czemu dzieje się tak że normalni poważni faceci są ranieni, i dlaczego jest tak że normalne kobiety które chcą czułości miłości partnerstwa, są ranione ??
mam za sobą nie udane związki z facetami super nie dojrzałymi emocjonalnie. to przybija do ziemi ciągłe nie powodzenia i płacze. chcę być kochana i kochać, chcę tylko miłości i partnerstwa gdzie każde będzie się starało aby było lepiej temu drugiemu. chcę miłości gdzie on będzie tęsknił za moim dotykiem, gdzie będzie głaskał mnie po policzku kiedy śpię, chcę faceta który doceni to co robię i to co mówię i jak myślę. chcę bardzo aby kiedyś trafił się ten który tupnie nogą kiedy go wkurzę ale nie na tyle aby zranić moje uczucia. chcę takiego faceta przy którym będę wiedziała że może sobie iść na imprezę z kumplami a ja będę spać spokojnie bez płaczu że kogoś tam pozna. a kiedy jest problem to by umiał usiąść i pogadać "słuchaj kochanie co się dzieje" anie "co ty odpie.... co ci znów nie pasuje, ciągle marudzisz".
nie chcę siedzieć na garnuszku u faceta sama chcę spełniać się zawodowo, chcę kupić sobie dobry samochód i być nie zależna. ale zawsze mieć przy sobie te ciepłe ramie zrozumienia szacunku zdrowego dystansu, i garści wspólnych marzeń które się stopniowo RAZEM realizuje.
nie ma już chyba normalnych facetów albo ja widocznie jestem zbyt dojrzała dla tych z którymi byłam a zbyt głupia dla tych starszych. boli mnie to wszystko już bo póki co widzę tylko tyle że nie warto być normalną kobietą z marzeniami o dobrej pracy aby zarobić na dom i o rodzinie do której się wraca i cieszy się miłością. nie wierze już w nic ,,,,,,,,,,,,, w nic