netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Dlaczego my kobiety jesteśmy takie głupie???

17 odpowiedzi5 811 wyświetleńzałożony przez aronia85, 01.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Dlaczego my kobiety jesteśmy takie głupie???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Dlaczego my kobiety jesteśmy takie głupie???

Hej,
Normalnie nie mogę się temu nadziwić, a sama jestem kobieta!! Żeby nie było;)
Dlaczego tak się dzieje, ze kiedy kobieta poznaje mezczyzne to już tylko on się liczy dla niej i zapomina zupełnie o swoich koleżankach- jest tzw olewka, mniejsza czestotliwosc kontaktu,( a wystarczy wykrecic nr- ja robiłam i podtrzymywałam znajomość, ale powiedziałam dość) a jak przychodzi co do czego (mezczyzna ja rzuca) to zaraz wraca do nas jak bumerang i oczekuje pomocy, wsparcia itp.
Moja kolezanka, która generalnie malo podrozuje, powiedziała mi wczoraj, ze chciałaby pojechać ze swoim facetem tak jak ja wyjezdzam. czasem hostele, czasem spie u ludzi ze strony couchsurfing, poznaje wiele osob, nawiazuje fajne znajomości a przy okazji dowiaduje się czegos o kulturze itp. Na co on jej odpowiedział bardzo zdziwiony, ze "ona to chyba szuka szczęścia w zyciu i żeby zajela się czyms poważnym niż wymyślanie czegos nowego". Mowie jej w dobroci, " no to jedz ze mna, co Ci szkodzi na 5 dni". Na co ona do mnie " ale nie mogę"
Dla mnie to jest mega dziwne. I to samo jej powiedziałam. Nie sa jeszcze po slubie, zresztą jakby byli to i tak "co z tego".Moga i jezdzic razem i osobno. Jedno w niczym nie przeszkadza. Moim zdaniem, w związku należy się trochę wolności a nie trzymanie się kurczowo drugiej osoby. Widze, ze moja kolezanka ma chec aby gdzies pojechać, cos zobaczyć ale ten jej facet "podcina jej skrzydełka", a ona boi się powiedzieć mu "jade z kolezanka na 4 dni". Oczywiście swoje zdanie powiem, ale nie chce się wtracac glebiej do jej spraw, bo nie mój kon, nie mój woz, tyle ze zastanawia mnie takie podejście. Czy to, ze jest się z kims w związku/narzeczeństwo/slub itp. oznacza ze tylko razem musimy gdzies jezdzic na wakacje? Co to, ona ma 15 lat ze nie może pojechać gdzies na 4,5 dni ze mna np?? 
Dla mnie jest to na serio bardzo dziwne, gdyż każdy powinien raz na jakiś czas dla "zdrowia" pojechać facet z facetami, babka z babkami i nic się nie stanie. Mam tez inne znajome, które bez problemu jezdza i z facetami i z babkami np. na 7 dni i nikt nie robi z tego powodu problemu.
Wydaje mi się, ze to ta moja kolezanka boi się postawić sprawe jasno..

2

Odp: Dlaczego my kobiety jesteśmy takie głupie???

Nie powiedziałałabym, że głupie, ale może bardziej zakompleksione, za bardzo zależne od faceta. Widać, że dla Twojej koleżanki chłopak jest całym światem, a to niezbyt dobrze...

3

Odp: Dlaczego my kobiety jesteśmy takie głupie???

boją się sprzeciwu, jazdy zazdrosci itd.
po prostu boją się wychylic.
w zyciu tak bywa ze czesto tak jest.

4

Odp: Dlaczego my kobiety jesteśmy takie głupie???

Może część faktycznie się boi sprzeciwu, natomiast ja po większości znajomych widzę, że facet to by chętnie puścił dziewczynę z koleżankami gdzieś, a to dla niej związek = robimy wszystko razem.

