale jak się dobrze w tej kupie pogrzebie to można znaleźć rodzynki wink Trzeba być przy tym ostrożnym i wiedzieć jakiego faceta poszukujesz. Jeśli wyczujesz, że zainteresowania podobne, spojerzenie na świat też, to czemu się nie spotkać?

17

Odp: dylematy związane z internetową znajomością

Witam! Ja również poznałam mojego wybranka przez internet jeżeli komuś zależy to nie poddawajcie się!! Mój związek przez internet trwał 5 lat, a teraz jestem mężatką. Byłam bardzo cierpliwa i wytrwała, widzieliśmy się raptem kilka razy ponieważ mąż jest obcokrajowcem, ale dopiełam swego jesteśmy prawie rok po ślubie oboje mamy pracę jestem bardzo szczęśliwa! Wam również życzę powodzenia...

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » dylematy związane z internetową znajomością

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026