5 Ostatnio edytowany przez aronia85 (2015-05-01 18:23:22)

Odp: Dlaczego my kobiety jesteśmy takie głupie???

Glupie miałam na myśli to, ze wlasnie stawiają wszystko na jedna karte. Dla mnie to glupota, koleżanki powinno się mieć, pielegnowac przyjaznie i nie zapominać o nich, trzeba podtrzymywać kontakty bo nigdy nie wiadomo czy taki facet który teraz jest Twoim całym swiatem nie rzuci Cie w kat z dnia na dzien. Wtedy dziewczyna przypomina sobie o koleżankach, a może być już za pozno.
Dla mnie postawa mojej koleżanki nie jest zrozumiala. Facet nie chce jechać na wakacje, marudzi, widać, ze nie jest tym zainteresowany, wiec niech sobie zostanie w domu, bo na takim wyjeździe będzie nieszczęśliwy. Widze, ze dla niej to jest mega problem, żeby powiedzieć mu " Sluchaj kochanie, nie chcesz jechać tu i tam, to ja sobie skocze z Kaska na 4 dni" Nie wiem w czym ona widzi problem..czy to dla niej jakies takie niemoralne. Coz.. nie mój kon nie mój woz, ale trochę zal mi jej, bo mysle, ze w pewnym momencie swojego zycia może stwierdzić, ze zle robila nie godząc się na takie wyjazdy. Facet nie ma być Twoim całym swiatem, ma być jego czescia..
Dla mnie wakacje z facetem to zupełnie inne wakacje niż z koleżankami. Żadne nie sa ani gorsze ani lepsze tylko inne i jak dla mnie to i jedno i drugie powinno się wprowadzać w zycie... aby nie zwariować wink tak zwyczajnie po ludzku.

6

Odp: Dlaczego my kobiety jesteśmy takie głupie???

Takie wypady z koleżaneczkami są niebezpieczne....
Koleżanki są różne... najlepiej jechać jakąś paczką... ale swojego chłopa wziąć ze sobą...

7

Odp: Dlaczego my kobiety jesteśmy takie głupie???
paulo71 napisał/a:

Takie wypady z koleżaneczkami są niebezpieczne....
Koleżanki są różne... najlepiej jechać jakąś paczką... ale swojego chłopa wziąć ze sobą...

Bez przesady..
Niebiezpiecznie to może być i również na codzien.
We wszystkim należy zachować umiar i zdrowy rozsadek.

8

Odp: Dlaczego my kobiety jesteśmy takie głupie???

Moim zdaniem faceci lubia jak kobiety pokazuja ze tez maja swoje zdanie. Bycie potulnym i sluchanie sie na kazdym kroku robi z nas troche takie niewolnic. Gdy pokazemy ze jestesmy na kazde zawolanie, oni to beda wykorzystywac. Nie chce namawiac do jakiegos buntu, ale szanujmy sie i dbajmy o swoje potrzeby bo tez jestesmy ludzmi i chcemy spelniac marzenia a faceci maja nas uszczesliwiac :-)

9

Odp: Dlaczego my kobiety jesteśmy takie głupie???
Eileen napisał/a:

Może część faktycznie się boi sprzeciwu, natomiast ja po większości znajomych widzę, że facet to by chętnie puścił dziewczynę z koleżankami gdzieś, a to dla niej związek = robimy wszystko razem.

Zgadzam się z Tobą, Eille.
Wiele kobiet, w tym moje znajome również nie dopuszczają kilkudniowych wypadów samopas, z koleżankami z prostego powodu.
Nie mają nikogo, kto przypilnowałby męża/partnera, by nie było mu za dobrze w skórze słomianego wdowca.
Chyba, że mamusia jest na miejscu i będzie miała baczenie na swojego zięcia.:)

10

Odp: Dlaczego my kobiety jesteśmy takie głupie???

zgadzam sie z Tobą, mam koleżanke,która wszystkich olała dla faceta powiedziałam jej przysłowie skończysz z ręką w nocniku, ale nie sluchała szybciej sie przejechała niż to zakładałam oczywiście nie życzyłam nikomu źle, ale stawianie wszystkiego na jedna karte zazwyczaj tak sie kończy,uważam, że kazdy z nas powinien nauczyć sie na własnych błędach, zazwyczaj my kobiety jak ktoś nam radzi to zaraz w głowie sobie mówimy moje zycie moja sprawa, jak ktoś sie przejedzie to następnym razem już tak nie postąpi, następnym razem nie postawi wszystko na faceta, dziwi mnie tylko jedno przecież jak facet widzi, ze kobieta jest niezależna potrafi powiedzieć nie, i mieć też własne życie to tym bardziej zabiega, a kobiety które są bardzo uległe szybko sie nudzą bo nie ważne co zrobią nie ważne co powiedzą ona i tak ze mną będzie, takie mają myślenie, nie wszyscy żeby nie urazić, ale większość smile

11

Odp: Dlaczego my kobiety jesteśmy takie głupie???

Zdarza się tak że kobiety maja faceta i tylko widza go. Niestey tak jest i to jest złe. Ponieważ gdy cię facet zostawi to koleżanki które zostały odepchnięte też mogą cię odrzucić.

12

Odp: Dlaczego my kobiety jesteśmy takie głupie???
Aska85 napisał/a:

Zdarza się tak że kobiety maja faceta i tylko widza go. Niestey tak jest i to jest złe. Ponieważ gdy cię facet zostawi to koleżanki które zostały odepchnięte też mogą cię odrzucić.

zgadzam się z tą wypowiedzią w 100%

13

Odp: Dlaczego my kobiety jesteśmy takie głupie???
aronia85 napisał/a:

Hej,
Normalnie nie mogę się temu nadziwić, a sama jestem kobieta!! Żeby nie było;)
Dlaczego tak się dzieje, ze kiedy kobieta poznaje mezczyzne to już tylko on się liczy dla niej i zapomina zupełnie o swoich koleżankach- jest tzw olewka, mniejsza czestotliwosc kontaktu,( a wystarczy wykrecic nr- ja robiłam i podtrzymywałam znajomość, ale powiedziałam dość) a jak przychodzi co do czego (mezczyzna ja rzuca) to zaraz wraca do nas jak bumerang i oczekuje pomocy, wsparcia itp.
Moja kolezanka, która generalnie malo podrozuje, powiedziała mi wczoraj, ze chciałaby pojechać ze swoim facetem tak jak ja wyjezdzam. czasem hostele, czasem spie u ludzi ze strony couchsurfing, poznaje wiele osob, nawiazuje fajne znajomości a przy okazji dowiaduje się czegos o kulturze itp. Na co on jej odpowiedział bardzo zdziwiony, ze "ona to chyba szuka szczęścia w zyciu i żeby zajela się czyms poważnym niż wymyślanie czegos nowego". Mowie jej w dobroci, " no to jedz ze mna, co Ci szkodzi na 5 dni". Na co ona do mnie " ale nie mogę"
Dla mnie to jest mega dziwne. I to samo jej powiedziałam. Nie sa jeszcze po slubie, zresztą jakby byli to i tak "co z tego".Moga i jezdzic razem i osobno. Jedno w niczym nie przeszkadza. Moim zdaniem, w związku należy się trochę wolności a nie trzymanie się kurczowo drugiej osoby. Widze, ze moja kolezanka ma chec aby gdzies pojechać, cos zobaczyć ale ten jej facet "podcina jej skrzydełka", a ona boi się powiedzieć mu "jade z kolezanka na 4 dni". Oczywiście swoje zdanie powiem, ale nie chce się wtracac glebiej do jej spraw, bo nie mój kon, nie mój woz, tyle ze zastanawia mnie takie podejście. Czy to, ze jest się z kims w związku/narzeczeństwo/slub itp. oznacza ze tylko razem musimy gdzies jezdzic na wakacje? Co to, ona ma 15 lat ze nie może pojechać gdzies na 4,5 dni ze mna np?? 
Dla mnie jest to na serio bardzo dziwne, gdyż każdy powinien raz na jakiś czas dla "zdrowia" pojechać facet z facetami, babka z babkami i nic się nie stanie. Mam tez inne znajome, które bez problemu jezdza i z facetami i z babkami np. na 7 dni i nikt nie robi z tego powodu problemu.
Wydaje mi się, ze to ta moja kolezanka boi się postawić sprawe jasno..

To scisle zalezy od charakteru zwiazku. Jednak piorytetem powinno byc ze czas spedza sie razem. Prowadzi to do wzmocnienia wiezi. Bo jak Ci sie jawi zwiazek gdzie razem wypelnia sie obowiazki ale przyjemnosci juz oddzielnie. Jeden z uczestnikow tego forum tak zyl, az doszlo do zdrady partnera. Datego jednym cos takiego jak piszesz moze odpowiadac, wiekszosci jednak nie. Stad tez "pragmatyczne" podejescie starych kawalerow i panien, ktorzy czesto juz nie "zapraszaja" zajetych do swoich eskapad. Widac jestes tutaj wyjatkiem, co sie chwali ale... tez brakuje Ci zrozumienia tego czym jest zwiazek, lojalnosc w zwiazku. Np. prawnie jesli parner spedzi noc poza domem bez Twojej wiedzy i zgody i ta sytuacja doprowadzi do rozpadu wiezi, masz wszelskie prawo do rozwodu z jego winy. Zwiazek naklada wiec pewne obowiazki. Samo slubowanie milosci oznacza potrzebe urzymywania wiezi, a wiec wspolnego spedzania czasu, np. na przyjemnosciach. Sa rozne zwiazki, i takie "wolne" rowniez. Bo to zalezy od "partnerow". Z reguly jednak nie jest tak jak pisesz. Takie cos moze prowadzic do rozpadu zwiazku gdzy na wyjazd parnera samemu moze druga osoba podobnie zareagowac. Poza tym takie wazne rzeczy ustala sie wspolnie. Byc moze tego nie rozumiesz i zwiazki Ci nie pisane. A moze znajdziesz taki "uklad" ktory bedzie Ci odpowiadal.

14 Ostatnio edytowany przez gargulec (2015-05-08 00:39:18)

Odp: Dlaczego my kobiety jesteśmy takie głupie???

Dla zachowania higieny związku raz na jakiś czas wypuszczam się gdzieś sama a jeden dłuższy urlop w roku spędzam bez drugiej połówki (od 4 lat wiec można to uznać za tradycję:). Znam wiele kobiet ktore robią podobnie. Ba! Mam 2 koleżanki, które potrafią zostawic dzieci z mężem i babciami i ruszyć w świat na kilka dni. W odwecie mężowie raz w roku jadą sobie sami w głuszę na ryby - takie hobby.

Ale mam tez koleżankę, z którą rok w rok umawiam się na wyjazd bezskutecznie bo jej PAN stawia veto.

Nie wiem jakbym się zachowała gdyby facet zabronił mi wyjazdu bez niego. Czy to byłby powód do zerwania tego nie mogę powiedzieć. Do przemyśleń na pewno.
Moje wyjazdy należą raczej do meczących - co dla mnie jest super bo tak najlepiej paradoksalnie wypoczywam. Chłopaka mam raczej leniwca więc taki wypad razem byłby męczarnią zarówno dla mnie jak i dla niego.

Z podobnych zachowań - miałam koleżankę, która z uporem maniaka ciągała swojego misia na spotkania z koleżankami. I zwykle był on jedynym facetem w towarzystwie. Że się chlop nie postawił to się do tej pory dziwię smile

Natomiast z przedwypowiadaczem się kompletnie nie zgodzę. Związek to nie jest jakiś smutny twór, z odgórnie ustalonymi jedynymi słusznym i prawami i zasadami. To symbioza dwojga niezależnych ludzi, którzy mają prawo do życia poza związkiem.
Kim ja jestem, żeby wyrażać zgodę (lub nie) na spędzenie przez faceta nocy poza domem lub wyjazdu samemu? Chce wracać i wraca do domu. Jak nie będzie chciał wrócić to brak mojej zgody mu nie przeszkodzi. Ręczę, że jego wypady do kumpli (nawet na noc) i moje wyjazdy nie wpływają destrukcyjnie na więzi między nami

15

Odp: Dlaczego my kobiety jesteśmy takie głupie???
gargulec napisał/a:

Z podobnych zachowań - miałam koleżankę, która z uporem maniaka ciągała swojego misia na spotkania z koleżankami. I zwykle był on jedynym facetem w towarzystwie. Że się chlop nie postawił to się do tej pory dziwię smile

Moja przyjaciółka robiła to samo. Generalnie w takich przypadkach, jak się umawiam z koleżanką, a ta przychodzi z facetem, to mniej więcej po ee... pierwszym razie xD cierpliwość mi się kończy i wyjaśniam, że jak wychodzimy całą paczką, to całą paczką, ale jak się umawia tylko ze mną czy np. jeszcze jakąś dziewczyną, to raczej jasne, że spotkanie typowo babskie. Z przyjaciółką było inaczej, jej misia, póki było trzeba (niestety, długo ukrywał swoje bycie d... tongue), tolerowałam, bo ona tolerowała to, że jak wyjeżdżam w październiku na studia, to do czerwca się nie odezwę, jeśli ona tego nie zrobi. A odpiszę po 10 zbulwersowanych wiadomościach. tongue Więc skoro ona pogodziła się z moim nie-lubię-podtrzymywać-kontaktów podejściem, to ja się godzę z jej misiem. Coś za coś. big_smile

16

Odp: Dlaczego my kobiety jesteśmy takie głupie???
gargulec napisał/a:

Nie wiem jakbym się zachowała gdyby facet zabronił mi wyjazdu bez niego. Czy to byłby powód do zerwania tego nie mogę powiedzieć. Do przemyśleń na pewno.

Ja tam wiem, pojechałabym i tak. Ale co do reszty masz rację - gdyby mój partner próbował zabronić mi wyjazdu bez niego, do tego z tekstem "nie bo nie", bo on sobie nie życzy, to byłby to powód do poważnych przemyśleń nad przyszłością z tym człowiekiem.

No chyba oczywiście, że miałby jakiś argument sensowny typu potrzebowałby w tym czasie mojej pomocy w czymś.


Ogólnie ja znam więcej związków w których to partner jest jednak zaborczy, nie jakoś histerycznie wiele, ale trochę więcej. Ale wydaje mi się, że tu nie ma zasady co do płci, po prostu zaborcze i nieufne bywają osoby niepewne siebie, swojej pozycji w związku, zakompleksione. To mogą być i kobiety, i mężczyźni.

Aronia napisał/a:

Dlaczego tak się dzieje, ze kiedy kobieta poznaje mezczyzne to już tylko on się liczy dla niej i zapomina zupełnie o swoich koleżankach- jest tzw olewka, mniejsza czestotliwosc kontaktu,( a wystarczy wykrecic nr- ja robiłam i podtrzymywałam znajomość, ale powiedziałam dość) a jak przychodzi co do czego (mezczyzna ja rzuca) to zaraz wraca do nas jak bumerang i oczekuje pomocy, wsparcia itp.

Zapomina o KOLEŻANKACH czy PRZYJACIÓŁKACH?
Dla mnie np. to bardzo ważne rozgraniczenie. Ja koleżanek mam multum i jakkolwiek je lubię, to nie są dla mnie jakieś bardzo istotne emocjonalnie relacje. Ot - jak są to fajnie, a jak ich nie ma to też fajnie. Z drugiej strony mnie nie przyszłoby do głowy oczekiwać od koleżanek emocjonalnego wsparcia, bo ponownie - to nie jest na tyle bliska relacja u mnie. Czasem oczywiście tak się zdarza, ba - czasem od znajomych z forum chociażby dostanę garść świetnych rad czy wsparcie, ale to nie jest coś, czego bym oczekiwała, to raczej przypadkowy bonus. Czasem oczywiscie ja też jakoś wesprę koleżankę czy kogoś na forum, coś doradzę, w czymś pomogę, ale też nie traktuję tego w kategoriach powinności.

Natomiast przyjaciółki mam dwie (właściwie nawet 1,5 tongue bo z jedną rozwiązujemy problemy) i ich z kolei nie przyszłoby mi do głowy olać dla żadnego faceta czy wpychać go między naszą relację targając na spotkania. Co innego jak idziemy gdzieś do knajpy towarzysko, a co innego jak się spotykamy we dwie pogadać. I tu jestem osobą, która woli raczej... równać w górę niż w dół. W ogóle w ważnych dla mnie relacjach tak mam. Wolę pracować nad swoim zachowaniem i oczekiwać, że ktoś dla mnie też coś zmieni niż wkurzać kogoś czymś i akceptować, że mnie ktoś też wkurza. Przetestowałam i ta druga na dłuższą metę jest u mnie zwyczajnie destrukcyjna.

17

Odp: Dlaczego my kobiety jesteśmy takie głupie???
maniek_z_maniek napisał/a:

Jednak piorytetem powinno byc ze czas spedza sie razem. Prowadzi to do wzmocnienia wiezi. Bo jak Ci sie jawi zwiazek gdzie razem wypelnia sie obowiazki ale przyjemnosci juz oddzielnie.
ale... tez brakuje Ci zrozumienia tego czym jest zwiazek, lojalnosc w zwiazku. Np. prawnie jesli parner spedzi noc poza domem bez Twojej wiedzy i zgody i ta sytuacja doprowadzi do rozpadu wiezi, masz wszelskie prawo do rozwodu z jego winy. Zwiazek naklada wiec pewne obowiazki. Samo slubowanie milosci oznacza potrzebe urzymywania wiezi, a wiec wspolnego spedzania czasu, np. na przyjemnosciach.
Takie cos moze prowadzic do rozpadu zwiazku gdzy na wyjazd parnera samemu moze druga osoba podobnie zareagowac.

Priorytetem - tak. Jednak nie oznacza to spędzania całego czasu z partnerem. Wręcz przeciwnie, dobrze jest spędzać trochę czasu oddzielnie. Wcale nie prowadzi to do rozpadu więzi, ani nie jest to nielojalne wobec partnera.
Zgodzę się natomiast, że powinna być obopólna zgoda na takie podejście do związku. Czasem trzeba ją troszkę "wymusić" wink

18

Odp: Dlaczego my kobiety jesteśmy takie głupie???
lucek14 napisał/a:

Moim zdaniem faceci lubia jak kobiety pokazuja ze tez maja swoje zdanie. Bycie potulnym i sluchanie sie na kazdym kroku robi z nas troche takie niewolnic. Gdy pokazemy ze jestesmy na kazde zawolanie, oni to beda wykorzystywac. Nie chce namawiac do jakiegos buntu, ale szanujmy sie i dbajmy o swoje potrzeby bo tez jestesmy ludzmi i chcemy spelniac marzenia a faceci maja nas uszczesliwiac :-)

Zgadzam się , kobietki nie dajcie się.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Dlaczego my kobiety jesteśmy takie głupie???

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026